Gość: muzzy
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.09.05, 23:39
Poziom festiwalu - żałosny,wykonawcy w znakomitej większości nie umieja
spiewac (ale czy to w dzisiejszych czasach przeszkadza w zrobieniu
kariery..?).Poczucie humoru prowadzącego koncert Szymona Majewskiego znajduje
sie na najnizszym z poziomow.On sam niestety wierzy w swoj -watpliwy- urok
osobisty.Porażka.Oby byl to ostatni z sopockich festiwali.Z roku na rok coraz
glebiej zatapia sie w bagnie tandety i beztalencia.