Rzucam palenie!!!

IP: *.btsnet.pl 27.05.05, 18:20
Rzucam palenie!!! Zdecydowałem się w końcu! Trzymajcie za mnie kciuki!
    • Gość: wow Re: Rzucam palenie!!! IP: *.pentex.pl 27.05.05, 18:23
      nie dasz rady! :D obym sie mylił.... a ile lat paliles? :D
      • Gość: gh Re: Rzucam palenie!!! IP: *.wlan.pl 27.05.05, 20:39
        A rzuć w cholerę, bedziesz się lepiej czuł.
    • ba_nita Re: Rzucam palenie!!! 27.05.05, 21:02
      Polecam Ci biorezonans magnetyczny. Mniej nerwów i większa szansa na sukces.
      Prawie całkowicie likwiduje syndrom abstynencki. Paliłem prawie 30 lat, w
      ostatnim okresie ponad 40 dziennie. Na początku grudnia 2003 roku wybraliśmy
      się z żoną na biorezonans. Od tej pory jesteśmy czyści. W Gdyni w przychodni
      obok pogotowia na Armi Krajowej jest gabinet. Kosztuje toto chyba 50 dych, a w
      ciągu 2 tygodni od zabiegu jeśli nie pomoże jednorazowo, masz darmową powtórkę.
      Myśmy tego nie potrzebowali. Życzę powodzenia, życie nabiera zapachów i smaku.
      • orissa Re: Rzucam palenie!!! 27.05.05, 21:06
        ba_nita napisała:

        > Polecam Ci biorezonans magnetyczny. Mniej nerwów i większa szansa na sukces.
        > Prawie całkowicie likwiduje syndrom abstynencki. Paliłem prawie 30 lat, w
        > ostatnim okresie ponad 40 dziennie. Na początku grudnia 2003 roku wybraliśmy
        > się z żoną na biorezonans. Od tej pory jesteśmy czyści. W Gdyni w przychodni
        > obok pogotowia na Armi Krajowej jest gabinet. Kosztuje toto chyba 50 dych, a
        w
        > ciągu 2 tygodni od zabiegu jeśli nie pomoże jednorazowo, masz darmową
        powtórkę.
        >
        > Myśmy tego nie potrzebowali. Życzę powodzenia, życie nabiera zapachów i smaku.

        Mojemu mężowi nie pomogło. Powtórka też na nic. Znam jeszcze 3 osoby, które
        wyrzuciły tak pieniądze w błoto :-/
        Ja przestałam palić bez żadnych "wspomagaczy" i chociaż czasami mnie troszkę
        ciągnie, to nie daję się skusić :)
        • ba_nita Re: Rzucam palenie!!! 27.05.05, 21:46
          Rzucałem trzykrotnie bez wspomagania i bryndza, najdłużej 2 miesiące z nerwami
          takimi, że wszystko prowokowało do agresji, a z tym zero nerwówki i nawet nie
          pomyślę o "dymku". Kwestia Twoich znajomych polega na czymś innym. Oczekiwali
          cudu nad Bałtykiem, tymczasem samozaparcia i pełnego przekonania do rzucenia
          równiez potrzeba, a cuda zwyczajnie nie istnieją. Biorezonans POMAGA rzucić
          palenie i nie wykonuje całej roboty za rzucającego, tak dobrze to nie ma.
          Dla mnie alternatywa jest prosta biorąc pod uwagę moje doświadczenie z tym
          urządzonkiem. Podobnie jak na fotelu dentystycznym: borowanie ze znieczuleniem
          czy bez. Ja wybieram to pierwsze. Dla własnego komfortu.
          Pozdrawiam.
          • orissa Re: Rzucam palenie!!! 27.05.05, 22:35
            ba_nita napisała:

            > Rzucałem trzykrotnie bez wspomagania i bryndza, najdłużej 2 miesiące z
            nerwami
            > takimi, że wszystko prowokowało do agresji, a z tym zero nerwówki i nawet nie
            > pomyślę o "dymku".

            Ja nie miałam żadnej nerwówki, czasem mi tylko jeszcze brakuje pewnego smaku,
            ale nie ma to nic wspólnego z agresją czy nerwówką.

            > Kwestia Twoich znajomych polega na czymś innym. Oczekiwali
            > cudu nad Bałtykiem,

            Wybacz, ale nie znasz ich i nie wiesz, czego oczekiwali :)
            • ba_nita Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 07:21
              orissa napisała:

              > > Kwestia Twoich znajomych polega na czymś innym. Oczekiwali
              > > cudu nad Bałtykiem,
              >
              > Wybacz, ale nie znasz ich i nie wiesz, czego oczekiwali :)
              >
              No więc czego oczekiwali, skoro ich nie znam i nie wiem? Świętego Mikołaja?
              Niejako zawodowo mam sporo do czynienia z uzależnieniami - różnymi - ale parę
              cech mają tożsamych: mechanizm prowadzący do uzależnienia i motywacje poparte
              przeświadczeniem, że stanie się cud, że terapeuta dysponuje narzędziami, czy
              lekami nie z tej ziemi - które wydobędą nałogowca z dołka. Nie ma znaczenia czy
              jest to narkoman, alkocholik czy nikotynista. Pierwszym krokiem w terapi jest
              uświadomienie, że to jest nałóg i jedyną skuteczną metodą prowadzącą do
              abstynencji (bo osobą uzależnioną zostaje się niestety na całe życie)jest
              właśnie uzmysłowienie sobie, że cuda nie istnieją. Tak naprawdę osób
              potrafiących rzucić palenie czy cokolwiek innego bez czyjejkolwiek pomocy jest
              niewielka garstka. I trzeba zdawać sobie sprawę, że można w każdej chwili do
              nałogu wrócić, a zapotrzebowanie organizmu przykładowo na nikotynę, po okresie
              abstynencji wzrasta dwukrotnie i więcej. Następny rozmówca napisał, że nie
              pali, ale niekiedy dla towarzystwa zapali. Otóż dla mnie jest osobą nadal
              palącą. Postępowanie adekwatne do przysłowiowego juz powiedzenia, że nie można
              być trochę w ciąży. I tak: nie można być osobą niepalącą paląc.
              Pozdrawiam:
              Wojciech
              • orissa Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 10:11
                Uczepiłaś się tego cudu jak ostatniej deski ratunku :) Wyobraź sobie, że są
                ludzie, którzy różne medoty traktują jako wspomagajhące, a nie cudotwórcze. Czy
                to takie dziwne? Po prostu są osoby, którym ta rewelacyjna metoda nie pomogła
                rzucić palenia. Jednemu pomoże innemu nie i o co tu robić wykłady?:)
                A tak na marginesie - uwierz, bez uświadamiania sobie, że palenie jest nałogiem
                można przestać palić. I można rzucić palenie z dnia na dzień, bez wspomagaczy,
                terapii, uświadamiania sobie czegokolwiek itp., itd.

                Założycielowi wątku życzę wytrwałości :)
                • Gość: hultaj Re: Rzucam palenie!!! IP: *.com.co / 200.30.104.* 28.05.05, 12:10
                  Kolejna ofiara cierpiąca na brak zrozumienia czytanego tekstu. Przeczytaj sobie
                  jeszcze raz co banita napisał, a według mnie mądrze, facet wie o czym pisze i
                  może trochę dłużej się zastanów zanim odpowiesz. Po za tym założyciel wątku
                  chyba liczy na oklaski i rzucające mu się na szyję laski, bo powklejał swoje
                  żałosne hasełko na każdym forum. Orissa - wyluzuj i przejdź się na plażę,
                  emocje opadną i może wytłumaczysz wtedy o co walczysz, bo żaden z postów banity
                  nie był obraźliwy ani dla Ciebie, ani dla nikogo.
                  • orissa Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 13:16
                    Gość portalu: hultaj napisał(a):

                    > Kolejna ofiara cierpiąca na brak zrozumienia czytanego tekstu. Przeczytaj
                    sobie
                    >
                    > jeszcze raz co banita napisał, a według mnie mądrze, facet wie o czym pisze i
                    > może trochę dłużej się zastanów zanim odpowiesz.

                    A jesteś pewny/a, że to facet?:)

                    > Po za tym założyciel wątku
                    > chyba liczy na oklaski i rzucające mu się na szyję laski, bo powklejał swoje
                    > żałosne hasełko na każdym forum.

                    A może liczy na wsparcie? Chyba, że jasnowidzem jesteś i wiesz co kto myśli ;)

                    > Orissa - wyluzuj i przejdź się na plażę,
                    > emocje opadną i może wytłumaczysz wtedy o co walczysz, bo żaden z postów
                    banity
                    >
                    > nie był obraźliwy ani dla Ciebie, ani dla nikogo.

                    Jakie emocje? Człowieku, to tylko forum internetowe, gdzie ty tu emocje
                    widzisz?:) Traktuję to jako rozrywkę a nie coś, co może we mnie wzbudzić
                    jakiekolwiek emocje. Chyba raczej tobie przydałby się spacer ;)
                    I to chyba ty masz problem z czytaniem tekstu ze zrozumieniem, pokaż mi w
                    którym miejscu napisałam, że któryś post był obraźliwy dla kogokolwiek?:)
                • Gość: ba_nita Re: Rzucam palenie!!! IP: *.gdynia.mm.pl 28.05.05, 12:23
                  Świetnie by było - za te same pieniądze prowadziłbym jedną lub dwie grupy
                  terapeutyczne zamiast obecnych ośmiu. Nie wiesz Orisso o czym mówisz skupiając
                  się jedynie na sobie. Można Ci pogratulować silnej woli, sęk w tym, że tacy jak
                  Ty stanowią znakomitą mniejszość, więc nie mierz pozostałej reszty swoją
                  miarką. Rzeczywistość jest taka, (badania przeprowadzone przez OBOP w 2004 roku
                  na zamówienie PARPA), że z próby statystycznej 1000 nikotynistów palenie udaje
                  się rzucić na stałe 2% palaczy, na rok, dwa lata 7%, do pół roku 15%. Granica
                  błędu statystycznego wynosi /- 3%. Chęć rzucenia palenia deklarowało za to 68%
                  palaczy i wszyscy (sic!) liczyli właśnie na wspomaganie typu nicorette czy
                  akupunktura.
                  Jeżeli nadal chcesz prowadzić dyskusję, to podeprzyj swoje zdanie obiektywnymi
                  faktami lub osobistym doświadczeniem (ale trochę szerszym niż kilkoro
                  znajomych), w przeciwnym wypadku dalsza dyskusja nie ma sensu, a co za tym
                  idzie - więcej odpowiedzi nie będzie.
                  • Gość: miki Re: Rzucam palenie!!! IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.05, 12:38
                    To wlasnie ja napisalem ze od czasu do czasu zapale.I nie widze powodow aby to
                    zmieniac.To od czasu do czasu to jest 1-2 razy w roku.Jesli ktos uwaza ze nadal
                    zaliczam sie do palacych,to nie moje zmartwienie.Kazdy zapalony papieros upewnia
                    mnie tylko w przeswiadczeniu ze dobrze zrobilem (to musisz przyznac) redukujac
                    palenie.I tak to jest od ponad 20 lat,czyli dnia kiedy urodzil sie moj syn,a ja
                    stwierdzilem ze nie bede dziecka trul dymem tytoniowym.
                    Uwazam ze zaden terapeuta,zadna akupunktura,hipnoza i co tam jeszcze nie jest w
                    stanie wyrwac czlowieka z nalogu.Znam lekarza ktory terapie rozpoczyna
                    pytaniem"dlaczego chce Pani/Pan przestac palic?"I jesli osoba nie potrafi
                    przekonywujaco udowodnic ze naprawde chce,to odsyla z kwitkiem.Twierdzi ze jest
                    w stanie w niewielkim stopniu pomoc lecz nie uniezaleznic pacjenta ktory tak
                    naprawde to niechce zerwac z nalogiem.
                    pzdr.
                  • orissa Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 13:20
                    Gość portalu: ba_nita napisał(a):

                    > Świetnie by było - za te same pieniądze prowadziłbym jedną lub dwie grupy
                    > terapeutyczne zamiast obecnych ośmiu. Nie wiesz Orisso o czym mówisz
                    skupiając
                    > się jedynie na sobie. Można Ci pogratulować silnej woli, sęk w tym, że tacy
                    jak
                    >
                    > Ty stanowią znakomitą mniejszość, więc nie mierz pozostałej reszty swoją
                    > miarką. Rzeczywistość jest taka, (badania przeprowadzone przez OBOP w 2004
                    roku
                    >
                    > na zamówienie PARPA), że z próby statystycznej 1000 nikotynistów palenie
                    udaje
                    > się rzucić na stałe 2% palaczy, na rok, dwa lata 7%, do pół roku 15%. Granica
                    > błędu statystycznego wynosi /- 3%. Chęć rzucenia palenia deklarowało za to
                    68%
                    >
                    > palaczy i wszyscy (sic!) liczyli właśnie na wspomaganie typu nicorette czy
                    > akupunktura.
                    > Jeżeli nadal chcesz prowadzić dyskusję, to podeprzyj swoje zdanie
                    obiektywnymi
                    > faktami lub osobistym doświadczeniem (ale trochę szerszym niż kilkoro
                    > znajomych), w przeciwnym wypadku dalsza dyskusja nie ma sensu, a co za tym
                    > idzie - więcej odpowiedzi nie będzie.

                    Osobiste doświadczenie z samego założenia powinno się skupiać na jednej
                    osobie :) Doświadczenia innych osób już nie są osobiste :P
                    Nie prowadzę tutaj żadnej dyskusji, ani nie będę kopiować statystyk, bo mnie to
                    po prostu aż tak bardzo nie interesuje. Są ciekawsze zajęcia niż przepychanki
                    na forum :) Chciałam ci tylko powiedzieć, że metoda wspomagająca polecana przez
                    ciebie nie działa na każdego, ot i cała filozofia :)
                    Życzę owocnych wykładów i licznych słuchaczy, przepraszam, czytaczy :)
                    • Gość: palący_inaczej Re: No muszę się wtrącić. IP: 63.78.104.* 28.05.05, 16:15
                      Chciałam ci tylko powiedzieć, że metoda wspomagająca polecana przez
                      >
                      > ciebie nie działa na każdego, ot i cała filozofia :)>

                      Z reguły się nie wtrącam, ale czytam ten wątek po raz kolejny i w żadnym z
                      postów banita nie napisał, że biorezonans działa na każdego. Zwrócił tylko
                      uwagę, że coś takiego istnieje. Na mnie podziałało dopiero za 3 razem. Za
                      zabiegi zapłaciłem 100 złotych (drugi był w ramach 2 tygodniowej gwarancji) a
                      na fajki tygodniowo wydawałem 130 złotych. Nie jest to więc strata wielkiej
                      kasy jak piszesz w jednym z wątków (mniej więcej). A odnosząc się do uwalniania
                      z nałogów przez terapeutów. Przeważnie w otoczeniu ma się takich "terapeutów"
                      negatywnych. Rzucasz palenie a koledzy na wieść o tym co robią? Napisać? Myślę,
                      że każdy wie o co chodzi. Banita jest przynajmniej rzeczowy i nie rzuca
                      sloganami w przeciwników w dyskusji
                    • ba_nita Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 16:19
                      orissa napisała:


                      > Chciałam ci tylko powiedzieć, że metoda wspomagająca polecana przez

                      > ciebie nie działa na każdego, ot i cała filozofia :)
                      A w jakim to miejscu napisałem, że działa na każdego? Nie wciskaj mi w usta
                      stwierdzeń nie wyartykułowanych przeze mnie, bo to nieuczciwe i nieetyczne. Tym
                      bardziej, że jesteś Tu moderatorką.
                      • orissa Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 17:58
                        ba_nita napisała:

                        > orissa napisała:
                        >
                        >
                        > > Chciałam ci tylko powiedzieć, że metoda wspomagająca polecana przez
                        >
                        > > ciebie nie działa na każdego, ot i cała filozofia :)
                        > A w jakim to miejscu napisałem, że działa na każdego? Nie wciskaj mi w usta
                        > stwierdzeń nie wyartykułowanych przeze mnie, bo to nieuczciwe i nieetyczne.

                        A w jakim to miejscu napisałam, że ty tak twierdzisz?:)
                        Polecasz tę metodę nie zaznaczając, że może ona nie zadziałać. Uczciwe i
                        etyczne byłoby napisać, że znasz taką metodę, która ci pomogła, sprawdziłeś/aś
                        ją na sobie i być może zadziała ona również i w tym przypadku.
                        A zresztą co ja się będę rozpisywać, skoro niektórym można oczywiste rzeczy
                        tłumaczyć do końca życia a i tak nie zrozumieją ;)



                        > Tym
                        > bardziej, że jesteś Tu moderatorką.

                        I co z tego, że jestem? Żaden mój wpis nie złamał regulaminu, a prawo do
                        wyrażania własnego zdania mam takie samo jak każdy inny.
                        • ba_nita Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 19:19
                          Tak - masz rację - jestem pełen podziwu dla prezentowanej prze Ciebie metody
                          logicznego myślenia. Od tej pory pokornie milknę. Nie umiem i nie chce mi się
                          prowadzić dyskusji, gdy interlokutorka zamiast używać rzeczowych argumentów
                          broni swojego zdania za pomocą frazesów i demagogi.
                          • orissa Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 19:40
                            ba_nita napisała:

                            > Tak - masz rację - jestem pełen podziwu dla prezentowanej prze Ciebie metody
                            > logicznego myślenia. Od tej pory pokornie milknę. Nie umiem i nie chce mi się
                            > prowadzić dyskusji, gdy interlokutorka zamiast używać rzeczowych argumentów
                            > broni swojego zdania za pomocą frazesów i demagogi.

                            Dzięki za świetną zabawę :)
          • Gość: miki Re: Rzucam palenie!!! IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.05, 23:33
            Jesli wytrzymalas dwa miesiace,to dasz rade.Ja tez mialem takie problemy.Za
            ktoryms razem przestalem sie zarzekac ze juz nigdy.Odkladalem.Zrobie jeszcze..
            to, lub przeczatam jeszcze do..,zapominalem ze chcialem zapalic,wiec przciagalem
            i przstalem.Ciagnelo mnie jeszcze pare lat.Nawet dzisiaj,choc coraz mniej.Zdaza
            sie ze w towarzystwie zapale nawet pare(dla towarzystwa Cygan dal sie
            powiesic).Ale to upewnia mnie ze papierosy to swinstwo,a palenie jest bez
            sensu.Ten brak zalozenia ze juz nogdy,byl dla mnie wazny.Zawsze mialem furtke,i
            to uwalnialo mnie od obsesyjnej checi na pare dymkow.
            • kalinowski11 Re: Rzucam palenie!!! 28.05.05, 17:29
              Trzeba było nie zaczynać ... ja nigdy nie paliłem :)Pozdrawiam i życzę SUKCESU .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja