aborygen1
30.01.05, 09:09
Wlasnie przed chwila wrocilem z corocznej parady w Melbourne na St Kildzie.
Nie jest ona tak WIELKA jak ta w Sydney jednakze i tak wzielo w niej udzial
pare tysiecy ludzi.W pobliskim parku gdzie znajdowalo sie miejsce zbiorki
uczestnikow parady przygrywala Orkiestra Policj w stanie Victoria a dwie
policjantki spiewaly przeboje miedzy innymi ABBA-y. Parade rozpoczal przejazd
motocyklistek zrzeszonych w DYKES ON BYKES. Pozniej szla grupa okolo 30
policjantow i policjantek nalezacych do VICTORIAN POLICE LESBIAN & GAY
ASSOCIATION. Po nich szli przedstawiciele uniwerystetow, partii politycznych,
kosciolow, nauczycieli,
ludzie chorzy na AIDS, Victorian Bears i wszyscy inni bioracy udzial. Bylo
wspaniale...po prostu karnawal. Jednak zycie bez tych wszystkich Giertychow
czy innych "partii i stowarzyszen" jest piekne. Tolerancja to nie tylko slowo
ze slownika. Jego definicja to szacunek dla innych...wszystkich!!!
W czasie ostatniego Marszu w Krakowie nioslem transparent z napisem :
Odmawiajcie rozaniec w intencji oswiecenia homofobow z:
Liga Polskich Rodzin, Mlodziez Wszechpolska, Platforma Obywatelska,
Stowarzyszenie Kultury Chrzescijanskiej im. Piotra Skargi. Ludzie z tych
"organizacji" Nie maja elemantarnego szacunku dla drugiego czlowieka.
Bo to jest Polska wlasnie...