Dodaj do ulubionych

Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Busha...

01.10.02, 21:50
Czytaliście apel 373 sławnych Amerykanów przeciw polityce prezydenta George'a
W. Busha?

Wśród podpisanych są m.in.: Robert Altman, Noam Chomsky, Angela Davis, Daniel
Ellsberg, Brian Eno, Jane Fonda, Danny Glover, Richard Haas, Tom Hayden,
Adrienne Rich, Edward Said, Susan Sarandon, Jonathan Schell, Wallace Shawn,
Gloria Steinem, Oliver Stone, Marisa Tomei, Gore Vidal, Kurt Vonnegut, Alice
Walker, Haskell Wexler, Krzysztof Wodiczko

Gdybym była sławna to widniał by tu jeszcze podpis o__o :-)))))
Obserwuj wątek
    • gauche Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 11:09
      .... i mój również - ale jakoś nie słyszałem o apelu sławnych Polaków w tej
      sprawie: albo wszyscy mniej, czy bardziej "sławni" popieraja Busha, albo czczą
      Wielkiego Brata i po prostu nie chca wychodzić przed szereg.
      A szkoda. Nikt, kto ma rodzine, dzieci nie chce wojny, bo raz rozpoczeta może
      przyjśc i do nas!
    • philip_marlowe Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 11:20
      Co się teraz porobiło. Gdzie ta beztroska zabawa w nocnych klubach, gdzie te
      klasa babki tańczące na scenach w takt akompaniamentu jazzowych bandów. Wróćmy
      do czasów bezrtoski. Jestem za uwstecznieniem do czasów kapeluszy i długich
      płaszczy. Kabrioletów i twardych facetów, z mdlejącymi w ich ramionach
      uszminkowanymi pieknościami.
      A co do protestu to jestem pacyfistą i poza prywatnymi sprawami apel jest ok,
      ale cóż, i tak zapedy tego pana do zwalczania zła przy pomocy zła są ponad to.
    • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 11:39

      >
      > Krzysztof Wodiczko

      Jeden Wodiczko był za komuny szefem telewizji. Ale to chyba nie ten...?

      >
      > Gdybym była sławna to widniał by tu jeszcze podpis o__o :-)))))


      Wiecie co? Ja też nie chcę wojny. I może dlatego stoję po stronie Busha.
      Hitlerowi i Stalinowi też nikt się nie wtrącał, w imię pokoju, i cholera wie czego. Liga Narodów pozwalała
      im na wszystko. I skończyło się tak, jak skończyło. A Saddam Hussain nie wygląda na kogoś
      sympatyczniejszego od dóch wymienionych bandytów.
      • pumeks Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 11:47
        zoppoter napisał:

        > Wiecie co? Ja też nie chcę wojny. I może dlatego stoję po stronie Busha.
        > Hitlerowi i Stalinowi też nikt się nie wtrącał, w imię pokoju, i cholera wie
        cz
        > ego. Liga Narodów pozwalała
        > im na wszystko. I skończyło się tak, jak skończyło. A Saddam Hussain nie
        wyglą
        > da na kogoś
        > sympatyczniejszego od dóch wymienionych bandytów.

        Może tak, ale ci co byli daleko od Hitlera i Stalina i się nie wtrącali, wyszli
        na tym niezgorzej... A co powiesz jak Saddam z Osamą w podzięce za poparcie dla
        Busia przyłożą w nasz mały kraik zanim nasze wojsko się zorientuje?
        • shanti Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 12:01
          pumeks napisał:

          > zoppoter napisał:
          >
          > > Wiecie co? Ja też nie chcę wojny. I może dlatego stoję po stronie Busha.
          > > Hitlerowi i Stalinowi też nikt się nie wtrącał, w imię pokoju, i cholera w
          > ie
          > cz
          > > ego. Liga Narodów pozwalała
          > > im na wszystko. I skończyło się tak, jak skończyło. A Saddam Hussain nie
          > wyglą
          > > da na kogoś
          > > sympatyczniejszego od dóch wymienionych bandytów.
          >
          > Może tak, ale ci co byli daleko od Hitlera i Stalina i się nie wtrącali,
          wyszli
          >
          > na tym niezgorzej... A co powiesz jak Saddam z Osamą w podzięce za poparcie
          dla
          >
          > Busia przyłożą w nasz mały kraik zanim nasze wojsko się zorientuje?
          > SŁUSZNIE, na tym polegaja uroki globalizacji. więc lepiej dwa razy pomysleć
          niz bezmyslnie prowokować / popierac wojne światową!!!
          >
        • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 12:24

          > Może tak, ale ci co byli daleko od Hitlera i Stalina i się nie wtrącali, wyszli
          >
          > na tym niezgorzej...

          A pomyśl jak wyszlibysmy na tym my tu w Europie, gdyby tamci w końcu sie jednak nie wtrącili. Śmiem
          sądzić, że żylibyśmy w Totalnie Zjednoczonej Europie, nie wiem tylko czy pod znakiem Hackenkreuza, czy
          Krasnoj Zwiezdy.
          A jeżeli Amerykanie coś na tym zyskali, to jest to naturalna kolej rzeczy.

          > A co powiesz jak Saddam z Osamą w podzięce za poparcie dla
          >
          > Busia przyłożą w nasz mały kraik zanim nasze wojsko się zorientuje?

          Przywalic to oni moga w każdej chwili, niezależnie od poparcia, albo jego braku, w sposób, wobec
          którego reakcja lub brak reakcji wojska pozostaje bez najmniejszego znaczenia.
          Wolę, żeby to w nich przywalono, zanim oni to zrobią. A przypuszczam, że zechcą to zrobić, gdy tylko
          skończą budowac te swoje bomby.
          • pumeks Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 12:38
            zoppoter napisał:

            > A pomyśl jak wyszlibysmy na tym my tu w Europie, gdyby tamci w końcu sie
            > jednak nie wtrącili. Śmiem sądzić, że żylibyśmy w Totalnie Zjednoczonej
            > Europie, nie wiem tylko czy pod znakiem Hackenkreuza, czy Krasnoj
            > Zwiezdy.

            My, Polacy, nie najlepiej... (zresztą, mimo wtrącenia się tych i owych,
            zjednoczenie pod czerwonym sztandarem nas nie ominęło). Jeżeli Saddam
            rzeczywiście komuś zagrozi, to możemy rozważyć czy wmieszanie się do konfliktu
            jest zgodne z polską racją stanu. Ale na razie takiego zagrożenia nie ma.

            > Przywalic to oni moga w każdej chwili, niezależnie od poparcia, albo jego
            > braku, w sposób, wobec którego reakcja lub brak reakcji wojska
            > pozostaje bez najmniejszego znaczenia.
            > Wolę, żeby to w nich przywalono, zanim oni to zrobią. A przypuszczam, że
            > zechcą to zrobić, gdy tylko skończą budowac te swoje bomby.

            Jakoś nie widzę w tej chwili zagrożenia dla Polski ze strony ani Iraku, ani al
            Qaidy, natomiast entuzjastyczne popieranie Wielkiego Brata takie zagrożenie na
            nas ściąga.
            • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 12:49

              > My, Polacy, nie najlepiej...

              Nikt, Pumeks, Niemcy też. Nie zapominaj, że Hitler rozpoczął swoje morderstwa od własnych rodaków
              własnie, którzy byli poddani terrorowi tak samo jak inni.

              > (zresztą, mimo wtrącenia się tych i owych,
              > zjednoczenie pod czerwonym sztandarem nas nie ominęło).

              Ale tylko połowę Europy to objeło.

              > Jeżeli Saddam
              > rzeczywiście komuś zagrozi, to możemy rozważyć czy wmieszanie się do konfliktu
              > jest zgodne z polską racją stanu.

              Wtedy będzie za późno. Hussain szykuje cos gorszego niż wielkie lufy Schleswiga Holsteina. Jesli on
              uderzy pierwszy, to nie bedzie juz komu reagować.

              > Ale na razie takiego zagrożenia nie ma.

              A Ty skąd to wiesz...? Wysoko postawieni politycy całego świata nad tym sie głowią, a Ty po prostu wiesz,
              że zagrożenia nie ma???
              >

              >
              > Jakoś nie widzę w tej chwili zagrożenia dla Polski ze strony ani Iraku, ani al
              > Qaidy, natomiast entuzjastyczne popieranie Wielkiego Brata takie zagrożenie na
              > nas ściąga.

              Pumeks, zważ, że tu chodzi o broń masowej zagłady. Europa jako taka jest znienawidzona przez
              Hussaina i spółke tak samo jak Ameryka, tylko nie chce tego dostrzec. Tu chodzi o walke między
              cywilizacjami, a Europa razem z Polską należy do tej samej cywilizacji, co USA. I to tak zostanie, czy ktoś
              tego chce, czy nie chce. Nie ma znaczenia, gdzie w Europie spadnie bomba atomowa albo chemiczna. to
              juz nie czasy trotylu o zasięgu kilkudziesięciu metrów.


      • stefan4 Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 12:22
        zoppoter:
        > Wiecie co? Ja też nie chcę wojny. I może dlatego stoję po stronie Busha.
        > Hitlerowi i Stalinowi też nikt się nie wtrącał, w imię pokoju, i cholera wie
        > czego. Liga Narodów pozwalała im na wszystko. I skończyło się tak, jak
        > skończyło. A Saddam Hussain nie wygląda na kogoś sympatyczniejszego od dóch
        > wymienionych bandytów.

        To jest zbyt łatwy argument, Zoppoterze. Saddam Hussain nie wygląda na
        sympatycznego gościa, ale w niczym nie przypomina Hitlera ani Stalina.

        Mój główny problem z tą wojną polega na tym, że ładujemy się w nią bardziej niż
        jakiekolwiek cywilizowane państwo i to nie zadając pytań. Jestem dziwnie
        spokojny, że ani Prezydent, ani Premier, ani Minister od Wojen nie widzieli
        żadnych dowodów na związki Hussaina z MIĘDZYNARODOWYM terroryzmem. Wierzą na
        słowo Bushowi i w imię swoich wierzeń są skłonni zaangażować Polskę nie wiadomo
        czy w misję obrony świata czy w ludobójstwo.

        Politycy! Wierzą politykowi na słowo! Niewiarygodne...

        - Stefan

        • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 12:29
          s
          > To jest zbyt łatwy argument, Zoppoterze. Saddam Hussain nie wygląda na
          > sympatycznego gościa, ale w niczym nie przypomina Hitlera ani Stalina.

          Owszem, to dokładnie to samo.

          >
          > Mój główny problem z tą wojną polega na tym, że ładujemy się w nią bardziej niż
          > jakiekolwiek cywilizowane państwo i to nie zadając pytań. Jestem dziwnie
          > spokojny, że ani Prezydent, ani Premier, ani Minister od Wojen nie widzieli
          > żadnych dowodów na związki Hussaina z MIĘDZYNARODOWYM terroryzmem. Wierzą na
          > słowo Bushowi i w imię swoich wierzeń są skłonni zaangażować Polskę nie wiadomo
          > czy w misję obrony świata czy w ludobójstwo.

          Ludobójstwo? Wolisz poczekać, aż to naprawde sie stanie ze strony dokładnie przeciwnej? Nie
          słyszałem żeby Bush planował ludobójstwo. Natomiast Hussain już od dawna je uprawia.

          >
          > Politycy! Wierzą politykowi na słowo! Niewiarygodne...

          Tego nie wiesz ani Ty, ani ja.

          • shanti Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 12:42
            Bush twierdzi, że Saddam od dawna ma bron masowego razenia - jesli to prawda -
            to w kazdym razie jeszcze jej nie uzył a b. prawdopodobne jest, ze to zrobi
            jesli zostanie sprowokowany.
            Poza tym Bush i jego chłopcy -jak ewent. skończa z Saddamem- powiedzą, że broń
            masowego razenia ma jakis inny nielubiany przez USA kraik i co wtedy???Znowu
            wojenka? firmy zbrojeniowe w USA i mieszkańcy miast, w których one są, pewnie
            sie cieszą, ale to nie znaczy, że mamy robic to samo!
            No i raz jescze powtórzę- globalizacja polega na tym, że taka "wojenka" moze
            nas b. łatwo dotknąć- chcecie wojny? sami na nią idźcie!!!
              • zoppoter Re: wyjątkowo zgadzam się z Shantim 02.10.02, 12:56
                pumeks napisał:

                > A porównanie Saddam = Hitler można łatwo zamienić na Bush = Hitler, jeżeli
                > obiektywnie ustalić kto (Saddam czy George W.) prze do wojny.
                >

                A Ty potrafisz to obiektywnie ocenić, jak rozumiem.
                Na cóż , Hitler też twierdził, że jest miłosnikiem pokoju, a wojne wywołała Polska.

                Zdaje sie, że Bush oskarża Irak o próbe wyprodukowania broni masowego rażenia, a nie o jej
                posiadanie w stanie gotowym. Natomiast USA broń atomową owszem mają od prawie 60 lat, i jak na
                razie uzyli jej tylko w wojnie bynajmniej nie przez siebie wywołanej.
                • shanti Re: wyjątkowo zgadzam się z Shantim 02.10.02, 12:58
                  zoppoter napisał:

                  > pumeks napisał:
                  >
                  > > A porównanie Saddam = Hitler można łatwo zamienić na Bush = Hitler, jeżeli
                  >
                  > > obiektywnie ustalić kto (Saddam czy George W.) prze do wojny.
                  > >
                  >
                  > A Ty potrafisz to obiektywnie ocenić, jak rozumiem.
                  > Na cóż , Hitler też twierdził, że jest miłosnikiem pokoju, a wojne wywołała
                  Pol
                  > ska.
                  >
                  > Zdaje sie, że Bush oskarża Irak o próbe wyprodukowania broni masowego
                  rażenia,
                  > a nie o jej
                  > posiadanie w stanie gotowym. Natomiast USA broń atomową owszem mają od prawie
                  6
                  > 0 lat, i jak na
                  > razie uzyli jej tylko w wojnie bynajmniej nie przez siebie wywołanej.
                  ALE UŻYLI. I CHYBA WIESZ Z JAKIM SKUTKIEM...? a w takich sytuacjach
                  teorie "mniejszego zła" mnie absolutnie nie przekonują.
                    • shanti Re: To nie ma znaczenia, kto o czym jest przekona 02.10.02, 13:08
                      zoppoter napisał:

                      >
                      > > ALE UŻYLI. I CHYBA WIESZ Z JAKIM SKUTKIEM...? a w takich sytuacjach
                      > > teorie "mniejszego zła" mnie absolutnie nie przekonują.
                      >
                      > Kwestia mniejszego i wiekszego zła niestety funkcjonuje całkowicie
                      niezależnie
                      > od tego, czy kogos
                      > przekonuje, czy nie przekonuje.
                      To niezwykle merytoryczna odpowiedź, brawo!
                      • zoppoter Prosto z mostu. 02.10.02, 13:17

                        > To niezwykle merytoryczna odpowiedź, brawo!

                        chcesz jaśniej? Proszę bardzo:
                        Rzeczywistość jest absolutnie niezależna od twoich, lub czyichkolwiek, przekonań.

                        A jeżeli Twoja powyższa odpowiedź była kolejnym przykładem twojego sposobu dyskutowania,
                        polegającego na tym, że kiedy brakuje merytorycznych argumentów, to wsiadasz na adwersarza, to
                        szkoda twojej fatygi.
                • pumeks Re: wyjątkowo zgadzam się z Shantim 02.10.02, 13:05
                  zoppoter napisał:

                  > A Ty potrafisz to obiektywnie ocenić, jak rozumiem.

                  Dobra, poddaję się i wracam do starych garnków. Zastanawia mnie tylko, jak to
                  się dzieje że Prezydent RP ma bardziej obiektywny osąd niż przywódcy krajów
                  europejskich...
                  • zoppoter Uważam, że za mało wiemy. Wszyscy. 02.10.02, 13:13
                    pumeks napisał:

                    > zoppoter napisał:
                    >
                    > > A Ty potrafisz to obiektywnie ocenić, jak rozumiem.
                    >
                    > Dobra, poddaję się i wracam do starych garnków. Zastanawia mnie tylko, jak to
                    > się dzieje że Prezydent RP ma bardziej obiektywny osąd niż przywódcy krajów
                    > europejskich...

                    Tego też nie wiemy.
                    Może chodzi tu bardziej o to, czy większe zaufanie wzbudzja przywódcy europejscy, czy prezydent USA.
                    Porównanie gospodarek i ustrojów państwowych UE i USA wskazuje na tych ostatnich, jako
                    mądrzejszych...
                    Może prezydent RP zdaje sobie z kolei sprawę ze znikomego znaczenia Polski w Europie i w ten sposób
                    próbuje to znaczenie podbudować?
                    Może wie coś, czego my nie wiemy i ngdy się nie dowiemy?

                    Ja nie podejmuję sie na te pytania odpowiedzieć. I jestem zaskoczony, że inne osoby mają tak jasno
                    sprecyzowane sądy w tych kwestiach.
                    • gauche Re: Uważam, że za mało wiemy. Wszyscy. 02.10.02, 13:19
                      zoppoter napisał:

                      > pumeks napisał:
                      >
                      > > zoppoter napisał:
                      > >
                      > > > A Ty potrafisz to obiektywnie ocenić, jak rozumiem.
                      > >
                      > > Dobra, poddaję się i wracam do starych garnków. Zastanawia mnie tylko, jak
                      > to
                      > > się dzieje że Prezydent RP ma bardziej obiektywny osąd niż przywódcy krajó
                      > w
                      > > europejskich...
                      >
                      > Tego też nie wiemy.
                      > Może chodzi tu bardziej o to, czy większe zaufanie wzbudzja przywódcy
                      europejsc
                      > y, czy prezydent USA.
                      > Porównanie gospodarek i ustrojów państwowych UE i USA wskazuje na tych
                      ostatnic
                      > h, jako
                      > mądrzejszych...
                      HA ha ha - a jakie są twoje kryteria takich porównań?
                      > Może prezydent RP zdaje sobie z kolei sprawę ze znikomego znaczenia Polski w
                      Eu
                      > ropie i w ten sposób
                      > próbuje to znaczenie podbudować?
                      > Może wie coś, czego my nie wiemy i ngdy się nie dowiemy?
                      >
                      > Ja nie podejmuję sie na te pytania odpowiedzieć. I jestem zaskoczony, że inne
                      o
                      > soby mają tak jasno
                      > sprecyzowane sądy w tych kwestiach.
                      To sie nazywa "odwracanie kota ogonem" - w tym wątku to przeciwnicy wojenki
                      Busia mieli wątpliwości a Ty broniłes go jak lew a raczej jastrząb (war hawk)
                      - pewnie ze w ogole "szary człowiek" niewiele o poczynaniach politykow- ale
                      przynajmniej wie, że nie chce wojny; bo gdzie jak gdzie ale tu w Polsce wiemy
                      co ona oznacza.
                      • zoppoter Re: Uważam, że za mało wiemy. Wszyscy. 02.10.02, 13:30

                        > To sie nazywa "odwracanie kota ogonem" - w tym wątku to przeciwnicy wojenki
                        > Busia mieli wątpliwości

                        Nie zauważyłem u nikogo ŻADNYCH watpliwości...

                        > a Ty broniłes go jak lew a raczej jastrząb (war hawk)

                        Broniłem, jak broniłem, może źle to sformułowałem. Chodzi o to, że mam więcej powodów wierzyć
                        Bushowi niż Hussainowi. Dotychczasowe poczynania USA i Iraku (nie tylko w tym konflikcie) tak mnie
                        nastawiają.

                        > - pewnie ze w ogole "szary człowiek" niewiele o poczynaniach politykow- ale
                        > przynajmniej wie, że nie chce wojny; bo gdzie jak gdzie ale tu w Polsce wiemy
                        > co ona oznacza.

                        Zauważ, że ja swoje wypowiedzi od tego własnie zacząłem. Że nie chcę wojny.
          • stefan4 Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 13:21
            Ja:
            > Politycy! Wierzą politykowi na słowo! Niewiarygodne...
            zoppoter:
            > Tego nie wiesz ani Ty, ani ja.

            Nie wiem, więc nie mogę poprzeć. Zanim zacznę zabijać, POWINIENEM WIEDZIEĆ czy
            w dobrej sprawie. Nie mam zaufania do tych, którzy blokują mi dostęp do takiej
            wiedzy.

            Nie wiem, ale mam złe doświadczenia z (bliskiej) przeszłości. Po wielu
            miesiącach od zniszczenia bazy ben Ladena oraz od aresztowania wielu jego ludzi
            mógłbym już znać jakieś dowody jego winy w zniszczeniu WTC.

            Otóż takich dowodów zażądali posłowie brytyjscy i rząd JKM opublikował ten
            materiał. To było w końcu dostępne w Internecie. Czytałeś? Ja czytałem.
            Zapewniam Cię, że na podstawie tego materiału żaden sąd nie wydałby żadnego
            wyroku. Nawet gdyby przyjął, że za każdym razem, gdy autorzy zasłaniają się
            tajemnicą wywiadowczą, to sąd im wierzy i uważa odpowiednie stwierdzenie za
            udowodnione.

            Ogólnie rzecz biorąc z tego (wielostronicowego) materiału wynikało, że ben Laden
            i jego chłopcy są niedobrzy i wielokrotnie mówili, że nie cierpią Ameryki. Poza
            tym nawoływali do przemocy. Poza tym ludzie z nimi związani wykonali kilka
            zamachów na przedstawicielstwa amerykańskie w różnych miejscach świata, głównie
            w Afryce. Nie było tylko najważniejszego: zarysowania jakiegokolwiek związku
            między chłopcami bin Ladena a zniszczeniem WTC. Ja rozumiem, że rok temu
            materiał dowodowy był niepełny. Ale po roku poozostał on tak samo niepełny.

            Potrafię nawet zrozumieć, że nie mogę mieć dostępu do PEWNYCH informacji. Ale w
            takim razie chciałbym przynajmniej zapewnienia mojego prezydenta i/lub premiera,
            że widział dowody, nie można ich opublikowąc, ale polscy specjaliści zbadali je
            dokładnie i są przekonani o ich sile. Nawet tego nie było. Dlatego uważam, że
            nasi władcy nie mają pojęcia o celach tej wojny tak samo jak ja.

            Mój nos wykształcony do wykrywania komunistycznych manipulacji na moim mózgu
            wyczuwa tutaj ten sam smród
                • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 14:58

                  > A dlaczego, nie? To znaczy, ze jak USA wymysla jakąs wojenke to musimy sie
                  > bezmyslnie przyłączać? czy dlatego, że jesteśmy słabi i nie możemy okazać
                  > własnego zdania tak, jak Niemcy, czy Francja?czy dla inncyh względów?

                  Własnie dlatego.

                  > A z troche innej beczki- Chiny na pewno maja broń masowego razenia i
                  > nie "kochaja" USA i co, tez bedzie z nimi wojna?A może wymienimy jeszcze szereg
                  > państw posiadających taka broń...?

                  Chiny od ponad dwudziestu lat nie wykazywały żadnych chęci do ataków na innych. Nawet Tajwan nie
                  został jakoś zaatakowany.

                  > PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE BUSH CHCE PROWADZIĆ WOJNĘ Z TERRORYZMEM - a ponieważ
                  > on nie ma jednej :"twarzy" a Bush w tej wojnie nie ma zbyt wielu sukcesów
                  > (wyborcy- wyborcy- opinia publiczna w USA) wybrał sobie Irak i "wali" w niego
                  > TYLKO CZY MY TEŻ MUSIMY???

                  Ja zadam inne pytanie. Skąd masz pewność, że własnie takie i tylko takie są motywy Busha?
                  • gauche Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 15:10
                    zoppoter napisał:

                    >
                    > > A dlaczego, nie? To znaczy, ze jak USA wymysla jakąs wojenke to musimy sie
                    >
                    > > bezmyslnie przyłączać? czy dlatego, że jesteśmy słabi i nie możemy okazać
                    > > własnego zdania tak, jak Niemcy, czy Francja?czy dla inncyh względów?
                    >
                    > Własnie dlatego.
                    > To przykre i smutne. A czy kraje mniejsze i jeszcze słabsze od naszego, np.
                    Czechy, Węgry, Bułgaria, Litwa, itp. tez tak bezkrytycznie popieraja Busha???
                    > > A z troche innej beczki- Chiny na pewno maja broń masowego razenia i
                    > > nie "kochaja" USA i co, tez bedzie z nimi wojna?A może wymienimy jeszcze s
                    > zereg
                    > > państw posiadających taka broń...?
                    >
                    > Chiny od ponad dwudziestu lat nie wykazywały żadnych chęci do ataków na
                    innych.
                    > Nawet Tajwan nie
                    > został jakoś zaatakowany.
                    >
                    > > PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE BUSH CHCE PROWADZIĆ WOJNĘ Z TERRORYZMEM - a poni
                    > eważ
                    > > on nie ma jednej :"twarzy" a Bush w tej wojnie nie ma zbyt wielu sukcesów
                    > > (wyborcy- wyborcy- opinia publiczna w USA) wybrał sobie Irak i "wali" w ni
                    > ego
                    > > TYLKO CZY MY TEŻ MUSIMY???
                    >
                    > Ja zadam inne pytanie. Skąd masz pewność, że własnie takie i tylko takie są
                    mot
                    > ywy Busha?
                    takie mam przeczucia - a pewnośc to mam tylko co do tego, że dzis jest sroda.
                    • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 22:13
                      > > To przykre i smutne. A czy kraje mniejsze i jeszcze słabsze od naszego, np
                      > .
                      > Czechy, Węgry, Bułgaria, Litwa, itp. tez tak bezkrytycznie popieraja Busha???

                      Nie. I wcale nie jestem pewien, czy dobrze na tym wyjdą.

                      > takie mam przeczucia - a pewnośc to mam tylko co do tego, że dzis jest sroda.

                      Ano właśnie. Ja też I dlatego dziwi mnie tak zdecydowana postawa moich
                      adwersarzy w tym wątku. Tak jakby wiedzieli wszystko lepiej od... Busha. A mam
                      przeczucie, że w tych sprawach to wlasnie on ma wiedzę najszerszą na świecie.
    • Gość: szpadel Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus IP: *.client.attbi.com 02.10.02, 19:02
      Muszę przyznać,źe nie zawsze moźna znaleźć w jednym temacie
      tyle rzeczowych wypowiedzi Rodaków.Polacy posiadają jakby
      narodową cechę kłótliwości,jednak gdy chodzi o dobro Narodu
      potrafią się zjednoczyć i stnąć jednolitym murem w obronie
      Ojczyzny.
      Pomimo wielu spojrzeń na całe zagadnienie nikt jakoś nie
      spróbował przeanalizować istniejącego faktu ataku antraxem
      wyodrębnionych celów w USA.
      Wiemy,źe jeden gram bojowego antraxu moźe wysłać na drugi Świat
      dziesiątki tysięcy ludzi.
      Wiemy,źe atak na WTC oraz atak antraxem na źydowskich kongresmenów
      i senatorów,wyraźnie precyzuje o co chodzi atakującym.
      Wiemy,źe antrax,moźe być wyprodukowany w kuchni przeciętnej gospodyni
      i atakujący posiadają wiedzę jak to zrobić (udowodnili to atakiem),
      wiemy,źe pozycja prezydenta Polski popierająca politykę Busha ustawia
      Polskę w celowniku niewidzialnego wroga.
      Wiemy,źe tylko Kwach i jego klika posiadają szczepionki przeciwko
      antraxowi oraz zdajemy sobie sprawę,źe reszta Narodu jest bezbronna
      wobec ewentualności ataku.Nie wiem jak inni,bo dla mnie to śmierdzi
      zdradą,która w oczach zionisty jest bohaterskim posunięcim.
    • o__o Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 20:24
      Przeczytałam Wasze posty i widzę że wszyscy zgadzamy się do jednego, nie chcemy
      wojny z Irakiem (Zoppoter ma troche odminne zdanie). Apel osobistości
      amerykanskich dotyczy spraw szerszych. Nie chodzi tylko o wojnę cywilizacji
      zachodu z terroryzmem arabskim, ale o miejsce USA w nowym podziale sił na
      świecie. Kto dał prawo administracji USA decydowania o tym kto, jak, czym
      rządzi we własnym kraju, jeśli nie zagraża to innym państwom. Zawsze mozna
      przecież powołać sie na terroryzm i wysłać siły do zaprowadzenia porządku u
      nieposłusznych. Broń atomowa? A ileż państw posiada te broń, a my mnie wiemy o
      tym? Skąd pewnośc że iracka broń atomowa zostanie kiedykolwiek użyta. Jak
      dotąd pewne jest to że broń atomowa została uzyta tylko raz , wiadomo przez
      kogo.

      W Apelu czytamy:
      "W naszym imieniu administracja Busha, przy niemal jednomyślnym poparciu
      Kongresu, nie tylko zaatakowała Afganistan, lecz również dała sobie i swoim
      sprzymierzeńcom prawo skierowania sił wojskowych w każde miejsce, o każdym
      czasie. Brutalne represje spotkały wielu mieszkańców różnych państw, od Filipin
      do Palestyny, gdzie izraelskie czołgi i spychacze pozostawiły wstrząsający
      szlak śmierci i zniszczenia. Obecnie rząd otwarcie przygotowuje się do totalnej
      wojny z Irakiem: państwem, które nie ma związku z tragedią z 11 września. Na
      jakim świecie przyjdzie nam żyć, skoro rząd Stanów Zjednoczonych może bez
      przeszkód wysyłać komandosów i skrytobójców, a także zrzucać bomby wszędzie
      tam, gdzie zechce?

      Zastanawiajace też że nasze media b. mało poswięciły uwagi temu apelowi.
      • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 22:09
        o__o napisała:

        > Przeczytałam Wasze posty i widzę że wszyscy zgadzamy się do jednego, nie
        chcemy
        >
        > wojny z Irakiem (Zoppoter ma troche odminne zdanie).

        Napisałem wyraźnie na samym początku, że nie chcę wojny. I dlatego uwazam, że
        należy Irak zneutralizować, zanim ją rozpocznie.

        > Apel osobistości
        > amerykanskich dotyczy spraw szerszych. Nie chodzi tylko o wojnę cywilizacji
        > zachodu z terroryzmem arabskim, ale o miejsce USA w nowym podziale sił na
        > świecie. Kto dał prawo administracji USA decydowania o tym kto, jak, czym
        > rządzi we własnym kraju, jeśli nie zagraża to innym państwom. Zawsze mozna
        > przecież powołać sie na terroryzm i wysłać siły do zaprowadzenia porządku u
        > nieposłusznych.

        A skąd odgórne założenie, że walka z terroryzmem ma słuzyc jedynie jako
        pretekst dla dominacji USA? Dominacja USA jest faktem i bez żadnych pretekstow.
        Jest to największa potęga ekonomiczna w świecie, a to wystarcza do dominacji
        nad nim. Waluta amerykanska jest wyznacznikiem wartości innych walut, w wielu
        krajach zastępuje de facto waluty rodzime. Angielski język właśnie z powodu
        Ameryki jest językiem światowym. Wszyscy słuchamy muzyki amerykańskiej lub o
        amerykańskich korzeniach, oglądamy amerykanskie filmy, cała współczesna
        obyczajowość ma swe źródła w Ameryce. USA nie potrzebuja stosowac żadnych
        rozwiązań siłowych gdziekolwiek, żeby zaznaczyć swą hegemonię. Jeśli więc to
        robią to najwidoczniej z innych powodow.

        > Broń atomowa? A ileż państw posiada te broń, a my mnie wiemy o
        > tym? Skąd pewnośc że iracka broń atomowa zostanie kiedykolwiek użyta.

        A skąd pewność, że nie zostanie użyta? Hussain nie raz udowodnił, że jest
        nieobiczalny i niewiarygodny.

        > Jak
        > dotąd pewne jest to że broń atomowa została uzyta tylko raz , wiadomo przez
        > kogo.

        Owszem. Ale nie w wojnie wywołanej przez użytkownika...

        >
        > W Apelu czytamy:
        > "W naszym imieniu administracja Busha, przy niemal jednomyślnym poparciu
        > Kongresu, nie tylko zaatakowała Afganistan, lecz również dała sobie i swoim
        > sprzymierzeńcom prawo skierowania sił wojskowych w każde miejsce, o każdym
        > czasie. Brutalne represje spotkały wielu mieszkańców różnych państw, od
        Filipin
        >
        > do Palestyny, gdzie izraelskie czołgi i spychacze pozostawiły wstrząsający
        > szlak śmierci i zniszczenia. Obecnie rząd otwarcie przygotowuje się do
        totalnej
        >
        > wojny z Irakiem: państwem, które nie ma związku z tragedią z 11 września. Na
        > jakim świecie przyjdzie nam żyć, skoro rząd Stanów Zjednoczonych może bez
        > przeszkód wysyłać komandosów i skrytobójców, a także zrzucać bomby wszędzie
        > tam, gdzie zechce?

        Czy Bush zaatakował Afganistan jako taki, czy raczej niebezpieczny reżim w
        Afganistanie?
        Skad pewność apelujących, że Irak nie mial z tym zamachem nic wspólnego?
        Jakie represje i jakich ludzi spotkały?
        Czy izraelscy zamachowcy wysadzaja się z bombami w palestyńskich dyskotekach,
        restauracjach i autobusach?
        Zdaje się, że Bush raczej próbuje uspokoić Izraelczyków niż podjudzać.
        A zarówno Kongres, jak prezydent zostali wybrani przez Amerykanów wwolnych
        wyborach.

        >
        > Zastanawiajace też że nasze media b. mało poswięciły uwagi temu apelowi.
        >
        >
        >
        • o__o Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 02.10.02, 23:07
          zoppoter napisał:

          > Napisałem wyraźnie na samym początku, że nie chcę wojny. I dlatego uwazam, że
          > należy Irak zneutralizować, zanim ją rozpocznie.

          Trochę brak konsekwencji. Aby zapobiec wojnie rozpocznę wojnę!


          > A skąd odgórne założenie, że walka z terroryzmem ma słuzyc jedynie jako
          > pretekst dla dominacji USA? Dominacja USA jest faktem i bez żadnych
          pretekstow.
          >
          > Jest to największa potęga ekonomiczna w świecie, a to wystarcza do dominacji
          > nad nim.

          Potęga ekonomiczna tak, ale religijna, obyczajowa nie.

          Waluta amerykanska jest wyznacznikiem wartości innych walut, w wielu
          > krajach zastępuje de facto waluty rodzime. Angielski język właśnie z powodu
          > Ameryki jest językiem światowym. Wszyscy słuchamy muzyki amerykańskiej lub o
          > amerykańskich korzeniach, oglądamy amerykanskie filmy, cała współczesna
          > obyczajowość ma swe źródła w Ameryce.

          Tylko obyczajowośc zachodnia...

          USA nie potrzebuja stosowac żadnych
          > rozwiązań siłowych gdziekolwiek, żeby zaznaczyć swą hegemonię. Jeśli więc to
          > robią to najwidoczniej z innych powodow.

          Czy aby napewno? Czy w świecie arabskim mają taką silną hegemonię? A Chiny?


          > > Broń atomowa? A ileż państw posiada te broń, a my mnie wiemy o
          > > tym? Skąd pewnośc że iracka broń atomowa zostanie kiedykolwiek użyta.
          >
          > A skąd pewność, że nie zostanie użyta? Hussain nie raz udowodnił, że jest
          > nieobiczalny i niewiarygodny.

          Przypuszczenie nie może prowokować ataku. Wielu jest na świecie nieobliczalnych
          polityków z Bushem na czele.


          > > Jak
          > > dotąd pewne jest to że broń atomowa została uzyta tylko raz , wiadomo prze
          > z
          > > kogo.
          >
          > Owszem. Ale nie w wojnie wywołanej przez użytkownika...

          > Czy Bush zaatakował Afganistan jako taki, czy raczej niebezpieczny reżim w
          > Afganistanie?
          > Skad pewność apelujących, że Irak nie mial z tym zamachem nic wspólnego?

          A skąd pewność że miał? Gdzie dowody?


          > Jakie represje i jakich ludzi spotkały?
          > Czy izraelscy zamachowcy wysadzaja się z bombami w palestyńskich dyskotekach,
          > restauracjach i autobusach?
          > Zdaje się, że Bush raczej próbuje uspokoić Izraelczyków niż podjudzać.
          > A zarówno Kongres, jak prezydent zostali wybrani przez Amerykanów wwolnych
          > wyborach.
          >
          > >
          > > Zastanawiajace też że nasze media b. mało poswięciły uwagi temu apelowi.
          > >
          > >
          > >
          • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 03.10.02, 08:43

            > Trochę brak konsekwencji. Aby zapobiec wojnie rozpocznę wojnę!
            >
            Apradoks, ale tak to wygląda.


            > > Ameryki jest językiem światowym. Wszyscy słuchamy muzyki amerykańskiej lub
            > o
            > > amerykańskich korzeniach, oglądamy amerykanskie filmy, cała współczesna
            > > obyczajowość ma swe źródła w Ameryce.
            >
            > Tylko obyczajowośc zachodnia...

            Jesteś pewna...? Takie dżinsy na przykład noszą nawet Palestyńczycy...

            >
            > USA nie potrzebuja stosowac żadnych
            > > rozwiązań siłowych gdziekolwiek, żeby zaznaczyć swą hegemonię. Jeśli więc
            > to
            > > robią to najwidoczniej z innych powodow.
            >
            > Czy aby napewno? Czy w świecie arabskim mają taką silną hegemonię? A Chiny?

            Świat arabski żyje z eksportu ropy, której głównym odbiorcą, a więc PŁATNIKIEM są USA. Jeżeli
            Amerykanie przerzucą sie na ropę powiedzmy rosyjską, albo kolumbijską, to świat arabski najzwyczajniej
            zbankrutuje... Chiny zas są producentem ogormnej ilości produktów sprzedawancyh jako amerykańskie,
            japońskie, niemieckie... Co Chiny by zrobiły, gdyby zachodnie,(a więc głównie amerykańskie) koncerny
            nagle cofnęły zlecenia?


            > > A skąd pewność, że nie zostanie użyta? Hussain nie raz udowodnił, że jest
            > > nieobiczalny i niewiarygodny.
            >
            > Przypuszczenie nie może prowokować ataku. Wielu jest na świecie nieobliczalnych
            >
            > polityków z Bushem na czele.

            Obawiam się, że wiara w zwycięstwo cywilizowanych form walki nad terroryzmem jest naiwną utopią...
            Zresztą twierdzisz, że Bush jest nieobliczalny... A co zrobił, czego nie dałoby sie wcześniej przewidzieć?


            > A skąd pewność że miał? Gdzie dowody?

            Al Capone poszedł do więzienia za....? No właśnie za co? I on, i sąd wiedzeili, że za mafię. Ale oficjalnie
            za podatki. Powtatrzam: Nie da się terroryzmu, czyli barbarzyństwa zwalczyć metodami cywilizowanymi, a
            więc takie sprawy, jak dowody, sądy, trybunały, rezolucje, są w takiej walce bezwartościowe. Jaki chcesz
            dowód? Następny atak?

        • Gość: szpadel Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus IP: *.client.attbi.com 02.10.02, 23:08
          Broni atomowej w kuchni wyprodukować się nie da,
          Miedzynarodowa Komisja do spraw Energii Atomowej,
          wyraźnie stwierdziła w opublikowanym raporcie,przedstawionym
          w ONZ,źe Iraq broni atomowej nie posiada i dla zweryfikowania
          raportu wysyła do Iraqu inspektorów.
          Na to miejsce Izrael posiada nie tylko kilkaset głowic
          nuklearnych wbrew międzynarodowemu prawu lecz równieź
          posiada broń chemiczną i bakteriologiczną,wbrew zakazom ONZ,
          czyli kogo faktycznie naleźy nazwać terorystą,ja nie mam wątbliwości,
          gdyź nie jestem hipokrytą.
          W 1973 roku po agresji Izraela wobec krajów Arabskich,
          Francja odmówiła dotychczasowego uzbrajania
          Izraela w obliczu terorystycznych zakusów tego państwa.
          Jak wiemy,miejsce Francji (podobnie jak w Wietnamie) zajęła Ameryka.
          Moim zdaniem sami się w to gówno wpakowali,niech teraz sami się wygrzebują.
          Niemniej atak na Polskę bronią atomową ze strony Iraqu jest wręcz niemoźliwy,
          natomiast atak antraxem ze strony patritów arabskich w obliczu polityki
          Kwacha,jest bardzo prawdopodobny,nie przyszło Ci to do głowy?
          Np. Niemcom przyszło,Francuzom przyszło,wszyskim krajom Europy przyszło,
          Jakoś dziwnie Kwachowi nie przyszło,a wiesz dlaczego?
          Moim zdaniem - Kwach to zionista,który ma na uwadze (jak kaźdy
          zionista),interes Izraela na pierwszym miejscu.Jakby to nawet miało go
          kosztowaj prezydentórę ma dla niego niewielkie znaczenie w obliczu
          obowjązów jakie nakłada na niego zionizm.
          Nie martw się Zoppoter,gdyź do wojny napewno dojdzie i jak nie padniesz
          ofiorą antraxu będziesz mógł zobaczyć prawdziwe oblicze swojego prezydenta.
          • belissarius Re: Z amerykańskiego podwórka 03.10.02, 08:01
            Mówicie o czymś, o czym nie macie (przepraszam z góry) pojęcia. U nas, w USA, opozycja przeciw
            Bushowi jest coraz silniejsza. I to wcale nie dlatego, że rosną nastroje pacyfistyczne, nie! Dlatego, że
            społeczeństwo (to świadome, a nie to głosujące) pojmuje, że polityka Białego Domu z rozmysłem dąży
            do konfrontacji zbrojnej z byle kim, bowiem jedynym remedium na kryzys gospodarczy jest wojenka. Nikt
            (rozsądny) w Ameryce nie ma wątpliwości, że wirus Zachodniego Nilu, wąglik, inne bronie
            bakteriologiczne i chemiczne sprzedali Irakowi Reagan i Bush sr. w czasie wojny Iraku z Iranem. To są
            fakty bezsporne, znane opinii publicznej w Stanach od kilku tygodni za pośrednictwem największych
            agencji prasowych jak Reuters lub AP. Dziś Bush jr. twierdzi, że Saddam ma taką broń. On wie, że ma!
            Jego tatuś Husajnowi ją popychał! Co do broni atomowej: wiemy, że Izrael ją ma. Jeśli Irakowi udało się
            ją wyprodukować, to jest to broń o ograniczonym zasięgu, bowiem SCUD-y irackie mogą � w najlepszym
            wypadku � terafić w Izrael, nigdy w Europę lub USA. Ergo � Ameryka broni siebie czy Izrael? Wiemy, że
            chłopcy z Tel Awiwu mają na George'a W. kilka "haków", jak np. to, że dziadek Prescot Bush był czynnym
            współpracownikiem Hitlera. Takie "haki" mogą skreślić klan Bushów na zawsze z listy kandydatów do
            Białego Domu...
            • zoppoter Re: Z amerykańskiego podwórka 03.10.02, 09:10

              > Mówicie o czymś, o czym nie macie (przepraszam z góry) pojęcia. U nas, w USA, o
              > pozycja przeciw
              > Bushowi jest coraz silniejsza. I to wcale nie dlatego, że rosną nastroje pacyfi
              > styczne, nie! Dlatego, że
              > społeczeństwo (to świadome, a nie to głosujące) pojmuje, że polityka Białego Do
              > mu z rozmysłem dąży
              > do konfrontacji zbrojnej z byle kim, bowiem jedynym remedium na kryzys gospodar
              > czy jest wojenka.

              Takie to świadome ale nie głosujące mądre, a nie pomyslało, że głosowaniem sie wpływa na politykę, a
              nie świadomością...

              > Nikt
              > (rozsądny) w Ameryce nie ma wątpliwości, że wirus Zachodniego Nilu, wąglik, inn
              > e bronie
              > bakteriologiczne i chemiczne sprzedali Irakowi Reagan i Bush sr. w czasie wojny
              > Iraku z Iranem. To są
              > fakty bezsporne, znane opinii publicznej w Stanach od kilku tygodni za pośredni
              > ctwem największych
              > agencji prasowych jak Reuters lub AP. Dziś Bush jr. twierdzi, że Saddam ma taką
              > broń. On wie, że ma!

              Wieć wychodzi na to, że próbuje naprawić błędy ojca. To źle?

              > Co do broni atomowej: wiemy, że Izrael ją ma.

              Ale nie uzywa.

              > Jeśli Irakowi udało się
              > ją wyprodukować, to jest to broń o ograniczonym zasięgu, bowiem SCUD-y irackie
              > mogą � w najlepszym
              > wypadku � terafić w Izrael, nigdy w Europę lub USA. Ergo � Ameryka broni siebie
              > czy Izrael?

              Chyba że okaże sie inaczej... Ale wtedy będzie za późno. A skąd się to wie, skoro Irak nie dopuszcza
              inspektorów?

              > Wiemy, że
              > chłopcy z Tel Awiwu mają na George'a W. kilka "haków", jak np. to, że dziadek P
              > rescot Bush był czynnym
              > współpracownikiem Hitlera. Takie "haki" mogą skreślić klan Bushów na zawsze z l
              > isty kandydatów do
              > Białego Domu...

              Skoro Ty o tym wiesz, to podejrzewam, że wie o tym mnóstwo ludzi. A zatem jest to hak UJAWNONY od
              dawna. I jakoś nie skreśliło to klanu...
            • zoppoter Jeszcze coś. 03.10.02, 09:24

              > Jeśli Irakowi udało się
              > ją wyprodukować, to jest to broń o ograniczonym zasięgu, bowiem SCUD-y irackie
              > mogą � w najlepszym
              > wypadku � terafić w Izrael, nigdy w Europę lub USA. Ergo � Ameryka broni siebie
              > czy Izrael?

              Czy Ty naprawde uważasz, że irackie rakiety z Iraku wystrzeliwane są JEDYNYM sposobem, w jaki może
              Irak zaatakować?
              A jeżeli ma Irak znajomych w srodku Europy, "przypadkowo" dysponujących rakietami? Przemycić głowice
              nietrudno, co i rusz okazuje się, że stosowane sposoby walki z przemytem psu na budę się zdają...
          • zoppoter Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 03.10.02, 08:53
            Gość portalu: szpadel napisał(a):

            > Broni atomowej w kuchni wyprodukować się nie da,
            > Miedzynarodowa Komisja do spraw Energii Atomowej,
            > wyraźnie stwierdziła w opublikowanym raporcie,przedstawionym
            > w ONZ,źe Iraq broni atomowej nie posiada i dla zweryfikowania
            > raportu wysyła do Iraqu inspektorów.

            Których Irak za cholerę nie chce wpuścić do niektórych obiektów. Pewnie produkuje tam chałwę i nie chce
            dzdradzić receptury... Jakoś wolę nie czekać, aż Irak będzie miał tę broń.

            > Na to miejsce Izrael posiada nie tylko kilkaset głowic
            > nuklearnych wbrew międzynarodowemu prawu lecz równieź
            > posiada broń chemiczną i bakteriologiczną,wbrew zakazom ONZ,
            > czyli kogo faktycznie naleźy nazwać terorystą,ja nie mam wątbliwości,
            > gdyź nie jestem hipokrytą.

            Izrael jest w stanie permanentnej wojny, ale jakos nigdy nie użył wymienionej broni...

            > W 1973 roku po agresji Izraela wobec krajów Arabskich,
            > Francja odmówiła dotychczasowego uzbrajania
            > Izraela w obliczu terorystycznych zakusów tego państwa.
            > Jak wiemy,miejsce Francji (podobnie jak w Wietnamie) zajęła Ameryka.
            > Moim zdaniem sami się w to gówno wpakowali,niech teraz sami się wygrzebują.
            > Niemniej atak na Polskę bronią atomową ze strony Iraqu jest wręcz niemoźliwy,
            > natomiast atak antraxem ze strony patritów arabskich w obliczu polityki
            > Kwacha,jest bardzo prawdopodobny,nie przyszło Ci to do głowy?

            A czy tobie przyszło do głowy, że taki atak może nie mieć żadnego związku z postawa zaatakowanego? Ja
            raczej podejrzewam terrorystów, że uderzą tam, gdzie się tego najmniej spodziewają. Tak jak przed
            rokiem. A co do Iraku, to nie chcę czekać aż ich atak atomowy BEDZIE możliwy...

            > Np. Niemcom przyszło,Francuzom przyszło,wszyskim krajom Europy przyszło,
            > Jakoś dziwnie Kwachowi nie przyszło,a wiesz dlaczego?
            > Moim zdaniem - Kwach to zionista,który ma na uwadze (jak kaźdy
            > zionista),interes Izraela na pierwszym miejscu.Jakby to nawet miało go
            > kosztowaj prezydentórę ma dla niego niewielkie znaczenie w obliczu
            > obowjązów jakie nakłada na niego zionizm.
            > Nie martw się Zoppoter,gdyź do wojny napewno dojdzie i jak nie padniesz
            > ofiorą antraxu będziesz mógł zobaczyć prawdziwe oblicze swojego prezydenta.

            Twoje przeświadczenie, że ja oczekuje z utęsknieniem na wojnę świadczy o tym, że kompletnie nie
            zrozumiałeś moich wypowiedzi.
            Co do zionizmu "mojego" (nie wybierałem go, ale inni to niestety zrobili) prezydenta, to nie odpowiem. Nie
            wiem, czy on jest zionistą, bo nie wiem co to jest zionizm. W telewizorze w każdym razie niczym nie
            zionął...
            • pumeks dygresja - słowniczek do wynurzeń Szpadla 03.10.02, 09:41
              Ponieważ pojawiły się trudności w rozumieniu tego co pisze Szpadel (faktycznie
              niektóre rzeczy nazywają się u niego inaczej niż po polsku) śpiesze z pomocą:

              zionizm, zionista - (pol.) syjonizm, syjonista
              anthrax (czasem pisany u Szpadla Antrax) - (pol.) wąglik
              Iraq - (pol.) Irak

              Chyba jeszcze parę rzeczy nazywa się u Szpadla ekscentrycznie, ale tyle mi się
              najbardziej rzuciło. Podobnie jak konsekwentne stosowanie litery "ź" w
              miejsce "ż"

              Pozdrawiam
              • zoppoter Re: dygresja - słowniczek do wynurzeń Szpadla 03.10.02, 09:54
                pumeks napisał:

                > Ponieważ pojawiły się trudności w rozumieniu tego co pisze Szpadel (faktycznie
                > niektóre rzeczy nazywają się u niego inaczej niż po polsku) śpiesze z pomocą:
                >
                > zionizm, zionista - (pol.) syjonizm, syjonista

                Aha. No to w dalszym ciągu nie odpowiadam, bo w przeciwieństwie do Szpadla nie uzurpuję sobie
                wszechwiedzy. Nie znam Kwasniewskiego, nie wiem, czy jest syjonistą, jesli jest to nie wiem w czym to
                ma się objawiać.
                Natomiast wiem, że w pewnych kręgach (zwłaszcza wśród amerykańskiej Polonii) przypisanie komuś
                jakichs prawdziwych czy wyimaginowanych związków z Żydami jest standardowo stosowanym sposobem
                na wyalienowanie pomawianego. W podobnym celu stosuje się przypisywanie komus związków z
                masonami, cyklistami, albo z kimkolwiek nielubianym w kręgach pomawiających. Co ciekawe owo
                utożsamienie kogoś z Żydami albo masonami jest w przekonaniu pomawiających absolutnie
                wystarczające. Podanie konkretnych związków, jak również okreslenie szkodliwości tychże jest uważane
                za zbędne. Z tych względów kontynuowanie dyskusji na podobne tematy jest bezcelowe.
                  • gauche pacyfizm, antysemityzm, ONZ 03.10.02, 10:14
                    widzę, że nasi rodzimi miłośnicy Busia próbują przyczepić przeciwnikom wojenki
                    z Irakiem maskę antysemityzmu- źle się bawicie chłopcy!
                    Wczoraj podano, iz szef inspektorów ONZ Szwed H. Blix porozumiał sie z Irakiem,
                    który zgodziła sie na wszystkie warunki ONZ. ALe amerykańskim chłopcom to nie
                    wystarcza i eskaluja nadal żądania - wychodzi teraz o co naprawde im chodzi.
                    Podano tez, iż Ukraina podejrzana jest o sprzedwanie Irakowi uzbrojenia, co
                    jest nielegalne w świetle rezolucji ONZ- podkreslam, ONZ. Tumczasem kto wybiera
                    sie na Ukraine to sprawdzić??? czy może jakis inspektor ONZ? Nie,
                    bynajmniej, :amerykańscy eksperci.O czym to swiadczy...?
                    • zoppoter Re: pacyfizm, antysemityzm, ONZ 03.10.02, 10:28
                      gauche napisał:

                      > widzę, że nasi rodzimi miłośnicy Busia próbują przyczepić przeciwnikom wojenki
                      >
                      > z Irakiem maskę antysemityzmu- źle się bawicie chłopcy!

                      Jesli to do mnie, to nie przypominam sobnie, żebym kiedykolwiek ogłaszał sie miłosnikiem kogokolwiek.
                      No może poza Beatlesami.

                      > Wczoraj podano, iz szef inspektorów ONZ Szwed H. Blix porozumiał sie z Irakiem,
                      >
                      > który zgodziła sie na wszystkie warunki ONZ. ALe amerykańskim chłopcom to nie
                      > wystarcza i eskaluja nadal żądania - wychodzi teraz o co naprawde im chodzi.

                      A może po prostu rzecz jest w tym, ze Hussain właśnie skończył sprzątać obiekty dotychczas tajne, gdzie
                      inspektorzy nic nie znajdą, bo bomby sa już całkiem gdzie indziej... A dopóki sprzątał, to inspektorów nie
                      wpuszczał. Pomyślałes o tym? Wszak nawet hitlerowcy wpuszczali inspektorów Czerwonego Krzyża do
                      obozów koncentracyjnych... Odpowiednio przygotowanych.

                      > Podano tez, iż Ukraina podejrzana jest o sprzedwanie Irakowi uzbrojenia, co
                      > jest nielegalne w świetle rezolucji ONZ- podkreslam, ONZ. Tumczasem kto wybiera
                      >
                      > sie na Ukraine to sprawdzić??? czy może jakis inspektor ONZ? Nie,
                      > bynajmniej, :amerykańscy eksperci.O czym to swiadczy...?

                      O tym, że USA rządzą tym światem. Już to kilka razy wykazywaliśmy. Tylko Ty mi pokaż kraj, który
                      akceptując tę dominację wyszedł na tym gorzej od tych którzy jej nie alceptują...
                      • gauche Re: pacyfizm, antysemityzm, ONZ 03.10.02, 10:53
                        zoppoter napisał:

                        > gauche napisał:
                        >
                        > > widzę, że nasi rodzimi miłośnicy Busia próbują przyczepić przeciwnikom wo
                        > jenki
                        > >
                        > > z Irakiem maskę antysemityzmu- źle się bawicie chłopcy!
                        >
                        > Jesli to do mnie, to nie przypominam sobnie, żebym kiedykolwiek ogłaszał sie
                        mi
                        > łosnikiem kogokolwiek.
                        > No może poza Beatlesami.
                        > Uważam, że w świetle twoich dotychczasowych wypowiedzi nazwanie Cię
                        miłosnikiem Busia jest całkowicie odpowiednie
                        > > Wczoraj podano, iz szef inspektorów ONZ Szwed H. Blix porozumiał sie z Ira
                        > kiem,
                        > >
                        > > który zgodziła sie na wszystkie warunki ONZ. ALe amerykańskim chłopcom to
                        > nie
                        > > wystarcza i eskaluja nadal żądania - wychodzi teraz o co naprawde im chodz
                        > i.
                        >
                        > A może po prostu rzecz jest w tym, ze Hussain właśnie skończył sprzątać
                        obiekty
                        > dotychczas tajne, gdzie
                        > inspektorzy nic nie znajdą, bo bomby sa już całkiem gdzie indziej... A dopóki
                        s
                        > przątał, to inspektorów nie
                        > wpuszczał. Pomyślałes o tym?
                        Odpowiem w Twoim stylu- Czy jestes tego całkowicie pewien???
                        Wszak nawet hitlerowcy wpuszczali inspektorów Cze
                        > rwonego Krzyża do
                        > obozów koncentracyjnych... Odpowiednio przygotowanych.
                        >
                        > > Podano tez, iż Ukraina podejrzana jest o sprzedwanie Irakowi uzbrojenia, c
                        > o
                        > > jest nielegalne w świetle rezolucji ONZ- podkreslam, ONZ. Tumczasem kto wy
                        > biera
                        > >
                        > > sie na Ukraine to sprawdzić??? czy może jakis inspektor ONZ? Nie,
                        > > bynajmniej, :amerykańscy eksperci.O czym to swiadczy...?
                        >
                        > O tym, że USA rządzą tym światem. Już to kilka razy wykazywaliśmy. Tylko Ty
                        mi
                        > pokaż kraj, który
                        > akceptując tę dominację wyszedł na tym gorzej od tych którzy jej nie
                        alceptują.
                        > ..Jako obywatel RP źle sie czuje, kiedy przywódcy mojego kraju wysługuja sie
                        jakiemukolwiek krajowi bez wzgledu na to jak jest on wielki, czy wymyslł
                        dżinsy, coca-cole, McDonalda, Myszkę Miki, itp.
                        Tak, sądzę, że Francja, Niemcy nicc nie straca na tym, że nie będą "akceptować
                        dominacji" USA- a i tacy np. Czesi podczas interwencji NATO w b. Jugosławii tez
                        nic nie stracili na tym, iz byli (znów w przeciwnieństwie do RP)b. powśiągliwi
                        w swym entuzjazmie wobec USA.
                        • zoppoter Re: pacyfizm, antysemityzm, ONZ 03.10.02, 11:04

                          > > Uważam, że w świetle twoich dotychczasowych wypowiedzi nazwanie Cię
                          > miłosnikiem Busia jest całkowicie odpowiednie

                          To źle uważasz. To, że akurat w jednej konmkretnej sprawie uważam że Bush ma rację to za mało na
                          takie uogólnienia.


                          > Odpowiem w Twoim stylu- Czy jestes tego całkowicie pewien???

                          NIe jestem i niczego takiego nie napisałem. Tak jak Ty nie jesteś niczego pewien, co nie przeszkadza Ci
                          w wygłaszaniu nieodwołalnych osądów.
                          Ale dotychczasowe poczynania Hussaina czynią moje przypuszczenia prawdopodobnymi.



                          > > ..Jako obywatel RP źle sie czuje, kiedy przywódcy mojego kraju wysługuja s
                          > ie
                          > jakiemukolwiek krajowi bez wzgledu na to jak jest on wielki, czy wymyslł
                          > dżinsy, coca-cole, McDonalda, Myszkę Miki, itp.
                          > Tak, sądzę, że Francja, Niemcy nicc nie straca na tym, że nie będą "akceptować
                          > dominacji" USA- a i tacy np. Czesi podczas interwencji NATO w b. Jugosławii tez
                          >
                          > nic nie stracili na tym, iz byli (znów w przeciwnieństwie do RP)b. powśiągliwi
                          > w swym entuzjazmie wobec USA.

                          Wszystkie wymienione przez Ciebie kraje AKCEPTUJĄ dominację USA w życiu świata zachodniego. W
                          sensie kompleksowym. Protestują przeciw poszczególnym posunięciom USA, ale nie próbują wyrwac
                          się z amerykańskiej strefy wpływów ekonomiczno-kultorowo-cywilizacyjnych.
                          • gauche amerykańska strefa wpływów...? 03.10.02, 11:33
                            zoppoter napisał:

                            >
                            > > > Uważam, że w świetle twoich dotychczasowych wypowiedzi nazwanie Cię
                            > > miłosnikiem Busia jest całkowicie odpowiednie
                            >
                            > To źle uważasz. To, że akurat w jednej konmkretnej sprawie uważam że Bush ma
                            ra
                            > cję to za mało na
                            > takie uogólnienia.
                            > czy tylko w tej jednej...?a np. "strefa wpływów"?
                            >
                            > > Odpowiem w Twoim stylu- Czy jestes tego całkowicie pewien???
                            >
                            > NIe jestem i niczego takiego nie napisałem.
                            owszem owszem
                            Tak jak Ty nie jesteś niczego pewie
                            > n, co nie przeszkadza Ci
                            > w wygłaszaniu nieodwołalnych osądów.
                            > Ale dotychczasowe poczynania Hussaina czynią moje przypuszczenia
                            prawdopodobnym
                            > i.
                            >
                            >
                            >
                            > > > ..Jako obywatel RP źle sie czuje, kiedy przywódcy mojego kraju wysług
                            > uja s
                            > > ie
                            > > jakiemukolwiek krajowi bez wzgledu na to jak jest on wielki, czy wymyslł
                            > > dżinsy, coca-cole, McDonalda, Myszkę Miki, itp.
                            > > Tak, sądzę, że Francja, Niemcy nicc nie straca na tym, że nie będą "akcept
                            > ować
                            > > dominacji" USA- a i tacy np. Czesi podczas interwencji NATO w b. Jugosławi
                            > i tez
                            > >
                            > > nic nie stracili na tym, iz byli (znów w przeciwnieństwie do RP)b. powśiąg
                            > liwi
                            > > w swym entuzjazmie wobec USA.
                            >
                            > Wszystkie wymienione przez Ciebie kraje AKCEPTUJĄ dominację USA w życiu
                            świata
                            > zachodniego. W
                            > sensie kompleksowym.
                            a skąd wiesz ? robiłeś w tych krajach jakies ankiety? Protestują przeciw
                            poszczególnym posunięciom USA, ale nie
                            > próbują wyrwac
                            > się z amerykańskiej strefy wpływów ekonomiczno-kultorowo-cywilizacyjnych.
                            próbuja próbuja a we Francji dośc skutecznie czego tylko pozazdrościć
                            ale mi tez wielkie wpływy "kulturowo-cywilizacyjne" Myszka Miki Mc Donald pop-
                            music -jak to maja byc te wpływy to współczuje, gł. Amerykanom. Zreszta
                            wyklształceni Amerykanie wstydza sie, że ich kraj tak własnie jest postrzegany
                            w Europie- przez pryzmat kultury pop.
                            I TO BY bYło na tyle- PRECZ Z WOJNĄ
                            pa pa sopociak.
                            • zoppoter Re: amerykańska strefa wpływów...? 03.10.02, 11:51

                              > > czy tylko w tej jednej...?a np. "strefa wpływów"?

                              W amerykańskiej strefie w[pływów to my jesteśmy znacznie dłużej, niż trwa kadencja Busha. Co najmniej
                              od końca wojny w mniejszym lub większym stopniu zyjemy w amerykańskiej obyczajowości, a wpływy
                              ekonomiczne wbrew utartym opiniom też miały niebagatelny wpływ na Polskę także w czasach komuny.
                              Co więcej czasy komuny skończyły sie 13 lat temu. Bush tyle nie rzadzi.



                              > próbuja próbuja a we Francji dośc skutecznie czego tylko pozazdrościć

                              To znaczy co takiego Francuzi w tym kierunku uczynili?

                              > ale mi tez wielkie wpływy "kulturowo-cywilizacyjne" Myszka Miki Mc Donald pop-
                              > music -jak to maja byc te wpływy to współczuje, gł. Amerykanom. Zreszta
                              > wyklształceni Amerykanie wstydza sie, że ich kraj tak własnie jest postrzegany
                              > w Europie- przez pryzmat kultury pop.

                              NIe wiem co Amerykanie na ten temat, z żadnym nie rozmawiałem. Tyle, ze tu nie chodzi tylko o muzykę
                              pop. Samo rozmawianie na"ty" za pośrednictwem internetu jest przykładem amerykańskiej dominacji...

                              > I TO BY bYło na tyle- PRECZ Z WOJNĄ

                              Tak samo krzyczeli przed wojną panowie premierowie Fancji i Wielkiej Brytani. W imię tego hasła
                              pozwolili Hitlerowi wywołac najstraszniejszą dotychczas wojnę...
                              • gauche Re: amerykańska strefa wpływów...? 03.10.02, 12:56
                                zoppoter napisał:

                                >
                                > > > czy tylko w tej jednej...?a np. "strefa wpływów"?
                                >
                                > W amerykańskiej strefie w[pływów to my jesteśmy znacznie dłużej, niż trwa
                                kaden
                                > cja Busha. Co najmniej
                                > od końca wojny w mniejszym lub większym stopniu zyjemy w amerykańskiej
                                obyczajo
                                > wości, a wpływy
                                > ekonomiczne wbrew utartym opiniom też miały niebagatelny wpływ na Polskę
                                także
                                > w czasach komuny.
                                > Co więcej czasy komuny skończyły sie 13 lat temu. Bush tyle nie rzadzi.
                                >
                                > Jasne, to, że słońce świeci tez zawdzięczamy Amerykanom.. cekowo sprowadzam
                                rzecz do absurdu, w odpowiedzi na Twoje
                                >
                                > > próbuja próbuja a we Francji dośc skutecznie czego tylko pozazdrościć
                                >
                                > To znaczy co takiego Francuzi w tym kierunku uczynili?
                                > choćby dofinansowujac swoja kinematografię, wydajac ustawy językowe(chroniace
                                przed zalewem angielszczyzny),
                                > > ale mi tez wielkie wpływy "kulturowo-cywilizacyjne" Myszka Miki Mc Donald
                                > pop-
                                > > music -jak to maja byc te wpływy to współczuje, gł. Amerykanom. Zreszta
                                > > wyklształceni Amerykanie wstydza sie, że ich kraj tak własnie jest postrze
                                > gany
                                > > w Europie- przez pryzmat kultury pop.
                                >
                                > NIe wiem co Amerykanie na ten temat, z żadnym nie rozmawiałem.
                                A ja owszem i to -w swoim czasie- dośc często.
                                Tyle, ze tu nie
                                > chodzi tylko o muzykę
                                > pop. Samo rozmawianie na"ty" za pośrednictwem internetu jest przykładem
                                ameryka
                                > ńskiej dominacji...
                                Acha, to, że słońce świeci...itp.
                                >
                                > > I TO BY bYło na tyle- PRECZ Z WOJNĄ
                                >
                                > Tak samo krzyczeli przed wojną panowie premierowie Fancji i Wielkiej Brytani.
                                W
                                > imię tego hasła
                                > pozwolili Hitlerowi wywołac najstraszniejszą dotychczas wojnę...
                                Hitler nie musiał czekac na ich pozwolenie- tak czy inaczej rozpocząłby wojnę!
                                A Ty-osobiście- chciałbys umierać za...Hongkong..?
                                • zoppoter Re: amerykańska strefa wpływów...? 03.10.02, 13:11

                                  > > Jasne, to, że słońce świeci tez zawdzięczamy Amerykanom.. cekowo sprowadza
                                  > m
                                  > rzecz do absurdu, w odpowiedzi na Twoje

                                  Do absurdu? A Ty uważasz, że pd jakim wpływem jesteśmy od tych kilkudziesieciu lat...?


                                  > > choćby dofinansowujac swoja kinematografię, wydajac ustawy językowe(chroni
                                  > ace
                                  > przed zalewem angielszczyzny),

                                  Ustawy językowe wyszły i w Polsce, a dofinansowywanie kinematografii... No i która kinematografia,
                                  dofinansowana francuska, dofinansowana polska, czy samofinansująca się amerykańska tworzy
                                  najwięcej przebojów kinowych?


                                  > A ja owszem i to -w swoim czasie- dośc często.
                                  > Tyle, ze tu nie
                                  > > chodzi tylko o muzykę
                                  > > pop. Samo rozmawianie na"ty" za pośrednictwem internetu jest przykładem
                                  > ameryka
                                  > > ńskiej dominacji...
                                  > Acha, to, że słońce świeci...itp.

                                  Naprawde uważasz to za absurd? Internet jest wynalazkiem amerykańskim, a bezpośrednie i
                                  pozbawione konwenasów relacje międzyludzkie zaczęły sie od rock'nrolla, hippies, rewolucji obyczajowej
                                  z lat 60-ych. Chyba nie chcesz powiedzieć że te zjawiska narodziły się w Francji...?


                                  > Hitler nie musiał czekac na ich pozwolenie- tak czy inaczej rozpocząłby wojnę!

                                  NIekoniecznie. Być może militarna interwencja Ligi Narodów w połowie lat 30-ych w Niemczech
                                  wyeliminowałaby Hitlera raz na zawsze. Mozna było to zrobic po pierwszym złamaniu umowy
                                  międzynarodowej, czyli po remilitaryzacji Nadrenii i wprowadzenia powszechnej służby wojskowej przez
                                  Hitlera. Ale rządzące w Lidze Francja i Anglia nie chciały wojny... I unikając wojny krótkiej i stosunkowo
                                  bezkrwaej (Niemcy byuli na tyle słabi, że można było to zrobić błyskawicznie przy niewielu ofiarach)
                                  sprowokowali wojnę, w której zginęło 50 mln ludzi...
                                  Teraz też jest jeszcze szansa, żeby Irak uspokoic w miarę szybko i spokojnie. Jesli poczekamy, aż Irak
                                  sam uderzy, to już nie będzie ani krótko ani spokojnie.

                                  > A Ty-osobiście- chciałbys umierać za...Hongkong..?

                                  NIe. I wolałbym, żeby Hussain mnie do tego nigdy nie zmuszał. Bo Bush za pośrednictwem NATO nikogo
                                  nie zmusza, nawet polskie władze wysyłaja na takie eskapady ochotników, a nie zołnierzy pod
                                  przymusem
                                  • gauche Re: amerykańska strefa wpływów...? 03.10.02, 13:19
                                    zoppoter napisał:

                                    >
                                    > > > Jasne, to, że słońce świeci tez zawdzięczamy Amerykanom.. cekowo spro
                                    > wadza
                                    > > m
                                    > > rzecz do absurdu, w odpowiedzi na Twoje
                                    >
                                    > Do absurdu? A Ty uważasz, że pd jakim wpływem jesteśmy od tych
                                    kilkudziesieciu
                                    > lat...?
                                    > Od kilkunastu lat jesteśmy pod wpływem amerykańskiej pop-kultury (niestety!?
                                    jak juz pisałem wykształceni Amerykani nad tym ubolewaja i ja także.
                                    >
                                    > > > choćby dofinansowujac swoja kinematografię, wydajac ustawy językowe(c
                                    > hroni
                                    > > ace
                                    > > przed zalewem angielszczyzny),
                                    >
                                    > Ustawy językowe wyszły i w Polsce, a dofinansowywanie kinematografii... No i
                                    kt
                                    > óra kinematografia,
                                    > dofinansowana francuska, dofinansowana polska, czy samofinansująca się
                                    amerykań
                                    > ska tworzy
                                    > najwięcej przebojów kinowych?
                                    > guma do żucia dla oczu- jesli cie to satysfakcjonuję O.K> ja wole osobiście
                                    kino francuskie, angielskie, czy włoskie
                                    >
                                    > > A ja owszem i to -w swoim czasie- dośc często.
                                    > > Tyle, ze tu nie
                                    > > > chodzi tylko o muzykę
                                    > > > pop. Samo rozmawianie na"ty" za pośrednictwem internetu jest przykład
                                    > em
                                    > > ameryka
                                    > > > ńskiej dominacji...
                                    > > Acha, to, że słońce świeci...itp.
                                    >
                                    > Naprawde uważasz to za absurd? Internet jest wynalazkiem amerykańskim, a
                                    bezpoś
                                    > rednie i
                                    > pozbawione konwenasów relacje międzyludzkie zaczęły sie od rock'nrolla,
                                    hippies
                                    > , rewolucji obyczajowej
                                    > z lat 60-ych. Chyba nie chcesz powiedzieć że te zjawiska narodziły się w
                                    Francj
                                    > i...?
                                    >
                                    >
                                    > > Hitler nie musiał czekac na ich pozwolenie- tak czy inaczej rozpocząłby wo
                                    > jnę!
                                    >
                                    > NIekoniecznie. Być może militarna interwencja Ligi Narodów w połowie lat 30-
                                    ych
                                    > w Niemczech
                                    > wyeliminowałaby Hitlera raz na zawsze. Mozna było to zrobic po pierwszym
                                    złaman
                                    > iu umowy
                                    > międzynarodowej, czyli po remilitaryzacji Nadrenii i wprowadzenia powszechnej
                                    s
                                    > łużby wojskowej przez
                                    > Hitlera. Ale rządzące w Lidze Francja i Anglia nie chciały wojny... I
                                    unikając
                                    > wojny krótkiej i stosunkowo
                                    > bezkrwaej (Niemcy byuli na tyle słabi, że można było to zrobić błyskawicznie
                                    pr
                                    > zy niewielu ofiarach)
                                    > sprowokowali wojnę, w której zginęło 50 mln ludzi...
                                    To jest tzw. myślenie kontrfaktywne, czyli po ludzku: gdybanie.
                                    > Teraz też jest jeszcze szansa, żeby Irak uspokoic w miarę szybko i spokojnie.
                                    J
                                    > esli poczekamy, aż Irak
                                    > sam uderzy, to już nie będzie ani krótko ani spokojnie.
                                    >
                                    > > A Ty-osobiście- chciałbys umierać za...Hongkong..?
                                    >
                                    > NIe. I wolałbym, żeby Hussain mnie do tego nigdy nie zmuszał. Bo Bush za
                                    pośred
                                    > nictwem NATO nikogo
                                    > nie zmusza, nawet polskie władze wysyłaja na takie eskapady ochotników, a nie
                                    z
                                    > ołnierzy pod
                                    > przymusem- służyłes w wojsku? czy wiesz jak sie szuka "ochotników"?
                                    Ale to Bush i lobby militarne w USA eskaluje konflikt- a ja chcę pokoju, tylko
                                    tyle i aż tyle.no i juz koniec tej bezpłodnej wymiany zdań- przynajmniej z
                                    mojej strony- wszystko juz zostalo powiedziane.
                                    • zoppoter Re: amerykańska strefa wpływów...? 03.10.02, 13:27

                                      > > Od kilkunastu lat jesteśmy pod wpływem amerykańskiej pop-kultury (niestety
                                      > !?
                                      > jak juz pisałem wykształceni Amerykani nad tym ubolewaja i ja także.

                                      A wcześniej bylismy pod jakim??? Kiedy powstały pierwsze polskie zaspoły jazzowe, rockowe, popowe?
                                      Od kiedy nosimy dżinsy i jemy hot-dogi? Od 1989 roku???


                                      > > guma do żucia dla oczu- jesli cie to satysfakcjonuję O.K> ja wole osobi
                                      > ście
                                      > kino francuskie, angielskie, czy włoskie

                                      Ja też wolę, ale my tu mówimy o wpływie na sopołeczeństwo jako całość, a nie na członków elit
                                      intelektualnych.


                                      > To jest tzw. myślenie kontrfaktywne, czyli po ludzku: gdybanie.

                                      Zgadza się. Dzięki takiemu gdybaniu łatwiej jest przewidywać zdarzenia w przyszłości.


                                      > służyłes w wojsku? czy wiesz jak sie szuka "ochotników"?

                                      Pieniędzmi sie szuka.

                                      > Ale to Bush i lobby militarne w USA eskaluje konflikt- a ja chcę pokoju, tylko
                                      > tyle i aż tyle.no i juz koniec tej bezpłodnej wymiany zdań- przynajmniej z
                                      > mojej strony- wszystko juz zostalo powiedziane.

                                      Ja też chcę pokoju. Dlatego uważam, że należy wyeliminowac niebezpieczeństwo wojny, czyli Hussaina i
                                      jemu podobnych.
                    • pumeks Re: pacyfizm, antysemityzm, ONZ 03.10.02, 10:36
                      gauche napisał:

                      > widzę, że nasi rodzimi miłośnicy Busia próbują przyczepić przeciwnikom
                      > wojenki z Irakiem maskę antysemityzmu - źle się bawicie chłopcy!

                      Nieuważnie czytałeś, Gauche. Nikt nikomu nie przyczepia żadnej maski. Po
                      pierwsze przeciwnikami napadania na Irak jesteśmy tu chyba wszyscy z wyjątkiem
                      Zoppotera. Natomiast Szpadel obsesyjnie nazywa Kwaśniewskiego zionistą (czyli
                      prawdopodobnie ma na myśli - syjonistą). Wiemy zaś co najmniej od czasów tow.
                      Wiesława, że zarzut syjonizmu jest używany przez - jawnych czy ukrytych -
                      antysemitów.
                      • gauche Re: pacyfizm, antysemityzm, ONZ 03.10.02, 10:55
                        pumeks napisał:

                        > gauche napisał:
                        >
                        > > widzę, że nasi rodzimi miłośnicy Busia próbują przyczepić przeciwnikom
                        > > wojenki z Irakiem maskę antysemityzmu - źle się bawicie chłopcy!
                        >
                        > Nieuważnie czytałeś, Gauche. Nikt nikomu nie przyczepia żadnej maski. Po
                        > pierwsze przeciwnikami napadania na Irak jesteśmy tu chyba wszyscy z
                        wyjątkiem
                        > Zoppotera. Natomiast Szpadel obsesyjnie nazywa Kwaśniewskiego zionistą (czyli
                        > prawdopodobnie ma na myśli - syjonistą). Wiemy zaś co najmniej od czasów tow.
                        > Wiesława, że zarzut syjonizmu jest używany przez - jawnych czy ukrytych -
                        > antysemitów.
                        >
                        >
                        • Gość: szpadel Re: pacyfizm, antysemityzm, ONZ IP: *.client.attbi.com 03.10.02, 17:55
                          Zionism,world-wide Jewish movement for the establishment in Palestine
                          of a national homeland for the Jews.Tyle encyklopedia o zionismie.
                          Niestety moje gołąbki,nazywam Kwacha zionistą nie z powodu obsesji lub
                          antysemityzmu,tylko na podstawie faktów,czyli jego czynów,jego pochodzenia,
                          oraz prowadzonej polityki.W zasadzie do niego bardziej pasuje określenie
                          źydo-komunisty,chociaź oficjalnie on twierdzi,źe jest agnostykiem.
                          Wojna z Iraqiem z tego co ja wiem jest nieunikniona.Mnie tylko niepokoi
                          rola Polski w tym bałaganie,szczególnie gdy dyplomaci arabscy
                          w odniesieniu do Polski ostatnio zaczeli uźywać określenia "zionistyk
                          identity".
                          Poprostu obawiam się o dobro najbliźszych,którzy mieszkają w Polsce,
                          a których zdrowie i źycie będzie naraźone z przyczyny nieodpowiedzialnej
                          polityki źydo-komunisty Kwacha oraz jego kliki.
                          Jeźeli juź mówimy o atysemityźmie,to kaźdy kto tylko trochę bezstronnie
                          potrafi spojrzeć na konflikt blisko-wschodni widzi źe Semici mordowani
                          są przez Izraelczyków,z których większość nie ma nic wspólnego z religją,
                          to poprostu, zlepek rosyjskich suk,polskich szubrawców i amerykańskich
                          shmaków.Poźądni Źydzi się od tego tałatajstwa dawno ocieli.
                          Pozatym syjonism to nic zdroźnego,jak ja byłbym Źydem to teź bym walczył
                          o swoją ojczyznę.
                          • zoppoter No tak. 03.10.02, 21:52
                            Następny specjalista od pouczania nas z oddali, co my powinniśmy robić. Łatwo
                            się poucza nieprawdaż? Znacznie trudniej być tu na miejscu i coś zrobić...
                            • Gość: szpadel Re: No tak. IP: *.client.attbi.com 03.10.02, 23:42
                              zoppoter napisał:

                              > Następny specjalista od pouczania nas z oddali, co my powinniśmy robić. Łatwo
                              > się poucza nieprawdaż? Znacznie trudniej być tu na miejscu i coś zrobić...

                              Ani nie jestem specjalistą,ani nie mam zamiaru nikogo pouczać.
                              Zwykła wymiana poglądów i punktów widzenia,to takie obce dla Cibie co?,
                              Chciałbyś zapewne usatwić to forum po swojemu,jednak tego rodzaju
                              audytorium niestety nie da się sprywatyzować,ani cenzurować,więc
                              czytaj co Ci odpowiada i omijaj co się nie chce pomieścić w twoim ptasim muzgu,
                              to Ci radzę ale nie pouczam.
                              • zoppoter Re: No tak. 04.10.02, 09:05

                                > Ani nie jestem specjalistą,ani nie mam zamiaru nikogo pouczać.
                                > Zwykła wymiana poglądów i punktów widzenia,to takie obce dla Cibie co?,
                                > Chciałbyś zapewne usatwić to forum po swojemu,jednak tego rodzaju
                                > audytorium niestety nie da się sprywatyzować,ani cenzurować,

                                W tym momencie juz dyskutujesz nie ze mną, tylko z samym sobą. Ścisle mówiąc ze swoimi
                                wydumanymi wnioskami na mój temat.

                                > więc
                                > czytaj co Ci odpowiada i omijaj co się nie chce pomieścić w twoim ptasim muzgu,
                                > to Ci radzę ale nie pouczam.

                                A ja ci radzę przypomnij sobie polską pisownię. Nie raz i nie dwa dawałeś tu dowody swojego
                                nacjonalizmu, tymczassem nie potrafisz uszanować tradycji ojczystego języka. Ta uwaga dotyczy zarówno
                                "muzgu" jak "zionizmu".
                          • Gość: Rydz Re: pacyfizm, antysemityzm, ONZ IP: *.client.attbi.com 03.10.02, 22:07
                            Gość portalu: szpadel napisał(a):

                            > Zionism,world-wide Jewish movement for the establishment in Palestine
                            > of a national homeland for the Jews.Tyle encyklopedia o zionismie.
                            > Niestety moje gołąbki,nazywam Kwacha zionistą nie z powodu obsesji lub
                            > antysemityzmu,tylko na podstawie faktów,czyli jego czynów,jego pochodzenia,
                            > oraz prowadzonej polityki.W zasadzie do niego bardziej pasuje określenie
                            > źydo-komunisty,chociaź oficjalnie on twierdzi,źe jest agnostykiem.
                            > Wojna z Iraqiem z tego co ja wiem jest nieunikniona.Mnie tylko niepokoi
                            > rola Polski w tym bałaganie,szczególnie gdy dyplomaci arabscy
                            > w odniesieniu do Polski ostatnio zaczeli uźywać określenia "zionistyk
                            > identity".
                            > Poprostu obawiam się o dobro najbliźszych,którzy mieszkają w Polsce,
                            > a których zdrowie i źycie będzie naraźone z przyczyny nieodpowiedzialnej
                            > polityki źydo-komunisty Kwacha oraz jego kliki.
                            > Jeźeli juź mówimy o atysemityźmie,to kaźdy kto tylko trochę bezstronnie
                            > potrafi spojrzeć na konflikt blisko-wschodni widzi źe Semici mordowani
                            > są przez Izraelczyków,z których większość nie ma nic wspólnego z religją,
                            > to poprostu, zlepek rosyjskich suk,polskich szubrawców i amerykańskich
                            > shmaków.Poźądni Źydzi się od tego tałatajstwa dawno ocieli.
                            > Pozatym syjonism to nic zdroźnego,jak ja byłbym Źydem to teź bym walczył
                            > o swoją ojczyznę.



                            Jest niezaprzeczalnym faktem;
                            źe Izrael na początku lat 1990-tych
                            przetransportował prosto z sovieckich więzień półtora miljona
                            rasowych kryminalistów na podstawie podanego pochodzenia Źyd.
                            Gomułka pod koniec lat 1960-tych,wyrzucił z Polski do Izraela,
                            złodziei Źydów typu Banasik,dlatego,źe był ptriotą i dostrzegał
                            szkodliwe działanie tych osobników na gospodarkę,politykę,kulturę
                            (fauszowanie historii ).Dzisiaj to dziadostwo odbudowało swoją
                            szkodliwą działalnośc.Ministerstwo Spraw Zagranicznych to
                            źydowski exkluzywny klub,prezydent Źyd,polityka pro zionistyczna etc.etc.
                            Po czynach ich poznacie.Rydz
                            • belissarius Re: pouczanie 04.10.02, 08:19
                              Nikogo nie miałem zamiaru pouczać. Widzę jedno: w Polsce poparcie dla Busha ma tylko jeden wymiar.
                              Porównam to do polskiego stosunku do Reagana. Amerykanie oceniają jego kadencję jako wyjątkowo
                              złą, podczas gdy dla Polaków (i nie tylko) był niemal zbawcą. Podobnie było z Bushem sr., który mimo
                              wygranej Wojny w Zatoce przegrał z Clintonem, bo Amerykanie nie oceniają polityka względem jego
                              przewag w polu, a osiągnięć gospodarczych. Tymczasem Bush jr. traci. Prawda jest (z punktu widzenia
                              amerykańskiego podatnika) taka, że gospodarka pada, bezrobocie rośnie, giełda się wali, setki tysięcy
                              pracowników ENRONU (dla przykładu) straciło emerytury, a każdy inny potencjalny emeryt musi liczyć się
                              z tym, że dostanie mniej niż się spodziewał.
                              Porównywanie Husajna do Hitlera jest śmieszne i żałosne, ale to jedyna broń Busha. On nie ma wyjścia
                              � albo zwycięska wojna, albo klapa. Dlaczego śmieszne i żałosne? Bo Ameryka ma tysiące głowic, a Irak
                              ma tylko parę bombek (o ile ma), bo Ameryka może wydatkować na zbrojenia więcej niż wszystkie inne
                              kraje świata razem, bo PAX AMERICANA to klęska demokracji...
                              • shanti sopociak:wprowadź swe poglądy w czyn:jedź do Iraku 04.10.02, 08:41
                                zgłoś sie chłopie do najbliższego WKU, w stosownym momencie wyślą cię na front
                                i wtedy masz dwa wyjścia:
                                albo wrócisz w foliowym worku, na twój pogrzeb (może) przyjedzie ktoś z
                                ambasady amerykańskiej,a wprzyszłości (kto wie) może nazwą jakąś ulicę twoim
                                nazwiskiem;
                                albo wrócisz żywy, napiszesz książkę a la radek sikorski (i może nawet tak jak
                                on zrobisz karierę w polityce)a w najgorsszym przypadku zrobisz troche kasy.




                                Chcecie wojny? Sami na nią idźcie!
                                • zoppoter Re: sopociak:wprowadź swe poglądy w czyn:jedź do 04.10.02, 09:10
                                  shanti napisał:

                                  > zgłoś sie chłopie do najbliższego WKU, w stosownym momencie wyślą cię na front
                                  > i wtedy masz dwa wyjścia:
                                  > albo wrócisz w foliowym worku, na twój pogrzeb (może) przyjedzie ktoś z
                                  > ambasady amerykańskiej,a wprzyszłości (kto wie) może nazwą jakąś ulicę twoim
                                  > nazwiskiem;
                                  > albo wrócisz żywy, napiszesz książkę a la radek sikorski (i może nawet tak jak
                                  > on zrobisz karierę w polityce)a w najgorsszym przypadku zrobisz troche kasy.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Chcecie wojny? Sami na nią idźcie!

                                  NIe wiem, jak ty Shanti, ale ja za ochronę swojego kraju płace podatki. Za te podatki są szkoleni fachowcy
                                  od wojny. Są to zawodowcy, którzy z własnej woli zdecydowali sie uprawaić taką, a nie inną profesję.
                                  Więc po prostu płacę i wymagam.
                                  • shanti Re: sopociak:wprowadź swe poglądy w czyn:jedź do 04.10.02, 09:17
                                    zoppoter napisał:

                                    > shanti napisał:
                                    >
                                    > > zgłoś sie chłopie do najbliższego WKU, w stosownym momencie wyślą cię na f
                                    > ront
                                    > > i wtedy masz dwa wyjścia:
                                    > > albo wrócisz w foliowym worku, na twój pogrzeb (może) przyjedzie ktoś z
                                    > > ambasady amerykańskiej,a wprzyszłości (kto wie) może nazwą jakąś ulicę two
                                    > im
                                    > > nazwiskiem;
                                    > > albo wrócisz żywy, napiszesz książkę a la radek sikorski (i może nawet tak
                                    > jak
                                    > > on zrobisz karierę w polityce)a w najgorsszym przypadku zrobisz troche kas
                                    > y.
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    > > Chcecie wojny? Sami na nią idźcie!
                                    >
                                    > NIe wiem, jak ty Shanti, ale ja za ochronę swojego kraju płace podatki. Za te
                                    p
                                    > odatki są szkoleni fachowcy
                                    > od wojny. Są to zawodowcy, którzy z własnej woli zdecydowali sie uprawaić
                                    taką,
                                    > a nie inną profesję.
                                    > Więc po prostu płacę i wymagam.
                                    NIe wiem jak ty, ale ja znam Konstytucję RP- wg zawartych w niej zapisów w RP
                                    NIE MA armii zawodowej, tylko z powszechnego poboru!
                                    A ja płace podatki m.in. na utrzymanie prezydenta i MSZ gł. po to, aby
                                    zapewnili mi POKÓJ!
                                    CHCESZ WOJNY?- IDŹ NA NIĄ SAM!
                                    • zoppoter Re: sopociak:wprowadź swe poglądy w czyn:jedź do 04.10.02, 09:27

                                      > NIe wiem jak ty, ale ja znam Konstytucję RP- wg zawartych w niej zapisów w RP
                                      > NIE MA armii zawodowej, tylko z powszechnego poboru!
                                      > A ja płace podatki m.in. na utrzymanie prezydenta i MSZ gł. po to, aby
                                      > zapewnili mi POKÓJ!
                                      > CHCESZ WOJNY?- IDŹ NA NIĄ SAM!

                                      Jednostki, które miałyby tam jechać to zawodowcy lub ochotnicy. Do takiego "Gromu" na przykład nie
                                      trafia się prosto z WKU.
                                      • shanti Re: sopociak:wprowadź swe poglądy w czyn:jedź do 04.10.02, 09:43
                                        zoppoter napisał:

                                        >
                                        > > NIe wiem jak ty, ale ja znam Konstytucję RP- wg zawartych w niej zapisów w
                                        > RP
                                        > > NIE MA armii zawodowej, tylko z powszechnego poboru!
                                        > > A ja płace podatki m.in. na utrzymanie prezydenta i MSZ gł. po to, aby
                                        > > zapewnili mi POKÓJ!
                                        > > CHCESZ WOJNY?- IDŹ NA NIĄ SAM!
                                        >
                                        > Jednostki, które miałyby tam jechać to zawodowcy lub ochotnicy. Do
                                        takiego "Gro
                                        > mu" na przykład nie
                                        > trafia się prosto z WKU.
                                        ALe czemu nie jestes konsekwentny? Nie chowaj sie za krzakiem= jedź i walcz ze
                                        złym Irakiem!
                                        Wiesz jak w wojsku szuka się "ochotników"? mylisz sie jeśli sądzisz, że tylko
                                        proponuje sie kasę.


                                        Chcesz wojny - idź na nią sam!
                                        • zoppoter Re: sopociak:wprowadź swe poglądy w czyn:jedź do 04.10.02, 09:50

                                          > ALe czemu nie jestes konsekwentny? Nie chowaj sie za krzakiem= jedź i walcz ze
                                          > złym Irakiem!

                                          Zapomniałem ci powiedzieć, że ja zawodowym komandosem nie jestem. W jakim celu miałby tam
                                          jechac nieprzygotowany żołnierz?

                                          > Wiesz jak w wojsku szuka się "ochotników"? mylisz sie jeśli sądzisz, że tylko
                                          > proponuje sie kasę.

                                          Rozumiem, że ty to wiesz. Wiec słucham. I prosze podac źródła tej wiedzy.
                                  • shanti Re: sopociak:wprowadź swe poglądy w czyn:jedź do 04.10.02, 09:17
                                    zoppoter napisał:

                                    > shanti napisał:
                                    >
                                    > > zgłoś sie chłopie do najbliższego WKU, w stosownym momencie wyślą cię na f
                                    > ront
                                    > > i wtedy masz dwa wyjścia:
                                    > > albo wrócisz w foliowym worku, na twój pogrzeb (może) przyjedzie ktoś z
                                    > > ambasady amerykańskiej,a wprzyszłości (kto wie) może nazwą jakąś ulicę two
                                    > im
                                    > > nazwiskiem;
                                    > > albo wrócisz żywy, napiszesz książkę a la radek sikorski (i może nawet tak
                                    > jak
                                    > > on zrobisz karierę w polityce)a w najgorsszym przypadku zrobisz troche kas
                                    > y.
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    > > Chcecie wojny? Sami na nią idźcie!
                                    >
                                    > NIe wiem, jak ty Shanti, ale ja za ochronę swojego kraju płace podatki. Za te
                                    p
                                    > odatki są szkoleni fachowcy
                                    > od wojny. Są to zawodowcy, którzy z własnej woli zdecydowali sie uprawaić
                                    taką,
                                    > a nie inną profesję.
                                    > Więc po prostu płacę i wymagam.
                                    NIe wiem jak ty, ale ja znam Konstytucję RP- wg zawartych w niej zapisów w RP
                                    NIE MA armii zawodowej, tylko z powszechnego poboru!
                                    A ja płace podatki m.in. na utrzymanie prezydenta i MSZ gł. po to, aby
                                    zapewnili mi POKÓJ!
                                    CHCESZ WOJNY?- IDŹ NA NIĄ SAM!
                              • zoppoter Re: pouczanie 04.10.02, 09:25
                                belissarius napisał:

                                > Nikogo nie miałem zamiaru pouczać. Widzę jedno: w Polsce poparcie dla Busha ma
                                > tylko jeden wymiar.
                                > Porównam to do polskiego stosunku do Reagana. Amerykanie oceniają jego kadencję
                                > jako wyjątkowo
                                > złą, podczas gdy dla Polaków (i nie tylko) był niemal zbawcą. Podobnie było z B
                                > ushem sr., który mimo
                                > wygranej Wojny w Zatoce przegrał z Clintonem, bo Amerykanie nie oceniają polity
                                > ka względem jego
                                > przewag w polu, a osiągnięć gospodarczych.

                                To o pouczeniach nie było do Ciebie.
                                Wracając do adremu piszesz, że Reagan jest negatywnie oceniany przez Amerykanów. Po chwili piszesz,
                                że Amerykanie oceniaja polityków według osiągnięc gospodarczych. Z tego, co wiem to za czasów
                                Reagana USA miały najlepsze wyniki gospodarcze od wielu lat. No więc cos mi tu nie gra...


                                > Porównywanie Husajna do Hitlera jest śmieszne i żałosne, ale to jedyna broń Bus
                                > ha. On nie ma wyjścia
                                > � albo zwycięska wojna, albo klapa. Dlaczego śmieszne i żałosne? Bo Ameryka ma
                                > tysiące głowic, a Irak
                                > ma tylko parę bombek (o ile ma), bo Ameryka może wydatkować na zbrojenia więcej
                                > niż wszystkie inne
                                > kraje świata razem, bo PAX AMERICANA to klęska demokracji...

                                Porównanie Hussaina i Hitlera nie jest śmieszne i żałosne. Dlaczego? Bo obaj są dyktatorami
                                stosującymi terror i przejawiającymi ochotę na agresję wobec innych. Nie zapominaj, że na początku
                                swoich rządów Hitler też nie miał ani broni, ani nawet przyzwoitej armii... I wszyscy poczekali, aż będzie
                                miał i rozpeta piekło. Na Hussaina, jak rozumiem tez mamy poczekać, tak?
                            • zoppoter Żydzi 04.10.02, 09:07

                              > Jest niezaprzeczalnym faktem;
                              > źe Izrael na początku lat 1990-tych
                              > przetransportował prosto z sovieckich więzień półtora miljona
                              > rasowych kryminalistów na podstawie podanego pochodzenia Źyd.
                              > Gomułka pod koniec lat 1960-tych,wyrzucił z Polski do Izraela,
                              > złodziei Źydów typu Banasik,dlatego,źe był ptriotą i dostrzegał
                              > szkodliwe działanie tych osobników na gospodarkę,politykę,kulturę
                              > (fauszowanie historii ).Dzisiaj to dziadostwo odbudowało swoją
                              > szkodliwą działalnośc.Ministerstwo Spraw Zagranicznych to
                              > źydowski exkluzywny klub,prezydent Źyd,polityka pro zionistyczna etc.etc.
                              > Po czynach ich poznacie.Rydz


                              Rydz, a kto jest winien tegorcznej powodzi w Austrii, Czechach i w Niemczech? Też Żydzi? czy wyjątkowo
                              masoni?
                              • Gość: Rydz Re: Żydzi IP: *.client.attbi.com 04.10.02, 18:09
                                zoppoter napisał:

                                >
                                >
                                > Rydz, a kto jest winien tegorcznej powodzi w Austrii, Czechach i w Niemczech?
                                T
                                > eż Żydzi? czy wyjątkowo
                                > masoni?
                                Mr. Zoppoter skonfrontowany faktami,jak kaźdy źydowski pachołek,wystukał
                                powyźsze.Po czynach go poznacie.
                                • zoppoter Re: Żydzi 04.10.02, 18:50
                                  > Mr. Zoppoter skonfrontowany faktami,jak kaźdy źydowski pachołek,wystukał
                                  > powyźsze.Po czynach go poznacie.

                                  O, byłem juz volksdeutschem, niemiecką świnią, złodziejem, a teraz jestem
                                  żydowskim pachołkiem. I za każdym razem dowiaduję sie o takich rzeczach od
                                  ludzi, w których ustach brzmi to dla mnie jak komplement. Doprawdy bardzo bym
                                  sie zmartwił, gdyby typ taki jak ty Rydzu miał mnie za coś pochwalić.

                                  Tylko, że... Zadałem ci pytanie zupełnie inne, nie pytalem, za kogo mnie
                                  uważasz, ponieważ akurat to mam w (wiadomo gdzie). A na moje pytanie odpowiedzi
                                  nie otrzymałem...
                                  • Gość: Rydz Re: Żydzi IP: *.client.attbi.com 04.10.02, 19:17
                                    Nie otrzymałeś odpowiedzi,poniewaź to co nazywasz pytaniem
                                    jest kompletnie ignorandzkim odwracaniem uwagi od przedstawionych,
                                    historycznie udokumentowanych argumentów.Ineligentny człowiek o
                                    odmiennej opinii,napisałby,źe się nie zgadza z tym i przedstawiłby
                                    kontra-argumenty,a Ty z powodu braku takich,ubiegasz się do wystukiwania
                                    co Ci " ślina przyniesie na język".
                                    Zapomniałeś w swoim podnieceniu nazwać mnie antysemitą.
                                    Po stukaniu go poznacie.
                                    • zoppoter Re: Żydzi 04.10.02, 20:40
                                      Gość portalu: Rydz napisał(a):

                                      > Nie otrzymałeś odpowiedzi,poniewaź to co nazywasz pytaniem
                                      > jest kompletnie ignorandzkim odwracaniem uwagi od przedstawionych,
                                      > historycznie udokumentowanych argumentów.Ineligentny człowiek o
                                      > odmiennej opinii,napisałby,źe się nie zgadza z tym i przedstawiłby
                                      > kontra-argumenty,a Ty z powodu braku takich,ubiegasz się do wystukiwania
                                      > co Ci " ślina przyniesie na język".

                                      Nie. Po prostu ja nikogo nie osądzam według jego pochodzenia (nikt na to nie ma
                                      wpływu), i mam wazniejsze sprawy, niż badanie cudzych drzew genealogicznych.
                                      Mnie nie obchodzi, czy prezydent albo minister jest Żydem, Murzynem, Eskimosem,
                                      czy Indianinem. Wazne jest jedynie, że jest obywatelem kraju w którym piastuje
                                      swoją funkcję. A rozliczać ich będę za to piastowanie, a nie za pochodzenie i
                                      dopisywaną im do pochodzenia ideologię.
                                      Co do historycznie udokumentowanych argumentów, to zauważyłem, że fanatycy
                                      każdej ideologii (także ty) są w stanie udokumentować każdy wygodny dla ich
                                      teorii fakt. Co ciekawe, jeżeli przeciwnicy ideologiczni przedstawiają ten sam
                                      fakt, lub tę samą osobę, to zawsze mają "niepodważalne" dowody, które sobie
                                      nawzajem przeczą. Dlatego nie podejmuję dyskusji o historii i postaciach
                                      historycznych z ideologami.

                                      > Zapomniałeś w swoim podnieceniu nazwać mnie antysemitą.

                                      Pochlebiasz sobie. Ani nie wzbudzasz we mnie podniecenia, ani nie zapomniałem
                                      cie nazwać antysemitą, czy jakkolwiek inaczej. Nie zwykłem robić przyjemności
                                      swoim przeciwnikom. To wszystko.
                                      • Gość: Rydz Re: Żydzi IP: *.proxy.aol.com 04.10.02, 21:01
                                        zoppoter napisał:

                                        , i mam wazniejsze sprawy, niż badanie cudzych drzew genealogicznych.
                                        > Mnie nie obchodzi, czy prezydent albo minister jest Żydem, Murzynem,
                                        Eskimosem,
                                        >
                                        > czy Indianinem. Wazne jest jedynie, że jest obywatelem kraju w którym piastuje
                                        > swoją funkcję. A rozliczać ich będę za to piastowanie, a nie za pochodzenie i
                                        > dopisywaną im do pochodzenia ideologię.
                                        >
                                        Tak się składa,źe ja jestem demokratą i mnie nie jest obojętnie,czy w moim
                                        Kraju rządzą mniejszości narodowe.Co byś powiedział gdyby np.Polską
                                        rządzili Cyganie,lub Kaszubi,lub Ślązacy.Chodzi o to,źe ilość Źydów w
                                        polskim rządzie do ilości obywateli pochodzenia źydowskiego zamieszkujących
                                        w Polsce,jest dysproporcjonalna,ogromnie dysproporcjonalna,jeźeli Tobie jest
                                        to obojętne to jesteś bardzo niesprawiedliwy do Narodu,którego językiem władasz,
                                        ale to juź twoja sprawa i twoje sumienie
                                        • stefan4 Demokraci 05.10.02, 00:30
                                          Rydz:
                                          > Tak się składa,źe ja jestem demokratą

                                          Naprawdę? Jesteś prawdziwym amerykańskim demokratą zapisanym do partii z osłem
                                          w herbie? Jeśli tak, to pewnie wiesz rzeczy, które mogłyby nam się przydać.
                                          Wymiana myśli między odległymi kulturami działa wzbogacająco.

                                          Powiedz mi, co Twoja partia zrobiła, żeby powstrzymać zapędy wojenne Busha? W
                                          kwestii wojny afgańskiej nie udało Wam się, trudno, pierwsze koty za płoty. A
                                          jak będzie teraz? My chcielibyśmy powstrzymać Kwacha, Millera i Blaire'a, ale
                                          nie wiemy, jak zabrać się do sprawy. Macie jakiegoś haka na swojego prezydenta?
                                          Może podobny hak dałby się użyć u nas?

                                          Rydz:
                                          > Co byś powiedział gdyby np.Polską rządzili Cyganie,lub Kaszubi,lub Ślązacy.

                                          Nie wiem jak Zoppoter, ale ja bym powiedział, że to się da znieść; gorzej by
                                          było, gdyby Europą rządzili Teksańczycy. Ale ponieważ straszne rządy hartują,
                                          więc na pewno Wy, Amerykanie, jesteście bardziej zahartowani niż my,
                                          Europejczycy.

                                          Nie wątpię, że w trakcie akcji antywojennych organizowanych przez Ciebie w Twoim
                                          wielkim kraju wiele się nauczyłeś i potrafisz nam wyjaśnić, W JAKI SPOSÓB możemy
                                          nie dopuścić do Waszej wojny. Albo przynajmniej w jaki sposób zostawić Was w
                                          tej wojnie samych.

                                          Podziel się wiedzą. Musimy szybko nauczyć się stawiania oporu Ameryce (a
                                          szczególnie Teksasowi) i skoro znasz Wasze słabe punkty, to nam je prędko
                                          podpowiedz.

                                          - Stefan
                                          • Gość: Rydz Re: Demokraci IP: *.client.attbi.com 05.10.02, 22:36
                                            Nadchodzącej z Irakiem wojny nie da się zatrzymać,
                                            poniewaź prezydent Bush posiada mandat prawny do
                                            rozpoczęcia tej wojny jeźeli tak będzie uwaźał,
                                            decyzja naleźy wyłącznie do niego samego,a rezolucje
                                            condresu i senatu to wytyczne dla Busha jak wielką wojnę
                                            moźe rozpocząć,np; Bush chce w razie potrzeby zaatakować
                                            inne aniźeli Iraq państwa Bliskiego Wschodu,co się niektórym
                                            demokratom,republikanom czy innym nie podoba,więc publicznie
                                            się na ten temat wypowiadają,a Amerykanie obserwują,jednie
                                            wspomagają drudzy protestują,czyli w mediach i czsem na ulicach,
                                            czy internecie odbywa się polemika Narodu z Rządzącymi,jednym
                                            słowem amerykańska demokracja w akcji.Czy demokracja amerykańska,
                                            róźni się od demokracji polskiej,oczywiście,źe tak,w przeciwnym
                                            przypadku nie nazywałaby się amerykańską.
                                            Obecnie wielu demokratów amerykańskich czuje się zdradzonych
                                            przez swoich liderów w congresie i senacie i stąd to zamieszanie.
                                            Mam nadzieję,źe to moje stukanie do czegoś się przyda.

                                            Po czynach ich poznacie.
                                            • stefan4 Re: Demokraci 06.10.02, 02:12
                                              Rydz:
                                              > Nadchodzącej z Irakiem wojny nie da się zatrzymać, poniewaź prezydent Bush
                                              > posiada mandat prawny do rozpoczęcia tej wojny

                                              Co ma prawo do rzeczy? Jeśli Bush będzie czuł, że wojna nie leży w jego
                                              interesie politycznym, to jej nie zacznie. Co zrobiłeś, żeby to poczuł?

                                              Rydz:
                                              > co się niektórym demokratom,republikanom czy innym nie podoba,więc publicznie
                                              > się na ten temat wypowiadają,a Amerykanie obserwują,jednie wspomagają drudzy
                                              > protestują,czyli w mediach i czsem na ulicach, czy internecie odbywa się
                                              > polemika Narodu z Rządzącymi,jednym słowem amerykańska demokracja w akcji.

                                              Właśnie demokracji w akcji widać zadziwiająco mało. W związku z wojną afgańską
                                              nie było jej prawie wcale. Teraz ożywiło się ociupinkę w obliczu kolejnej
                                              wojny. USA to olbrzymi kraj, więc w sprawie stosowania samolotów bojowych dla
                                              zdobycia ropy demokracja powinna kotłować się tak, żeby grzmiało na cały świat.
                                              A Ty mi mówisz o pojedynczych artykułach prasowych i nielicznych
                                              demonstracyjkach. Wygląda na to, że przygodę z demokracją USA ma już za sobą,
                                              odtąd będzie panować coś całkiem innego.

                                              Rydz:
                                              > Czy demokracja amerykańska, róźni się od demokracji polskiej,oczywiście,źe
                                              > tak,w przeciwnym przypadku nie nazywałaby się amerykańską.

                                              Wiesz, mnie tak długo uczyli demokracji z różnymi przydawkami (np. d. ludowa,
                                              d. socjalistyczna, d. związkowa, d. amerykańska), że zatęskniłem za demokracją
                                              po prostu. Nie macie czegoś takiego w planach?

                                              Rydz:
                                              > Mam nadzieję,źe to moje stukanie do czegoś się przyda.

                                              Czy to znaczy, że stukasz NIE TYLKO na polskich listach dyskusyjnych? To po co
                                              jeszcze na polskich listach dyskusyjnych? Mnie Twoja obecność na tym forum nie
                                              przeszkadza, ale dziwi mnie, że chce Ci się dyskutować ze mną, podczas gdy Twoja
                                              ojczyzna właśnie pędzi ku przepaści ze zniszczonymi hamulcami i szaleńcem przy
                                              kierownicy. Ja na to nie poradzę, bo mieszkam po drugiej stronie Atlantyku.
                                              Ale Ty
                                              • Gość: Rydz Re: Demokraci IP: *.client.attbi.com 06.10.02, 05:27
                                                stefan4 napisał:

                                                > Rydz:
                                                > > Nadchodzącej z Irakiem wojny nie da się zatrzymać, poniewaź prezydent Bush
                                                > > posiada mandat prawny do rozpoczęcia tej wojny
                                                >
                                                > Co ma prawo do rzeczy?

                                                Ameryka obecnie jest w stanie wojny,a w takim
                                                stanie prezydent posiada prawo uźycia siły zbrojnej bez pytania o pozwolenie
                                                congresu czy senatu,a rezolucje congresu,czy senatu nie mają mocy prawa
                                                obowiązującego prezydenta,to są tylko wytyczne,których Bush powinien się
                                                trzymać,źeby nie narazić się tym instytucją,ktore mimo wszystko posiadają
                                                moc prawa konstyucyjnego odebrać Bushowi władzę,jeźeli "za duźo będzie
                                                sobie pozwalał"

                                                Jeśli Bush będzie czuł, że wojna nie leży w jego
                                                > interesie politycznym, to jej nie zacznie. Co zrobiłeś, żeby to poczuł?
                                                Dyskutuję na ten temat ze znajomymi,wydrukowałem kilkadziesiąt napisów
                                                antywojennych i rozmieściłem na słupach telefonicznych,obserwuję jakie
                                                stanowisko w tej sprawie zajmuje mój congresmen i senator,wysłałem do
                                                biura senatora i congresmena protesujący e-mail oraz piszę na tym forum
                                                gdyź zaniepokoiło mnie stanowisko Kwacha, jestem Polakiem zamieszkałym
                                                w USA i dobro mojego Kraju jest dla mnie tak samo bliskie.
                                                >
                                                > Rydz:
                                                > > co się niektórym demokratom,republikanom czy innym nie podoba,więc publicz
                                                > nie
                                                > > się na ten temat wypowiadają,a Amerykanie obserwują,jednie wspomagają drud
                                                > zy
                                                > > protestują,czyli w mediach i czsem na ulicach, czy internecie odbywa się
                                                > > polemika Narodu z Rządzącymi,jednym słowem amerykańska demokracja w akcji.
                                                >
                                                > Właśnie demokracji w akcji widać zadziwiająco mało. W związku z wojną
                                                afgańską
                                                > nie było jej prawie wcale. Teraz ożywiło się ociupinkę w obliczu kolejnej
                                                > wojny. USA to olbrzymi kraj, więc w sprawie stosowania samolotów bojowych
                                                dla
                                                > zdobycia ropy demokracja powinna kotłować się tak, żeby grzmiało na cały
                                                świat.
                                                > A Ty mi mówisz o pojedynczych artykułach prasowych i nielicznych
                                                > demonstracyjkach. Wygląda na to, że przygodę z demokracją USA ma już za
                                                sobą,
                                                > odtąd będzie panować coś całkiem innego.
                                                Demokraci nie oponowali wojny w Afganistanie,gdyź tam znajuje się bezpośredni
                                                wróg odpowiedzialny za atak na WTC.
                                                >
                                                > Rydz:
                                                > > Czy demokracja amerykańska, róźni się od demokracji polskiej,oczywiście,źe
                                                > > tak,w przeciwnym przypadku nie nazywałaby się amerykańską.
                                                >
                                                > Wiesz, mnie tak długo uczyli demokracji z różnymi przydawkami (np. d. ludowa,
                                                > d. socjalistyczna, d. związkowa, d. amerykańska), że zatęskniłem za
                                                demokracją
                                                > po prostu. Nie macie czegoś takiego w planach?Nie wiem co odpowiedzic,zbyt
                                                banalne pytanie.
                                                >
                                                > Rydz:
                                                > > Mam nadzieję,źe to moje stukanie do czegoś się przyda.
                                                >
                                                > Czy to znaczy, że stukasz NIE TYLKO na polskich listach dyskusyjnych?
                                                Nie nie tylko,piszę na anglojęzycznym forym Uniwerstytetu Stanford.

                                                To po co
                                                > jeszcze na polskich listach dyskusyjnych?
                                                Poniewaź jestem Polakiem i zanipokoiła mnie sytuacja w jakiej postawił Kwas
                                                Polskę w świetle tej wojny.


                                                Mnie Twoja obecność na tym forum nie
                                                > przeszkadza, ale dziwi mnie, że chce Ci się dyskutować ze mną, podczas gdy
                                                Twoj
                                                > a
                                                > ojczyzna właśnie pędzi ku przepaści ze zniszczonymi hamulcami i szaleńcem
                                                przy
                                                > kierownicy. Ja na to nie poradzę, bo mieszkam po drugiej stronie Atlantyku.
                                                > Ale Ty
                                        • pumeks Re: Żydzi 05.10.02, 14:32
                                          Gość portalu: Rydz napisał(a):

                                          > jesteś bardzo niesprawiedliwy do Narodu,którego językiem władasz

                                          Rydzu (vel Szpadlu):
                                          pocieszające jest to, że ludzie którzy rządzą Polską - np. prezydent
                                          Kwaśniewski - władają językiem Narodu znacznie lepiej od ciebie. Howgh!
                                          • Gość: Rydz Demokraci IP: *.client.attbi.com 06.10.02, 17:33
                                            pumeks napisał:

                                            > Gość portalu: Rydz napisał(a):
                                            >
                                            > > jesteś bardzo niesprawiedliwy do Narodu,którego językiem władasz
                                            >
                                            > Rydzu (vel Szpadlu):
                                            > pocieszające jest to, że ludzie którzy rządzą Polską - np. prezydent
                                            > Kwaśniewski - władają językiem Narodu znacznie lepiej od ciebie. Howgh!
                                            >
                                            >
                                        • zoppoter Re: Żydzi 06.10.02, 15:23
                                          > Tak się składa,źe ja jestem demokratą i mnie nie jest obojętnie,czy w moim
                                          > Kraju rządzą mniejszości narodowe.Co byś powiedział gdyby np.Polską
                                          > rządzili Cyganie,lub Kaszubi,lub Ślązacy.

                                          MOże by wreszcie jaki taki porządek w kraju zapanował...

                                          > Chodzi o to,źe ilość Źydów w
                                          > polskim rządzie do ilości obywateli pochodzenia źydowskiego zamieszkujących
                                          > w Polsce,jest dysproporcjonalna,ogromnie dysproporcjonalna,jeźeli Tobie jest
                                          > to obojętne to jesteś bardzo niesprawiedliwy do Narodu,którego językiem
                                          władasz
                                          > ,
                                          > ale to juź twoja sprawa i twoje sumienie

                                          Ten Naród pasożytuje na mnie od lat ekonomicznie (wyłudzanie rent, zasiłków,
                                          oszustwa podatkowe, paserstwo, piractwo) a jego moralność nie pozwala mi
                                          wychowywać córki tak jak ja tego chcę. Powszechne lekceważenie prawa przez ten
                                          naród sprawia, że boję się coś mieć, gdzieś wyjść o nieodpowiedniej porze. Więc
                                          nie mów mim kto tu jest dla kogo niesprawiedliwy. Nie mam żadnych zobowiązań
                                          wobec tego narodu, wręcz przeciwnie. A moim sumieniem ty się zajmowac nie
                                          będziesz.
                                          • Gość: Rydz Demokraci IP: *.client.attbi.com 06.10.02, 17:29
                                            zoppoter napisał:

                                            > > Tak się składa,źe ja jestem demokratą i mnie nie jest obojętnie,czy w moim
                                            >
                                            > > Kraju rządzą mniejszości narodowe.Co byś powiedział gdyby np.Polską
                                            > > rządzili Cyganie,lub Kaszubi,lub Ślązacy.
                                            >
                                            > MOże by wreszcie jaki taki porządek w kraju zapanował...
                                            >
                                            > > Chodzi o to,źe ilość Źydów w
                                            > > polskim rządzie do ilości obywateli pochodzenia źydowskiego zamieszkującyc
                                            > h
                                            > > w Polsce,jest dysproporcjonalna,ogromnie dysproporcjonalna,jeźeli Tobie je
                                            > st
                                            > > to obojętne to jesteś bardzo niesprawiedliwy do Narodu,którego językiem
                                            > władasz
                                            > > ,
                                            > > ale to juź twoja sprawa i twoje sumienie
                                            >
                                            > Ten Naród pasożytuje na mnie od lat ekonomicznie (wyłudzanie rent, zasiłków,
                                            > oszustwa podatkowe, paserstwo, piractwo) a jego moralność nie pozwala mi
                                            > wychowywać córki tak jak ja tego chcę. Powszechne lekceważenie prawa przez
                                            ten
                                            > naród sprawia, że boję się coś mieć, gdzieś wyjść o nieodpowiedniej porze.
                                            Więc
                                            >
                                            > nie mów mim kto tu jest dla kogo niesprawiedliwy. Nie mam żadnych zobowiązań
                                            > wobec tego narodu, wręcz przeciwnie. A moim sumieniem ty się zajmowac nie
                                            > będziesz.

                                            Z tego co napisałwś wynika,źe raczej do wesołych ludzi nie naleźysz.
                                            Przykro mi z tego powodu,dla pocieszenia mogę powiedzieć,źe nie tylko Ty
                                            widzisz Świa? w czarnych kolorach,w cięźkich czasach w Polsce,ojciec mówił
                                            mi "głowa do góry synu",tymczasem wiele razy widziałem go ze spuszczoną głową.
                                            Kennedy kiedyś powiedział "Nie patrz na to co twój kraj robi dla ciebie,
                                            patrz na to co ty robisz dla twojego kraju".
                                            Po czynach ich poznacie.
    • vivion Re: Apel sławnych Amerykanów przeciw polityce Bus 04.10.02, 16:37
      Przeczytałam wszystkie posty na powyższy temat i muszę powiedzieć wam, że czuję
      trochę niesmak w ustach. Dlaczego ton dyskusji na tym forum musi być taki...
      hmm, kąśliwy? Dlaczego każdy z zabierających głos nie może wypowiedzieć się bez
      ryzyka wywołania bzdurnych dyskusji, osobistych wycieczek, itp. Każdy z nas
      może i powinien mieć swoje zdanie jak również móc popierać zdanie innych.
      Chodzi przecież o to , by się wzajemnie podzielić bogactwem widzenia,
      poglądami, wiadomościami, itp Skoro nie ma dwóch identycznych X-ów, nie ma
      dwóch identycznych obrazów świata i "zabieranie głosu" na forum nie powinno
      się, moim zdaniem, kończyć jakimś bezpłodnym sporem o słowa. Zwłaszcza, że
      sprawy światopoglądowe, etyczne, czy polityczne są trudnosprawdzalne. Jeśli
      wypowiedzi któregoś z forumowiczów są bardzo odmienne od naszych, ma się ochotę
      posądzić go o intelektualne zboczenie, mówiąc ładnym jęzakiem, lecz taka
      diagnoza (być może trafna) powinna zawsze pozostać najzupełniej prywatną myślą.
      I dlatego nie podobają mi się stwierdzenia Zoppotera - oj,cholerka, zaraz na
      mnie tu napadnie ;) - typu: "co, ty tam z daleka możesz się wypowiadać. Trzeba
      było tu zostać, w naszej rzeczywistości..."
      A cóż to za różnica, czy z dala czy na miejscu? Nawet ci forumowicze z poza
      granic Polski mają coś do powiedzenia, czyż nie? Ich sądy oparte są na ich
      doświadczeniach życiowych, które z kolei

      Nie podobają mi się również uwagi Zoppotera dotyczące "tradycji ojczystego
      języka". Nie trzeba być tak drobiazgowym, zwłaszcza, że wątek nie dotyczy
      czystości języka polskiego i jego szaty ortograficznej! Ludzie, to nie jest
      przecież istotne, czy ktoś napisze "mózg" przez u-otwarte! A może ten ktoś to
      dyslektyk? I tak chwała mu, że tak dobrze sobie radzi z językiem po tylu latach
      zagranicą (ja na przykład od 31 lat z dala od codziennego treningu...)

      Za chwilkę powrócę na ten wątek, będzie bardziej na temat, bo widzę, że
      odbiegłam ździebko ;))))



      The only limitation is in our viewpoint (Capricorn)
      • zoppoter Szanowna Vivion... 04.10.02, 18:59
        > I dlatego nie podobają mi się stwierdzenia Zoppotera - oj,cholerka, zaraz na
        > mnie tu napadnie ;) - typu: "co, ty tam z daleka możesz się wypowiadać.
        Trzeba
        > było tu zostać, w naszej rzeczywistości..."
        > A cóż to za różnica, czy z dala czy na miejscu? Nawet ci forumowicze z poza
        > granic Polski mają coś do powiedzenia, czyż nie? Ich sądy oparte są na ich
        > doświadczeniach życiowych, które z kolei

        Różnica jest istotna. Pouczające wypowiedzi niektórych (podkreślam: niektórych)
        dyskutantw z emigracji, oparte z reguły na wiadomościach nie mających wiele
        wspólnego z naszą rzeczywistością (czyzba prasa polonijna była taka
        tendencyjna?) są kompletnie nietrafione. Wspomniane przez Ciebie doświadczenia
        życiowe z reguły nie mają związku z życiem tu na miejscu. I dlatego sa raczej
        bezwartościowe dla nas.

        >
        > Nie podobają mi się również uwagi Zoppotera dotyczące "tradycji ojczystego
        > języka". Nie trzeba być tak drobiazgowym, zwłaszcza, że wątek nie dotyczy
        > czystości języka polskiego i jego szaty ortograficznej! Ludzie, to nie jest
        > przecież istotne, czy ktoś napisze "mózg" przez u-otwarte! A może ten ktoś to
        > dyslektyk? I tak chwała mu, że tak dobrze sobie radzi z językiem po tylu
        > latach

        Nie mam zwyczaju podnosić takich spraw. Ale jeżeli mój adwersarz zaczyna mnie
        obrażać, nazywac mnie głupcem o ptasim mózgu, to musi się liczyć z równie
        poniżającą odpowiedzią z mojej strony. Szkoda, ze zauważyłaś tylko moje uwagi a
        nie zauważyłaś, na co one były reakcją. Ale nie Ty jedna tak robisz...

        • Gość: Rydz Re: Szanowna Vivion... IP: *.client.attbi.com 05.10.02, 00:07
          zoppoter napisał:

          >
          > Nie mam zwyczaju podnosić takich spraw. Ale jeżeli mój adwersarz zaczyna mnie
          > obrażać, nazywac mnie głupcem o ptasim mózgu, to musi się liczyć z równie
          > poniżającą odpowiedzią z mojej strony. Szkoda, ze zauważyłaś tylko moje uwagi
          a
          >
          > nie zauważyłaś, na co one były reakcją. Ale nie Ty jedna tak robisz...
          >
          Nie zmyślaj Zoppoter,poniewaź ja Ciebie głupcem nie nazwałem,a źe mózg
          rozwinął Ci się na podobieństwo ptasiego,nie jest nikomu tajemnicą,wystarczy
          przeczytać co wystukujesz i konkluzja gotowa.Pozatym nie bądź hipokrytą,
          gdyź jesteś pierwszym prowokatorem,przypomnij sobie ilu to razy z czystego
          ignoranctwa wysyłasz ludzi do psychiatry,wyzywasz od antysemitów,typów,
          czy fanatyków,poniewaź twój ptasi mózg nie jest w stanie podjąc kulturalnej
          polemiki.
          • zoppoter Re: Szanowna Vivion... 06.10.02, 14:42
            > Nie zmyślaj Zoppoter,poniewaź ja Ciebie głupcem nie nazwałem,

            A gdzie napisalem że to ty? Sprawa dotyczyła Szpadla, a nie ciebie. Czytaj co
            jest napisane, a potem się wypowiadaj...

            > a źe mózg
            > rozwinął Ci się na podobieństwo ptasiego,nie jest nikomu tajemnicą,wystarczy
            > przeczytać co wystukujesz i konkluzja gotowa.

            Pewnie, ośmieliłem się nie zgodzić się z tobą, i konkluzja gotowa...

            > Pozatym nie bądź hipokrytą,
            > gdyź jesteś pierwszym prowokatorem,przypomnij sobie ilu to razy z czystego
            > ignoranctwa wysyłasz ludzi do psychiatry,wyzywasz od antysemitów,typów,
            > czy fanatyków,poniewaź twój ptasi mózg nie jest w stanie podjąc kulturalnej
            > polemiki.

            Słuchaj, nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Nikogo do
            psychiatry nie odsyłałem, o antysemitach też jeszcze nie pisałem. NIe
            znajdziesz takich moich wpisów, bo ich po prostu NIE MA. Natomiast fanatykiem
            jesteś, czego najlepszym dowodem jest fakt, że twoja nienawiść do mnie każe ci
            oskarżać mnie o słowa nigdy przeze mnie nie wyartykułowane. A jeżeli twoim
            KULTURALNYM sposobem dyskusji ma byc wmawianie komuś ptasiego mózgu, to
            najwyraźniej w innej kulturze mnie chowano.
      • vivion Re: Apel... 05.10.02, 02:17
        Obiecałam, że powrócę, więc jestem. Jeszcze tylko kilka słów na temat "klimatu"
        tego wątku a potem moje przemyślenia...
        Jeszcze raz przeleciałam wszystkie wypowiedzi i moje pierwsze wrażenie jednak
        się potwierdza: polityka - wiadomo - temat Rzeka, ale też wiadomo, że jesteśmy
        na jakimś poziomie (wiadomo?) i naprawdę nie trzeba aż tak galopować w dyskusji.
        Zoppoter w którymś momencie stwierdza, że Bush "posiada wiedzę najszerszą na
        świecie", po czym napada na Szpadla, że tenże sobie "uzurpuje wszechwiedzę" i
        że jest "specjalista od pouczania z oddali". Po co tak ostro Zoppoterze? Ja, na
        przykład, nie odebrałam ich wypowiedzi w ten sam sposób, jak ty. Czy
        przypadkiem nie jesteś troszkę przewrażliwiony? Wszyscy tak na ciebie wsiadają?
        Shanti też? Ja tylko pytam grzecznie - nie napadam =:o
        No to Szpadel nazwał cię "ptasim mózgiem" przez u-zwykłe, ty jego zionistą
        (wcześniej udając, że nie wiesz czym to słowo "zionie") a potem Rydz nazwał
        cię "żydowskim pachołkiem" i awantura gotowa. A przecież chyba nie po to o_o
        wrzuciła taki wątek??? Podzielam jej zdanie, że "chodzi tu o sprawy szersze.
        Nie tylko o wojnę z terroryzmem arabskim".

        Chciałabym w tym miejscu wypowiedzieć moje na ten temat zdanie. Otóż wydaje mi
        się, że Saddam Hussein jest tylko zwykłym wykrętem administracji Busha. Na
        konferencji prasowej dwa dni temu człowiek Busha wypowiedział słowa, za które
        musiał przepraszać. Stwierdził on, mianowicie, że Husein powinien być zgładzony
        przez zamachowców - "jedna kula w czoło Saddama oszczędziła by wiele kosztów",
        powiedział.
        Czemu nie? - odpowie wielu. Ale jeśli Bush naprawdę chce się pozbyć Saddama,
        jak twierdzi cały czas, to przecież USA ma świetnie opracowane i sprawdzone
        rutyny w celu wymiany niechcianych reżimów w innych krajach, bez rozpoczynania
        wojenek.
        Wydaje mi się, że tu chyba nie chodzi ani o Husseina ani o uchronienie nas od
        terrorystycznego ataku przy użyciu broni masowego rażenia. Bush wie doskonale,
        że moce wojenne Iraku są minimalne. USA potrzebuje WOJNY aby zapewnić sobie
        możliwość kontrolowania irackiej ropy. Daltego nie wystarczy tylko "wymienić"
        Husseina. Pilna potrzeba kontroli irackich złóż naftowych stoi ponad wszystko.
        Ludność cywilna, której przyjdzie zapłacić życiem to niewielki koszt w tej
        amerykańskiej wojnie, zbyt nikły żeby go brać pod uwagę. Szczególnie, że nie są
        obywatele amerykańscy.
        Tak cieniutka jest zachodniej cywilizacji błona barbarzyństwa anno 2002.

        Boję się tej wojny. Boję się już nawet USA, bo tak łatwo im ostatnio przychodzi
        grożenie wojną. Te nowe doktryny, w których straszy się użyciem siły, i to
        wielkiego kalibru, w celach zapobiegawczych jest,według mnie, nieludzkie.
        Podwójna moralność państwa, które do tej pory było przykładem dla innych krajów
        też mnie przeraża - Bush prosi Sharona, żeby poluzował do czasu, gdy jego
        rezolucja przejdzie w Radzie Bezpieczeństwa ONZ! Izrael złamał przynajmniej
        tyle samo rezolucji co Irak, ale jakoś ani akcji ze strony ONZ, ani nawet
        zwykłych sankcji...

        C.d.n.



        The only limitation is in our viewpoint (Capricorn)
        • Gość: burak moze nie na temat IP: *.proxy.aol.com 05.10.02, 07:42
          ale kilka tygodni temu jadac autostrada do domu
          spojrzalem na otaczajace mnie auta i zauwazylem ze
          prawie wszystkie sa nowe i wielkie.
          Minely czasy malych samochodow w USA.
          Teraz te wszystkie Suburbany,fordy...sa wielkosci
          duzego apartamentu w Tokio .Tylko te Hondy pozostaly
          w normalej wielkosc samochodu osobowego.Dla przykladu :
          sasiad poszedl kupil sobie samochod i po przyjezdzie do domu zorientowal sie ze
          do garazu nie wjedzie bo garaz za niski.Dom byl wybudowany 20 lat temu i nikt
          nie przypuszczal wtedy ze osobowy samochod bedzie tak wysoki.
          Tak wiec prosze panstwa
          My potrzebujemy duzo taniej ropy aby utrzymac nasz amerykanski styl zycia
          i zaden arab nam nie przeszkodzi bo go.....
          • belissarius Re: Vivion, jesteś genialna! 05.10.02, 08:20
            Dodam do tego tylko, że Bush zachowuje się jak osoba działająca "na pasku", czyli ktoś, komu ktoś
            inynny założył "haka". W moim rozumieniu Bush robi to, co ktoś inny wymyślił i realizuje. Dlaczego? Bo
            Bush jr. spłaca błędy Prescota i George'a Jr.: facetów, którzy wiele zawinili Narodowi Wybranemu...
            • vivion Re: Vivion, jesteś genialna! 05.10.02, 15:44
              belissarius napisał:

              > Dodam do tego tylko, że Bush zachowuje się jak osoba działająca "na pasku",
              czy
              > li ktoś, komu ktoś
              > inynny założył "haka". W moim rozumieniu Bush robi to, co ktoś inny wymyślił
              i
              > realizuje. Dlaczego? Bo
              > Bush jr. spłaca błędy Prescota i George'a Jr.: facetów, którzy wiele zawinili
              N
              > arodowi Wybranemu...

              Dziękuję, ci Belisarku, dziękuję za poparcie! Przez słowo "genialna" rozumiem,
              że ci się spodobały moje przemyślenia, bo dosłownie tego słowa nie brałam pod
              uwagę (taka próżna to ja już nie jestem..)
              Wiesz, czytam naszą prasę, słucham wypowiedzi radiowych i telewizyjnych uważnie
              na ten temat, bo żyjemy w bardzo zagrożonym świecie, uśpieni pseudodobrobytem.
              Myślę, rozważam i wyciągam wnioski. Teraz mam akurat takie odczucia, ale nie
              jest powiedziane, że nie zmienię, choć trochę, zdanie, jeśli media doniosą mi
              inne informacje/dowody...
              To o czym wyżej piszesz, o ile pokrywa się z prawdą, potwierdzałoby i
              wyjaśniało wiele posunięć pana prezydenta Busha. Nie mogę nic na ten temat
              dodać, nic ująć, bo jakoś te informacje na moim gruncie nie wypłynęły na
              światło dzienne. A może to ja je przeoczyłam? Podpytam tutejszych "biegłych" ;))

              A poza tym pozdrawiam ciebie serdecznie i wszystkich innych forumowiczów.
              Zoppoterka oczywiście również; chyba jeszcze mnie nie znielubił? :(

              Za chwilkę powrócę do tematu...
            • vivion Re: Apelu ciąg dalszy... 05.10.02, 16:57
              Co się porobiło z USA???
              Z krajem, który był przykładem dla innych państw? Bush ruszył zwrotnicą i
              wjechał na tor, który mnie osobiście napawa wielką obawą.
              USA był dla wielu krajów, szczególnie zachodnioeuropejskich, wzorcem w wielu
              dziedzinach. To co tworzyło się w USA w dziedzinie kultury, techniki,
              budownictwa, infrastruktury, itd, że nie wspomnę Myszki Micki i Mc Donalda,
              dość szybko znajdowało drogę do Europy i innych krajów świata. Stany były dla
              nas również, jeśli nie przede wszystkim, przykładem jak powinien wyglądać
              ustrój demokratyczny, w którym żyją i tworzą ludzie wolni i niezależni.
              Ale po ostatnich wyborach USA weszło na inną ścieżkę i coraz częściej jest
              postrzegane jako kraj rządzony arogantami i egoistami. Bush prowokuje raz po
              raz kręgi dyplomatyczne i stawia kraj obok, a często wręcz ponad inne kraje! I
              to mi się bardzo nie podoba! Jak to jest możliwe, że takie USA, najbogatszy bez
              wątpienia kraj na świecie, nie stać na akceptację rezolucji ( dot. ekologii)w
              Kyoto? Swiat usłyszał: "Amerykański styl życia nie podlega petraktacjom" - czy
              coć w tym stylu (Belisariuszu, popraw mnie, proszę, jak coś przekręciłam!)
              A konwencja ONZ przeciw broni biologicznej, czy nawet przeciw rozszerzaniu
              posiadania broni lżejszej? Czy też zakaz używania min lądowych, pod którym USA,
              jako jeden z nielicznych krajów, nie chce się podpisać? Nie chce też podpisać
              konwencji, która ma za zadanie chronić prawa dzieci na całym świecie!
              A to że USA odrzuca jakiekolwiek propozycje zaostrzenia konwencji przeciw
              tortutom?
              A to, że USA utrudnia prace w nowopowstałym międzynarodowym Sądzie, który
              zdecydowana większość krajów widzi jako ogromny postęp w ochronie świata
              przeciwko ciężkim przestępstwom wojennym? Jak postępuje USA? Ano, z dziecinnym
              zaparciem próbuje przekonać inne kraje, że akurat amerykańscy żołnierze nie
              mogą być sądzeni i ewentualnie skazani, o nie. Próby tworzenia osobnych w tym
              temacie umów, które nowe kraje, wstąpujące do Nato, powinny podpisać (jest im
              to "sugerowane") i tym samym zwolnić Amerykę od niewygodnych obowiązków - takie
              próby to nic innego, jak wykorzystywanie swojej wyjątkowo silnej pozycji w Nato.
              Ale chyba najbardziej mnie niepokoi fakt, że USA chce mieć prawo, aby bez zgody
              ONZ! móc rozpocząć wojnę w celu "wymiany" przywódzcy innego kraju.
              Prawdopodobnie tragiczne wydarzenia z 11 września zeszłego roku spowodowały, że
              naród stanął po stronie prezydenta. Przypuszczam i mam taką nadzieję, że w
              normalnych okolicznościach polityka pana prezydenta zostałaby ostro
              zkrytykowana i prawdopodobnie nie przyjęta.
              Mam też nadzieję, że ludzie w USA i poza jego granicami dostrzegają, dokąd kraj
              zmierza i w porę zmienią jego kurs. Bardzo chciałabym, żeby powrócił obraz
              kraju, z którego można brać przykład!
              Ot, to chciałam tylko jeszcze powiedzieć.

              Pozdrawiam

              • stefan4 Co się porobiło z USA??? A co my na to? 05.10.02, 20:17
                vivion:
                > Co się porobiło z USA???

                No właśnie. To jest to pytanie.

                vivion:
                > Bush ruszył zwrotnicą i wjechał na tor, który mnie osobiście napawa wielką
                > obawą.

                To, że Ciebie osobiście napawa, to nie jest problem. Problemem jest, że nie
                napawa Amerykanów. Nie chodzi o to, co zrobił Bush, tylko o to, jak nieodporny
                okazał się system polityczny na próbę zniszczenia go. Szaleniec przy zwrotnicy
                mnie nie szokuje, natomiast szokuje mnie, że ta zwrotnica tak łatwo daje się
                przestawić.

                Zamachów Busha na wolność osobistą ludzi (również Amerykanów), na prawo do
                uczciwego procesu (do słynnego ,,a day in court'') i na swobodę wypowiedzi było
                już tyle, że trudno je wszystkie wymienić. I jaka jest reakcja wielkiego
                demokratycznego kraju? To już nie chodzi o większość. Nie ma nawet znaczącej
                mniejszości. Przecież Ameryka nigdy nie cierpiała na brak opozycji w
                najgłupszej sprawie. A teraz
              • o__o Re: Apelu ciąg dalszy... 05.10.02, 21:42
                vivion napisała:

                > Ot, to chciałam tylko jeszcze powiedzieć.
                >
                > Pozdrawiam

                Vivion popieram w 100%.
                Pozdrawiam serdecznie,
                o__o




                --------------------------------------
                Niedziwienie się niczemu to oznaka głupoty, a nie mądrości.
        • zoppoter Klimat 06.10.02, 15:18
          > Zoppoter w którymś momencie stwierdza, że Bush "posiada wiedzę najszerszą na
          > świecie", po czym napada na Szpadla, że tenże sobie "uzurpuje wszechwiedzę"

          G.Bush jest prezydentem najpotężnieżniejszego państwa na świecie i ma
          informacje od służb wywiadowczych nie tylko swoich ale też innych.
          Szpadla o nic podobnego nie podejrzewam...

          > i
          > że jest "specjalista od pouczania z oddali". Po co tak ostro Zoppoterze? Ja,
          na
          >
          > przykład, nie odebrałam ich wypowiedzi w ten sam sposób, jak ty. Czy
          > przypadkiem nie jesteś troszkę przewrażliwiony? Wszyscy tak na ciebie
          wsiadają?

          Już nie raz uprzedzalem i powtórzę. Ataki personalne przeciw mnie spotkają sie
          z jeszcze ostrzejszą odpowiedzią. Czy sie to komus podoba, czy nie. Nie da się
          chamstwa zwyciężyć kulturą (vide polski parlament, czy też polska ulica...) i
          nie mam zamiaru w ten sposób eksperymentować.

          >
          > Shanti też? Ja tylko pytam grzecznie - nie napadam =:o

          Przeczytaj jak Shanti odnosi się do mnie nie tylko w tym wątku ale i w wątku o
          tożsamości Kaszubów. O ile rzeczywiście chcesz znać odpowiedź...

          > No to Szpadel nazwał cię "ptasim mózgiem" przez u-zwykłe, ty jego zionistą
          > (wcześniej udając, że nie wiesz czym to słowo "zionie") a potem Rydz nazwał
          > cię "żydowskim pachołkiem" i awantura gotowa. A przecież chyba nie po to o_o
          > wrzuciła taki wątek???

          Oczywiście, że nie po to. Ale po pierwsze nie pozwolę nikomu na ublizanie mi,
          po drugie nikogo zionistą nie nazwałem. Zrobił to Szpadel wobec Kwasniewskiego.
          Jeśli chcesz rzeczywiście o klimacie wątku rozmawiać, to chociaż czytaj uważnie
          kto co mówi. Bo ja tu nikogo nie obraziłem dopóki mnie nio obrazono. Co więcej,
          jeżeli któreś z moich REakcji były obraźliwe, to tylko wobec Rydza i Szpadla,
          mimo, że merytorycznie nikt w tym wątku sie ze mną nie zgadza. Ale też nikt
          poza nimi mnie z tego powodu nie obrażał.

          Co do merytorycznej strony wątku, powiedziałem co myslę i nie cofam niczego.
          • Gość: szpadel Re: Klimat IP: *.client.attbi.com 07.10.02, 01:33
            Nie wyzywam Kwaśniewskiego od zionistów,stwierdzam tylko
            fakt,przez co przypominam o niebezpieczeństwie zionizmu
            dla dobra Polski.Większość piszących jak np.Zoppoter nie
            tylko bagatelizuje zionism Kwaśniewskiego w obliczu
            zbliżającej się wojny,również nie widzi w tym nic złego,
            ignorując to jako zwykłą propagandę "jeszcze jednego fanatyka".
            Zapewniam was,że sprawa jest dużo,dużo poważniejsza,gdyż
            ten facet okazał się w przeszłości kłamliwym Judaszem i
            robi to również teraz kosztem bezpieczeństwa całgo Narodu.
            Dla porównania Clinton o mało nie utracił prezydentóry,tylko
            dlatego,że ukrywał przed Amerykanami sex z Monicą.Jak myślicie
            co by się z nim stało,gyby się okazało,że nie posiada np. wykształcenia,
            które podaje w ankietach?
            Co się stało z aktami agenta Alka?
            Jak można ufać facetowi,ktory był redaktorem naczelnym gadzinówki
            Sztandar Młodych?
            Jak można ufać facetowi,który w obliczu wyborów ukrywa swoje żydowskie
            pochodzenie przed wyborcami,a szczyci się nim w Białym Domu?
            Jest wiele podobnych kłamstw,kpin,zdrad tego faceta,które nie zobaczyły światła
            dziennego?
            Piszę o tym w nadziei utrudnienia przyszłym Kwaśniewskim podobnych oszustw.
            • belissarius Re: Klimat zgnilizny 07.10.02, 07:04
              Po pierwsze: nie mam nic przeciw prezydenturze Kwaśniewskiego. Uważam go za DOBREGO
              prezydenta, prezydenta takiego, jakiego pozwoliła nam mieć Konstytucja, bowiem w RP naszych czasów
              prezydent ma bardzo ograniczone pole manewru. Czyli � inaczej � jeśli cokolwiek robi, to tylko dobrze o
              nim świadczy. Jeśli nawet Kwaśniewski ma żydowskie korzenie, to i co? Co złego w tym niby? Ze co?
              Parchaty? Rogaty? Niedorobiony? Peru było przez lata rządzone przez Japończyka, Gruzją rządzi były min.
              spr. zagr. Sowietskowo Sojuza, a w Japonii premierem jest jakiś taki kędzierzawy. My, Polacy, mamy
              jedną paskudną wadę � każdego, komu można by zarzucić "obcość", równamy z parkietem, bo my niby
              jesteśmy lepsi. W czym, pytam? Chyba w gnojeniu wszystkich innych. Tu zgadzam się z Zopotterem.
              Po drugie: nie zgadzam się z Zopotterem w kwesti oceny Busha. Ten dureń, dyslektyk, facet działający z
              szaronowskiej smyczy, nie ma prawa reprezentować ani mnie � osobiście � ani Ameryki, która właśnie
              wypowiada się, w tysięcznych manifstacjach, przeciwko jego wojenkolubnej polityce. Zopciu, przyjacielu,
              twoje dzieci nie pójdą, a moje (i moich przyjaciół, tu w Ameryce) będą musiały pójść do Iraku i umierać za
              ten głupi świat...
              • gauche Re: Klimat zgnilizny 07.10.02, 07:57
                belissarius napisał:

                > Po pierwsze: nie mam nic przeciw prezydenturze Kwaśniewskiego. Uważam go za
                DOB
                > REGO
                > prezydenta, prezydenta takiego, jakiego pozwoliła nam mieć Konstytucja,
                bowiem
                > w RP naszych czasów
                > prezydent ma bardzo ograniczone pole manewru. Czyli � inaczej � jeśli
                cokolwiek
                > robi, to tylko dobrze o
                > nim świadczy. Jeśli nawet Kwaśniewski ma żydowskie korzenie, to i co? Co
                złego
                > w tym niby? Ze co?
                > Parchaty? Rogaty? Niedorobiony? Peru było przez lata rządzone przez
                Japończyka,
                > Gruzją rządzi były min.
                > spr. zagr. Sowietskowo Sojuza, a w Japonii premierem jest jakiś taki
                kędzierzaw
                > y. My, Polacy, mamy
                > jedną paskudną wadę � każdego, komu można by zarzucić "obcość", równamy z
                parki
                > etem, bo my niby
                > jesteśmy lepsi. W czym, pytam? Chyba w gnojeniu wszystkich innych. Tu zgadzam
                s
                > ię z Zopotterem.
                > Po drugie: nie zgadzam się z Zopotterem w kwesti oceny Busha. Ten dureń,
                dyslek
                > tyk, facet działający z
                > szaronowskiej smyczy, nie ma prawa reprezentować ani mnie � osobiście � ani
                Ame
                > ryki, która właśnie
                > wypowiada się, w tysięcznych manifstacjach, przeciwko jego wojenkolubnej
                polity
                > ce. Zopciu, przyjacielu,
                > twoje dzieci nie pójdą, a moje (i moich przyjaciół, tu w Ameryce) będą
                musiały
                > pójść do Iraku i umierać za
                > ten głupi świat...
                I własnie dlatego polscy miłośnicy Busha i jego awantur są tak niewiarygodni-
                bo to b. wygodnie wzywać do wojny siedząc sobie wygodnie w Sopocie, czy gdzie
                tam.
                Z Zoppoterem wszelkie dyskusje są bezpłodne, bo facet koniecznie (!) MUSI miec
                ostatnie zdanie nawet, gdy brnie w głupstwa- a te jego obsesje, że wszyscy go
                obrażaja , wszyscy sa przeciwko niemu, itd. sa po prostu smieszne, a może o
                czyms świadczą...
                • zoppoter Bellis i Gauche. 07.10.02, 10:03
                  Bellis:, dwa pytania:
                  1. Czym grozi Izrael Bushowi? Ujawnieniem tych konszachtów jego dziadka z nazistami? Skoro Ty o tym wiesz i
                  wspomniałeś, to znaczy ze one juz są ujawnone. Ty też skądś o tym wiesz. Więc czym?
                  2. Czy w USA armia jest zawodowa czy z poboru. Wydawało mi się, że zawodowa, z twojego powyższego wpisu
                  wynika, że z poboru i to łącznie z jednostkami komandosów. Więc jak to jest?

                  > I własnie dlatego polscy miłośnicy Busha i jego awantur są tak niewiarygodni-
                  > bo to b. wygodnie wzywać do wojny siedząc sobie wygodnie w Sopocie, czy gdzie
                  > tam.
                  > Z Zoppoterem wszelkie dyskusje są bezpłodne, bo facet koniecznie (!) MUSI miec
                  > ostatnie zdanie nawet, gdy brnie w głupstwa- a te jego obsesje, że wszyscy go
                  > obrażaja , wszyscy sa przeciwko niemu, itd. sa po prostu smieszne, a może o
                  > czyms świadczą...


                  Gauche:
                  Szczęka mi opadła, akurat po Tobie nie spodziewałem się takich chwytów.
                  Po pierwsze: Jeżeli wyrażam jakiś pogląd, to chyba jest oczywistym, że uważam że mam rację. To samo dotyczy
                  Ciebie i każdego dyskutanta. W innym przypadku zadawałbym pytania, a nie wygłaszał opinie. Kilka pytań już tu
                  zadałem (na przykład Shantiemu o sposób werbunku ochotników i o źródło informacji na ten temat, kilka pytań
                  zadałem tez Bellisariusowi), które jednak pozostały BEZ ODPOWIEDZI. Chcecie mnie przekonać do swoich racji nie
                  odpowiadając na moje pytania i ogłaszając, że ja mam obsesję? Dziwne to doprawdy sposoby przekonywania.
                  Po drugie: Zechcesz wskazać te moje głupstwa i UZASADNIC takie ich zakwalifikowanie?
                  Po trzecie: Nie wszscy tylko konkretne osoby mnie obrażają. W moich odpowiedziach te osoby są wyraźnie
                  wksazane.
                  Po czwarte: Jesteś na prostej drodze, żeby znaleźć sie wq tej dosyć wąskiej jak na razie elicie. Uprzedzam: nie
                  będzie taryfy ulgowej, jeżeli zaatakujesz mnie personalnie zamiast moich argumentów, ani jeżeli wygłosisz o mnie
                  jakąś obraźliwą uwagę. Ja Tobie nigdzie nie naubliżałem i oczekuję wzajemności.
                  • gauche Re: Bellis i Gauche. 07.10.02, 10:50
                    zoppoter napisał:

                    > Bellis:, dwa pytania:
                    > 1. Czym grozi Izrael Bushowi? Ujawnieniem tych konszachtów jego dziadka z
                    nazis
                    > tami? Skoro Ty o tym wiesz i
                    > wspomniałeś, to znaczy ze one juz są ujawnone. Ty też skądś o tym wiesz. Więc
                    c
                    > zym?
                    > 2. Czy w USA armia jest zawodowa czy z poboru. Wydawało mi się, że zawodowa,
                    z
                    > twojego powyższego wpisu
                    > wynika, że z poboru i to łącznie z jednostkami komandosów. Więc jak to jest?
                    >
                    > > I własnie dlatego polscy miłośnicy Busha i jego awantur są tak niewiarygod
                    > ni-
                    > > bo to b. wygodnie wzywać do wojny siedząc sobie wygodnie w Sopocie, czy gd
                    > zie
                    > > tam.
                    > > Z Zoppoterem wszelkie dyskusje są bezpłodne, bo facet koniecznie (!) MUSI
                    > miec
                    > > ostatnie zdanie nawet, gdy brnie w głupstwa- a te jego obsesje, że wszysc
                    > y go
                    > > obrażaja , wszyscy sa przeciwko niemu, itd. sa po prostu smieszne, a może
                    > o
                    > > czyms świadczą...
                    >
                    >
                    > Gauche:
                    > Szczęka mi opadła, akurat po Tobie nie spodziewałem się takich chwytów.
                    > Po pierwsze: Jeżeli wyrażam jakiś pogląd, to chyba jest oczywistym, że uważam
                    ż
                    > e mam rację.
                    Swoje racje moizna przedstawiac w rżóny sposób, Twój akurat budzi takie
                    reakcje, o których pisałem.
                    To samo dotyczy
                    > Ciebie i każdego dyskutanta. W innym przypadku zadawałbym pytania, a nie
                    wygłas
                    > zał opinie. Kilka pytań już tu
                    > zadałem (na przykład Shantiemu o sposób werbunku ochotników i o źródło
                    informac
                    > ji na ten temat, kilka pytań
                    > zadałem tez Bellisariusowi), które jednak pozostały BEZ ODPOWIEDZI. Chcecie
                    mni
                    > e przekonać do swoich racji nie
                    > odpowiadając na moje pytania i ogłaszając, że ja mam obsesję? Dziwne to
                    doprawd
                    > y sposoby przekonywania.
                    > Po drugie: Zechcesz wskazać te moje głupstwa i UZASADNIC takie ich
                    zakwalifikow
                    > anie?
                    Takie mam po prostu odczucia- a dot. one np. twoich poglądów na polityke Busha.
                    > Po trzecie: Nie wszscy tylko konkretne osoby mnie obrażają. W moich
                    odpowiedzia
                    > ch te osoby są wyraźnie
                    > wksazane.
                    > Po czwarte: Jesteś na prostej drodze, żeby znaleźć sie wq tej dosyć wąskiej
                    jak
                    > na razie elicie. Uprzedzam: nie
                    > będzie taryfy ulgowej,
                    Juz zaczynam się bać! A jakie będą sankcje...? I ty piszesz, że nie masz
                    obsesji..?
                    jeżeli zaatakujesz mnie personalnie zamiast moich argume
                    > ntów, ani jeżeli wygłosisz o mnie
                    > jakąś obraźliwą uwagę. Ja Tobie nigdzie nie naubliżałem i oczekuję
                    wzajemności.
                    • zoppoter Re: Bellis i Gauche. 07.10.02, 11:09

                      > Swoje racje moizna przedstawiac w rżóny sposób, Twój akurat budzi takie
                      > reakcje, o których pisałem.

                      Ja odpowiadam za to co piszę, a nie za to jak ludzie na to reagują.

                      >
                      > Juz zaczynam się bać! A jakie będą sankcje...? I ty piszesz, że nie masz
                      > obsesji..?

                      Mam jedną obsesję (skoro już tak chcesz to nazywać). Otóż nie pozwalam nikomu na ublizanie mi. Wydaje mi się, że
                      to nic nadzwyczajnego. Jesli sie na to ktoś zdecyduje, to po prostu mu sie odwzajemnię w ten sam sposób ale z
                      większym, że tak powiem, ciężarem. Jesli interesuje Cie tego rodzaju pyskówka, to będzie to dla mnie wielkim
                      zaskoczeniem, ale trudno.

                    • zoppoter Re: Bellis i Gauche. 07.10.02, 11:41

                      > Takie mam po prostu odczucia- a dot. one np. twoich poglądów na polityke Busha.

                      No cóż, ja na podstawie tylko moich odczuc nie ośmieliłbym się pisać, że ktoś inny wygaduje głupstwa.
                      Moim pogladom na politykę Busha jak do tej pory przeciwstawiono kontrargumenty o haniebnych wyczynach jego
                      dziadka, o jego osobistych przywarach i jego chęci władania światem. Z tematem dyskusji praktycznie związany jest
                      tylko ten ostatni argument, z którym sie o tyle zgadzam, że on rzeczywiście władzę ma ogromną. Tylko, ja uważam,
                      że on juz ja ma, więc nie ma potrzeby akurat w tym celu wywoływac wojen. Co więcej uważam, że władzy każdego
                      prezydenta USA (teraz jest akurat Bush, ale to przypadek) nie damy rady obalić, nie jest tego w stanie zrobic nawet
                      cała Europa razem wzięta. A skoro tak, to rozsądniej jest dostopsowac się do rzeczywistości niż porywac się z
                      motyka na słońce, żeby zmieniać tę rzeczywistość.
                      Zwłaszcza, że to obecne poddaństwo Ameryce jest bajką w porównaniu z poddaństwem które jeszcze wiekszość z
                      nas powinna pamiętać. A ewentualne poddaństwo ludziom typu Hussaina raczej będzie jeszcze gorsze od
                      sowieckiego. Świadczą o tym doświadczenia Iraku, Afganistanu, Iranu, Korei Płn., Kuby. Stanowczo wolę byc
                      poddanym Busha. Bo całkowita niezależność pozostaje poza jakimikolwiek realnymi mozliwościami.
                      • gauche do "sopociaka" zoppotera 07.10.02, 12:24
                        zoppoter napisał:

                        >
                        > > Takie mam po prostu odczucia- a dot. one np. twoich poglądów na polityke B
                        > usha.
                        >
                        > No cóż, ja na podstawie tylko moich odczuc nie ośmieliłbym się pisać, że ktoś
                        i
                        > nny wygaduje głupstwa.
                        I nigdy ci sie to nie zdarzyło...?
                        > Moim pogladom na politykę Busha jak do tej pory przeciwstawiono
                        kontrargumenty
                        > o haniebnych wyczynach jego
                        > dziadka, o jego osobistych przywarach i jego chęci władania światem. Z
                        tematem
                        > dyskusji praktycznie związany jest
                        > tylko ten ostatni argument, z którym sie o tyle zgadzam, że on rzeczywiście
                        wła
                        > dzę ma ogromną. Tylko, ja uważam,
                        > że on juz ja ma, więc nie ma potrzeby akurat w tym celu wywoływac wojen.
                        To po co to tego dąży?
                        Co wię
                        > cej uważam, że władzy każdego
                        > prezydenta USA (teraz jest akurat Bush, ale to przypadek) nie damy rady
                        obalić,
                        > nie jest tego w stanie zrobic nawet
                        > cała Europa razem wzięta. A skoro tak, to rozsądniej jest dostopsowac się do
                        rz
                        > eczywistości niż porywac się z
                        > motyka na słońce,
                        Ha, ha,- biedna "Solidarność" , aby nie wspomniec o ruchach wyzwoleńczych w
                        innych epokach i w innych krajach
                        żeby zmieniać tę rzeczywistość.
                        Gdyby nie było ludzi gotowych do zmieniania rzeczywistości(nawet ryzykując)
                        siediałbys jeszce w jaskini!
                        > Zwłaszcza, że to obecne poddaństwo Ameryce jest bajką w porównaniu z
                        poddaństwe
                        > m które jeszcze wiekszość z
                        > nas powinna pamiętać. A ewentualne poddaństwo ludziom typu Hussaina raczej
                        będz
                        > ie jeszcze gorsze od
                        > sowieckiego. Świadczą o tym doświadczenia Iraku, Afganistanu, Iranu, Korei
                        Płn.
                        > , Kuby. Stanowczo wolę byc
                        > poddanym Busha.
                        To niełatwe dla Polaka- ale mozliwe: wniosek w ambasadzie USA i dalsza
                        skomplikowana i -jak wielokrotnie o tym pisano- bardzo upokarzająca procedura.

                        Bo całkowita niezależność pozostaje poza jakimikolwiek realnymi
                        > mozliwościami.
                        Jasne jasne- problem tego wątku polega na tym, że większośc wypowiadających sie
                        NIE CHCE wojny z Irakiem, a ścislej: nie tylko nie popiera Busha ale stanowczo
                        sprzeciwia sie jego polityce- tak jak miliony innych ludzi na świcie, w tym w
                        USA.Ja osobiście nie chcę wojny, bo mam rodzine i sie boję. Tym bardziej, ze w
                        zglobalizowanym swicie nigdzie nie jesteśmy bezpieczni w razie jej wybuchu.
                        I TO WSZYSTKO- wybacz, ale nie będe kontynuował tej dyskusji- wszystko co
                        miałem do powiedzenia -powiedziałlem.Pozdrawiam.
                        • zoppoter Re: do 'sopociaka' zoppotera 07.10.02, 12:36
                          g
                          > > No cóż, ja na podstawie tylko moich odczuc nie ośmieliłbym się pisać, że k
                          > toś
                          > i
                          > > nny wygaduje głupstwa.
                          > I nigdy ci sie to nie zdarzyło...?

                          Staram się, żeby się nie zdarzyło.


                          > To po co to tego dąży?

                          Ano własnie. Może chce unieszkodliwić bandytę po prostu? Bandyci uderzyli na jego kraj rok temu.


                          > Ha, ha,- biedna "Solidarność" , aby nie wspomniec o ruchach wyzwoleńczych w
                          > innych epokach i w innych krajach
                          > żeby zmieniać tę rzeczywistość.
                          > Gdyby nie było ludzi gotowych do zmieniania rzeczywistości(nawet ryzykując)
                          > siediałbys jeszce w jaskini!

                          Solidarnośc znalazła się we własciwym miejscu i we właściwym czasie. Akurat trafiła na upadek
                          ekonomiczny kolosa. Inne ruchy wyzwoleńcze z reguły też po prostu dobrze trafiały.
                          JA napisałem wyrźnie, że nie powinno się zmieniać rzeczywistości kiedy jest to z góry skazane na
                          niepowodzenie.


                          > > , Kuby. Stanowczo wolę byc
                          > > poddanym Busha.
                          > To niełatwe dla Polaka- ale mozliwe: wniosek w ambasadzie USA i dalsza
                          > skomplikowana i -jak wielokrotnie o tym pisano- bardzo upokarzająca procedura.

                          Gauche, nie udawaj, że nie wiesz o czym piszę. Zbyt wysoko Cie oceniam, żeby w to uwierzyć.

                          >
                          > Bo całkowita niezależność pozostaje poza jakimikolwiek realnymi
                          > > mozliwościami.
                          > Jasne jasne- problem tego wątku polega na tym, że większośc wypowiadających sie
                          >
                          > NIE CHCE wojny z Irakiem, a ścislej: nie tylko nie popiera Busha ale stanowczo
                          >
                          > sprzeciwia sie jego polityce- tak jak miliony innych ludzi na świcie, w tym w
                          > USA.Ja osobiście nie chcę wojny, bo mam rodzine i sie boję. Tym bardziej, ze w
                          > zglobalizowanym swicie nigdzie nie jesteśmy bezpieczni w razie jej wybuchu.
                          > I TO WSZYSTKO- wybacz, ale nie będe kontynuował tej dyskusji- wszystko co
                          > miałem do powiedzenia -powiedziałlem.Pozdrawiam.

                          Ja też nie chcę wojny. Bo też mam rodzinę. Dlatego wolę, żeby zneutralizowano Irak, zanim ten zechce
                          zneutralizować nas. Uważam, że Hussain jest tam, gdize Hitler był roku 1934. Wtedy Swiat też nie
                          interweniował i skończyło się jak skończyło. Nie chcę, żeby Hussain doszedł do swojego roku 1939. Bo
                          on ma o wiele groźniejsze możliwości niż Hitler. A mentalność taką samą.
              • Gość: czyt. Re: Klimat zgnilizny IP: *.proxy.aol.com 07.10.02, 17:53
                belissarius napisał:
                Jeśli nawet Kwaśniewski ma żydowskie korzenie, to i co?
                To to,co obserwujesz obowiazek zionisty na pierwszym miejscu,ineresy Polski
                i jego partii,ktora go doprowadzila do wladzy na miejscu nastepnym.
                Co złego w tym niby? Ze co? Parchaty? Rogaty? Niedorobiony?
                To co rozgrywa sie przed twoimi oczyma.Zdrada Narodu dla obcych interesow.

                Peru było przez lata rządzone przez Japończyka,
                > Gruzją rządzi były min.
                > spr. zagr. Sowietskowo Sojuza, a w Japonii premierem jest jakiś taki
                kędzierzawy.Ci ludzie nie ukrywali przed wyborcami swojego pochodzenia,
                Kwach to zrobil.
                My, Polacy, mamy
                > jedną paskudną wadę � każdego, komu można by zarzucić "obcość", równamy z
                parki
                > etem, bo my niby
                > jesteśmy lepsi. W czym, pytam? Chyba w gnojeniu wszystkich innych. Tu zgadzam
                się z Zopotterem.My Polacy,chcemy zeby nami rzadzili prawdomowni ludzie.
                Czy to az takie wygorowane wymagania?
                Ja jestem przekonany,ze Kwasniewski zdradza interesy polskie na kozysc
                zionistycznych.
                Wspiera Busha,ktorego polityka manewruje skrajna prawica,
                to mowi samo za siebie.
                Jak zwykle wymanewrowal Narod Polski,
                pokazujac w kampani wyborczej twarz demokraty,
                w praktyce okazuje sie skrajnym prawicowcem,zeby tego nie dostrzegac
                trzeba byc ignorantem,lub zionistycznym,czytaj prawicowym slugusem,
                czerpiacym natchnienie z "ksiegi terroru" Starego Testamentu.




                • Gość: Rydz Re: Klimat zgnilizny IP: *.client.attbi.com 08.10.02, 18:45
                  Gość portalu: czyt. napisał(a):
                  .My Polacy,chcemy zeby nami rzadzili prawdomowni ludzie.
                  > Czy to az takie wygorowane wymagania?
                  > Ja jestem przekonany,ze Kwasniewski zdradza interesy polskie na kozysc
                  > zionistycznych.
                  > Wspiera Busha,ktorego polityka manewruje skrajna prawica,
                  > to mowi samo za siebie.
                  > Jak zwykle wymanewrowal Narod Polski,
                  > pokazujac w kampani wyborczej twarz demokraty,
                  > w praktyce okazuje sie skrajnym prawicowcem,zeby tego nie dostrzegac
                  > trzeba byc ignorantem,lub zionistycznym,czytaj prawicowym slugusem,
                  > czerpiacym natchnienie z "ksiegi terroru" Starego Testamentu.

                  >Moźna by prowadzić polemikę bez końca,ja skonkluduję podobnie jak
                  usiłuje to zrobić czyt.Niesprawidliwość społeczna w Polsce,przez co i
                  zasady demokratycznego rządzenia krajem znowu są gwałcone,tym razem
                  na skalę zdrady stanu.Kto się ze mną nie zgadza,to poza standardowym
                  ubliźaniem,jak chce polemizować na ten temat i nie moźe przedstawić argumentów
                  polemicznej wartości z łaski swojej a prośby mojej,niech się nie wpisuje
                  do tego rodzaju tematów.A studentom politologii,radziłbym zacząć od
                  (podawania piłki),zanim starsi koledzy dopuszczą ich do gry.
                  >
                  >
                  >
                  • belissarius Re: Klimat zgnilizny 09.10.02, 04:45
                    Rydzu, ty po prostu mylisz pojecia! Demokracja w RP jest
                    w dolku, ale to cecha (i przywilej) kazdej demokracji,
                    bowiem, jak powiedzial (skurwiel i bandyta, ale wygral
                    wojne z Niemcami) Winston Churchill: "demokracja to
                    najgorsza forma rzadow, ale jak dotad nikt nie wymyslil
                    lepszej". To raz. Dwa: w jezyku polskim istnieje pojecie
                    syjonizmu (nie zionizmu - mnie slowo to kojarzy sie
                    raczej z elektrownia atomowa w Zion pod Chicago), a
                    dotyczy partii zydowskich dazacych do utworzenia panstwa
                    Izrael (oczywiscie przed wojna) wszystkimi dostepnymi
                    metodami. W tym wzgledzie syjonisci nie roznili sie
                    specjalnie od NSDAP wujka Adolfa, ale mozna ich zaliczyc
                    do odleglej przeszlosci. Ty, mam wrazenie, myslisz o
                    Zydach, ktorzy chca zawladnac swiatem, ktora to teoria ma
                    zwolennikow na calym swiecie...
                    • pumeks Re: Klimat zgnilizny 09.10.02, 13:06
                      Beliss, ja myślę że z panem Rydz vel Szpadel vel Czyt nie warto dyskutować, bo
                      jemu zadne fakty ani argumenty nie są potrzebne - on i tak jest przekonany o
                      tym że Polska jest rządzona przez "zionistów" i nie przekonasz go że jest
                      inaczej. Taka jest cena demokracji, że każdy może sobie pisać co mu się tak w
                      głowie ulęgnie, i to nawet na portalu nalezącym do "zionistycznej" Gazety
                      Wyborczej.
                      • Gość: czyt Re: Klimat zgnilizny IP: *.proxy.aol.com 09.10.02, 17:20
                        Powiedzial co wiedzial.
                        Rydz,Szpadel i ja to moze ten sam ISP,
                        ale inni ludzie,chociaz ja wiem kto to Rydz.
                        Pozatym moj drogi jak by tak bylo jak twierdzisz,
                        to nie jest przeciwko regulom gry,gdyz tu chodzi
                        o temat oraz styl polemiki,a nie czy to pisze nr.1,
                        czy nr.12,wiec Sherock-u Holmes-ie,faja Ci przygasa,
                        kaleczysz robote dedectywa i uciekasz sie do spekulacji
                        zamiast faktow,nalezy Ci sie nagana i dodatkowa sluzba
                        na stujce.czyt
                        • pumeks Re: Klimat zgnilizny 09.10.02, 17:26
                          Rydz i Szpadel to na pewno ta sama osoba, a ty tak samo jak on zachwaszczasz
                          język ojczysty anglicyzmami typu "zionizm" i masz tę samą obsesję, więc łatwo
                          was wziąć za jedną osobę.
                          Pozdrawiam i życzę więcej powodów do zadowolenia w życiu
                            • pumeks Re: Klimat zgnilizny 10.10.02, 12:24
                              Gość portalu: szpadel napisał(a):

                              > Nie uważasz,że użyłeś słowo "obsesja" zbyt ogólnikowo
                              > w odniesieniu do tematu,czym zachwaściłeś logikę
                              > szorstko wydukanej zniewagi?

                              Chciałem użyc słowa "idiosynkrazja", ale pomyślałem że pewnie nie masz słownika
                              wyrazów obcych :c))))
                              • Gość: szpadel Re: Klimat zgnilizny IP: *.client.attbi.com 10.10.02, 17:15
                                Szkoda,źe tylko chciałeś,niemniej za zdolności w
                                używaniu niesłychanych słów,mój trzonek chciałby
                                udzielić guza na fontannie twojej szorstkości oraz
                                awansować Cię na raszpla w dowód okazanych inpertynencji.
                                Z takimi kpiarskimi zdolnościami,mógłbyś zabłysnąć w gronie
                                Kwaśniewskiego.Że takie talenty się marnują?
                          • les1 Re: Nie na temat...:-) 10.10.02, 22:00
                            Faktycznie...Belissimo...faktycznie ! :-)
                            Ale to i tak ....postep ! Temat...przeszedl ! Inne to wogole..:-(((
                            Zaintrygowal mnie dopisek pod jednym z pumeksa postow....cos o baobabach i
                            rozach....
                            Dobrze sie skladalo, gdyz jechalem w tamte strony....
                            Galoty sobie podarlem, przedzierajac sie przez ten gesty bush, aby naocznie sie
                            przekonac....co do tego podobienstwa...
                            Mlode pedy baobabu nie sa wcale do rozy podobne (mlodej czy starej)....
                            No...chyba, ze chodzi o stare baobaby....niektore podobne sa do otylej, starej
                            baby (bao-baby :-)...) Moze, o taka Roze...chodzilo ?... :-)
                            Pozdr
                            les1
                              • pumeks Re: Pumeks, co ty na to? 11.10.02, 10:06
                                belissarius napisał:

                                > Les, stara bao-babe widzialem na zdjeciach, mlodej wcale,
                                > ale tez podejrzewalem, ze Pumeks cos z ta roza pokrecil
                                > (zapewne celowo i prowokacyjnie) :-)))))

                                Ja nic nie pokrecilem, to jest cytata z "Maego ksiecia". Jakby nie wyrywal
                                mlodych baobabów to by mu rozsadzily jego planetke.
                                  • stefan4 Re: Pumeks, co ty na to? 11.10.02, 23:03
                                    szpadel:
                                    > Będziemy wykorzeniać z umysłów antysocjalistyczne
                                    > warcholcze elementy.Obetniemy każdą rękę,podniesioną
                                    > na socjalistyczną ojczyznę.Władysław Gomółka.

                                    Kiepskich macie historyków w tej Waszej Ameryce. GomÓłka nie był Władysław,
                                    tylko Mikołaj i nie obcinał rąk, tylko komponował pieśni. Władysławem natomiast
                                    był GomUłka i to on własnie obiecywał obcinanie rąk. Ale nie warchołom, bo
                                    warchoły ujawniły się dopiero w roku 1976, kiedy Gomułka już od sześciu lat nie
                                    był w stanie nic wykorzenić. Tak więc znowu wszystko pomyliłeś, ale może
                                    następnym razem lepiej trafisz. Przepraszam Cię, że te nasze europejskie dzieje
                                    są takie zawiłe. To trudno pojąć Amerykaninowi, ale nasz kraj ma już ponad
                                    tysiąc lat, miało się kiedy nakomplikować.

                                    A że będziecie wykorzeniać i obcinać, to wierzę. Właśnie obdarzyliście swojego
                                    teksaskiego rewolwerowca specjalnym upoważnieniem do wykorzeniania i obcinania.
                                    Nie wątpię, że je wykorzysta w pełni a nawet jeszcze bardziej.

                                    - Stefan

                                    • pumeks Re: Pumeks, co ty na to? 12.10.02, 15:00
                                      stefan4 napisał:

                                      > tylko Mikołaj i nie obcinał rąk, tylko komponował pieśni. Władysławem
                                      > natomiast był GomUłka i to on własnie obiecywał obcinanie rąk.

                                      A ja mam wrażenie że o tym obcinaniu rąk podniesionych na wadzę ludową mówił
                                      nie Gomułka, tylko Cyrankiewicz w czerwcu 1956. Ale mogę się mylić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka