Co Walesa zalatwil kolegom...?

IP: *.219-96-207.hull.mt.videotron.ca 25.05.05, 21:32
"Doprowadzenie do oświadczenia ze strony gen. Jaruzelskiego nie może być
utożsamiane z szukaniem wsparcia moralnego. Apeluję do +kolegów+, którzy
przeszkadzali prowadzić czystą walkę dla Polski i Polaków, nurzając ją w
sporach personalnych i kompetencyjnych już wtedy, o zaprzestanie obrzucania
błotem wspólnego zwycięstwa" - napisał Wałęsa."
_____________________________________________________________________________

Nikt bardziej nie przyczynil sie do zlekcewazenia, do zapomnienia, do
wymazania tej historii - niz ty sam. Rozmiosla cie pycha i mamona.
Zapomniales o tych ktorzy dlugo przed toba budowali grunt opozycji.

Powiedz cos dla nich wywalczyl?...jakie prawa, jaka opieke, jakie swiadczenia
na ich stare robotnicze lata, solidarnosciowcow.

Czy juz zaakceptowala cie rodzina unitow/demokratow..?...jakze jescze ONI
sie beda nazywac....kumaj ....sie kumaj !...panie elektryk


    • saxxx Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? 26.05.05, 02:34
      Gość portalu: Filip napisał(a):
      >
      > Nikt bardziej nie przyczynil sie do zlekcewazenia, do zapomnienia, do
      > wymazania tej historii - niz ty sam. Rozmiosla cie pycha i mamona.
      > Zapomniales o tych ktorzy dlugo przed toba budowali grunt opozycji.


      Drogi Filipie. Po pierwsze - nie sadze, bys z Prezydentem Rzeczpospolitej
      Polski byl na "ty". Nie widze, jak Lech Wałęsa moglby przyczynic sie do
      zlekcewazenia, etc., etc. historii naszego kraju. Widac, jak bardzo cierpisz z
      tego powodu, ze ktos ma lepiej od Ciebie, stad zawisc do wszystkich, ktorzy sa
      lepsi/mają wiecej ode mnie. Co do pychy? To chyba kwestia charakteru.


      > Powiedz cos dla nich wywalczyl?...jakie prawa, jaka opieke, jakie swiadczenia
      > na ich stare robotnicze lata, solidarnosciowcow.


      Sądzilem, ze oprocz P.Wałęsy, o wolnosc walczyli takze ci ludzie z drugiej
      linii frontu, ci mniej widoczni, ci "solidarnosciowcy". Sam walczyl i sam
      wywalczyl? Z tego co mowisz wynika, ze to Lech Wałęsa - sam, niczym heros to
      uczynil. Jesli tak, to miej szacunek dla Twojego wyzwoliciela. Bez niego
      tkwilbys dalej w komunie, drogi Filipie.
      Mogłem jednak źle zrozumieć Twoja mysl. Być może chodzilo Ci o to, ze
      jednak P.Wałęsa nie jest takim superbohaterem, a tylko udalo mu sie zaistniec
      dzieki ruchowi spolecznemu, jakim BYŁA(!) Solidarnosc. Skoro tak, to dlaczego
      żądasz od niego jakichs korzysci? Przeciez to zwiazek walczyl o wolnosc, o
      lepsze jutro (ktore okazalo sie nie tym, co chcieliscie), zatem jesli czuja sie
      zle - sami są (jestescie) sobie winni. Lech Wałęsa nie jest firmą
      ubezpieczeniową, która ma pokryc straty, czy wyplacic odszkodowanie. Pomijam
      juz kwestie braku etyki w przypadku "zalatwiania" czegos po znajomosci.
      ("Lechu, mysmy razem walczyli, ja bym sie nadawal na ministra od statkow,
      co?"). Tak psioczycie na lewicę, ze korupcja, kumoterstwo, ale wcale nie
      jestescie lepsi (a Lepperowcy nawet mi tu nie odzywac sie, ze "mysmy jeszcze
      nie byli")


      > Czy juz zaakceptowala cie rodzina unitow/demokratow..?...jakze jescze ONI
      > sie beda nazywac....kumaj ....sie kumaj !...panie elektryk


      Oczywiscie, Ty, drogi Filipie, i Twoja partia (jakkolwiek by sie ona nie
      nazywala - sądzę, że to jakis odlam katoprawicy) wszystko wiecie najlepiej,
      prawda? I uczynicie raj na Ziemi, tak? Tylko ja wam mowie NIE. Skoro nie
      potrafiliscie zagospodarowac kraju po upadku komuny, to teraz juz nie macie co
      szukac, aby sobie pokombinowac przy sterach. (I prosze tu nie krzyczec, ze przy
      Okraglym Stole dogadali sie "swoi". To mętna bzdura, palnieta przez jakiegos
      schizofrenika, ktora robi zadziwiajaca kariere wsrod ludzi zagubionych w
      dzisiejszym swiecie). I nie chce tu przypominac o atmosferze narodowego
      pojednania - skoro uwazacie to za malo wazne - to nie. Tylko ze ja chce, zeby
      ten kraj sie rozwijal, a nie zwijal w bolu. Wolalbym od ciaglego rozliczania -
      planowanie przyszlosci.
      Opluwacie ludzi naokolo, przypisujac im zle intencje. W ten sposob Polska nigdy
      nie bedzie jednoscia. Troche patetycznie, ale tak jakos wyszlo. Czekam na
      KONSTRUKTYWNĄ krytykę, na argumenty silowe nie odpowiem. Wlasnie - jeszcze
      jedno. Nauczmy sie rozmawiac i argumentowac - to jedyna droga do porozumienia.
      Przepraszam za zlosliwosci - nie moglem sie powstrzymac, bez urazy. Pozdrawiam
      -m-
      • hatra Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? 26.05.05, 08:48
        Ja jestem z nim na - ty i napisalam:

        "Twoja podlosc jest niewyobrazalna."

        e-politicus.net/viewtopic.php?t=361&start=0
        • Gość: xyz Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? IP: 158.75.210.* 26.05.05, 11:20
          Podobno krzyż "Solidarności" u Kwaśniewskiego.
      • Gość: Dante Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? IP: *.emea.umusic.net / 212.162.212.* 26.05.05, 12:05
        Drogi saxx,

        Zarzucasz Filip brak respektu do BYLEGO! prezydenta RP Walesy nawet nie sugerujac, ze na owy trzeba
        sobie zasluzyc.

        Jestem tego samego zdania, ze Walensa i nie tylko on, absolutnie nie rozumjeja funkcji panstwa i
        demokratycznych struktur. Jest on i byl megalomanem, ktory sie obecnie zachowuje jak puzno
        dojrzewajacy syn chlopa i robotnika(tu sie klania "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego: Miałeś hamie złoty
        róg!).

        Przez dogmat "robimy polityke" sa usprawjedliwjane bledy, amatorstwo, dyletantyzm, brak loyalnosci i
        po prostu glupota co ale nie jest tylko wlasciwoscia elit rzadzacych ale tez i narodu, ktory reprezentuja.

        Tak ruch solidarnosci jak i jego liderzy ograniczali sie jedynie w swoich rzdaniach o poprawe statusu
        socjalnego co oznacza Status Quo: TAK! tylko chcialbym dostac rower i pol litra.

        Manifestu politycznego niemozna sie u nich nigdzie doszukac podobnie jak i w KOR(nazwa jest
        jednoznaczna), jedynie KPN nazwal sprawe po imieniu.

        Obecne chlubienie sie "to mysmy rozwalili komunizm" jest smieszne i manifestuje sie w tzw.
        porozumjeniach okraglego stolu, sadzeniu przestepstw z okresu stanu wojennego jak i
        wczewsniejszych.

    • brucee Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? 26.05.05, 13:16
      w trudnych czasach walki mięczaki siedza cicho, a w czasie wolności bluzgaja na
      prawo i lewo. Nic się nie ryzykuje?, prawda;))))
      • Gość: Dante Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? IP: *.emea.umusic.net / 212.162.212.* 26.05.05, 14:37
        Walka ? jaka walka ?

        Czy ty nazywasz z najnowszej histori polski ciezkie pobicie przez ZOMO, zadane tortury przez
        przesluchujacych UB-kow, egzekucje i strzelanie do protestujacych i pozniej w ramach milosci
        do blizniego przy okraglym stole pojednanie narodowe walka?!
        to byla masakra niewolnikow i emigrantow!, ktorzy zastraszeni do dzisiaj nie sa w stanie podniesc oczy,
        prubujac w przyciasnej mentalnej klatce glaskac wlasne ego.

        Walka ma dynamike lawiny, ekwialencje wulkanu i walke sie stacza bezlitosnie.
        • malinka112 Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? 26.05.05, 17:55
          Czy jest w Polsce człowiek, który by sie bez tortur przyznał, że jest kolegą
          Wałesy? Nie ma takiego i nie ma problemu.
        • brucee Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? 26.05.05, 20:33
          Gość portalu: Dante napisał(a):

          to byla masakra niewolnikow i emigrantow!, ktorzy zastraszeni do dzisiaj nie sa
          > w stanie podniesc oczy,
          > prubujac w przyciasnej mentalnej klatce glaskac wlasne ego.

          właaaaśnie, nie każdy wtedy taki był i tego mogę zazdrościć panu Wałęsie. W
          trudnych chwilach miał głowe wysoko....i tyle mi wystarczy, co do Niego;)))
          • Gość: hatra Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? IP: *.sympatico.ca 27.05.05, 01:00
            Gdańsk-Sopot-Gdynia





            Re: Co Walesa zalatwil kolegom...?
            Autor: brucee
            Data: 26.05.2005 20:33

            + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz
            Gość portalu: Dante napisał(a):

            to byla masakra niewolnikow i emigrantow!, ktorzy zastraszeni do dzisiaj nie sa
            > w stanie podniesc oczy,
            > prubujac w przyciasnej mentalnej klatce glaskac wlasne ego.

            właaaaśnie, nie każdy wtedy taki był i tego mogę zazdrościć panu Wałęsie. W
            trudnych chwilach miał głowe wysoko....i tyle mi wystarczy, co do Niego;)))

            Dlaczego na liscie ministra Macierewicza figurowal jako agent ?

            • saxxx Re: Co Walesa zalatwil kolegom...? 27.05.05, 15:50
              I dlaczego jeszcze plywal motorówką, tak? Ech, naprawde, niektorych, nawet
              absurdalnych poglądów, chyba nigdy nie da sie wykorzenić. Lista Macierewicza?
              Ciekawe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja