Co tu tak smutno i cicho?

06.06.02, 11:04
Co tu tak smutno i cicho? aCh ucieka za ocean, Orissa nostalgicznie liczy dni
do wyjazdu, Piotr chyba nie miał dzisiaj nocnego dyżuru, Green gdzie po
Lizbonach baluje (zazdroszczę ale cieszę się, że nawet tam o nas nie zapomina),
Kasia biega z wycieczkami... No jest ktoś tutaj? Lucy? Iwa? Zoppoter? inni? A
co z Wami?
Pozdrawiam
petelka
    • Gość: burak Re: Co tu tak smutno i cicho? IP: *.proxy.aol.com 06.06.02, 11:07
      cicho wszedzie glucho wszedzie
      co to bedzie?co to bedzie???????
      • lucy_z Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:11
        Gość portalu: burak napisał(a):

        > cicho wszedzie glucho wszedzie
        > co to bedzie?co to bedzie???????

        A co będzie?????:)
        Jestem, jestem Pętelko:)))
        Witam wszystkich!!!!!:) Ach, jak mnie do Was ciągnie, wsiadła bym w pociąg, 6
        godzin i była bym, była......:)
    • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:13

      > Kasia biega z wycieczkami... No jest ktoś tutaj? Lucy? Iwa? Zoppoter? inni? A
      > co z Wami?
      > Pozdrawiam
      > petelka

      No, bo nikt nowych ciekawych tematów nie podrzuca...
      • iwa.ja Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:19
        Ej, wrzuciłam do Bitwy na Grodzisku przez przypadek jeden taki temat. Drugi temat, ze grają w Korei.
        Trzeci, że dziś Waters gra w wawie. Czwarty, ze gradobicie wczoraj bylo jak cholera. Piaty, ze się
        samolot rozwalił w Radomiu.
        I poza tym napisałam do Pętelki.
        Pozdrawiam i zmykam.
        • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:32
          iwa.ja napisał(a):

          > Ej, wrzuciłam do Bitwy na Grodzisku przez przypadek jeden taki temat.

          Widziałem. Mam na ten temat pogląd wyrobiony ale obawiam się, że trudny do przełknięcia przez niektórych. A ja nie
          mam natchnienia do awantur...

          > Drugi tem
          > at, ze grają w Korei.

          To akurat nie należy do zagadnień, o których potrafiłbym coś mądrego napisać...

          > Trzeci, że dziś Waters gra w wawie.

          Ech. Jak zwykle w Warszawie... Może ta niedoszła hala miała jednak jakiś sens...

          > Czwarty, ze gradobicie wczoraj bylo jak cho
          > lera.

          U nas nie było. Ciepełko, słoneczko, i w ogóle.

          > Piaty, ze się
          > samolot rozwalił w Radomiu.

          Ja zawsze twierdziłem, że samoloty nie mogą latać, to wbrew fizyce. A niektórzy to nawet do Stanów samolotem się
          wybierają...


          • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:40
            zoppoter napisał(a):

            >
            > Ja zawsze twierdziłem, że samoloty nie mogą latać, to wbrew fizyce. A niektórzy
            > to nawet do Stanów samolotem się
            > wybierają...
            >

            Hmmm... tyle osób próbowało mi już wytłumaczyć jakim cudem taka masa żelastwa
            utrzymuje się w powietrzu i jakoś nadal nie rozumiem. Widocznie pojęcie tego
            przekracza moje mozliwości.:)))
            >

            • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:49

              > Hmmm... tyle osób próbowało mi już wytłumaczyć jakim cudem taka masa żelastwa
              > utrzymuje się w powietrzu i jakoś nadal nie rozumiem. Widocznie pojęcie tego
              > przekracza moje mozliwości.:)))
              > >
              >

              No bo to po prostu niemozliwe...
              • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:13
                zoppoter napisał(a):

                >
                > > Hmmm... tyle osób próbowało mi już wytłumaczyć jakim cudem taka masa żelas
                > twa
                > > utrzymuje się w powietrzu i jakoś nadal nie rozumiem. Widocznie pojęcie te
                > go
                > > przekracza moje mozliwości.:)))
                > > >
                > >
                >
                > No bo to po prostu niemozliwe...

                To już prędzej potrafię zrozumieć dlaczego statki unoszą się na wodzie.
                Ostatecznie sama pływam. Ale latać w żaden sposób nie dam rady:)))

                • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:21

                  > To już prędzej potrafię zrozumieć dlaczego statki unoszą się na wodzie.
                  > Ostatecznie sama pływam. Ale latać w żaden sposób nie dam rady:)))
                  >

                  O statkach to ja już wszystko wiem. One mają kółka na długich wysięgnikach, toczące się po torach ułożonych na
                  dnie. To zmyślna konstrukcja, dno jest nierówne, więc te wysiegniki są teleskopowe. Niestety owe tory często
                  siękrzyżują, i przy odrobinie nieuwagi dochodzi do morskich katastrof...
    • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:35
      Lucy no to zbuntuj się raz. Rzuć wszystko, wsiądź w pociąg i przyjeżdżaj.
      Możemy z Zoppoterem odebrać Cię z dworca.:))) Tylko z którego? Ja mam najbliżej
      do Wrzeszcza a on do Sopotu.:)))
      Zoppoterku, coś faktycznie ostatnio się nam tematy ślimaczą i brak inwencji.
      Liczę, że to tylko chwilowo...
      No i gdzieś już zwiała ta Iwa???
      • lucy_z Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:42
        petelka napisał(a):

        > Lucy no to zbuntuj się raz. Rzuć wszystko, wsiądź w pociąg i przyjeżdżaj.
        > Możemy z Zoppoterem odebrać Cię z dworca.:))) Tylko z którego? Ja mam najbliżej
        >
        > do Wrzeszcza a on do Sopotu.:)))

        No, może tak kiedyś zrobię;) Musiała bym się też rozerwać, nie mam na myśli
        rozrywki, tylko dylemat, gdzie wysiąść:((( I tu mi blisko i tu, tzn i do
        Wrzeszcza i do Sopotu, mam na myśli serce :)))
        • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:48
          lucy_z napisał(a):

          > petelka napisał(a):
          >
          > > Lucy no to zbuntuj się raz. Rzuć wszystko, wsiądź w pociąg i przyjeżdżaj.
          > > Możemy z Zoppoterem odebrać Cię z dworca.:))) Tylko z którego? Ja mam najb
          > liżej
          > >
          > > do Wrzeszcza a on do Sopotu.:)))
          >
          > No, może tak kiedyś zrobię;) Musiała bym się też rozerwać, nie mam na myśli
          > rozrywki, tylko dylemat, gdzie wysiąść:((( I tu mi blisko i tu, tzn i do
          > Wrzeszcza i do Sopotu, mam na myśli serce :)))

          Zawsze Ci zostaje złoty środek czyli Oliwa. Dworzec bodaj najładniejszy w Trójmieście...
          • lucy_z Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:52
            zoppoter napisał(a):

            > Zawsze Ci zostaje złoty środek czyli Oliwa. Dworzec bodaj najładniejszy w Trójm
            > ieście...

            ?????? Najładniejszy??? Jak byłam tam, hmmmmm kiedy to było, to miałam inne
            wrażenie:((( Wręcz przeciwne!!! Czy ten dworzec jest odremontowany???
            • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:01
              lucy_z napisał(a):

              > zoppoter napisał(a):
              >
              > > Zawsze Ci zostaje złoty środek czyli Oliwa. Dworzec bodaj najładniejszy w
              > Trójm
              > > ieście...
              >
              > ?????? Najładniejszy??? Jak byłam tam, hmmmmm kiedy to było, to miałam inne
              > wrażenie:((( Wręcz przeciwne!!! Czy ten dworzec jest odremontowany???

              Sam budynek od kilku lat jest odnowiony. Perony w pewnym stopniu też. Na szczęście zachowano oryginalną formę
              tej architektury, nie popełniono tej zbrodni co w Sopocie w latach 50-ych i potem w 70-ych. Smutno wygląda dawna
              towarowa część stacji, co zapewne wynika z faktu, że od dawna jest ona nieużywana. Ale ona trochę na uboczu
              jest, więc nie rzuca się w oczy.
              • lucy_z Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:19
                zoppoter napisał(a):

                > Sam budynek od kilku lat jest odnowiony. Perony w pewnym stopniu też. Na szczęś
                > cie zachowano oryginalną formę
                > tej architektury, nie popełniono tej zbrodni co w Sopocie w latach 50-ych i pot
                > em w 70-ych. Smutno wygląda dawna
                > towarowa część stacji, co zapewne wynika z faktu, że od dawna jest ona nieużywa
                > na. Ale ona trochę na uboczu
                > jest, więc nie rzuca się w oczy.

                Chodziło mi również o wnętrze budynku bo ja to co widziałam to był obraz nędzy
                i rozpaczy. Ale cieszę się, ze to się zmieniło:))
          • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:55
            zoppoter napisał(a):

            > Zawsze Ci zostaje złoty środek czyli Oliwa. Dworzec bodaj najładniejszy w Trójm
            > ieście...

            No patrz Zoppoter, prawie równoczesnie wpadliśmy na ten sam pomysł.:)
            • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:03

              > No patrz Zoppoter, prawie równoczesnie wpadliśmy na ten sam pomysł.:)

              Bo madrzy inteligentni ludzie mają podobne tempo myslenia. Zauważ, że kilka epokowych wynalazków powstało
              dzięki niezależnej pracy oddalonych od siebie geniuszy...
              Oczywiście wszelkie posądzenia mnie o megalomanię uważam za niestosowne, hi hi hi
              • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:08
                zoppoter napisał(a):

                >
                > > No patrz Zoppoter, prawie równoczesnie wpadliśmy na ten sam pomysł.:)
                >
                > Bo madrzy inteligentni ludzie mają podobne tempo myslenia. Zauważ, że kilka epo
                > kowych wynalazków powstało
                > dzięki niezależnej pracy oddalonych od siebie geniuszy...
                > Oczywiście wszelkie posądzenia mnie o megalomanię uważam za niestosowne, hi hi
                > hi

                ...hi hi hi, chwalą nas:)))))

        • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:52
          lucy_z napisał(a):

          > No, może tak kiedyś zrobię;) Musiała bym się też rozerwać, nie mam na myśli
          > rozrywki, tylko dylemat, gdzie wysiąść:((( I tu mi blisko i tu, tzn i do
          > Wrzeszcza i do Sopotu, mam na myśli serce :)))

          No to tak pośrodku: w Oliwie. Też pięknie. Bardzo lubię łazić starymi uliczkami
          Oliwy (kiedyś tak z koleżanką włóczyłyśmy się po Oliwie w noc sylwestrową). A na
          zakończenie wdrapiemy się na wieżę widokową na Pachołku i wtedy będziesz miała w
          zasięgu oczu prawie całe 3miasto. I już na wieży lub w okolicach wzgórza można by
          rozpić jakieś drobne piwko czy też inne smakowite procenty.:)))

          • lucy_z Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 11:55
            petelka napisał(a):


            > zakończenie wdrapiemy się na wieżę widokową na Pachołku i wtedy będziesz miała
            > w
            > zasięgu oczu prawie całe 3miasto. I już na wieży lub w okolicach wzgórza można
            > by
            > rozpić jakieś drobne piwko czy też inne smakowite procenty.:)))

            Hmmm nie kuś Pętelko, nie kuś ;)
            • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:10
              lucy_z napisał(a):

              > Hmmm nie kuś Pętelko, nie kuś ;)

              I jeszcze, choćby siłą, wyrwiemy Kasię z obowiązków. Niech trochę "popracuje" dla
              swoich koleżanek i kolegów z forum:)))

              • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:15
                petelka napisał(a):

                > lucy_z napisał(a):
                >
                > > Hmmm nie kuś Pętelko, nie kuś ;)
                >
                > I jeszcze, choćby siłą, wyrwiemy Kasię z obowiązków. Niech trochę "popracuje" d
                > la
                > swoich koleżanek i kolegów z forum:)))
                >

                Można jeszcze wysłać do pewnego dużego miasta nad środkową Wisłą ekipę osiłków bez fryzur w celu
                dostarczenia tu pewnej naszej koleżanki...
                • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:17
                  zoppoter napisał(a):

                  > Można jeszcze wysłać do pewnego dużego miasta nad środkową Wisłą ekipę osiłków
                  > bez fryzur w celu
                  > dostarczenia tu pewnej naszej koleżanki...

                  :)))) Myślisz, że będzie "oporować"???

                  • zoppoter Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:18
                    petelka napisał(a):

                    > zoppoter napisał(a):
                    >
                    > > Można jeszcze wysłać do pewnego dużego miasta nad środkową Wisłą ekipę osi
                    > łków
                    > > bez fryzur w celu
                    > > dostarczenia tu pewnej naszej koleżanki...
                    >
                    > :)))) Myślisz, że będzie "oporować"???
                    >
                    No wiesz. Zacznie wymyślać jakieś wymówki o jakichś tam obowiązkach zawodowych, rodzinnych i tym podobne
                    nieuzasadnione kombinacje...
                    • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:22
                      zoppoter napisał(a):

                      > > :)))) Myślisz, że będzie "oporować"???
                      > >
                      > No wiesz. Zacznie wymyślać jakieś wymówki o jakichś tam obowiązkach zawodowych,
                      > rodzinnych i tym podobne
                      > nieuzasadnione kombinacje...

                      Aaaa to i do Kasi trzeba będzie stanowczo przemówić.:)

              • lucy_z Re: Co tu tak smutno i cicho? 06.06.02, 12:25
                petelka napisał(a):

                >
                > I jeszcze, choćby siłą, wyrwiemy Kasię z obowiązków. Niech trochę "popracuje" d
                > la
                > swoich koleżanek i kolegów z forum:)))
                >

                Masz na myśli Pętelko dzisiejszy dzień??? Jeżeli tak to Kasia wyjechała do Gdyni!
                A ja muszę Was pożegnać bo muszę też polecieć... pozałatwiać różne sprawy, bo
                przedwczoraj to planowałam ale skutecznie zablokowała mnie pogoda, ulewa i grad,
                tak jak wczoraj w Warszawie Iwę. To znaczy nie wiem czy ją zablokował ten grad
                ale też było podobnie!
    • Gość: Kasia Pętelko! zajrzyj do skrzynki IP: 213.77.19.* 06.06.02, 12:27
      Przed chwilką się tutaj wpisałam, ale mi "zjadło" mój post. :(((
      A pisałam, że proponowałam Ci budy dzisiaj. Przeczytaj w mailu.
      A do Lucy - Ty wsiadaj w ten pociąg!!! Skoro Pętelka z Zoppoterem obstawiają
      Wrzeszcz i Sopot, to ja może obstawię tę Oliwę?! :))
      Dzisiaj nie ganiam wycieczek po Tr.ójmieście, ale za to sama ganiam - załatwiam
      miliardy spraw - tzn. właśnie jadę...
      Wszystkich pozdrawiam i życzę szybciutkiego dnia
      :-))
      • petelka Re: Pętelko! zajrzyj do skrzynki 06.06.02, 12:49
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Przed chwilką się tutaj wpisałam, ale mi "zjadło" mój post. :(((
        > A pisałam, że proponowałam Ci budy dzisiaj. Przeczytaj w mailu.

        ***Przeczytałam. I czas i miejsce OK, ale jeszcze zajrzyj na pocztę.

        > A do Lucy - Ty wsiadaj w ten pociąg!!! Skoro Pętelka z Zoppoterem obstawiają
        > Wrzeszcz i Sopot, to ja może obstawię tę Oliwę?! :))

        ***Hi hi hi. Myśmy z Zoppoterm już ustalili, że to właśnie będzie Oliwa.:)))

        > Dzisiaj nie ganiam wycieczek po Tr.ójmieście, ale za to sama ganiam - załatwiam
        >
        > miliardy spraw - tzn. właśnie jadę...
        > Wszystkich pozdrawiam i życzę szybciutkiego dnia
        > :-))

        ***Nawzajem i do zobaczenia wieczorem:)))

      • iwa.ja Idę pod mur Ambasady! 06.06.02, 12:51
        No właśnie, wpadłam na moment i cóż to moje piękne oczy widzą! Jakieś pomowienia, jakieś
        pogrózki! Po pierwsze, nie zasłaniam sie sprawami rodzinnymi tylko służbowymi, bo moje szczenieta,
        jak niegdyś Niemen w Opolu , same się miksują ("Panowie, sam się będę miksować").
        Po drugie, jeżeli sprawą rodzinną jest to, na co spiesze za chwilę, to daj panie bosze. Udaje sie
        bowiem na spotkanie z niejaką aCh w celu wypicia piwa.
        Po trzecie, to nie w wawie byl grad.
        Po czwarte, nie denerwujcie mnie! Myślicie, że nie chcę przyjechać?!!!!
        • zoppoter Re: Idę pod mur Ambasady! 06.06.02, 12:55

          > No właśnie, wpadłam na moment i cóż to moje piękne oczy widzą! Jakieś pomowieni
          > a, jakieś
          > pogrózki!

          Ależ skąd, kto by sie ośmielił...

          > Po pierwsze, nie zasłaniam sie sprawami rodzinnymi tylko służbowymi,

          No? Nie mówiłem?

          > bo moje szczenieta,
          > jak niegdyś Niemen w Opolu , same się miksują ("Panowie, sam się będę miksować"
          > ).
          > Po drugie, jeżeli sprawą rodzinną jest to, na co spiesze za chwilę, to daj pani
          > e bosze. Udaje sie
          > bowiem na spotkanie z niejaką aCh w celu wypicia piwa.

          A jaka to sprawa, jeśli nie rodzinna? Służbowa może...? Weź zapas, tam się długo stoi podobno...

          > Po trzecie, to nie w wawie byl grad.

          U Lucy był.

          > Po czwarte, nie denerwujcie mnie! Myślicie, że nie chcę przyjechać?!!!!

          Chciec to móć. Podobno. Wiedziałem że powiesz, że chcesz ale nie możesz...

          • orissa Re: Co tu tak smutno i cicho. 06.06.02, 14:02
            Petelko a widzisz ja sobie dzis tez wolne zrobilam.
            Pol dnia w lozeczku bo paskudne chorobsko coraz bardziej dokucza.
            A dni odliczam faktycznie, wszak po nowe zycie jade :-)
            Pozdrawiam :-)
            Ori.
            • petelka Re: Co tu tak smutno i cicho. 06.06.02, 14:09
              orissa napisał(a):

              > Petelko a widzisz ja sobie dzis tez wolne zrobilam.
              > Pol dnia w lozeczku bo paskudne chorobsko coraz bardziej dokucza.
              > A dni odliczam faktycznie, wszak po nowe zycie jade :-)
              > Pozdrawiam :-)
              > Ori.

              Orisso to kuruj się skutecznie, żebyś po to nowe życie ruszyła pełna sił i
              werwy.:))) A możesz zdradzić, czy ta wyprawa to poza granice RP?

              • orissa Re: Co tu tak smutno i cicho. 06.06.02, 14:49
                Petelko, tak, to wyprawa poza granice RP, od Gdanska ponad 1100 km
                a dokladniej to Bawaria. Niestety nie wszystko w Polsce jest jeszcze mozliwe.
            • Gość: jojo Trzymam kciuki IP: *.chello.no / *.chello.no 06.06.02, 14:48
              Orisso,
              Za ten wyjazd, jego skutki i... szczesliwy powrot.
              :O)

              J.
              • petelka Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 14:54
                Gość portalu: jojo napisał(a):

                > Orisso,
                > Za ten wyjazd, jego skutki i... szczesliwy powrot.
                > :O)
                >
                > J.

                Też się dołączam. Powodzenia:)))))

                • orissa Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 15:00
                  petelka napisał(a):

                  > Gość portalu: jojo napisał(a):
                  >
                  > > Orisso,
                  > > Za ten wyjazd, jego skutki i... szczesliwy powrot.
                  > > :O)
                  > >
                  > > J.
                  >
                  > Też się dołączam. Powodzenia:)))))
                  >

                  Petelko dziekuje :-)
              • orissa Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 14:58
                Gość portalu: jojo napisał(a):

                > Orisso,
                > Za ten wyjazd, jego skutki i... szczesliwy powrot.
                > :O)
                >
                > J.

                Nie potrafie powiedziec nic wiecej poza ...Dziekuje...
                • Gość: lucy_z Re: Trzymam kciuki IP: *.com / 192.168.0.* 06.06.02, 17:40
                  orissa napisał(a):

                  >
                  > Nie potrafie powiedziec nic wiecej poza ...Dziekuje...

                  Orisso:) Zadam Ci jedno pytanie, takie zasadnicze! Czy Ty chcesz tam jechać???
                  Tak mi się jakoś wydaje, raczej jestem pewna, że jesteś smutna???
                  Czy na długo jedziesz???
                  Życzę Ci jak najlepiej i nie zapominaj o Gdańsku, o nas...
                  Wprawdzie krótko się znamy ale to nie ma żadnego znaczenia!!!!!:)
                  Są tam też kawiarenki internetowe, pamiętaj o tym :))))))))
                  • orissa Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 18:07
                    Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                    > orissa napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Nie potrafie powiedziec nic wiecej poza ...Dziekuje...
                    >
                    > Orisso:) Zadam Ci jedno pytanie, takie zasadnicze! Czy Ty chcesz tam jechać???
                    > Tak mi się jakoś wydaje, raczej jestem pewna, że jesteś smutna???
                    > Czy na długo jedziesz???
                    > Życzę Ci jak najlepiej i nie zapominaj o Gdańsku, o nas...
                    > Wprawdzie krótko się znamy ale to nie ma żadnego znaczenia!!!!!:)
                    > Są tam też kawiarenki internetowe, pamiętaj o tym :))))))))

                    lucy :-)
                    Nie chce ale musze (co za oklepany zwrot) tam jechac, o Gdansku nie zapomne bo
                    zamierzam tu wrocic zdrowa jak ryba.
                    A jesli chodzi o cafe...nie bardzo w klinice jest jak, a pozniej to raczej nie
                    bede miala sily siedziec a co dopiero po k@fejkach chodzic...
                    Ale jak wroce to dorwe sie do mojego komputerka nie dam Wam spokoju :-))))))
                    • Gość: lucy_z Re: Trzymam kciuki IP: *.com / 192.168.0.* 06.06.02, 18:15
                      orissa napisał(a):


                      > lucy :-)
                      > Nie chce ale musze (co za oklepany zwrot) tam jechac, o Gdansku nie zapomne bo
                      > zamierzam tu wrocic zdrowa jak ryba.
                      No tak, nie wiedziałam:( Też jestem o tym przekonana, że wrócisz zdrowa jak
                      rybka:)))

                      > A jesli chodzi o cafe...nie bardzo w klinice jest jak, a pozniej to raczej nie
                      > bede miala sily siedziec a co dopiero po k@fejkach chodzic...
                      > Ale jak wroce to dorwe sie do mojego komputerka nie dam Wam spokoju :-))))))

                      To ja trzymam kciuki też!!!!!Będę o Tobie myśleć i te kciuki trzymać, jakoś mam
                      to szczęście, że jak trzymam za kogoś to wszystko się dobrze układa:)))
                      A kiedy wyjeżdżasz??? Jeszcze nie dzisiaj???
                      • orissa Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 18:16
                        lucy nie, jeszcze nie dzis na szczescie, dopiero 14 czerwca o 12:15 :-)
                        dzieki za wszystko :-))
                        • Gość: lucy_z Re: Trzymam kciuki IP: *.com / 192.168.0.* 06.06.02, 18:22
                          orissa napisał(a):

                          > lucy nie, jeszcze nie dzis na szczescie, dopiero 14 czerwca o 12:15 :-)
                          > dzieki za wszystko :-))

                          O!!! To bądź jeszcze z nami, na forum. Wprawdzie my tu wchodzimy, coś wpisujemy
                          i robimy swoje, inaczej niż na czacie ale i tak się zdarza, że trafi się parę
                          osób do pogadania to się gada
                          ... Ja właśnie muszę odejść ale wrócę, wrócę...:)))Pa
                          • orissa Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 19:14
                            lucy bede, jesli nie macie nic przeciwko temu :-)
                            Teraz tez uciekam, bo czas polozyc smerfika spac :-)
                            Pozdrawiam, pa.
                            Ori.
                            • Gość: lucy_z Re: Trzymam kciuki IP: *.com / 192.168.0.* 06.06.02, 20:19
                              orissa napisał(a):

                              > lucy bede, jesli nie macie nic przeciwko temu :-)
                              > Teraz tez uciekam, bo czas polozyc smerfika spac :-)
                              > Pozdrawiam, pa.
                              > Ori.

                              Orisso, kiedy tylko zechcesz, będziesz mile widziana:)))))
                              A Smerfik ile latek sobie liczy???Uściskaj go mocno!!!:)
                              • orissa Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 21:05
                                Wysciskany, wycalowany, bajka przeczytana, misiek pod pache i moj smerfik spi.
                                W styczniu skonczyl siedem lat, lucy :-)
                                • iwa.ja Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 21:36
                                  Wiesz, Ori, tak sobie właśnie pomyślałam, że taki masz problem, kiedy napisałaś
                                  o tych 10 dniach. Perspektywa tego, co za te już 8 dni jest i porażająca, i
                                  jednak dobra. Przeciez potem będzie dzień piętnasty i dwudziesty. I z każdym
                                  dniem będzie coraz lepiej. I bliżej do bliskich. I bliżej Tobie do Ciebie
                                  samej. Najważniejsze, że coś tam zostało zdiagnozowane i są sposoby, żeby się
                                  tego pozbyć.
                                  Wiesz, kilka lat temu miałam koszmarną historię. Po rutynowych badaniach
                                  odkryto u mnie nowotwór. Już miałam kolejne badania, już założoną kartę
                                  szpitalną itd. Żyć mi się nie chciało, ani jeść, ani umyć głowy, ani nic. I w
                                  ostatniej chwili jeszcze powtórzono badania. I okazało się, że ja jestem
                                  ZDROWA. A wyniki są innej pacjentki, tylko której, nikt nie doszedł.
                                  Wiesz, co mnie męczy od tamtej pory? Czy tamta kobieta, ktora pewnie dostała
                                  dobre wyniki, zdążyła zrobić jeszcze kolejne badania na czas? Czy zdążyła?
                                  Ori, nie wiem i nie chcę wiedzieć, co jest Tobie dokładnie. Ale pomyśl: Ty
                                  zdążyłaś! Głowa do góry! Trzymam za Ciebie, ojej, jak trzymam!
                                  • orissa Re: Trzymam kciuki 06.06.02, 23:36
                                    Iwa, trzymam sie tego swiata rekoma i nogami z calych sil, na szczescie jest
                                    taki jeden maly facet dla ktorego musze trzymac uszy do gory-to moj synek.
                                    Wiem, jak to paskudnie jest w takiej sytuacji, w jakiej sie znalazlas gdy
                                    pomylono Twoje wyniki z innymi, w gorszej chyab sytuacji jest tamta kobieta...
                                    Mnie lekarze zwodzili blisko 10 lat zanim wogole poszlam na specjalistyczne
                                    badania. Takich konowalow tylko wystrzelac.
                                    Dziekuje Ci za cieple slowa i obiecuje ze sie ani nie zalamie ani nie poddam,
                                    po prostu bede.
                                    Pozdrawiam i do zobaczenia.
                                    Ori.
        • Gość: aCh iwa? IP: *.polbox.pl / *.piekna.pl 06.06.02, 16:16
          no wlasnie, skwar sie z nieba leje, ja chce pic a iwy nie ma. iwa!!!!!! hop
          hop, trzeba wzniesc toast za bezpieczna podroz american airlanes:)))
          • Gość: lucy_z Re: Iwa i AcH IP: *.com / 192.168.0.* 06.06.02, 17:35
            Gość portalu: aCh napisał(a):

            > no wlasnie, skwar sie z nieba leje, ja chce pic a iwy nie ma. iwa!!!!!! hop
            > hop, trzeba wzniesc toast za bezpieczna podroz american airlanes:)))

            Iwa lub Ach!!!!!

            Znalazłyście się??? Ta biedna dziewczyna tak na tym żarze się smażyła ;)
            Ale kawiarenkę internetową to znalazła, hi, hi:)
            Jesten pełna nadziei, że i za oceanem ją też znajdzie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja