Nieobyczajne rozmowy z urzędu

26.02.06, 22:07

- Nawet nie chce mi się opowiadać, o czym oni rozmawiali. To były bardzo,
bardzo brzydkie rozmowy o koleżankach i kolegach z ich wydziału - mówi
starosta bytowski Michał Świątek-Brzeziński.

***********************************

Hmmm, co tu piętnować? Fakt, że rozmawiali o sprawach prywatnych (o których i
tak rozmawiamy przez prywatne telefony)? Czy raczej wykorzystanie gadulca do
spraw prywatnych w godzinach urzędowania?

    • Gość: Valdi from Gdynia Wiadomo jak to zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 23:33
      Musiał wejść do archiwum GG w komputerze użytkownika i skopiować jego
      zawartość. Jak dla mnie to w pewien sposób naruszenie poufności
      korespondencji, choć rzeczywiście korespondencja miała miejsce w czasie pracy.
      Nie jest możliwe jakieś zdalne przechwycenie rozmów, są one zapisane jedynie w
      komputerach tych dwóch użytkowników. Nie ładnie panie administratorze, nie
      ładnie...
      • grazynkajohn Re: Wiadomo jak to zrobił... 27.02.06, 07:51
        Nie można wyciągać konsekwencji słuzbowych na podstawie nielegalnie zdobytych
        dowodów.Ci panowie plotkowali sobiew dwójkę z tego co mi wiadomo nie podawali
        dalej zdobytych od siebie informacji.Jeżeli ktoś ma tu być ukarany to tylko
        starosta i "włamywacz komputerowy".Obaj panowie co najwyżej o to,że w godzinach
        pracy sobie siedzą na GG.
        • Gość: Papcio Re: Wiadomo jak to zrobił... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 08:32
          Otóż mozna bez problemu przechwycuć komunikacje gadu-gadu w sieci. Zwłaszcza
          może to zrobic administrator. Jeszcze nie syszałem, żeby administrator
          wychwytujący nielegalna transmisję w sieci popełniał przestępstwo. Transmisja
          gg jest nielegalna w firmowej sieci, jesli nie służy oficjalnie w firmie do
          prowadzenia korespondencji, a jeśli nawet służy, to wystarczy dodać punkt o
          mozliwości monitoringu sieci do regulaminu pracy i poinformować o tym
          pracowników. Sieć jest WŁASNOŚCIĄ firmy/urzędu i monitoring jej niczym sie nie
          różni od np. kamer na korytarzach lub salach.
          • danzig74 Re: Wiadomo jak to zrobił... 27.02.06, 08:37
            czyli wedlug Ciebie mozna montowac podsluchy w sluzbowych telefonach i
            mikrofony w pokojach i na korytarzach?????? cos mi sie zdaje ze bredzisz
            • Gość: papcio Re: Wiadomo jak to zrobił... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 08:43
              Nie podsłuchy, tylko monitoring ;-) Różni sie to tym, że o monitoringu
              pracownik jest poinformowany. Popatrz np. na kasjerki w bankach, czy marketach,
              czy kamery nad ich stanowiskami sa nielegalne? Sieć komputerowa to całosć,
              jeżeli w regulaminie pracy jest zapis o zakazie używania sieci do celów
              prywatnych i mozliwości monitoringu ze względów bezpieczeństwa, to admin ma
              prawo "buszować" dokładnie tam, gdzie uważa za stosowne. Podłączenie prywatnego
              laptopa do służbowej sieci jest nielegalne i samo w sobie może byc traktowane
              jako włamanie do sieci firmowej i narażenie firmy na niebezpieczeństwo. Zresztą
              każdy dobry admin sprawdza, co u niego w sieci sie porusza. Gg jest to bardzo
              niebezpieczny program.
            • Gość: Szelka Re: Wiadomo jak to zrobił... IP: 195.245.213.* 27.02.06, 08:44
              Nie bredzi, to święte prawo pracodawcy. Jedyne, co musi zrobić to najpierw
              powiadomić pracowników o zakazie prywatnej korespondencji i innej tego typu
              aktywności służbowej sieci komputerowej oraz uprzedzić o możliwości monitoringu
              korespondencji i aktywności na komputererze.
              • teutonczyk proste rozwiązanie 27.02.06, 09:08
                Sprawa dosyć niejednoznaczna - no bo jak podejść do np. takeigo samego
                plotkowania z użyciem tradycyjnej - werbalnej formy komunikacji? Jedyne co można
                zarzucić oskarżonym urzednikom to mitrężenie czasu pracy na bezproduktywne
                pogaduszki na gg.
                A najprostszym rozwiązaniem na plagę tego typu nieefektywnego wykorzystania
                czasu pracy to zablokować możliwość połaczeń komunikatorami typu gg,
                poinstalować niezbędne dla danego pracownika oprogramowanie i założyć
                ograniczenia co do możliwości instalowania jakiegokolwiek zbędnego softwaru na
                kompie.
                Jeszcze jedno - w poważnych firmach podłączanie prywatnych kompów do sieci
                wewnętrznej jest bardzo cząsto obłożone sporymi restrykcjami z oczywistych
                wzgledów bezpieczeństwa danych.
                • Gość: Papcio Re: proste rozwiązanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 09:41
                  Myślę, że można spokojnie zarzucić zniesławienie, niestosowne zachowanie w
                  pracy niegodne urzędnika państwowego. A dowody zebrane są w sposób
                  administracyjny. Na 99% w urzędzie jest zakaz instalowania oprogramowania bez
                  zgody przełożonego, zainstalowanie gg jest złamaniem tego zakazu. Administrator
                  monitoruje komunikację, której być nie powinno.

                  A co do blokady gg to mam to u siebie w firmie i sprawa jest załatwiona, zeszta
                  nie tylko to. Podłączenie prywatnego laptopa tez nie wchodzi w rachubę
    • Gość: ktos Re: Nieobyczajne rozmowy z urzędu IP: 80.51.240.* 27.02.06, 10:46
      Jak można w swoich rozmowach nazywać kolege z wydziału "psem' a wszystkie
      kobiety k.... Te rozmowy obrazaja wszystkie osoby. Rozmowy te prowadzone były
      na tak niskim poziomie, ze trudno tu nawet je cytowac. Prosze przeczytać sobie
      głos pomorza z piątku. W trakcie jednej z rozmów jeden z tych .......
      powiedział również, ze bedzie krótko mówiąc działał na niekorzyść swojego
      wydziału. Moim zdaniem powinni sie pożegnac z praca. Nawet jezeli wróca kto im
      poda ręke ?
      • Gość: Frania Re: Nieobyczajne rozmowy z urzędu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 12:10
        Generalnie mieli pecha,takie rozmowy toczą się wszędzie tylko z ust-do ust a nie
        na gadu-gadu,a kogo nazwali psem tego co ich zwęszył?
        A Bytów to kołtuństwo i zaścianek do kwadratu!
        • maruda.r Re: Nieobyczajne rozmowy z urzędu 27.02.06, 22:13
          Gość portalu: Frania napisał(a):

          > Generalnie mieli pecha,takie rozmowy toczą się wszędzie tylko z ust-do ust a ni
          > e
          > na gadu-gadu,a kogo nazwali psem tego co ich zwęszył?

          ***********************************

          Na gadu-gadu pewnie też, tyle, że nie wszędzie pracuja wścibscy administratorzy.

Pełna wersja