Gość: raspat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 18:14 No widać że pan Łęczkowski pasuje do pana Biesiady... :) Poza tym ciekaw jestem jakie zaplecze posiada GTS oprócz jakis tekstów że "ma on szanse powodzenia, my bysmy dali ale potem..." ???? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: youp Re: Twarda walka o męską siatkówkę w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 09:29 Od kilku lat Stoczniowiec chciał się połącyć z Gedanią i stworzyć silny klub, ale pan Stankiewicz zdecydowanie się temu sprzeciwiał bojąc się że straci sponsorów dla sekcji kobiet, w momencie kiedy okazuję się że nowa silna organizacja może zająć się siatkówką w mieście zaczął się bać o swoje biznesy i pozycję. Gedania nie ma żadnych struktur szkoleniowych męskiej sekcji siatkówki, kilkanaście drużyn chłopców ma Stoczniowiec, a to baza która była budowana przez wile lat, jak wiadomo miasto przekazuje dotacje na grupy młodzieżowe i właśnie na te pieniądze ma ochotę pan Stankiewicz. Gedania nie jest w stanie prowadzić sekcję męską mając trenera Peżynę, za którego zawodnicy na meczach decydują kiedy brać czas, a kiedy robić zmiany. Siatkówka w gedani pada, kobiety zdegradowano do niższej klasy, a pan stankiewicz ma teraz zamiar utopić siatkówkę męską, która jako tako, ale jako drużyna trzecioligowa istniała w Stoczniowcu. Gedania znana ze swoich proSLDowskich (Energa) sympati chce się zabezpieczyć na trudne czsy po wyborach, więc teraz to ostatnie momenty żeby jeszcze coś nakraść i nachachmęcić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raspat Re: Twarda walka o męską siatkówkę w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 11:13 youp... no gratuluję... rozbawiłeś mnie... z GTSu jesteś czy jak? :) Jeśli chodzi o pana Stankiewicza to moze też za nim nie przepadasz,ale to co napisałeś miją sie z prawdą - Gedania wzieła chłopaków ze Stoczniowca,którzy graliby albo i nie w marnej trzeciej lidze... Gołym okiem widać było że Gedania z meczu na mecz gra coraz lepiej,niewiele brakowało od sensacji i awansu do 1B drużyny krórą skreślali wszyscy i nie dawali szans bytu a z tego prosty wniosek - chłopacy przez cały czas podnosili swoje umiejętnośći i grali coraz lepiej... z zawodników 3 ligowcych zaczeli prezentować poziom dobrej drugoligowej druzyny i teraz... Gedania ma oddać albo zapłacić 15 tys stoczniowcowi za to że wyszkoliła jego zawodników? Skoro Gedania nie jest w stanie poprowadzic meskiej sekcji to jak to sie stało że rok temu prawie awansowała?? Skad masz informacje że ktoś decyduje o czymś za trenera Perzyne? grasz tam ? czy ponosi Cie wyobraznia? ...stek bzdur. Może w roli szkoleniowca Stoczniowca/GTSu widzisz pana Turowskiego? Świderskiego? czy może... pana Biesiade??? bo jak wiadomo on wszedzie "pasuje"... Proponuje zastanowic sie i przemysleć zanim coś napiszesz... no chyba że... lubisz dorabiać ideologię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: youp Re: Twarda walka o męską siatkówkę w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 16:06 A skąd ty wiesz ze perzyna sam decyduje, a nie decydują zawodnicy, grasz w tej drużynie? Perzyna całe życie trzymany pod pantoflem swojej żony teraz chciałby pokazać że niby sam też ma coś do powiedzenia, ale stare nawyki zostają. A w kwesti Stoczniowca to chcałbym przypomnieć że w Gedanii gra tylko dwóch wychowanków innych klubów niż Stoczniowiec, a to że wogóle udało się dokończyć rozgrywki w zesłym sezonie to chyba tylko przypadek, skoro nie ma ani pieniędzy, ani perspetyw na sponsora, nawet prezesa sekcji z prawdziwego zdarzenia nie widać. A poza ty jesli Gedania ma utrzymać drugoligową drużynę, gdzie budżet to pareset tysięcy złotych to dlaczego problemem jest zapłacenie 15 tyś. ewidentnie należących się za transfer zawodników? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cogito Re: Twarda walka o męską siatkówkę w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 12:55 Szczyty głupoty.O co tu walczyć.Przecież czy Stoczniowiec, czy ten GTS mogły dawno stworzyć sobie drużyny, a nie rozwalać na siłę to co już udało się stworzyć w Gedanii. Przybyli jednak "działacze" wyrzuceni z Warszawy i trzeba im nowe koryto.Nie o sport tu chodzi, a o pieniądze. W Gedanii grało na tzw.certyfikat 4 zawodników, z tego jeden w pierwszej szóstce.Aktualnie w drużynie jest 19. Zostanie więc 15.Nikt nie musi nikogo kupować ani prosić o sprzedaż za tanie pieniądze. Niech więc sobie ten GTS robi własnymi siłami sekcję a Gedanii nie rozwala.Wstyd do tego jeszcze łączyć politykę. Mieliśmy dość upartyjnienia przez tyle lat i raptem znowu stare socjalistyczne czasy odżywają.Dodatkowy "smaczek" to opluwanie i rozwalanie przy tym najtarszego gdańskiego klubu z ogromnymi tradycjami i ostoi polskości w niemieckim kiedyś Gdańsku. 4 lata Był Biesiada i Turowski w Zarządzie PZPS w Warszawie.Co dla Gdańska i gdańskiej siatkówki zrobili? Nic!! A mieli dużo większe możliwości niż obecnie.Za to teraz jednego ciągają po sądach, a drugi- prezes POZPS i na dodatek prezes Pomorskiej Federacji Sportu sam ten sport rozwala. "Pecunia non olet" mawiali Rzymianie i potwierdza się to w całej pełni. Najwięcej stracą na tym zawodnicy bo nie będzie w rezultacie niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAN Re: Twarda walka o męską siatkówkę w Gdańsku IP: *.ecwybrzeze.pl / *.crowley.pl 02.09.05, 11:08 niech lepiej sz.pan biesiada zajmie się swoimi sprawami i adwokatami , bo po co wtrącac sie w coś co może przynieśc owoce , sz pan biesiada szuka ciepłej posadki a nie dobra siatkówki gdańskiej .BĘDAC PREZESEM PZPS NIE ZROBIL NIC DLA GDAŃSKA ,POPSUŁ JEDYNIE OPINIE MIASTU SWYMI NIE WYJAŚNIONYMI SPRAWAMI . Odpowiedz Link Zgłoś