Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego dzi...

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 22:28
Przeczytałem również komentarze i co?
Wszystkiemu są winni rodzice. Po co wyjeżdżali na wczasy z tak małym
dzieckiem w nieznane. Łeba i Polska to busz afrykański a nie miasto i kraj
leżący w środku Europy. O ile dobrze pamiętam o podobnym przypadku w okresie
wakacyjnym czytałem na łamach GW rok temu.
Co robił lekarz pediatra - może spał? Być może nie życzył sobie by go budzono
bo i o takich sytuacjach pisała prasa. Kierowca który odmówi poszkodowanym
(rannym)w wypadku pomocy może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a
lekarz? Nie pomogą żadne pieniądze wpompowywane w slużbę zdrowia jak
zatrudnieni w niej ludzie będą nieodpowiedzialni.
    • Gość: Kris Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.nl.sykes.com 18.08.04, 08:50
      To co Twoim zdanie nalezy sie zamknac w czterech scianach i nigdzie nie
      wyjezdzac??? Co za paranoja Cie Hipokrates ogarnela? Wszystko jest dla ludzi
      tym bardziej wspolny urlop z rodzina, a skladki na ubezpiecznie w koncu wszyscy
      placa i bez wzgledu na to gdzie jestes w wypadku jakiegokolwiek zagrozenia
      zycia lekarze a tym bardzie szpitale nie maja prawa odmowic pomocy. A gdyby
      Ciebie tak odeslano z kwitkiem a czulbys ze jestes chory??? Trzeba w koncu cos
      pozmieniac w mentalnosci ludzi. Milego dnia
      • solange1710 Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d 18.08.04, 10:20
        Zgadzam sie. Po to placimy skladki ubez., zeby czuc sie bezpiecznie wszedzie. Tez mam male dzieci i
        lubie z nimi podrozowac, bo to dla nich spora atrkacja - taki wypoczynek w innym miejscu. Nie
        wyobrazam sobie, zeby teraz siedziec na miejscu, az moje dzieci skoncza powiedzmy 10 lat i dopiero
        zafundowac sobie wczasy. A zreszta, jaka gwarancja, ze dziesieciolatek nie zachoruje?????? Zadna.
        Pojechalam nad morze w 9 miesiacu ciazy i bylo ryzko, ze urodze Bog wie gdzie. Ale sie z tym
        liczylam. Na szczescie zdazylam wrocic z urlopu. Bo kto wie...
        Wstydzcie sie pracownicy leborskiego szpitala!
    • maszar Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d 18.08.04, 21:39
      Hipokratesie, a raczej hipokryto - czy dokładnie przeczytałeś ów artykuł - do
      dziecka zszedł lekarz dyżurny i nie zostało bez pomocy. A że rodzicom dziecka
      to nie odpowiadało - trudno...
      Pediatra ma pod swoją opieką oddział na którym dyżuruje - za jego pacjentów
      odpowiada, i za to mu płacą. Zgodnie z przepisami nie ma prawa opuścić terenu
      oddziału.
      Aby zatrudnić drugiego pediatrę na Izbie Przyjęć NFZ musi dać na to pieniądze -
      a do tego jak wiadomo nie jest skory;
      • Gość: matka Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 22:05
        Proponawałabym uważniej przeczytać komentarze i to wszystkie a
        zwłaszcza,którego autorem jest "matka" gdyż to ja jestem osobą,której lekarz
        odmówił zbadania mojego dziecka w Lęborku.Powtarzam: LEKARZ ODMÓWIŁ!A w jaki
        sposób może bronić się środowisko szpitala jeśli nie łgać do pani redaktor z
        Wyborczej,że to ja nie pozwoliłam zbadać mojego dziecka.Po co więc jechałam w
        środku nocy, we mgle z dwójką moich dzieci do szpitala?Gdyby ten lekarz
        zechciał obejrzeć dziecko,zwrócić uwagę na suchość śluzówki jamy ustnej i
        ust,pomarszczoną,suchą skórę na brzuszku to wiedziałby,że jest odwodnione.Mam
        wykształcenie medyczne i wiem,co działo się z dzieckiem.Próbowałam o objawach
        powiedzieć lekarzowi,ale ten nie chciał słuchać.Po wypowiedzeniu swoich
        niemiłych kwestii na temat,że nie będzie badał dziecka lekarz wstał,kierując
        się do drzwi.Moja dorastająca córka jest świadkiem zdarzenia.
    • Gość: matka Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 21:49
      Przeczytałam uważnie artykuł oraz komentarze i chciałabym dodać kilka uwag:
      - nie kłóciłam się na Izbie Przyjęć Szpitala w Lęborku,gdyż zdawałam sobie
      sprawę z miejsca ( szpital)i czasu zaistniałego zdarzenia
      - nie odmówiłam zbadania dziecka przez lekarza anestezjologa ( w moim mniemaniu
      specjalisty wszechstronnego i działającego w każdej grupie wiekowej).Zresztą po
      co miałabym odmówić badania skoro zostałam odesłana do prywatnego gabinetu
      wiedząc,że tam również dziecka nie będzie badał pediatra.
      - po pierwszych słowach lekarza dyżurnego,że dziecka nie będzie badał i nie
      będzie budził pediatry w środku nocy czułam straszną bezsilność i żal,że ja i
      moje dziecko zostałaliśmy potraktowani w taki sposób przez
      lekarza,człowieka,bliźniego.
      - moje działania były przemyślane,rozsądne,polegające na jak najszybszym
      udzieleniu fachowej pomocy 13-miesięcznemu dziecku,którego stan pogarszał się
      - jaką miałabym pewność,że po przyjęciu dziecka do szpitala,ktoś by się nim
      zainteresował,skoro wcześniej nas potraktowano w nieodpowiedni sposób?
      - a co z etyką,przysięgą lekarską ?
      - poza tym dziwi mnie fakt,że miejscowości nadmorskie,które zabiegają o
      turystów,nie zapewniają całodobowej opieki pediatrycznej,a lekarze którzy
      takowy dyżur pełnią po prostu boją się zbadać dziecko odmawiając pomocy.

      -
    • Gość: rozjemca Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 00:15
      Nie potrafię zrozumieć,dlaczego matka z jednej strony nie ufa żadnemu
      lekarzowi,który udzielał pomocy jej dziecku ,natomiast decyduje się na
      transport do Zgierza po telefonicznej rozmowie ze swoim lekarzem rodzinnym.
      Skoro miała skierowanie do szpitala,to czemu nie zachowała się racjonalnie jak
      odpowiedzialna matka i zamiast jechać kilkaset kilkaset km.do domu/Łeba-
      Zgierz/nie została z dzieckiem w szpitalu.
      Czytając opinię innych internautów dziwię się temu napastliwemu tonowi w
      stosunku do naszej służby zdrowia.Zapewniam panią,że gdy zaboli panią na plaży
      w Hiszpani ucho to na pewno nie czeka na panią w szpitalu laryngolog.
      I tak jak tutaj w Lęborku czy Łebie będzie się pani musiała udać do lekarza
      rodzinnego.
      A jak pani dziecko zachoruje we Francji i będzie je bolał brzuszek to droga do
      szpitala będzie wyglądała tak jak proponowano pani w Łebie i Lęborku.
      Na pewno w drzwiach szpitala nie będzie oczekiwał na pani dziecko pediatra.
      Takie są realia funkcjonowania służby zdrowia także w krajach w których poziom
      finansowania jest nawet dziesięciokrotnie wyższy.
      Myślę,że pani oczekiwań zdrowotnych nie dałoby się zaspokoić nawet w tamtych
      systemach.Jeżeli chcemy rozpatrywać opisane przez panią kłopoty w kategoriach
      winy to nawiązując do początku mojej wypowiedzi uważam,że pani też powinna
      mocno uderzyć się w piersi.
      • Gość: klipper Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 08:54
        Widać "rozjemca" nie miał do czynienia ze służbą zdrowia.
        Włos na głowie się jeży gdy pomyśleć o odsyłaniu rodziców np z poparzonym
        dzieckiem lub z uszkodzeniami ciała do innej jednostki po... skierowanie do
        szpitala.
        Rozumiem,że pacjent z zawałem lub udarem mózgu również musiałby udać się do
        innej jednostki po skierowanie do szpitala?!
        Jak to możliwe,że jednostka jaką jest szpital,który posiada odpowiedni
        sprzęt,której zadaniem jest udzielać pomocy ( w końcu po co są izby przyjęć?)i
        leczyć tak szafują ludzkim zdrowiem i życiem?
        W końcu po co zatrudnia się lekarza dyżurnego w porze nocnej,skoro nie ma on
        nic do roboty?Przecież to nasze publiczne, składkowe pieniądze są marnowane
        przez ludzi zasłaniającymi się Narodowym Funduszem Zdrowia.
        A właściwie dlaczego zatrudnia się lekarzy,którzy nie chcą leczyć?Przecież
        każdy może zmienić zawód jeśli go nie lubi.Dzięki temu wiele istnień ludzkich
        byłoby uratowanych.
    • Gość: znachor Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.icpnet.pl 21.08.04, 14:46
      Nie rozumiem, o co pretensje do lekarzy. Przecież dziecko nie umarło. A mogło, w
      tym wieku...
    • Gość: Piotras Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.gdynia.mm.pl 21.08.04, 15:40
      Matka jest pewno pielęgniarką, a wiadomo: te wiedzą wszystko najlepiej! I żaden
      lekarz nie będzie ją pouczać co ma robić!!
      • Gość: matka Re: Szpital w Lęborku odmówił przyjęcia chorego d IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.04, 20:56
        Nie jestem pielęgniarką.Ukończyłam Akademię Medyczną w Łodzi.Nie wymądrzam
        się,nie panikuję lecz rozsądnie oceniam sytuację.
Pełna wersja