kalinowski11
23.03.05, 09:57
Witam . W dniu 11 marca jechałem z żoną i synem autobusem . Ponieważ ja
posiadam bilet sieciowy , żona skasowała dla siebie i syna bilety całodobowe ,
na następny dzień również mieliśmy trochę "podróżować" . Następnego dnia rano
podczas kursu do Wrzeszcza doszło do kontroli biletowej . Okazało się , że na
biletach jest data 01.03 , więc został wystawiony mandat . Napisaliśmy
odwołanie i dzisiaj przyszła odpowiedź . "Nadmieniamy , że dnia 11.03.05r. nie
stwierdzono awarii urządzeń w autbusie linii 162 nr 2508." Fakt naszym błędem
było nie sprawdzenie daty wydruku , ale może kierowca przy ustawianiu
kasownika się pomylił i zamiast "11" ustawił "01" . Przestroga dla innych
sprawdzajcie to co drukuje się na biletach , bo inaczej możecie być uznani za
oszustów . Gdyby człowiek faktycznie jechał na gapę ... no trudno złapali
trzeba zapłacić . Ale wydajesz prawie czternaście złotych na dwa bilety
całodobowe i jeszcze musisz zapłacić frycowe . A może jest to jakaś metoda na
podreperowanie finansów ZKM ,
panowie źle ustawiamy kasowniki a jelonki będą płacić mandaty . Pozdrawiam .