Dodaj do ulubionych

U Lincera. Podhalańska, hauturnicy ... . Nie polecam, odradzam !

IP: 193.59.192.* 20.04.01, 15:15
Wczoraj podjechałem parę minut po 17:00 do Lincera kupić i zmienić opony.
Pracowali do 17:00, ale po dłuższym namyśle pan w sklepie postanowił mnie
przyjąć (nie stracił klienta). Na wieść o tym wywiązała się w mojej obecności
krótka polemika pomiędzy sklepowym a chłopakami (mało sympatyczna). Chłopcy
założyli nówki w tempie Armageddonu i wio.
Dzisiaj podjechałem bo biły przy 100-tce jak smok chiński !
Okazało się, że wszystkie koła były fatalnie wyważone a jedno nawet okrutnie.
Powiadomiłem o tym kierownika który musiał chyba wziąć chłopców na stronę.
Tłumaczył, że spieszyli się bo już było późno. Bez komentarza.
Sprawę poprowadził starszy pan z siwizną i zrobił swoje profesjonalnie -
dokręcał śruby ręcznie(wymienił nawet jedną oponę bo uznał, że trzeba).
Na sugestię, że w ramach rekompensaty można byłoby wymienić mi popękane nadkole
(nowe miałem przy sobie) kierownik powiedział że nie ponosi za to
odpowiedzialności i nie jest upoważniony. Spytałem kto jest i powiedział, że
warsztat obok. Szczyt hamstwa!
Spytałem się go tylko czy bierze odpowiedzialność za swoich ludzi (jeśli montaż
nadkola wymaga większej odpowiedzialności niż robota przy kołach to dziękuję
bardzo). Facet to typowy monopolista bo ma najniższe ceny i wali w chuja !
Ja natomiast odradzam każdemu wymianę opon o chłopców Lincera na Podhalańskiej.
I będę przestrzegał przed tym każdego. Tylko tak dalej Panowie !!!!


Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka