Gość: comitu IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.08.04, 22:19 >>Podejście do życia<<. Po co wymyślać takie eufemizmy. Kwestia jest taka : ktoś jest chamem a ktoś inny nie jest. That's all. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: wiesz kto Skandaliczne zachownie żeglarzy IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 20.08.04, 22:22 takie zachowanie to standard wśród żeglarzy. nawet wśród mistrzów świata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawcio Re: Skandaliczne zachownie żeglarzy IP: *.ima.pl / *.ima.pl 20.08.04, 22:31 no cóż - ja jestem chamem ale tylko wtedy, gdy ktoś mnie prowokuje do takiego zachowania. Ale nigsy bym się nie załatwił na plaży, gdzie mogą mnie obserwować rodziny z dziećmi, to już przegina. Jeśli ktoś spędza cały dzień w kostiumie żeglarskim, to nic go nie usprawiedliwia, w końcu wokoło jest pełno wody i niech leje pod siebie. W fajnym kraju sobie żyjemy, następnym razem niech panowie sobie ulżą na ul. Długiej w Gdańsku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina nie zapraszać następnym razem IP: *.net / 212.160.158.* 21.08.04, 09:44 pal sześć, że dzieci widziały sikających chamów. Gorzej, że zrobili sobie ubikację z plaży, na której te dzieci się bawią. Jasne, czemu nie mają złapać jakiegoś choróbska, co nas to obchodzi... Ci panowie nie powinni moim zdaniem zostac więcej wpuszczeni na te zawody. Tego powinniśmy oczekiwać od władz klubu, czy organizatorów zawodów. To prawda, że nie mogą trzymać za rączkę dorosłych (?) facetów, ale prawda tez, że mogą już ich nie zaprosić i jeszcze ogłosić, dlaczego. Poza tym - sport, to nie tylko wynik. To właśnie zachowanie, styl życia. Wytrzymałość, znoszenie trudnych warunków do końca, nie tylko do mety. Korzeniowski (kciuki) idzie 40 km. Nie sądzę, żeby załatwiał się po drodze. Jak ktoś nie daje rady (jak ci dwaj), to niech wybiera krótsze zawody. Zeby ne mieć kłopotów z trzymaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enola Gay.co.uk Cham to sie zalatwi nawet w katedrze podczas komun IP: *.url.equinox.local / 212.85.1.* 21.08.04, 10:48 Zeglarze calego swiata maja swoj kodeks honorowy,ktorego 999 na 1000 przestrzega,bo ta dyscyplina przyciaga tylko cream od the cream ,elite ,wybrancow.Okazuje sie jednak niestety,ze wsrod ligi dzntelmenow sa parszywe owce,Barany nawet.Powinni miec dozywotni zakaz wyciagania reki do mieszkancow Wybrzeza...A straz Miejska w Spocie powinna im wymierzyc najwyzsze z molliwych mandaty karne.No i nie zapraszac chamstwa nigdy na zeglarskie zloty.Do tego sportu nadaja sie tylko zawodowcy,a nie obesrancy ...Zal mi ich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Roszkowski Re: Skandaliczne zachownie żeglarzy IP: *.acn.waw.pl 21.08.04, 20:21 hołota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaszub Re: Wisla do morza-Zatoka Guano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:04 Powstały śmierdzące wyspy na Wiśle Fot. Igor Morye / AG Jakub Chełmiński 25-07-2004 , ostatnia aktualizacja 25-07-2004 23:17 Tysiące litrów ścieków wpadają do Wisły w samym centrum. Smród nie pozwala spacerować po nabrzeżu na wysokości Starówki i Mariensztatu, czują go też kierowcy jadący Wisłostradą. Mimo obietnic urzędników śmierdzi coraz bardziej Smród z kolektora na wysokości ul. Karowej czuć od kilku miesięcy. W upały jest wprost nie do wytrzymania. Blisko lewego brzegu pojawiły się nowe wyspy usypane z nieczystości. Wyjątkowo niski jak na lipiec stan wody (wczoraj 103 cm) odsłonił w tym miejscu płycizny, na które napierają ścieki wypuszczane z kolektora. Kamienie pokryły się brunatną mazią, zatrzymują się na nich śmieci, które z zapałem wyjadają setki mew. - Całe błoto odkłada się na kamieniach i śmierdzi niemiłosiernie - stwierdza pan Józef, wędkarz, który w tym miejscu łowi od lat. Metro a sprawa smrodu O wypuszczaniu ścieków w środku miasta pisaliśmy w kwietniu. Wszystko przez budowę metra. Normalnie ścieki z Powiśla płyną rurami aż do kolektorów na Bielanach i już poza miastem trafiają do rzeki. Jednak na wysokości ul. Popiełuszki rury przechodzą ledwie metr nad budowanym tunelem metra. Ze względu na bezpieczeństwo górników trzeba było zamknąć kolektory i ścieki puścić ul. Karową. Teraz gdy stan Wisły jest dość niski, ujście kolektora znalazło się nad powierzchnią. Nieczystości spadają do rzeki z wysokości i tworzą obfitą kaskadę, co potęguje nieprzyjemny zapach. Jak zapewniał "Gazetę" w kwietniu Sebastian Bojemski z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, wszystko miało wrócić do normy na przełomie maja i czerwca, gdy budowa metra minie ul. Popiełuszki. Kaskada przez kurzawkę - To Metro opóźnia się z budową - odpiera dziś Sławomir Szczepankiewicz z MPWiK. Okazuje się, że plany pokrzyżowała kurzawka, czyli rozwodniona ziemia na trasie budowy metra. - Natrafiliśmy na nią podczas prac w tunelu zachodnim, dokładnie pod kolektorem. Zawiodły tradycyjne techniki osuszenia, musimy stosować nowatorskie - wyjaśnia Andrzej Wojciechowski, kierownik robót górniczych w Przedsiębiorstwie Robót Górniczych "Metro". Walka z kurzawką na ponad miesiąc zatrzymała górników w miejscu, gdzie rury ściekowe krzyżują się z tunelem. - Kolektor cały czas jest w strefie wpływu tarczy, którą drążymy tunel - mówi kierownik Wojciechowski. Dodaje, że górnicy już prawie poradzili sobie z kurzawką i za tydzień, najwyżej dwa, miną ulicę Popiełuszki. A wtedy ścieki z Powiśla znów popłyną przez miasto rurami i nad Wisłą powinno przestać śmierdzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Gadomski Re: Skandaliczne zachownie żeglarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 09:22 Przepraszam wszystkich za moje zachowanie na plaży. Wstyd mi. Jestem gotowy na poniesienie konsekwencji. Jednoczesnie informuję że w artykule podana jest nieprawda: mój załogant Marek Średziński nie załatwiał potrzeb fizjologicznych na plaży. Zrobił to ma pełnym morzu, gdzie nikt go nie widział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pwalencik Re: Skandaliczne zachownie żeglarzy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.08.04, 19:10 1. Siusiał tylko Gadomski (za co sie pokajał na tym forum)tyle że POD katamaran. Nie biegał z interesem na wierzchu... Następnym razem nasiusia biedak w kombinezon. I cała sytuacja wyglądała nieco inaczej. 2. Pod "Chińczykiem" nie można było wylądować bo nie było zezwolenia na wjazd samochodów z wózkami pod łódki- były za to mandaty... 3. Katamarany lądowały na kawałku plaży użytkowanej przez Sopot Yacht Club, co prawda nie ma stosownych tablic, ale mam nadzieję że to się zmieni... 4. Tam nie ma przy plaży kibelka. Czy pan Maślankiewicz z rodziną siusiali w ustronnym miejscu- na wydmie? Za to grozi mandacik... A co na to gospodarze Sopotu? Może by tak jednak postawić kibelki? 5. Autorze, następnym razem sprawdź jak było. No i przeproś Sredzińskiego za przypisanie mu tego wyczynu. A jeśli tego nie zrobisz, to znaczy, że jesteś zwyczajnym dupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś