Mandat na niemieckiej autostradzie ?

10.04.05, 00:56
Czy niemcy wyegzekwują mandat za przekroczenie prędkości na podstawie zdjęcia fotoradaru na autostradzie, i ile takie mandat może kosztować ?
Prędkość była ok. 110/80 km/h
    • gnebiciel_pedala7 [...] 10.04.05, 03:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Dante Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.05, 08:45
        Przemilcze explosie intelektu g-p7 i jego prube psychoanalizy.

        Mozliwosc exekwowania mandatow od obcokrajowcow w ich kraju bedzie dopiero w
        przyszlym roku (jezeli EU parlament to potwjerdzi) mozliwe.

        Teoretycznie jest mozliwosc, ze bedziesz musial zaplacic ten mandat przy
        nastepnym przekraczaniu granicy do niemiec albo czasie kontroli przrz
        niemiecka policje.

        Osobiscie jestem zdania, jezeli jest to jednorazowe przekroczenie predkosci i
        nie np. w terenie zabudowanym o np. 100kmh to jest maloprwdopodobne abys musial
        sie martwic.

        Jesli idzie o oplaty to po odliczeniu tolerancyjnych procentow musisz sie
        liczyc z ca. 40-60EURO.
        • Gość: miki Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.05, 11:29
          Prawdopodobnie dostaniesz 70€ grzywny + punkty.30 km to juz nie mandat,lecz
          grzywna.Zalezy jeszcze czy bylo to na odcinku np przy budowie.To pogarsza
          sprawe.Lecz nie martw sia na zapas.Jesli w obiektywie byl jeszcze ktos,to
          grzywny nie dostaniesz.Moze sie zdazyc ze z jakis innych przyczyn foto jest nie
          odpowiednie.Wtedy sprawy nie ma.Jesli jednak dostaniesz kwit,to plac
          szybko.Zwloka powoduje naliczenie odsetek.Zapomniec, nie zapomna.Wpisza Cie na
          liste poszukiwanych i przy innej okazji,sprawdza w pamieci komputera i wyjdzie
          ze jestes poszukiwany.Z wzgledu na ochrone danych nie pisze tam za co.A wiec
          bedziesz potraktowany jak ciezki przestepca.Mojemu koledze kazal celnik na
          granicy poczekac.Ten spokojnie czekal.Przyjechala grupa takich
          antyterrystow,tyle ze po cywilnemu,rzcili go na ziemie,skuli kajdankami i
          zawiezli do Berlina.Po trzech godzinach dowiedzial sie ze nie zaplacil grzywny
          za przekroczenie predkosci przed 4 laty.
          • Gość: Dante Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.05, 12:05
            Tego rodzaju akcjonizm moze byc tylko spowodowany bledem danych, lub tam bylo
            zapeno wjecej niz niezaplacony mandat i nalezaloby to wyjasnic przez np.
            adwokata.
            Informacjie na temat poszukiwan osob sa jak najpardziej wpisywane i
            rejestrowane aby urzednik wjedzial z jakim stopniem zagrorzenia musi sie
            liczyc, twoje ifos nie sa prawidlowe!

            Demonizacja niemjeckich organow bespieczenstwa jest tutaj nie namiejscu, i to
            wrecz przeciwnie niemiecka policja jest bardzo profesionalna i przypatki np.
            korupcji sa baaardzo rzadki.

            Pozatym ty mozesz dopiero zaplacic grzywne jezeli otrzymasz poinformowanie
            poczta i jak narazie restrykcje prawne sa ograniczane granicami panstwowymi.
            • Gość: miki Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.05, 12:39
              Przeciez napisalem ze zaplacic bedzie trzeba po otrzymaniu nakazu.I nie
              demonizuje,jesli kogos zatrzymuja i maja gdzies dostarczyc,to maja obowiazek
              przeszukania.Jest to ich zakichany obowiazek.I nikt normalny nie bedzie tego
              negowal.przypadki korupcji sa zadkie,poniewaz nie ma tu (w tym
              przypadku)mozliwosci takiej.Policjant rozlicza sie filmow,te obrabiane sa gdzies
              indziej,obrabiane jeszcze gdzies indziej.Nie ma nawet mozliwosci zaniechania
              dzialan w tym przypadku.Demonizowaniem jest natomiast twierdzenie ze niema
              korupcji.Sadzisz ze urzednicy na granicy sa idiotami lub slepcami i nie widzieli
              przemycanych ciezarowek z papierosami,lub wywozonych np Maybachow?Nigdy nie
              slyszales o eksporcie ciezarowek papierosow do np Polski wylacznie na
              papierze?Poszukaj,popytaj ilu urzednikow zatrzymano,zamknieto za poswiadczenie
              nieprawdy lub zaniechanie dzialan.
              Policja jest profesjonalna.Owszem.Jednak czesto inaczej traktuje niemcow i
              obcokrajowcow.Zajrzyj chocby do corocznych raportow Amnesty Internacional.
              • lopler Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? 10.04.05, 14:09
                Dzieki za informacje. Wracając w sobote z Rzymu miałem wrażenie że zrobiło mi zdjecie i sie troche zestresowalem. Faktycznie byl to odcinek przebudowywany dlatego bylo ograniczenie. Za często za granice nie jeżdże ale z jak dojdzie poczta to zaplace chociaż 70€ to jednak spora kasa jak na nasze portfele.
                pozdrawiam
            • Gość: Dante Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.05, 15:11
              Napisales bardzo tendencyjnie:
              kto nie zaplaci mandatu za wykroczenie drogowe, bedzie skuty kajdankami,
              poturbowany i przetrzymywany bez ionformacji dlaczego i jak dlugo, i to, ze
              polacy nie maja zbyd dobrej opini i to nie tylko w niemczech ale i w innych
              krajach europy zachodniej animuje do uprzedzen, ze niemcy zle traktuja
              obcokrajowco. Chce ci powjedziec, ze to jest absolutna bzdura kalibru
              populistycznej histeri!

              Powolywanie sie na raport ai jest tu bardzo subiektywny.
              Przy 10%owej czesci ludnosci w niemczech jaka stanowia obcokrajowcy i ich 85%
              udzial w przestepstwach moze spowodowac ograniczenie prawa, z ktorym musi sie
              lichyc ten, kto je lamie.

              Mieszkam w niemczech i tez czesciowo w UK od ponad 25 lat i to wlasnie polacy
              polakow oszukuja, obejrzyj sobie sytuacje na Viktoria Station w Londynie lub
              tzw. "sciane placzu" gdzier pakis (pakistanczycy)i polacy oszukuja polakow!

              Co do korupcji, ja niezaprzeczalem , ze jej niema, ale my rozmajamy o nadzorze
              w ruchu drogowym i tu przyjacielu polska drogowka jest Master of
              Universe.
              • Gość: miki Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.05, 17:12
                Skoro tak sie upierasz to napisze dokladniej.Jesli dostaniessz Grzywne, nie
                mandat jak napisales,(pewnie nie jestes w stanie odroznic "Bußgeld od
                Verwarnungsgeld")Jesli wiec dostaniesz wezwanie do zaplaty i sie ono
                uprawomocni, i nie zaplacisz, to dostaniesz nastepne z tym ze suma bedzie
                powiekszona o koszty upomnienia.Po nastepnej probie wyegzekwowania
                (nieskotecznej)oddadza sprawe do Urzedu Celnego a ten wysle komornika.Jesli ten
                stwierdzi ze znikles,to wpisza Cie naliste poszukiwanych.I przy pierwszej
                lepszej okazji zaaresztuja.Mojego znajomka zaaresztowali jak napisalem na
                granicy.Celnik sprawdziel w komputerze,i kazal mu zjechac na bok i
                poczekac.koles zapytal dlaczego stoi,czeka i nikt sie nim nie interesuje
                uslyszal"to nie moja sprawa,prosze czekac zaraz ktos tu bedzie i wyjasni sie"I
                tak tez sie stalo.Tyle ze po dwoch godzinach.Tym kims byla grupa
                Grenschutzow.Pewnie jako miszkajacy tak dlugo w niemczech wiesz ze na granicy
                policji niema.To teren Celnikow i Strazy granicznej.Rzecz sie dziala w
                Kolbaskowie w niedziele.A wiec zapakowali go skutego do budy i zawiezli do
                Berlina.(to wlasnie jest profesjonalizm,nie beda wizli kolesia bez uprzedniego
                przeszukania i nieskutego.Dlatego nie zdaza sie tak jak w wijherowie,gdzie
                zlodziejaszek zastrzelil eskortujacego go policjanta z jego wlasnej broni).W
                Berlinie koles odczekal na korytarzu i po nastepnych paru godzinach przyszedl
                ktos kto wyjasnil mu dlaczego jest zatrzymany.(Wedlug Twojej logiki Al Capone
                byl nie gangsterem lecz oszustem podatkowym.Pod takim zarzutem zostal zatrzymany
                i skazany.A wiec nie bylo potrzeby Ala wozic w kajdankach)
                O tej bzdurze powiedz tym z Amnesty,powiedz rowniez rodzicom chlopaka o ktorym
                byl przed paroma tygodniami na TVN program.Zatrzymala policja Berlinska zdrowego
                chlopaka,a wydala do szpitala roslinke.To ze Polacy oszukuja Polakow to
                wiadomo.Podobnie jak Niemcy Niemcow, Turcy Turkow.Oczywiscie oszusci oszukuja
                kazdego kogo mozna nie zwracajac uwagi na jego narodowosc.Aby to zrozumiec nie
                trzeba mieszkac 25 lat w UK i BRD.O tych 85%przestepstw to chyba wyczytales u
                Schönhubera.Fakt ze obcokrajowcy dopuszczaja sie wielu przestepstw.Tak jest
                wszedzie.Rowniez w Polsce.Najwieksza grupe obcokrajowcow w Polskich wiezieniach
                stanowia wlasnie Niemcy.Moze zauwazyles ze inna waga jest przestepstw Niemcow a
                inna obcokrajowcow.Przestepstwem pospolitym wsrod obcokrajowcow jest praca na
                czarno.Niemiec na czarno nie musi pracowac.Robi to w N.legalnie.A jesli nawet
                pracuje,to bardzo latwo sie z tego wymiga.Obcokrajowiec zostanie wydalony.Dla
                Niemca jest to "kawalerski wybryk".Podobnie kradziez samochodu.Obcokrajowiec
                idzie do ciupy,Niemcowi sad pogrozi palcem.Jako mieszkajacy czesciowo w UK(czy
                mozna byc czesciowo w ciazy?)pewnie wiesz ze to wlasnie tam najwiecej kradnie
                sie samochodow.A granice maja naturalna,ciezka do przebycia.W Niemczech
                telewizja pokazywala ladowanie drogich samochodow do sowieckich samolotow na
                podberlinskim lotnisku.Wiedzieli o tym wszystcy.Okliczna ludnosc,telewizja.Tylko
                nie "profesjonalna" policja.A podobnych spraw jest wiecej.Np skazanie przez sad
                dziennikarza ktory zatrudnil sie u zlodziei samochodow jako driver przerzucajacy
                samochody za granice.Zrobil to poniewaz byl Niemcem i powszechnie jest wiadomo
                ze bandy zlodziei zatrudniaja wylacznie Niemcow do tego celu.Niemcow na granicy
                prawie nie kontroluja:co widac na codzien na Polsko-Niemieckiej granicy.
                • Gość: Dante Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.05, 19:45
                  Przecztalem twoja argumnetacje i nie bede tego komentowal, to jest kalibru Bild
                  lub Fakt, ktorzy chetnie wykopoja stare demony gdy obecne sa malo interesujace
                  i nowych jeszcze nie ma, dlatego Franz Schönhuber, o ktorym juz nawet pies z
                  kulawa noga nie szczeka, jest dla demagogow dobry.

                  Byloby ale lepiej abys argumentujac podal odrazu wszystkie fakty.
                  Wyglada na to , ze twoj znajomy nie byl tylko przejazdem w niemczech tylko byl
                  juz tez zameldowany co zmienia stan rzeczy.

                  Bundesgrenzschutz jest militarna organizacja podlegajaca ministrowi spraw
                  wewnetrznych jaki i sama Schutzpolizei, czy Verfassungsschutz, to sa urzednicy
                  w przeciwjenstwie do polski gdzie WOP sa czescia armi polskiej.

                  Brak urzednikow z Bundesgrenzschutz objetnie czy w niedziele, czy w sylwestra
                  jest absurdem. Zawsze tzn. 24 horas na dobe, granice sa chronione i
                  kontrolowane przez ochrone granic i celnikow.
                  • x2468 Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? 10.04.05, 20:43
                    Tylko ze Schönhuber ma poplecznikow.Wiecej niz trzeba.Wystarczy sie
                    rozejzec.Jesli odszedl,to dlatego ze byl zbyt malo radykalny.Tak tak.Dodam,co
                    pewnie wiesz lepiej,ze w tzw miedzyczasie na prawo przesunela sie cala niemiecka
                    scena polityczna.Twoje ulubione gazety so slepawe na prawe oko.I raczej nie
                    dowidza nacjonalizmu.Moze gdabys poczytal cos troche drozszego to moze bys nie
                    plotl.
                    Ten moj znajomy jest tak samo Volksdeutschem jak prawdopodobnie Ty.Mieszka w
                    Niemczech od prawie 30 lat.Gdyby nie mial Niemieckiego obywatelstwa i
                    zameldowania,to sprawe by umorzono.To rowniez jako znawca przedmiotu powinienes
                    wiedziec.Przynajmniej tak mi sie wydawalo,dlatego nie uwazalem za stosowne
                    Ciebie o tak oczywistej sprawie odrebnie informowac.
                    Tu sie rowniez mylisz WOP podlegal ministerstwu spraw wewnetrznych.Od 1990 roku
                    podlega wylacznie Komendantowi Glownemu strazy Granicznej.A ten z ministrem
                    obrony narodowej ma tyle wspolnego co minister rolnictwa.Podobne do wojska maja
                    mundury.Czyzbys nie zauwazyl ze granica juz dawno nie przebiega w Berlinie?
                    Dodam ze sprawa chlopaka nie jest stara.Rodzina i prokuratura poszukuja swiadkow
                    wydazenia ktore mialo miejsce przed rokiem.
                    • Gość: miki Re: Mandat na niemieckiej autostradzie ? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.05, 20:49
                      Musze sie poprawic.Komendant Glowny Strazy Granicznej jest powolywany na
                      wniosek Ministra Spraw Wewnetrznych.Wynika z tego ze jednak w jakims stopniu
                      podlega MSWewenetrznych.
Pełna wersja