Sezon na kretynów rowerzystów na chodnikach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 15:47
rozpoczety - czy ktoś wie jak często wpadają na przechodniów?
    • Gość: Piotras Re: Sezon na kretynów rowerzystów na chodnikach IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.05, 20:00
      Nie tylko na chodnikach. Ja tam widziałem niedawno dwóch idiotów, jadących majestatycznie obok siebie ulicą Morską w godzinach szczytu. Jeden pas zablokowany! Jest na takich rada?
      • shp80 Re: Sezon na kretynów rowerzystów na chodnikach 03.05.05, 22:15
        > Nie tylko na chodnikach. Ja tam widziałem niedawno dwóch idiotów, jadących
        > maje statycznie obok siebie ulicą Morską w godzinach szczytu. Jeden pas
        > zablokowany!

        To jeszcze nic... Ja coraz częściej widuję kierowców, którzy w pojedynkę
        zajmują cały pas ruchu. Tyle przestrzeni w samochodzie, a prawie nikt z niej
        nie korzysta, prócz kierowcy. To jest dopiero samolubstwo...

        ;->
        • Gość: wow Re: Sezon na kretynów rowerzystów na chodnikach IP: *.pentex.pl 08.05.05, 18:17
          > To jeszcze nic... Ja coraz częściej widuję kierowców, którzy w pojedynkę
          > zajmują cały pas ruchu. Tyle przestrzeni w samochodzie, a prawie nikt z niej
          > nie korzysta, prócz kierowcy. To jest dopiero samolubstwo...


          to to jest nic :D ja wiedzialem ostatnio kierowce tiraaa duzegooo :D ile on
          miejsca zajmowal !!! szok :D
      • Gość: mtb rada to policja, ale ta się obija jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 15:15
        ja nie wiem co się stało - kiedyś rowery jeździły po ulicach, tylko małe dzieci
        na tójkołowcach nieśmiało i pomału pomykały (z przyczepionym do drewnianej
        rączki rodzicem).

        A teraz - kazdy debil na rowerze górskim pędzi na złamanie karku - rozstawiając
        pieszych pod ścianami.

        Czemu Polakom tak dokumentnie odbija???

        PS
        Też jeździłem na rowerach, ale czegoś takiego nigdy nie robiłem.
        • shp80 Re: rada to policja, ale ta się obija jak zwykle 04.05.05, 21:52
          > PS
          > Też jeździłem na rowerach, ale czegoś takiego nigdy nie robiłem.

          Aha, jeździłeś. Ale już nie jeździsz?
          Nie to, żebym bronił rowerzystów, bo debilów nie bronię, niezależnie od tego,
          czym się poruszają, jednak pragnę zauważyć, że w przeciągu kilku lat samchodów
          przybyło, kierowcy jeżdżą agresywnie, próbując nadrabiać czas stracony w
          korkach i wobec tego niektórzy rowerzyści uciekają na chodnik. Z drugiej strony
          wielu z tych rowerzystów to też kierowcy. Sezonowo wysypali się rowerami. Nie
          jeżdżą nimi po ulicy, w obawie przed takimi samymi kierowcami, jakimi sami są,
          gdy nie jeżdżą rowerami...

          Gdyby każdy kierowca jeździł rowerem równie często, co samochodem, nie byłoby
          tylu zgrzytów i punkt widzenia nie zależałby wyłącznie od pounktu siedzenia...
          • deadeasy bedzie bardzo generalizujaco - przepraszam :o) 04.05.05, 23:57
            Z drugiej strony
            >
            > wielu z tych rowerzystów to też kierowcy. Sezonowo wysypali się rowerami. Nie
            > jeżdżą nimi po ulicy,

            ;o)
            ...tylko po chodnkach nie zwazajac na przechodniow. Wybudowano im rowerowe
            alejki ale i tak jezdza po chodnikach. Nie tyle drazni mnie fakt, ze jada po
            chodniku (bo czasem sie nie da inaczej) ale to, ze pedza jak idioci zmuszajac
            przechodniow do uskakiwania na boki. Przyklad? Szlam latem alejka z Jelitkowa
            do Sopotu. Ja po stronie dla pieszych a niektorzy rowerzysci... tez pos tronie
            dla pieszych. Slalomy pomiedzy matkami z dziecmi i osobami starszymi. Czy tak
            sie powinni zachowywac cywilizowani ludzie? Ma sie wrazenie, ze Polacy to
            powinni poruszac sie tylko albo piechota albo srodkami komunikacji miejskiej bo
            nawet na rowerze nie potrafia kulturalnie jezdzic. ;o)
            Nawet jak jezdza po alejce to juz absolutnie nie zwazaja na to, ze pieszy moze
            sie "zablakac" lub bedzie przechodzil. To tak jakby kierowca po wlaczeniu
            silnika zakladal klapy na oczy - bo od tego momentu tylko on sie lliczy a nie
            inni uzytkownicy drog. Rowerzysci robia tak samo. Jedzie i tylko tyle sie
            liczy: pedalowanie do przodu i wiatr swiszczacy w pustce, ktora maja pomiedzy
            uszami. Nie wiedzialam ani jednego rowerzysty, ktory by choc nieco zwolnil
            przy dojezdzie do miejsca gdzie sciezka dla pieszych przecina ich-rowerowa.
            Nie tylko nie zwalniaja ale wrecz obrzucaja wyzwiskami kazdego kto
            smie "slimaczyc" sie na tyle na przejsciu, ze musza nieco zwolnic.
            Po prostu tragedia.
            :)
            • shp80 Re: bedzie bardzo generalizujaco - przepraszam :o 05.05.05, 04:11
              > Wybudowano im rowerowe
              > alejki ale i tak jezdza po chodnikach. Nie tyle drazni mnie fakt, ze jada po
              > chodniku (bo czasem sie nie da inaczej) ale to, ze pedza jak idioci zmuszajac
              > przechodniow do uskakiwania na boki.

              Gdy jadę rowerem po ścieżce i przeganiam z niej pieszych (zdarza się :-) wkurza
              mnie to, że zaraz napotykam kretyna na rowerze, który jedzie slalomem po
              chodniku...
              • Gość: enter ścieżki rowerowe to nie wyłączony pas ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 09:09
                mówię o tych zaraz przy chodnikach - i prawdę powiedziawszy to nikt nie powinien
                przeganiać pieszych, zwłaszcza nie po chamsku. Oczywiście lepiej byłoby gdyby
                istniał 'podział' i piesi nie włazili pod koła, niemniej zachowanie rowerzystów
                świadczy jedynie o ich kulturze (kiepskiej zwykle).

                Oczywiście rowerzysta to nie jest jakaś osobna kategoria - to te same osoby,
                które chodzą pieszo, kupują w sklepach lub jeżdżą samochodami, u nas nie ma
                'rowerzystów' (jak często na Zachodzie, którzy są z przekonania i z wyboru takimi).

                Niestety u nas nikt nie przestrzega przepisów (ogólnie) stąd to chamstwo.
                Pamiętam w Gdyni na bulwarze, latem, tłumy ludzi. I jakiś kretyn najeżdża mi na
                nogę, bo śmiałem wejść - wymijając innych - na 5cm jego ścieżki, a jak zwracam
                mu uwagę to stwierdza - tu jest ścieżka. Moja odpowiedź była - to więc najlepiej
                pozabijaj wszystkich, którzy na nią wchodzą - bo to jest cała kwintesencja
                takiego bezmyślnego zachowania - wszyscy są moimi wrogami, wszystkich
                nienawidzę, wszystkich tzreba zniszczyć.

                Dlatego w Polsce tak mało życzliwości i uśmiechniętych ludzi.
                • shp80 Re: ścieżki rowerowe to nie wyłączony pas ruchu 05.05.05, 18:24
                  > mówię o tych zaraz przy chodnikach - i prawdę powiedziawszy to nikt nie
                  > powinien
                  > przeganiać pieszych, zwłaszcza nie po chamsku

                  Niestety, piesi też często zachowują się w chamski sposób. Ze ścieżek robią
                  sobie deptaki i nawet na grzecznie zwróconą uwagę często reagują agresywnie.
                  Czemu nie zawładną jakąś ruchliwą jezdnią? Mogłoby być ciekawie :-)
          • Gość: xxx Re: rada to policja, ale ta się obija jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 23:58
            po części masz rację, ale nie ma co nawet nieśmiało tłumaczyć kogoś, kto ma
            gdzieś innych i zachowuje się jak w dżungli

            jak maja tyle energii, to nich skrzykną się i naciskają na budowę ścieżek
            rowerowych, lub wyznaczanie takich na ulicach - co jest praktykowane na świecie

            dodat także, że problem dotyczy właściwie tylko 10 Lutego, co potwierdza jedynie
            brak wyobraźni i zwykłe chamstwo, bo na tej trasie można równie dobrze jeździć
            spokojną Starowiejską, tylko że 'fiutom' się nie chce...:(
            • Gość: realista Re: rada to policja, ale ta się obija jak zwykle IP: *.chello.pl 07.05.05, 09:21
              Należy nosić przy sobie twrdy patyczek (ja noszę drut) i lekko wrzucić go
              miedzy szprychy gościowi, Wczoraj się tak wyj..bał że z pół twarzy skóra mu sie
              starła. He he. Ale mielismy z rodziną ubaw. Oczywiscie idiota nie miał pojęcia
              czemu "coś" go nagle wywróciło... POLECAM ! Kupa śmiechu dla Was i dla
              dzieci !!!
              • Gość: realista Re: rada to policja, ale ta się obija jak zwykle IP: *.chello.pl 07.05.05, 09:22
                Niezły jest też drut rozciagniety między drzewami na wysokości szyi. Ale to już
                wymaga trochę więcej zachodu....
                • kalinowski11 Do realisty ... 07.05.05, 09:55
                  Nie popieram szalejących po chodnikach rowerzystów , ale i nie popieram łażących
                  po scieżkach jak święte krowy pieszych , jak "zadzwonisz" to jeszcze cię
                  zbluzgają . A Ty realista to wsadź sobie pindolka między szprychy bo jeżeli
                  faktycznie robisz tak jak piszesz to możesz mieć kiedyś kogoś na sumieniu .
                  • Gość: realista Re: Do realisty ... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 07.05.05, 10:16
                    eeeeeeeeeeeeee co to jest sumienie?
    • Gość: leon chodnik- jak sama nazwa wskazuje, słuzy do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 21:47
      jazdy rowerem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja