Czy łodzią z Łodzi dowiosłuję??

08.10.02, 10:15
Do Trójmiasta. A może już dopłynąłem, czy to Trójmiasto??
    • zoppoter A co widzisz...? 08.10.02, 10:36
      aric napisał:

      > Do Trójmiasta. A może już dopłynąłem, czy to Trójmiasto??

      A co widzisz?
      jesli długi szeroki pomost drewniany wysunięty w morze to jesteś w Sopocie.
      Jesli podobny ale mniejszy pomost, to w Orłowie. Albo w Brzeźnie.
      Jesli wysokie betonowe nabrzeża, to jesteś w porcie gdańskim lub gdyńskim.

      No więc co widzisz...?
      • aric Co widzę? 08.10.02, 11:03
        Z tego co wiem, to cholendziu rzeka jest szeroka, już mnie troche łapki bolą bo
        z daleka płyne. Widzę cos na kształt bezkresu w oddali. A co mnie nakieruje na
        Trójmiasto jeżeli płynę rzeką, bo chyba to rzeka jest. To jak dopłynąć do Was?
        • zoppoter Skręć w lewo 08.10.02, 11:21
          Kiedy oczom Twym w oddali (kilka km przed Tobą) ukaże się bezkres wód, do których wpada Twoja rzeka, wtedy po
          lewej stronie zobaczysz odnoge rzeki. Skręć tam i potem płyń prosto aż ujrzysz Miasto i Port. To nasze Miasto i nasz
          Port.
          • aric Ok. zawracam 08.10.02, 11:37
            W samą porę doszła do mnie ta wiadomość, bo właśnie minąłem to rozgałęzienie.
            Jeszcze troche pary mi zostało. Kilkadziesiąt metrów i wpływam do odnogi. Czy
            bedę jakieś ciekawe miejsca po drodzę, bo te trochę kilometrów przecież musze
            przepłynąć. Może na coś mam zwrócic uwagę?
            • zoppoter Re: Ok. zawracam 08.10.02, 12:03
              aric napisał:

              > W samą porę doszła do mnie ta wiadomość, bo właśnie minąłem to rozgałęzienie.
              > Jeszcze troche pary mi zostało. Kilkadziesiąt metrów i wpływam do odnogi. Czy
              > bedę jakieś ciekawe miejsca po drodzę, bo te trochę kilometrów przecież musze
              > przepłynąć. Może na coś mam zwrócic uwagę?

              Po prawej Wyspa Sobieszewska, letnisko włączone swoejgo czasu do Gdańska. Po lewej Żuławy, ze sladami
              dawnej świetności, ruinami dworków z podcieniami, wiatraków, urządzeń hydrotechnicznych. Świetność skończyła
              sie wraz z wypędzeniem mieszkających tu od wielu pokoleń Niemców w 1945 roku.
              Dalej Wyspa Sobieszewska kończy sięm po prawej ujrzysz następne ujście Wisły, które Wisła sama osobiście sobie
              zbudowała podczas powodzi w 1840 roku. Wcześniej widziane ujście to przekop wykonanay w 1898 roku.
              Ty jednak płyniesz dalej prosto by znowu po prawej ujrzeć wyspe należąca do Gdańska (Górki Zach. Stogi) też
              troche letniskową, a dalej portową.Po lkewej najpierw rafineria, później Miasto Gdańsk. Trzymaj sie lewego brzegu,
              aż zobaczysz ujście mniejszej rzeki po lewej stronie. To Motława. Skręć w nią, a wkrótce znajdziesz miejsce do
              cumowania w otoczeniu Głównego Miasta.
              • aric OK, lewa strona 08.10.02, 12:13
                Trzymam się jej chciaż mnie trochę znosi w nurt. Dobrze, że już niedalego.
                Fajnie tutaj, nawet rafineria fajna, tylko czy troche aby kolor wody się nie
                zmienia. Wiem, moge byc przewrazliwony. Płynę i jest. Skręcam. Za ile bede u
                celu, bo muszę się posilić a nie wiem czy przed zmrokiem dopłyne? Płynę z
                predkością 1 węzła. Czyli dwudzistu machnięć na minutę.
                • zoppoter Re: OK, lewa strona 08.10.02, 12:15
                  aric napisał:

                  > Trzymam się jej chciaż mnie trochę znosi w nurt. Dobrze, że już niedalego.
                  > Fajnie tutaj, nawet rafineria fajna, tylko czy troche aby kolor wody się nie
                  > zmienia. Wiem, moge byc przewrazliwony. Płynę i jest. Skręcam. Za ile bede u
                  > celu, bo muszę się posilić a nie wiem czy przed zmrokiem dopłyne? Płynę z
                  > predkością 1 węzła. Czyli dwudzistu machnięć na minutę.
                  >
                • zoppoter Re: OK, lewa strona 08.10.02, 12:20
                  aric napisał:

                  > Trzymam się jej chciaż mnie trochę znosi w nurt. Dobrze, że już niedalego.
                  > Fajnie tutaj, nawet rafineria fajna, tylko czy troche aby kolor wody się nie
                  > zmienia. Wiem, moge byc przewrazliwony. Płynę i jest. Skręcam. Za ile bede u
                  > celu, bo muszę się posilić a nie wiem czy przed zmrokiem dopłyne? Płynę z
                  > predkością 1 węzła. Czyli dwudzistu machnięć na minutę.


                  Będziesz tam za jakieS pól godzinki, jeszcze będzie jasno. Jak juz skręcisz w Motławę, to po prawej stronie przed
                  zakrętem rzeki w lewo, przycumujesz i pójdziesz do stojącej przy nabrzeżu restauracji "Kubicki".Tam się najesz i
                  rozgrzejesz stosownymi płynami.
                  • orissa Re: OK, lewa strona 08.10.02, 12:36
                    zoppoter napisal
                    >Jak juz skręcisz w Motławę, to po prawej stronie przed
                    >zakrętem rzeki w lewo, przycumujesz i pójdziesz do stojącej przy nabrzeżu
                    >restauracji "Kubicki".Tam się najesz i rozgrzejesz stosownymi płynami.

                    Zamiast do Kubickiego mozesz przejsc do Zielonej Bramy, nastepnie wyjdziesz na
                    Dlugi Targ, przejdziesz sie pare minut do Ratusza, moze po drodze zdazysz
                    popatrzec na Panienke ktora sie o 13:00 wychyla z okienka w kamienicy przy
                    Dworze Artusa, nastepnie kawaleczek dalej, za delikatesami vis'a vis poczty
                    prosze skrecic w prawo, pozniej prosto mijajac po lewej kawiarnie "Pi", przez
                    ulice na skrzyzowaniu (kolo pierogarni) i ...do mnie na kawe ;))
                    • zoppoter Ooooj. 08.10.02, 13:16
                      Robię się zazdrosny...
                      • orissa Re: Ooooj. 08.10.02, 13:36
                        Zoppoterku, alez Ty jestes o jeden punkt do przodu, przeciez my juz mielismy
                        okazje sie poznac ;))))
                        • zoppoter Re: Ooooj. 08.10.02, 13:40
                          Jak Aric do Cie zawita, to juz nie będę o punkt do przodu... I co ja wtedy pocznę...?
                          • aric Dobra 08.10.02, 13:48
                            Najpierw na jedzenie potem przez Zieloną Bramę. Będę na bank, jak się posilę to
                            pwiosłuję dalej.
                    • pumeks Re: OK, lewa strona 08.10.02, 14:04
                      orissa napisała:

                      > Zamiast do Kubickiego mozesz przejsc do Zielonej Bramy, nastepnie wyjdziesz
                      na
                      > Dlugi Targ, przejdziesz sie pare minut do Ratusza, moze po drodze zdazysz
                      > popatrzec na Panienke ktora sie o 13:00 wychyla z okienka w kamienicy przy
                      > Dworze Artusa, nastepnie kawaleczek dalej, za delikatesami vis'a vis poczty
                      > prosze skrecic w prawo, pozniej prosto mijajac po lewej kawiarnie "Pi", przez
                      > ulice na skrzyzowaniu (kolo pierogarni) i ...do mnie na kawe ;))

                      Melduję że po skręcie w prawo za delikatesami znalazłem się na Lektykarskiej.
                      Co to za kawiarnia "Pi"? Pierogarnię kojarzę (na Piwnej, prawda?), ale po
                      minięciu skrzyżowania należy iść dalej prosto, w Kozią?

                      W razie czego, jeżeli Aric zdąży dopłynąć przed piętnastą, to może wpaść do
                      mnie w Bramie Mariackiej, najbliżej od brzegu, hehe.
                      • orissa Re: OK, lewa strona 08.10.02, 15:10
                        pumeks napisał:

                        > Melduję że po skręcie w prawo za delikatesami znalazłem się na Lektykarskiej.
                        > Co to za kawiarnia "Pi"? Pierogarnię kojarzę (na Piwnej, prawda?), ale po
                        > minięciu skrzyżowania należy iść dalej prosto, w Kozią?

                        Na Lektykarskiej jest taki Celtic Pub, a kawalek za nim, mijajac toalety ,
                        dalej po lewej stronie jest niedawno otwarta kawiarenka z przepyszna kawusia,
                        szarlotka na cieplo z lodami (mniam), mozna tez do tego lampke wina...Nosi ona
                        nazwe "Pi" ale w takiej oryginalnej pisowni a tego niestety nie moge znalesc na
                        klawiaturze...

                        > W razie czego, jeżeli Aric zdąży dopłynąć przed piętnastą, to może wpaść do
                        > mnie w Bramie Mariackiej, najbliżej od brzegu, hehe.

                        Ach jaka szkoda ze juz po pietnastej...chlip ja juz nie zdaze...
                        • Gość: cze67 Re: OK, lewa strona IP: *.se.com.pl / 172.16.22.* 09.10.02, 12:54
                          orissa napisa?a:
                          Nosi ona nazwe "Pi" ale w takiej oryginalnej pisowni a tego niestety nie moge
                          znalesc na klawiaturze...

                          Caly urok tej nazwy jest taki, ze kawiarnia nazywa sie "PIkawa"...
                • dziad_borowy Re: OK, lewa strona 08.10.02, 14:05
                  jaki ten swiat maly!
                  dzis rano doszedlem do wniosku, ze trzeba stare, dziadowe kosci troszke
                  rozruszac. postanowilem ruszyc sie gdzies z centralnej polski, zobaczyc czy
                  gdzies tam hen daleko rownie pieknie to wszystko dookola wyglada, ogolnie
                  rozgladnac sie po prostu. jak postanowilem tak zrobilem. pocwalowalem wiec
                  umiarkowanym tempem na polnoc. cwalowalem tak cwalowalem i po jakis dwoch
                  godzinach gdy juz lekko zmeczon sie zrobilem oczom mym ukazala sie tabliczka
                  biala z wiele mowiacym napisem "gdansk". niewiele myslac ruszylem z kopyta,
                  pozwiedzalem, popatrzylem, po czym odpoczac postanowilem. stoje sobie tedy na
                  nabrzezu, odpoczywam jak zamierzalem i patrze rozmarzonym wzrokiem na
                  polyskujaca sloncem wode i widze..........kogo?..........arica plynacego lodka!
                  coz za oszalamiajacy zbieg okolicznosci!
                  i jak aricu jak jest w gdansku? dla mnie bombeczka!
                  z dziadoborowymi pozdrowieniami
                  dziad borowy

                  trwa ladowanie sygnaturki
                  postep.....25%
                  • aric Witaj Dziadzie:) 08.10.02, 14:46
                    Własnie sie posiliłem i wsiadam w moją łódeczkę.:) Bedę płynął dalej aż do
                    Zielonej Bramy, o której wspominała Orissa. Mam rozrysowana mapkę, a dzięki
                    Zoppoterowi trafiłem w niezłe miejsce.:)
                    PS
                    Z autopsji wiem, że forum to jest zaiste przyjazne, bom juz wcześcniej na nim
                    gościł.:)
                    • dziad_borowy Re: Witaj Dziadzie:) 08.10.02, 15:10
                      jako rasowy dziad borowy zycze ci wiec szerokiej..ekhm..ze tak powiem wody! i
                      stopy wody pod kilem i pomyslnych wiatrow i jeszcze kilku roznych rzeczy, ktore
                      zwykle zyczy sie wytrawnym zeglarzom! a co do gdanska to narzuca mi sie tylko
                      jedno okreslenie: zaiscie profetycznie. i basta
                      z dziadoborowymi pozdrowieniami
                      dziad borowy
                      (szczegolne pozdrowki dla Orissy:-)moze i ja przycwaluje do ciebie na kawke?:-)
                      dziady borowe zwykle kochaja kawki i cwaluja na nie ochoczo:-)

                      trwa ladowanie sygnaturki
                      postep....27%
                      • aric Dziadzie odbierz pocztę:) (nt) 08.10.02, 15:17

    • aric Re: Czy łodzią z Łodzi dowiosłuję?? 09.10.02, 12:43
      Cholera, jak się zblizałem do Zielonej Bramy to nagle mnie zaczęło znosić i
      wciągać w jakiś dziwny wir. Zawirowało mi w głowie i zapanowała ciemność. A ja
      się właśnie ocknąłem. Daleko mnie zniosło, ale za jakieś dwie godzinki
      powinienem dowiosłować do miejsca w którym to sie stało. Tylko nie wiem czy to
      jednorazowe??
      • aric Jestem przy bramie, parkuje łódkę 09.10.02, 15:14
        I chciałem się zapytać jak dojde do najblizszego czegoś takiego, gzie można
        przekimać i sie odprężyc. Bo sądzę, że przed zmrokiem nie zdąże ruszyc na
        miasto, a nie wiem czy bezpiecznie się poruszać po nieznanej mi krainie?
        • archeo_gda Re: Jestem przy bramie, parkuje łódkę 09.10.02, 16:25
          aric napisał:

          > I chciałem się zapytać jak dojde do najblizszego czegoś takiego, gzie można
          > przekimać i sie odprężyc. Bo sądzę, że przed zmrokiem nie zdąże ruszyc na
          > miasto, a nie wiem czy bezpiecznie się poruszać po nieznanej mi krainie?

          Hehe.. tu możesz mieć problem, bo w Gdańsku o miejsca hotelowe trudno... jakoś
          naszym władzom to nie przeszkadza że jest ich tylko ca. 2000. Jeżeli wysiadłeś
          przy Zielonej Bramie to wdrap się na most, przejdź na Wyspę Spichrzów i
          (zapytawszy na skrzyżowaniu o drogę) za 3 minuty jesteś na recepcji "Novotelu".
          • pumeks poprzedni post to ja napisałem 09.10.02, 16:27
            ... tylko zapomniałem się przelogować jak tu wróciłem z forum "nauka"
          • o__o Re: Jestem przy bramie, parkuje łódkę 09.10.02, 17:27
            Albo w drugą stronę od Zielonej Bramy na Straganiarską do Domu Aktora, całkiem
            miły wystrój i ceny przystępne. W ostateczności możesz przekimać pod Neptunem ,
            choc noce już cokolwiek chłodne :o)
            • pumeks Re: Jestem przy bramie, parkuje łódkę 09.10.02, 17:31
              o__o napisała:

              > Albo w drugą stronę od Zielonej Bramy na Straganiarską do Domu Aktora,
              całkiem
              > miły wystrój i ceny przystępne. W ostateczności możesz przekimać pod
              Neptunem ,
              >
              > choc noce już cokolwiek chłodne :o)

              Jak do Domu Aktora to zobaczysz po drodze na ulicy Minogi drzewko zasadzone
              podobno przeze mnie (nie do końca w to wierzę, bo miałem wtedy 2 latka) i
              kręcące się pod nim Koty Swiętojańskie.

              Ale skoro masz tam nocowac to za daleko płynąłeś pod prąd, lepiej było wysiąść
              przy Bramie Straganiarskiej ;c)
              • saluto :) 10.10.02, 00:46
                Pozdrawiam serdecznie
                Saluto
              • aric Re: Jestem przy bramie, parkuje łódkę 10.10.02, 11:37
                Wiecie co? Znów mi się cos dziwnego przytrafiło. Jak dylko dotknałem ladu,
                zakreciło mi się w głowie i film mi sie urwał. Jak otworzyłem oczy to leżałem
                na chodniku, a nikt nawet na mnie uwagi nie zwracał. Dziwne rzeczy mi sie
                przytrafiają. No dobra wstałem. Gdzi można cos zjeść bom głodny?
                • pumeks Re: Jestem przy bramie, parkuje łódkę 10.10.02, 12:15
                  aric napisał:


                  > No dobra wstałem. Gdzi można cos zjeść bom głodny?

                  Zaraz za Zieloną Bramą masz na Długim Targu "Sfinxa", niezbyt wyszukane żarcie
                  tam dają i obsługa niemrawa ale ceny niewygórowane. Jak masz ochotę na luksusy
                  (za odpowiednią cenę) to w lewo na Powroźniczej jest "Tawerna" (przed wejściem
                  stoi facet w liberii, nie przegapisz). Jak zależy ci żeby było tanio, to musisz
                  iść trochę dalej, miniesz Ratusz i po lewej stronie będzie bar "Neptun",
                  skansen PRL-owskiego baru mlecznego ale nie taki znów obskurny.
                • o__o Re: Jestem przy bramie, parkuje łódkę 10.10.02, 18:44
                  aric napisał:

                  > Wiecie co? Znów mi się cos dziwnego przytrafiło. Jak dylko dotknałem ladu,
                  > zakreciło mi się w głowie i film mi sie urwał.
                  Jak otworzyłem oczy to leżałem
                  > na chodniku, a nikt nawet na mnie uwagi nie zwracał. Dziwne rzeczy mi sie
                  > przytrafiają. No dobra wstałem. Gdzi można cos zjeść bom głodny?
                  >
    • rena_pierwsza Re: Czy łodzią z Łodzi dowiosłuję?? 11.10.02, 01:27
      Ten wątek jest piękny, godny papierowej gazety.
      Pozdrawiam twórców
      rena_której_brak_słów
      • belissarius Re: Czy łodzią z Łodzi dowiosłuję?? 11.10.02, 05:52
        aric,
        wszyscy ci dobrze zycza, ale nikt nie zapytal ile
        gotowizny masz w karmanie, czy aby stac cie na Novotel,
        alibo tez taka, za przeproszeniem Hanze. A jak pusty
        jestes jak dziurawa beczka, to wsiadaj w tramwaj, grzej
        do Oliwy na Grottgera (to ta sama uliczka, przy ktorej
        mieszkal sobie Hannemann) a tam moj Tata ugosci cie
        serdecznie. Spanko masz za friko!
        Pozdrawiam, Piotr
        • aric Generale, mój generale:) 11.10.02, 09:03
          Chetnie skorzystam z zaproszenia, tylko mały problem mam, idę sobie idę, agdy
          zmrok zapada, a raczej wybija 16, cos sie takiego dzieje, że znikam i pojawiam
          sie nastepnego dnia dopiero. Jest mi to nad wyraz nie na rekę, bo chciałbym
          zabawić tu czas jakiś. Dziś mi się przytrafiło to samo. Może znacie jakiegos
          znachora od głowy, a ja tymczasem ide sie posilić. A swoją jaźń przeniosę do
          Cafe Trójmiasto, bo moje drugie Aric tam chba siedzi.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja