Gość: Inwestor
IP: *.net81-66-227.noos.fr
29.09.04, 23:47
Rozsadny komentarz. Przetargi mozna ustawiac. Konkursy rowniez, jak wczoraj
mowil w rozmowie z Monika Olejnik prezydent Warszawy. Gdansk jest nadal
skorumpowany. Lapowki w urzedzie to nie przeszlosc zwiazana z pierwsza
kadencja (prezydenci Starosciak, Jamroz). My, inwestorzy, chcemy wiedziec
komu placic, jak starac sie o zezwolenia, decyzje lokalizacyjne. Dojscie do
prezydenta Jamroza, czy pozniej Posadzkiego skutkowalo szybsza sciezka
administracyjnych procedur nad Motlawa. Czy teraz zwiekszenie uprawnien
prezydentowi Adamowiczowi pozwoli na lepsze interesy, to zycie pokaze. Widac,
ze Miasto musi sie szybciej wyprzedawac, bo "fachowcy" doprowadzili budzet do
stanu przedzawalowego. Tylko ekipa Starosciaka trzymala dyscypline budzetowa.
Z kazda kadencja samorzadu jest w Gdansku gorzej. Tylko prasa sie poprawia.
Dobrze, ze chociaz w sprawach gospodarczych zabiera glos obiektywny Sowula,
ktory mogl byc partnerem w rozmowach ze specjalistami w dawnych zarzadach
Miasta: Mazewskim, Smialkowski, czy Wozniakiem. Dzisiaj Pietrzaka trzyma
Adamowicz na swoja (i Miasta) zgube. Moze zainteresowac sie wreszcie stanem
finansow komunalnych, a nie jedynie aferami pod publiczke, jak ta ziemia
wiceprezydenta.