Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy?

IP: 212.244.184.* 19.06.02, 11:43
    • belissarius Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? 20.06.02, 06:51
      Nie, nie mozna. Co za glupie pytanie? A nie mozna z kilku przyczyn:
      1/ od strony Koscieliskiej jest dobre pare metrow skaly, ktorej auto nie
      pokona. Na dobra sprawe pokonanie Czerwonych jest mozliwe jesli podniesc auto
      dzwigiem na Malolaczniak. Od strony Kondratowej teoretycznie latwiej, ale tylko
      do Krzesanicy, a i tego nie jestem pewien;
      2/ to jest Park Narodowy, a wiec taki wjazd to hucpa, chamstwo, porobstwo i
      przestepstwo w swietle prawa;
      3/ bo nie wypada. Nie mozna i tyle...
      • Gość: ARTUR Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? IP: 212.244.184.* 20.06.02, 12:52
        > Nie, nie mozna. Co za glupie pytanie?

        Wcale nie takie głupie jak by sie na pierwszy rzut oka zdawało.

        A nie mozna z kilku przyczyn:
        > 1/ od strony Koscieliskiej jest dobre pare metrow skaly, ktorej auto nie
        > pokona. Na dobra sprawe pokonanie Czerwonych jest mozliwe jesli podniesc auto
        > dzwigiem na Malolaczniak. Od strony Kondratowej teoretycznie latwiej, ale tylko
        > > do Krzesanicy, a i tego nie jestem pewien;

        Od strony doliny Małej Łąki możnaby spróbować. Tylko dojechać do czerwonego
        szlaku, a potem to pestka. Oczywiście pierwej trzebaby wyposażyć Agilę w "kacze
        łapy" na resorach. Albo lepiej, poprosić o pomoc jaskiniowców. Z Fredem i Barnim
        juz ja pogadam. Jak oni dadzą z kopyta, to zajedzie się tam w 3 godziny.

        > 2/ to jest Park Narodowy, a wiec taki wjazd to hucpa, chamstwo, porobstwo i
        > przestepstwo w swietle prawa;

        A tam, od razu przestępstwo. Można wjechać ekologicznie. Wystarczy tylko wymienić
        napęd: z silnika spalinowego na Strusia Pędziwiatra. Zatankować go do pełna
        grochówką i można śmiało startwować.

        > 3/ bo nie wypada. Nie mozna i tyle...

        Co nie wypada... chyba dysk?
        Szerokiej drogi
        • iwa.ja Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? 20.06.02, 14:44
          Życzę szczęścia na Kobylarzu! I jaki czerwony szlak? Chyba niebieski. Filance
          kasują po 200 za chodzenie poza szlakiem. Ile za jeżdżenie, nie wiem. Co mi
          przypomniało, ze nie mam przedłużonej legitymacji parkowej.
          • Gość: ARTUR Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? IP: 212.244.184.* 20.06.02, 14:54
            Niebieski... chyba na Giewont. W lewo na Giewont, w prawo na Czerwone Wierchy?
            • iwa.ja Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? 20.06.02, 15:12
              Nie, nie, nie! Do Małej Łąki wchodzi się niebieskim od szosy (nie pamiętam tych
              kolorów zresztą dokładnie). W pewnym momencie na prawo odchodzi niebieski na
              Przysłop Miętusi, skąd właśnie przez Kobylarz wychodzi się na Małołączniak.
              Szlak w dolinie zmienia się na żółty, którym, jak ktoś bardzo musi, idzie na
              Giewont.
              Ale na Małołączniak na pewno nie da się żadnym samochodem. Nie ucz, Artur, ojca
              dzieci robić! Byłam tam na wielu akcjach. Kiedyś TOPR (jeszcze wtedy GOPR)
              ściągał ludzi z jaskini helikopterem, bo inaczej się nie dało. A na Kobylarzu w
              zimie po prostu walczy się o życie!
              • Gość: ARTUR Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? IP: 212.244.184.* 20.06.02, 15:24
                No dobrze, ja też z tymi kolorami szlaków nie jestem pewny, więc głowy sobie
                nie dam uciąć. Jak w tym roku pojadę do Zakopca, to sprawdzę. A z tym
                wjedzdzaniem samochodem to oczywiście żart. Nawet do doliny Małej Łąki od
                strony szosy trudno byłoby dojechać samochodem terenowym. Ale to akurat jest
                absolutnie możliwe.
                • iwa.ja Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? 20.06.02, 15:33
                  Najbardziej jednak jest możliwe (i wykonywane po wiele razy) zjeżdżanie na
                  nartkach z Przysłopu Miętusiego szlakiem do Kir. W nocnych koszulach,
                  dziewczynki i chłopcy. A ilu z nich już nie żyje, bo się ubiło w akcjach po
                  durnych turystów!
                  • belissarius Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? 21.06.02, 07:28
                    Też raz brałem udział w akcji GOPR-u pod Krzesanicą. Ściągaliśmy parę jakichś ceprów, którym się
                    zechciało zejść do Miętusiej i utknęli w trawkach pod jakimś większym uskokiem. Ale była zabawa! Z
                    drugiej strony: to gdzie jest Kobylarz? Idąc od Kondrackiej mamy najpierw Kopę Kondracką, potem
                    Małołączniak i Krzesanicę, wreszcie Ciemniak i przez Chudą i Piec schodzimy do połączenia
                    Miętusiej z Kościeliską. Sprawdźcie na mapach, pewnie macie (ja z pamięci). A Kobylarz to chyba
                    taka turnia pomiędzy dolinami Miętusią a Małej Łąki. Mam rację ( w Tatrach nie byłem 20 lat z
                    okładem)?
                    • iwa.ja Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? 21.06.02, 07:54
                      Tak, Belly, jak z Przysłopu na Małołączniak.
                      (dawno Cię nie widziałam. Laura)
                    • kicia7 Re: Czy można wjechać Oplem Agilą na Czerwone Wierchy? 21.06.02, 08:30
                      Kobylarz to kobylasty żleb pod Małołączniakiem. Idziesz Małą Łąka, potem w prawo
                      na Przysłup Miętusi i dalej Doliną Mietusią, cały czas niebieskim szlakiem. Przy
                      końcu doliny szlak ostro skręca w lewo do żlebu, bardzo stromo pod górę i to jest
                      właśnie Kobylarz. Potem nie kończącym sie upłazem na Małołączniak. W zejściu
                      trzeba uważać, kiedy skręcić w lewo do zlebu, bo jak sie pójdzie za daleko
                      prosto, to sie spada z Wielkiej Turni prosto do Małej Łąki.
                      A z tym Oplem - teoretycznie moze dałoby sie podjechać od słowackiej strony? Ale
                      chyba przyjemniej wejść.




                      belissarius napisał(a):

                      > Też raz brałem udział w akcji GOPR-u pod Krzesanicą. Ściągaliśmy parę jakichś c
                      > eprów, którym się
                      > zechciało zejść do Miętusiej i utknęli w trawkach pod jakimś większym uskokiem.
                      > Ale była zabawa! Z
                      > drugiej strony: to gdzie jest Kobylarz? Idąc od Kondrackiej mamy najpierw Kopę
                      > Kondracką, potem
                      > Małołączniak i Krzesanicę, wreszcie Ciemniak i przez Chudą i Piec schodzimy do
                      > połączenia
                      > Miętusiej z Kościeliską. Sprawdźcie na mapach, pewnie macie (ja z pamięci). A K
                      > obylarz to chyba
                      > taka turnia pomiędzy dolinami Miętusią a Małej Łąki. Mam rację ( w Tatrach nie
                      > byłem 20 lat z
                      > okładem)?

                      • iwa.ja Kobylarz 21.06.02, 13:48
                        Przepisuję z Encyklopedii Tatrzańskiej autorstwa WHP i Zośki:
                        Kobylarz (u dołu nad urwiskiem 1429, 1430 m) lub Miętusi Kobylarz. Duża
                        trawiasta siodłowata równień na wsch. zboczu górnej części Miętusiej Doliny,
                        podcięta urwiskiem Kobylarzowej Kazalnicy ku zach., w stronę Wielkiej Świstówki
                        i górnej części Wantul. Przez K. przechodzi znakowa ścieżka wiodąca z
                        Miętusiego Przysłopu (a nie "Przysłupu", przyp.mój) na Czerwone Wierchy. Wysoko
                        nad K. wznosi się Zagonna Turnia i Kobylarzowa Turnia.
                        Nazwa Kobylarz ma pochodzić stąd, że niegdyś wypasano tam kobyły.


                        ale:
                        Kobylarzowa Kazalnica: Podłużne urwisko skalne, jakim Kobylarz jest podcięty ku
                        górnej części Wantul i Dolnej Części Wielkiej Świstówki w Miętusiej Dolinie.


                        tyle.
                        Czy ktoś jeszcze pamięta, że na Przysłopie stała chałupa niejakiego Ptoka,
                        wielkiego moczymordy. Spaliła się "przypadkiem", jak większość chałup w Tatrach
                        za czasów okołobyrcynowskich, bo parkowcy nie lubili koszarów...
                        • Gość: ARTUR A lubicie oscypeczki? Mniam mniam pychota IP: 212.244.184.* 21.06.02, 14:16
                          • belissarius Re: A lubicie oscypeczki? Mniam mniam pychota 22.06.02, 06:24
                            No i w końcu chyba stanęło na moim, czyli że Kobylarz ma połączenie z Czerwonymi, ale nie leży w ich
                            łańcuchu.
                            Tak, to ta buda pod Przysłopem spłonęła? Całkiem była to milutka buda... :((((((((((((
                            • iwa.ja Re: A lubicie oscypeczki? Mniam mniam pychota 22.06.02, 07:53
                              Wiesz, Bellis, że były taki rok lub dwa, kiedy przypadkiem fajczyły się
                              wszystkie prywatne bacówki i szałasy na terenie Parku. Ot tak, przypadkiem. Coś
                              bym napisała tu brzydkiego, ale może Admin by się uaktywnił i odciął mnie od
                              forum. Powiem tylko, że tamtych parkowców mam w pamięci pod haslem zaczynającym
                              się na literę "s".
                              A oscypki lubię bardzo. Szkoda, że je teraz robią na sztucznej podpuszczce. I
                              już nie ma o. zrobionych tylko z owczego mleka. U znajomej gaździny w
                              Rzepiskach czasem wygniatamy oscypki do rana, aż palce bolą.
Pełna wersja