Gość: buahahaha!!!!!!!! IP: *.orange.pl 18.11.05, 23:06 S.S. SAMORZADNODC SOPOT... BO PADNE. BRAWO SWIDERSKI... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: już zapomnieliście Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 19.11.05, 00:14 Podłożył minę Katka Krzysztof data: 2 czerwca 2004r., źródło: Dziennik Bałtycki Sopot. Jak miejscowy radny powitał posła PiS Podłożył minę Całkiem poważna konferencja i niebywały pokaz członka sopockiej Platformy Obywatelskiej – oto z czym zetknęli się wczoraj dziennikarze podczas konferencji prasowej posła Zbigniewa Ziobro w ogrodzie przy siedzibie PiS w Sopocie. Poseł Ziobro przyjechał do kurortu, by promować kandydatki PiS do Parlamentu Europejskiego. Podczas spotkania tłumaczył, że prezydent Aleksander Kwaśniewski zamiast stać na straży konstytucji ukrywał swą wiedzę o aferze Rywina i ważny dowód w tej sprawie. Mówił to dziennikarzom najważniejszych trójmiejskich redakcji. TVN 24 transmitowała konferencję na żywo. – Aleksander Kwaśniewski powinien przeczytać mój raport, zanim ponownie oskarży mnie o destabilizowanie sytuacji w kraju – rzekł Ziobro, po czym wręczył swój raport kurierowi, który ma dostarczyć dokument do Kancelarii Prezydenta. Po konferencji poseł udzielał jeszcze wywiadów. Wtedy dał o sobie znać radny Jakub Świderski. – Żadnego posła nie można witać głupimi minami – mówi Aleksandra Jankowska, sopocka radna PiS. – Niech kolega z Platformy zobaczy na zdjęciach „Dziennika”, na kogo wyszedł. – Ale ja nic do Ziobry nie mam, ja kolegom coś pokazywałem – zarzekał się Jakub Świderski. – A gdybym chciał się pokazać, to bym stanął za posłem. Wtedy telewizja, by mnie pokazała. Niedawno Świderski z kolegami z organizacji „Przeciw prostactwu“ spalił podobiznę Andrzeja Leppera. Szef pomorskiej PO zaprotestował wtedy przeciw metodom sopockiego radnego. Krzysztof Katka Jakub Świderski, sopocki radny PO, twierdzi, że szanuje Zbigniewa Ziobrę. Nie przeszkodziło mu to dobrze bawić się podczas spotkania posła z dziennikarzami. Fot. Grzegorz Mehring Już zapomnieliście jak się to koleś z Ziobrą zabawiał??? Teraz Kubus dobry, bo kopie Karnowskiego co się na nim poznał??? Chyba w interesie i PO i PIS jest zeby go ignorowały - ten gość ośmiesza całe miasto. I jeszcze ta odzywka SS... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CZARNY PR KARNOWSK Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 02:19 Widze, ze jak zwykle ekipa pana prezydenta stosuje argumenty merytoryczne. W protokole z komisji rewizyjnej nie ma ani słowa o chamskim zachowaniu Swiderskiego, a przewodniczący rady miasta na sesji wszem i wobec publicznie oznajmia, że tak zwany "list mieszkańców" w sprawie owego chmaskiego zachowania był tylko pretekstem do wyrzucenia Świderskiego z komisji rewizyjnej. Jego jedyną winą było to, że domagał się kontrolowania prezydenta miasta i w głosowaniach zachowywał się tak jak sam chce, a nie tak jak każe Derektor Uzdrowiska... To co uprawia prezydent to klasyczny CZARNY PR, widzę że Pan Prezydent wziął przykład ze swojego idola Kurskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dite Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 19.11.05, 00:19 Sądząc po artykule z Dziennika o Świderskim cytowanym w poście, to coś malo wiarygodne wydaje mi się, że tak się kulturalnie zachowywał na komisjach. Prawdę mówiąc chyba powinien pozwac tych ludzi od listu - jak go sąd wysmieje przynajmniej wszyscy bedą wiedzieli, że to pieniacz, który na pomowieniach chce sobie popularność załatwić. Przerosnięta ambicja, chyba z resztą jak jego koledzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SS Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 19.11.05, 01:40 a ja myślałem że gazeta jest obiektywna i jednak napietnuje hamskie odzywki ss, swiderskiego, no cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Strona Mocy Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 02:24 A tak swoją drogą - kto był tym przenikliwym strategiem, który nazwał koalicję samorządową w ten sposób, że skrót jej nazwy własnej to SS???? Przecież media prawie ZAWSZE posługują się skrótami nazw partii. Dla mnie ten gość został właśnie nominowany do politycznej nagrody darwina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 08:34 nie ma "Samorządności Sopot" w sopockim samorządzie. klub nazywa się po prostu "samorządność", podobnie jak w Gdyni. Świderskiemu należy się raczej nagroda "Kurskiego"...... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Co było niezgodnego z prawem? 19.11.05, 02:37 Nie rozumiem co mogło być niezgodnego z prawem, że nie dopuszczono radnego PiS do głosu. Od kiedy w ramach interpeleacji nie można odczytać oświadczenia? Szkoda, że tego nie wyjaśniono bo wychodzi na to, że Augustyniak to nie demokrata ale jakiś despota, który podpiera się większością rady. A swoją drogą to w logo Samorządności Sopot (by nie pisac skrótu bo jeszcze jakiś nadgorliwiec do sądu poda) był chyba kleks z logo PO? Ta Samorządność miała udawać bezpartyjne porozumienie wyborców? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 08:29 Świderski albo jest cynicznym pozbawionym skrupułów graczem i świadomie używa skrutu "SS", albo skończonym debilem,który nie rozumie historii. Wydaje mi się, że to drugie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irena Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 09:37 to żałosna dziecinada, radni rozlepiający anonimowe plaszkwile po miescie, machający legitymacjami radnych w razie kłopotów, i jeszcze teraz to SS. Dobrze, że mają diety radnych - tylko z tego i taniego rozgłosu żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chrlelo nie SS tylko SSJK IP: *.gdynia.mm.pl 19.11.05, 12:14 Samorądność Sopot Jacka Karnowskiego taki powinien być skrót owego gremium które nic nie ma do powiedzeia i chodzą na smyczy pana magistra JK . Cóż Pani Karowski chyba Samorządność Panu się sypie . Taki plotki chodzą po mieście jeśli już chce sie Pan poruwnywać do JK(nie mylić z J.Karnowskim). Radze robić sobie zdjecią w gabinecie bo to już ostatnie miesiące ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skm Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.portnet.pl 19.11.05, 17:59 Zupełnie bym się nie martwił tym , że Karnowski nie poda mi ręki. Nigdy nie zapomnę jak podczas ostatnich wyborów samorządowych w sobotę (czyli podczas tzw. ciszy wyborczej) jeździł samochód Urzędu Miasta z ekipą , która zaklejała plakaty PIS'u obwieszczeniami wyborczymi podpisanymi przez prezydenta miasta Sopotu. Pamiętacie Państwo takie obwieszczenia na białym papierze a w nich bezpłciowe tabelki. Łączę pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 19.11.05, 19:52 wiele osób nie poda panu ręki. Tym samochodem może jeździł pan i zalepiał innych ugrupowań plakaty. Jako mieszkance Sopotu wielokrotnie było mi wstyd ,że pan jest radnym mojego miasta. Dwie kadencje dobijał się pan , aby startować z ugupowania " Samorządność " i powinien pan wiedzieć jak ta lista się nazywała. A odpowiadając pewnie na pana insynuacje, to panu jest biżej do Kurskiego niż jakiemukolwiek innemu człowiekowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karnowski-Kurski Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 11:32 Zgadzam sie z Pania Zosia - Jackowi Karnowskiemu, ktory jezdzil samochodem i zalepial plakaty najblizej do Jacka Kurskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 22.11.05, 15:43 Czy umie Pan czytać ???? Napisałam, że Panu Swiderskiemu bliżej do Kurskiego niż jakiemukolwiek innemu człowiekowi. A plakaty może zalepiał Pan , Panie Świderski - to w pana, nonszalanckim stylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Ma Racje Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.ae.poznan.pl 24.11.05, 10:55 Karnowskiemu bliżej do Kurskiego niz jakiemukolwiek innemu politykowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Karnowski Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: 194.204.184.* 19.11.05, 19:02 Można spierać się co do sposobu zarzadzania miastem, programów... Myślę jednak,że trudno uwierzyć ,że tyle osób słyszało co innego na komisji , a co innego Pan Świderski. Ugrupowanie też ma prawo decydować kto je reprezentuje w komisjach, przecież może się Pan zapisać do PiS . Ciekawe jednak, że nigdy nie nazwał Pan Samorzadności Sopot -SS jak był Pan jej członkiem ! A wówczas nieelegancko zachowywał się Pan na spotkaniach z Panem Posłem Żiobro z PiS, czy palił Pan kukłę p Leppera, pomimo, że prosiłem Pana aby Pan tego nie robił. Wtedy według Pana wszystko było super - teraz jest wszystko żle, wtedy urzędnicy byli fajni, teraz same nieprawidłowości. ALE OSTATNIO DOKONAŁ PAN CZEGOŚ HANIEBNEGO-CELOWO, BO TAKIE POTOCZNE OKREŚLENIE- JAK PAN TWIERDZI- NIE ISTNIEJE, OKRESLIŁ PAN KILANASCIE, A ZE STARTUJĄCYMI Z PANEM Z LISTY KILKADZIESIAT OSÓB MIANEM SS. JAKO ABSOLWENT POLITOLOGII WIE PAN CO TO ZNACZY, I WIE PAN DLACZEGO TO PAN UŻYŁ. NIE PRZEPROSIŁ PAN, MIMO TAKICH SUGESTII ZE STRONY INNYCH. OPLUŁ PAN NAS, NASZYCH WYBORCÓW I OBRAZIŁ JAK TYLKO MOŻNA NAJBARDZIEJ !!! SZanowna Pani Redaktor Gazet Wyborcza nieraz była dla mnie bardzo krytyczna. Były bardzo ostre komentarze. Trudno. taki los polityka. czesto mieliście racje. ale tu w tym wypadku, kiedy padły te haniebne słowa SS, oczekiwałem od waszej gazety troche więcej obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta 19.11.05, 20:18 Czy w tych ulotkach ani razu nie było pełnej nazwy? Często się przecież tak robi, że tylko na początku tekstu wypisuje się pełną nazwę a dalej już występuje tylko skrót. Jeśli Świderski od początku do końca posługiwał się skrótem, to jest jasne w jakiej intencji to zrobił. Jeśli nie, to oskarżanie go o obrazę jest dużą przesadą. Idea powołanie niepartyjnego bloku wyborców może byłą i słuszna, ale niestety już podczas powstawania została zepsuta. Dlaczego? Kazdy chyba wie, kto wie coś o jej narodzinach. Poza różnymi didaskaliami chodzi głównie o to, że taki komitet wyborczy powinien mieć charakter bardzo demokratyczny - choćby tylko taki jak za czasów komitetów obywatelskich. Niestety Samorządność (nazwa komitetu po raz pierwszy używana przez UW) została zawłaszczona przez PO. Odpowiedz Link Zgłoś
maria.sopot Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta 19.11.05, 22:33 Po przeczytaniu komentarzy muszę sprostować informację z Gazety Wyborczej, w której napisano jakobym ".. uznał,że wystąpienie radnego w punkcie przeznaczonym na interpelacje jest wbrew prawu i nie dopuścił do odczytania oświadczenia Śledzianowskiego." Podczas wystąpienia radny Albert Śledzianowski chciał odczytać nie swoje oświadczenie a opinię prawników podważającą Ustawę Samorządową i Statut Miasta Sopotu. Tekst podważający obowiązujące prawo samorzadowe Rada może ocenić po zasięgnięciu opini wyspecjalizowanych prawników. Stąd propozycja by radny przekazał tekst do oceny bez odczytywania na sesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biała Strona Mocy Ekspertyza prawna IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.05, 13:20 W sprawie wypowiedzi Wieczeslawa Augustyniaka nalezy stwierdzic, ze: W Rzeczpospolitej Polskiej nadrzędnym aktem prawnym jest Konstytucja. Wszystkie uregulowania niższego rzędu, takie jak ratyfikowane umowy międzynarodowe, ustawy, rozporządzenia czy akty prawa miejscowego powinny zatem pozostawać w całkowitej zgodności z postanowieniami ustawy zasadniczej. Zgodnie zaś z art. 31 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej wolność człowieka podlega ochronie prawnej. Ustęp 2 stanowi natomiast, że każdy obowiązany jest szanować wolności i prawa innych. Co najważniejsze jednak – nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Przez „prawo” należy przy tym rozumieć wszelkie normy prawa powszechnie obowiązującego, a zatem wspomniane wyżej umowy międzynarodowe, ustawy, a także rozporządzenia i akty prawa miejscowego wydane na podstawie upoważnień zawartych w ustawach. Należy stwierdzić, że w powyższych aktach prawnych, a zatem w szeroko pojętym systemie prawa polskiego, nie istnieje żadna norma nakazująca uczestniczenie, w jakikolwiek sposób, a w szczególności na zasadzie członkostwa, w jakichkolwiek organach władzy publicznej, zrzeszeniach czy innych sformalizowanych strukturach działających zarówno w ramach jak i poza szeroko pojętą administracją publiczną. Członkostwo w takich ciałach opiera się na zasadzie pełnej dobrowolności, co pozostaje w zgodzie z cytowanym powyżej przepisem art. 31 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Powyższe dotyczy oczywiście również brania udziału w pracach komisji organów uchwałodawczych jednostek samorządu terytorialnego. Członkowie takich komisji z reguły pochodzą z wyboru, jednakże uchwała danego organu o powołaniu ich do składu jest jedynie wiążąca dla organu powołującego oraz innych organów tej jednostki samorządu terytorialnego, a nie dla samej osoby powołanej, która może wyboru nie przyjąć. Podobnie w każdym momencie osoba taka może zrezygnować z członkostwa w komisji i rezygnacja taka wywołuje skutki prawne mocą samego oświadczenia woli (jako jednostronnej czynności prawnej) złożonego przez osobę posiadającą pełną zdolność do czynności prawnych. Co oczywiste – nie jest zatem konieczne stwierdzenie wygaśnięcia członkostwa przez organ powołujący (co byłoby jeszcze – jako akt o charakterze deklaratoryjnym, czyli jedynie potwierdzającym zaistniałe już zdarzenie prawne – do zaakceptowania), a tym bardziej odwołanie przez organ powołujący. W tym drugim wypadku mielibyśmy bowiem do czynienia z aktem o charakterze konstytutywnym (prawo-kształtującym), istotnie ograniczającym wolność postępowania członka organu i godzącym w przedstawioną powyżej zasadę dobrowolności. Przyjęcie takiej procedury byłoby zatem rażąco sprzeczne z art. 31 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, a od strony formalnej uchwała odmawiająca przyjęcia rezygnacji byłaby bezwzględnie nieważna, to jest nie wywołująca żadnych skutków prawnych – stanowi tak wyraźnie art. 91 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy o samorządzie gminnym. Trzeba przy tym wskazać, że art. 24 ustawy o samorządzie gminnym nie statuuje obowiązku bycia członkiem komisji rady miasta, a jedynie obowiązek brania udziału w pracach komisji osoby będącej jej członkiem. Z momentem złożenia rezygnacji członkostwo wygasa zaś, a zatem dana osoba przestaje być objęta zakresem normy art. 24 ustawy o samorządzie gminnym. Z uwagi na powyższe należy stwierdzić, że w wypadku podjęcia przez Radę Miasta Sopotu bezprawnej uchwały „zakazującej” rezygnacji z członkostwa w komisji rewizyjnej, uchwała taka nie wywoła skutków prawnych, a organ nadzoru stwierdzi jej nieważność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sopocianin Do Wieczeslawa Augustyniaka IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.05, 14:00 Tak naprawde, to panie Wieczeslawie – odczytanie opinii prawnej w trakcie sesji było by dla was bardzo nie wygodne - taka jest przyczyna uniemozliwienia przedstawienia Albertowi Sledzianowskiemu opinii prawnej. Co szkodzilo, żeby Sledzianowski zapoznal radnych z dokumentem, w ktorego był posiadaniu? Przeciez wówczas od razu poznalibyscie jego tresc!! Tak naprawde chodzilo o to, ze wobec tak oczywistego prawa, jak swoboda rezygnacji radnego z uczestnictwa w pracach nierzetelnej komisji, bylibyscie bezbronni. Przeciez Rada Miasta, to nie kolonia karna. Teraz moim zdaniem chodzi o to, żeby zyskac na czasie, żeby za ciezkie pieniadze podatnikow przygotowac inna ekspertyze, rzucajaca chocby cien na prawo radnego do rezygnacji z czlonkostwa w komisji. Tylko który prawnik się tego podejmie??? Chyba za ciezkie pieniadze... Tylko szkoda ze za politykowanie Prezydenta Karnowskiego musimy placic wszyscy ze swoich kieszeni.... Pozostaje pytanie dlaczego tak bardzo zalezy wam na zatrzymaniu Alberta Sledzianowskiego w Komisji Rewizyjnej - zeby ten mlody opozycyjny radny, firmowal swoim nazwiskiem wasze nierzetelne kontrole?? Trzymacie go w charakterze zakladnika, zeby moc powiedziec - ze on tez w tym uczetniczyl??? Odpowiedz Link Zgłoś
maria.sopot Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta 19.11.05, 22:36 Po przeczytaniu komentarzy muszę sprostować informację z Gazety Wyborczej, w której napisano jakobym ".. uznał,że wystąpienie radnego w punkcie przeznaczonym na interpelacje jest wbrew prawu i nie dopuścił do odczytania oświadczenia Śledzianowskiego." Podczas wystąpienia radny Albert Śledzianowski chciał odczytać nie swoje oświadczenie a opinię prawników podważającą Ustawę Samorządową i Statut Miasta Sopotu. Tekst podważający obowiązujące prawo samorzadowe Rada może ocenić po zasięgnięciu opini wyspecjalizowanych prawników. Stąd propozycja by radny przekazał tekst do oceny bez odczytywania na sesji. Wieczesław Augustyniak Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta 20.11.05, 00:03 No to rozumiem i pozdrawiam przewodniczącego (jeśli to on napisał), który nie wiem dlaczego przyjął żeński nick. Decyzja pańska jest teraz jak najbardziej zrozumiała. Swoją drogą zaciekawiło mnie co może być niekonstytucyjnego w statucie i ustawie samorządowej Sopotu? Chyba to jakieś dziwactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sopocianin Do Wieczeslawa Augustyniaka IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.05, 14:04 Tak naprawde, to panie Wieczeslawie – odczytanie opinii prawnej w trakcie sesji było by dla was bardzo nie wygodne - taka jest przyczyna uniemozliwienia przedstawienia Albertowi Sledzianowskiemu opinii prawnej. Co szkodzilo, żeby Sledzianowski zapoznal radnych z dokumentem, w ktorego był posiadaniu? Przeciez wówczas od razu poznalibyscie jego tresc!! Tak naprawde chodzilo o to, ze wobec tak oczywistego prawa, jak swoboda rezygnacji radnego z uczestnictwa w pracach nierzetelnej komisji, bylibyscie bezbronni. Przeciez Rada Miasta, to nie kolonia karna. Teraz moim zdaniem chodzi o to, żeby zyskac na czasie, żeby za ciezkie pieniadze podatnikow przygotowac inna ekspertyze, rzucajaca chocby cien na prawo radnego do rezygnacji z czlonkostwa w komisji. Tylko który prawnik się tego podejmie??? Chyba za ciezkie pieniadze... Tylko szkoda ze za politykowanie Prezydenta Karnowskiego musimy placic wszyscy ze swoich kieszeni.... Pozostaje pytanie dlaczego tak bardzo zalezy wam na zatrzymaniu Alberta Sledzianowskiego w Komisji Rewizyjnej - zeby ten mlody opozycyjny radny, firmowal swoim nazwiskiem wasze nierzetelne kontrole?? Trzymacie go w charakterze zakladnika, zeby moc powiedziec ze on tez w tym uczetniczyl??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przygladajacy sie Re: Do Wieczeslawa Augustyniaka IP: *.chello.pl 21.11.05, 14:35 Ludzie zostaliście wybrania przez nas mieszkańców tego miasta weźcie się wkońcu do roboty bo tak dłużej być nie może . Karnol musi odejsc ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten co był a na drzewach zamiast liści będą wisieć .... IP: *.chello.pl 21.11.05, 14:37 Karnoliści jeśli się nie opamiętacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Strona Mocy Ekspertyza prawna IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.05, 13:21 W sprawie wypowiedzi Wieczeslawa Augustyniaka nalezy stwierdzic, ze: W Rzeczpospolitej Polskiej nadrzędnym aktem prawnym jest Konstytucja. Wszystkie uregulowania niższego rzędu, takie jak ratyfikowane umowy międzynarodowe, ustawy, rozporządzenia czy akty prawa miejscowego powinny zatem pozostawać w całkowitej zgodności z postanowieniami ustawy zasadniczej. Zgodnie zaś z art. 31 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej wolność człowieka podlega ochronie prawnej. Ustęp 2 stanowi natomiast, że każdy obowiązany jest szanować wolności i prawa innych. Co najważniejsze jednak – nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Przez „prawo” należy przy tym rozumieć wszelkie normy prawa powszechnie obowiązującego, a zatem wspomniane wyżej umowy międzynarodowe, ustawy, a także rozporządzenia i akty prawa miejscowego wydane na podstawie upoważnień zawartych w ustawach. Należy stwierdzić, że w powyższych aktach prawnych, a zatem w szeroko pojętym systemie prawa polskiego, nie istnieje żadna norma nakazująca uczestniczenie, w jakikolwiek sposób, a w szczególności na zasadzie członkostwa, w jakichkolwiek organach władzy publicznej, zrzeszeniach czy innych sformalizowanych strukturach działających zarówno w ramach jak i poza szeroko pojętą administracją publiczną. Członkostwo w takich ciałach opiera się na zasadzie pełnej dobrowolności, co pozostaje w zgodzie z cytowanym powyżej przepisem art. 31 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Powyższe dotyczy oczywiście również brania udziału w pracach komisji organów uchwałodawczych jednostek samorządu terytorialnego. Członkowie takich komisji z reguły pochodzą z wyboru, jednakże uchwała danego organu o powołaniu ich do składu jest jedynie wiążąca dla organu powołującego oraz innych organów tej jednostki samorządu terytorialnego, a nie dla samej osoby powołanej, która może wyboru nie przyjąć. Podobnie w każdym momencie osoba taka może zrezygnować z członkostwa w komisji i rezygnacja taka wywołuje skutki prawne mocą samego oświadczenia woli (jako jednostronnej czynności prawnej) złożonego przez osobę posiadającą pełną zdolność do czynności prawnych. Co oczywiste – nie jest zatem konieczne stwierdzenie wygaśnięcia członkostwa przez organ powołujący (co byłoby jeszcze – jako akt o charakterze deklaratoryjnym, czyli jedynie potwierdzającym zaistniałe już zdarzenie prawne – do zaakceptowania), a tym bardziej odwołanie przez organ powołujący. W tym drugim wypadku mielibyśmy bowiem do czynienia z aktem o charakterze konstytutywnym (prawo-kształtującym), istotnie ograniczającym wolność postępowania członka organu i godzącym w przedstawioną powyżej zasadę dobrowolności. Przyjęcie takiej procedury byłoby zatem rażąco sprzeczne z art. 31 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, a od strony formalnej uchwała odmawiająca przyjęcia rezygnacji byłaby bezwzględnie nieważna, to jest nie wywołująca żadnych skutków prawnych – stanowi tak wyraźnie art. 91 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy o samorządzie gminnym. Trzeba przy tym wskazać, że art. 24 ustawy o samorządzie gminnym nie statuuje obowiązku bycia członkiem komisji rady miasta, a jedynie obowiązek brania udziału w pracach komisji osoby będącej jej członkiem. Z momentem złożenia rezygnacji członkostwo wygasa zaś, a zatem dana osoba przestaje być objęta zakresem normy art. 24 ustawy o samorządzie gminnym. Z uwagi na powyższe należy stwierdzić, że w wypadku podjęcia przez Radę Miasta Sopotu bezprawnej uchwały „zakazującej” rezygnacji z członkostwa w komisji rewizyjnej, uchwała taka nie wywoła skutków prawnych, a organ nadzoru stwierdzi jej nieważność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Strona Mocy Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 11:53 Panie Prezydencie - JAK ZWYKLE ODWRACA PAN KOTA OGONEM Całej sprawy w ogóle by nie było, gdyby nie prowadził Pan takiego, a nie innego sposobu zarządzania miastem. Wymyślił Pan, że skoro w mieście mieszka niezbyt wielu ludzi, to najlatwiej bedzie ich po prostu od siebie uzaleznic siecia powiazan pomiedzy mieszkanacami miasta, a magistratem. Chwalil sie Pan wielokrotnie, ze zna Pan w tym miescie kazda dziure. To fakt, choc nie przeszkadza to panu "nic nie wiedziec o karczmie gooding",czy innych podobnych aferach o któreych już jest głośno, lub zaraz będzie. Jeśli przyjmuje Pan za odpowiedni sposob nacisku na politykow oznamianie im, ze "jesli nie podejmna decyzji zgodnej z pana sugestia - Urzad Miasta nie podpisze takiej to, a takiej zgody czy umowy" to jak sie Pan moze dziwic temu, ze znajduja sie politycy ktorzy chca zagospodarowac glosy ludzi, ktorych miesza Pan z blotem. Informacje, ktore docieraja do niezaleznych dziennikarzy czy radnych bedacych w otwartym konflikcie z Panem nie biora sie z nikad. Kazda decyzja (o ich slusznosci bedzie Pan rozwazal we wlasnym sumieniu) i kazdy skrzywdzony mieszkaniec, inwestor nie z ukladu, czy wreszcie po prostu oburzony człowiek chce się dzielić. Niech Pan się nie dziwi, bo ludzie chca sie dzielic swoją prawdą. Pisze Pan o paleniu kukły Leppera, a nie pisze Pan o tym, że przyjął Pan Świderskiego, bo w 2001 roku był znanym w całej Polsce przeciwnikiem Andrzeja Leppera, nie pisze Pan o tym, że znalzł się w klubie, bo jako jedyny walczył z ANdrzejem Lepperem na ulicach. Dzisiaj, jako prominentny polityk PO mówi Pan publicznie coś dokładnie odwrotnego. Pamiętam pańskie nieoficjalne wypowiedzi na temat antylepperowskiej działalności Świderskiego. Były dokładnie przeciwne temu, co mówi Pan teraz. W swoim emocjonalnym oświadczeniu w ogóle nie odnosi się Pan do kwestii zasadniczej. Skąd się wziął ten konflikt? Pisze Pan, że kiedy Świderski był radnym SS uważał, że "urzędnicy byli fajni, a teraz same nieprawidłowości". Otóż pierwszy raz zagroził Pan Świderskiemu usunięciem z klubu, kiedy odważył się WSTRZYMAĆ OD GŁOSU na komisji rewizyjnej w sprawie bodajże jednego ze skrzyżowań. Uchwała i tak przeszła, ale zorientował się Pan, że nie ma nad Świderskim kontroli. To właśnie dlatego przestał Pan zapraszać Świderskiego na posiedzenia koalicji. Przecież Jakub Świderski nie jest członkiem SS od prawie roku, a dopiero w odpowiedzi na wywołany przez niego skandal z PÓŁROCZNĄ PRZERWĄ W PRACACH KOMISJI REWIZYJNEJ, wytacza Pan medialne armaty i udaje, że ŚWIDERSKI PANA ZDRADZIŁ. Pasnie Prezydencie - Radni Świderski i Śledzianowski nie mają za sobą mediów, nie mają za sobą armii urzędników, nie mają za sobą większości głosów w radzie miasta. Mają natomiast jedną rzecz: PEŁNE PRAWO DO ZADAWANIA PYTAŃ I JAKO RADNI OPOZYCJI PEŁNE PRAWO DO UTRUDNIANIA PANU ŻYCIA. Jeżeli wszystko jest w porządku, to dlaczego ucieka Pan z posiedzenia komisji, na której ma Pan udzielić radnym odpowiedzi na ich pytania w sprawach badanych przez Komisję Rewizyjną (i to w zeszłym tygodniu)? Jeżeli wszystko jest w porządku, to dlaczego w atmosferze skandalu usuwa Pan z Komisji Rewizyjnej Świderskiego, który przecież jest tylko pieniaczem? Jeśli chodziłoby o przedstawicieli ugrupowania - wystarczyłoby dokooptować tam kolejnego radnego - SS miałoby wtedy i tak przewagę. Otóż w tej całej KAMPANII CZARNEGO PR chodzi tylko o jedną rzecz: OŚMIESZYĆ I ZDYSKREDYTOWAĆ DWÓCH MŁODYCH LUDZI, którzy postanowlili zgodnie z tym, czego uczono ich na studiach dojść do prawdy. A Pan się miota, Panie prezydencie - co widać choćby po tym oświadczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biała strona mocy Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 20.11.05, 12:02 anonim świadczy tylko o tchórzostwie autora-świderskiego bądż śledzianowskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biala strona mocy Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.orange.pl 20.11.05, 12:16 gdybym byl politykiem na pewno podpisalbym sie pod tym tekstem. w koncu byloby to kilka glosow do przodu. Pamietajcie - Rzeczy nie sa takimi jak sie wydaja, a CIEKAWA JEST TYLKO PRAWDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: copacabana Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: 212.244.184.* 20.11.05, 13:10 Mhhh tak sobie czytam i z niedowierzaniem widze,że COS JEST i to COŚ jest bardzo nie na rękę Panu Prezydentowi mhhh ciekawe co to jest ? Lata lecą i kadencje również a ja nie widze nic dosłownie nic w moim ukochanym mieście co się poprawiło i boli mnie to,że głosowałem na taką ekipę kolesi bo inaczej tego nazwać się nie da .Ręka rękę myje i to jest najlepsze określenie sytuacji w UM w Sopocie . Odechciewa mi się żyć w takim kraju patrząc na to co się dzieje i tyle szkoda tylko ,że my zaufaliśmy SS . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkanka Sopotu Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 22.11.05, 16:06 Gdy czytam te bzdury myślę ,że młodzi ludzie nie wiedzą co to było - na szczęście było - SS. Gdybyście wiedzieli nie używalibyście takich skrótów. WSTYD MŁODZI. Mieszkam w Sopocie ponad 40 parę lat i porównywać jakiekolwiek sopockie ugrupowanie do SS to potwarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pierre Dolé Sciema czy co? IP: *.zab.nat.hnet.pl 22.11.05, 21:57 Zawracanie glowy, onegdaj we Francji pisali o radzieckich rakietach SS i nikt sie tak nie indyczyl a indycza sie tam bardzo chetnie. Zamiast sie spierac to niech jakis uczciwy sie znajdzie w Radzie (co - nie ma?) i sprawdzi kto to tam dokonal parcelacji terenu pod nowe dzialki ogrodkowe (vis a vis i na ukos Hestii) tak jakby problemow z juz istniejacymi bylo za malo. Donosza ze rusza wreszcie budowa tej hali sportowej wiec teraz sie okaze ze dzialki trzeba bedzie odkupic. Dziwne zjawisko nieprawdaz ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miasto mania Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 20.11.05, 14:06 Świderski i Śledzianowski nie mają za soba mediów. Tak... Może nie mają mediów, ale to, że dziwnym trafem teksty pod ich zamówienie, bez komentarza drugiej strony, bez jakiegokolwiek sprawdzenia ich donosów i zarzutów, które gdyby ktoś się wysilił okazałyby się niczym nie podparte - pisze ich koleżanka z roku, z politologi... To jest zastanawiające, nieprawdaż? Nikt inny nie pisze w sposób tak agresywny i jednostronny... Dlaczego? Bo większość mediów zdążyła się już na nich poznać. Przecież wszyscy wiedzą, że tak naprawdę i Śledzianowski i Świderski nie mają zbyt wiele do powiedzenia - po prostu działa dobra szkoła Kurskiego - podpiąć się pod coś co piętnują media. Jak tylko coś negatywnego pojawi sie w prasie, w wyniku dziennikarskiej analizy, to w tym samym dniu wydzwania Świderski i Śledzianowski do prasy, że oni właśnie są przeciwko i o tym mówili i że dobrze, że media napisały, bo oni właśnie mieli powiadomić - tak prawda, a to że nie mają o tym bladego pojęcia, to już zupełnie inna sprawa. No cóż, w wypadku p. Emilii sprawa jest jeszcze prostsza - nic trudniejszego zadzwonić do dobrej kolezanki z roku i umówić się na tekst...Jestem ciekawy czy właśnie tego uczyli ich na studiach??? No chyba, że Jacek Kurski był ich wykładowcą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: 194.204.184.* 21.11.05, 10:22 Świderski walczył z Lepperem na ulicach? ( Pewnie tak jak walczy teraz z "SS") To chyba jest też kombatantem, co za niezwykły człowiek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 22.11.05, 15:47 Świderski znany w całej Polsce - masz młody człowioeku o sobie duże mniemanie. Takie głupoty to aż wstyd pisać. Panie Świderski opamiętaj się Pan, Bo widać małe pofałdowania w mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.chello.pl 22.11.05, 15:51 Świder znany w całej Polsce. Facet ciebie chyba pokręciło. Spójrz na siebie .... co ty znaczysz.... NIC , albo ntylko tyle ile twoja pycha i głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Korektor Ortografia prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 23:32 Panie prezydencie: Ziobro pisze się przez "Zi", a nie przez "Ź", choć Panu i tak wyszło "Ż" podobnie jak w słowie "źle". "Ź" pisze się poprzez wciśnięcie naraz Alt i X. Wciskając shift i alt oraz litery "s","a" bądz "c" też można uzyskać litery "Ś","Ą" i "Ć", a nie "KILKADZIESIAT" czy "KILANASCIE", można też wcisnąć "caps lock" i wtedy nie ma problemu z wciskaniem trzech klawiszy na raz "mieliście racje" pisze sie z "ę" na końcu I te psujące wizerunek literówki - "kilkanaście" bez "k", "Gazeta Wyborcza" bez "a" i często przez "e" ...ale na politechnice nie uczyli co to ortografia i etyka, a Pan śmie jeszcze atakować zamiast przeprosić, i podać się do dymisji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Ortografia prezydenta IP: *.chello.pl 22.11.05, 15:58 Dlaczego się nie podpiszesz jak wiesz wszystko najlepiej. Zresztą z twojego tekstu nic nie można zrozumieć. A jeżeli chcesz żeby ktoś podał się do dymisji podpisz się i uzasadnij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowski łącznik Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:36 Panie "rozczochrany" prezydencie! Każdy kto choć przez jeden tydzień śledzi wydarzenia polityczne zdaje sobie świetnie sprawę z faktu, że polityka to nic więcej niż gra pozorów. Jak sam pan skonstatował: "cóż, taki los". Nie mogę jednak wyjść z podziwu dla pańskiego braku przenikliwości. Skoro wie pan w co gra, to musi też rozumieć, że opinia publiczna ocenia wszystkie pana posunięcia, również ich kontekst. Z takiej perspektywy pańskie utarczki słowne na internetowym forum skierowane w stronę młodego, zaangażowanego polityka (nawet jeśli jeszcze zbyt porywczego i nieopierzonego) jawnie zdradzają pański brak opanowania, albo lepiej: PANIKĘ (jaka zresztą o ile mi wiadomo panuje również w kierowanej przez pana instytucji). Nie trzeba tęgiej głowy by poznać kto mataczy. Ja sobie siedzę na południu i śledzę sprawę z odpowiedniego dystansu; dziś nie mam już wątpliwości. Przy tak poważnym zarzucie - manipulowania komisją rewizyjną czyli właściwie jedynym organem kontrolującym pańskie poczynania - pan w najlepsze odparowuje zarzut ogniskując swoją uwagę na szyderczym emblemacie "SS". Powiem krótko, pańska reakcja uprawomocniła to sformułowanie, które przed tą reakcją wydawało się niedopuszczalne. I niech pan nie sądzi, że takie skojarzenia chodzą po głowie tylko tego jednego radnego. O terrorze instytucji i polityki myślą i piszą najtęższe umysły świata zachodu: B. Russel, R. Popper, J.F. Lyotard, M. Waltzer, A. MacIntyre, J. Baudrillard i wielu innych. I zapewniam pana, że instrumentalne manipulowaniem organem kontrolującym instytucję, co w istotnym sensie unieważnia prawomocne funkcjonowanie demokracji, nazwaliby terrorem par exellence. Dwie dobre rady na przyszłość: 1. Forum internetowe to medium dla zakompleksionych, pryszczatych nastolatków, którzy tylko czekają na taką zakłopotaną, "publiczną osobę", by ją rozszarpać i znieważyć bezkarnie, więc sugeruję zmianę przestrzeni publicznej, zwłaszcza że ma pan dostęp do mediów daleko swobodniejszy niż ja, na przykład. 2. Weź w końcu zalegalizuj marihuanę, to jednocześnie odwrócisz uwagę swoich przeciwników, przejdziesz do historii i będziesz ulubieńcem całego trójmiasta. Na całym świecie to przechodzi!!!!!!! pozdro666 - żebyś miał się do czego przyczepić:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowski Łącznik analiza "SS" jako figury retorycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:41 Sformułowanie "SS" w wypowiedzi radnego Świderskiego należy rozumieć jako figurę retoryczną, której zasadą jest analogia, czyli skojarzenie podobieństwa części jednego zjawiska z częścią zjawiska drugiego. Chyba, że ktoś wierzy że radny nie rozróżnia instytucji ustawodawczej od wykonawczej i to jedej jawnej od drugiej tajnej, ale to, jak mniemam można odrzucić. Jeżeli zgodzimy się na sens oparty na analogii i potraktujemy tę wypowiedź jako figurę retoryczną to wystarczy wykazać moment powiązania obu zjawisk aby utrzymać jej prawomocność i uznać ją za uzasadnioną. Z pomocą przychodzi J.F.Lyotard, który w swojej "Kondycji ponowoczesnej" pisze: "Przez terror rozumiemy skuteczność opartą na eliminacji lub groźbie eliminacji partnera z gry, jaką z nim prowadziliśmy. Będzie milczał albo wyrazi zgodę nie dlatego, że odparliśmy jego ruch, ale dlatego, że zagroziliśmy mu wykluczeniem z gry (a jest wiele rodzajów wykluczenia)." (s.170) A zatem jeżeli zgodzimy się, że celem rozważanej wypowiedzi radnego było wskazanie na próbe wykluczenia, a to wydaje mi się niezaprzeczalne, to nic nie stoi na przeszkodzi by posłużyc sie sformułowaniem, którego istotna część znaczenia odnosi się do wykluczania elementów nieporządanych za pomocą metod niejawnych, lub niezgodnych z prawem państwa demokratycznego. Część zjawiska politycznego jakie jest przedmiotem dyskutowanej tu sprawy pokrywa się więc z częścią zjawiska historycznego jakim jest formacja "SS". Jeżeli zgadzamy się do tego miejsca to trzeba zauważyć że ciężar zarzutów rozkłada się następująco: jedynym zarzutem w stronę radnego może być wybór zbyt silnej figury retorycznej, zaś zarzut radnego w kierunku Jacka Karnowskiego i jego ugrupowania dotyczy wpływania (blokowania) prac komisji rewizyjnej a więc organu kontrolującego. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, który zarzut waży więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek M Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.gda.cdp.pl / *.gda.cdp.pl 24.11.05, 12:45 Jacek nie przejmuj się, widzę że Świderski czerpie najgorsze wzorce zachowania politycznego od Kurskiego. Takich ludzi powinno się ignorować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Europejczyk Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 21:10 Witam, Kiedy tak sobie czytam artykuly tego typu nasuwa mi sie jedno slowo - przepraszam... dwa.. SUBIEKTYWIZM oraz OBIEKTYWIZM - tzn. ich wystepowanie lub brak ... Kazdy z nas ma prawo do wlasnego zdania i to jest pewne . Szkoda tylko jesli punkt widzenia przyslaniaja nam wzgledy osobiste czy tez zawodwe. Autorka tego artykulu jest prawdopodobnie ( tak mi powiedziano - i choc nie mam powodu nie wierzyc to glowy sobie za ta informacje uciac nie dam) kolezanka pana Swiderskiego z okresu studiów na kierunku poltologia . Ten fakt moze nam wiele wyjasnic jeœli chodzi o brzmienie - powiedzmy ton - w jakim utrzymany jest caly artykul. Pan Prezydent dziwi sie dlaczego gazeta tak ustosunkowuje sie do wypowiedzi pana radnego - coz, mi tez zle krytykuje sie znajomych. Co do calego zachowania pana Swidersiego - mam takie dziwne wrazenie , ze wyznaje on zasade troche podobna do " nie wazne co mowia - wazne zeby mówili ", co prawda w innym wydaniu - " nie wazne co robie - wazne by bylo mnie widac ". To jego kariera polityczna, to on ma prawo ja budowac w sposób w jaki mu sie tylko podoba . Jednak tak, jak w zyciu codziennym, tak i w polityce obowiazuje pewien kodeks honorwy - savoir vivre -(zreszta jak zwal tak zwal) i zastanawia mnie kto glosowal na czlowieka, który nie ma o tym zadnego pojecia. Bo to, ze jest rodzina , kolega ze studiów , sasiadem czy bóg wie kim jeszcze, nie oznacza ,ze nalezy przyznawac mu racje gdy ewidentnie ( mówiac jezykiem bardzo potocznym ) "przegina pale". Odpowiedz Link Zgłoś
wertello Re: Spór w sopockiej Radzie Miasta 21.11.05, 13:23 A co z Copacabaną? Kiedy wreszcie uciszą lub przeniosą ją gdzieś, żeby nie zakłocać ciszę i spokój mieszkańców w noc? Czy ktoś zwróci uwagę na ten problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowski Łącznik Re: Do Pana Euro-pejczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 14:16 Drogi Panie! Z Pańskiej wypowiedzi wnioskuję, że istotę rozważanego tu sporu upatruje Pan w niegodnym postępowaniu "jakiegoś tam radnego" lub lepiej jego braku ogłady. Na tym zasadza się Pańska pointa o "przeginaniu pały". Zdaje się Pan być również porażony domniemaną znajomością między dziennikarką i politykiem. Domyślam się, że jest Pan europejczykiem francuskim skoro posiada taką unikalną zdolnością przekształcania istoty rzeczy lub lepiej jej pomijania. Drogi Panie, jeżeli stawkę tego sporu ujmuje Pan w formuły etykiety, to mnie wydaje się Pan ślepcem; albo skrzywdzonym przez los albo - co świadczyłoby o Panu gorzej - z wyboru. Istotą tego sporu Jest Demokracja, Etyka polityki i dobro naszego mista. Etykieta lub savoir vivre to jedynie fasada, która znaczenie nadrzędne zyskuje tylko w tak zmanierowanym spoleczeństwie jak francuskie. Wzywam Pana do ustosunkowania się do istoty rozważanego tu sporu. Zapewniam, że gruntowne jej rozważenie uzmysłowi Panu, że naruszanie obyczajów okazuje się sprawą o wadze nieznacznej gdy zestawi się je z łamaniem zasad demokracji i prawa. Pańska argumentacja trafia miast batem w sedno, w margines pejczykiem. boom shiva! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sad Re: Do Pana Euro-pejczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 17:10 Ha, a ja piszę z perspektywy nieco bardziej centralnej - mianowicie warszawskiej. Otóż pusty śmiech mnie ogarnia, gdy czytam posty wysyłane przez grupkę malkontentów (lub zwykłych leniuszków!), którzy w bardzo nieelegancki sposób próbują wszelkimi możliwymi metodami wykopać sobie ścieżynkę do chwili sławy. W zasadzie cały spór nie wart jest komentarza - bo kto zna rzeczonych młodych radnych nie bardzo dziwi się zaistniałej sytuacji. Jeden z nich doprowadził mnie kiedyś do płaczu (ze śmiechu, na szczęście!), gdy w ręce me wpadła ulotka wyborcza podarowana mi przez znajomych z jednego z sopockich okręgów wyborczych. Jej zawartość była klęską intelektualno-merytoryczną - a lektura była po prostu wyśmienitą rozrywką. A wracając do tzw. "adremu", pragnę znów ze swej odleglejszej nieco perspektywy szczerze pozazdrosić Sopotowi zaradności, z jaką od wielu lat jest zarządzany i mam nadzieję, że mieszkańcy dalej będą doceniać rozwój swojego pięknego miasta (my miny mamy nietęgie...). A, że nie wszyscy: na prawdę trudno. W tym wypadku nie ma raczej czego żałować:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawa Re: Do Pana Euro-pejczyka IP: *.ae.poznan.pl 24.11.05, 11:02 Perspektywa warszawska skutecznie eliminuje Pana z jakicholwiek poważnych dyskusji na temat Sopotu. Otóż Sopot NIE JEST dobrze zarządzany. Sopot trwa. Jeśli ma Pan jakieś wątpliwości - proszę zadać sobie jedno pytanie: Jakie to inwestycje zrealizował, bądź pomógł zrealizować Sopot. Copacabana, Aquapark, Stacja kolejki Sopot Kamienny Potok (dzielnica Prezia) oraz tunel pod ulicą Niepoldegłości. Imponujące jak na 12 lat. Jak do tej pory Prezio był mistrzem PiaRu, bo wszystkie inwestycje o których mówił kończyły się na etapie Ogłoszenia Projektu Dziennikarzom. Idzie czas rozliczeń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sad Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 12:24 Cóż, nie bardzo mam czas polemizować o tej porze, ale rozumiem, że "czas rozliczeń idzie" to eufemistyczne określenie wyborów w ustach zwolennika PiS-u lub SLD (bo zdaje się, że w Sopocie taką właśnie macie opozycyjną koalicję). Winszuje polotu, mam nadzieję, że przygotowania do nadchodzących wyborów samorządowych nie oznaczają dla zwolenników tych ugrupowań działań wykraczających poza dobry obyczaj (acz wątpie). Chciałbym jedynie dodać, żem zmęczony tzw wileką polityką i szczególnie trudno mi w tej chwili wyznać sympatię do jakiegokolwiek ugrupowania. Zawsze jednak byłem wielkim zwolennikiem silnych samorządów, bliska jest mi również idea obywatelskiej aktywności. Bo to ludzie i samorządy lokalne tak naprawdę bezpośrednio wpływają na zmianę naszego najbliższego otoczenia. I tu zupełnie się z Panem nie zgodzę - władze Sopotu są dla mnie jednym z symboli skutecznych przemian na tym szczeblu administracji. Będę się również upierał, że z mojej perspektywy wcale tak źle nie widać, to miasto naprawdę bardzo zmieniło się przez ostatnie 12 lat. Za każdym razem odwiedzając Sopot, po prostu Wam zazdroszczę! Odpowiedz Link Zgłoś
tades1 Re: 25.11.05, 13:53 Sądzę że masz rację. Mieszkam w Sopocie i cieszę się gdy odwiedzają mnie i moją Firmę goście . Jednocześnie nie kumam przedmiotu sporu.Jakiś taki nie z tej planety.Glupie miny,kukła a potem skróty myślowe.To takie żałosne pitolenie. Ale zobacz ilu ludzi wciągnęło. A jednocześnie : Jacku ( Karnowski oczywiście ), kiedy zamierzasz rozwiązać problem pustostanów w Sopocie ? Mieszkam już tutaj z rodziną 18 lat i wciąż nie mogę być obywatelem Sopotu. Robię remonty ,płacę i du.pa . Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Do Pana Euro-pejczyka IP: *.chello.pl 25.11.05, 15:40 Jeżeli żadnych zmian pan nie widzi to chyba jest pan ślepy, albo nić pan nie chce widzieć. Sopot otrzymał w ostatnich latach bardzo dużo nagród.Nie czyta pan gazet, nie ogląda telewizji ? Wypowiadanie się w ten obraźliwy sposób o Prezydencie miasta pokazuje że jest pan słabym, wulgarnym małym człowieczkiem. Obrażaniem ludzi zajmuje się ostatnio p. Świderski - czyżby yo był pana tekst. Proszę pamiętać ,że pod koniec kadencji także trzeba by rozliczyć radnych miasta, nie tylko z pieniactwa, ale także z działania . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowski Łącznik Re: Do Pana Euro-pejczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 19:05 ... a ja to myślę że kiedyś przyjdą takie wielkie deszcze i zmyją z ziemi pomorskiej to całe ZŁO Odpowiedz Link Zgłoś
kubaszenko :) 24.11.05, 17:52 Świderski zawsze był zwykłym chamem i karierowiczem. Czieszy mnie bardzo, że dzięki jego własnej głupocie pokazał to szerszemu gronu:) Odpowiedz Link Zgłoś