Pijany maszynista

09.12.04, 09:53
Nie rozumiem, po co ludzie chleja w takich sytuacjach...
    • Gość: Krzysztof Re: Pijany maszynista IP: 5.5R* / *.nokia.com 09.12.04, 14:20
      Akurat, nic mu nie zrobia, bo to "znikoma szkodliwosc" itd. A na jakiej
      podstawie zarzut "prowadzenia pojazdow"? przeciez pociag jeszcze nie ruszyl...
      • zoppoter Re: Pijany maszynista 09.12.04, 14:49
        Napisano:
        "Już otwierając drzwi lokomotywy, poczuli zapach alkoholu"

        Żaden pociąg z lokomotywą nie zaczyna biegu w Gdańsku Głównym. Czyli pociąg
        musiał
        skądś przyjechać, zatem był juz prowadzony przez tego maszynistę.
        • Gość: Krzysztof Re: Pijany maszynista IP: 5.5R* / *.nokia.com 09.12.04, 15:44
          Rozumiem. Ale napisano rowniez:
          "Niewiele brakowało, a pijany maszynista poprowadziłby..."

          Czyli, ze nie poprowadzil, bo wtedy by nie napisali "niewiele brakowalo". Moze
          przed nim ktos inny prowadzil?

          Pozdrawiam Automobilklub Morski!
          • Gość: mart Re: Pijany maszynista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:51
            Zazwyczaj lokomotywy nie garażują przy peronach, nawet jeśli pociąg zaczyna
            bieg na danej stacji, to i tak ktoś musi poprowadzić lokomotywę na trasie z
            lokomotywowni na stację. Wygląda mi więc na to, że bohater artukułu zdążył
            jednak poprowadzić chwilę po pijaku, bo trudno byłoby, żeby zatrudniano
            dodatkowych maszynistów na takie krótkie odcinki. Czy wyjaśnienie Cię
            satysfakcjonuje?:)
            • Gość: watson Re: Pijany maszynista IP: *.z218-45-65.customer.algx.net 09.12.04, 23:32
              znakomicie, szerloki. Ale napisano, ze o maly wlos a poprowadzilby pociag pelen
              ludzi, wiec moze juz poprowadzil sama lokomotywe z lokomotywowywewni?
              Przesluchac go porzadnie, a dopiero pozniej nam tu pisac dokladnie,
              dziennikarzyki wybiorcze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja