Gość: jerry IP: 129.81.192.* 16.09.02, 23:19 Niestety, Polski "przasny" katolicyzm tkwi jeszcze wciaz gdzies w glebi XIX wieku - praktycznie WSZYSTKO moze byc uznane za obraze uczuc religijnych... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Morfolo Re: Artystka w sądzie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 23:54 To żałosne, że osoba (artysta, czy nie) musi odpowiadać przed sądem w związku ze swoją pracą, która nie narusza w ŻADEN sposób moralności ludzi postonnych. Nie narzuca się ze swoją twórczością, ani nie (obiektywnie rzecz biorąc) prowokuje ludzi wyznania katolickiego. Smutne jest także to, iż sytuacja ta nie jest napiętnowana zarówno przez media, jak i "przeciętnych" ludzi. Nie możemy stać obojętnie wobec EWIDENTNEGO naruszania wolności myśli, które coraz częściej ma miejsce pod przykrywką ochrony własnej "moralności". Jednakże w rzeczywistości nie jest to ochrona, lecz narzucanie własnej - bezwzględnej - interpretacji religii lub wiary lub czegoś tam jeszcze innego. Ślę wyrazy szacunku, podziwiam dalekowzroczność i odpowiedzialność autorki Nieznalskiej, zdającej sobie sprawę, że ten proces ma nie tylko znaczenie dla jej samej, ale także dla wszystkich obywateli, którym los Rzeczpospolitej nie jest obojętny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stanislaw Re: Artystka w sądzie IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.02, 00:04 Przeczytalem glowny artykol, trzy uzupelniajace oraz oba komentarze a gdzie genitala !? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Artystka w sądzie IP: 65.43.120.* 17.09.02, 00:48 Gość portalu: Morfolo napisał(a): > To żałosne, że osoba (artysta, czy nie) musi odpowiadać przed > sądem w związku ze swoją pracą, która nie narusza w ŻADEN sposób > moralności ludzi postonnych. Nie narzuca się ze swoją > twórczością, ani nie (obiektywnie rzecz biorąc) prowokuje ludzi > wyznania katolickiego. Smutne jest także to, iż sytuacja ta nie > jest napiętnowana zarówno przez media, jak i "przeciętnych" > ludzi. Nie możemy stać obojętnie wobec EWIDENTNEGO naruszania > wolności myśli, które coraz częściej ma miejsce pod przykrywką > ochrony własnej "moralności". Jednakże w rzeczywistości nie jest > to ochrona, lecz narzucanie własnej - bezwzględnej - > interpretacji religii lub wiary lub czegoś tam jeszcze innego. > Ślę wyrazy szacunku, podziwiam dalekowzroczność i > odpowiedzialność autorki Nieznalskiej, zdającej sobie sprawę, że > ten proces ma nie tylko znaczenie dla jej samej, ale także dla > wszystkich obywateli, którym los Rzeczpospolitej nie jest > obojętny. Coz to za wspaniala odezwa do narodu w chwili zagrozenia Rzeczpospolitej! Brawo! Chce tylko zauwazyc, ze katolicy nigdy nie byli zagrozeniem dla wolnosci Rzeczpospolitej, natomiast ludzie postronni tak. Poza tym, poza demagogia, nie ma w Twojej wypowiedzi zadnych konkretow. Nie widze zagrozenia wolnoci mysli, chyba, ze dla Ciebie wolnosc mysli to obrazanie wszystkich wkolo. Nikt tez nie narzuca Ci wiary ani religii. Nie wiem co rozumiesz pod pojeciem "osoba postronna", ale prawdopodobnie nazywasz tak osobe niewierzaca. Jezeli taka osoba jestes, podaj mi przyklad kto i w jaki sposob narzuca Ci swoja wiare? Czy taki wniosek mozna wyciagnac bo katolicy krytykuja "dzielo" p. Nieznalskiej? Zakladam, ze posiadasz kogos, kto ma dla Ciebie wielkie znaczenie, jestes do tego kogos przywiazany emocjonalnie. I teraz wyobraz sobie, ze postac tego kogos znajdujesz na wystawie z genitaliami w reku (lub moze gdzies jeszcze). Oczami wyobrazni widze Twoja radosna twarz kiedy oprowadzasz widzow i przedstawiasz to "dzielo": to moja.... Wyobraz sobie, ze dla katolikow taka droga postacia jest Chrystus, a Krzyz jest symbolem nierozerwalnie zwiazanym z Jezusem. To dosc proste dla katolikow i mysle, ze dla Ciebie rowniez. Nie pojmuje (jako katolik jestem ograniczonym czlowiekiem) w czym widzisz "dalekowzroczność i odpowiedzialność autorki Nieznalskiej". Obawiam sie, ze nie bardzo wiesz o czym piszesz, ate slowa uzywasz li tylko po to, aby kompozycja wypowiedzi zabrzmiala patetycznie. I ten efekt osiagasz! Ale zupelnym kuriozum jest ta mysl:"ten proces ma nie tylko znaczenie dla jej samej, ale także dla wszystkich obywateli, którym los Rzeczpospolitej nie jest obojętny". Z analizy tego zdania wynika, ze skoro katolicy krytykuja autorke i jej "dzielo" to znaczy, ze im los Rzeczpospolitej jest obojetny. Przydaloby Ci sie troche mniej zacietrzewienia, a wiecej zdrowego rozsadku; wtedy Twoje manifesty nie brzmialyby tak pompatycznie, ale mialyby jakis sens. Pozdrawiam, Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Artystka w sądzie 17.09.02, 14:33 Jaka artystka takie dzieło - jaki katolicyzm taka reakcja ale: Nie mogę się powstrzymać przed reakcją swoją własną na post przedmówcy pt: Wojtek: > Chce tylko zauwazyc, ze katolicy nigdy nie byli zagrozeniem dla > wolnosci Rzeczpospolitej, natomiast ludzie postronni tak. Znaczy się, że I Rzeczpospolitą doprowadzili do ruiny protestanci do spółki z prawosławnymi (i Żydzi jeszcze na pewno) - poczytaj jakieś niezależne publikacje na temat upadku I i II Rzeczypospolitej - może zauważysz, że to właśnie głównie osoby wyznania katolickiego pchały ją do ruiny i dbały by nie była silna - a tą słabość dopiero wykorzystali zaborcy. >... Krzyz jest > symbolem nierozerwalnie zwiazanym z Jezusem. To dosc proste dla > katolikow i mysle, ze dla Ciebie rowniez. Otóż, Wojtku, takie proste to to sobie wyobraź - nie jest. O Twoim Jezusie jeszcze wróble w Nazarecie nie ćwierkały, kiedy krzyż był od wieków symbolem słońca - a to żeście się podpięli do cudzego - to u was dość normalne. Tylko nie opowiadajcie, że to wasze. A zwłaszcza, że Wasze wyłącznie i "nierozerwalnie". > Przydaloby Ci sie troche mniej zacietrzewienia, a wiecej > zdrowego rozsadku; wtedy Twoje manifesty nie brzmialyby tak > pompatycznie, ale mialyby jakis sens. I Tobie również - Amen. Dodam, że dzieło które legło u podstaw niniejszej dyskusji uważam za bzdet nad bzdety - i może słusznie, że za takie g... ktoś stanie przed sądem. Ale powinien być to sąd estetyczny a nie karny. pozdrawiam. Green Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Artystka w sądzie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.09.02, 16:49 green_ napisał: > Jaka artystka takie dzieło - jaki katolicyzm taka reakcja Drogi Green, Zaczne moze od konca. Twoje zacietrzewienie jest wieksze niz sie Tobie wydaje. Gdybys uwaznie przeczytal moj tekst i chcial go przeanalizowac, doszedlbys do madrzejszych wnioskow, ale widocznie nie chciales tego zrobic. Pomoge Ci wiec w tym. > > Chce tylko zauwazyc, ze katolicy nigdy nie byli zagrozeniem dla > > wolnosci Rzeczpospolitej, natomiast ludzie postronni tak. > > Znaczy się, że I Rzeczpospolitą doprowadzili do ruiny protestanci do spółki z > prawosławnymi (i Żydzi jeszcze na pewno) - poczytaj jakieś niezależne > publikacje na temat upadku I i II Rzeczypospolitej - może zauważysz, że to > właśnie głównie osoby wyznania katolickiego pchały ją do ruiny i dbały by nie > była silna - a tą słabość dopiero wykorzystali zaborcy. > Szkoda, ze nie przeczytales nastepnego zdania, ktore mowi o osobie postronnej jako niewierzacej. Nie mialem wiec na mysli wyznawcow innych religii lecz ateistow. Przypisywanie mi czegos czego nie powiedzialem jest i nietaktem, i manipulacja. Cenie wszystkie religie, gdyz, tak naprawde, wszystkie "mowia" o tym samym Bogu. Jezeli wiec Twoje "rewelacje" jakie odnalazles w moim tekscie mialy sluzyc jako prowokacja to nie udalo Ci sie. Wyglada tez na to, ze do upadku Rzeczypospolitej (ktora by to nie byla) doprowadzili ci Polacy, ktorzy byli katolikami (moze dlatego, ze byli katolikami), czy taki wniosek nalezy wyciagnac? Cos mi sie zdaje, ze nie do tej co trzeba biblioteki chodziles lub tez masz zbyt wybiorczy sposob wyciagania wnioskow. > >... Krzyz jest > > symbolem nierozerwalnie zwiazanym z Jezusem. To dosc proste dla > > katolikow i mysle, ze dla Ciebie rowniez. > > Otóż, Wojtku, takie proste to to sobie wyobraź - nie jest. > O Twoim Jezusie jeszcze wróble w Nazarecie nie ćwierkały, kiedy krzyż był od > wieków symbolem słońca - a to żeście się podpięli do cudzego - to u was dość > normalne. Tylko nie opowiadajcie, że to wasze. A zwłaszcza, że Wasze wyłącznie > i "nierozerwalnie". Masz zupelna racje, ale... Czy dzis, gdy zapytasz kogos na ulicy, z czym tej osobie kojarzy sie krzyz, ze sloncem, czy z Chrystusem, ktos odpowie, ze ze sloncem? A jezeli nawet znajdzie sie ktos taki to jego odpowiedz zmiesci sie w granicy bledu. I ja, czy tez my-katolicy nie przypielismy sie do niczego, a juz na pewno nie do krzyza; nie ja decydowalem w jaki sposob Jezus ma zginac. Zginal na Krzyzu i to jest fakt: Kzryz jako symbol, jest nierozerwalnie zwiazany z Chrystusem. Cos mi sie zdaje, ze i tym razem chec "dolozenia" oszolomowi-katolikowi wziela gore nad zdrowym mysleniem(?) Byc moze nie wiedziales o tym, zapraszam wiec do zglebienia swojej wiedzy. Tylko nie interpretuj tego jako checi nawracania Cie na cokolwiek. > > > Przydaloby Ci sie troche mniej zacietrzewienia, a wiecej > > zdrowego rozsadku; wtedy Twoje manifesty nie brzmialyby tak > > pompatycznie, ale mialyby jakis sens. > > I Tobie również - Amen. Ja, pomimo porywczego charakteru, staram sie zachowac troche zdrowego rozsadku. U ciebie natomiast (tak mi sie przynajmniej zdaje) niechec do katolikow zabija trzezwe spojrzenie. Nie wydawaj sadow na temat religii katolickiej, czy tez katolikow, li tylko przez pryzmat ksiezy-pedofilow, kilku oszolomow z LRP, czy tez dzilalnosci ojca Rydzyka. To tylko czasteczka Kosciola Katolickiego. Jest mnostwo rzeczy w Kosciele Katolickim, ktore draznia mnie moze bardziej niz Ciebie, ale to dotyczy ludzi ten kosciol tworzacych, nie Boga. Zostawmy wiec Bogu co boskie (bez wzgledu na religie)i nie szargajmy tego dla swoich "malych", z reguly, populistycznych celow. > > Dodam, że dzieło które legło u podstaw niniejszej dyskusji uważam za bzdet nad > bzdety - i może słusznie, że za takie g... ktoś stanie przed sądem. Ale > powinien być to sąd estetyczny a nie karny. > > pozdrawiam. > Green I tu sie zgadzamy zupelnie; sad karny nie jest miejscem do rozwiazywania tego typu spraw. Nalezy jednak o tym pisac i dyskutowac i oceniac moralnie takie "dzielo". Pozdrawiam, Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Green Re: Artystka w sądzie IP: *.big.pl / 172.16.1.* 18.09.02, 10:17 > Zaczne moze od konca. Twoje zacietrzewienie jest wieksze niz > sie Tobie wydaje. A Ty oczywiście jesteś powołany do mierzenia i osądzania zacietrzewienia innych. A co Jezus mówił o sądzeniu? Oj, nieładnie, Panie katolik. Gdybys uwaznie przeczytal moj tekst i chcial > go przeanalizowac, doszedlbys do madrzejszych wnioskow, ale > widocznie nie chciales tego zrobic. Tak krawiec kraje jak mu materii stake - jaki tekst takie wnioski. >Pomoge Ci wiec w tym. > Szkoda, ze nie przeczytales nastepnego zdania, ktore mowi o > osobie postronnej jako niewierzacej. Nie mialem wiec na mysli > wyznawcow innych religii lecz ateistow. Tak, bo jak ktoś nie wierzy w gusła to jest gorszym człowiekiem. Cóż za tolerancja... > Cenie wszystkie religie, gdyz, tak naprawde, wszystkie "mowia" o tym > samym Bogu. Zwłaszcza Islam, Buddyzm i Shitoizm na przykład mówią o tym samym bogu. > Wyglada tez na to, ze do upadku Rzeczypospolitej (ktora by to > nie byla) doprowadzili ci Polacy, ktorzy byli katolikami (moze > dlatego, ze byli katolikami), czy taki wniosek nalezy wyciagnac? > Cos mi sie zdaje, ze nie do tej co trzeba biblioteki chodziles > lub tez masz zbyt wybiorczy sposob wyciagania wnioskow. Ok. Jakiś kontrargument czy tak sobie po prostu dla poddierżki razgawora rzuciłeś hasełko o niewłaściwej bibliotece - bo nie katolickiej, pewnie... > Masz zupelna racje, ale... Czy dzis, gdy zapytasz kogos na > ulicy, z czym tej osobie kojarzy sie krzyz, ze sloncem, czy z > Chrystusem, ktos odpowie, ze ze sloncem? A jezeli nawet > znajdzie sie ktos taki to jego odpowiedz zmiesci sie w granicy > bledu. Zapytaj w Chinach, Indiach... - a to razem ponad połowa ludności świata. Kojarzenie krzyża z chrześcijaństwem jest zjawiskiem lokalnym - i da Bóg przejściowym. > Zginal na Krzyzu i to jest fakt: To jest legenda nie fakt - i to dość często podważana. > Kzryz > jako symbol, jest nierozerwalnie zwiazany z Chrystusem. Cos mi > sie zdaje, ze i tym razem chec "dolozenia" oszolomowi-katolikowi > wziela gore nad zdrowym mysleniem(?) Tak, oczywiście - bo jak się Was ktoś ośmieli krytykować to znaczy, że nie potrafi trzeźwo myśleć. > Byc moze nie wiedziales o tym, zapraszam wiec do zglebienia > swojej wiedzy. Czuję się zaszczycony. > Tylko nie interpretuj tego jako checi nawracania > Cie na cokolwiek. Ależ broń cię Panie Boże. > Nie > wydawaj sadow na temat religii katolickiej, czy tez katolikow, > li tylko przez pryzmat ksiezy-pedofilow, kilku oszolomow z LRP, > czy tez dzilalnosci ojca Rydzyka. To tylko czasteczka Kosciola > Katolickiego. Jest mnostwo rzeczy w Kosciele Katolickim, ktore > draznia mnie moze bardziej niz Ciebie, ale to dotyczy ludzi ten > kosciol tworzacych, nie Boga. A co ten kościół ma z Bogiem wspólnego? Tym razem ja zapraszam Cię do poczytania historii początków tego kościoła - lata 300-400 n.e. - jak tam Boga znajdziesz... to cud będzie. > I tu sie zgadzamy zupelnie; sad karny nie jest miejscem do > rozwiazywania tego typu spraw. Nalezy jednak o tym pisac i > dyskutowac i oceniac moralnie takie "dzielo". Nie "moralnie" a estetycznie. To jednak jest pewna różnica. Pozdrawiam Green Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jans Re: Artystka w sądzie IP: *.zeto.bydgoszcz.pl 17.09.02, 08:22 Moim zdaniem, na ławie oskarżonych, a co najmniej pod pręgierzem opinii powinien stanąć komisarz wystawy, który zezwolił na wystawienie tego "arcydzieła". Młoda dziewczyna, która po uzyskaniu dyplomu jest zaledwie magistrem sztuki - uważa siebie za Artystkę. Rolą autora ekspozycji, zwłaszcza w przypadku sztuki współczesnej, niezweryfikowanej jeszcze przez czas jest odsianie ewidentnych plew. W tym wypadku kierownictwo galerii poszło w ślady "Artysty", żądnego rozgłosu za wszelką cenę. "Dzieło" widziałem jedynie w telewizji i prasie, nie wypowiadzam się więc co do jego wartości zwłaszcza, że nie mam kwalifikacji po temu. Uważam jednak, że o tym czy obrażone zostały moje uczucia decyduję tylko i wyłącznie ja sam. Osoba małej wiary nie może znać odczuć żarliwego wyznawcy. Osobom o małej wyobraźni proponuję zastanowić się jak zareagowaliby na publicznie wyeksponowany obraz z pełnym podaniem danych identyfikacyjnych, przedstawiający własnego ojca z obnażonymi genitaliami. Czy poparliby taką "wolność tworczości artystycznej"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Re: Artystka w sa˛dzie IP: *.ethz.ch 17.09.02, 15:19 Czlowieku! Zastanow sie najpierw nad tym jakie jest twoje zdanie w tej sprawei, a potem (ewentualnie) pisz, ok? Najpierw obrzucasz blotem artystke i jej dzielo, potem piszesz, ze nie jestes upowazniony do jej oceny! Chlopie! Gdzie sie podzial twoj mozg?! Gos´c´ portalu: Jans napisa?(a): > Moim zdaniem, na ?awie oskarz˙onych, a co najmniej pod pre˛gierzem opinii > powinien stana˛c´ komisarz wystawy, który zezwoli? na wystawienie > tego "arcydzie?a". M?oda dziewczyna, która po uzyskaniu dyplomu jest zaledwie > magistrem sztuki - uwaz˙a siebie za Artystke˛. Rola˛ autora ekspozycji, zw?aszcza > w przypadku sztuki wspó?czesnej, niezweryfikowanej jeszcze przez czas jest > odsianie ewidentnych plew. W tym wypadku kierownictwo galerii posz?o w > s´lady "Artysty", z˙a˛dnego rozg?osu za wszelka˛ cene˛. > "Dzie?o" widzia?em jedynie w telewizji i prasie, nie wypowiadzam sie˛ wie˛c co do > > jego wartos´ci zw?aszcza, z˙e nie mam kwalifikacji po temu. > Uwaz˙am jednak, z˙e o tym czy obraz˙one zosta?y moje uczucia decyduje˛ tylko i > wy?a˛cznie ja sam. Osoba ma?ej wiary nie moz˙e znac´ odczuc´ z˙arliwego wyznawcy. > Osobom o ma?ej wyobraz´ni proponuje˛ zastanowic´ sie˛ jak zareagowaliby na > publicznie wyeksponowany obraz z pe?nym podaniem danych identyfikacyjnych, > przedstawiaja˛cy w?asnego ojca z obnaz˙onymi genitaliami. > Czy poparliby taka˛ "wolnos´c´ tworczos´ci artystycznej"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drQ Re: Do paki smierdzaca zdziro! IP: *.pcz.czest.pl 17.09.02, 15:26 Ta smierdzaca zdzira smie mowic, ze LPR szuka rozglosu! Sama miernota takiego rozglosu szukala, wiec go ma. Spoko, "srodowiska opiniotworcze" nie dadza jej ukrzywdzic, wrecz istnieje zapotrzebowanie na tego rodzaju hucpe. No chyba, ze w przyszlosci przyszloby jej do glowy zawiesic jajca na gwiezdzie Dawida. Wtedy skonczylyby sie zarty. Poki co byle lachudra moze sobie wycierac rylo katolikami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drQ Re: Do paki smierdzaca zdziro! IP: *.pcz.czest.pl 17.09.02, 15:46 A powyzszym postem chcialem tylko zlamac stereotyp kulturalnej dyskusji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Artystka w sądzie IP: 65.43.120.* 17.09.02, 00:07 Byc moze masz racje, a byc moze jej nie masz. Wolnosc wypowiedzi artystycznej powinna byc nieograniczona, ale... artysta sam powiniwn wiedziec kiedy musi zwolnic. Nie znam pani Nieznalskiej i, z racji mieszkanai poza granicami Polski, nie moglem zobaczyc wystawy, ale niezmiernie twierdze, ze mieszanie krzyza z genitaliami nawet na tle 45 min.filmiku to nieszczesliwe polaczenie. Moze ktos zapyta p. Nieznalska co chciala nam, widzom przekazac poprzez to "dzielo". Z tego, co przed chwila przeczytalem, dowiedzialem sie, ze dla p.Nieznalskiej meskie genitalia nie sa tematem tabu. I bardzo dobrze, gratuluje. Ale jezeli krzyz jest dla niej symbolem cierpienia, to chyba nie rozumie jaki rodzaj cierpienia ten Krzyz wyraza. Na pewno nie jest to cierpienie "osilka" w silowni. Dlaczego p. Nieznalska nie pokazala swojego filmu na tle (przepraszam za przyklad, nie jest moja intencja obrazanie kogokolwiek) np. komory gazowej lub pieca krematoryjnego z obozu koncentracyjnego, ktore tez sa symbolami cierpienia?. Czyzby obawiala sie ostrej reakcji niektorych wplywowych widzow? Mysle, ze szubienica bylaby lepszym symbolem dla tego rodzaju projektow? Czy naprawde tak trudno zrozumiec, ze "cos" moze miec ogromna wartosc dla setek milionow ludzi na calym swiecie i nie powinno sie tego "czegos" uzywac do wyrazania wlasnej frustracji? Chyba, ze jest sie przecietnym artysta, szukajacym rozglosu za wszelka cene, ale... wtedy nie nalezy grac roli niewinnej ofiary nietolerancji zasciankowych katolikow polskich. Z meskimi narzadami plciowymi mozna zrobic wiele innych, ciekawych rzeczy, ktore, pokazane publicznie, przyniosa p. Nieznalskiej duzy rozglos. Tylko prosze uwazac bo to tez moze byc karalne, czyli wolnosc moze byc zagrozona. Zycze kolejnych, choc bardziej trafionych, pomyslow i pozdrawiam, Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpadel Re: Artystka w sądzie IP: *.client.attbi.com 17.09.02, 17:15 Cz sąd ukara panią artystkę zaleźeć będzie od połoźenia kciuka względem genitaljów filmowanego atlety. Jeźeli kciuk znajduje się w pozycji stojącej?, w ów czas mamy do czynienia ze sceną erotyczną, jeźeli kciuk zwisa?, w ów czas mamy do czynienia ze sztuką wartą obejrzenia. Pozatym drugim echem rozprawy sądowej, będzie publiczne expouse rosnącego niepokoju środowisk intelektualno- artystycznych oskarźające obecne władze wykonawcze o rabowanie polskiej kultury z praw człowieka do indywidualnej expresji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasiek Re: Artystka w sądzie IP: *.waw.cdp.pl 17.09.02, 00:16 koles ma racje dawajcie te genitalia, niech ludzie ocenia, to nie ma znaczenia czy ktos jeden ocenia prace czy miliony, znaczenie ma jakie to rodzi u widza skojarzenia, to tak czy zrobic pojedyncze zlo czy masowe, uwazam, ze nie wolno kpic ani zreligii katolickiej ani z judaistycznej ani z innej, spedzilem troche czasu wsrod islamu i zapewniam, iz takie rzeczy by tam nikt nie tolerowal, sprawa klatwy islamskiej, powiecie ze u nas nie ma tak ortodoksyjnej religii a jest mniejsza o wiele a jest, kazdy kto tak postepuje jak artystka z gory zaklada takie ryzyko, takiej wlasnie reakcji, i to zdobywanie poklasku i zainteresowania modne tak w ameryce poprzez prowokacje prowadzi do takich historii, rozprawial sie z tym Gulianii w NY i zaczynaja u nas - i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukka Re: Artystka w sądzie IP: *.chello.pl 17.09.02, 00:42 "Pasję" widziałem tylko na zdjęciach (www.spam.art.pl/nieznalska/foto.html, są genitalia :-)) i rzeczywiście trudno na tej podstawie wyrobić sobie jakąś pozytywną opinię. dla mnie dzieło cokolwiek pobieżne i kiczowate w formie, ale ja jestem wsteczny i zacofany katolik. ale, na litość Boską, jak już ktoś włazi z własnej woli gdziekolwiek, gdzie wisi ostrzeżenie "uwaga, galeria sztuki NOWOCZESNEJ", i jeszcze płaci za bilet (w CSW w Warszawie to całe 10 złotych, nie wiem, jak w Gdańsku), to niech się spodziewa prowokacji i obrażania, nawet niezbyt artstycznego. sztuka nowoczesna tym się różni od Wielkiej Sztuki! Matejkę i Styków oglądać, a nie pchać się w awangardę! dajcie dziewczynie spokój i pozwólcie pracować, może jeszcze zawiśnie w Narodowym, jak Witkacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Re: Artystka w sa˛dzie IP: *.ethz.ch 17.09.02, 15:33 Wlasnie!!!!! Nic dodac, nic ujac... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw "Artystka" IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 17.09.02, 20:23 Dla każdego z nas są pewne świętości, których nie należy szargać. Są przekonania, których nie należy obrażać. Każdy z nas ma do nich prawo. Człowiek rozumny szanuje uczucia bliźnich. Człowiek płytki i głupi szuka skandalu, by zaistnieć choć na chwilę nie bacząc na te wartości. Myślę, że Pani Nieznalska reprezentuje ten nurt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpadel Re: Artystka w sądzie IP: *.client.attbi.com 17.09.02, 03:34 Gość portalu: jerry napisał(a): > Niestety, Polski "przasny" katolicyzm tkwi jeszcze > wciaz gdzies w glebi XIX wieku - praktycznie > WSZYSTKO moze byc uznane za obraze uczuc > religijnych... Kto nie spotkał się z legendą o okrutnym gdańskim rzeźbiarzu, który przybił do krzyźa własnego ucznia po to,by przyglądać się konwulsjom umierającego w niewymownych boleściach człowieka wierniej, aniźeli ktokolwiek przed nim odzwierciedlić mękę konającego Chrystusa? Od blisko czterech wieków krucyfiks zdobi kaplicę Jedenastu Tysięcy Dziewic w archikatedralnej Bazylice Matriackiej.Moźe to z tamntąd panią artystkę zainspirowało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ophiel A czy wiara nie zabrania LPR okradac spoleczenstwo? IP: *.na.21stcentury.net 17.09.02, 04:39 Jakie to dziwne ugrupowanie ta Liga Polskich Rodzin. Z jednej strony pozywaja kogos do sadu bo ich religijne wierzenia zostaly obrazone ale z drugiej strony ich religja nie zabrania im okradac spoleczenstwo. Jakie to wszystko dziwne.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zorro Artystka w sądzie IP: *.lmera.ericsson.se / 150.132.81.* 17.09.02, 08:33 Ciekawe czy Gazeta opublikowalaby ten wywiad gdyby "artystka" powiesila genitalia na gwiezdzie Dawida Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg TRZYMAJ SIĘ DZIEWCZYNO! IP: *.tfl.pl / 10.71.0.* 17.09.02, 08:46 Nie jesteś czarownicą. Wielu ludzi jest po Twojej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: instalacja sztuka 1 Re: TRZYMAJ SIĘ DZIEWCZYNO! IP: *.multicon.pl 17.09.02, 14:46 takie same pojeby jak ty są z tobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan den Boer Bardzo dobrze IP: *.iwar.bauing.tu-darmstadt.de 17.09.02, 09:28 Czesc Sebastian, Brilliant article!! I just wonder why, out of all the journalists there, you are the one writing about this topic... Furthermore I am waiting for a new serial about lost and found diaries:-) Come to Germany some time, Yours, Jan brandtje@dds.nl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klamka palec miedzy drzwi IP: *.mech.pg.gda.pl 17.09.02, 09:42 Wy co płaczecie nad "artystka". Nie martwcie sie tak bardzo o brak wolności. "atrystka" ma pełno wolności. Nikt nie zabrania jej tego aby z pelną świadomościa wsadziła palec miedzy drzwi. Ma prawo go tam wsadzić i własnie tam go wsadziła. Ale nie ograniczajcie prawa także "drzwiom". Niech maja prawo ten palec przytrzasnąc i to skutecznie. Czy artystka jest osobą inteligentną. Przez lata wmawiano mi, artyści to elita intelektualna, a wiec osoby jak najbardziej inteligentne. W takim razie, wie jak dzialają drzwi. W takim razie palca nie wsadziła tam przypadkiem. Wszystko łącznie z procesem to fragment zaplanowanego przez nia "wydarzenia artysycznego". A czy wolność artystyczna powinna być pełna. Proponuje eksperyment myślowy. W ramach zamanifestowania wolności artystycznej proponuje nastepująca "instalacje": Ukraść z Louvru orginał Mony Lizy, następnie dorysować mu wąsy, obrzucić go gó...nem, i powiesić w publicznej toalecie na dworcu w "Koluszkach" a pod spodem na malej karteczce napisać "młodzi przeciwko tradycji, autor nieznany". Czy w takiej sytuacji artyści sami nie wyśla petycji przeciwko tak pojmowanej "wolności". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saper Re: palec miedzy drzwi IP: 213.241.60.* 17.09.02, 12:03 Mocno powiedziane ..ale po pierwsze: spróbój ukraść Mona Lise ( zycze powodzenia) a po drugie nawet gdyby Ci sie udało to i tak nie zmieści w publicznej toalecie w Koluszkach. Nie chodzi o to żeby kalać swietość ale o łamanie pewnych stereotypów. Picasso w zyciu nie był by sławny gdyby nie zerwał z tradycją. Pic polega na tym ze sztuka w obecnych czasach przestaje być stricte "twórcza" a staje sie "obrazobórcza". Posłuchaj tekstów piosenek ...wszyscy wszystko pier...i mają w du...a chodzi o to zeby było "zajebiście" Krótko mówiąc możemy sie spodziweac całej masy takich procesów w najbliższych czsach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klamka Re: palec miedzy drzwi IP: *.mech.pg.gda.pl 17.09.02, 13:17 Gdzie w wieszaniu jaj na krzyżu widzisz łamanie stereopypów. Łamanie stereotypów widze w wieszaniu jaj na ścianie, bo istnieje stereotyp, że jaja trzyma sie w ukryciu. Choć tak do końca to nawet nie wiem czy i to jest stereotyp. W każdym razie, jaja na ścianie na nikim nie robią juz wrażenia bo wieszali je juz tam starożytni Grecy. Czym jest wiec stereotyp? Jest czymś co sie przyjeło, mimo że nie miało uzasadnienia, albo mimoże je miało to z czasem straciło swoje uzasadnienie. Czy więc nie wieszanie jaj na krzyżu jest stereotypem? Czyli czy straciło swoje uzasadnienie? Bo inaczej w imię łamania stereotypów można by zacząć jeżdzić samochodem pod prąd. I mieć pretensje o to, że policja wlepia mandat. Na czy polegał geniusz Picassa? Na tym, że potrafił odróżnić co jest stereotypem, a co nie. A nie wszyscy to potrafią. Pojawiają sie inne pytania? Co jest w takim razie wieksza swiętościa Mona Liza (kawał ładnie pomalowanej szmaty czy dechy) czy krzyż (symbol przekonań i wartości)? Bo z twojej wypowiedzi trudno to odczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saper Re: palec miedzy drzwi IP: 213.241.60.* 17.09.02, 13:52 Widzisz .. w zasadzie sie z Tobą zgadzam co do granic sztuki...pamietaj tylko wszechobecnym dualizmie...jezeli jest coś co ma zwolenników to musi miec przeciwników...jest krzyż który ma zwolenników (chrzescijanie) i przeciwników (ateiści, wyznawcy islamu itp itd..)Zakładając ze Nieznalska należy do tej drugiej grupy, to jej granica lezy o wiele dalej niż np. Twoja. Ona inaczej łamie stereotypy niz np .Ty. A jesli chodzi o symbolikę to i tu istniej dualizm :sa tacy którzy całują krzyż i są tacy którzy na niego plwają. W Polsce to drugie jest obrazobórcze i karalne. Dlaczego? Dlatego ze jesteśmy krajem katolickim??? Bo jest to zapisane w Konstytucji??? Posługując sie Twoją retoryką można zapisac że mamy cczić fiolkę atramentu i na pohybel wszystkim którzy tego nie robią.Po prostu uważam ze coś takiego jak obrażanie uczuć religijnych to czysta teoria i nie powinna mieć żadnych usankcjonowań prawnych. Ja też moge iść do sądu bo ktoś np podarł podobiznę Cidny Crawford a ona jest dla mnie wszystkim .. Mnie po prostu chodzi o normalnosc w tym kraju, zeby taka "LePeR" :)) nie miała racji bytu i zeby wreszcie do głosu doszły rozsądek i "ekonomiczne myślenie" jak mawiał kiedyś sam Pawlak w "Sami swoi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klamka Re: palec miedzy drzwi IP: *.mech.pg.gda.pl 17.09.02, 14:25 > Zakładając ze Nieznalska należy do tej > drugiej grupy, to jej granica lezy o wiele dalej niż np.Twoja. > Ona inaczej łamie stereotypy niz np .Ty. Powiedział bym raczej: To jej sie wydaje, że to jest już sterotypem, a mnie jeszcze sie tak nie wydaje. Ale to co sie komu wydaje, nie koniecznie jest jeszcze faktem obiektywnym. Czyli nie wystarcza to, że "artysta" ma nadzieje, ze drzwi nie ma. Bo może jednak te drzwi, tam są to wsadzanie między nie palca jest bolesną metodą na badanie istnienia drzwi. Zresztą "artystka" zdawała sobie sprawę z tego, że "drzwi" istnieja. Wydaje mi się, a wiec nie koniecznie jest to prawda oczywista, że artystka z premedytacja wsadziła palec miedzy drzwi o których istnieniu wiedziała i co więcej z pełną wiedzą,że jej palec zostanie przytrzaśnięty. A nie, będzie burzyć stereotyp. Otóż, jezeli o coś tu walczę to nie o to, żeby zabronić pluć na symbole, ale o to aby bylo prawo dania w gębe (lub delikatniej - plunięcia w gębe) tym co plują na symbole. Bo jestem przeciwnikiem plucia bezkarnego. Plucie bezkarne deprawuje nie tworząc. Gdy za plunięcie grozi odwet, człowiek zaczyna myśleć czy na daną rzecz można już pluć. I nie pluje bez sensu. > A jesli chodzi o symbolikę to i tu istniej dualizm :sa tacy > którzy całują krzyż i są tacy którzy na niego plwają. W Polsce > to drugie jest obrazobórcze i karalne. Dlaczego? Dlatego ze > jesteśmy krajem katolickim??? Dlatego, że są tacy którzy tego nie lubią, tak samo jak plucia na godło narodowe, gwiazdy pięcio czy szećcio, stolik odziedziczony po babci, czy szmatę na której malowanie ktoś, poświęcił dużo czasu i emocji. Jak plucie na sieroty, żebraków. > Posługując sie Twoją retoryką można zapisac że > mamy cczić fiolkę atramentu i na pohybel wszystkim którzy tego > nie robią. Jeżeli lubisz czcić fiolkę atramentu, to czemu nie. Nie możesz tego nakazać wszystkim, ale jako wierny wyznawca powinieneć bronić ją przed pluciem na nią. > Po prostu uważam ze coś takiego jak obrażanie uczuć > religijnych to czysta teoria i nie powinna mieć żadnych > usankcjonowań prawnych. Usankcjonowania prawne są po to aby ludzie się nie pozabijali broniąc swoich uczuć. > Ja też moge iść do sądu bo ktoś np > podarł podobiznę Cidny Crawford a ona jest dla mnie wszystkim .. Właśnie o tym mówię, O tym abyś miał do tego prawo i odwagę. A nie o tym, żeby w prawie było zapisane ze ochronie podlegają wszystkie podobizny oprócz podobizny Cidny Crawford. Ani, ze można pluć na wszystko. A mnie chodzi o to, żeby nie wieszać ani wysyłać do obozów koncentracyjnych ani LPR ani "artystów", ale aby wszyscy włączyli myślenie, umiejętnośc przewidywania reakcji. Zeby artyści potrafili tolerować "nie artystów" a nie obrażać ich z premedytacją w imię "słusznych ideałów walki o wolność". > Mnie po prostu chodzi o normalnosc w tym kraju, zeby > taka "LePeR" :)) nie miała racji bytu i zeby wreszcie do głosu > doszły rozsądek i "ekonomiczne myślenie" jak mawiał kiedyś sam > Pawlak w "Sami swoi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: palec miedzy drzwi IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.09.02, 17:06 Gość portalu: Saper napisał(a): > jest krzyż > który ma zwolenników (chrzescijanie) i przeciwników (ateiści, > wyznawcy islamu itp itd..) Male sprostowanie. Byc moze nie wiesz, albo zapedziles sie troche; wyznawcy islamu to nie przeciwnicy krzyza, a Jezusa uznaja za proroka. Takie przeklamania prowadza do niepotzrbnych napiec Pozdrawiam, Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Green Re: palec miedzy drzwi IP: *.big.pl / 172.16.1.* 18.09.02, 10:37 Drobny drobiazg: może o tym nie wiesz, albo niedostatecznie daleko się zapędziłeś temat, ale muzułmanie nie wierzą w śmierć Jezusa na krzyżu - a słowo "krzyżowiec" (salabiyy) jest w języku arabskim do dzisiaj synonimem złego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: Artystka w sądzie IP: *.net.external.hp.com 17.09.02, 09:46 Proponowałbym nie utożsamiać wszystkich katolików z grupą krzykaczy. Każdy może się się poczuć obrażonym przez cokolwiek,ale nie od razu musi występować z tym do sądu. Mnie się wystawa nie podoba, ale nie mam zamiaru iść z tym do sądu, a jestem katolikiem. Artystka powinna się spodziewać, ze jej wystawa wywoła taką reakcję, więc niech nie mówi, że czuje sie jak czarownica i że jest taka sponiewierana. Po prostu niech się trzyma i powie, ze jesli komus sie nie podoba wystawa, to niech jej nie ogląda i juz. Kazdy ma prawo urządzac sobie wystawę, a LPR jeśli taki obrażony, niech nie ogląda telewizji" Słowem, z jednej strony artystka niech sie nie daje, a "obrażonym" radzę po prostu nie oglądać wystawy, jeśli chcecie protestować to protestujcie, macie do tego prawo, ale nie robcie z tego cyrku w sądzie, sąd ma ważniejsze sprawy. Artysta ma prawo wyrażania na swój sposób tego co czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Artystka w sądzie IP: 2.3.STABLE* / 172.30.3.* 17.09.02, 09:51 Sprobuj zrobic takie "dzielo" z gwiazda Dawida zamiast krzyza. Najlepiej w USA. Wtedy pogadamy Panie Nowoczesny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manta Re: Artystka w sądzie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 11:49 zawsze mnie zadziwialo, ze kiedy obroncom krzyza brakuje argumentow, to sie zaslaniaja historyjkami z rodzaju co by bylo gdyba ktos cos zrobil z gwiazda Dawida. Roznica w wypadku Nieznalskiej jest prosta, tematyka jej prac mowi o zwiazkach pomiedzy religia chrzescijanska a wzorcami meskosci stworzonymi przez kulture na niej oparta. Gwiazda Dawida nie jest zasadniczym elementem jej wlasnego dziedzictwa kulturowego. Wypowiada sie tylko o swoim. A tak w ogole, to Giuliani w NY probowal pacyfikowac kulture ale przegral sromotnie, takze w sadzie.Sukcesy w tej dziedzinie sa z reguly krotkotrwale a inkwizytorzy predzej czy pozniej wychodza na wala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukka Re: Artystka w sądzie IP: *.altkom.com.pl 17.09.02, 12:17 Gość portalu: Tom napisał(a): > Sprobuj zrobic takie "dzielo" z gwiazda Dawida zamiast krzyza. > Najlepiej w USA. Wtedy pogadamy Panie Nowoczesny. proponuję zapoznać się z twórczością Yossi Lemela, Izraelczyka. gwiazda Dawida nie jest żadnym tabu i nieraz była wykorzystywana w jego sztuce (m.in. u Lemela jednym z trójkątów tworzących gwiazdę jest kobiecy wzgórek łonowy). nikomu to nie przeszkadza a Lemel jest bardzo popularny i lubiany. żeby komentować sztukę i szukać jej granic, trzeba trochę jej poznać, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saper Re: Artystka w sądzie IP: 213.241.60.* 17.09.02, 11:48 Podobno pozew wniosła LIGA POLSKICH RODZIN...A oto wypowiedż jednej ze zwolenniczek LIGI zasłyszana dzisiaj w radiowej "trójce" : "NA SAM SŁUCH ŻE KTÓS UBLIŻA NAJŚWIETSZEJ RELIGII TO JA SIE BUNTUJE:-)))" LIGO POSKLICH RODZIN !!! SAM SŁUCH ŻE ISTNIEJECIE UBLIŻA NAJŚWIETSZEJ RELIGII!! Mając takich zwolenników to już chyba niedługo....daj Boże!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabi Re: Artystka w sądzie IP: *.datastar.pl 17.09.02, 12:06 Większość wypowiedzi jest skażona debilizmem ale to normalne wśród ludzi, którzy w nic nie wierzą lub udają "katolików tolerancyjnych". Jakby się czuli obrońcy naszej "narodnej artistki" gdyba zrobiła wystawę na której byłyby zdjęcia matek tych mądrali z ejakulujacymi fallusami na czole. Jak artystka ma problemy seksualne to niech zgłosi się do Lwa Starowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saper Re: Artystka w sądzie IP: 213.241.60.* 17.09.02, 12:12 taaaaaaaaaaaa................skażona debiliżmem powiadasz?:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabi te Saper IP: *.datastar.pl 17.09.02, 12:17 Dużo nie masz do powiedzenia. Jeśli stać cię na szczerość to napisz jak byś się czuł widząc swoją matkę z oprzyżadowaniem na czole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saper Re: te Saper IP: 213.241.60.* 17.09.02, 12:21 taaaaaaaaaaa..........pisze się "oprzyrządowaniem".....:)))))) Stary nie kompromituj sie ...masz to na czole i nie wiesz ja sie pisze ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabi Re: te Saper IP: *.datastar.pl 17.09.02, 12:31 Teraz widzisz sam głupi kutasie jaki jesteś obłudny. Pies jak się nudzi to se jajca liże więc przestań pisać i zajmij się seksem oralnym sam ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saper Re: te Saper IP: 213.241.60.* 17.09.02, 12:35 ty to masz fantazje koleś...:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saper Re: te Saper IP: 213.241.60.* 17.09.02, 12:46 ty to masz fantazje koleś...:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cortes refleksja IP: *.tfl.pl / 10.71.0.* 17.09.02, 13:29 szkoda, że w tym kraju "obrońcy" symbolu krzyża przy okazji krzyżują innych i nawet tego nie zauważają. Może dlatego, że cierpienie jest wpisane w ich wiarę, ale w takim razie dlaczego sami nie cierpią tylko chcą żeby cierpieli inni. Argument z obrazą uczuć religijnych w tym przypadku jest pretekstem do manifestacji politycznej, jeżeli jeszcze tego "prawi katolicy" nie zauważyliście. Ale taka już wasza natura jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: refleksja IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.09.02, 17:23 Gość portalu: cortes napisał(a): > szkoda, że w tym kraju "obrońcy" symbolu krzyża przy okazji krzyżują innych i > nawet tego nie zauważają. Może dlatego, że cierpienie jest wpisane w ich wiarę, > > ale w takim razie dlaczego sami nie cierpią tylko chcą żeby cierpieli inni. > Argument z obrazą uczuć religijnych w tym przypadku jest pretekstem do > manifestacji politycznej, jeżeli jeszcze tego "prawi katolicy" nie > zauważyliście. > Ale taka już wasza natura jest. No i nareszcie znalazl sie ktos, kto zna sie na naturze katolika. Kolejny znawca dusz katolikow: wszystkich wrzucic do jednego kosza, wymieszac, napluc i powiedziec: a masz ty obludny katoliku, za moja krzywde... Ale nie martw sie, bo choc LRP i wielu oszolomow z katolickim rodowodem sponiewiera Cie, to nasz (i Twoj takze) Bog przebaczy Ci i, wierz mi, kocha Cie bardziej niz tych oszolomow. I to jest najpiekniejsze w naszej wierze. Dlatego staraj sie nie "wsadzac" wszystkich katolikow do jednego worka i nie wierz tym, ktorzy oskarzaja, ze mowia w imieniu wszystkich katolikow. Pozdrawiam Cie serdecznie, Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Green Re: refleksja IP: *.big.pl / 172.16.1.* 18.09.02, 10:27 Twój bóg zawsze wszystkim przebaczał i kochał. A że przedtem jego funkcjonariusz delikwenta z miłości poprzypalali, popodrzynali a na koniec żywcem spalili to takie tam szczgóły techniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: refleksja IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.09.02, 01:27 Gość portalu: Green napisał(a): > Twój bóg zawsze wszystkim przebaczał i kochał. A że przedtem jego > funkcjonariusz delikwenta z miłości poprzypalali, popodrzynali a na koniec > żywcem spalili to takie tam szczgóły techniczne. No coz, nie chcesz zrozumiec co pisze i masz do tego prawo. Szkoda tylko, ze jako wielki znawca tematyki i krytykant tego wszystkiego co pisze, musisz pokazac wszystkim swoje dobre wychowanie. Ganiac ludzi, ktorzy popelnili niegodziwosci, ganisz rowniez mojego Boga i jeszcze nie potrafisz uszanowac jego imienia piszac je mala litera. Ja Ciebie szanuje jako czlowieka i staram sie dac temu wyraz w sposobie zwracania sie do Ciebie. Szkoda tylko, ze "slepota" zaslania Ci prawdziwe oblicze mojego Boga. Patrzysz na Niego przez pryzmat omylnych, slabych ludzi; mam tu na mysli katolikow, bo Ty oczywiscie jestes silnym i nieomylnym, jak mniemam, ateista. Oby przekonania o swojej wielkosci wystarczylo Ci do konca zycia, czego Ci zycze i pozdrawiam serdecznie, Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Do Rabi IP: *.client.attbi.com 17.09.02, 18:01 Gość portalu: rabi napisał(a): > Większość wypowiedzi jest skażona debilizmem ale to normalne > wśród ludzi, którzy w nic nie wierzą lub udają "katolików > tolerancyjnych". Jakby się czuli obrońcy naszej "narodnej > artistki" gdyba zrobiła wystawę na której byłyby zdjęcia matek > tych mądrali z ejakulujacymi fallusami na czole. Jak artystka ma > problemy seksualne to niech zgłosi się do Lwa Starowicza. Shalom Rabi. Jako spostrzegawczy i czujny,powiedz tym niedowiarkom, źe kutas siłacza był okapturzony,wbrew sprośnym insynuacją mierzwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krs Re: Artystka w sądzie IP: GECBISA* / *.datastar.pl 17.09.02, 13:58 Ktoś tu powiedział, że dzisiaj modne jest łamanie streotypów. Czy poszanowanie świętości jest stereotypem ? W każdym razie nasza "artystka" deklaruje ich łamanie. Chciałby się osobiście od niej dowiedzieć jaki złamała stereotyp swoim dziełem ? Może by tak jeszcze postudiowała etykę (miałaby przy okazji jeszcze jeden dyplom więcej)to może potrafiłaby odróżnić ziarno od plewy. Szkoda, że za łamanie takich stereotypów biorą się ludzie, którzy jeszcze rodzicom dobrze za mleko nie zapłacili a już chcą naprawiać cały świat. Może by to dziewczę zdobyło najpierw jaki taki autorytet ? To, że się kończy uczelnię artystyczną jeszcze nie oznacza, że się jest artystą. Na to naprawdę sporo się trzeba napracować. ps. Mam dla niej kolejny temat "instalacji", niech się nad nim zastanowi: "Kobieta cierpiąca" - niech się rozbierze na Długiej w czasie "tych trudnych dni" i zmienia sobie podpaski albo tampony. Przecież chyba w przeciwieństwie do "tych ludzi" nie wstydzi się swojej fizjologii. Miejsce w Panteonie murowane. Przełamany stereotyp (temat tabu) ? jak znalazł ! Propozycja jest poważna. Odstąpię jej prawa autorskie bez żadnej opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona_krs'a Re: Artystka w sądzie IP: *.penta.gd.pl 17.09.02, 14:58 Ja Ci dam podpaski, zajmij się lepiej robotą. Chcesz mieć nowy samochód to zarabiaj, a nie zajmujesz się sprawa biednej artystki. Ja z renty nie utrzymam damu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Artystka w sądzie IP: *.stocznia.gda.pl / 192.168.1.* 17.09.02, 14:12 Niestety coraz częściej zamiast interesujących dzieł młodych artystów widzi się takie pseudo-dzieła, które z powodu swego skandalizmu lub trywializmu dają szansę reklamy w TV i prasie - choćby za cenę procesu "w imię wolności i demokracji" fałszywie pojętych. Wystarczy wspomnieć "piramidę zwierząt" Kozyry, obieranie ziemniaków w Zachęcie, Papieza przygniecionego kulą czy wreszcie ten ostatni wybryk. Gówniarzeria i tyle. Zbrukać wszystko i wszystkich, byle stać się choc na chwilę sławnym. Krótkowzroczna to działalność, żenująca i godna pożałowania. Może to stworzenie kiedyś dorośnie do realizacji Sztuki a nie skandalizowania, niechby tylko nie uzasadniała tych bzdur względami artystycznymi. Dość jest obskury na każdym kroku - w potocznym chamskim słownictwie, w obsmarowanych pseudo-sztuką ścianach domów, brakowało go tylko jeszcze w Sztuce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Re: Artystka w sa˛dzie IP: *.ethz.ch 17.09.02, 15:23 proponuje zapoznac sie z tworczoscia Salvadora Dali. zwlaszcza z poznego okresu. no ale pewnie tacy ludzie jak Dali wedlug ciebie tez nie zasluguja na miano artysty, bo robia szum wokol siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a niech zdycha Re: Artystka w sądzie IP: *.multicon.pl 17.09.02, 14:42 ujebać jej ręce i nogi ułożyć w jakiś ładny wzorek i też dać na wystawe twierdząc że jest to sztuka!!!!!!!!!!!!!! I niech ktoś spróbuje z tym lecieć do sądu. Jeżeli po 5 latach studiów ktoś odpierdala takie gówno i ma czelnośc twierdzić że to jest sztulkia, to albo przespał całe studia a tytuł sobie kupil na bazarze, ale jest taqk równo popierdolony że hej JEBAŁ JĄ PIES JEBAŁA CAŁA WIEŚ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek "aRTYSTÓ" też obowiazuje prawo i zasady współ. społ. IP: 195.205.16.* 17.09.02, 17:01 Droga aRTYSTKO, Uważam, że bardzo dobrze się stało, że ta praca trafiła pod osąd naszego społeczeństwa. Każdy obywatel ma prawo do wygłaszania własnych przekonań oraz do takiego życia jakie mu najbardziej odpowiada. To obowiązuje wszystkich. Ale .... Wszyscy, a w szczegolności ludzie "kultury", mediów, wykrztałceni powinni z tego prawa korzystać w sposób świadomy i nie krzywdzący innych. To Ty aRTYSTKO byłaś na studiach krztałcona z zakresu kultury i kulturoznawstwa, Tobie tłumaczono co to jest "tabu" a co "profanum", Twoim zadaniem jest krztałtować nasze społeczeństwo poprzez działania artystyczne. To nasze społeczeństwo z naszych podatków krztałciło Ciebie w tym kierunku. Ale czy wykrztałciło ??? Czy podoba sie Tobie to, że przestępczość wzrosła, że politycy zamiast zarządzać naszym krajem w naszym interesie, kradną, oszukują, i wykorzystują każdą okazję do "zaistnienia", że młodzież jest chamska i bezideowa, że kościół się "wypacza", że wszystkie wartości które przez wiele lat ludzkość tworzyła są niszczone? Zastanawiałaś się dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: 'aRTYSTÓ' tez˙ obowiazuje prawo i zasady wspó? 17.09.02, 17:16 Gos´c´ portalu: Wojtek napisa?(a): wykrzta?ceni krzta?towac´ krzta?ci?o wykrzta?ci?o ??? A ty, absolwencie, uczyles sie przed studiami ortografii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: 'aRTYSTÓ' tez˙ obowiazuje prawo i zasady wspó IP: 195.205.16.* 17.09.02, 17:54 cze67 napisał: > > wykrzta?ceni krzta?towac´ krzta?ci?o wykrzta?ci?o ??? > > A ty, absolwencie, uczyles sie przed studiami ortografii? > zawsze miałem kłopoty z ortografią, teraz gdy korzystam z komputera zdarzają się one jeszcze częściej :-) mam jednak nadzieje, że choć obrażają uczucia niektórych ;-) to nie są one szkodliwe ... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpadel Re: Artystka w sądzie IP: *.client.attbi.com 17.09.02, 17:32 Gość portalu: jerry napisał(a): > Niestety, Polski "przasny" katolicyzm tkwi jeszcze > wciaz gdzies w glebi XIX wieku - praktycznie > WSZYSTKO moze byc uznane za obraze uczuc > religijnych... Los pani artystki jest uzaleźniony od połoźenia kciuka filmowanego atlety. Jeźeli kciuk znajduje się w pozycji stojącej?, w ów czas mamy do czynienia ze sceną erotyczną, jeźeli kciuk zwisa?, w ów czas mamy do czynienia ze sztuką wartą obejrzenia. Pozatym;drugim echem rozprawy sądowej, będzie publiczne expouse rosnącego niepokoju środowisk intelektualno- artystycznych oskarźające obecne władze wykonawcze o rabowanie polskiej kultury z praw człowieka do indywidualnej expresji,gwarantowanej w obowiązującej konstytucji. Czyli siły opozycyjne będą się siłowaly w sądzie, to lepiej niź obrzucać się kamieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Artystka w sa˛dzie 17.09.02, 17:34 A ty szpadel wieszczyles koniec tego forum. To po cholere sie na nim wypowiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpadel Re: Artystka w sa?dzie IP: *.client.attbi.com 18.09.02, 00:30 cze67 napisał: > A ty szpadel wieszczyles koniec tego forum. To po cholere sie na nim > wypowiadasz? To nie szpadel tylko burak prorokował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARTYSTA Re: Artystka w sądzie IP: *.lublin.pl / *.szwajcarska.pl 17.09.02, 17:51 Co staloby sie, gdyby owa artystka wykonala takie samo dzielo, w ktorym zamiast krzyza bylaby Gwiazda Dawida. "Swiete rzeczy nalezy swiecie traktowac" tak bylo w starozytnosci, sredniowieczu tak ma byc i dzisiaj.Co to jest za sztuka, ktora obraza czyli jaka kultura, taka sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_n Re: Artystka w sądzie 17.09.02, 20:07 To takie banalne... Tolerancja musi działać w obie strony, tak samo jak neutralność. Jeśli jedna strona zaczepia drugą, ta druga niemal na pewno weźmie odwet. W tym wypadku odwet wzięli ci, którzy się poczuli profanacją symbolu swojej wiary. Dorota N. nie chciała ponoć nikogo urazić. Tere fere... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: provos Re: Artystka w sądzie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 00:43 JAKA TAM ARTYSTKA?! TA PANIENKA POZA GŁUPOTĄ I BEZCZELNOŚCIĄ NIC SOBĄ NIE REPREZENTUJE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dixie Skandal potrzebą autora IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 00:18 Czy tępa, ciemna dewocja polska skuma wreszcie taką dość oczywistą prawidłowość, że im więcej oskarżeń, potępień (najlepiej oczywiście z ambony), pozwań do sądu itp., tym lepiej dla autora "skandalu". Tak było niedawno np. z Big Brotherem, tak jest też w przypadku "arcydzieł", takich jak to, które popełniła była pani Niezdalska. Osobiście nie do końca czuję koncepcję artystyczną odważnej Gdańszczanki, powiem więcej - jej pracę odbieram jako pretensjonalny kicz, jakiego dziś pełno, i mam do tego prawo /kto inny zapewne odnajdzie w sztuce pani Doroty głębię piękna i artyzmu/. Taką miała wizję, czymś takim pragnęła zaszokować odbiorców. Ale ciągać za to do sądu? - to pomysł idioty i kołtuna. Jeszcze raz do tego wracam - im więcje medialnego wrzasku, im więcej podniety, tym produkt jest bardziej pożądany - tak samo jest z popkulturalnym ścierwem, tak samo jest z tandetną pseudosztuką (prawdziwa sztuka nie potrzebuje tego). Mam nadzieję, że sąd oddalając pozew pognębi w jakiś sposób niereformowalną ciemną grupę społeczną - czcicieli Rydzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpadel Re: Skandal potrzebą autora IP: *.client.attbi.com 18.09.02, 00:47 Jak sąd skaźe excentryczną artystkę na karę więzienia to lewica będzie miała swoją męczennicę i wszystko będzie OK siły się zrównowaźą,i lewica będzie miała okazję do wydania więcej pieniędzy podatników w odwołaniu do wyźszej instancji, wraz ze wzrostem kosztów procesu być moźe do Sądu Najwyźszego, to wszystko zaleźy od zręczności prawników stron,którzy robią to oczywiście nie z pasji politycznych,tylko za grubą forsę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teja Re: Skandal potrzebą autora IP: *.pg.gda.pl / *.arch.pg.gda.pl 18.09.02, 13:44 Głupiutka dziewczyna, skandalem chce się dorobić i bije w Boga. Jej artyzm nigdy się nie rozwinie, gdyż go nie posiada. Biedne, zachłanne dziecko. Miała swoje 5 min. w mediach i na tym koniec jej pseudokariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Skandal potrzebą autora IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 15:36 Zastanawiam się, kto udostępnił "artystce" publiczne miejsce na instalację dzieła "ukrzyżowane genitalia". Przecież to nie jest jego prywatny folwark i jakieś minimum przyzwoitości obowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zażenowany Re: Artystka w sądzie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 01:01 Gość portalu: jerry napisał(a): > Niestety, Polski "przasny" katolicyzm tkwi jeszcze > wciaz gdzies w glebi XIX wieku - praktycznie > WSZYSTKO moze byc uznane za obraze uczuc > religijnych... No właśnie w tym wypadku nie wszystko tylko GENITALIA. W XIX wieku tkwi chyba staroświecka potrzeba zbudowania taniego skandalu na epatowaniu swoim nonkonformizmem i artystowską wolnością. Bardzo to młodopolskie. GENITALIA NIEZNALSKIEJ TRĄCĄ MYSZKĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
gauche Re: Artystka w sądzie: w Gdańsku :nic dziwnego 19.09.02, 13:12 jak skończyła (?) sie sprawa (sądowa) pożaru w hali stoczni??? w tym mieście na kulturze i mediach trzyma łapę kuria biskupia i to jest odpowiedź! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Artystka w sądzie IP: *.waw.cdp.pl 23.09.02, 09:09 Jestem za wolnością w Sztuce, ale prawdziwy artysta sam powinien wiedzieć, co mu wolno. Owa "instalacja" jet typowym przykładem prowokacji artystycznej (?), której podstwowym celem było zwrócenie na siebie uwagi. Wielu malarzy nurtu impresjonistycznego czy holenderskiego nie zyskało sławy i zainteresoowania współczesnych, jednak dzisiaj to ich chcemy oglądać w muzeach. Pani "artystce" od instalacji udało się "sławę" zyskać za młodu. Jednak nie myślę, że ktos będzie o niej pamiętał za rok czy sto. No chyba, że zrobi jakiś kolaż z gwiazdą Dawida z aktem kobiecym, czy papieża z jakimś antybohaterem. Wszak to ten sam styl. No i można mieć swoje pięć munut. Chyba powinni wprowadzić więcej zajęć z etyki (i dobrego smaku) na ASP. Pozdrawiam Ania PS. Nadal jestem za wolnością w sztuce. Ania Odpowiedz Link Zgłoś