Komentarz Romana Daszczyńskiego

24.09.05, 00:10
mogl gnoj czekac na zielone przepisy sa po to zeby ich przestrzegac a nie
kazdy robi se co chce. Przydaloby sie wskrzesic zomo to by sie od razu
skonczyly problemy z kibicami
    • Gość: andy Re: Komentarz Romana Daszczyńskiego IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.05, 22:42
      Policja jest po to aby przeciwdziałać przestępstwom i wykroczeniom. W Słupsku
      tak właśnie było. Na wezwania policji tzw. kibice odpowiedzieli stekiem wyzwisk
      i bluzgów. Dopiero wówczas doszło do "pałowania" w trakcie którego, według
      sądu, doszło do przekroczenia uprawnień policji. Pan Daszczyński uważa, że
      policja jest po to aby zapewniać bezpieczeństwo osobom popełniającym
      wykroczenie. Zgodnie z filozofią pana Daszczyńskiego w Mielcu tez zawiniła
      policja bo zamiast zapewnić bezpieczeństwo motocykliście, który "tylko" za
      szybko jechał, zaczęła go ścigać w wyniku czego ten stracił panowanie nad
      pojazdem i doszło do wypadku w którym zginął.
      Co do opisu Przemka Czai, (może akurat w tym przypadku się mylę) bo go nie
      znałem), ale nie życzę panu Daszczyńskiemu aby go dopadła gdzieś w ciemnym
      zaułku banda "drobnych i małych" trzynastolatków. Chociaż ze względów
      pedagogicznych może by mu się to przydało. Ostrżniej wówczas ferowałby swoje
      sądy.
    • Gość: Andy Re: Komentarz Romana Daszczyńskiego IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.05, 23:27
      A poza tym pan Daszcyński nie zna chyba hasła "zero tolerancji". W następnym
      komentarzu będzie bronił pewnie np. gwałcicieli. W końcu oni chcą sobie tylko
      pociupciać. I za to ich zaraz karać.
    • Gość: LEGWAN Re: Komentarz Romana Daszczyńskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 10:27
      Ciężka pała uderzyła kilka razy w drobne ramiona, szyję i głowę. Życie uleciało
      z niego błyskawicznie.

      -
      • zippo30 Re: Komentarz Romana Daszczyńskiego 25.09.05, 11:07
        Dziwne, że ja jakoś nigdy nie dostałem pałą. Chodzę na mecze, wracam z nich
        normalnie, jak człowiek, nie wydzieram się (wszak mecz to nie eliminacje
        do "Idola"...), nie lezę owczym pędem, gdzie popadnie i jak popadnie. Nikt mi
        nie wmówi, że za popełnienie wykroczenia dostaje się pałą. Za palenie papierosa
        na peronie dostałem tylko mandat, mimo, że awanturowałem się z gliniarzami.
        Jeśli po ciemniacku wciąż utożsamia się policję z dawną milicją i ZOMO, to nie
        ma się co dziwić, że takie wyroki zapadają.
        Dodam jeszcze, że widziałem reportaż o tym policjancie, który nieumyślnie
        spowodował śmierć tego chłopca. Gdyby tak umieli wypowiadać się i argumentować
        wszyscy policjanci w naszym kraju, to mielibyśmy najlepszą policję na świecie.
        A wracając do "małego Przemka": dlaczego, skoro był taki malutki, drobniutki -
        rodzice puścili go samego na mecz? Ja bym się bał o swojego syna, wolałbym dla
        bezpieczeństwa pójść z nim. Zwłaszcza, gdybym wcześniej zapomniał nauczyć go,
        że na czerwonym świetle się nie przechodzi, a z meczu wraca się w sposób
        cywilizowany. Wyroki sądów w tej sprawie są skandaliczne.
        Chciałbym jeszcze spytać retorycznie, jak prasa opisałaby tego chłopca, gdyby
        jakiś kierowca chcąc uniknąć potrącenia go, wjechał w drzewo i zabił siebie i -
        nie daj Boże - rodzinę, którą wiózł.
Pełna wersja