kamczak
10.09.05, 09:35
Dziś w GW Trójmiasto ukazal sie artykuł o 90-tce na Spacerowej. Czy kogoś,
mówiąc naprawdę delikatnie pogięło? Przecież Spacerowa to droga poza miastem
(a na takich zawsze jest 90 i nikt się nie awanturuje), jest szeroka,
oświetlona, gładka - same zalety. Nawet drogi z Stężycy do Gostomia, czy
jeszcze mniejsze szosy mają 90. To jest ustawowa prędkośc poza miastem. A
teraz Pani Barbara pragnie uszczęśliwić świat, żeby nie tylko ona jechała 40
km/h, a wszyscy.
Głupim jest argument, że zimą będzie śnieg. Nie można dostosowywać
ograniczenia prędkości do warunków ekstremalnych, bo wtedy i na obwodnicy
stanęło by 40 km/h. Każdy normalny wie, że jak są złe warunki to trzeba
zwolnić. A Ci nienormalni i tak nie zwolnią.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby Pani Barbara jechała 40, czy nawet 20, bo
Spacerowa jest szeroka i każdy może jechać jak chce. Ja nie chcę jechać 40.
Odnośnie wypowiedzi taksówkarza, że jest 90, to jadą 120. To że jadą, to nie
znaczy, że należy przestawić znak na 70, to wtedy wszyscy zwolnią do 90.
Osobiście uważam, że lepiej byłoby postawić Chłopców Radarowców i sprawdzać,
czy 90 jest przestrzegane.