Jak miasto Gdańsk dba o artystów

IP: *.chello.pl 05.12.05, 23:22
Czas na zmiany w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Czas podziękować panom Lewnie i
Adamowiczowi. Szanowny gdańszczaninie, szanowno gdańszczanko! Pamiętaj o tym
w październiku przyszłego roku, podczas wyborów samorządowych. Nie pozwólmy,
by reprezentowani przez tych panów urzędnicy robili w konia uczciwych
mieszkańców tego zacnego miasta. Czas skończyć z butą i zarozumialstwem
władzy " Prezydent zdecydował, że przeznaczy ten lokal na pracownię dla
jednego z gdańskich rzeźbiarzy. To także realizacja zadań gminy - mówi
Szczepan Lewna, wiceprezydent Gdańska". Pamiętajcie, wasz los w waszych
rękach.
    • Gość: Tomek Gdańszczanin przestań ględzić jak stara przekupa IP: *.such.nat.hnet.pl 06.12.05, 00:03
      I głosuj na kogo chcesz zacny pajacu. Mam nadzieję, że ludzie sami wiedzą jak
      zagłosować bez pomocy propagandzisty spod warzywniaka.
    • leszek.sopot jeszcze tego rzeźbiarza posądzą jak Kurskiego 06.12.05, 02:08
      Przepisy zmienne są. Raz coś jest wspólne ale innym razem wspólne może nie być.
      Chyba zależy to od tego kto i jak prosi, lub od tego jakie "zadania gminy" -
      czytaj obietnice złożył komuś prezydent.
      Oczywiście należy promować sztukę i artystów, ale dlaczego akurat tego a nie
      innego? Czym sobie ten rzeźbiarz zasłużył? W Trójmieście sporo jest uznanych
      artystów w Europie i świecie, o których tu poza kręgami artystycznymi nikt nie
      słyszał. Słyszy się tylko o niektórych, którzy byli powodem jakiś skandali bądź
      afer. Sprawę pracowni nie powinno się załatwiać sposobem na łapu capu. Czy
      urząd ma jakiś plan, w jaki sposób współpracuje ze związkami twórczymi, a może
      współpracuje tylko z tymi, którzy w odpowiednim momencie zrobią Adamowiczowi
      odpowiedni pijar?
      Pomoc dla artystów, tak jak przy sprawie w Jelitkowie, nie może skutkować
      krzywdą innych ludzi. Nie może być też prowadzona od przypadku do przypadku w
      zależności od humoru i obietnic prezydenta miasta. Inaczej wychodzi na to, że
      nie ma żadnej różnicy między Adamowiczem a jakimś dyrektorem lasów państwowych,
      który przekazał Kurskiemu leśniczówkę a nie mieszkającym tam ludziom. Czy
      rzeźbiarz nazywa się Kurski?
    • maruda.r Słowo się rzekło 06.12.05, 05:29

      - Urzędnicy obiecali mi na piśmie, że jeśli spełnię oba te warunki, dostanę
      pusty lokal - mówi Kałużna.

      Tak się jednak nie stało.

      - Prezydent zdecydował, że przeznaczy ten lokal na pracownię dla jednego z
      gdańskich rzeźbiarzy. To także realizacja zadań gminy - mówi Szczepan Lewna,
      wiceprezydent Gdańska.

      ********************************

      Stara zasada: "Słowo się rzekło, kobyłka u płota" nie obowiązuje, jak widać,
      gdańskiego magistratu. Bo i po co, skoro można stosować zasadę psa ogrodnika i
      wykręcania się sianem.

      Czy można w cokolwiek wierzyć urzędnikowi, skoro nie dotrzymuje pisemnych
      zobowiązań?

    • Gość: gość Re: Jak miasto Gdańsk dba o artystów IP: *.echo.com.pl 06.12.05, 09:01
      ...Chodzi o mały, zabytkowy domek w Brzeźnie, położony 100 metrów od plaży...

      A ja uważam, że takie miejsca powinny byc przeznaczone na cele społecznie
      uzyteczne. Dalczego ktoś ma fajnie mieszkac za pare groszy, myslałem ze takie
      lokalizacje sa dla super bogaczczy albo własnie takich miejsc jak knajpy,
      galerie, pracownie... Jeżeli chodzi tylko o powierzchnie to mam większe
      mieszkanie, na odludziu, moze zamienią sie te Panie ze mna?
    • haselback A długi pani Kałużnej? 06.12.05, 09:36
      Rozumiem że pani Kałużna nie ma wobec miasta żadnego zadłużenia z racji wynajmu
      lokalu mieszkaniowego? Czy może jak większość najemców w tym miescie
      najgłosniej krzyczy, zeby powiększyć swoje lokum a tym samym zwiększyć dług
      wobec miasta?
      A pomysł z urządzeniem pracownii artystycznych w starych rybackich domkach w
      Brzeźnie uważam za strzał w dziesiątkę!
      • maruda.r Re: A długi pani Kałużnej? 06.12.05, 09:46
        haselback napisał:

        > Rozumiem że pani Kałużna nie ma wobec miasta żadnego zadłużenia z racji wynajmu
        >
        > lokalu mieszkaniowego? Czy może jak większość najemców w tym miescie
        > najgłosniej krzyczy, zeby powiększyć swoje lokum a tym samym zwiększyć dług
        > wobec miasta?
        > A pomysł z urządzeniem pracownii artystycznych w starych rybackich domkach w
        > Brzeźnie uważam za strzał w dziesiątkę!

        ****************************

        A ma zadłużenie? Czyżby biedny Lewna o tym zapomniał?
        Trzy lata mieszkanie stoi puste. Zaiste, strzał w dziesiątkę.


    • Gość: jomen zachciało się darmochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 19:08
      niech ta Pani wyłoży kasę. ja np pracuję na spłatę kredytu i nie widzę powodu,
      by inni mieli mieć coś za friko
      • Gość: rura Re: zachciało się darmochy IP: *.univ.gda.pl 07.12.05, 19:46
        ta pacownia to firma wydmuszka, liczy się lokalizacja i lewe interesy, parę m
        od plaży w ruinie w Brzeźnie jest warte 1000 EURO za metr (minimum).
        • Gość: rura PRZEKRĘT IP: *.univ.gda.pl 07.12.05, 19:55
          UZYSKIWANIE LOKALI OD GMINY JEST JAWNE, JEST PRZETARG, SKŁADA SIĘ OFERTĘ, IMIĘ
          I NAZWISKO, DOROBEK, PROPOZYCJE, POMYSŁ NA LOKAL, JEST KILKU OFERENTÓW I
          WYBIERA SIĘ NAJLEPSZEGO, DAJĄCEGO RĘKOJMIĘ ZAUFANIA, NIE JEKIEGOŚ Z KAPELUSZA,
          LEWEGO, ANONIMOWEGO, ARTYSTĘ "BIZNESMENA" Z TECZKI.
    • Gość: ruda lola Re: sprzedaż komunalnych IP: *.chello.pl 07.12.05, 21:23
      A mnie zastanawia inna sprawa: jak to sie dzieje, a czesto mozna przeczytać w
      rubryce "nieruchomość sprzedam", że ludzie sprzedają mieszkania komunalne,
      ktore wyceniają po cenach wolnorynkowych plus wykup nieruchomości od miasta.Kto
      na tym jeszcze zarabia oprócz sprzedajacego?
Pełna wersja