Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta.

IP: *.tele2.pl 03.09.01, 09:20
Pod TĄ Pocztą... I to mnie zdumialo, bo rozumiem, że zawody, rozumiem, że panie
zamiatały ulicę (...), ale taka muzyka w dniu 1 wreśnia, przed Pocztą Polską,
to już kpina. Po prostu brak kultury i szacunku dla miejsca i dla ludzi.
Megafony rozstawione jak w dawnych czasach PRL-u. I ta beznadziejna rąbanka.
Przecież mogło nie być muzyki, mógł sobie pan wyszczekać przez mikrofon to, co
miał do zakomunikowania i mogło byc normalnie - troche na sportowo, troche na
pierwszo-wrześniowo...
Polacy nie szanują swojej historii.
Tak w ogóle, to kiedy szłam z synem i koleżanka, aby jak co roku położyć
kwiatka i zapalić znicz (pod Pocztą, na Westreplatte i na Cmentarzu Obrońców
Wybrzeża)- widziałam zdziwienie na twarzach młodych ludzi. Czy to ja dziwnie
wychowuję moje dzieci w szacunku dla tradycji i w dumie z historii, czy też tak
dziwnie sa hodowani inni...
    • Gość: beast Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: 192.168.140.* / *.nsm.pl 03.09.01, 10:08
      Polacy nie szanuja swojej historii,a mało tego nawet jej dobrze nie znaja.Ze
      szkoły wyniesli obraz wiecznie przegranej Ojczyzny ,ktora kiedys podobno była
      wielka,ale co ,gdzie ,kiedy to mało kto wie,a jeszcze mniej osob to interesuje.
      Ale akurat II wojna swiatowa była takim doswiadczeniem dla Polaków ,ktorego
      wydawało sie nigdy nie zapomnimy.A moze po prostu ludzie nie chca o tym
      pamietac i przypominac o tym swoim dzieciom?
      • Gość: Witek Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:18
        Bardzo dobrze ze wychowujesz dzieci z szcunkiem do histori, szkoda ze jest tak
        malo takich rodzicow jak ty. Z drugiej strony to ze mlodziesz zapomina o
        drugiej wojnie swiatowej ma tez swoje pozytwne strony bo to pomoze tworzyc nowa
        Europe bez wojen i nienawisci.
        • Gość: Eko Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:53
          Gość portalu: Witek napisał(a):

          Z drugiej strony to ze mlodziesz zapomina o
          > drugiej wojnie swiatowej ma tez swoje pozytwne strony bo to pomoze tworzyc nowa
          >
          > Europe bez wojen i nienawisci.
          ja uważam że nauka historii współczesnej powinna być obowiązkowa - powód : możemy
          przewidzieć zagrożenia wynikające ze źródeł konfliktów i odpowiednio za pomocą
          odpowiednich organizacji im przeciwdziałać . Chociaż jak donosi prasa z Macedoni
          i wcześniej z całych Bałkanów musimy się jeszcze dużo nauczyć poznawać ludzi i
          ich problemy . Należy może nie straszyć , ale przestrzegać przed różnymi formami
          nacjonalizmu , które i tu się przyda historia - doprowadzają do wojen czyli
          zniszczeń i strasznych tragedii
          Moja pamięć z czasów szkoły też mnie czasami zawodzi , ale tamta nauka zbudowała
          mi świadomość antywojenną i bezkonfliktową
          • Gość: kasia Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.tele2.pl 03.09.01, 15:28
            Gość portalu: Eko napisał(a):

            > Gość portalu: Witek napisał(a):
            >
            > Z drugiej strony to ze mlodziesz zapomina o
            > > drugiej wojnie swiatowej ma tez swoje pozytwne strony bo to pomoze tworzyc
            > nowa
            > >
            > > Europe bez wojen i nienawisci.
            > ja uważam że nauka historii współczesnej powinna być obowiązkowa - powód : może
            > my
            > przewidzieć zagrożenia wynikające ze źródeł konfliktów i odpowiednio za pomocą
            > odpowiednich organizacji im przeciwdziałać . Chociaż jak donosi prasa z Macedon
            > i
            > i wcześniej z całych Bałkanów musimy się jeszcze dużo nauczyć poznawać ludzi i
            > ich problemy . Należy może nie straszyć , ale przestrzegać przed różnymi formam
            > i
            > nacjonalizmu , które i tu się przyda historia - doprowadzają do wojen czyli
            > zniszczeń i strasznych tragedii
            > Moja pamięć z czasów szkoły też mnie czasami zawodzi , ale tamta nauka zbudował
            > a
            > mi świadomość antywojenną i bezkonfliktową

            Moja szkolna pamięć tez mnie zawodzi, ale nie wyobrażam sobie żeby mnie aż tak
            zawiodła, żebym zapomniała, że miejscu takiemu jak Poczta Polska i szczególnie w
            dniu 1 września, należy się szacunek.
            Moje dzieci, to stare konie - bo jeden ma prawie 22 lata a drugi w tym roku
            poszedł do 3 klasy gimnazjum. Ale nieodmiennie 1 września jest dniem dla tych ,
            co odeszli. Niekoniecznie w tym dniu TAMTEGO roku. mamy wiele grobów rozsianych
            po całej dawnej Galicji, czy tu na Pomorzu, w Polsce Centralnej, w
            Wielkopolsce... Moi rodzice byli - AK-owcami. Może dlatego mi się udaje przekazać
            tradycję, że moja Matka zawsze 1.09, jechała w okolice góry Margań, i tam kładła
            kwiatka... Ojciec rokrocznie wlókł mnie od Westerplatte, prze Pocztę, Redłowo,
            Kałdowo i Szymankow... Ale też mówił - opowiadał. Robiło to na mnie wrażenie.
            A na dodatek - w TVP, prócz programu w gdańskiej 3-ce, ani słowa o 1 września...
            Polacy - w większości katolicy - popełniaja wielki grzech - grzech zaniedbania...
            Szkoda i smutne to. Bo nasza historia daje mozliwości wyboru.. Tylko trzeba
            chcieć.
            Ufff, wyżaliłam się. tylko że mi wcale nie lepiej.
            • Gość: sharky Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.honker.dialup.pol.co.uk 03.09.01, 23:17
              Warto czasem znac historie ale ja uwazam, ze Polacy wiecznie zyja przeszloscia i
              w wielu rozmowach poruszaja problem meczenstwa naszego narodu. Trudno jest im
              zrozumiec ze inne kraje tez mialy swoje problemy, tez cierpialy i jest to
              nieodlaczna czescia naszej ludzkiej egzystencji. OK ucierpielismy w czasie wojny,
              zginelo pare milionow ludzi i nalezy o tym pamietac ale znacznie wazniejsze jest
              budowanie tolerancji i szacunku. Czasem warto wysluchac innych a nie wiecznie
              zanudzac ludzi przypominaniem o 1 Wrzesnia. Zreszta bylibyscie zdziwieni jak malo
              osob w Europie pamieta o tej dacie.
              • tygrysio Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. 03.09.01, 23:56
                Gość portalu: sharky napisał(a):
                Zreszta bylibyscie zdziwieni jak ma
                > lo
                > osob w Europie pamieta o tej dacie.

                w końcu chcemy być podobni do tych co w Europie więc droga Kasiu nie dziw się że
                prawie nikt nie pamięta
                w mojej rodzinie było kilka osób które w mniej lub bardziej zasłużyło na pamięć
                poprzez działalność głównie w AK, jednak poza mną (przyznam nieskromnie -
                zainteresowania historyczne) nikt z moich rodzinnych około-rówieśników nie ma
                większego pojęcia co oni wszyscy na tej wojence robili, to jest przyznam przykre.
                Zżera nas wszystkich i tych starych i młodych wszechpanująca obojętność i dotyczy
                to również takiej prozy jak ustępowanie miejsca w tramwajach itp.
                pozdrawiam wszystkich steranych życiem i doświadczonych młodych Polaków ;(((
                • Gość: sharky Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.charmeleon.dialup.pol.co.uk 04.09.01, 00:14
                  Jasne ze kazdy ma kogos w rodzinie kto zginal z rak Niemcow lub Rosjan w czasie
                  wojny lub podczas rzadow komuny. Osobiscie jednak uwazam ze choc o historii
                  nalezy pamietac to rzadko jest to dobra plaszczyzna do budowania dialogu z
                  innymi narodami. Po prostu mlodych ludzi na swiecie laczy dzis bardziej MTV niz
                  historia i tradycja.
                  • Gość: kasia Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.tele2.pl 04.09.01, 08:04
                    Gość portalu: sharky napisał(a):

                    > Jasne ze kazdy ma kogos w rodzinie kto zginal z rak Niemcow lub Rosjan w czasie
                    >
                    > wojny lub podczas rzadow komuny. Osobiscie jednak uwazam ze choc o historii
                    > nalezy pamietac to rzadko jest to dobra plaszczyzna do budowania dialogu z
                    > innymi narodami. Po prostu mlodych ludzi na swiecie laczy dzis bardziej MTV niz
                    >
                    > historia i tradycja.

                    A mnie nie chodzi o rozdrapywanie ran, ani o jeki martyrologiczne. mnie chodzi o
                    zwykla przyzwoitosc. I takt i KULTURE historyczna.
                    Slowa, ktore tutaj przeczytalam daja wiele do myslenia, bo chyba wszycy po trosze
                    mamy racje. Mnie jednakze przeraza to "wypranie" kompletne z JAKIEJKOLWIEK
                    tradycji! I nie chodzi mi tutaj wylacznie o 1 wrzesnia - a przypominam, ze
                    wkrotce mamy 17 wrzesnia! Mnie chodzi o TRADYCJE. Tradycja rowniez jest
                    zasiadanie do ladnego stolu. Niekoniecznie bardzo zapelnionego, ale ladnego.
                    Kiedy zaprosilam znajomych na kawe z jakims gnieciuchem, i polozylam na stole
                    koziolki na sztucce, zapytano mnie po co to, skoro i tak sie te sztucce trzyma w
                    garsci. Po co swietowac 1 wrzesnia, skoro polacy sa zmeczeni martyrologia. A
                    tutaj nie o to cale meczenstwo chodzi, tak jak niewiele mnie obchodzi, ze na
                    swiecie nikt nie swietuje 1 wrzesnia, procz nas. Ale poniewaz jestem TUTAJ i
                    jestem STAD - mnie pewnie kanony obowiazuja. Pod tym wzgledem jestem bardzo
                    surowa. Poza tym w mojej rodzinie tradycja siega XII/XIII wieku, wiec nawet nie
                    smialabym zyc wylacznie MTV, czy MacDonaldem. Owszem, znam historie Europy, znam
                    tradycje Europejskie. Ale skoro zdecydowalam sie zyc w tym kraju, skoro tutaj
                    zostalam, keidy inni wyjezdzali, cos mnei obowiazuje. Nie wiem, zreszta, moze
                    lepiej zyc ludziom plaskim, bez zainteresowan, zyjacych wydarzeniami z Big
                    Brother. Kiedy zapisywalam sie na kurs dla przewodnikow po Trojmiescie, wiecie
                    jakie bylo pytanie znajomych? nie czego sie naucze, tylko ILE zarobie... mimo
                    wszystko - pozdrowienia - i zyczenia sloneczka...:/
                  • Gość: kasia Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.tele2.pl 04.09.01, 08:09
                    Gość portalu: sharky napisał(a):

                    > Jasne ze kazdy ma kogos w rodzinie kto zginal z rak Niemcow lub Rosjan w czasie
                    >
                    > wojny lub podczas rzadow komuny. Osobiscie jednak uwazam ze choc o historii
                    > nalezy pamietac to rzadko jest to dobra plaszczyzna do budowania dialogu z
                    > innymi narodami. Po prostu mlodych ludzi na swiecie laczy dzis bardziej MTV niz
                    >
                    > historia i tradycja.


                    Acha, jeszcze mis ie przypomnialo, piszesz o plaszczyznie porozumienia. A ja mam
                    wspanialych znajomych - zarowno wsrod Niemcow, Rosjan, jak i wsrod Zydow! I wcale
                    nam nie przeszkadza to, co sie wypisuje o Jedwabnem, czy o Katyniu, nam nie
                    przeszkadza nawet Oswiecim. Bo my po prostu szanujemy historie, ale zyjemy dniem
                    dzisiejszym. Nas laczy zamilowanie dla historii. I nie wypominamy sobie
                    Jedwabnego. Nawet ostatnia nagonka na Polakow nic nie zmienila. Moi znajomi
                    wychodza ze slynnego Jagiellowego zalozenia, ze Panu Bogu swieczke, a Diablu
                    ogarek.
                    • Gość: sharky Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.cruncher.dialup.pol.co.uk 04.09.01, 21:53
                      Szanuje Twoje zdanie. Mysle ze po prostu wychowalem sie w innych czasach. Nic
                      nie poradze na to, ze w dziecinstwie poznalem najpierw trylogie Lucasa a nie
                      Sienkiewicza i, ze ludzie ktorych znam nie interesuja sie historia, co wiecej
                      wielu z nich nie wie nawet gdzie sie znajduje Polska. Moim zdaniem treba
                      szanowac ludzi bez wzgledu na ich pochodzenie i odmiennosc.
                      • Gość: kasia Re: Modern Talking 1.09. z megafonow pod Poczta. IP: *.tele2.pl 05.09.01, 08:41
                        Gość portalu: sharky napisał(a):

                        > Szanuje Twoje zdanie. Mysle ze po prostu wychowalem sie w innych czasach. Nic
                        > nie poradze na to, ze w dziecinstwie poznalem najpierw trylogie Lucasa a nie
                        > Sienkiewicza i, ze ludzie ktorych znam nie interesuja sie historia, co wiecej
                        > wielu z nich nie wie nawet gdzie sie znajduje Polska. Moim zdaniem treba
                        > szanowac ludzi bez wzgledu na ich pochodzenie i odmiennosc.

                        Jasne, i dobrze ze jestes wolny od tych wszystkich pierwszo-wrzesniowych zaduman.
                        Jednak zdaje i sie, ze te "zadumania" przychodza nieco pozniej. W pewnym momencie
                        zaczyna brakowac takiego "wypelniacza" zycia. Ja wcale nie inaczej reagowalam na
                        opowiesci moich Rodzicow. Mialam, delikatnie mowiac, serdecznie dosyc tych mszy
                        AK-owskich w Szczawie, tych spotkan oddzialu po latach, w ktorych musialam
                        obowiazkowo uczestniczyc. ja mialam nawet dosyc tej cholernej rodowej tradycji,
                        gdzie kazdego mojego kolejnego "absztyfikatna" ogladano pod katem pochodzenia i
                        nazwiska... To smieszne. Ale teraz, chetnie kultuwuje tradycje, ale dlatego ze
                        CHCE a nie dlatego, ze MUSZE. A przede wszystkim dlatego, ze to kawal
                        fascynujacej historii.
                        Moj starszy syn ma rownie zdrowe podejscie do zycia jak Ty, tez wychowal sie na
                        Gwiezdnych Wojnach, Parkach Jurajskich, etc. Ale w tzw. miedzyczasie sybko
                        dowiedzial sie ode mnie o historii, najpierw rodziny, potem kraju, potem przyszla
                        kolej na Europe... "Pania Twardowska" znal na pamiec juz jako przedszkolak. Jedno
                        drugiego nie wyklucza. Na dobranoc czytywalismy mu z mezem Legendy Gdanskie...
                        Wsyzstko mozna pogodzic.
                        Wiesz, ja na przyklad nie znosze muzyki Chopina. I wyobrazasz sobie oburzenie
                        towarzystwa, kiedy cos takiego oznajmiam. Nie lubie i juz. I guzik mnie obchodzi,
                        co kto o mnie pomysli!
                        Ale przewodnikiem i tak zostane, i wtedy uwazaj zebyc mi nie wpadl w lapy, bo
                        chcial, nie chcial bedziesz musial wysluchac "opowiesci o MOIM Gdansku".... :)))
                        Milego dnia tak w ogole!
Pełna wersja