Dla Ciebie...

21.08.02, 01:10
Pamietasz, jak mowiles, ze usmiech zmienia czlowieka...
ale chyba nie odkryles ze usmiech jest jak rzeka.
W dobrych chwilach przyplywa i gosci u kogos na twarzy
ale w koncu odplywa i twarz swym smutkiem razi.
Nie pomyslales wtedy jak trudno niektorym
smiac sie i bawic, gdy pada na nich strach ponury...
Jezeli jestes dobrym kolega, nie myslisz tylko o sobie,
to pozycz mi usmiechu swego, tak calkiem bezinteresownie...
    • Gość: les1 Re: Dla Ciebie... IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 21.08.02, 01:47
      Wlasnie wrocilem z "wycieczki afrykanskiej"....i...niestety nie bede przesylal
      zadnych usmiechow....po prostu nie wypada!
      Widzialem co sie tam wyrabia!!!!!!
      Oczywiscie...kraje europejskie i USA...pod wplywem naciskow ze strony swoich
      wlasnych "zbawicielskich" ugrupowan...ktore za bardzo naogladaly sie CNN i tym
      podobnych "media"....nadal beda wysylaly....biednym, glodujacym,
      nieuprzywilejowanym i...niewinnym ofiarom bialej dominacji swiatowej...dary
      pieniezne i pomoc zywnosciowa.... Brawo, brawo i jeszcze raz brawo!!!

      Tak na marginesie.....gowno wiecie o tym co sie tutaj dzieje i jak to naprawde
      pracuje....
      Macie wlasne dzieci? No, wiec to jest cos w bardzo podobnym stylu....
      Dasz paluszek?...Chca cala reke....itd,itp....
      Wymagania i.....wyciagnieta lapa.... typowe zachowanie...
      Tylko wlasnego dupska ...wytrzec sobie nie potrafia....
      Za to ....jakie to dumne i...obrazalskie!!!!!
      Zajechalem dzisiaj do domu....i...usmiechac sie nie bede....
      Mam wizyte u dentysty.....jutro o 11:00......
      Pewnie mi sie polepszy?...
      Odpisze jutro....:-)))
      • orissa Re: Dla Ciebie... 21.08.02, 11:24

        • Gość: andy Re: Dla Ciebie... IP: 5.3R2D* / 10.1.79.* 21.08.02, 11:41
          orissa napisała:

          >
          >
          • orissa Re: Dla Ciebie... 21.08.02, 11:57
            Andy, mialam nadzieje na weselszy watek, bo zbyt czesto mam do czynienia ze
            smutnymi sprawami. Nie udalo sie - trudno, widocznie uwielbiamy rozmawiac o
            sprawach ktoore nas jeszcze bardziej przygnebiaja. Poddaje sie wiec i rezygnuje
            z tego watku, nie bede sie tu juz dopisywac. A na Tkackiej nie wiem co sie
            dzieje, bo zle sie czuje i lepiej zebym nie wychodzila dzisiaj z domu.
            Pozdrawiam.
            • petelka Re: Dla Ciebie... 21.08.02, 12:07
              Orisso, to może ja podrzucę Ci przynajmniej wirtualny uśmiech.:)))))
              Trzymaj się.:)))))
              • Gość: skorpik Re: Dla Ciebie... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.08.02, 12:23
                droga orisso, nie moge zrozumieć powodów dla których zawsze znajdzie sie ktoś
                kto koniecznie musi zedrzeć, zdrapać usmiech z rozpromienionej twarzy...
                zupełnie tak, jakby to raziło i było czymś obrzydliwym
                więc na przekór wszystkim tym - usmiechnieta orisso - niech usmiech nie znika
                nigdy!!!!!!!
                :)))))))))))))))))))))))))))))))))
    • gepard1 Re: Dla Ciebie... 21.08.02, 12:48
      Mnie to chyba wypada sie usmiechnac gdyz z natury jestem wesolek.
      Bezinteresownie dobrze jest sie usmiechac!
      Juz mi podebrano usmiech internetowy wiec....po prostu sie powtorze
      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))).
      Szanowanko,

      PS:
      Ludziki nie szukajcie dziury w calym dosyc jest dranstwa.
      Badzcie soba i pozwolcie sobie na te chwilke slabosci i sie usmiechnijcie.
      • Gość: andy Re: Dla Ciebie... IP: 5.3R2D* / 10.1.79.* 21.08.02, 16:24
        Hey Orissa i wszyscy wesolkowie,
        pewnie ze jest fajnie, usmiechac sie , pozdrawiac cieszyc z byle czego i juz
        dzisiaj po pracy zaraz kupie kwiatki, winko i moja luba bedzie zadziwiona ,
        zachwycona i zdziwiona i bedzie wesolo, i tak jest najlepiej,
        vivat smiech i juz.
        Orissa fajnie jest i nie badz smutna.
        Hey,hey
        • gepard1 Re: Dla Ciebie... 21.08.02, 16:33
          Ona nie jest smutna,ona jest zamyslona.Dzis ma dzien glebokich mysli :).
          Przy okazji:
          Prosil dziadzius mila Gosie
          Mila Gosiu nie dlob w nosie!
          Ale Gosia nie sluchala
          i w swym nosku wciaz dlubala,
          A dziedek byl obrzydliwy
          I nagle wpadl w gniew straszliwy!
          I po krotkiej z Gosia walce
          Obcial tej gowniarze palce!
          Teraz Gosia z Wielkim Smutkiem
          Dlubie w swym nosku kikutkiem.
          :))))))))))))))))))))))))))))))))
          pozdr.
          • orissa Re: Dla Ciebie... 21.08.02, 17:11
            Gepciu, nie zamyslona...ale smutna, bardzo smutna...
            I nie zmieni tego teraz tak naprawde zaden usmiech, nawet ten najwiekszy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja