Dodaj do ulubionych

Uwaga!Dowcip(stary ale jary).

IP: *.nsm.pl 15.05.01, 16:16
Ciągle odświeżany wątek ks.Jankowskiego(do którego nawet nie chce mi się już
zaglądać)oraz lektura innych podobnych tematów ,także na innych "forach"
przypominają mi pewien stary kawał(ktry bardzo lubię).

Polak,Rusek i...Norweg kłócą się w którym kraju jest najostrzejsza
zima.Rosjanin mówi:"U nas ostanio było tak zimno,że Wołga zamarzła na całej
długości."Na to Norweg"To jeszcze nic.U nas była taka zima,że zamarzł nawet
Golfsztrom..."A Polak na to :"Dobrze tak staremu Żydowi!"

Jak ktoś zna jakiś stary ale jary kawał może podzieli z nami na forum.Nie musi
się kojarzyć z...żadnym tematem z tego forum(tak byłoby nawet lepiej).
Obserwuj wątek
    • Gość: jaro Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.access.de.clara.net 23.05.01, 00:21
      Po Moskwie (tej nieco wczesniejszej) poszla fama, ze w jednym ze sklepow maja
      byc czapki. Natychmiast ustawila sie kilometrowa kolejka. Po trzech dniach
      wychodzi kierownik sklepu i mowi: „Towarzysze, niestety dla wszystkich czapek
      nie wystarczy. Prosze o pozostanie jedynie czlonkow partii i konsomolu.” Kilka
      osob odeszlo, ale kolejka wcale przez to nie zmalala. Po kilku dniach ponownie
      wychodzi kierownik sklepu i mowi: „Towarzysze, czapek nadal nie wystarczy dla
      wszystkich. Prosze o pozostanie jedynie czlonkow partii.” Mijaja kolejne dni i
      wreszcie na progu sklepu znow ukazuje się kierownik: „Towarzysze, sprawa jest
      trudna. Czapek jest niewiele, dlatego prosze o pozostanie jedynie tych z Was,
      ktorzy osobiscie znali towarzysza Lenina.” Tlum rozchodzi sie, a w kolejce
      pozostaje tylko kilku staruszkow. Kierownik podchodzi do nich i pyta cicho: „A
      towarzysze aby na pewno znali towarzysza Lenina?” Ci gorliwie potwierdzają. Na
      to kierownik: „To towarzysze zrozumieją - czapek nie bylo i nie bedzie.”
      • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.nsm.pl 23.05.01, 11:56
        He,he najleopsze są stare "komunistyczne" kawały.
        A ja mam dzisiaj taki.

        Na lotnisku w Nowym Jorku ląduje samolot z pewnego kraju w Europie Środkowej.
        Pasażerowie po opuszczeniu samolotu wypełniają deklaracje celne.Jeden z nich
        dochodzi do rubryki "sex".Pisze 'dwa razy w tygodniu".Obserwująca go celniczka
        delikatnie sugeruje"Nam chodzi o to czy kobieta czy mężczyzna".Pasażer
        pisze"Bez znaczenia..."





        • Gość: JAS Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.3miasto.net 24.05.01, 13:41
          > A sukcesem jest:
          > w wieku 4 lat: nie sikac w majtki
          > w wieku 12 lat: miec przyjaciol
          > w wieku 16 lat: posiadac prawo jazdy
          > w wieku 19 lat: uprawiac seks
          > w wieku 35 lat: zarabiac duzo pieniedzy
          > w wieku 60 lat: uprawiac seks
          > w wieku 70 lat: posiadac prawo jazdy
          > w wieku 75 lat: miec przyjaciol
          > w wieku 80 lat: nie sikac w majtki
      • Gość: JAS Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.3miasto.net 24.05.01, 13:18
        W Moskwie na milicje przychodzi strapiony facet
        -ukradli mi rower który zostawiłem na ulicy wchodząc
        do sklepu
        -popatrz na ten obraz i co widzisz?? odpowiada
        milicjant
        - no, Lenina wsród przyjaciół, przemawiającego do
        tłumu towarzyszy
        - no, a co trzyma Lenin w ręku?? pyta milicjant
        - no, trzyma czapkę odpowiada okradziny.
        - widzisz - mówi milicjant - Lenin wsród przyjaciół
        trzyma czapkę w ręku a ty idioto zostawiłes rower
        niepilnowany na ulicy!!!
        • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.nsm.pl 25.05.01, 18:24
          Moskwa lata 60-te.Do hotelu przychodzi zmęczony przyjezdny i pyta się o wolny
          pokój.Gdy recepcjonista przestał się śmiać zaproponował mu wolne łóżko w pokoju
          5cio osobowym.Facet się zgodził.
          Wchodzi do pokoju i chce się od razu położyć ale współspacze siedzą przy
          stole,grają w karty,piją i opowiadają sobie dowcipy.Koleś się zdenerwował,idzie
          do recepcji."Poproszę 5 herbat za 5 minut do pokoju nr18"-mówi.
          Przychodzi do pokoju i straszy"Towarzysze,tak sobie siedzicie,w karty
          gracie ,dowcipy sobie opowiadacie a tu przecież jest podsłuch"
          "No co wy towarzyszu,w hotelu?Stalin już umarł"
          "tak?to sprawdźmy" Bierze wazon ,podnosi do ust i mówi"Towarzyszu kapitanie
          proszę 5 herbat za chwilę do pokoju nr 18" Za chwilę recepcjonista przynosi
          herbatę."Towarzysze" w szoku ,kładą si grzecznie spać.
          Rano facet się budzi patrzy ,nikogo nie ma."ki czort"Schodzi do recepcji i pyta:
          "Co sie stało z moimi współmieszkancami?"
          -"KGB ich zabrało..."
          Facet się nieżle przestraszył i pyta
          " A czemu mnie nie zabrali?"
          -"Kapitanowi spodobał się dowcip z herbatą..."
    • Gość: jaro Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.access.de.clara.net 25.05.01, 00:24
      Przychodzi Murzyn do lekarza:
      - Panie doktorze, chce stac sie roslina.
      - A jaka?
      - Obojetnie.
      Lekarz pomyslal i polecil pacjentowi opuscic spodnie, po czym zlapal go za
      przyrodzenie i amputowal je szybkim pociagnieciem skalpela. Pacjent zaczal
      lamentowac:
      - Ale co pan zrobil. Co ja teraz jestem!?
      - Czarny bez.

      PS. To chyba nie jest dowcip rasistowski (trzeba na to uwazac w dobie
      poprawnosci politycznej!), bo mozna go przeredagowac na wersje o bzie bialym.
      • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.nsm.pl 25.05.01, 11:44
        Murzyn student polskiej uczelni wchodzi na egzamin.Profesor akurat nie był
        rasistą,a wrecz przeciwnie dażył sporą sympatią obywateli krajów rozwijających
        się:)
        -Jaką powierzchnię ma Afryka?-pyta profesor.
        -Ja juś nie wiem,ja sie tym juś nie interesiuje.Poprosie o inne pytanie.
        -To może powie pan ile ludności ma Afryka?
        -Ja juś nie wiem,ja sie tym juś nie interesiuje.Ja porosie o inne pytanie.
        Profesor się już lekko zdenerwował i mówi:
        -To pana ostatnia szansa.Co to jest- po wodzie pływa kaczka się nazywa?
        Murzyn myśli,myśli i mówi:
        -Chiba riba...
        • Gość: JAS Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.3miasto.net 25.05.01, 14:26
          > Perfekcyjny dzien dla kobiety
          > >
          > > 8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami
          > > 8:30 warzysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
          > > 8:45 sniadanie w lozko - sok ze swiezych owocow i
          croissanty
          > > 9:10 rozpakowujesz prezenty, n.p. drogie klejnoty
          wybrane przez uwaznego partnera
          > > 9:15 goraca kapiel z olejkami pachnacymi
          > > 10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim
          przystojnym, dowcipnym personal trainer
          > > 10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow,
          odzywka do wlosow
          > > 12:00 widzisz ex-zone, -sympatie twojego partnera
          i stwierdzasz, ze przytyla 7 kg
          > > 13:00 shopping z przyjaciolmi, karta kredytowa bez
          limitu
          > > 15:00 drzemka popoludniowa
          > > 16:00 3 tuziny roz zostaja dostarczone z karteczka
          od tajemniczego wielbiciela
          > > 16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz,
          mily, przystojny
          > > masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie
          perfekcyjne cialo
          > > 17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i
          przed duzym lustrem robisz maly pokaz mody dla siebie
          samej
          > > 19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osob,
          nastepnie tance i duzo komplementow
          > > 22:00 goraca kapiel (sama)
          > > 22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza,
          wykrochamlona posciel
          > > 23:00 czule pieszcoty
          > > 23:15 zasypiasz w silnych ramionach

          > > perfekcyjny dzien dla mezczyzny
          > >
          > > 6:00 budzik dzwoni
          > > 6:15 ktos ci robi loda
          > > 6:30 wielka, zadowalajaca kupa poranna, przy tym
          czytasz dzial sportowy w gazecie
          > > 7:00 sniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty,
          wszystko przygotowane przez naga gosposie
          > > 7:30 limuzyna podjezdza
          > > 7:45 pare szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko
          > > 9:15 lot prywatnym jetem
          > > 9:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu
          golfowego, po drodze ktos ci robi loda
          > > 9:45 gra w golfa
          > > 11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Don
          Perignon
          > > 12:15 ktos ci robi loda
          > > 12:30 gra w golfa
          > > 14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare
          szklaneczek whiskey)
          > > 14:30 lot do Monte Carlo
          > > 15:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie
          towarzyszki podrozy plci zenskiej sa nago
          > > 17:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne
          Kournikowa
          > > 18:45 kupa, prysznic, golenie
          > > 19:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt
          zamordowany, marihuana i hardcore-pornos
          zalegalizowane
          > > 19:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon
          (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich
          piersiach
          > > 21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, ogladasz sport w tv
          na szerokopanoramicznym duzym odbiorniku, Niemcy
          pokonuja Holandie 11:0 (od tlum. wstaw wedlug
          preferencji np. Wisla Krakow - Legia 11:0, albo
          Widzew-Bayern 11:0)
          > > 21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja
          sklonnosci do nimfomanii
          > > 23:00 masaz i kapiel w whirlpoolu, do tego pizza i
          duze jasne
          > > 23:30 ktos ci robi loda "na dobranoc"
          > > 23:45 lezysz sam w lozku
          > > 23:50 12-sekudnowy pierd, ktorego ton zmienia sie
          4 razy i ktory zmusza psa do opuszczenia pokoju


      • Gość: JAS Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.3miasto.net 06.06.01, 11:18
        Facet w barze kładzie 1000 PLN na blacie i do barmana:
        > - Lej mi aż padnę właśnie się dowiedziałem, ze mój
        ojciec jest pedałem,
        > Drugiego dnia ten sam facet przychodzi do baru,
        kładzie 1000 PLN na blacie i do barmana:
        > > - Lej mi aż padnę właśnie się dowiedziałem, ze mój
        brat jest pedałem,

        > Trzeciego dnia facet przychodzi do baru, kładzie
        1000 PLN na blacie i do barmana:
        > - Lej mi aż padnę właśnie się dowiedziałem, ze mój
        szwagier jest pedałem,
        > Czwartego dnia przychodzi, kładzie 1000 PLN na
        stole, a barman do niego:
        > - Czy u was w rodzinie ktoś w ogóle sypia z
        kobietami?
        > facet na to: - Tak moja żona, właśnie się
        dowiedziałem...
        > > >
    • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 195.117.137.* 21.06.01, 00:18
      Moim zdaniem rewelacyjny dowcip umieszczony na forum w Poznaniu przez
      wrocławianina mm.



      szpital, oddzial polozniczy...
      trzy kobiety (murzynka, wroclawianka, warszawianka) urodzily synow, niestety
      pielegniarki byly roztargnione i pomylily dzieci. Jako ze matki nie doszly
      jeszcze do siebie postanowiono aby to ojcowie rozpoznali swoich synow.
      Przychodzi wroclawianin, lekarz sie pyta:"ktory jest pana syn?",
      na to ojciec wskazuje na murzyna....
      lekarz zwatpil i pyta sie "czy jest pan pewien?"
      na to wroclawianin: "tak,...pierdole nie bede ryzykowal warszawiaka"

    • Gość: Dark Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 212.45.238.* 21.06.01, 09:39
      Płyną na tratwie Murzyn, Żyd i ks. Jankowski. Muszą się jakoś żywić więc łowią
      ryby. Nagle złowili złotą rybkę.
      "Puścicie mnie"-mówi złota rybka - "a spełnię po jednym waszym życzeniu".
      Murzyn mówi:
      "Chcę, aby wszyscy moi czarni bracia zjednoczyli się i znowu szczęsliwie
      zamieszkali w Afryce". Rybka na to: "Dobrze, masz to załatwione".
      Żyd mówi:
      "Chcę, aby wszyscy moi bracia - Izraelici mogli spokojnie i szczęsliwie
      zamieszkać w Ziemi Obiecanej". Rybka na to: "Dobrze, masz to załatwione".
      Ksiądz Jankowski myśli, myśli i mówi:
      "To ja już nie mam żadnego życzenia..."
      • Gość: Jacek Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 192.168.0.* / 195.205.178.* 04.07.01, 14:28
        Złowił rybak złotą rybkę, która prosi: wypuść mnie, a spełnię każde twoje
        życzenie. Rybak na to: Nie chcę nic dla siebie, ale spraw, żeby w Czeczenii był
        znów pokój. A rybka na to: "Co wy tak wszyscy z tą Czeczenią!? Ja nawet nie
        wiem gdzie ona leży. Może masz jakieś inne życzenie?". Rybak myśli i po chwili
        mówi: "W takim razie spraw rybko, aby moja żona stała się piękną kobietą".
        Rybka prosi o pokazanie zdjęcia żony, ogląda go i po chwili mówi do
        rybaka: "Wiesz rybaku, z tym będzie duży problem. Skocz lepiej po atlas,
        poszukamy tej Czeczenii"
    • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.nsm.pl 23.06.01, 00:00
      Leci blondynka do Ameryki. Obok niej siedzi biznesmen i strasznie się nudzi.
      Facet jest pracoholikiem więc te 9 godzin lotu to dla niego męczarnia.
      Zagaduje więc blondynę ale ta odwraca się i kładzie głowę na poduszce.
      Jednoznacznie daje do zrozumienia, że nie chce z biznesmenem rozmawiać.
      Ten jednak nie może wytrzymać i znowu zagaduje:
      - Może zagramy w karty?
      Blondynka kręci głową i dalej przytula się do poduszki
      - Może pobawimy się w zadawanie pytań? Ja zadam pytanie i jeśli pani na nie
      odpowie wygra pani ode mnie 5 dolarów. Jeśli nie odpowie pani to ja wygram 5
      dolarów.
      Blondynka kręci głową i dalej przytula się do poduszki.
      Biznesmen nie może już dłużej znieść "nic nierobienia".
      Proponuje: - To moze tak. Jeśli nie odpowie pani na moje pytanie ja wygrywam
      pięć dolarów. Ale jeśli pani odpowie to ja dam pani 5000 dolarow.
      Blondynka zgodzila sie.
      Biznesmen zdaje pytanie:
      - Jak nazywa się najgłębsze miejsce na kuli ziemskiej?
      Blondynka nie czekając chwili otwiera torebkę i bez słowa daje biznesmenowi
      pięć dolarów.
      Teraz jej kolej wiec pyta:
      - Co to jest - czerwone, wisi na ścianie i ma trzy nogi?
      Biznesmen myśli, myśli ale nie wie. Otwiera swojego notbooka i szuka, ale nie
      znajduje odpowiedzi. Wyciąga komórę, dzwoni do swojej firmy i wszystkich pyta
      ale nikt nie wie.
      W koncu poddaje się i wypłaca blondynce 5000 dolarów. Drapie się w głowę i nie
      mogąc wytrzymać pyta się:
      - No dobrze ale co to w końcu jest to co wisi na ścianie, jest czerwone i ma
      trzy nogi?
      Blondynka nie czekając chwili otwiera torebkę i bez słowa daje biznesmenowi
      pięć dolarów...
          • Gość: Wojtek Re: do Beast'a IP: *.waw.cdp.pl 02.11.01, 10:38
            Wiadomo, tylko, że ten kawał słyszałem i czytałem już wiele razy i za każdym
            razem wszyscy popełniają ten błąd.

            W zamian mam taki dowcip:
            Uwaga!- piwo zawiera zenskie hormony

            "Ostatnie badania naukowe ujawnily, ze piwo zawiera zenskie hormony.
            Jesli chcecie zachowac meskosc przeczytajcie ponizszy artykul
            opublikowany w Scientific American przez dr Flowera 29.02.99.
            Eksperyment przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 100 mezczyzn.
            Aby sprawdzic, czy rzeczywiscie piwo zawiera zenskie hormony, kazdy z
            nich dostal 11 litrowych butelek celem wprowadzenia ich zawartosci do
            organizmu, czas badania wynosil ok 3 godzin.
            Oto wyniki eksperymentu:

            - u 75% stwierdzono zaburzenia myslenia i mowy
            - 100% nie potrafilo prowadzic samochodu
            - u 90% zauwazono tendencje do tycia
            - 80% wpadlo w melancholie i wybuchalo placzem o byle glupstwo
            - 80% chcialo wydac pieniadze na byle co
            - 75% trudno bylo zrozumiec
            - 90% nie bylo swiadome, ze opowiada glupoty
            - 85% nie bylo w stanie przyznac sie do wlasnych bledów

            I jak tu powiedziec, ze w piwie nie ma zenskich hormonów."

            Przyznam, że nie czytałem wszystkich postów i nie wiem czy ten kawał gdzieś już
            nie jest.
            Pozdrawiam
    • Gość: beast Re: Uwaga!Kolejny podprowadzony dowcip IP: 195.117.137.* 30.06.01, 12:37
      ...tym razem z Wrocławia



      Facet nazywal sie Wilson i mial fabryke sprzetu zelaznego: srubki, gwozdzie,
      nakretki, lopaty, grabie itp. Postanowil zatrudnic goscia od reklamy zeby
      nakercil mu film reklamujacy jego gwozdzie.
      Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski zolnierz
      przybija gwozdziami Jezusa do krzyza, pod spodem napis "Gwozdzie Wilsona
      utrzymaja wszystko". Wilson wpada w szal, mowi ze nie moze czegos takiego
      puscic w tv itp, ze jego by ukrzyzowali za taki film itp. Nie, ma przyjsc za
      tydzien z innym filmem i nie ma tam byc Rzymianina krzyzujacego Jezusa.

      Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje film a tam ukrzyzowany Jezus i
      zolnierz stojacy obok z zalozonymi rekami i napis: "Gwozdzie Wilsona
      utrzymaja wszystko"... Wilson sie wsciekl , nie moze tego puscic w tv itp,
      chce filmu ale bez ukrzyzowanego Jezusa , bez Jezusa wogole. Facet od reklamy
      zrobil kwasna mine i poszedl.

      Wraca za tydzien i pokazuje 3 film. Tam widac taka gorke i kawalek pola.
      Chwila ciszy. Potem zza gorki wybiega jakis gosc w lachmanach, dlugie wlosy,
      zaniedbany itp. zbiega z tej gorki i przez pole zapierdala ogladajac sie co
      chwile do tylu. Chwila ciszy. Wybiegaja rzymscy zolnierze i za nim przez to
      pole. Jeden sie zatrzymuje przy kamerze i dyszac mowi:
      "Gdybysmy mieli gwozdzie Wilsona...."
      • Gość: Mihau Stary ,może znacie ,może nie. IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 30.06.01, 21:55
        Turysta na Placu Czerwonym podchodzi do Rosjanina trzymającego w rękach dwie
        duże walizki i pyta się o godzinę. Rosjanin spogląda na swój zegarek i
        odpowiada. Turysta mówi - Ale fajny zegarek ,czy ma dużo funkcji?
        Tak ,kompas ,stoper ,20 czasów ,barometr ,termometr ,telefon i radio -
        odpowiada Rusek . Wow , ale świetny ,pewnie japoński - mówi turysta . Rusek -
        Nie nasz ,krajowy . Turysta -No to genialnie . Rusek kładzie walizki ,ciężko
        oddycha i mówi - Może i genialne tylko czemu k...a te baterie takie ciężkie?

        ;)
          • Gość: beast Re: Stary ,może znacie ,może nie. IP: *.nsm.pl 08.07.01, 15:04
            W przedziale w pociągu siedza :matka,corka,Francuz,Rosjanin i Polak.Gdy pociąg
            wjechał do tunelu w ciemnosciach było słychac głośne"cmok' a póżniej
            odgłos "plaskacza";)
            Matka mysli:Ale mam porządną córkę,ktoś ją pocałował ale ona go spoliczkowała."
            Córka mysli:"Ale mam głupią matkę,ktoś ją pocałował,a ona go spoliczkowała"
            Francuz mysli:"Ale fajnie,pocałowałem dziewczynę i nawet w mordę nie dostałem"
            Rusek myśli:"Cholera nie dość ,że mnie ktoś pocałował,to jeszcze w mordę
            dostałem"
            A Polak mysli:"Wy tam się całujcie,a ja i tak Ruskowi zapierdolę"
      • Gość: Jack Re: Kolejny dowcip z Torunia IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 11:02
        Moze troche smutny?
        Prrzychodzi baba do lekarza. Ten po zbadaniu stwierdza:
        - ma pani raka;
        - przerazona baba prosi: jak to? Niech pan cos zaradzi, niech pan mi pomoze!
        - hmm, mysli lekarz - niech pani sprobuje robic oklady z blota,
        - z blota? dziwi sie baba. A to pomoze?
        - nie wiem czy pomoze ale niech sie pani pomalu przyzwyczaja do ziemi.
    • Gość: jaro Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.pppool.de 17.07.01, 00:06
      Dowcip zaslyszany w pubie "Zielona ges" na Mokotowie:

      Do lekarza przychodzi facet:
      - Panie doktorze, ostatnio, jak sie kocham z zona, to wylatuja jej muchy z
      nosa. Co to moze byc?
      - To niemozliwe! Prosze przyjsc ponownie, jesli sie to powtórzy.
      Mezczyzna wraca nastepnego dnia, twierdzac, ze nic sie nie zmienilo i prosi
      zrozpaczony o pomoc. Lekarz stwierdza, ze musi to zobaczyc na wlasne oczy.
      Wobec tego udaja sie do mieszkania mezczyzny, a tam, w sypialni, lezy na lozku
      niczego sobie towar. Mezczyzna rozbiera sie i przystepuje do rzeczy. Od razu z
      nosa kobiety zaczynanja wylatywac muchy.
      Lekarz podrapal sie po glowie i mówi:
      - Wie pan, to moze taki fenomen, gdy pan to robi. Jesli pan pozwoli, to
      spróbuje sam.
      - Jesli ma to pomóc, to nie ma sprawy.
      Panowie zamieniaja sie rolami, a tu mimo to z nosa kobiety wylatuja muchy.
      Kiedy lekarz skonczyl, mezczyzna pyta:
      - No i co, panie doktorze?
      - To proste. Pana malzonka nie zyje od tygodnia.
        • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(długi ale dobry) IP: *.nsm.pl 18.07.01, 00:19
          Nie,nie dobry był:)

          A ja mam taki:
          Małżeństwo :blondynka i misiu-dresiu.Dresiu musiał wyjechać na obóz z drużyna
          rugby(przynajmniej tak powiedział żonce),ale przed wyjazdem przykazał jej,że ma
          kupic psa obronnego.
          Blondi idzie do sklepu i pyta:Czy są bulteriery?
          Sprzedawca:O,pani dawno wszystkie ludzie wykupili.
          -A pitbule są?
          -też nie ma.
          -To może chociaż owczarki niemieckie?
          -Tych to juz od dwóch lat nie ma.
          Blondi rozpacza :To co ja biedna zrobię,mąż kazał mi kupić psa obronnego.
          Sprzedawca ,jako że wyznania był handlowego mówi:Psa może nie mam ,ale mam
          tresowanego dzięcioła obronnego.
          -Dzięcioła??? -dziwi się(i słusznie) blondynka.
          -Taa.Trzeba go posadzić sobie na ramię[tu demonstracja] i krzyknąć-DZIĘCIOŁ ,NA
          STÓŁ!!!
          W tym momencie dziecioł spadł jak perszing na stól, cały zdziobał tak że
          zostały tylko wióry.
          Blondynka się ucieszyła bierze dzięcioła do domu tu postanawia go
          wypróbować.Sadza go na ramieniu i cienko popiskuje :Dzięcioł na stół!
          Ptak nie reaguje.
          -Dzięcioł na stół!
          Dzięcioł nic.Powtorzyła to kilka razy,z różnymi meblami próbowała ,ale ptak nie
          wykazywał żadnych morderczych(dla mebli) skłonności.
          Przychodzi z reklamacja ,mówi jaki ma problem.Sprzedawca na to :To trzeba tak
          pożądnie po męsku huknąć-DZIĘCIOŁ NA STÓŁ!!!
          Tu dzięcioł rzucił się na stól znow cały zdziobał,pozbawiająć sprzedawcę
          kolejnego mebla.
          Blondynka troche pocieszona wraca do domu z dzięciołem i czeka na męża.
          Mąż nieco poobijany i mocno zmęczony wraca.I od progu pyta:
          -Kupiłaś psa obronnego?
          -NIe.
          -Dlaczego?!
          -Bo nie było.Ale nie martw się ,kupiłam tresowanego dzięcioła obronnego.
          -???
          -No tak ,zobacz ,sadza sie go na ramię i...
          -DZIĘCIOŁ,NA CHUJ DZIĘCIOŁ?!-nieopatrznie wyrywa się męzowi...
      • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip - nie kapuje IP: *.nsm.pl 18.07.01, 12:04
        Mam wyjasnic czy żartujesz?
        Jesli nie żartujesz to juz mówię ,bo to mój ulubiony.
        Golfsztrom to ciepły prąd morski(atlantycki-choc szczególy geograficzne nie są
        tu najbardziej istotne) a nie nazwisko=tylko to wystarczy do zrozumienia
        dowcipu.Na wyzszym stopniu percepcji;) mozna jeszcze sobie to wytłumaczyć
        satyrą na tych polskich antysemitów,którzy przy każdej okazji(nawet tak luźno
        związanej z Zydami jak naniższa temperatura;) muszą sobie troche ich poobrażać.

        Na rozluźnienie dowcip:
        Młody ksiądz wygłaszał kazanie w obecności biskupa ,który przyjechał na
        wizytacje parafii.Po mszy pyta biskupa ,całkiem zadowolony ze swego kaznia,czy
        mu się podobało.
        Biskup:-Twoje kazanie było jak miecz Karola Wielkiego.
        Ksiądz:-Był to miecz zwycięski,nieprawdaż?
        Biskup:-Tak.A poza tym długi i płaski.
      • Gość: KAM dowcip góralski IP: 195.205.37.* 23.07.01, 15:15
        Niezle sie usmialem. Beast is the best. Jego kawaly bawily mnie do rozpuku. Tez
        cos dodam:

        Przychodzi turysta do knajpy w górach i gada do bacy:
        - baco, macie jakąś porządną nalewkę dla mnie?
        - ano mom
        - a jak się nazywa?
        - nazywo sie "najwyzej tsy"
        - taka dziwna nazwa? a dlaczego tak sie nazywa? Jak sie to robi?
        - A powiem wom: robi sie to tak; bizecie sklanke piwa i lejecie do wiaderka,
        czasami dwie sklanecki, najwyzej tsy. Potem biezecie lampke wina i lejecie do
        wiaderka. Casami dwie lampki, najwyzej tsy. Potem biezecie setke gozałki,
        lejecie do wiaderka, casami dwie setki, najwyzej tsy. A potem biezecie kubecek
        i pijecie. Casami dwa kubecki, najwyzej tsy. A na koniec: wstajecie, robicie
        jeden krok, casami dwa, ... najwyzej tsy. :))))))
      • Gość: KAM dowcip góralski IP: 195.205.37.* 23.07.01, 15:15
        Niezle sie usmialem. Beast is the best. Jego kawaly bawily mnie do rozpuku. Tez
        cos dodam:

        Przychodzi turysta do knajpy w górach i gada do bacy:
        - baco, macie jakąś porządną nalewkę dla mnie?
        - ano mom
        - a jak się nazywa?
        - nazywo sie "najwyzej tsy"
        - taka dziwna nazwa? a dlaczego tak sie nazywa? Jak sie to robi?
        - A powiem wom: robi sie to tak; bizecie sklanke piwa i lejecie do wiaderka,
        czasami dwie sklanecki, najwyzej tsy. Potem biezecie lampke wina i lejecie do
        wiaderka. Casami dwie lampki, najwyzej tsy. Potem biezecie setke gozałki,
        lejecie do wiaderka, casami dwie setki, najwyzej tsy. A potem biezecie kubecek
        i pijecie. Casami dwa kubecki, najwyzej tsy. A na koniec: wstajecie, robicie
        jeden krok, casami dwa, ... najwyzej tsy. :))))))
      • Gość: KAM dowcip góralski IP: 195.205.37.* 23.07.01, 15:16
        Niezle sie usmialem. Beast is the best. Jego kawaly bawily mnie do rozpuku. Tez
        cos dodam:

        Przychodzi turysta do knajpy w górach i gada do bacy:
        - baco, macie jakąś porządną nalewkę dla mnie?
        - ano mom
        - a jak się nazywa?
        - nazywo sie "najwyzej tsy"
        - taka dziwna nazwa? a dlaczego tak sie nazywa? Jak sie to robi?
        - A powiem wom: robi sie to tak; bizecie sklanke piwa i lejecie do wiaderka,
        czasami dwie sklanecki, najwyzej tsy. Potem biezecie lampke wina i lejecie do
        wiaderka. Casami dwie lampki, najwyzej tsy. Potem biezecie setke gozałki,
        lejecie do wiaderka, casami dwie setki, najwyzej tsy. A potem biezecie kubecek
        i pijecie. Casami dwa kubecki, najwyzej tsy. A na koniec: wstajecie, robicie
        jeden krok, casami dwa, ... najwyzej tsy. :))))))
      • Gość: KAM dowcip góralski IP: 195.205.37.* 23.07.01, 15:16
        Niezle sie usmialem. Beast is the best. Jego kawaly bawily mnie do rozpuku. Tez
        cos dodam:

        Przychodzi turysta do knajpy w górach i gada do bacy:
        - baco, macie jakąś porządną nalewkę dla mnie?
        - ano mom
        - a jak się nazywa?
        - nazywo sie "najwyzej tsy"
        - taka dziwna nazwa? a dlaczego tak sie nazywa? Jak sie to robi?
        - A powiem wom: robi sie to tak; bizecie sklanke piwa i lejecie do wiaderka,
        czasami dwie sklanecki, najwyzej tsy. Potem biezecie lampke wina i lejecie do
        wiaderka. Casami dwie lampki, najwyzej tsy. Potem biezecie setke gozałki,
        lejecie do wiaderka, casami dwie setki, najwyzej tsy. A potem biezecie kubecek
        i pijecie. Casami dwa kubecki, najwyzej tsy. A na koniec: wstajecie, robicie
        jeden krok, casami dwa, ... najwyzej tsy. :))))))
        • Gość: beast Re: dowcip IP: *.nsm.pl 24.07.01, 13:56
          Dziekuje,dziekuje.Przyznaje ,że lubię opowiadać dowcipy i ta odrobina uznania
          bardzo mnie cieszy.Tym bardziej ,że poniosłem ostatnio porażkę opowiadając taki
          żart:


          Jak wiadomo kozy jedza wszystko.W tym akurat dowcipie jedzą taśmę filmową.
          Jedzą,jedza.I jedna mówi:Niezły film,co?
          A druga:No,niezły,ale książka była lepsza.


          Chyba nie jest taki zły?
          • Gość: KAM Re: dowcip IP: 195.205.37.* 24.07.01, 16:40
            Spoko, tez dobre. Ale Poznaniakom żeśmy dziś dowalili. To mnie najbardziej
            cieszy. Muszę jeszcze sprawdzić jak się zachowują tagi HTML-owe na forum:

            <a href="www.dupa.com"> 1,2,3 proba mikrofonu </a>

            pozdrawiam,
      • Gość: koprofag Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 213.17.197.* 21.12.01, 13:01
        Gość portalu: beast napisał(a):

        > Betlejem dwa tysiące lat temu.Do stajenki wchodza trzej krolowie , jeden walnął
        >
        > glowa o powale. Zlapal sie za glowe i jeknal: - O Jezu!
        > Na co Maryja do Jozefa:
        > - Widzisz, takie piekne imie- Jezus! A ty nic tylko Maurycy i Maurycy!
        >

        niezle dobrze ze nie krzyknal "kurwa mac"

    • Gość: zarcik Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 10.10.41.* 23.07.01, 15:43
      Idą dwie baby przez drewniany most. Trzeba dodać, że most jest bardzo długi. Jednej zachciało się sikać.
      Zobaczyła, że w moście brakuje jednej klepk.
      - Zrobię siku przez dziurę - wymyśliła i tak zrobiła.
      Po wszystkim była nieco mieszana: - Wiesz, chyba nasikałam na kajak - powiedział zawstydzona.
      - Nie martw się - uspokajała koleżanka. - To nie był kajak. To piz... ci się w wodzie odbiła.
      • Gość: jaro Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 134.147.154.* 27.07.01, 19:42
        Nik nie pamieta juz zadnego dowcipu "biblijnego"?
        Bylo ich kiedys na peczki. I to w czasach, gdy narod byl o wiele bardziej
        bogobojny!

        Gość portalu: jaro napisał(a):

        > Dowcip stary... jak nasza era:
        >
        > Jezus, idac po wodzie, przywoluje do siebie Piotra. Ten jednak, niczym zwykly
        > smiertelnik, nie jest w stanie stapac po powierzchni i zaczyn sie topic. Na to
        > Jezus opieprza go:
        > - Po palach idioto, po palach!

        • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.nsm.pl 28.07.01, 00:09
          Biblijnego nie znam,ale znam ...zakonny.


          W połozonym na odludziu klasztorze trapistów,mieszkało tylko trzech zakonników
          i kucharz(trapiści to ci nie moga mówić).Prowincjał zakonu zezwolił im raz do
          roku,w świętego X,powiedzieć jedno zdanie(na trzech:)
          Rok pierwszy.Po uroczystym śniadaniu przemówił najstarszy z zakonników:
          -Nie lubię owsianki.
          No cóż, o gustach sie nie dyskutuje(tym bardziej ,że nie można sie
          odzywać:).Ale mija kolejny rok,uroczyste śniadanie,kolej najmłodszego na
          wypowiedź:
          -A ja lubię.
          Hm...Mija kolejny długi rok wypełniony pracą zakonną.Uroczyste śniadanie,pora
          na średniego z zakonników,który mówi:
          -Mam już po dziurki w nosie tych ciągłych dyskusji o owsiance.
        • Gość: Tymski Kawalow biblijnych brak? IP: *.mle.co.uk 29.01.02, 20:05
          Wcale nie...

          piatek w okolicach marca/kwietnia roku 30. Jezus wchodzi do wieczernika, a
          tam..... BALANGA!!!! stoly zastawione, ze az sie ugnaja, gorzala sie leje,
          apostolowie wstawieni spiewaja

          jezus dopada piotra i pyta sie:
          - piotrze, co tu sie dzieje? co to jest? jak wy to zorganizowaliscie? i w ogole
          skad mieliscie pieniadze???

          piotr na to
          - a nie wiem nawet, judasz cos sprzedal....
    • Gość: dp Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 216.41.33.* 30.07.01, 01:18
      Gość portalu: beast napisał(a):

      > Ciągle odświeżany wątek ks.Jankowskiego(do którego
      nawet nie chce mi się już
      > zaglądać)oraz lektura innych podobnych tematów ,także
      na innych "forach"
      > przypominają mi pewien stary kawał(ktry bardzo lubię).
      >
      > Polak,Rusek i...Norweg kłócą się w którym kraju jest
      najostrzejsza
      > zima.Rosjanin mówi:"U nas ostanio było tak zimno,że
      Wołga zamarzła na całej
      > długości."Na to Norweg"To jeszcze nic.U nas była taka
      zima,że zamarzł nawet
      > Golfsztrom..."A Polak na to :"Dobrze tak staremu
      Żydowi!"
      >
      > Jak ktoś zna jakiś stary ale jary kawał może podzieli
      z nami na forum.Nie musi
      > się kojarzyć z...żadnym tematem z tego forum(tak
      byłoby nawet lepiej).

      Icek,co0 to je?Ma dlugie ciewone nogi,ma dlugi cierwony
      dziup i nazywa sie jak kawal swinskie mieso?
      Icek:-Nie wiem
      Oiiwaii,ty meszuge.Nu to je bociek!!!!!
    • Gość: styk Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 216.41.49.* 30.07.01, 06:05
      Gość portalu: beast napisał(a):

      > Ciągle odświeżany wątek ks.Jankowskiego(do którego
      nawet nie chce mi się już
      > zaglądać)oraz lektura innych podobnych tematów ,także
      na innych "forach"
      > przypominają mi pewien stary kawał(ktry bardzo lubię).
      >
      > Polak,Rusek i...Norweg kłócą się w którym kraju jest
      najostrzejsza
      > zima.Rosjanin mówi:"U nas ostanio było tak zimno,że
      Wołga zamarzła na całej
      > długości."Na to Norweg"To jeszcze nic.U nas była taka
      zima,że zamarzł nawet
      > Golfsztrom..."A Polak na to :"Dobrze tak staremu
      Żydowi!"
      >
      > Jak ktoś zna jakiś stary ale jary kawał może podzieli
      z nami na forum.Nie musi
      > się kojarzyć z...żadnym tematem z tego forum(tak
      byłoby nawet lepiej).

      Beast.Odpowiadam tylko dlatego,ze stworzyles watek
      wolny(prawie)od plucia Zydow na Polakow i abarotno.

      "Przychodzi baba do lekarza..
      Panie doktorze,znowu zaskoczylam,a w domu bieda.Co
      robic?
      Doktor:Nie szczac,moze sie utopi.
      • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.nsm.pl 30.07.01, 12:51
        Gość portalu: styk napisał(a):

        > Gość portalu: beast napisał(a):
        >
        > Beast.Odpowiadam tylko dlatego,ze stworzyles watek
        > wolny(prawie)od plucia Zydow na Polakow i abarotno.
        >
        Dlaczego "prawie"?

        A mój żydowski dowcip jest taki.

        Faktor Szmul stanął przed dworkiem szlacheckim,ale na widok brytana ,spokojnie
        leżącego na schodach werandy,bierze nogi za pas i szybko wycofuje się w kierunku
        bramy.Ekonom mocno zdziwiony pyta:
        -Czemu to starozakonny nie chce iść dalej?Proszę,to spokojny pies.
        -Panie!Jak pies nie szczeka na widok Żyda,to widać oswoił się z naszymi,znaczy
        innymi faktorami.A kiedy oswoił się z innymi faktorami,to jaki można zrobić w tym
        dworze interes?
    • Gość: styk Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 216.41.49.* 30.07.01, 06:10
      Gość portalu: beast napisał(a):

      > Ciągle odświeżany wątek ks.Jankowskiego(do którego
      nawet nie chce mi się już
      > zaglądać)oraz lektura innych podobnych tematów ,także
      na innych "forach"
      > przypominają mi pewien stary kawał(ktry bardzo lubię).
      >
      > Polak,Rusek i...Norweg kłócą się w którym kraju jest
      najostrzejsza
      > zima.Rosjanin mówi:"U nas ostanio było tak zimno,że
      Wołga zamarzła na całej
      > długości."Na to Norweg"To jeszcze nic.U nas była taka
      zima,że zamarzł nawet
      > Golfsztrom..."A Polak na to :"Dobrze tak staremu
      Żydowi!"
      >
      > Jak ktoś zna jakiś stary ale jary kawał może podzieli
      z nami na forum.Nie musi
      > się kojarzyć z...żadnym tematem z tego forum(tak
      byłoby nawet lepiej).

      Poranek w szkole.W jednej z lawek siedza 2 klasowe
      urwisy.Jeden mowi do drugiego:Sluchaj,mowiles wczoraj,ze
      zginal ci kot.Wiem gdzie jest.Udaj,ze spadl ci
      olowek,schyl sie i zajrzyj pod stol nauczycielki.
      Po chwili ten drugi wraca do lawki i mowi:To nie ten.Moj
      mial pysk poziomo,a ten ma pionowo.
    • Gość: beast Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.nsm.pl 30.07.01, 12:52
      Mezczyzna u lekarza:

      - Alez tak, kocham moja zone, ale nasze milosne wspolzycie nie jest juz takie
      jak kiedys.

      - Jest pan za gruby i leniwy. Musi pan biegac - codziennie 8 km - a forma panu
      wroci.

      10 dni pozniej mezczyzna dzwoni do lekarza:

      - Od 10 dni robie po 8 km dziennie i czuje, ze nabralem fantastycznej formy.

      - Wspaniale! A co z zyciem erotycznym i zona?

      - Zycie erotyczne? Zona? Jestem przeciez 80 km od domu.


      • Gość: KAM Zajaczek i Misiu IP: 195.205.37.* 30.07.01, 13:07
        Zajaczek i misiu zlowili zlota rybke i rybka spelnia im po 3 zyczenia:

        Misiu: Ja chce, zeby w calej puszczy byly same niedzwiedzice i tylko ja jeden
        niedzwiedz.
        Rybka: OK, a Ty zajaczku?
        Zajaczek: Ja chce czapke skórzaną.

        Rybka: załatwione, drugie zyczenie misiu?
        Misiu: Ja sie zastanowielem i chce, zeby w calej Polsce byly same niedzwiedzice
        i ja jeden niedzwiedz.
        Zajaczek: A ja chce kurtke skórzaną.

        Rybka: Nie ma sprawy. Ostatnie zyczenie - Misiu?
        Misiu: Ja sie w sumie zdecydowalem i chce, zeby na calym swiecie byly tylko
        same niedzwiedzice i ja jeden jedyny niedzwiedz.
        Rybka: OK, juz Ci zalatwiłam. A Ty zajaczku?
        Zajaczek: Ja w sumie chciałem motocykl. Ale teraz to chcę, żeby misiu ...
        został pedałem.

        Pozdrawiam,
    • Gość: styk Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: 216.41.50.* 30.07.01, 17:18
      Gość portalu: beast napisał(a):

      > Ciągle odświeżany wątek ks.Jankowskiego(do którego
      nawet nie chce mi się już
      > zaglądać)oraz lektura innych podobnych tematów ,także
      na innych "forach"
      > przypominają mi pewien stary kawał(ktry bardzo lubię).
      >
      > Polak,Rusek i...Norweg kłócą się w którym kraju jest
      najostrzejsza
      > zima.Rosjanin mówi:"U nas ostanio było tak zimno,że
      Wołga zamarzła na całej
      > długości."Na to Norweg"To jeszcze nic.U nas była taka
      zima,że zamarzł nawet
      > Golfsztrom..."A Polak na to :"Dobrze tak staremu
      Żydowi!"
      >
      > Jak ktoś zna jakiś stary ale jary kawał może podzieli
      z nami na forum.Nie musi
      > się kojarzyć z...żadnym tematem z tego forum(tak
      byłoby nawet lepiej).

      Paszol dzieduszka na rybalku.Idzie brzegiem rzeki i
      nagle slyszy buszowanie w przybzezxnych trzcinach.Z
      nadzieja,ze to wielka ryba podchodzi i widzi soldata
      bijacego konia.
      Soldat,nu szto ty dzialajesz
      Wot dziewoczku jebliu
      Nu a gdzie ona?
      A wot,na drugom bieriegu rieki.

      Jeszcze jeden z serii -starik na rybalkie i soldat:
      Tym razem starik slyszyt,kto takoj kriczit w kustach.
      Podchodzi i widzi soldata trzymajacego dwa
      kamienie,miedzy ktore wklada siusiaka i wali tymi
      kamieniami.
      Soldat,nu szto ty dzielajesz.Eto bolit.
      Da,kanieczno.Nu znajesz ty,kak eto prijatno,kagda ja nie
      papadu?
    • Gość: jaro Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.pppool.de 30.07.01, 20:59
      Diabel zlapal Polaka, Niemca i Francuza.
      Kazdemu dal dwie kulki, obiecujac, ze ten, który zadziwi go swoja sztuczka,
      odzyska wolnosc.
      Niemiec cisnal swoimi kulkami, te zaczely, odbijajac sie to od tej, to od
      drugiej sciany, kreslic skomplikowane wzory na podlodze, a na koniec spotkaly
      sie na srodku celi.
      Diabel pokiwal z uznaniem glowa.
      Teraz przyszla kolej na Francuza, który podrzucil obie kulki, tak ze z impetem
      uderzyly w sufit, a nastepnie, odbijajac sie od podlogi, scian i sklepienia na
      zakonczenie stoczyly sie na ziemie, gdzie turlając się równolegle obok siebie,
      przemierzyly cale pomieszczenie.
      Diabel byl pod wrazeniem.
      Wreszcie nadeszla kolej Polaka. Ten jedna z kulek zepsul, a druga zgubil.

      P.S. Moze ktos pamieta wierna wersje tego kawalu?
      I ciekawe, czy znacie inne, w których smiejemy sie z siebie.
      • Gość: Mihau Re: Uwaga!Dowcip(stary ale jary). IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 30.07.01, 23:09
        Konkurs degustacji trunków.Zawodnicy to Niemiec, Francuz i Polak.
        Pierwszy startuje Niemiec - podają mu piwo, ten mówi hmm pyszny Heineken z
        Bawarii. Dobrze, brzmi werdykt.Drugi idzie Francuz - podają mu wino, a ten
        mówi - Smaczne wino wytrawne, rocznik 85 z winnic z okolic Lionu.I ta odpowiedź
        jest dobra.Przychodzi czas na Polaka.Podają mu trunek, a ten mówi hmm Żytnia,
        Żytnia... Niestety nie, przykro nam.Zaraz, zaraz nie skończyłem, mówi Polak -
        Żytnia 20 m.8, a jeśli chodzi o trunek to swojski Jabol.
        • Gość: beast Polak,Rusek,Niemiec vs Diabeł IP: *.nsm.pl 30.07.01, 23:31
          Diabel zlapal Polaka, Ruska i Niemca i mówi:
          - Mam dla was trzy zadania :
          1) Przejsc przez most pod obstrzałem
          2) Przywitac się z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape;)
          3) I zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke
          Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom.
          Pierwszy poszedł Rusek, lecz udało mu się dojsć tylko do połowy mostu. Drugi
          poszedl Niemiec, przeszedl most, lecz gdy wszedl do klatki niedzwiedzia,
          wystraszyl sie i uciekl.
          Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez most wpada do klatki, a tam jak nie
          zacznie sie kotlować (po prostu w powietrze wzbila sie kupa kurzu). Ale po
          jakiejs godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i
          pyta :
          - Ty, diabeł, to gdzie jest ta Indianka, której mam podać lapę ?

          • Gość: KAM kawaly o Polakach z zagramanicy IP: 195.205.37.* 31.07.01, 09:28
            1) - dlaczego wielki wóz jest jeszcze na niebie?
            - bo Polacy jeszcze niebyli w kosmosie.

            Dobre, nie :)

            2) - Co to jest polski triatlon?
            - piechotą na basen, z powrotem rowerem.

            Jak nas widzą, tak nas piszą :)

            Dla znających (trochę) niemiecki:
            3) - Wie ist auf Polnisch "gute Zeiten, schlechte Zeiten"?
            - "Aldi auf, Aldi zu".

            4) Diabeł wziął Anglika, Francuza, Niemca i Polaka na skraj przepaści.
            Pierwszego bierze anglika i mówi: skacz. Anglik: NIE. Diabeł: Gentelman by
            skoczył. Anglik skoczył.
            Bierze Francuza i każe mu skakać, ten odmawia.
            Diabeł: Gentelman by skoczył.
            Francuz: Nie skoczę!
            Diabeł: Kobietom się to spodoba.
            Francuz skoczył.
            Bierze Niemca, kaze skakać ten oczywiście odmawia.
            Diabeł: Gentelman by skoczył.
            Niemiec: Nie skoczę!
            Diabeł: Kobietom się to spodoba.
            Niemiec: NIE!
            Diabeł: To jest rozkaz!
            Niemiec skoczył.
            W końcu bierze Polaka, każe mu skakać, Polak tradycyjnie odmawia.
            Diabeł: Gentelman by skoczył.
            Polak: Nie skoczę!
            Diabeł: Kobietom się to spodoba.
            Polak: Wykluczone, nie skoczę.
            Diabeł: To jest rozkaz!
            Polak: Mam to w d...
            Diabeł: No to nie skacz!
            ... Polak skoczył

            :))))))

            • Gość: beast Polak,Rusek,Niemiec(bez Diabła) IP: *.nsm.pl 31.07.01, 14:28
              Domagam sie przetłumaczenia tego po niemiecku.
              A dzisiaj mam taki,może ktos nie zna.


              Leci samolot.I jak to w kawałach bywa zaczyna spadać.I jak to w kawałach
              bywa,postanowiono go odciązyć a nuz uda sie doleciec do lotniska.Wyrzucona
              zbedny bagaz,fotele itp.itd.Ale niestety samolot dalej spadał.Cóż robic ktoś
              musi wyskoczyć.Zgłosili sie Rosjanin,Niemic i Polak.
              Pierwszy Niemiec.Wypił dwa piwka,pocałował wszystkie kobiety w samolocie w rękę
              i z okrzykiem "Niech żyja Niemcy" wyskoczył z samolotu.
              Nic nie pomogło.Kolej Rosjanina.Wypił butelke Stolnicznej,pocałował wszystkie
              kobiety w usta i z okrzykiem "Niech zywie Rassija"skoczył.
              Niestety samolot dalej spada.Następny jest Polak,ktory już od jakiegos czasu
              nerwowo popijał Wyborową.Skończyło się na skrzynce.Potem przeleciał wszystkie
              kobiety w samolocie[sorry wszystkie czytające to panie;] i... z okrzykiem:
              "Niech żyje Nigeria" wyrzucił trzech Murzynów...
              • Gość: KAM Re: Polak,Rusek,Niemiec(bez Diabła) IP: 195.205.37.* 31.07.01, 14:35
                Gość portalu: beast napisał(a):

                > Domagam sie przetłumaczenia tego po niemiecku.

                Dobra zrobię to dla Ciebie, acz nie będzie łatwe. Otóż niemieckie "auf" oznacza,
                że coś jest otwarte a niemieckie "zu" oznacza, ze cos jest zamkniete. Aldi to
                tania siec sklepow - ulubione miejsce na zakupy dla Polakow w Niemczech.

                Pytanie brzmi: - Jak jest po polsku "dobre czasy, złe czasy"?
                odpowiedź: Aldi otwary, Aldi zamknięty.

                Tak lepiej?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka