NIe lubię takich wydarzen.

02.07.02, 09:24
Wczoraj po południu na stacji kolejowym w Sopocie ktoś zginał pod pociągiem osobowym.
Widziałem zwłoki w folii, pełno policji i karetkę wycofującą się z peronu bez pasażera...
Wyobrażacie sobie, co musi czuć maszynista lokomotywy...?
    • lucy_z Re: NIe lubię takich wydarzen. 02.07.02, 10:24
      zoppoter napisał(a):

      > Wczoraj po południu na stacji kolejowym w Sopocie ktoś zginał pod pociągiem oso
      > bowym.
      > Widziałem zwłoki w folii, pełno policji i karetkę wycofującą się z peronu bez p
      > asażera...
      > Wyobrażacie sobie, co musi czuć maszynista lokomotywy...?

      To jest okropne przeżycie:((((( Tydzień temu, pod moimi oknami, chłopiec
      wjechał prosto z chodnika pod samochód. Kierowca nic nie mógł zrobić.Chłopiec
      żyje ale jaka tragedia. Ja cały dzień chodziłam roztrzęsiona!!!!!:((((
      Ten pisk hamulców tego samochodu i to uderzenie słyszałam dokładnie!!!
      • petelka Re: NIe lubię takich wydarzen. 02.07.02, 10:30
        Brrr:((( Wydarzenia takie zostają w pamięci na bardzo długo.:((( I jednego nie
        mogę zrozumieć - tych tłumów, ktore zbierają się, żeby zobaczyć... no właśnie,
        co i dlaczego zobaczyć???
        • zoppoter Re: NIe lubię takich wydarzen. 02.07.02, 10:37
          petelka napisał(a):

          > Brrr:((( Wydarzenia takie zostają w pamięci na bardzo długo.:((( I jednego nie
          > mogę zrozumieć - tych tłumów, ktore zbierają się, żeby zobaczyć... no właśnie,
          > co i dlaczego zobaczyć???

          Dziwowisko. Niecodzienne wydarzenie, w dodatku krwawe. Na publiczne egzekucje prychodziły tłumy
          gawiedzi, to niby dlaczego współczesna gawiedź miałaby mieć inne upodobania?
    • fritzek Re: NIe lubię takich wydarzen. 02.07.02, 12:48
      wiecie,że podobno żaden maszynista,który pracuje dłużej niż 5 lat nie
      jest 'czysty'?oglądałam w zeszłym roku późno wieczorem na 3 film dokumentalny o
      masazynistach.to co przeżywają ci ludzie jest potworne.widzą człowieka,który
      świadomie wchodzi na tory i nie mogą nic zrobić...:((((
      • zoppoter Re: NIe lubię takich wydarzen. 02.07.02, 14:09

        > masazynistach.to co przeżywają ci ludzie jest potworne.widzą człowieka,który
        > świadomie wchodzi na tory i nie mogą nic zrobić...:((((

        Nie mogą. Ta lokomotywa zatrzymała się jakieś 70 metrów dalej...
    • Gość: sombre A może... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 02.07.02, 14:01

      "Nie zapukał ktoś na czas..."

      A oni to potem nazywają przez megafony "Na skutek wypadku z podróżnym"...
      Brrr...
      • zoppoter Re: A może... 02.07.02, 14:08
        Gość portalu: sombre napisał(a):

        >
        > "Nie zapukał ktoś na czas..."

        Może i tak. Ale powinien ten Ktoś wybrac sposób równie skuteczny ale nie angażujący osób trzecich. W końcu, co
        ten maszynista winien...
        >
        > A oni to potem nazywają przez megafony "Na skutek wypadku z podróżnym"...
        > Brrr...

        "...pociąg pospieszny do Łodzi wjedzie wyjątkowo na tor z przeciwnej strony peronu. Podróżni udający się pociągiem
        uczestniczącym w wypadku mogą skorzystac z pociągu pośpiesznego bez dopłat..."

        Straszne, ale życie toczy się dalej...
        • Gość: sombre Re: A może... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 02.07.02, 14:25
          Masz raję Zoppoter, jasne.
          I to właśnie jest straszne - jedziesz dokądś i nagle wkraczasz na scenę
          czyjegoś cichego, samotnego dramatu... Zawsze się zastanawiam, jaka to musi być
          cholerna tragedia, kiedy nie dość, że ta decyzja, że koniec, to jeszcze w
          TAKIEJ chwili jest się całkowicie samemu...
          • lucy_z Re: A może... 02.07.02, 14:51
            Gość portalu: sombre napisał(a):

            > Masz raję Zoppoter, jasne.
            > I to właśnie jest straszne - jedziesz dokądś i nagle wkraczasz na scenę
            > czyjegoś cichego, samotnego dramatu... Zawsze się zastanawiam, jaka to musi być
            >
            > cholerna tragedia, kiedy nie dość, że ta decyzja, że koniec, to jeszcze w
            > TAKIEJ chwili jest się całkowicie samemu...

            I dlatego mój miły Sombre nie wolno podejmować takich decyzji!!!! Zbyt dużo
            jest przypadkowej śmierci. Nie tak dawno przeleciała koło naszego globu, tak na
            ciut, ciut, planetka wielkości boiska piłkarskiego. Dobrze, że nie stuknęła.
            Dzisiaj zderzyły się dwa samoloty nad Niemcami, wczoraj autokar... Nigdy nie
            wiadomo co się zdarzy. Cieszmy, radujmy się życiem i cieszmy się z tego co
            posiadamy...choćby to był tylko drobiazg..:)))))
            • sombre Re: A może... 04.07.02, 00:05
              Lucy??? Przecież ja nie napisałem, że chcę się ciąć! :))
              A a propos tych samolotów, to ciągle nie mogę o tym zapomnieć.
              To jest niesamowite...
              • lucy_z Re: A może... 04.07.02, 00:24
                sombre napisał(a):

                > Lucy??? Przecież ja nie napisałem, że chcę się ciąć! :))
                > A a propos tych samolotów, to ciągle nie mogę o tym zapomnieć.
                > To jest niesamowite...

                Ja myślałam o tym człowieku...a o Tobie myślę, że jesteś rozsądny facet;)))
                • belissarius Re: Chleba i igrzysk! 04.07.02, 07:01
                  Chleb jakoś do nas dociera, z igrzyskami też nie jest źle, ale dobrze, gdy można jeszcze obejrzeć
                  czyjąś śmierć. W USA każdy wypadek powoduje zwolnienie ruchu, bo wszyscy chą popatrzeć. To
                  chyba jakiś atawizm � pragnienie uczestniczenia w akcie odejścia... Curzio Malaparte w swej świetnej
                  książce "The Volga Rises in Europe" opisuje sceny z frontu w Rosji w roku 1941 kiedy on sam i
                  niemieccy żołnierze oglądali (niczym prosekutorzy) ciała sowieckch żołnierzy. Obłęd graniczący z
                  perwesją.
                  Oglądamy relację z 11 września w Nowym Jorku. Podnieca nas to? Owszem... Mam coś dodać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja