Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM

    • Gość: ucieh Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.ima.pl / *.ima.pl 15.10.05, 12:33
      pracownicy Renomy maja długoletnie doswiadczenie, heh w wyciąganiu od biednych
      ludzi pieniedzy.
    • Gość: Jezs Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.ib.tcz.pl 15.10.05, 13:54
      Znam kontrolerów z Renomy, to banda oprysliwych pedałów, wina jest tylko po ich
      stronie!
      • Gość: Ciuma Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 14:00
        A skąd ty masz takie szerokie znajomości wśród pedałów?
    • Gość: Migro Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.futuro.pl 15.10.05, 14:18
      Nie pierwszy raz Renoma się "pokazała". A SKM jeszcze broni Renomy... dziwne to
      zwłaszcza teraz gdy SKM stara się pokazywać jako przyjazna pasażerom. Ja ze
      swojej strony powiem tyle - zrezygnowałem z SKM od czasu jak kanary Renomy
      chciały mi wcisnąć kit że bilet mam nieważny. Złodziekom i oszustom powiedzmy
      stanowczo NIE!
    • marekgdan Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 15.10.05, 14:37
      jezeli kontroler renomy ma jakis % od wypisywanego mandatu to bedzie tak dalej
      jak wwc artykule mysle ze to powoduje ,,czepianie,, sie Renomy blahych uchybien
      ktore powoduja wypisanie mandatu.
    • Gość: amo Re: To sie nazywa: MIEĆ NIERÓWNO POD SUFITEM!!! IP: *.chello.pl 15.10.05, 14:53
      renoma to jedne wielkie bandziorstwo!!!!!!!wstyd,że takie opryszki reprezentują
      trójmiejską SKM!!czepiają sie byle czego ;/
    • wermut2 Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 15.10.05, 15:05
      Tak trzymac panowie z Renomy.Nie ma się co się certolić z pasażerami
      SKM.Wszyscy klijęci tego interesu to potencjalni gapowicze. A jak nie to trzeba
      z nich na hama zrobić.Jest kilka sposobów.Dziwię się tylko że ktoś poszedł na
      rękę temu dzieciakowi.Interes przecież musi się kręcić mniejsze o szczegóły.
      • Gość: emigrant Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 15.10.05, 16:45
        a ja tam jezdzilem latami bez biletu i dalej tak robie o ile tylko tam jestem
    • Gość: ☻ Anglia - jak przed trzema laty... IP: *.devs.futuro.pl 15.10.05, 16:53
      ...zostałem potraktowany w metrze przez kanara.
      Londyn. Metro. Podchodzi kanar. Bilet! Szukam - jedna kieszeń, druga, ...,
      ponownie przeszukuje - nie mam. Zapomniałem miesięcznego. Mówię że zapomniałem
      albo zgubiłem. Odpytywanie: gdzie kupiłem, kiedy, do kiedy bilet był ważny. A
      na pewno miałeś bilet. Oczywiście.
      Wyciąga pliczek druków, coś wypisuje i wręcza DUPLIKAT! biletu miesięcznego.
      Proszę na przyszłość pilnować. Szerokiej drogi.
      R.

      • maruda.r Re: Anglia - jak przed trzema laty... 15.10.05, 18:35
        Gość portalu: ☻ napisał(a):

        > ...zostałem potraktowany w metrze przez kanara.
        > Londyn. Metro. Podchodzi kanar. Bilet! Szukam - jedna kieszeń, druga, ...,
        > ponownie przeszukuje - nie mam. Zapomniałem miesięcznego. Mówię że zapomniałem
        > albo zgubiłem. Odpytywanie: gdzie kupiłem, kiedy, do kiedy bilet był ważny. A
        > na pewno miałeś bilet. Oczywiście.
        > Wyciąga pliczek druków, coś wypisuje i wręcza DUPLIKAT! biletu miesięcznego.
        > Proszę na przyszłość pilnować. Szerokiej drogi.

        ********************************

        Nasze prawo idzie w tym kierunku. Był wyrok NSA lub orzeczenie TK w sprawie
        obowiązku posiadania legitymacji zniżkowej przy sobie w trakcie kontroli biletu.
        Sąd orzekł, że do zniżki uprawnia nie kawałek papieru, a norma prawna będąca
        podstawą do takowej zniżki.

        Najśmieszniejszy w tej historii jest głupkowaty upór Renomy, gdyż przez to
        bardzo wiele traci. Jakże inny wymiar marketingowy ma historyjka podana przez
        Ciebie.

      • mavis_b W Stanach... 16.10.05, 09:16
        ten problem nie istnieje. Nie ma tu zadnych kontrolerow! A rozwiazanie jest
        proste: zeby wejsc na stacje, musisz skasowac wazny bilet i dopiero wtedy
        otwiera sie bramka. Jak wejdziesz to wiadomo, ze masz bilet i zadni kontrolerzy
        nie sa potrzebni! Na kazdej ze stacji jedna osoba to nadzoruje i problem z
        glowy. Podobnie w autobusach: wsiada sie przednimi drzwiami i kasuje bilet w
        obecnosci kierowcy w maszynie stojacej obok niego.
        • kalinowski11 Re: W Stanach... 16.10.05, 09:47
          mavis_b napisała:

          > ten problem nie istnieje. Nie ma tu zadnych kontrolerow! A rozwiazanie jest
          > proste: zeby wejsc na stacje, musisz skasowac wazny bilet i dopiero wtedy
          > otwiera sie bramka. Jak wejdziesz to wiadomo, ze masz bilet i zadni kontrolerzy
          >
          > nie sa potrzebni! Na kazdej ze stacji jedna osoba to nadzoruje i problem z
          > glowy. Podobnie w autobusach: wsiada sie przednimi drzwiami i kasuje bilet w
          > obecnosci kierowcy w maszynie stojacej obok niego.

          Znaczna część peronów SKM ma dwa wejścia , więc potrzeba już dwóch osób do
          pilnowania . Perony te nie są właściwie zabezpieczone . Znając zaradność rodaków
          co drugi by chodził przez tory , płoty i nasypy unikając płacenia za przejazd .
          To nie metro gdzie można się dostać na peron tylko wejściem . Co do autobusów to
          pomysł wydaje się ciekawy , ale może wpłynąć na zwiększenie czasów przejazdów .
          Ale jak zapobiec wsiadaniu pasażerów na zatłoczonym przystanku przez pozostałe
          drzwi podczas gdy inni wysiadają ? Kierowca się z nimi kłócić nie będzie ...
          Pozdrawiam .
          • mavis_b Re: W Stanach... 16.10.05, 22:18
            Przebiega to sprawnie , a tylne drzwi sa tak skonstruowane, ze da sie nimi
            tylko wysiasc. Nikt o nic sie nie kloci, a ludzie sa na tyle uczciwi, ze nawet,
            gdy nie ma chwilowo kierowcy, a oni wsiadaja, kasuja bilet i do glowy by im nie
            przyszlo, by tego nie zrobic. Poza tym , gdy czasami jest duzo ludzi , nikt sie
            nie pcha! Formuje sie kolejka i kazdy cierpliwie czeka :)
    • Gość: kiedys uczen To ten belfer powinien byc "nauczycielem roku" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.10.05, 17:31
      Chyle czola przed tym nauczycielem- chamy z "Renomy" na zasilek i do noclegowni.
    • Gość: sylwek Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 18:07
      Gdzie jest Renoma gdy wracaj bandyci po meczach
      • teen69 Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 15.10.05, 18:56
        Renoma sprawdza bilety i chyba polowa gazeciarzy z Gazety Wyborczej ma klopoty,
        lub miała. Ot i cały powod artykułu na cała strone. Pozostali dyskutanci albo
        do kasy albo dymajcie pieszo.
        • teen69 Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 15.10.05, 19:09
          Zgubilem kiedyś 100 zł. poszedłem do banku i to zglosiłem powiedzieli mi abym
          podał numer banknotu. Podałem go. Bank niezwłocznie wyplacil mi 100 zł i
          jeszvcze 10 dodatkowo za to, ze obdarzylem go zaufaniem i przeprosił za to, ze
          jego banknot mogl mi się zgubic.Za te 10 zl nie kupiłem biletu i nie mialem go
          do kontoli bo od zawsze nie miałem 100 zł, ani 10zł, ani biletu, tylko tak mi
          sie wydawało.Piechota jest podstawą każdej armii, a dymanie na pieszo srodkiem
          lokomocji dla dziadów nie mających na bilet.
          • Gość: Dante Kontrolerzy reprezentuja SKM IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.05, 10:46
            Z artykulu GW wnioskuje, ze ukaranie mandatem bylo nielegalne i bezpodstawne,
            tu nalezaloby zarzadac oficjalnych przeprosin tak nauczyciela jak i uczniom.
            SKM majac monopol na przeworzenie pasarzerow w TM ma tez obowjazek wykonywania
            tych czynnosci profesjonalnie i zgodnie z prawem. Tu niema miejsca na
            manifestowanie wladzy - TO ma tylko i wylacznie policja i wymiar
            sprawjedliwosci!

            Bylym bardziej zadowolony gdyby GW zalaczyla wypowiedz niezaleznego experta od
            tych spraw, chyba ze profesjonalni prawnicy sa dla GW nieosiagalni.

            Kontrolerzy, ktorzy werbalnie i aktywnie("na oczach dzieci popchneli mnie na
            sciane") powinni tak z KK jak i cywilnego odpowjedziec za te czyny.
            Tu mysle, ze duza kara pienierzna bylaby adekwat jak z weryfikacja zezwolenia
            na wykonywanie tego zawodu.
          • maruda.r Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 16.10.05, 14:47
            teen69 napisał:

            Piechota jest podstawą każdej armii, a dymanie na pieszo srodkiem
            > lokomocji dla dziadów nie mających na bilet.

            **************************************

            Opisana w artykule grupa miała bilety, więc o co ci chodzi?

    • Gość: Markus Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:32
      Kontrolerzy Renomy to zwykli bandyci, chamy i prostaki. Jest skandalem że kolej
      wymajmuje taki element. Kiedyś jeden z tych gnoi na moje żądanie
      wylegitymowania się czymś więcej niż plakietką pokazał mi broń. Niestety miał
      prostak pecha, bo ja tez miałem (służbową) i na dodatek ostrą. Jego zdziwiona
      mina była bezcenna.
    • Gość: er434 Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.chello.pl 16.10.05, 11:33
      Głupie muły, zamiast poprawiać jakość swoich zasranych usług czepiają się
      dzieciaka! ChWDSKM!!!
    • Gość: jobi Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:38
      Ludzie,o czym my dyskutujemy.SKM jeżdżę bardzo często,bilet zawsze mam i nie
      miałam żadnych spięć z kontrolerami.Ale to ,jak oni odnoszą się szczególnie do
      młodych ludzi woła o wieloletnie więzienie.Są niesamowicie chamscy,ich "ręczne'
      argumenty są na granicy pobicia!No i różne "dowcipne" uwagi pod adresem co
      ładniejszych pasażerek.Może jacyś "kolejarze" przejechali by się sami swoimi
      pociągami?
    • shizzar1 Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 16.10.05, 15:57
      chciałbym zwrócić uwagę na wypowiedź "szefa Renomy", który nie bardzo wie o
      czym mówi. Twierdzenie, że nauczyciel nie jest stroną w cyt."tej całej
      nieprzyjemnej sprawie" to jakieś nieporozumienie. W tym wypadku nauczyciel był
      prawnym opiekunem tego ucznia i jak najbardziej był stroną w tej sytuacji.
      Warto by było taki fakt uświadomić Panu Pujszo, aby na przyszłość podobne
      sytuanie miały miejsca. Zastanawiam się jeszcze nad jednym, czy gdyby nie
      interwencja policji to kontrolerzy wypisali by uczniowi mandat na miejscu, czy
      to jest zgodne z prawem.
      Ponadto Renoma nie robi żadnej łaski anulując mandat. Powinni przeprosić tego
      nauczyciela i przyznać się do winy. W przeciwnym razie bym tak tego nie
      zostawił.
      Pozdrawiam - shizzar
      • agis82 Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 16.10.05, 16:09
        > Ponadto Renoma nie robi żadnej łaski anulując mandat.

        Tym bardziej, ze za anulowanie mandatu tez jest pobierana oplata manipulacyjna.
        Niby to niewielka kwota w porownaniu do wysokosci mandatu, ale dlaczego
        niewinny pasazer ma placic za widzimisie jakiegos kanara.
    • Gość: pasażer Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.cst.tpsa.pl 17.10.05, 13:14
      Skoro Renoma bezpodstawnie wypisała mandat co zostało stwierdzone przez patrol
      Policji, a następnie domagała się jego zapłaty to moim zdaniem jest to tzw
      wymuszenie rozbujnicze. Postępowanie karne w tej sprawie powinno nauczyć ich
      rozumu.
      Ktos tu na forum twierdził, że klientem się jest jak się okaże bilet. Czyli
      potęcialnie ludzie traktowani są jako złodzieje i oszuści. To pewnie jest misją
      firmy Renoma o ile takie pojęcie nie jest obce.
    • szajba666 Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 17.10.05, 14:13
      szczyt chamstwa panów z renomy-wystawienie kobiecie w ciąży 2 mandatów.na
      powżnie.taka jest zasada że jeżeli wynajmniesz się za psa to musisz szczekac
      jak pies.chłopaki maja limity i jezeli nie złapią wymaganej liczby pasażerów
      piszą podanie o urlop,co nie oznacza że spotyka się tam największy format
      chamstwa
      • zdybex Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 17.10.05, 15:16
        Pasazerowie SKM to ELITA. Damy w jedwabnych rekawiczkach za lokieć, panowie w
        szarych cylindrach i w monoklach. Tylko ta holota sluzba sobie troche
        swawoli..to sen. A prawda? Spocone niedomyte biedne i co by tam nie dopisać
        brzydkiego. Niektórzy mają bilet bo tak wypada, tak trzeba, takie jest prawo.
        Częśc ma bilet ze strachu przed kara, a cześc nie boi sie kary i nie ma biletu.
        Bo z rezydencji w ogródkach działkowych komornik nic nie wyciągnie.
    • bromba2 WIADOMO, ŻE PRACOWNICY RENOMY MAJA 1/2 MÓZGU.... 17.10.05, 17:28
      • agis82 o ile w ogole go maja... n/txt 17.10.05, 18:12
    • Gość: Rade Ta Renoma to jakaś bandycka firma ... IP: *.com.pl / *.com.pl 18.10.05, 15:24
      ... jak w Poznaniu doszło kiedyś do takiej sytuacji to firma Konsol musiała
      przestać kontrolować bilety w poznańskim MPK, a rolę Konsola przejęli
      konkrolerzy z MPK.
      Zreszta każdy wie, że oni biorą tylko łapówki - widać w autobusach jak złapią
      kogoś to często złapani się 'wywijają' 20złotymi.
      Pozatym jakbyście nie wiedzieli to pieniądze te co ściągną wcale nie trafiają na
      konto komunikacji miejskiej tylko do kieszeni Renomy - jak dla mnie to skandal,
      bo niby dlaczego mamy finansować tych zbójów.
    • Gość: Pszczólka Maja Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.chello.pl 20.10.05, 03:36
      To jacy ludzie potrafią być podli... Tego nikt nie widzi. Jest takie powiedzenie: Co dajesz to dostajesz. Praca kanara to naprawde sport ekstrymalny, ciekawe czy autorzy tych bzdur i obelg w strone Renomy widzieli kiedyś "od wewnątrz" jak sie pracuje w weekendowe noce... Banda nacpanych i pijanych studentow niczym zwierzęta. Polecam tez wejść do pociągu ktory jedzie o 18.50 w strone Tczewa... To co robią fizycznie dorośli ludzie przekracza ludzkie granice, to wielkie stado pijanych, wulgarnych i podłych ludzi, którzy poniekąd wracają z pracy, a nie jeden ledwo stoi na nogach tak cięzko pracował ze zionie od niego wódą na odleglość. Zastanowcie sie czy to prosta praca kiedy chodzi się po pociągu i co chwile trzeba patrzec czy aby nikt nie wpadnie na pomysł by Cie wypchnąć z pociągu podczas jazdy. Praca to praca, kazdy ma swoje obowiązki. Po co pisać bzdury typu "kanary to brudasy i chodzą w dresach" albo "jeden wyciągnął broń ale ja mialem lepszą", 10 lat korzystam z SKM i nie widziałam jeszcze kanara w dresie. Nie życze żadnej kobiecie by jej mąż wykonywał taki zawód, każde wyjście do pracy to 8 godzin urwane z życiorysu, 8 godzin stresu czy wróci cały, albo czy w ogóle wróci. Piszecie żeby wzieli sie do łopaty? Bierzcie sie sami, może czujecie się gorsi że jesteście zwykłymi robolami od łopaty, chce zaznaczyć ze w Renomie nie ma pracownika bez średniego wykształcenia,ponieważ to minimum które ta firma wymaga. Ludzie zastanówcie się co piszecie, dlaczego jest w Was tyle nienawiści, tak cięzko wyjąć bilet z kieszeni i go normalnie okazać? Chcecie zmienić świat pisząc takie beznadziejne słowa, ale proponuje zacząć od siebie. Aby się wypowiadać trzeba mieć pojęcie o sprawie, a nie mieć klapki na oczch i pisać co na myśl przyjdzie bo się już przyjęło że kanar jest zły i każdy kanar to prostak i złodziej. Może nauczcie swoje dzieci że jak widzą kanara to mają go wyzywać i pluć na niego ? Czasem wystarczy trochę życzliwości żeby zmienić tak wiele rzeczy. Może chcecie żeby podczas kontroli biletów kontrolerzy chodzili z klęcznikami i błagali was o bilet... Mi to naprawde nie jest potrzebne, jest kontrola, wyjmuję bilet, kanar go sprawdza, mowi dziękuje i po problemie. Co do sytuacji z artykułu to jest przecież wyraźnie napisane, że nauczycieł nie okazał kontrolerowi dokumentu upoważniającego do zniżki 37% - w tym wypadku legitymacji nauczyciela. Chyba sprawa jest jasna, bo na czole nie miał napisane posiadam legitymację i przysługuje mi ulga, więc kontroler uznał ze bilet normalny należy do niego a nie do dziecka które miało niepodbitą legitymację ucznia. Oczywiście dziennikarze tez mają klapki na oczach i kochają tego typu afery, jeszcze ten beznadziejny tytuł: "Kontrolerzy Renomy wypisali mandat 12-latkowi" To może od dziś każdy 12-latek będzie jeździł bez biletu ? Troche pomyślcie i zastanówcie się nad sobą, dopiero oceniajcie innych...
      • Gość: Gal Czytac umnie? Nie umie. IP: *.firma.bmg.mercedes / 195.136.254.* 20.10.05, 14:54
        Przeciez on mial bilet.
      • Gość: ja Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.tkchopin.pl / 85.219.162.* 23.10.05, 10:38
        No faktycznie, nie umie czytac. Tutaj wyraźnie chodziło oto, że nauczyciel pokazał kanarowi bilet normalny ZA UCZNIA. I wszytsko było OK. A to że on nie pokazał swojej ligitymacji uprawniającej go do ulgi powinno skutnowac tym, że to nauczyciel dostanie mandat. I zapłaciłby te 8zł manipulacyjnej i byłoby po krzyku.
        A to, że kanar dostaje prowizje od każdego mandatu nie jest nowością.
        • Gość: ja Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.tkchopin.pl / 85.219.162.* 23.10.05, 10:41
          A, jeszcze jedno. Nie zazdroszczę pracownikom "renomy". Faktycznie czasami tłum ma ochote ich przez okno z pociągu wystrzelić. Tak samo jest jak Arka jedzie na mecz. Chyba nie widziałem jeszcze wtedy kanara.
          Szacunek dla tych ludzi za to, że wykonują ta pracę i nie zdechną, ale puje im pod nogi za traktowanie pasażerów jak zwierzyny łownej.
          • Gość: Gość Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.amg.gda.pl 25.10.05, 13:33
            Ja widziałam kiedyś jak pracownicy Renomy wyrzucili (dosłownie - to nie
            przenośnia) na chodnik (twarzą do dołu, drąc mu przy tym sweter) nie
            rozumiejącego niczego (a mianowicie żądania okazania biletu) niepełnosprawnego
            umysłowo człowieka. I zanim jakiś obrońca tej paskudnej firmy przyczepi się, że
            ktoś taki nie powinien podróżować bez opieki - niech sią zastanowi nad tym
            jakie prawo do takiego postępku mieli pracownicy tej ze wszech miar kulturalnej
            i renomowanej (tak - to umyślna ironia) firmy. Zbóje i tyle. W aureolce prawa.
            • Gość: Ronia Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 18:58
              W autobusie (Gdynia) jak sprawdzają bilet jest zawsze miło. Proszą o niego, nie
              robi nikt żadnych awantur. A w SKMce kiedyś jechałam z wycieczką szkolną i
              nauczyciel zebrał bilety od wszystkich uczniów. Kanar się wściekł, że musi
              liczyć bachory, a skąd on ma wiedzieć czy każdy ma ligitymację, bo nauczyciel
              ich nie zebrał. Brr okropieństwo! Kiedy sprawdził doszło do mnie- trzymałam
              bilet w ręce. Chyba był wkurzony, bo mu się nie podobało, że dałam mu
              odwrotnie... Wracając do trzymania biletów- miesięczny trzymam w torbie, ale
              zawsze tak żeby 3 ruchy wystarczyły do pokazania i biletu i legitymacji- słowem
              nie walają mi się dokumenty po całym plecaku. Można być miłym- można! Zawsze jak
              mnie sprawdzali w ZKM to nigdy nie było chamstwa, traktowania pasażerów jak
              oszustów, ani nic w tym przypadku. Szkoda, że nie wszędzie, jak widać, tak
              można. Pozdrawiam.
    • Gość: pyton Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM IP: *.foke.pl 02.11.05, 14:00
      pedaly pedaly i jeszcze raz pedał, coraz cześciej pisze się jakcy to są
      bezduszni zkoskowani dioci!!!, dostają dodatkową premię za każdy mandat,kretyni
      je..i,banda debili i jeszcze raz debili!!!!!!!
      • willisonenbrugh Re: Awantura o bilet w trójmiejskiej SKM 02.12.05, 22:16
        Nie wiem, może i te kanary to pedały, to ich sprawa. Mnie wkurza obecność
        czekoladowych grajków, którzy nie niepokojeni przez kanarów jeżdżą, gdzie chcą
        i niepokoją pasażerów. I tu reakcji kontrolerów brak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja