radnydzielnicy
29.10.05, 20:42
Cytat z artykułu o odszkodowaniu dla spadkobierców Wawrzeckiego:
"Wdowa po Stanisławie Wawrzeckim Teresa (79 lat) i Piotr (50 lat), jeden z
trzech jego synów, domagali się od państwa 2,77 mln zł, wyceniając mieszkanie
w al. Niepodległości w Warszawie (trzy pokoje, 70 m kw.) na 450 tys. zł, a
domek pod Warszawą na 470 tys. zł. Przedstawili sądowi dowody konfiskaty m.in.
lodówki, telewizora Belweder, akordeonu, dwóch szaf, kredensu, pralki SHL, a
także kilku kilogramów złota w sztabkach i biżuterii. Te ruchomości rodzina
Wawrzeckiego wyceniła na 1,3 mln zł." (koniec cytatu)
Czy ten niewątpliwie gigantyczny ober-złodziej (na ówczesne czasy, bo dzisiaj
to byłby "zaradny co wziął sprawy w swoje ręce" i nie zadbał o chroniące
układy POlityczno-liberalne) ten Wawrzecki nie był przypadkiem:
1. wieloletnim członkiem PZPR
2. członkiem komitetu wojewódzkiego PZPR
3. funkcyjnym dygnitarzem PZPR (no jakiego szczebla?)
A więc ten ober-złodziej Wawrzecki może był ofiarą czystki politycznej - walki
jednego skrzydła PZPR z drugim? Może trzebaby mu nadać status pokrzywdzonego,
bo (niechcący ) walczył o "prawdziwą" demokrację i "prawdziwy" kapitalizm jaki
mamy w III RP?
"w latach 1964-73 w sprawach mięsnych sporządzono 452 akty oskarżenia."
Brawo. A więc spadkobiercy wszystkich 452 złodziei co kradli deficytowe mięso
z państwowego - łączcie sie - teraz do sądu po sowite odszkodowania... Pitera
wam pomoże. Ale jeszcze była tzw afera skórzana przecież... Tam też wszysycy
spadkobiercy tamtych złodziei co okradali państwowe muszą dostać odszkodowania...
Brawo III RP. Skąd my to znamy. Czy duża róznica do np prywatyzacji
wabrzyskiej "Porcelany" na przykład...
Spadkobiercy ówczesnych ober-złodzei słusznie obserwując dzisiejsze praktyki
prywatyzacyjne dochodzą do słusznego wniosku, ze skoro dziś "lepsze" geszfty
się robi i to bezkarnie - ba - stawia sie na piedestale takie "elity", i taka
ma być "prawdziwa" demokracja, to znaczy ze wtedy niesłusznie skazano i należy
się duża kasa po skazanych ober-złodziejach...
Proponuję powołać IPOZ (Instytut Pamięci Ober-Złodziei) i dawać status
pokrzywdzonych no i po kasę do sądu... No a np. ten słynny wampir ze śląska?
Przecież dzis także nie byłby skazany na te karę? A więc status pokrzywdzonego
dla rodziny i znowu kasa... Brawo III RP !!!