katiuszka78
10.07.05, 20:08
Witam!
Jestem wstrząsnięta i oburzona, własnie rozmawiałam z koleżanką, jechała z
Warszawy do Łeby nocnym bezpośrednim pociągiem z 11 m chorym synkiem do swojej
mamy i także chorej córeczki 2,5 r
pomiędzy Tczewem i Gdańskiem Oliwą zwykle wsiadają dobrze znani policji
*&*^^%* nie nazwę ich bo nie wypada
wyobraźcie sobie że dwóch tych bydlaków w wieku ok. 30 - 35 lat, dobrze
ubranych "zaatakowało" koleżankę, samą ze śpiącym dzieckiem i ukradli jej
komórkę i 200 zł, w plecaku miała całą dokumentację choroby małego, recepty
leki itp, na szczęście tego nie straciła
bydło nie chciało portfela który miaął przy sobie, a dokumenty kasę, karty
płatnicze schowała synkowi w polarku, a te sku********** przeszukały śpiące
dziecko!!!!!!!!!!
jak o tym myślę to mnie coś trzęsie
na pewno nigdy w życiu nie pojadę nigdzie nocnym pociągiem
uważam że tą sprawę należy nagłośnić bo to jest szczyt wszystkiego , sama mam
małe dziecko, nie mieści mi się to w głowie, jeżeli ktoś ma pomysł gdzie można
o tym napisać to prosze o kontakt na mail gazetowy
jeżeli wy sprawcy to czytacie to mam nadzieję, nie, JESTEM PRZEKONANA że
spotka was zasłużona kara, wyrządzone zło wróci do was ze zwielokrotnioną siłą
, w najmniej oczekiwanym momencie, więc drżyjcie
pozdrawiam i z góry dziękuję za sugestie