Czerwony asfalt na ścieżce rfowerowej

IP: *.mostostal.gda.pl 22.11.02, 07:49
Jazda rowerem jest dla mnie codzienną, zwyczajną rutyną, jeżdżę
z domu do pracy w sumie ok 20 km i do znudzenia wszelkie
portale, wszystkim, którzy chcą ścieżkami mnie obdarować
powtarzam - na wszelkie tego typu inwestycje szkoda pieniędzy!
Wystarczy poprawić zazwyczaj bardzo wyboisty pas jezdni ulicy
przy krawężniku (ok. 60 cm, a nie zabierać pieszym resztek ich
terytoriów, gdzie szczególnie w godzinach szczytu sami ledwo się
mieszczą (przykład ulica Grunwaldzka we Wrzeszczu i
przyległości)
    • Gość: Bart Dla rolkarzy rolka jest utrapieniem IP: *.gda.computerland.pl 22.11.02, 09:10
      Jezdze na rolkach i chcialbym, zeby wszystkie sciezki byly
      pokryte asfaltem. Kostka brukowa jest beznadziejna, male kolka
      powoduja powstawanie duzych drgan. Po asfalcie za to jedzie sie
      miodzio :)
      Miasto oszczedzajac te 10-15% powoduje, ze sciezki rowerowe
      rzeczywiscie sa "tylko rowerowe", a mogliby korzystac z nich
      rowniez inni.
      • Gość: marcin ha Re: Dla rolkarzy rolka jest utrapieniem IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 20:32
        Gość portalu: Bart napisał:

        > Miasto oszczedzajac te 10-15% powoduje, ze sciezki rowerowe
        > rzeczywiscie sa "tylko rowerowe", a mogliby korzystac z nich
        > rowniez inni.

        Miasto nic nie oszczędza. Metr kwadratowy scieżki z kostki jest o ok. 40% _droższy_ niż dobrze zrobionej scieżki z
        nawierzchnią ze zwykłego asfaltu, takiej jak np. na Hallera w Gdańsku. Różnice potwierdzają wyniki przetargów w
        całej Polsce (i tu dobre pytanie, dlaczego wszędzie się stosuje kostkę... ;-)

        Nie wiem, jak z tym barwionym asfaltem - są różne technologie, jednak moim zdaniem dodanie pigmentu do asfaltu
        powoduje, ze on jest o 15 proc. droższy od zwykłego asfaltu, ale od kostki nadal tańszy. Chyba, że to jest jakis
        superbajer.

        Pozdrawiam 3miasto z Krakowa,

        marcin ha rowery.org.pl
    • Gość: maciej swietny pomysl IP: *.daimi.au.dk 22.11.02, 13:58
      Codziennie jezdze rowerem. Uwazam, ze sciezki rowerowe wyraznie
      odzielone od ulicy zdecydowanie zwiekszaja bezpieczenstwo
      rowerzysty. A moim zdaniem to jest najwiekszy problem dla
      rowerzystow.
      Jesli sciezka rowerowa nie jest oddzielona kraweznikiem od
      jezdni, to odznaczenie jej kolorem jest swietnym pomyslem.
      A poza tym czyz tak nie bedzie ladniej?
      Maciej
    • Gość: Królik Re: Czerwony asfalt na ścieżce rfowerowej IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 00:40
      że szkoda kasy to fakt.Tylko dlaczego w XXI wieku skoro ludzie na księżyc latają
      jeżdzić rowerem????? Samochód już wymyślono.Chyba że prezes Walczak Cię do
      takiej ruiny już doprowadził.
      Pzdr. KRÓLIK
    • stefan4 Re: Czerwony asfalt na ścieżce rowerowej 23.11.02, 03:39
      jwiktor:
      > wszystkim, którzy chcą ścieżkami mnie obdarować powtarzam - na wszelkie tego
      > typu inwestycje szkoda pieniędzy! Wystarczy poprawić zazwyczaj bardzo
      > wyboisty pas jezdni ulicy przy krawężniku

      Trzeba go poprawić i utrzymywać w stanie poprawionym, a to już jest o wiele
      droższe niż typowa 3-miejska ścieżka rowerowa wykonana przez maźnięcie farbą po
      chodniku.

      jwiktor:
      > ok. 60 cm

      Potrzeba więcej. Sama kierownica górala ma ok. 60 cm. Kierownica wyścigówki ma
      ok. 40 cm, ale wyścigowiec sam może mieć 60 cm w barach. Ja nie mam nic
      przeciwko wyprzedzeniu na styk przez inny rower; ale jeśli to się dzieje na
      jezdni w szybkim ruchu, to wolę zostawić z metr między sobą a wyprzedzającym
      mnie autobusem. Tak zresztą przewiduje kodeks, i całkiem słusznie.

      jwiktor:
      > a nie zabierać pieszym resztek ich terytoriów, gdzie szczególnie w godzinach
      > szczytu sami ledwo się mieszczą (przykład ulica Grunwaldzka we Wrzeszczu i
      > przyległości)

      Grunwaldzka we Wrzeszczu moim zdaniem o pomstę woła, bo tam zabrano pieszym i
      nie dano wcale rowerzystom, tylko pozaznaczano miejsca parkingowe na chodniku
      dla samochodów.

      Jednak chyba lepiej jest dla wszystkich, kiedy ruch pieszy, ruch rowerowy i ruch
      samochodowy są porozdzielane. Tak jak nam przeszkadzają piesi na ścieżkach
      rowerowych, tak samo my przeszkadzamy samochodom. Oczywiście tylko poza
      godzinami szczytu, bo w godzinach szczytu samochody przeszkadzają wszystkim i
      sobie nawzajem w sposób haniebny. Różnica zwykłej (niewysilonej) prędkości
      między samochodem a rowerem jest dość duża. Podobnie między rowerem a pieszym.

      Co do rolek, to ich predkość ,,podróżna'' na dobrym asfalcie jest w dolnych
      strefach rowerowych (gorzej ze stabilnościa i skutecznością hamowania), czyli
      dobry rolkarz będzie wyprzedzał słabszych rowerzystów i to nie w krótkim
      sprincie, ale na dłuższą metę. A więc rolkarzy można chyba mieszać z
      rowerzystami bez szkody dla sprawy. Jest jednak problem z wyprzedzaniem
      szybkiego rolkarza na ścieżce rowerowej, bo go nosi na boki. Prędkość rolkarza
      na kostce jest żałośnie niska, tu Bart ma rację.

      - Stefan

Pełna wersja