Dodaj do ulubionych

Kto pamięta "I zakład w Sopocie" niech się zgłosi

IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 28.06.02, 11:11
Jestem pewien, że wiele osób to rozpozna i przypomni kto używał tego określenia
w stosunku do jakiej instytucji.
Obserwuj wątek
        • zoppoter Re: Kto pamięta 28.06.02, 12:19
          Gość portalu: Sopotek napisał(a):

          > Świetnie Zoppoter - ale nie tego tyczy zagadka - podpowiem pytaniem - czy i
          > jaką szkołę (średnią) kończyłeś w Sopocie ?

          Niestety nie w Sopocie. Bardzo tego żałuje, ale juz jest po herbacie.
          • iwa.ja Re: Kto pamięta 28.06.02, 12:26
            Widziałam te watek od dłuższego czasu, ale nie mogłam wejść. Oczywiście, że pamiętam I Zakład,
            skoro świadectwo dojrzałości (?) tam właśnie byłam niegdys uzyskałam. A historii przyuczała mnie
            sama właścicielka Zakładu. Pozdrawiam
            • Gość: Sopotek Re: Kto pamięta IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 28.06.02, 12:46
              Ogłaszam, że konkurs został rozwiązany. Pierwszą i jedyną nagrodę (FULL
              SATYSFACTION)otrzymuje wyżej podpisana koleżanka. Oczywiście - chodziło o I
              Liceum w Sopocie im. Mari Curie Slodowskiej, którego wieloletnim dyrektorem
              była Emilia Narudzka - wspaniała nauczycielka historii. To właśnie ona mówiła o
              swojej szkole per "zakład" - "w moim zakładzie" itp. To się tak utarło, że jak
              ktoś pytał do jakiej szkoły chodzisz - odpowiadało się "do pierwszego zakładu".
              • iwa.ja Re: Kto pamięta 28.06.02, 12:52
                A Ty Sopotek, kiedyś zakład ten ukończył (o wiele ukończył)? Bo nie wiem, czy wiesz, ale w pewnych
                kręgach I Zakładem nie ma się co chwalić, albowiem ukończył go takze znany szpieg, Marian
                Zacharski.
                No i ja, oczywiście (fully satisfied).
                • Gość: Sopotek Re: Kto pamięta IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 28.06.02, 13:57
                  Droga Iwa.ja To, że tę samą szkołę kończył człowiek, który mógłby mieć złe
                  konotacje - nie świadczy źle o szkole. "Pierwszy Zakład" ukończyłem (a jakże !)
                  w 1969r. Pewnie mnie to pogrązy w Twoich oczach - ale właśnie chodziłem do
                  jednej klasy ze wspomnianą przez Ciebie osobą.
                    • iwa.ja Re: Kto pamięta 28.06.02, 18:30
                      Sopotek, jeszcze raz przeczytałam mój wpis (dwa temu) i doszłam do wniosku, że
                      brzmiał napastliwie. Nie miałam takiego zamiaru. Żartowałam (chociaż, fakt, za
                      Marianem specjalnie nie przepadałam, wolałam Wojtka R.) i chyba się domyślam,
                      ktoś Ty...
      • Gość: jarohu Re: Kto pamięta IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 01.07.02, 11:53
        Ciekawe czy nick odnosi się do autorki czy do osoby wspominanej. W klasie
        maturalnej miałem do czynienia z Piegżą. Dojmujące uczucie - dwie klasy
        (przenośnie) niżej od p. Knapińskiej. Piegża budziła pewne ekscytacje męskiej
        części klasy - jednak nie poprzez wrażenia estetyczne. Natomiast moim
        autentycznym idolem był p. Knapiński - genialny fizyk, który odrzucił oficjalny
        podręcznik na rzecz napisanego przez siebie skryptu. Właściwie uczył matematyki
        z elementami fizyki. Potrafił nauczyć tego przedmiotu nawet największego
        głąba . Każdy jego wychowanek do dziś z całą pewnością nie pomyli kilograma sił
        z kilogramem masy (to były czasy jeszcze sprzed wprowadzenia układu SI).
        Z przyjemnością powiadamiam, że już zawiązują się "struktury poziome" w ramach
        tego wątku - więc rzecz się ciekawie rozwija.
      • belissarius Re: Piegrza i Knapiński 03.07.02, 06:31
        No, mnie Knapiński niczego dobrego nie nauczył. Przebrnąłem fizę na trójach na szynach nic z niej
        nie pojmując i dopiero na studiach okazało się, że to łatwy i ekscytujący przedmiot. Za to Piegrza była
        moją wychowawczynią. Rzeczywiście, męska połowa uczniowskiej mierzwy chętnie zaglądała jej pod
        spódniczkę. Ale to było cztery lata wcześniej, smarkacze! :)))))))))))))))))))))))
      • belissarius Re: Narudzka 03.07.02, 06:46
        Pani dyrektor (to było w rocznicę śmierci "Słoneczka", ja byłem w pierwszej klasie) tak płakała, tak
        płakała, tak płakała po stracie Wielkiego Wodza Rewolucji, Naszego Ojca i Przewodnika... że i nam,
        pierwszakom, mokro się zrobiło pod oczkami. A staliśmy wtedy na scenie gotowi do wykonania
        zestawu wokalno�tanecznego z serii "Zasiali górale, ty pójdziesz górą". Dziewuszki miały na sobie
        stroje podrabiane krakowskie, a chłopcy (w braku takowych) białe krótkie majtki, takież koszulki i
        ogromniaste czerwone rogatywki z karbowanej bibuły... Mam nawet jeszcze zdjęcia z rzeczonej
        imprezy. Taż tow. Narudzka popisała się za moich czasów decyzją (dla mnie) niebywałą: otóż wezwała
        mnie 31 maja do siebie i oznajmiła, że z dniem, w którym będę miał zaliczenie ze wszystkich
        przedmiotów, mogę iść na "urlop" i nie pokazywać się w szkole do dnia rozdania świadectw: "Bo mi
        całą klasę zbałamucisz, mój człowieku!" Tak oto ja, znany wagarowicz, stałem się posiadaczem
        jedynego znanego mi dokumentu, który zaświadczał wobec milicji i wszelkich innych władz, że jestem
        urlopowany ze szkoły (milicja tegoż roku prowadziła walkę z wagarami w akcji "Kałamarz") do końca
        roku. :))))))))))))))
        P.s.: A kto pamięta nazwisko łacinniczki?
        • mariafedecka Re: Narudzka 06.11.20, 17:12
          Pani Profesor Ilukiewicz, imienia niestety nie pamiętam, ale poszukam, chyba Kazimiera. PIEGŻA PISZE SIĘ PRZEZ Ż!!! Pozdrawiam Maria Fedecka, matura1968

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka