Psy w Sopocie

18.08.05, 12:45
Sopot jest zasrany od góry do dołu. Jest to oczywiście problem ludzi a nie
psów. Sam mam psa i byłem z nim 2 tygodnie na urlopie w Sopocie. Idąc z psem
na spacer zawsze mam ze sobą odpowiedni sprzet do usunięcia cuchnących
śladów po moim czworonogu.
Uważam, że można by ten problem znacząco zmniejszyć, gdyby władze miasta w
niektórych miejscach zainsalowały automaty z (bezpłatnymi) torebkami na psie
odchody. W wielu krajach Europy jest to na porządku dziennym.
    • orissa Re: Psy w Sopocie 18.08.05, 12:54
      Niestety same automaty nie wystarczą :-/ Problem nie wynika z braku
      odpowiednich torebek, tylko z braku kultury tych właścicieli psów, którzy nie
      widzą różnicy między czystym chodnikiem/placem zabaw a zafajdanym przez ich
      pupili. Mentalności ludzi nie zmieni się ot tak, więc trudno w takich
      przypadkach liczyć na dobrą wolę właścicieli czworonogów. Może do spółki z
      automatami zadziałałoby egzekwowanie wysokich kar za nie sprzątanie po swoim
      piesku.
      • mostowiak Re: Psy w Sopocie 18.08.05, 13:08
        Karanie, szpiclowanie i denuncjacja jest akurat najgorszym wyjściem z sytuacji.
        Trudno mówić o złej woli właścicieli psów, jeżeli takowych automatów z
        torebkami nie ma. Gdy pojawią sie i będą omijane wtedy zgodze się z Tobą.
        • orissa Re: Psy w Sopocie 18.08.05, 13:12
          mostowiak napisał:

          > Karanie, szpiclowanie i denuncjacja jest akurat najgorszym wyjściem z
          sytuacji.

          Pisałam jedynie o egzekwowaniu kar. Nie o szpiclowaniu i denuncjacji. Przepisy
          dawno są ustanowione.

          > Trudno mówić o złej woli właścicieli psów, jeżeli takowych automatów z
          > torebkami nie ma. Gdy pojawią sie i będą omijane wtedy zgodze się z Tobą.

          Skoro tak, to dlaczego niektórzy właściciele psów są w stanie zabrać ze sobą z
          domu woreczek czy papierową torebkę i wyrzucić kupkę po swoim psie (są też
          tacy, którzy za parę groszy kupują specjalne torebki w sklepie z akcesoriami i
          żywnością dla zwierząt), a inni z bezczelnym uśmieszkiem podziwiają jak ich
          pupil "wali" kupę na środku chodnika?
        • Gość: miki Re: Psy w Sopocie IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.05, 14:32
          Stac cie na psa a nie masz pieniedzy na torebke!?
        • zoppoter Re: Psy w Sopocie 18.08.05, 14:35
          mostowiak napisał:

          > Karanie, szpiclowanie i denuncjacja jest akurat najgorszym wyjściem z
          > sytuacji.

          Nie tyle najgorszym, ile nieskutecznym. Przecież nie da się zatrzymać siłą
          sprawcy aż do przybycia straży miejskiej. Nikłe jest tez prawdopodobieństwo, że
          strażnik miejski akurat bedzie naocznym świadkiem tego wykroczenia. Zwłaszcza,
          że własciciele psów dobrze wiedzą, że pozostawienie psiego gówna jest karalnym
          wykroczeniem i nie zdecyduje się na to w przytomności strażnika.

          > Trudno mówić o złej woli właścicieli psów, jeżeli takowych automatów z
          > torebkami nie ma. Gdy pojawią sie i będą omijane wtedy zgodze się z Tobą.

          Torebki z tekturowymi łopatkami były swojego czasu dostępne bezpłatnie w
          kioskach. W dalszym ciągu leżą do wzięcia w Ratuszu. Tylko jeszcze ktoś musiałby
          zechcieć je wziąć...
          • Gość: `QVQV Re: Psy w Sopocie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 19.08.05, 09:09
            sram nas to a nie maam torebki
Pełna wersja