Gość: dolf
IP: 10.10.46.*
20.09.01, 09:59
Talib to swietny zolnierz - zaprawiony w boju i jesli Amerykanie wysla marines, to ci mlodzi chlopcy
ugrzezna na pustyni. A nie da zabic sie 5 tys. Afganczykow, bo nie skupiaja sie w tak wielkich
gromadach. Wyglada na to, ze zrobi sie z tego pare Wietnamow, a budynki nadal beda obiektami
atakow terrorystycznych. Amerykanie sobie sami zrobili pasztet - kto dozbrajal Afganow w wojnie z
ZSRR? Zgubi ich wlasna ignorancja - za malo maja pokory i znow moga dostac po tylku.