Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Prawa

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.09.04, 23:06
Brawo Gazeta. Problemu i tak się nie rozwiąże bez aktywnego udziału środowisk
akademickich i prawniczych, a one, jak widać, uznają że wszystko jest OK w
konserwowaniu układów.
Ale poruszacie te problemy. Pokażcie ludziom jak mali ludzie kształcą
prawników i są prawnikami. Pokażcie, co oznacza w Polsce "sprawiedliwość" na
której straży stoją ci mali ludzie. Pokazujcie Wolańskiego, pijanego sędziego
wracającego z pracy, sposób przyjmowania na studia i do korporacji dzieci
prawników. Kto wreszcie zrobi z tą kliką porządek ?
    • Gość: Zbigniew Jan Re: Kaszub i chrzescjanin IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.04, 23:17
      Taki uczciwy Kaszub i taki nieuczciwy chrzescjanin, trzeba go sprawdzic, bierze
      forse ? TRZEBA TO SPRAWDZIC ale kto to zrobi jak cale no prawie sadownictwo i
      adwokatura wraz z prokuratura skorupowani kto to zrobi???????????? NAM POTRZEBA
      CZLOWIEKA CZYSTEGO JAK MARSZALEK PIUSUDZKI zeba z ta anarchia zrobic porzadek
      • Gość: Zbigniew Jankowski Re: Kaszub i chrzescjanin IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 15:03
        Nie wiem kto jest autorem wypowiedzi pt: "Kaszub i chrzescjanin", ale
        podpisanie się pseudonimem Zbigniew Jan może sugerować, że to ja jestem autorem
        tej wypowiedzi. Absolutnie i jednoznacznie temu zaprzeczam.
        • Gość: Kaper Re: Kaszub i chrzescjanin IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 26.09.04, 14:34
          Kieruję w tym miejscu pytanie do Zbigniewa Jankowskiego, członka Zarządu
          Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, czy sprzeciwia się wyjaśnieniu
          sprawy poważnych podejrzeń o dużej wadze etycznej i społecznej, ciążących na
          jednej z czołowych postaci Zrzeszenia, członku Rady Naczelnej tej organizacji,
          rektorze UG Andrzeju Ceynowie. Czy, w kontekście przesłanek wskazujących na
          nepotyzm panujący w środowisku prawniczym, Zbigniew Jankowski darzy pełnym
          zaufaniem polski wymiar sprawiedliwości?
      • Gość: Kaszuba Re: Kaszub i chrzescjanin IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.04, 16:50
        Nie mam nic przeciw temu, aby wziął Pan kilka godzin korepetycji i nauczył się
        poprawnej polszczyzny. Otóż mieszkaniec Kaszub to Kazuba, a nie "Kaszub". Poza
        tym warto poduczyć się historii i dowiedzieć, dzięki komu Polska odzyskała po
        Pierwszej Wojnie Światowej dostęp do morza itd. ....
        • Gość: Zb.M.Jankowski Re: Kaszub i chrzescjanin IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 17:21
          Komu zwraca Pan/Pani uwagę na poprawność językową? Zbigniewowi Janowi czy
          Zbigniewowi Jankowskiemu?
        • Gość: Kaper Re: Kaszub i chrzescjanin IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 26.09.04, 11:27
          Jeśli uznajemy, że kaszubski jest odrębnym językiem, to w zależności od tego,
          czy mówimy po polsku, czy po kaszubsku, stosujmy odpowiednie reguły
          poprawności. Po kaszubsku powiemy "Kaszëba" ewentualnie "Kaszuba", zaś po
          polsku "Kaszub". Szanujmy czystość języka - zarówno polskiego jak i
          kaszubskiego.

          Nie rozumiem, co udział Kaszubów w uzyskaniu przez Polskę dostępu do morza, ma
          wspólnego z oceną postawy rektora Uniwersytetu Gdańskiego.

          Równocześnie zauważam, że tenże rektor jest członkiem Rady Naczelnej Zrzeszenia
          Kaszubsko-Pomorskiego i mówi się o nim jako o potencjalnym kandydacie na
          prezesa ZKP (wybory są w grudniu). Ciekawe, czy dla Kaszubów ma znaczenie, że
          osoba ich reprezentująca może być zamieszana w dość obrzydliwą aferę.
      • Gość: Maryna Re: Kaszub i chrzescjanin IP: *.gdynia.mm.pl 25.09.04, 20:58
        Sytuacja jest prosta. 1 października zostana ujawnione listy poszczególnych
        grup.Kto dociekliwy może poslugując się lista przyjetych w wyniku egzaminow
        odłowić TYCH Z ODWOLANIA i OPUBLIKOWAĆ, co gorąco polecam
    • les1 Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Prawa 13.09.04, 23:20
      Stara gwardia nie umiera tak latwo!!! Prawda panie "rektorze" ze slynnym
      nazwiskiem?
      Tak to, podobno, uczysz nastepne pokolenia?....Z ciebie maja brac przyklad?
      Witajcie w Polsce!!!

      les1
    • Gość: Lilianna Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.onhill.gda.pl 13.09.04, 23:22
      .. oto Polska właśnie...
      • Gość: zgrzyt TWARDE PRAWO ALE PRAWO ///// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:48
        TWARDE PRAWO ALE PRAWO /////

        TWARDE PRAWO ALE PRAWO

        TWARDE PRAWO ALE PRAWO

        ole ;)))))))))))))
    • ewa9823 Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr 13.09.04, 23:24
      a tak pięknie pouczał Pan studentów, że nie można kalać uczelni ściąganiem na
      egzaminach. Ponoć ryba psuje się od głowy. Życzę Panu, Panie Rektorze dalej
      dobrego samopoczucia ...
    • Gość: czekam Krótkie sprostowanie IP: 200.48.218.* 13.09.04, 23:38
      Zanim prawnicy triumfalnie wytkną pomyłkę. Opisywany pijaczek, twórca "pomroczności jasnej" nie jest sędzią, tylko wicedziekanem Okręgowej Izby Adwokackiej w Gdańsku.
      Musi się cieszyć dużym szacunkiem wśród kolegów po fachu.
      Jego "osiągnięcia" zostały też docenione w inny sposób:
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,43948,1906117.html
      • Gość: ona Re: Krótkie sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:32
        wybory na wicedziekana rady adwokackiej dopiero w czw, wiec p. wolanski nim byc
        nie moze ;D heh poza tym on zapowiedzial, ze o taki wybor zabiegac nie bedzie.
        (inna kwestia, ze nikt by go juz teraz nie poparl)
    • Gość: karolcia Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 07:06
      przyczepiliscie sie do UG, a przeciez nie słyszałam o uniwerku, gdzie nie ma
      załatwiania egzaminów "na lewo". Reszta świata to święci? I nie tylko na
      wydziale prawa są przekręty. Zawsze odezwie sie jakis skrzywdzony nieuk, który
      zamiast sie uczyc - liczy na cud i podpiera sie łapówką. Ja dostałam sie na 2
      uczelnie, mogłam wybierac, gdzie studiowac, i to bez niczyjej pomocy. Studia
      tez skonczyłam. Sama, dzieki sobie. A na układy nie ma rady, skoro cały kraj to
      niemal sami katolicy, do koscioła biegaja, a życie...cóż, po to są reguły, by
      je łamać. Tak narodzie wybrany, zawsze wszyscy sa winni, tylko nie Polacy.
      • Gość: ja_19 nie wypowiadaj się jak nie wiesz IP: *.mosar.pl / *.mosar.pl 14.09.04, 09:19
        Zdawałaś w tym roku na prawo n UG? Nie? To po co się wypowiadasz o rzeczy, o
        ktorej nie masz zielonego pojecia? Ja nieukiem nie jestem. CHodziłam na kurs,
        który doskonale przygotował mnie do egzaminów. Zdobywałąm na nim bardzo dużo
        punktów. A były to testy z lat ubiegłych i specjalnie układane przez naszego
        wykłądowce, zresztą pracującego również na UG. I co mi to dało? Zmarnowałam
        600zł, bo przecież musieli podzielić ludzi na gorszych i lepszych. Taka jest
        prawda. Kto pisał ten wie. I wybacz, ale nie ma to nic wspólnego z nauką bądź
        nie.
        • Gość: Adam P. Oszustwo na UG (prawo) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 09:24
          W tym roku oszukano w chamski sposób dużo osób, bo pomimo, iż zmieściły się w
          limicie na prawie (250 miejsc) nie przyjęto ich. Tylko dlatego, że nie miały
          nazwiska Ceynowa lub jakiegoś sędziego. TO zwykłe chamstwo i oszustwo, za które
          odpowiedzialny jest REKTOR!!!
          • Gość: Ale Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: 62.233.169.* 14.09.04, 10:42
            Ale z was beka, ludzie a myslicie ze dlaczego ja , i wielu wielu innych moich
            znajomqw nawet nie probowalo ?? odpowiedz jest bardzo prosta, pzreciez nie
            posiadamy zadnych ,,plecow" a nie od dzis wiadomo , ze tylko tacy sie tam
            dostaja.
            • Gość: mały miś Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: 195.116.64.* 14.09.04, 14:42
              to niezły z ciebie frajer, że nie próbowałeś... dostałem się bez "pleców." Na
              aplikację też się dostałem i też bez pleców. Pozdrawiam, frajerze!
              • Gość: Ale Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: 62.233.169.* 14.09.04, 22:23
                twoja stara frajer :d
              • Gość: Do misia Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.04, 12:20
                Daj kontakt misiu, bo moja córa która skończyła prawo ma inne zdanioe o
                aplikacjach...
                • Gość: mały miś Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: 195.116.64.* 17.09.04, 12:45
                  Dużo uczyc sie trzeba i nie słuchac tych pierdół, że wszędzie układy i korupcja
                  bo tak to można na tyłku do końca życia siedzieć i nic nie osiągnąć. Twoja
                  córka w pewnym stopniu ma rację, ale z odrobiną zapału i motywacji można się
                  przebić przez ten "mur". Wsród moich znajomych jest kilku aplikantów (robią
                  apl. państwowe (sądową lub prokuratorską), ale też korporacyjne (radcowskie) i
                  żaden z nich nie trafił tam przez układy czy znajomości...
            • Gość: mmm Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 21:15
              frajerze nie znasz zasad egzaminu na aplikację: w pierwsze kolejności zdajesz
              test , który jest przygotowany w Warszawie, później zdajesz egzamin ustny,
              Poziom prac pisemnych jest zdumieawająco niski i brawo dla świadomości twojej,
              że nie przystąpiłeś do egzaminu,
          • Gość: zła Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 22:40
            Rozumiem ,że lista przyjętych na prawo z odwołań jest otoczona rabkiem
            tajemnicy ale to samo spotkało ludzi z admninistracji.Osobiście jestem
            rozgoryczona iz moje odwołanie nie zostało przyjęte,choć zabrakło mi jedynie 2
            pkt'ów.Jednak gdy chciałam zobaczyć liste pryjetych powiedziano mi ,że nie
            zrobią tego.Miałam podać tylko nazwisko...Początkowo byłam zła sama na siebie
            że nie napisałam "ubarwionego" odwołania..bo jak widać tylko takie brano pod
            uwagę.Jednak nigdy nie stosowałam takich tanich chwytów i stosować nie
            bede.Jestem zła..jednak mam nadzieje ,że w któtce sprawa sie rozwiaże!
          • Gość: Kola Re: Oszustwo na UG (prawo) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 23:55
            Studiuję prawo i doskonale wiem co się dzieje na wydziale. Można się
            dostać "normlnie". Jeśli zdasz egzamin (wcale nie jest zastraszająco trudny )to
            się dostajesz, tu kryteria są jasne. Można zawsze zajrzeć do swojego testu,
            wyniki egzaminów są jawne. Przy wynikach pojawia się test z poprawnymi
            odpowiedziami i zaznaczenim miejsca w podręczniku gdzie sprawdzasz, że
            faktycznie tak jest. Pytania formułowane dokładnie z zalcanych książek, słowo w
            słowo, zdanie w zdanie. Mimo wszystko znam wiele osob, którym brakowało "kilku"
            punktów, a jednak są studentami prawa. Na wydziale krążą legendy o tym które
            dziecko vipowskie się dostało i w jaki sposób. Jest sporo takich ludzi. To
            niewiarygodne, ale jak najbardziej prawdziwe !!!!! Dzieci "znanych", którym
            zabrakło punktów są przyjmowane na wydział. W końcu kto to widział, żeby
            córka/syn znanego sędziego/adwokata/notariusza etc. się nie dostała ???
        • Gość: Karolcia Re: nie wypowiadaj się jak nie wiesz IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 22:26
          nie tylko zdawałam, ale i skonczyłam, z dyplomem na 5. prawo właśnie. Dalej
          tez sie dostałam, bez pleców. I co Ty na to?
          • Gość: historyk Re: nie wypowiadaj się jak nie wiesz IP: *.one.pl / *.one.pl 18.09.04, 22:24
            Wyjątek potwierdza regułę.
            • Gość: MG Re: nie wypowiadaj się jak nie wiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 16:57
              Dodam jeszcze jeden "wyjątek". Moja córka wybrała prawo juz w IV klasie szkoły
              podstawowej. Od tego czasu solidnie pilnowała przedmiotow egzaminacyjnych.
              Dostała sie na pierwszym miejscu! W pierwszej 50-ce dostają się tylko najlepsi.
              Niejasności mogą być pod koniec listy, ostatnie 50 miejsc.
              Na aplikacje przygotowywała się od pierwszego roku, zbierała wszystkie testy z
              kilku lat. Dostała się na drugim miejscu. Stwierdziła, ze ten pierwszy był
              lepszy, potem razem byli na aplikacji. Ze środowiskiem prawnikow nie mamy nic
              wspolnego!
        • Gość: me Re: nie wypowiadaj się jak nie wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:35
          no a ja sie w tym roku na ug na wpia dostalam. i b duzo punktow mialam. no i w
          pazd dostane index. ale pracy tez bylo b duzo. chyba przede wszystkim tego. bo
          odrobiny wiary tz trezba bylo.
        • Gość: danda Re: nie wypowiadaj się jak nie wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:13
        • Gość: absolwent Re: nie wypowiadaj się jak nie wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:21
          Nie gadaj glupot!!! Ja nie chodzilem na zaden kurs i sie dostalem egzamin nie
          byl az taaaaaaaaaki trudny. Te wszystie "zajete" miejsca to mit. Dopiero po
          studiach zaczynaja sie schody. Powodzenia za rok
    • Gość: LEX Pani Beata powinna byc w trybie natychmiastowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 11:36
      zwolniona z pracy, poniewaz nie zna sie na sprawach na temat ktorych zabiera
      glos. NIE zna ustawy o ochronie danych osobowych i publicznie daje temu dowod!
      Nalezy zawiesic rekrutacje na wydzial prawa. To zadanie dlo MIMISTERSTWA.
      • Gość: ona Re: Pani Beata powinna byc w trybie natychmiastow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:39
        w takim razie niech na wszystkie uczelnie rekrutuja odpowiednie ministerstwa.
        ale wtedy trzeba zniesc zapis o autonomii szkol wyzszych... a z czym to sie
        wiaze? a wlasnie
        • Gość: literat Autonomia to nie znaczy prywatny folwark. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:49
          UCZELNIA JEST PANSTWOWA i w zawiazku z tym obowiazuje jawnosc rekrutacji.
          Dotyczy to z reszta tez szkol prywatnych. Nadzor MEN konieczny!
    • Gość: debesciak Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.olnet.pl 14.09.04, 14:48
      prawda jest taka że jego magnificencja nie pierwszy raz sie potknął i chyba
      czas najwyższy pomyśleć o złożeniu urzędu dla dobra UG. bo opinia po kraju sie
      rozniosła i wstyd dla studentów i pracowników, przynajmniej tych uczciwych. a
      swoją drogą to ciekawe co zrobi prokurator. a może warto przyjrzeć się
      problemowi innych uczelni , np. akademii medycznej. każdy kto ma z tym coś
      współnego to wie o czym pisze...
      zdrowia zycze Panie Rektorze
    • Gość: Mikil Co za chamski Kaszub... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:56
      Kiedy ten rektorzyna poda się do dymisji???
      • Gość: Kaszuba Re: Co za chamski Kaszub... IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.04, 16:55
        Człowieku, nie jesteś godny stanąć na końcu cienia profesora Ceynowy, a co
        dopiero obsypywać wyzwiskami. O tym, że Ci daleko do cienia świadczy chociażby
        słowo "Kaszub". Otóż mieszkaniec Kaszub - to Kaszuba, a nie Kaszub. Poducz się
        języka polskiego.

      • Gość: też Kaszub Re: Co za chamski Kaszub... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 21:19
        nie lubisz Kaszubów, to ryzykowne w tym środowisku regionalnym
      • Gość: Kaper Re: Co za chamski Kaszub... IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 26.09.04, 11:40
        Zostaw Kaszubów, to tacy sami ludzie jak inni, tak samo są wśród nich ludzie
        uczciwi i kanalie. Kaszubów co najwyżej można pytać czy chcą, by ich
        reprezentantem był rektor Ceynowa.

        Po kaszubsku mówimy "Kaszëba" / "Kaszuba".
        Po polsku mówimy "Kaszub".
    • Gość: normalny Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:41
      Polska to kraj absurdu. Aczkolwiek student prawa, ktory najpierw wrecza lapowke
      za to by dostac sie z odwolania na studia dzienne, a potem jak okazuje sie, ze
      dostalby sie bez pomocy zada zwrotu lapowki wreczonej wczesniej to jakis sen
      pijanego. Rozumiem, ze ten student chcial przeniesc sie na studia dzienne ale
      chcial to zrobic w sposob nieuczciwy co powinno go automatycznie dyskredytowac
      jako przyszlego prawnika. Nic dziwnego, ze potem mamy taki wydzial
      sprawiedliwosci skoro juz na studiach ucza ich jak omijac i lamac prawo oraz
      znajodwac sie w ukladach. Nie rozumiem jak "Gazeta Wyborcza" moze nie
      napietnowac tak nagannego postepowania jak owego studenta wreczajacego lapowke.
      Przeciez on dopiero poszedl na policje jak okazalo sie, ze lapowka nie byla
      potrzebna i nie dostal jej zwrotu. To swiadczy o jego sposobie myslenia i braku
      etyki. Co innego, gdyby zrobil prowakacje z udzialem policji i dowiodl przed
      swoimi egzaminami, ze wrecza sie lapowki za dostanie sie na studia na wydziale
      prawa. Ale on wykazal sie po prostu zwyklym cynizmem, a nie zadna uczciwoscia.
      Obledem jest korupcja jaka panuje w tym kraju. Im dluzej budujemy demokracje
      tym gorzej pod tym wzgledem.
      • maatti Do normalnego 15.09.04, 09:59
        Gdybyś się umówił z babką na 4000zł że jak nie zdasz to Cię przyjmą i potem
        zdałbyś uczciwie egzamin to od razu byś pobiegł do niej po zwrot pieniędzy a
        nie na policję taka jest prawda, więc po co stawiasz się za wzór... jest coś
        takiego jak "złamanie solidarności miedzy dającym a biorącym" i to powoduje że
        wina studenta jest znikoma, gdyby poszedł od razu na policję, sprawa by się
        pewnie rozmyła a kobieta wyśmiałaby go w żywe oczy, oczywiście że nie pochwalam
        ani dawania ani brania, ale patrząc na uczciwość i porównując: instytucja
        państwowa szanowana a jakiś student to odpowiedz sobie sam...
        • Gość: Ewunia 28 Re: Do normalnego IP: 213.17.133.* 15.09.04, 13:07
          czyli Matti wedlug Ciebie sa rozne uczciwosci?
          • maatti Do Ewuni 15.09.04, 16:07
            Uczciwość jest jedna, czyżbyś była pracownikem UG?
      • Gość: Mottlauspucker Korupcja i nieuczciwość zawsze były, są i będą, IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 24.09.04, 10:13
        również w środowisku prawników.
        Zwalczać te zjawiska oczywiście należy, ale trzeba uważać w jaki sposób się to
        robi. Boje się, że jedynym rozwiązaniem jakie mogłoby być w tej chwili
        wprowadzone będzie powołanie jakiegoś nowego ciała weryfikującego przyszłych
        i/lub obecnych prawników pod kątem uczciwości, postawy moralnej etc.
        M.in. takie zadanie miały przecież spełniać samorządy zawodowe, a jesli dojdzie
        co do czego, to kryją kolegów (nie tylko prawnicze, ale również lekarskie i
        inne).
        Niestety środowisko prawników to jedna wielka sitwa i taka komisja służyłaby
        tylko większym ograniczeniom w dostepie do zawodu.
        Moim zdaniem należałoby w ogóle zlikwidować aplikacje prawnicze, ewentualnie
        wprowadzić egzamin państwowy dla kandytatów na sędziów, prokuratorów i inne
        posady państwowe.
        Co do innych zawodów, zwłaszcza adwokatów i radców prawnych - należałoby
        wprowadzić mozliwość wykonywania ich od razu po studiach - wówczas wolny rynek
        przeprowadziłby najskuteczniejszą weryfikację pod względem kompetencji
        prawniczych, a i jakaś weryfikacja "uczciwościowa" przy okazji by zaszła.
    • Gość: Seba Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.limes.com.pl 14.09.04, 16:17
      Szanowni redaktorzy! Nie ustawajcie w odkrywaniu prawdy!!! To jedyny sposób na
      ta matnie!!!
    • Gość: kosmita Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.one.pl / *.one.pl 14.09.04, 16:20
      A ja znam jeszcze jedna sprawe, brudna sprawe. I to z mojego otoczenia. osoba
      ktorej zabraklo 2 pkt, nie dostala sie z odwolania, natomiast syn honorowego
      konsula jednego z krajow skandynawskich, ktoremu zabraklo ok 25 pkt oczywiscie
      sie dostal... bo syn konsula... to nie jest sprawiedliwe...
    • Gość: Ksywa Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: 217.153.193.* 14.09.04, 16:25
      Teraz prof. Płachta chyba umiera ze śmiechu. Dziekan Warylewski zarzekał się,
      że u niego będzie porządnie i uczciwie, a tu proszę...

      Ksywa
    • Gość: zorientowany Śledztwo w sprawie korupcji IP: *.autocom.pl 14.09.04, 19:41
      info.onet.pl/979657,11,item.html

      Kraj
      PAP, JP /2004-09-14 19:21:00

      Śledztwo w sprawie korupcji na uniwersytecie

    • Gość: Observer Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: 195.229.241.* 15.09.04, 07:17
      Przyjeto 267 studentow z czego 55 z odwolan. To daje ponad 20% ogolu przyjetych!
      Funny! Jego Magnificencja Rektor mowi ze "wzgledy zdrowotne lub trudne
      sytuacje..." Coz, popatrzmy jak ci extra przyjeci "chorzy" jezdza w Alpach na
      nartach i jakimi "furami" przyjezdzaja na zajecia. Ale coz,prawnicy wiedza
      najlepiej , ze niem na tym swiecie sprawiedliwosci
    • Gość: Seba zasrywa imię uczelni którą skończyłem IP: 195.116.62.* 15.09.04, 09:40
      przez swoje osobiste gierki.
      • Gość: solidny Re: zasrywa imię uczelni którą skończyłem IP: *.tx-dallas0.sa.earthlink.net 15.09.04, 13:33
        a tobie ciemniaku cos sie niepodoba?
        co wolno panu Rektorowi to nie tobie
        ty mozesz panu papierem podetrzec gdy on to robi
        kapito?
    • Gość: afera:)!? Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 15:36
      to ze na studia,bardziej popularne niz inne( min:prawo), w pierwszej
      kolejnosci dostają sie osoby z "plecami" to zadna nowosc. Ja miałem podobna
      sytuacje w 2001 roku na egzaminie(prawo)uzyskałem 42pkt tyle samo co syn
      Donalda Tuska, mimo składania odwołania( choruje na astme)ja sie nie dostałem
      on tak.Ja... nie jestem synem wpływowej osoby...
    • Gość: misterxy Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=15801669
    • Gość: czytelnik korupcjogenne IP: *.kielce.net.pl 16.09.04, 09:44
      Taka postawa rektora sugeruje jedynie że ma nieczyste sumienie.
      Żal mi że takie piękne miasto jak Gdańsk zapisuje się po raz drugi (po
      pomroczności jasnej) czarnymi zgłoskami w tworzeniu z Polski państwa
      praworządnego.
      Przyjmowanie dzieci prawników czy lekarzy nie dysponujących wiedzą, ale
      kuchennymi drzwiami jest niestety szeroko praktykowane na uczelniach, ale to co
      ten rektor wyprawia, to całkowite przegięcie.
      Stworzył system korupcjogenny - no i proszę - jest łapówka. Ale czy tylko ta
      jedna była? I czy tylko "brała" urzędniczka? Szczerze wątpię.

      P.S.
      Dzieci sędziów i adwokatów są przyjmowane mimo iż wiedza nie grzeszą, potem
      kończą studia i następnie sądy, prokuratury, kancelarie itp zaludniają bandy
      leniwych debili. Raj dla zorganizowanej przestepczości, aferzystów
      przedsiębiorców. I tak za bezczelność pana rektora zwykli obywatele dostają w
      d...
    • Gość: Student Komisj kieruje z tego co wiem prof. Zajadło. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:19
      Ciekawe?
    • Gość: absolwent prawa UG Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.09.04, 11:10
      no jasne, córka przyszłego rektora nie może nie dostać się na studia!!! to
      przecież nie do pomyslenia, żeby np. przez cały rok się uczyła i chodziła na
      korepetycje, żeby znowu spróbwować się dostać... a ja przez całe liceum
      zapierdalałem, żeby dostać się na studia... nienawidzę takich ludzi jak
      ceynowa!!! powinno się rozpedzić to całe towarzystwo!!! ale w tym pojebanym
      kraju to niemozliwe...
      • Gość: mendrzec Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.tx-dallas0.sa.earthlink.net 16.09.04, 16:09
        absolwent prawa -jestes huiem
        • Gość: Dexter's Lab Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.clitical.com, / *.tpnet.pl 10.11.04, 15:17
          Ty zas jestes bezwartosciowym imbecylem, co udowadnia nie tylko twoja
          antyortografia. Moze zrob swiatu przysluge i polknij butelke srodkow nasennych?
    • Gość: patrycja skandal na prawie i tyle IP: *.gino / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:07
      uważam ze to skandal!!! zawsze sie mówiło że korporacje (notariuszy, radców i
      adwokatów) faworyzują "swoich" (dzieci i wnuki prawniów) ale nie sądziłam że
      machlojki zaczynają sie juz na poczatku prawniczej drogi. Ogarnia mnie złość ze
      zyje w kraju gdzie bezprawie dzieje sie w świtle jupiterów, wszyscy o tym
      wiedza i nikt nie robi by temu zapobiec. Brawo dla Gazety za poruszenie tego
      tematu.
      • Gość: patrycja Re: skandal na prawie i tyle IP: *.gino / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:17
        i jeszcze jedno, sama nie dostałam sie na dzienne (ach te 3 punkty) więc
        poszłam na zaoczne. niestety nie dość ze wielu wykładowców traktuje nas jak
        gorszy gatunek studentów, to niektórzy wręcz nas "olewają" niejednokrotnie
        wykładowny nie zjawiali sie na zajęciach nie próbując ich odwołać czy chociażby
        zostawić informacji że nie raczą sie zjawić, nieraz człowiek czekał kilka
        godzin (bo okienko) na zajęcia które sie w ogóle nie odbywały. Skonczyłam
        wreszcie te studia i nei mam zamiaru nigdy wiecej pojawić sie w tych murach ....
    • leszek.sopot Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 15:22
      Gazeta znowu mnie niemile zaskoczyla - przede wszystkim brakiem etyki. Rozumiem
      ciekawosc by otrzymac dwie osobne listy przyjetych kandydatow na pierwszy rok
      wydzialu prawa oraz informacje o tym kogo poieral prezes Sadu Okregowego i Rady
      Adwokackiej, ale jak dowiesc, ze takie poparcie moglo miec wplyw na przyjecie -
      tego nie wiem. Bo jak sie okaze, ze czesc kandydatow bez takiego poparcia sie
      jednak dostala, to czy gazeta wywnioskuje, ze dostali sie z powodu lapowki, lub
      jakichs innych plecow? A co, jesli ktos pomimo takiego wsparcia sie nie dostal?
      A jesli sie dostal z takim poparciem, ale oprocz za jego przyjeciem przemawialy
      inne, wazniejsze powody? Czy wszyscy przyjeci na podstawie odwolan powinni byc
      naznaczeni, ze dostali sie w sposob nieuczciwy?
      Co innego jednak mnie zbulwersowalo. Jezeli corka rektora wybrala wydzial prawa
      i zdala tam pozytywnie egzamin wstepny, to rektor ma sie z tego tlumaczyc? Jak
      po prostu chamsko brzmi to ostatnie zdanie artykulu z tym wtraceniem
      slowa "uwaga" wzmocnionego wykrzyknikiem: "Faktycznie: Ceynowa rządzi uczelnią
      od października 2002. Ale - uwaga! - retorem został wybrany kilka miesięcy
      wcześniej - w marcu".
      Taka insynuacja i w ten sposob napisana swiadczy o tym, ze epitet brukowiec dla
      takiej pisaniny to bardzo lagodne okreslenie.
      Szanowna redakcjo, czy gdybym ja byl rektorem UG i moja corka nie chcialaby byc
      fryzjerka lecz miala ambicje zdobyc wyksztalcenie wyzsze, to mialbym zakazac
      jej studiowac w Gdansku? Czy piszac o tym pragniecie uprzedzic przyszlych i
      obecnych rektorow, dziekanow i wszystkich pracownikow naukowych UG by
      wzbraniali swoim dzieciom studia na uczelni, na ktorej pracuja? Jesli to
      robicie z troski o ich dobre imie, to chyba powinni byc wam wdzieczni. Szkoda
      jednak, ze nie uprzedziliscie rektora UG wczesniej, na pewno by was posluchal i
      wyslal corke np. do Krakowa.
      • Gość: qwerty Re: Etyka dziennikarska? A po co? IP: *.osk.pl / *.osk.pl 16.09.04, 15:57
        W pogoni za sensacja nie postawiono sobie takich pytan.
        • leszek.sopot Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 16:15
          Gość portalu: qwerty napisał(a):

          > W pogoni za sensacja nie postawiono sobie takich pytan.

          Czy tylko chodzi o pogon za sensacja? Moze tak, a moze jeszcze o cos innego,
          ale nie wiem. Problem korupcji jest bardzo wazny, ale wazne jest tez to, jak
          sie go traktuje i opisuje.
          Poza problemem korupcji Gazeta zajela sie takze zbyt pospiesznie problemem
          studenyow przyjetych na studia z odwolania. Ale zajela sie tylko studentami na
          wydziale prawa. Przypadki kumoterstwa sa na wszystkich uczelniach, jak i na
          wszystkich uczelniach z odwolania dostaja sie takze mlodzi ludzie w sposob
          uczciwy. Czy kazdy syn prawnika to szuja, czy kazdy prawnik to lapowkarz. Mozna
          by w ten sposob traktowac takze przyjecia na AWF ASP czy do szkoly muzycznej i
          wszystkich innych uczelni...
      • Gość: KOzak Co za bełkot, drwisz czy o drogę pytasz.Atakujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 15:58
        dziennikarzy, że piętnują korupcję i nepotyzm. Zmiłuj sie!
        • leszek.sopot nie interesuje mnie twoje samopoczucie 16.09.04, 16:05
          Gość portalu: KOzak napisał(a):

          > dziennikarzy, że piętnują korupcję i nepotyzm. Zmiłuj sie!

          Rozumiem pietnowanie korupcji, rozumiem niezadowolenie z nieudostepnienia
          pelnej listy przyjetych, ale nie rozumiem, dlaczego przy pisaniu tych tekstow i
          komentarzy nie zadano sobie takich pytan, jakie ja postawilem.
          Ty piszac do mnie swoj post znizyles sie do poziomu gazety, ktora napisala, ze
          rektor opowiada dyrdymaly. Wiem ze zarzucanie komus belkotu lub dyrdymal jest
          sposoboem pokazywania swojej wyzszosci. Malo mnie jednak obchodzi twoje
          samopoczucie, interesuje mnie za to sedno sprawy.
          • Gość: KOzak Dla mnie ( i chyba tez innych ) sednem sprawy jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 16:42
            korupcja-nieprawidłowości przy rekrutacji. Zachowanie dziennikarzy to wtórny
            (wynikajacy z tego głownego )problem. Bez dziennikarzy prawdopodobnie
            ukręconoby łeb sprawie. pozdrawiam.
            • leszek.sopot Re: Dla mnie ( i chyba tez innych ) sednem sprawy 16.09.04, 16:53
              Gość portalu: KOzak napisał(a):

              > korupcja-nieprawidłowości przy rekrutacji. Zachowanie dziennikarzy to wtórny
              > (wynikajacy z tego głownego )problem. Bez dziennikarzy prawdopodobnie
              > ukręconoby łeb sprawie. pozdrawiam.

              Z tym sie zgadzam i milo mi, ze nie zarzucasz mi juz belkotu:)
              Problem dziennnikarzy, jak piszesz, tez jest powazny, ale zgadzam sie, ze nie
              jest on istota problemu korupcji i nieprawidlowosci na UG. Nalezy jednak
              pamietac o tym, ze sposob przedstawienia problemu wazy takze na wyciaganych
              wnioskach. A tu wielu z internautow wyciagnelo bardzo daleko posuniete wnioski
              i wrecz zachecaja do polowania na czarownice. Do takich nagonek bylem
              przyzwyczajony, ze stosuje je prasa brukowa, a nie ta, ktora czyta takze
              inteligencja. Polecam ksiazke "Utracona czesc Katarzyny Blum" - o nagonce
              dziennikarzy niemieckich spod znaku Bilda. Nie chcialbym, zeby do takiego
              poziomu spadla i GW.
              Pozdrawiam
          • Gość: w.m.k. sopot Re: nie interesuje mnie twoje samopoczucie IP: *.gdynia.mm.pl 15.10.04, 15:44
            To zajmij się sednem sprawy a nie truj. Istotą sprawy jest zakwalifikowanie na
            studia osób, które nie uzyskały wymaganej ilości punktów a pominięcie tych
            lepszych. A wszystko na płaszczyżnie "koleżeńskich przysług".
      • khmara Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 16:18
        leszek.sopot napisał:

        > Szanowna redakcjo, czy gdybym ja byl rektorem UG i moja corka nie chcialaby byc
        > fryzjerka lecz miala ambicje zdobyc wyksztalcenie wyzsze, to mialbym zakazac
        > jej studiowac w Gdansku? Czy piszac o tym pragniecie uprzedzic przyszlych i
        > obecnych rektorow, dziekanow i wszystkich pracownikow naukowych UG by
        > wzbraniali swoim dzieciom studia na uczelni, na ktorej pracuja? Jesli to
        > robicie z troski o ich dobre imie, to chyba powinni byc wam wdzieczni. Szkoda
        > jednak, ze nie uprzedziliscie rektora UG wczesniej, na pewno by was posluchal i
        > wyslal corke np. do Krakowa.

        Rektor uciąłby wszystkie spekulacje mediów ujawniając listy przyjętych z
        odwołania. Był taki przypadek na UW, kiedy dziecko prorektora podjęło studia na
        konkurencyjnej uczelni prywatnej. A właściwie dlaczego nie? Czy córka rektora
        musi studiować na uczelni ojca, jeżeli są lepsi od niej? Są uczelnie prywatne,
        są jeszcze inne miasta. W czym problem, skoro normą jest zdawanie na trzy
        kierunki jednocześnie?
        • leszek.sopot Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 16:38
          khmara napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Szanowna redakcjo, czy gdybym ja byl rektorem UG i moja corka nie chciala
          > by byc fryzjerka lecz miala ambicje zdobyc wyksztalcenie wyzsze, to mialbym
          zakazac
          > > jej studiowac w Gdansku? Czy piszac o tym pragniecie uprzedzic przyszlych
          > i obecnych rektorow, dziekanow i wszystkich pracownikow naukowych UG by
          > > wzbraniali swoim dzieciom studia na uczelni, na ktorej pracuja? Jesli to
          > > robicie z troski o ich dobre imie, to chyba powinni byc wam wdzieczni.
          Szkoda jednak, ze nie uprzedziliscie rektora UG wczesniej, na pewno by was poslu
          > chal i wyslal corke np. do Krakowa.
          >
          > Rektor uciąłby wszystkie spekulacje mediów ujawniając listy przyjętych z
          > odwołania.

          Na pewno, ale ja postepowanie rektora rozumiem to inaczej. Zalozmy, ze gdybym
          ja zdal na studia np. plastyczne z odwolania, a moim ojcem bylby znany malarz,
          to czy byloby to rownoznaczne z tym, ze dostalem sie za sprawa plecow? Przeciez
          to ja sam sobie wybralem kierunek studiow, byc moze wbrew namowom mego ojca
          malarza, ktory uwazal, ze powinieniem studiowac w Krakowie, albo ze wogole nie
          nadaje sie na takie studia bo nie mam talentu, a ja sie uparlem i po odwolaniu
          zdalem. To co, to teraz byle jaki dziennikarzyna moze sobie na mnie i moim ojcu
          wyrzywac i pisac co mu slina na jezyk przyniesie?
          Czy studentow mamy traktowac jak dzieci, czy jak juz doroslych ludzi, ktorzy
          sami odpowiadaja za to co i jak robia? Czy decydujace znaczenie o ocenie
          takiego mlodogo czlowieka ma byc to, czy ma w rodzinie prawnika? Jesli sie
          okaze, ze ma, to ma byc naznaczony jako trendowaty, ma zrezygnowac ze studiow.
          Ja rozumiem wiec rektora w ten sposob, ze nie chce on dopuscic do tego by te
          dzieciaki, zostaly w jakis sposob szkalowane i osmieszane. Rozumiem go, ze
          sprawy nie chce rozwiazywac pospiesznie - ma bowiem do czynienia z mlodymi
          ludzmi, ktorzy dopiero wchodza w dorosle zycie.

          > Był taki przypadek na UW, kiedy dziecko prorektora podjęło studia na
          konkurencyjnej uczelni prywatnej. A właściwie dlaczego nie? Czy córka rektora
          > musi studiować na uczelni ojca, jeżeli są lepsi od niej?

          Nie musie, ale skad ty wiesz, ze wszyscy sa lepsi od niej? A moze od syna
          Donalda Tuska tez wszyscy byli lepsi, ale on sie jednak dostal - gazeta o tym
          nie pisze.

          > Są uczelnie prywatne,
          > są jeszcze inne miasta. W czym problem, skoro normą jest zdawanie na trzy
          > kierunki jednocześnie?

          Moja corka zdawala na 3 rozne Uniwersytety w trzech roznych miastach. Wszedzie
          zdala, ale wybrala UG, gdzie sie dostala z odwolania. Od teraz, gdy te wielka
          jej wine ujawnilem, ze dostala sie z odwolania zapewne spojrzysz na mnie jak
          jakiego nepote, osobe majaca plecy lub forse na lapowke. A do q.. nedzy, ona
          sie dostala tylko dzieki sobie. Dlaczego niby nie mialaby studiowac w Gdansku,
          gdzie ma znajomych i rodzine? Przeciez na studia w innym miescie musielibysmy
          wylozyc bardzo duzo pieniedzy.
          Czy ty uwazasz, ze tymi samymi powodami nie mogla sie kierowac corka rektora?
          Dla mnie jest to wiecej niz naganne by w sprawe afery lapowkarskiej wplatywac
          nastoletnia dziewczyne, ktora na jej nieszczescie jest corka rektora Ceynowy!
          • khmara Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 16:45
            A co tam jest qrde takiego na tych listach, że nie można ich ujawnić, skoro
            listy tych 212 przyjętych w normalnym trybie były dostępne w internecie? Gdyby
            te listy były dostępne od samego początku, nikt nie miałby powodu, żeby czuć się
            napiętnowanym. Wiele ludzi w Polsce dostaje się na różne kierunki z odwołania i
            nie ma powodu przypuszczać, że wszyscy mają ustawionych rodziców i dali komuś w
            łapę. Chyba, że faktycznie rektor ma coś do ukrycia.
            • leszek.sopot Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 17:00
              khmara napisał:

              > A co tam jest qrde takiego na tych listach, że nie można ich ujawnić, skoro
              > listy tych 212 przyjętych w normalnym trybie były dostępne w internecie? Gdyby
              > te listy były dostępne od samego początku, nikt nie miałby powodu, żeby czuć
              się
              > napiętnowanym. Wiele ludzi w Polsce dostaje się na różne kierunki z odwołania
              i
              > nie ma powodu przypuszczać, że wszyscy mają ustawionych rodziców i dali komuś
              w łapę. Chyba, że faktycznie rektor ma coś do ukrycia.

              Chyba zawsze byly jawne i wywieszane. Zapomnialem zapytac corki jak z nia
              bylo... ale ona chyba nawet nie pojechala tylko dowiedziala sie przez telefon.
              Moze tu chodzi o to, ze gazeta chce, aby otrzymac liste z wyraznie zaznaczonymi
              nazwiskami tych przyjetych z odwolania, a nie jedna ogolna? Przeciez i tak to
              jest jakas bzdura, bo przeciez przy podziale na grupy beda wywieszone na
              uczelni wszystkie nazwiska. Moze rektorowi chodzi takze o atmosfere, ktora sie
              wokol tej sprawy zrobila i podejrzewa, ze moze zaczac sie nagonka na te
              dzieciaki w stylu, ktory juz gazeta pokazala - czyli najpierw napisza a pozniej
              pomysla, ale beda szli w zaparte by sie do bledu nie przyznac:(
              • khmara Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 18:46
                leszek.sopot napisał:

                > Moze tu chodzi o to, ze gazeta chce, aby otrzymac liste z wyraznie zaznaczonymi
                > nazwiskami tych przyjetych z odwolania, a nie jedna ogolna?

                Znana jest lista 212 przyjętych, a dostało się prawie 270 osób.

                > ale beda szli w zaparte by sie do bledu nie przyznac:(

                Abstrahując od dziennikarstwa GW, nie codziennie pracownicy uniwersytetu są
                aresztowani pod zarzutem korupcji i nie codziennie dokumenty rekrutacyjne
                przegląda policja, a to nie pierwszy raz, kiedy rektor Ceynowa idzie w zaparte
                naginając interpretację przepisów. Warto przypomnieć sprawę byłego dziekana
                Wydziału Prawa i Administracji, którego rzekomo nie można było ukarać
                dyscyplinarnie.

                To nie jest nagonka na niczyje dzieciaki! Gdyby rektor nie zwodził prasy, cała
                sprawa przyschłaby bardzo szybko! Chyba, że faktycznie jest co ukrywać.

                Swoją drogą, po co zostawiać aż 15% ogółu miejsc (250-212) na danym kierunku do
                dyspozycji rektora, skoro praktycznie nie zdarza się dzisiaj, żeby 100%
                przyjętych na studia podjęło naukę na pierwszym roku? Ludzie dostają się na
                kilka uczelni w różnych miastach i rezygnują.
      • synziemi Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 19:40
        leszek.sopot napisał:

        > Gazeta znowu mnie niemile zaskoczyla - przede wszystkim brakiem etyki.

        Rozumiem, ze wykrywanie wygodnych ukladzikow promujacych nepotyzm jest dla
        niektorych nieetyczne. Dla innych nieetyczne jest zachowanie gdanskiego
        wydzialu prawa ktory zdaje sie promowac miernote kosztem zdolnych studentow.
        • leszek.sopot Re: Etyka dziennikarska? A po co? 16.09.04, 19:55
          synziemi napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Gazeta znowu mnie niemile zaskoczyla - przede wszystkim brakiem etyki.
          >
          > Rozumiem, ze wykrywanie wygodnych ukladzikow promujacych nepotyzm jest dla
          > niektorych nieetyczne. Dla innych nieetyczne jest zachowanie gdanskiego
          > wydzialu prawa ktory zdaje sie promowac miernote kosztem zdolnych studentow.

          Rozumiem, ze niektorym wygodne jest na wzor "Naszego Dziennika" wyrywanie
          cytatow z kontekstu. Bardzo latwo w ten sposob dowodzic swoich racji.
      • maatti Do Leszka 16.09.04, 20:32
        Gdyby córeczka Ceynowy zdała pozytywnie egzamin (osiągnięcie progu) nie
        musiałaby pisać odwołania ot co...
        • leszek.sopot Do maatti 16.09.04, 20:43
          maatti napisał:

          > Gdyby córeczka Ceynowy zdała pozytywnie egzamin (osiągnięcie progu) nie
          > musiałaby pisać odwołania ot co...

          Mylisz pozytywne zdanie egzaminu z niewpisaniem na liste przyjetych:(((
          Moja corka tez zdala egzamin i nie zostala przyjeta i dostala sie na studia po
          odwolaniu.
          PS
          Nieladnie uzywac w takim pejoratywnym brzmieniu slowa "coreczka" - co ty masz
          do tej dziewczyny, po co ja obrazasz? A ladnie by to bylo gdybym o tobie
          pisal "syneczek" kogos tam?
          • maatti Re: Do maatti 16.09.04, 22:34
            Pozytywne zdanie egzaminu czyli osiągnięcie progu ustalonego przez komisję
            rekrutacyjną a nie zdanie egzaminu po prostu, moja siostra też zdała egzamin na
            psychologię ale do progu zabrakło jej 4p. więc nie można powiedzieć że jej nie
            wpisali na listę przyjętych, po prostu nie osiągnęła progu... córeczka no cóż
            to zdrobnienie, dlaczego uważasz że negatywne, akurat uważam że ona winę ponosi
            żadną, ojciec powinien się wstydzić...
            • leszek.sopot Re: Do maatti 17.09.04, 01:13
              a niby czego ma sie wstydzic, czy tego, ze studiuje na prawie? Niech sie
              dziennikarz wstydzi, ze nie majac dowodow pisze insynuacje i miesza dziewczyne
              w sprawe korupcji - bo pisanie w jednym tekscie o jednym i drugim to jest
              robienie ludziom wody z mozgu by tym bardziej zmieszac z blotem rektora.
              Cala sprawa zostala tak przedstawiona, ze korupcji, nieprawidlowosciom na
              wydziale prawa i za wszystkie inne grzech odpowiada Ceynowa, ktory z "S"
              uczelniana nie ma nic wspolnego gdyz ta popiera bylego rektora Plinskiego,
              ktory przegral z Ceynowa wybory. Dospiewaj sobie komu i po co zalezy, aby
              wszystkie winy spadly na obecnego rektora, ktory odziedzyczyl ten stan po swoim
              poprzedniku.
              • maatti Re: Do maatti 17.09.04, 10:26
                W jakim Ty świecie żyjesz???? Rektora wybrano w marcu, córka zostaje
                przyjęta "z ważnych względów społecznych" kilka miesięcy później, nikt jej nie
                odbiera prawa do studiowania, tylko niech to będzie na równych zasadach, ot co.
                z resztą napisałem już w innym poście co sądze o tych odwołaniach...
                • leszek.sopot odwolania musza byc! 17.09.04, 13:19
                  maatti napisał:

                  > W jakim Ty świecie żyjesz????

                  A jak myslisz? Cos podejrzewasz, czyzbys tak samo nieznanego sobie czlowieka
                  a`priori oskarzal, ze zyje w jakiej smierdzacej Polsce, ktora zachwyca sie
                  dziennikarzyna Daszczynski oskarzajacy w swym komentarzu rektora, ze to dzieki
                  niemu wszystko w Polsce smierdzi?

                  > Rektora wybrano w marcu, córka zostaje
                  > przyjęta "z ważnych względów społecznych" kilka miesięcy później,

                  Fajny zwiazek przyczynowo-skutkowy, nie ma co... Nalezy ci sie order im. Marii
                  Rokity.
                  Czy znasz procedure wyborow rektora, czy kiedys przy tym byles, czy wiesz, ze
                  rektor elekt do czasu objecia funkcji rektora nie ma nic na uczelni do gadania?
                  Czy wiesz, ze wszelka wladze nad egzaminami wstepnymi maja komisje
                  egzaminacyjne (wydzialowe i uczelniana)? Czy twoim zdaniem prof. Ceynowa przed
                  wyborem na rektora byl jakims parchem, a dopiero wybor i sprawowanie funkcji
                  spowodowalo, ze zasluzyl sobie na prestiz? Gdyby nie byl rektorem a jedynie
                  dalej byl profesorem to bylby gorszym czlowiekiem i czy wowczas tez bys go
                  podejrzewal o to, ze corce w sposob niegodny zalatwil studia?

                  > nikt jej nie odbiera prawa do studiowania, tylko niech to będzie na równych
                  zasadach, ot co.

                  Dziewczyna na pewno studiuje na rownych zasadach, a byc moze tak jak i moja
                  corka zdawala nowa mature i dlatego na konkursie swiadectw miala mniej punktow
                  niz pozostali i musiala skorzystac z odwolania.
                  Nie wiem czy wiesz, ze na prawie UG nie bylo testow czy czegos podobnego lecz
                  konkurs swiadect. Za piatke przyznawano po 100 pkt. Jesli masz pojecie jak
                  wygladala nowa matura to mozesz sobie uswiadomic, ze w calej Polce zaden
                  maturzysta piszacy nowa mature nie otrzymal z kazdego przedmiotu po 100 pkt.
                  Natomiast wsrod piszacych stara mature tych co mieli same piatki (a wiec po 100
                  pkt) bylo bardzo wielu. SLD zmieniaja likwidujac w ciagu roku szkolnego nowa
                  mature skrzywdzilo wszystkich maturzystow i wprowadzilo zamet takze w
                  egzaminach wstepnych na uczelnie. W zaden sposob nie mozna bylo porownywac nowa
                  i stara mature!! I dlatego nie pisz mi tu bzdur, ze corka rektora czy inne
                  dzieciaki dostali sie na UG lamiac jakies zasady sprawiedliwosci!
                  Czy protestowales przeciwko likwidacji nowej matury, ktora zlikwidowalaby
                  nieporozumienia i proby korupcji przy egzaminach - pewnie nie:(

                  > z resztą napisałem już w innym poście co sądze o tych odwołaniach...

                  Jako byly student, i szef samorzadu studenckiego pragne ci tylko napisac tyle,
                  ze samorzad w latach 80. zawsze walczyl o jasnosc procedur i byl za utrzymaniem
                  procedury odwalawczej. Bez tej procedury nie byloby mozliwosci ewentualnych
                  weryfikacji bledow popelnianych podczas egzaminow. Od kazdego egzaminu, czy to
                  wstepnego, czy jakiegos przedmiotu czy tez magisterskiego MUSI byc mozliwosc
                  odwolania.
                  • maatti Re: odwolania musza byc! 17.09.04, 14:45
                    Nieważne cy rektor, wcześniej był profesorem UG, czy tak? sprawa jest
                    ewidentnym oszustwem i tyle, nie zamierzam więcej dyskutować, dziwię się jak
                    zaciekle bronisz przestępstw które widzi cała Polska tylko nie ty, proszę nie
                    zasłaniaj się dziennikarzami, po to są oni żeby wyciągać takie sprawy, poza
                    tym "WAŻNE WZGLĘDY SPOŁECZNE" to jest przecież kpina w żywe oczy, widzę że
                    jednak żyjesz w świecie Króla UBU, polecam ten film.
                    Więcej nie zabieram głosu, jeśli uważasz że WSZYSTKO jest w porządku to Ci
                    szczerze gratuluję dobrego samopoczucia
                    • Gość: qwerty Re: odwolania musza byc! IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.09.04, 15:18
                      Leszek jedynie przedstawia dezaprobate dla tej bezsensownej nagonki. Jezeli w
                      zachowaniu rektora dopatrujesz sie przestepstwa przedstaw swoje racje poparte
                      dowodami. W przeciwnym przypadku dyskusja nie ma sensu.
                    • leszek.sopot Re: odwolania musza byc! 17.09.04, 15:28
                      maatti napisał:

                      > Nieważne cy rektor, wcześniej był profesorem UG, czy tak? sprawa jest
                      > ewidentnym oszustwem i tyle, nie zamierzam więcej dyskutować, dziwię się jak
                      > zaciekle bronisz przestępstw które widzi cała Polska tylko nie ty, proszę nie
                      > zasłaniaj się dziennikarzami, po to są oni żeby wyciągać takie sprawy, poza
                      > tym "WAŻNE WZGLĘDY SPOŁECZNE" to jest przecież kpina w żywe oczy, widzę że
                      > jednak żyjesz w świecie Króla UBU, polecam ten film.
                      > Więcej nie zabieram głosu, jeśli uważasz że WSZYSTKO jest w porządku to Ci
                      > szczerze gratuluję dobrego samopoczucia

                      O jakiej sprawie oszustwa piszesz bo zdaje sie, ze zapedziles sie bardzo
                      daleko. Kogo rektor oszukal? Byc moze laczysz sprawe lapowki ktora dal student
                      studiow zaocznych kobiecie z rektoratu z rektorem? Czy tez chodzi tobie o to,
                      ze komisja egzaminacyjna na wydziale prawa niezgodnie z prawem przeprowadzila
                      egzaminy wstepne na swoim wydziale i przyjela nie tych studentow, ktorych miala
                      przyjac? Kazdy wydzial na UG sam ocenia i weryfikuje zdajacych egzaminy. Czy ty
                      myslisz, tak jak ten dziennikarzyna, ze rektor gania po wydzialach i dyktuje
                      komisji egzaminacyjnej jakie nazwiska maja sie znalezc na liscie przyjetych, a
                      panie z rektoratu biegaja z lapowkami do rektora? Czlowieku na jakim ty swiecie
                      zyjesz - ze spytam twoimi slowami. Chyba sam sie urwales z krainy Krola Ubu.
                      Dziwie sie, jak mozna nie dostrzegac, ze jednoczesnie ze sledztwem
                      dziennikarskim majacym doprowadzic do wyjasnienia nieprawidlowosci przy
                      egzaminach wsptepnych, nie dostrzegasz tego, ze odbywa sie bezprecedensowy atak
                      na prof. Ceynowe. Trzeba byc slepym by tego nie dostrzec.
                      Jakie przestepstwa widzi cala Polska? Na razie mamy do czynienia z zapewne
                      udowodniona jedna lapowka. Jesli zas chodzi o sposob przyjmowania zdajacych na
                      studia to decyduje o tym nie rektor ale senat uczelni i komisje wydzialowe. Nie
                      wiem czy to w jaki sposob organy UG uregulowaly te sprawy sa sprzeczne z prawem
                      i czy doszlo do popelnienia przestepstwa. Ja w swych sadach jestem ostrozny. Ty
                      jak sie zdaje wolisz wlaczyc sie w chor dzikiej nagonki. Twoj wybor.
                      • innes Re: odwolania musza byc! 17.09.04, 18:45
                        A to, że za rekrutację nie jest odpowiedzialny Ceynowa tylko zarząd każdego
                        wydziału z osobna - to jest jak najbardziej fakt. Szkoda, że nie orientuję się
                        w temacie tej dyskusji wystarczająco żeby cokolwiek odkrywczego napisać...
                        Wydaje mi się jednak, że atak na rektora nie jest w pełni uzasadniony. Nie
                        spotkałam w tej dyskusji żadnego przekonującego dowodu, że Ceynowa dopuścił się
                        ciężkiego przestępstwa. Argumenty typu "bo to cholerny Kaszub" jakoś KOMPLETNIE
                        nie stanowią dla mnie przekonującego dowodu, ze jest BE i najlepiej z nim za
                        kratki. A że jego córka jest inaczej traktowana niż inni kandydaci - a to
                        przepraszam jakaś nowość? W mojej szkole dzieci nauczycieli też były traktowane
                        jak święte krowy, przyjmowano je bez egzaminów do np. klasy matury
                        międzynarodowej (za rok i tak wyleciały, bo nie dawały rady). Nie mówcie, że to
                        nie jest codzienność. Ale jak już mówiłam, jestem nie do końca doinformowana,
                        więc chętnie usłyszę o co właściwie w tej awanturze chodzi.
                        • Gość: Luzak Ceynowa jest winien,bonic nie robi byto zmienic, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 20:25
                          Rektor też powoluje komisje i nadzoruje jej prace. Gdyby Ceynowa był OK to juz
                          dawno przekazałby wyniki rekrutacji ( kogo przykeli ) Na wszystkich uczelniach
                          publicznych tak jest, bo tak nakazuje Ustawa o Szkolnictwie Wyższym. Rektor tez
                          sam powinien powolac wewnetrzna komisje by ustaliła komu przekazywała pieniadze
                          aresztowana sekretzrka i jaki wplyw miały przekazywane pieniądze na zto kTO
                          ZNALAZŁ SIĘ NA LISTACH PRZEYJETYCH. Tylko tak mógłby się oczyszcić. Nie
                          przekazanie list swiadczy o winie Rektora CEJNOWY!!
                    • Gość: Seth Re: odwolania musza byc! IP: *.multicon.pl 18.10.04, 19:57
                      Mądrze mówisz Leszku... Co do komentarzy Maattiego: decyzja o przyjęciu bądź
                      nieprzyjęciu na studia wyższe to jakby nie było decyzja administracyjna od
                      której w świetle obowiązującego przysługuje odwołanie. Luz decyzyjny jakim
                      dysponują władze uczelni budzi i będzie budził kontrowersje, tym bardziej że
                      takie przypadki jak te opisywane w GW są w Polsce niestety na porządku
                      dziennym. Nie oznacza to jednak, iż byle pismak może niejasnymi sugestiami
                      szargać opinię niewinnych osób (a przypomnę, że są niewinni dopóki winy się im
                      nie udowodni). Miałem niewątpliwą przyjemność być uczniem tak prof. Ceynowy jak
                      i prof. Warylewskiego i pragnę cię zapewnić, iż ludzie ci nie zasługują na
                      przysłowiowe buty uszyte im przez Wyborczą. O ile jednak autorytet obu panów,
                      jak i szacunek którym darzą ich współpracownicy i studenci raczej przez
                      sugestie GW nie ucierpi, to przykro mi z powodu piętna jakie ta publikacja
                      odciśnie na dobrym imieniu córki pana rektora. Tym bardziej, że zawiść i
                      plotkarstwo jest polskiemu społeczeństwu tak samo obce jak korupcja...
                      • Gość: stefan Seth: zawsze warto trochę posmarować? byle z głową IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 19.10.04, 18:15
                        "Mądrze mówisz Leszku" Co to za wypowiedź? A któż to Cię upoważnił do
                        decydowania arbitralnie o tym co jest mądre, a co nie? Można co najwyżej
                        powiedzieć: "zgadzam się z tym i tamtym".
                        "decyzja o przyjęciu bądź nieprzyjęciu na studia wyższe to jakby nie było
                        decyzja administracyjna od której w świetle obowiązującego przysługuje
                        odwołanie" Gdyby chodziło o standardowe odwołanie to nie można tu rozważać
                        innych przyczyn wydania takiej a nie innej decyzji, niż w pierwszej instancji.
                        A więc odwołanie, bo komuś źle policzono punkty jak najbardziej powinno zostać.
                        Ale tu mieliśmy do czynienia z odwołaniem uwzględnianym z przyczyn innych niż
                        wynik egzaminu.
                        "Nie oznacza to jednak, iż byle pismak może niejasnymi sugestiami
                        szargać opinię niewinnych osób"
                        Jak to: "BYLE PISMAK"? Chcesz, żeby Ciebie też traktować w ten sposób? Proszę
                        bardzo: moim zdaniem tylko byle burak pisze o innych per byle pismak.
                        Jak to: "niejasnymi sugestiami"? Co było niejasnego w tych artykułach?
                        Jak to: "szargać opinię"? Jak ktoś córeczkę przyjmuje z odwołania to sam
                        szarga - napisanie o tym w gazecie nie jest szarganiem, bo nie da się zszargać
                        czegoś już zszarganego.
                        Jak to: "niewinnych osób"? Czy ktoś tu twierdzi, że to kryminaliści,
                        przestępcy, którzy niechybnie popełnili przestępstwo nadużycia uprawnień albo
                        opszuści? Nie - piszą tylko o faktach, a więc, że rektor odmówił podania części
                        wyników postępowania rekrutacyjnego.
                        Musiałeś sporo się nastudiować, skoro byłeś i studentem Ceynowy i
                        Warylewskiego. Jak widać jednak nawet dwa fakultety nie nauczyły Cię formułować
                        opini w poprawny sposób. Chyba nie chciałbym, żeby ktoś wypowiadający się w ten
                        sposób publicznie rozpowiadał, że był moim studentem.
                        "Pragnę cię zapewnić, iż ludzie ci nie zasługują na przysłowiowe buty uszyte im
                        przez Wyborczą" Wyborcza im niczego nie uszyła, tylko przekazuje publicznie ich
                        stanowisko.
                        "przykro mi z powodu piętna jakie ta publikacja odciśnie na dobrym imieniu
                        córki pana rektora". A dlaczego uważasz, że podanie do publicznej wiadomości
                        faktu, że córka rektora publicznej uczelni utrzymywanej z publicznych pieniędzy
                        została na tą uczęlnie przyjęta z odwołania, ma popsuć dobre imię tej córki?
                        Moim zdaniem to dobre imię popsuł sam fakt dostania się w ten sposób na studia,
                        a nie to, że o tym napisała gazeta.
                  • khmara Ale na jakich zasadach? 17.09.04, 19:40
                    leszek.sopot napisał:

                    > Jako byly student, i szef samorzadu studenckiego pragne ci tylko napisac tyle,
                    > ze samorzad w latach 80. zawsze walczyl o jasnosc procedur i byl za utrzymaniem
                    > procedury odwalawczej. Bez tej procedury nie byloby mozliwosci ewentualnych
                    > weryfikacji bledow popelnianych podczas egzaminow. Od kazdego egzaminu, czy to
                    > wstepnego, czy jakiegos przedmiotu czy tez magisterskiego MUSI byc mozliwosc
                    > odwolania.

                    Jako były student i szef samorządu studenckiego nie widzisz, że naprawdę chodzi
                    tu właśnie o jawność procedury rekrutacyjnej i odwoławczej, a nie o dziecko
                    konkretnego pana lub pani?
                    • leszek.sopot Re: Ale na jakich zasadach? 17.09.04, 20:19
                      khmara napisał:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > Jako byly student, i szef samorzadu studenckiego pragne ci tylko napisac
                      > tyle,
                      > > ze samorzad w latach 80. zawsze walczyl o jasnosc procedur i byl za utrzy
                      > maniem
                      > > procedury odwalawczej. Bez tej procedury nie byloby mozliwosci ewentualny
                      > ch
                      > > weryfikacji bledow popelnianych podczas egzaminow. Od kazdego egzaminu, c
                      > zy to
                      > > wstepnego, czy jakiegos przedmiotu czy tez magisterskiego MUSI byc mozliw
                      > osc
                      > > odwolania.
                      >
                      > Jako były student i szef samorządu studenckiego nie widzisz, że naprawdę
                      chodzi
                      > tu właśnie o jawność procedury rekrutacyjnej i odwoławczej, a nie o dziecko
                      > konkretnego pana lub pani?

                      Za moich czasow (czyli podziemnego NZS) w sklad komisji rekrutacyjnej wchidzili
                      przedstawiciele studentow i mlodszych pracownikow naukowych oraz samodzielnych
                      pracownikow naukowych. Kazdy kazdemu patrzyl na rece, tym bardziej, ze mysmy
                      tropili przekrety czerwonych, a czerwoni patrzyli na rece solidaruchow i
                      wywrotowcow - czyli nasze. Teraz tez wchodza w sklad kazdej komisji studenci, a
                      czlonkowie z pewnoscia prezentuja nie tylko kazdy instytut, ale i z pewnoscia
                      rozne sympatie polityczne. Mysle wiec, ze nadal kazdy kazdemu patrzy na rece.
                      Nie pamietam czy byly jakos jasno okreslone zasady weryfikacji odwolan, ale na
                      pewno i wtedy decydujacym kryterium nie byly tylko oceny. Z tamtych lat
                      pamietam jak trudno bylo ocenic, komu z dlugiej listy nalezy sie miejsce, a
                      komu niestety nie. My mielismy filozofie, by napierac na rektora by jak
                      najwioecej studentow przyjmowal i nieraz udawalo sie powiekszyc liste o kilka
                      nazwisk.
                      Reasumujac. Jesli chodzi o rozpatrywanie odwolan (bo do weryfikacji ocen z
                      egzaminow sie nie wtracalismy - brak kompetencji, moglismy najwyzej reagowac na
                      sposob prowadzenia egzaminu) to wszystko opieralo sie na sumieniu i poczuciu
                      tzw. sprawiedliwosci spolecznej. Byc moze dzis ta zasada sie nie sprawdza i
                      powinne byc opracowane chocby w punktach najwazniejsze zasady oceny odwolanie,
                      jak np. aktywnosc w konkursach dla licealistow i osiagane tam rezultaty,
                      aktywnosc spoleczna, wzgledy spoleczne i in.
                      • khmara Re: Ale na jakich zasadach? 17.09.04, 20:51
                        > Nie pamietam czy byly jakos jasno okreslone zasady weryfikacji odwolan, ale na
                        > pewno i wtedy decydujacym kryterium nie byly tylko oceny. Z tamtych lat
                        > pamietam jak trudno bylo ocenic, komu z dlugiej listy nalezy sie miejsce, a
                        > komu niestety nie. My mielismy filozofie, by napierac na rektora by jak
                        > najwioecej studentow przyjmowal i nieraz udawalo sie powiekszyc liste o kilka
                        > nazwisk.
                        > Reasumujac. Jesli chodzi o rozpatrywanie odwolan (bo do weryfikacji ocen z
                        > egzaminow sie nie wtracalismy - brak kompetencji, moglismy najwyzej reagowac na
                        > sposob prowadzenia egzaminu) to wszystko opieralo sie na sumieniu i poczuciu
                        > tzw. sprawiedliwosci spolecznej.

                        Odpowiadam Ci w innym wątku. Sformułowanie w regulaminie dotyczące
                        przedstawicieli studentów raczej wyklucza uczestnictwo obserwatorów przy
                        rozpatrywaniu odwołań, ale być może się mylę.
                • Gość: Prof. dr Lewatywa Re: Do maatti IP: *.3miasto.net / *.pronets.pl 16.10.04, 16:45
                  Uniw. Gdanski propaguje w Polsce państwo lewa (zamiast państwa prawa). W tym
                  mieście starą łacińską sentencję 'dura lex sed led' odczytują na UG jako: DUPA
                  LEX SED LEX. Ergo: Gaudeamus igitur! PER ANUM & RECTUM AD USRAM!
      • Gość: :o) Re: Etyka dziennikarska? A po co? IP: *.youdontknowwhoiam.com, / *.tpnet.pl 10.11.04, 15:15
        W Krakowie coreczka by sie nie dostala, panie And... ahem... "Leszku".
    • Gość: szpadel Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr IP: *.ipt.aol.com 16.09.04, 17:48
      Dziwne,że UG nie został jeszcze sprywatyzowany.
      Opozycja (uciskani przez nomenklaturę) nie posiada
      wystarczająco energii na walkę z korupcją w kręgach
      żydo-komunistycznych i innych,które to kręgi dominują polskie
      prawo,a wydziały prawne państwowych uniwerstytetów to
      przeciwż ich własność.
      • maatti Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr 16.09.04, 20:40
        Po kiego ch..a te odwołania są w ogóle? zamiast 250 zwiększyć limit i niech
        studiują najlepsi, tym co się nie udało niech próbują za rok, świat się im
        przez to nie zawali, będą mądrzejsi o nowe doświadczenie, a i skończyć przez to
        mogą z lepszym wynikiem niż niejeden co dostał się za pierwsym razem... należy
        maksymalnie uprościć system rekrutacji aby uniemożliwić "wałki" bo są to wałki
        jeśli przy odwołaniach NIE decyduje już liczba zdobytych punktów a
        odpowiednia "motywacja"
        • khmara Re: Trzeba pokazać listę przyjętych na Wydział Pr 16.09.04, 21:42
          Tylko UG ukrywa listy przyjętych. Tak przynajmniej twierdzą wszyscy święci z
          innych uczelni.
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2289533.html
          Nie zastanawia Was, że ta sprawa pierwszy raz ujrzała światło dzienne w wydaniu
          ogólnopolskim GW?
        • Gość: szpadel Czyżby lista przyjętych istniała przed egzaminami? IP: *.ipt.aol.com 17.09.04, 14:35
          W końcu chodzi tu o sprawiedliwość w rekrutowaniu studentów na
          wydział prawa UG.To są bardzo wyjątkowe wypatki żeby kandydata
          bez pleców przyjęto do tego exkluzywnego klubu właścicieli Polski,
          więc ci których nie przyjęto powinni wiedzieć o tym,że nie było dla
          nich miejsca na tym wydziale od początku,a egzaminy wstępne
          to tylko dla zatuszowania prawdziwego systemu naboru.
          Nie powinno być tajemnicą kto nami sądzi i rządzi więc dlaczego
          robi się tajemnicę kto będzie nami rządził i sądził?
          Odpowiedź jest tylko jedna,...ktoś coś ukrywa,myślę że to
          duże ryby ukrywają narybek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja