Gość: martha_3city
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.10.05, 18:42
Hej
Nie wiem czy nie robię głupio pisząc tego posta jako swego rodzaju
ostrzeżenie, nie chcę niepotrzebnie siać paniki i w ogóle, no ale naprawdę
chyba lepiej być czujnym niż potem miałoby się stać coś tragicznego.
Otóż opowiem w czym rzecz... dzisiaj ok. 16:45 byłam sobie w Madisonie w
Gdańsku. Wychodząc z niego zauważyłam na rogu Rajskiej i Heweliusza gościa o
jednoznacznie arabskich rysach, który ni stąd, ni z owąd fotografował budynek
Madisona. Zastanowiło mnie to i cofnęłam się (szłam w stronę Starego Miasta) i
zaczęłam iść za nim. Koleś wszedł do Madisona, i robił rundki dookoła sklepu -
najpierw obszedł parter, potem I piętro itd. Nie miał przy sobie nic poza
cyfrówką, nic, żadnego plecaka czy torby albo kurtki. Gdy był w sklepie,
wyraźnie było widać że bynajmniej nie ma zamiaru robić zakupów - wyglądało to
naprawdę tak jakby robił rekonesans po całym sklepie chcąc zorientować się
gdzie co się znajduje etc. W końcu go zgubiłam bo miałam wrażenie że skumał
się że go obserwuję :( W pewnym momencie widziałam go jednak wychodzącego z
Madisona... szedł w stronę dworca PKP. Później nie chciałam robić afery i go
nie śledziłam...
Zadzwoniłam z mamą na policję, mam nadzieję że przyjrzą się takim osobom.
Chciałabym Was przestrzec przed takimi ludźmi, naprawdę, miejcie oczy dookoła
głowy - zawsze lepiej w takiej sytuacji zadzwonić na policję albo lecieć do
ochroniarza. Naprawdę facet o wyglądzie typowego Araba, ewidentnie nie
turysta, robiący fotki centrum handlowemu w którym codziennie przewijają się
tysiące ludzi jest jak na mój gust bardzo podejrzany, zwłaszcza w tych
wspaniałych czasach w których żyjemy.
Może mieliście kiedyś taką sytuację? :)
Pozdrawiam!
Marta