Rozmowa z Katarzyną, ofiarą przemocy psychicznej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 00:59
Wstrząsające. Ten facet to normalny psychopata i s...n. Przykro tak pisać, bo
pewnie kiedys nie był złym człowiekiem, i może nawet kochali się z Panią
Katarzyną. Ale to już przeszłość, ludzie stają się potworami, tak jest. Z
powodu takich m.in. przypadków nie mogę się zupełnie zgodzić z nauką
Kościoła, że małżeństwo jest zawsze nierozerwalne. Rozwód i sądowy zakaz
kontaktów tego faceta z rodziną jest jedynym dla nich wyjściem - inaczej ten
dramat przeniesie się na jeszcze następne pokolenie - na Maćka...
Podobnie muszę ze smutkiem skonstatować, że choć dzięki solidnym wartościom
wiele polskich rodzin jest szczęśliwych, może bardziej niż na Zachodzie, to
odwrotną stroną owego obyczajowego konserwatyzmu, czasami wspieranego przez
Kościół są właśnie durne postawy typu matka Pani Katarzyny - "kobieta musi
zostać przy mężu żeby nie wiem co." Co za piramidalna bzdura!!!

Nie mogę osobiście pomóc (jestem ledwie studentem) ale Pani Katarzynie życzę
odwagi i zręczności w wykonaniu planu, który sobie powzięła. Jest w niej dużo
energii i pragnienia robienia czegoś sensownego (choćby takiego, jak ta praca
w sklepie spożywczym)
    • Gość: Jaga Re: Rozmowa z Katarzyną, ofiarą przemocy psychicz IP: 213.199.204.* 13.03.06, 11:51
      Bardzo prosze ludzi o dobrych sercach o pomoc dla Katarzyny i jej syna.Niczego tak nie pragnie jak znaleść jakiś niedrogi pokój dla siebie i dziecka.Ona musi sie uwolnić z tego piekła dac szansę sobie i swemu dziecku, zeby nigdy nie był taki jak jego ojciec!

      Dlatego bardzo proszę jeśli ktos mógłby pomóc o kontakt z autorką wywiadu.
    • Gość: Gosia Re: Rozmowa z Katarzyną, ofiarą przemocy psychicz IP: *.smstv.pl 13.03.06, 11:54
      Kasiu, nie poddaj się. Niestety państwo nasze udaje, że taka przemoc to margines, a niestety takich kobiet jest tysiace.
      I do tego zachowania tych, którzy pracuja w Ośrodkach Pomocy-biorą pieniądze, za "odwalanie sprawy".
      Zupełnie jakby nie rozumieli psychiki zniszczonej terrorem domowym.
      Do autorki: mam nadzieję, że to nie ostatni artykuł o przemocy, proponuję napisać również o fazach przemocy-to bardziej trafia do ofiar, zobaczą, że kiedy nagle mąż zaczyna być miły-to nie będzie tak juz zawsze, ale jest w fazie "miodowego miesiąca", bo boi się utraty ofiary. A bez ofiary oni są słabi.
      Warto pisać o kobietach, które wyszły z przemocy, bo zobaczyły, że tak nie musi być. I jak mówi Kasia: to u nas było nienormalnie..
      Wierzę, że przez opisy takich historii społeczeństwo ocknie się i odważy reagować na sąsiedzkie krzyki, ale kto nie był w takiej sytuacji nie rozumie mechanizmów i dziwi się, dlaczego ona z nim jest.
    • anonim_ka Re: Rozmowa z Katarzyną, ofiarą przemocy psychicz 13.03.06, 12:00
      Ciesze sie ze taki artykuł sie ukazał, choc z wielkim bolem go przeczytalam.
      Mam nadzieje ze to dobra okazja aby pokazac , ze problem przemocy w rodzinie jest duzo wiekszy.! ! !
      Rodzi sie pytanie jak zapobiegac podobnym sytuacjom ??
      Teoretycznie jest mnostwo organizacji , urzedow ktore wspieraja rodzine .

      Kasiu przesylam serdecznosci i ogromne uznanie :))
      B>
      • Gość: norma Re: Rozmowa z Katarzyną, ofiarą przemocy psychicz IP: *.polkomtel.com.pl 13.03.06, 13:16
        Jaka przemoc?
    • Gość: Norma ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny rozpa IP: *.polkomtel.com.pl 13.03.06, 13:15
      rozpad małżeństwa 0 dorrabianie ideologii. Facet nie ma kasy i to widać
      wyraźnie, a zeznania żony są niespójne.
      • izabelski Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny 13.03.06, 13:30
        pokaz mi prosze ta niespojnosc
        • normalny_ktos Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny 13.03.06, 14:06
          Problemem są pieniądze.
          "Ale coś się zaczęło psuć.

          - Około pięciu lat temu. W sklepach ceny rosły, a pensja Mirka nie. W sierpniu,
          przed drugą klasą Maćka, powiedziałam mężowi, że musimy odłożyć na książki i
          zeszyty dla syna. We wrześniu płaci się za komitet rodzicielski, ubezpieczenie.
          W sumie 120 zł. A na zimę potrzebna była kurtka i buty dla Maćka. Wtedy, po raz
          pierwszy, miało nam nie starczyć do końca miesiąca. "
      • wiatr_na_szczycie Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny 13.03.06, 13:42
        ten facet jest normalny???

        no to kontaktow z mezczyznami wspolczuje.....

        facet nie ma forsy? a zona stoi miedzy DVD a komputerem? facet nie ma forsy a
        kupuje mandarynki?


        No prosze cie....
        • normalny_ktos Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny 13.03.06, 14:06
          "Ale coś się zaczęło psuć.

          - Około pięciu lat temu. W sklepach ceny rosły, a pensja Mirka nie. W sierpniu,
          przed drugą klasą Maćka, powiedziałam mężowi, że musimy odłożyć na książki i
          zeszyty dla syna. We wrześniu płaci się za komitet rodzicielski, ubezpieczenie.
          W sumie 120 zł. A na zimę potrzebna była kurtka i buty dla Maćka. Wtedy, po raz
          pierwszy, miało nam nie starczyć do końca miesiąca. "
          • Gość: Gosia Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny ? IP: *.smstv.pl 13.03.06, 14:20
            Tak zachowują się normalni zwyczajni faceci? Sami siebie żywia a dziecku nie kupią jedzenia? Jeżeli tak uważasz jestes ofiarą przemocy, tylko o tym nie wiesz.

            Takie komentarze są najlepszym dowodem, że ten artykuł rozumieja osoby, które znają mechanizmy działania przemocy psychicznej w domu.
            Czy jest normalnym, że kobieta chce pracować, bo nie ma co jeść, a facet kontroluje ją? Nie zgadza się na pracę, a z drugiej strony nie daje jeść.

            Niespójność- ot taki przykład jak to wygląda-kobieta dzwoni na policję-wzywa pomocy bo mąż ją uderzył, policja przyjeżdża-on potulny baranek-policja pyta ja przy nim: czy mąż panią uderzył? A on już zapowiedział jej co jej zrobi jak tylko się odezwie...no i ona mówi, że nie...to jest ta niespójność, ludzie z nieprzemocowych rodzin nie rozumieją dlaczego tak kobiety mówią...niestety.
            I wypisują bzdury w komentarzach nie mając zielonego pojęcia o rzeczywistości.


            • normalny_ktos Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny 13.03.06, 14:24
              Gość portalu: Gosia napisał(a):

              > Tak zachowują się normalni zwyczajni faceci? Sami siebie żywia a dziecku nie
              ku
              > pią jedzenia? Jeżeli tak uważasz jestes ofiarą przemocy, tylko o tym nie
              wiesz.

              te fragmenty jej zeznań nie sprawiają wrażenia wiarygodnych.

              >
              > Takie komentarze są najlepszym dowodem, że ten artykuł rozumieja osoby, które
              z
              > nają mechanizmy działania przemocy psychicznej w domu.
              > Czy jest normalnym, że kobieta chce pracować, bo nie ma co jeść, a facet
              kontro
              > luje ją? Nie zgadza się na pracę, a z drugiej strony nie daje jeść.

              No, jak się nie podoba w małżeństwie, to można chyba się rozwieść?

              >
              > Niespójność- ot taki przykład jak to wygląda-kobieta dzwoni na policję-wzywa
              po
              > mocy bo mąż ją uderzył, policja przyjeżdża-on potulny baranek-policja pyta ja
              p
              > rzy nim: czy mąż panią uderzył? A on już zapowiedział jej co jej zrobi jak
              tylk
              > o się odezwie...no i ona mówi, że nie...to jest ta niespójność, ludzie z
              nieprz
              > emocowych rodzin nie rozumieją dlaczego tak kobiety mówią...niestety.
              > I wypisują bzdury w komentarzach nie mając zielonego pojęcia o rzeczywistości.

              Ona wyraźnie mówi, że TEN facet jej nie bije. TYLKO NIE MA PIENIĘDZY.

              >
              >
              • Gość: Gosia Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny IP: *.smstv.pl 13.03.06, 14:28
                Ona opowiada prosto jak to widziała, opowiada, że gdy było mniej pieniędzy( a tak naprawdę to ona i tak nie wiedziała dokładnie jak to jest z tymi pieniędzmi skoro było na DVD)-to on nie myślał kategorią normalnego ojca-dziecku dać jeść, dzieckiem się zająć, zwłaszcza gdy mama idzie do pracy wspomóc budżet.

                A przykład o policji to wyrazistszy obraz jak działają takie mechanizmy.
                • normalny_ktos Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny 13.03.06, 14:38
                  Ja po tym artykule zupełnie nie wiem co się tam w tym związku działo.

                  To co ona mówi, nie jest do końca wiarygodne, a dziennikarz daje się
                  podpuszczać. Dlaczego nei zapytał się męża?

                  To o policji jest z zupełnie innej bajki - kobieta sama mówi, że TEN FACET JEJ
                  NIE BIŁ. To po co ta cała szopka z tytułem o przemocy?
                  • Gość: aska Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny IP: *.szpital.gda.pl 13.03.06, 14:55
                    ty naprawde nie wiesz co odczuwa ta kobieta i wiele innych Jej podobnych zyjesz
                    w calkiem innym swiecie w oderwaniu od prawdziwej rzeczywistosci no cuz mam
                    nadzieje ze nigdy nie znajdziesz sie w takiej sytuacji ale chociaz nie
                    wypowiadaj sie na ten temat jesli nie masz bladego pojecia o czym mowisz......
                    • normalny_ktos Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny 13.03.06, 15:08
                      Gość portalu: aska napisał(a):

                      > ty naprawde nie wiesz co odczuwa ta kobieta i wiele innych Jej podobnych
                      zyjesz

                      Odczucia tej kobiety nie mają nic wspólnego ze zjawiskiem przmeocy.

                      >
                      > w calkiem innym swiecie w oderwaniu od prawdziwej rzeczywistosci no cuz mam
                      > nadzieje ze nigdy nie znajdziesz sie w takiej sytuacji ale chociaz nie
                      > wypowiadaj sie na ten temat jesli nie masz bladego pojecia o czym mowisz......

                      A co powiesz jak ktoś komuś da w ryja? Czy to nie jest znacznie gorsze niż te
                      wszystkie psychiczne tortury kobiety, która nie kocha już swojego męża.
                  • Gość: Gosia przemoc to nie tylko bicie!!! IP: *.smstv.pl 13.03.06, 14:58
                    Wiele osób uważa, ze istnieje tylko przemoc fizyczna. Ale jest jeszcze wiele innych jej rodzajów.
                    Nasze społeczeństwo jest nieświadome, że krzyczenie na drugą osobę, poniżanie, kontrolowanie, ograniczanie wolności jest przemocą. O tym powinni uczyć w szkole. Być może wiele osób łatwiej rozpoznałoby objawy przemocy i nie dało się wciągnąć w jej otchłanie.
                    Zapewne wywiadu udzieliła w tajemnicy, bo być może nie jest nawet zameldowana u męża, może już jutro nie wyszłaby z domu, albo nie miała gdzie wrócić.
                    Do tego dziecko musi chdzić do tej a nie innej szkoły.
                    Poza tym na tym cały numer polega, że przemocowiec powie, że to ona jest nienormalna, że wymyśla, cuduje, opowiada bzdury...i być może dla wielu to jego opowieść byłaby wiarygodna, bo przecież nam wydaje się niemożliwym by ojciec nie dał dziecku jeść...
                    • normalny_ktos Re: przemoc to nie tylko bicie!!! 13.03.06, 15:06
                      Gość portalu: Gosia napisał(a):

                      > Wiele osób uważa, ze istnieje tylko przemoc fizyczna. Ale jest jeszcze wiele
                      in
                      > nych jej rodzajów.

                      PRZEMOC jak sama nazwa wskazuje to jest uzycie siły.
                      ----------------------------------------------------


                      > Nasze społeczeństwo jest nieświadome, że krzyczenie na drugą osobę,
                      poniżanie,
                      > kontrolowanie, ograniczanie wolności jest przemocą.

                      Te smutne sprawy nie mieszczą sie w definicji przemocy.

                      O tym powinni uczyć w szkol
                      > e. B

                      Gramatyki i języka polskiego. Uzycia słownika.

                      yć może wiele osób łatwiej rozpoznałoby objawy przemocy i nie dało się wcią
                      > gnąć w jej otchłanie.
                      > Zapewne wywiadu udzieliła w tajemnicy, bo być może nie jest nawet zameldowana
                      u
                      > męża, może już jutro nie wyszłaby z domu, albo nie miała gdzie wrócić.
                      > Do tego dziecko musi chdzić do tej a nie innej szkoły.
                      > Poza tym na tym cały numer polega, że przemocowiec powie, że to ona jest
                      nienor
                      > malna, że wymyśla, cuduje, opowiada bzdury...i być może dla wielu to jego
                      opowi
                      > eść byłaby wiarygodna, bo przecież nam wydaje się niemożliwym by ojciec nie
                      dał
                      > dziecku jeść...

                      Nadal nie wiemy co jest prwadą.
                      • Gość: Gosia Re: przemoc to nie tylko bicie!!! IP: *.smstv.pl 13.03.06, 15:17
                        No widać, że znajomość słownika języka polskiego nie wystarcza by zrozumieć to, co się mówi.
                        Ten artykuł jest o przemocy w sensie rozumienia psychologicznym, a to rozumienie słowa przemoc różni się od słowa przemoc w słowniku jęz. pol.
                        ze strony niebieskiej linii: www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=przemoc
                        PRZEMOC W RODZINIE CHARAKTERYZUJE SIĘ TYM, ŻE:
                        JEST INTENCJONALNA
                        Przemoc jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu kontrolowanie i podporządkowanie ofiary.
                        SIŁY SĄ NIERÓWNOMIERNE
                        W relacji jedna ze stron ma przewagę nad drugą. Ofiara jest słabsza a sprawca silniejszy.
                        NARUSZA PRAWA I DOBRA OSOBISTE
                        Sprawca wykorzystuje przewagę siły narusza podstawowe prawa ofiary (np. prawo do nietykalności fizycznej, godności, szacunku itd.).
                        POWODUJE CIERPIENIE I BÓL
                        Sprawca naraża zdrowie i życie ofiary na poważne szkody. Doświadczanie bólu i cierpienia sprawia, że ofiara ma mniejszą zdolność do samoobrony

                        www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=mity
                        Przemoc jest wtedy
                        gdy są widoczne ślady pobicia.
                        Prawda czy nieprawda?

                        NIEPRAWDA

                        Nie trzeba mieć siniaków i złamanych kości,
                        aby być ofiarą przemocy domowej.
                        Poniżanie i obelgi bolą tak samo jak bicie.

                        A tu informacje o przemocy wg najnowszej ustawy:
                        www.abc.com.pl/serwis/du/2005/1493.htm
                        • normalny_ktos Zmian znaczenia słów to też forma kłamstwa 13.03.06, 15:32
                          przemoc ż VI, DCMs. -y, blm
                          «siła przeważająca czyjąś siłę, fizyczna przewaga wykorzystywana do czynów
                          bezprawnych dokonywanych na kimś; narzucona bezprawnie władza, panowanie; czyny
                          bezprawne, dokonane z użyciem fizycznego przymusu; gwałt»
                          Przemoc zaborców, najeźdźców.
                          Przemoc silniejszego nad słabszym.
                          Akt przemocy.
                          Środki przemocy.
                          Oprzeć się przemocy.
                          Paść ofiarą przemocy.
                          Używać przemocy.
                          Wyzwolić się spod czyjejś przemocy.
                          Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy. (Hymn państwowy)
                          przemocą «używając siły fizycznej; wbrew czyjejś woli»
                          Wziąć, zabrać coś komuś przemocą.
                          Przemocą narzucić komuś swoją wolę.




                          Gość portalu: Gosia napisał(a):

                          > No widać, że znajomość słownika języka polskiego nie wystarcza by zrozumieć
                          to,
                          > co się mówi.

                          Jak ktoś chce kłamać, to najlepiej od nowa zdefuiniować znaczenia starych słów.

                          > Ten artykuł jest o przemocy w sensie rozumienia psychologicznym, a to
                          rozumieni
                          > e słowa przemoc różni się od słowa przemoc w słowniku jęz. pol.

                          Tym samym czym demokracja od dem. socjalistycznej?

                          > ze strony niebieskiej linii: www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=przemoc
                          > PRZEMOC W RODZINIE CHARAKTERYZUJE SIĘ TYM, ŻE:
                          > JEST INTENCJONALNA
                          > Przemoc jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu kontrolowanie i
                          podp
                          > orządkowanie ofiary.
                          > SIŁY SĄ NIERÓWNOMIERNE
                          > W relacji jedna ze stron ma przewagę nad drugą. Ofiara jest słabsza a sprawca
                          s
                          > ilniejszy.
                          > NARUSZA PRAWA I DOBRA OSOBISTE
                          > Sprawca wykorzystuje przewagę siły narusza podstawowe prawa ofiary (np. prawo
                          d
                          > o nietykalności fizycznej, godności, szacunku itd.).
                          > POWODUJE CIERPIENIE I BÓL
                          > Sprawca naraża zdrowie i życie ofiary na poważne szkody. Doświadczanie bólu i
                          c
                          > ierpienia sprawia, że ofiara ma mniejszą zdolność do samoobrony
                          >
                          > www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=mity
                          > Przemoc jest wtedy
                          > gdy są widoczne ślady pobicia.
                          > Prawda czy nieprawda?
                          >
                          > NIEPRAWDA
                          >
                          > Nie trzeba mieć siniaków i złamanych kości,
                          > aby być ofiarą przemocy domowej.
                          > Poniżanie i obelgi bolą tak samo jak bicie.
                          >
                          > A tu informacje o przemocy wg najnowszej ustawy:
                          > www.abc.com.pl/serwis/du/2005/1493.htm
                      • alice76 Re: przemoc to nie tylko bicie!!! 13.03.06, 15:29
                        Nie rozumiem Cię. Dla mnie przemocą i dowodem na psychopatyczny charakter
                        mojego męża byłoby wydzielenie osobnej półki w lodówce i zakaz wzięcia
                        czegokolwiek z JEGO zakupów. Molestowaniem psychicznym byłoby przyniesienie
                        całej siatki zakupów, wsuwanie mandarynek i patrzenie, jak synowi gotuję zupę z
                        ostatnich ziemniaków. A już zupełnie - jednym wielkim dowodem na przemoc - jest
                        dla mnie fakt, że ktoś mógłby dzwonić do domu co 2 godziny i robić mi awanturę,
                        że nie ma mnie w domu. W normalnym, przeciętnym domu wychodzisz sobie do
                        knajpki ze znajomymi. Albo poplotkować z przyjaciółą. ALbo z przyjacielem. ALBO
                        idziesz do pracy, bo brakuje pieniędzy. ABSOLUTNIE nie zastanawiasz się nad
                        tym, czy mąż/żona Ci zrobi awanturę, że wychodzisz do pracy. Jest to prawo
                        każdej wolnej i dorosłej osoby. Wyjśc z domu, kiedykolwiek masz na to ochotę (i
                        potrzebę).
                        Absurd.
                        Sam fakt, że Kasia pilnowała, by być, jak on zadzwoni i skontroluje, że czeka w
                        domu, jest przykładem, że jej mąż stał się psychopatycznym sadystą.

                        Spójność, też coś. Jak się kiedyś zdenerwowałam z powodu stłuczki, to
                        moje "zeznania" też były niespójne. Co dopiero mówić o rzeczy, która powoduje
                        Twój płacz i ból, bo krzywdy nie zrobiłeś sobie sam z własnej winy, bo krzywdę
                        robi Ci nie obca, znienawidzona osoba, a ktoś kogo pokochałeś i komu kiedyś
                        chciałeś nieba przychylić.... Wiesz co, proszę Cię....
                        • alice76 Re: przemoc to nie tylko bicie!!! 13.03.06, 15:30
                          przepraszam, to "nie rozumiem Cię" miało być do osoby "normalny_ktos", nie do
                          Gosi
                        • normalny_ktos Re: przemoc to nie tylko bicie!!! 13.03.06, 16:25
                          alice76 napisała:


                          To co piszesz dowodzi, że nie znasz odpowiedzialności za słowo.

                          > Nie rozumiem Cię. Dla mnie przemocą i dowodem na psychopatyczny charakter
                          > mojego męża byłoby wydzielenie osobnej półki w lodówce i zakaz wzięcia
                          > czegokolwiek z JEGO zakupów.

                          To jest normalna praktyka w domach rozwodzących się rodziców a nie przemoc.

                          Molestowaniem psychicznym byłoby przyniesienie
                          > całej siatki zakupów, wsuwanie mandarynek i patrzenie, jak synowi gotuję zupę
                          z
                          >
                          > ostatnich ziemniaków.

                          Ale gdzie indziej pisała, że mąż kupuje jedzenie niejadalne dla syna?

                          A już zupełnie - jednym wielkim dowodem na przemoc - jest
                          >
                          > dla mnie fakt, że ktoś mógłby dzwonić do domu co 2 godziny i robić mi
                          awanturę,
                          >
                          > że nie ma mnie w domu.

                          Ot, zazdrosny.

                          W normalnym, przeciętnym domu wychodzisz sobie do
                          > knajpki ze znajomymi. Albo poplotkować z przyjaciółą. ALbo z przyjacielem.
                          ALBO
                          >
                          > idziesz do pracy, bo brakuje pieniędzy. ABSOLUTNIE nie zastanawiasz się nad
                          > tym, czy mąż/żona Ci zrobi awanturę, że wychodzisz do pracy. Jest to prawo
                          > każdej wolnej i dorosłej osoby. Wyjśc z domu, kiedykolwiek masz na to ochotę
                          (i
                          >
                          > potrzebę).
                          > Absurd.
                          > Sam fakt, że Kasia pilnowała, by być, jak on zadzwoni i skontroluje, że czeka
                          w
                          >
                          > domu, jest przykładem, że jej mąż stał się psychopatycznym sadystą.

                          Nie każdy ma takie dolce vita. Niektórzy pracują albo mają dzieci albo nie mają
                          pieniędzy, choroby itd. Wielu ludzi nie chodzi do knajp.

                          >
                          > Spójność, też coś. Jak się kiedyś zdenerwowałam z powodu stłuczki, to
                          > moje "zeznania" też były niespójne. Co dopiero mówić o rzeczy, która powoduje
                          > Twój płacz i ból, bo krzywdy nie zrobiłeś sobie sam z własnej winy, bo
                          krzywdę
                          > robi Ci nie obca, znienawidzona osoba, a ktoś kogo pokochałeś i komu kiedyś
                          > chciałeś nieba przychylić.... Wiesz co, proszę Cię....

                          Wszystko w porządku, tylko ta krzywda zawna nieszczęśliwym małżeństwem w
                          zasadzie nie jest karnie karalna!
                          • Gość: alice76 Re: przemoc to nie tylko bicie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 16:37
                            do normalny_ktos:
                            Wiesz co, mam wrażenie, że Ci się nudzi. I - brutalnie mówiąc - robisz sobie
                            jaja z pogrzebu.
                            Można rozmawiać z osobą, która na poparcie swoich słów używa merytoeycznych
                            argumentów. Twoja powyższa wypowiedź przekonała mnie, że nie ma sensu dalej z
                            Tobą dyskutować. Ty nie chcesz rozmawiać. Ty się po prostu zabawiasz.

                            Z mojej strony end of topic.

                            Pozdrawiam Kasię. Nie daj sobie wmówić, że TAKIE COŚ jest normalne.
                            • normalny_ktos Ale nikt nie umarł - tylko jedno małżeństwo. 13.03.06, 16:49
                              A poza tym to ja dyskutuję merytorycznie, ty natomiast nie masz argumentów i
                              uzywasz wulgaryzmów. Powinni sie tobą zając admini za przemoc sieciową.
                            • normalny_ktos Admini - brać ją za przemoc sieciową!!!! 13.03.06, 16:50
                        • Gość: Hexe do Alice76 IP: *.host.ab.edu.pl 13.03.06, 16:58
                          Nie zgodzę się, że cyt. wnormalnym domu
                          > "ABSOLUTNIE nie zastanawiasz się nad
                          > tym, czy mąż/żona Ci zrobi awanturę, że wychodzisz do pracy. Jest to prawo
                          > każdej wolnej i dorosłej osoby. Wyjśc z domu, kiedykolwiek masz na to ochotę
                          (i
                          >
                          > potrzebę)."

                          W normalnym domu partnerzy uzgadniają ze sobą "wyjścia". Nie wychodzi się z
                          domu, "kiedykolwiek ma się na to ochotę" - bo to właśnie byłaby tez forma
                          wykorzystywania (przemocy domowej). Wyobraź sobie matkę z małym dzieckiem,
                          która już wariuje z przemęczenia opieką nad tymże dzieckiem i z wytęsknieniem
                          czeka, aż małżonek wróci z pracy i nieco ją odciąży (żeby mogła np. wreszcie
                          wziąć prysznic, albo wyjść do lekarza) - a tu pan małżonek wychodzi bo chce, bo
                          ma na to ochotę, na piwo z kolegami wieczorem i nawet żony nie uwiadamia.

                          Partnerstwo polega na ustalaniu wzajemnych potrzeb i ich wspólnym poszanowaniu.
                          • Gość: alice76 Re: do Alice76 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 17:16
                            Hexe, w porządku. Zgadzam się z Tobą i sorry za zbytnie uproszczenie.
                            Oczywiście - wychodzę z domu, bo ide do pracy, bo muszę załatwić sprawę w
                            urzędzie, bo muszę zrobić zakupy. Wychodzę z domu, bo mam ochotę umówić się z
                            kimś i pogadać (niekoniecznie w knajpie, żeby nie było zarzutów o zbytnią
                            rozrzutność i alkoholizm), bo ktoś ma ochote się ze mną spotkać. I zawsze
                            informuję partnera o swoich planach na najbliższy czas. A on, chcąc gdzieś
                            wyjść, infomuje mnie, że go nie będzie, abym sobie zagospodarowała czas bez
                            niego. Proste jak koci ogon. Jest to dla mnie tak oczywiste, że nie wpadłam na
                            to, że takie rzeczy trzeba pisać.

                            "kiedykolwiem mam na to ochotę" w partnerskim związku działa w znaczeniu
                            liczeniu się z potrzebami domowymi (jako rodziny) i tej drugiej osoby. Święta
                            racja.
                            • mulinka Kasiu 13.03.06, 17:19
                              zycze Ci sily i wytrwalosci w walce o sama siebie :)
                              jest dobrze! Jestes wspaniala!
                              ucalowania dla Ciebie i synka
                              • normalny_ktos Re: Kasiu 13.03.06, 17:23
                                Świetnie - na pewno jest tam jedna z sióstr, która zagnie parol na jej męża,
                                jak tylko będzie wolny i jak znowu zacznie godziwie zarabiać.
                                • Gość: gosc Re: Kasiu IP: *.bos.east.verizon.net 13.03.06, 17:36
                                  Pani Katarzyno, zyje Pani z jakims chorym czlowiekiem. Normalny mezczyzna sam
                                  nie zje, tylko podzieli sie z dzieckiem, z zona. Zostala Pani zastraszona do
                                  granic mozliwosci - jak mozna nie pozwalac komus wychodzic z domu? jesc na
                                  oczach dziecka, jemu nie dajac? Ten Pani maz to straszny dran. Niech pani wnosi
                                  wreszcie te sprawe o alimenty dla dziecka i najlepiej jeszcze o rozwod. I
                                  prosze sprobowac przestac sie bac tego lobuza. Dobrze, ze juz Pani pracuje.
                                  Zycze wszystkiego dobrego.
                                  • normalny_ktos Re: Kasiu 13.03.06, 17:47
                                    Niestety, teraz jej zawrócą w głowie dziennikarze i zła popularnosć. Nie
                                    wiadomo jak to się skończy.
                      • Gość: aska Re: przemoc to nie tylko bicie!!! IP: *.szpital.gda.pl 13.03.06, 15:30
                        nie bede sie z Toba wdawac w polemike bo szkoda na Ciebie czasu i tak bys nie
                        zrozumial jestes po prostu niereformowalny ......
                        • Gość: aska Re: przemoc to nie tylko bicie!!! IP: *.szpital.gda.pl 13.03.06, 15:33
                          moj komentarz rowniez odnosi sie do normalny?ktos nie do Gosi
                        • normalny_ktos Po prostu nie masz argumentów! 13.03.06, 16:14
                          • Gość: Gosia Re: Po prostu nie masz argumentów! IP: *.smstv.pl 13.03.06, 16:35
                            Podałam link do nowej ustawy o przemocy, poczytaj przemoc psychiczna jest karalna!!!!!!
                            Tylko w naszym chorym kraju ustawa ustawą, a życie życiem.
                            • normalny_ktos Przemoc psychiczna - gdy nikt nikogo nie bije? 13.03.06, 16:47
                              Niestety nadal nie wiem co to jest ta przemoc psychiczna. Rozumiem, że to wtedy
                              gdy nikt nikogo nie bije.

                              Obawiam się, że jeśli tak to określimy to obie strony nieudanych małżeństw mogą
                              się skutecznie o to pooskarżać.

                              Kto wtedy będzie miał rację?
                              • Gość: Hexe Re: Przemoc psychiczna - gdy nikt nikogo nie bije IP: *.host.ab.edu.pl 13.03.06, 17:01
                                I tu trafiłeś - czasami rozwód orzeka się z winą obu stron. Ale czasami wina
                                jednej ze stron jest jasna. W przypadku z Gazety, mąż uniemożliwiał kobiecie
                                zaspokajanie podstawowych potrzeb bytowych.

                                Rozwodzić się można na wiele sposobów. Wydzielanie jedzenia dziecku nie mieści
                                się w normie kulturalnego załatwiania tych spraw.
                                • normalny_ktos Re: Przemoc psychiczna - gdy nikt nikogo nie bije 13.03.06, 17:05
                                  Tego się z tego artykułu absolutnie nie dowiemy, ponieważ została wprowadzona
                                  absurdalna teza o przemocy domowej, co zaciemnia sprawę.

                                  Jeśli facet nie dawał pieniędzy na dom, ale je miał to jest inna jakość. Jeżeli
                                  facet nie miał to inna sprawa.
                              • izabelski do normalnego_ - linek z definicja 14.03.06, 01:32
                                poszukalam definicjii przemocy psychicznej:
                                www.parpa.pl/?subL=1&checkL=7#sub04
                                jesli czegos nie bedziesz rozumial to z checia ci wytlumaczymy definicjetam
                                zawarte prostszym ,bardziej przystepnym jezykiem
                                • normalny_ktos Re: do normalnego_ - linek z definicja 14.03.06, 10:13
                                  No dobrze. Więc wiadomo, że w tej rodzinie nie ma przemocy fizycznej. Może była
                                  tam sytuacja definiowana jako "przemoc" psychiczna, ale tak naprawdę nie ma do
                                  tego pzesłanek. Mamy tylko sampoczucie - nie żadnej ofiary - to jest
                                  manipulacja, kobiety, która poczuła że podejmie decyzję o odejściu. Mamy
                                  dziennikarza, który nie rzetelnie napisał artykuł definiując w tytule sytuację,
                                  bez sprawdzenia źródeł. I baranów, którzy mają problem z dotarciem do istaty
                                  rzeczy w tekście pisanym , bo biorą formułki za rzeczywistiść.
                                  • izabelski Re: do normalnego_ - linek z definicja 14.03.06, 19:01
                                    a skad wiesz, ze dziennikarz napisal nierzetelnie?
                                    przeciez nie znasz tej sytuacjii osobiscie?

                                    a skad wiesz, ze kobieta podjela decyzje o odejsciu?
                                    • asia.sthm ogolnie.. 14.03.06, 20:19
                                      Izabelski, przeciez widzisz, ze gosc nie umie przeczytanego tekstu zrozumiec.
                                      Sam jest "przemocowcem".
                                      Stara sie usprawiedliwic przed soba majac cicha nadzieje, ze mu ktos uwierzy.

                                      Cokolwiek byscie mu nie napisaly to odwroci kota ogonem. Takich trzeba na forum
                                      ignorowac , a w realu natychmiast konfrontowac. Najlepiej nie zwracac uwagi,
                                      bo wyraznie o uwage mu chodzi ..prowokuje wypisywaniem horendalnych bzdur.

                                      Jeszcze raz wyrazy uznania dla pani Kasi i autorki artykulu. Wykonalyscie obie
                                      bardzo wazne zadanie. Bez watpienia!
                                      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
                                    • normalny_ktos Re: do normalnego_ - linek z definicja 15.03.06, 10:51
                                      izabelski napisała:

                                      > a skad wiesz, ze dziennikarz napisal nierzetelnie?
                                      Panie Izabelski!

                                      Wiem to stąd, że
                                      a) nie mamy głosu męża
                                      b) treść artykułu nie odpowiada tytułowi
                                      c) w artykule występuje liczne sprzeczności (proszę zobaczyć tylko 4 wyłapane
                                      przeze mnie - są ona na końcu wątku)

                                      To nie jest rzetelna robota dziennikarska.

                                      > przeciez nie znasz tej sytuacjii osobiscie?

                                      Po to jest dziennikarz, żebym jakieś zdanie sobie wyrobił.

                                      >
                                      > a skad wiesz, ze kobieta podjela decyzje o odejsciu?
                                      No, publiczne oskarżanie faceta o przemoc psychiczną nie jest najlepszą
                                      strategią odbudowy związku? Myślę, że kobieta spaliła za sobą mosty i dlatego
                                      możliwe, że dziennikarz wyrządził jej niedźwiedźią przysługę.

              • Gość: Olek Re: ten facet jest zupełnie normalny - zwyczajny IP: 213.199.204.* 14.03.06, 10:31
                Czytając Cie "normalny ktosiu" smiać mi się chce.Jaki ty jestes ograniczony.
                Typowy człowiek któremu pluja w twarz a on mówi że deszcz pada -ty taki jesteś.
                Jestem pewna że jeśli kogos napadną i będa bic w Twojej obecności to udasz że nic się nie dzieję i pójdziesz sobie, no bo napewno Ci bandyci tylko nie mieli pieniędzy i dlatego napadli-prawda ktosiu?

                Mówi sie tyle o znieczulicy o tym że każdy sobie i nikt nie stara sie drugiego zrozumiec a co dopiero pomóc i wiesz maja rację bo ty jesteś przykładem takiego ktosia.
                I jestem pewna że jestes takim samym przemocowcem jak mąż Katarzyny, dlaczego dla Ciebie nie jest to chore, dziwne,bo ty tak samo myslisz i postępujesz jak on.
                Jeśli masz żonę to jej współczuję,przejrzyj na oczy bo może ona tez kiedys udzieli takiego wywiadu.
                Pozdrawiam.
    • normalny_ktos Nieudane małżeństwo, żadnej przemocy! 13.03.06, 16:59
      • asia.sthm Re: Nieudane małżeństwo, żadnej przemocy! 13.03.06, 17:06
        Nie odpowiadajcie temu ktosiowi. To zwyczajny prowokator, znalazl sobie swoje
        piec minut zeby tu zablysnac.

        Dla Kasi i autorki wyrazy podziwu za poruszanie tak bolesnego i waznego tematu.
        Oby takich wiecej, spelniaja bardzo wazna role.
        Serdecznosci.
        • normalny_ktos Re: Nieudane małżeństwo, żadnej przemocy! 13.03.06, 17:09
          A w czym to jest ważny temat? Że im małżeństwo się nie udało. To tak jak wielu
          innym parom. Dodatkowo tu facet nie ma pieniędzy i dlatego trzeba zrobić nowe
          hasło: Przemoc.
          • przemocwrodzinie Re: Nieudane małżeństwo, żadnej przemocy! 13.03.06, 17:15
            Kasiu - jestesmy z Toba!
            Twoje zycie bylo chore. Dobrze, ze udalo Ci sie to zobaczyc. Gratuleje odwagi,
            przelamania strachu przed mezem, wyjscia z problemami do swiata.
            Kochana, walcz o siebie, walcz o synka - tylko Ty mozesz to zrobic i robisz
            wspaniale.
            Zycze Wam z calego serca lepszej, spokojnej, dobrej przyszlosci.
            A tym, ze sa tacy, ktorzy Cie nie rozumieja, nie przejmuj sie.
            Najwazniejsze, zebys Ty rozumiala siebie
            :-) buziaki
            • normalny_ktos Re: Nieudane małżeństwo, żadnej przemocy! 13.03.06, 17:19
              Ale to jest nieporozumienie.
              Kasia właśnie przegrała swoje małżeńswto i ojca swojego syna.

              Czy nie należałoby tą rodzinę poddać skutecznej terapii, pomóc im zanim
              wszystko się rozwala?
          • Gość: matka do "normalnego" ktosia IP: *.chello.pl 14.03.06, 09:33
            Ktosiu, opierasz swoje wypowiedzi na tym, co przeczytales w artykule, badz wiec konsekwentny. Twoje wypowiedzi wyraznie widza tylko jedno - uczepiles sie obrony mezczyzny, jednoczesnie nie przyjmujac do wiadomosci, ze moze byc inaczej niz myslisz.

            normalny_ktos napisał:

            > Dodatkowo tu facet nie ma pieniędzy

            Wiesz, jak ma sie rodzine i nie ma sie pieniedzy na jej utrzymanie, to:

            1. Nie kupuje sie luksusowych rzeczy takich jak wideo, dvd, wymiana komputera co dwa tygodnie

            2. Nie zakazuje sie zonie pojscia do pracy jesli ona chce pracowac i zarabiac na wspolutrzymanie rodziny

            Uwazasz, ze w normalnej rodzinie na pierwszym miejscu w takiej sytuacji jest kupno nowego komputera zamiast kupno butow dla dziecka czy podstawowego jedzenia? Czy Twoim zdaniem w normalnej rodzinie maz ma prawo zamknac na klucz zone, ktora chce isc do pracy bo jej dziecko i ona nie maja co jesc? Czy Twoim zdaniem tlumaczenie mezczyzny w takiej sytuacji, ze "nie ma pieniedzy" nie jest conajmniej lekko naciagane? Nie stac go na mleko dla dziecka ale stac na kilkakrotne przyjazdy do domu w ciagu dnia i sprawdzanie, czy zona przypadkiem nie wyszla do pracy? Jeden bilet = litr mleka. Czy to Twoim zdaniem jest w porzadku? Czy Ty tez masz takie zdanie o kobietach, ze ta, ktora sie uczesze, umaluje i pojdzie do sklepu po chleb to dziwka i nalezy ja zamknac na klucz bo za kazdym rogiem czeka na nia kochanek? Czy Twoim zdaniem wyzywanie wlasnego dziecka od tlukow, glupkow, gamoni, ciemniakow - to normalka? Zdajesz sobie sprawe z tego, ze utrzymanie swojego dziecka jest obowiazkiem kazdego rodzica? To, co piszesz, ze wydzielenie osobnej polki w lodowce to normalka, jest po prostu chore. Byloby logiczne, gdyby w tej sytuacji najpierw byloby postanowienie o rozwodzie. Jednak w tym przypadku rozwod bedzie na skutek zaistnialych sytuacji, a nie odwrotnie. Nie ta kolejnosc w Twoim mysleniu, ktosiu. Szkoda, ze wypowiadajac sie tu widzisz tylko to, co sam uznajesz za sluszne aby dopasowac to do Twojej teorii.
            • normalny_ktos Re: do "normalnego" ktosia 14.03.06, 10:08
              Z artykułu wynika, że komputer itd. on kupił jakiś czas temu, gdy jeszcze nie
              było tak źle z pieniędzmi. Zresztą biedacy zawsze kupują dobra luksusowe, jak
              tylko mogą.

              Później on nie ma pieniędzy a równoczesnie zaczyna się drmat między nim a żoną.
              Żona jest tu źródłem daleko stronniczym - do końca nie wiadomo co sie tam
              dzieje. Wiadomo, że nie jest dobrze i że nie ma tam przemocy. To jest normalna
              para z problemami małżeńskimi.
              • Gość: matka Re: do "normalnego" ktosia IP: *.chello.pl 14.03.06, 10:22
                normalny_ktos napisał:

                > Z artykułu wynika, że komputer itd. on kupił jakiś czas temu, gdy jeszcze nie
                > było tak źle z pieniędzmi.

                Biorac pod uwage to, co napisales, wynika, ze z pieniedzmi nie bylo tak zle srednio co dwa tygodnie, bo co taki czas byl wymieniany komputer. Nawet, jesli taka wymiana kosztowalaby sto czy dweiscie zlotych, to w pierwszej kolejnosci kupuje sie jedzenie dla dziecka a potem jesli sa na to srodki, to kupuje sie inne rzeczy (np. komputer).

                >Zresztą biedacy zawsze kupują dobra luksusowe, jak
                > tylko mogą.

                Biedacy daja jesc swojemu dziecku. Chocby suchy chleb, ale daja.


                > Później on nie ma pieniędzy a równoczesnie zaczyna się drmat między nim a żoną.

                Nieuwaznie czytales artykul. Pomijasz wszystkie inne sygnaly mowiace o przemocy psychicznej, a uczepiles sie jednego tekstu "facet nie mial pieniedzy".

                > Żona jest tu źródłem daleko stronniczym - do końca nie wiadomo co sie tam
                > dzieje. Wiadomo, że nie jest dobrze i że nie ma tam przemocy.

                Nie ma przemocy fizycznej, jest przemoc psychiczna. Ubezwlasnowolnienia moze dokonac tylko sad a nie wspolmalzonek. Nikt nie ma prawa zamykac na klucz pelnoletniej osoby, zakazujac jej wyjscia do sklepu czy do pracy. Nikt nie ma prawa prowadzic w czterech scianach terroru psychicznego.


                To jest normalna
                > para z problemami małżeńskimi.

                Pobozne zyczenie.

                Nie odpowiedziales praktycznie na zadne z moich pytan.
                Chyba zaczne sklaniac sie ku temu, ze jestes taki sam jak maz pani Kasi.
                • Gość: matka Re: do "normalnego" ktosia IP: *.chello.pl 14.03.06, 10:24
                  P.S. Zreszta nie odpowiadaj, nie ma sensu polemizowac z kims, kto ma klapki na oczach i widzi tylko to, co chce widziec, a cala reszte majaca kluczowe znaczenie pomija.
                • normalny_ktos Re: do "normalnego" ktosia 14.03.06, 10:52
                  Gość portalu: matka napisał(a):
                  Przepraszam, czy ty jesteś matką Kasi i masz dodatkowe informacje (ale również
                  jesteś skrajnie uprzodzona?). Czy możemy dyskutować o tym co jest w artykule?

                  > normalny_ktos napisał:
                  >
                  > > Z artykułu wynika, że komputer itd. on kupił jakiś czas temu, gdy jeszcze
                  > nie
                  > > było tak źle z pieniędzmi.
                  >
                  > Biorac pod uwage to, co napisales, wynika, ze z pieniedzmi nie bylo tak zle
                  sre
                  > dnio co dwa tygodnie, bo co taki czas byl wymieniany komputer.
                  Tego nie było w artykule. Npisane było, że jakiś czas temu, gdy dobrze zarabiał
                  kupił sprzęt.

                  Nawet, jesli tak
                  > a wymiana kosztowalaby sto czy dweiscie zlotych, to w pierwszej kolejnosci
                  kupu
                  > je sie jedzenie dla dziecka a potem jesli sa na to srodki, to kupuje sie inne
                  r
                  > zeczy (np. komputer).
                  Z artykułu wynikało, że najpierw kupił sprzęt, potem się mu pogarszyło i
                  doszedł do wniosku, że nie jest w stanie utrzymać żony i dziecka. Jest to
                  bardzo niejasna deklaracja. Mozna snuć domysły np. uważał, że jej rodzina
                  powinna ją utrzymywać. Zgadłem?

                  >
                  > >Zresztą biedacy zawsze kupują dobra luksusowe, jak
                  > > tylko mogą.
                  >
                  > Biedacy daja jesc swojemu dziecku. Chocby suchy chleb, ale daja.

                  Typowo biedak kupuje DVD, a potem płacze, że nie ma na chleb dla dziecka, żeby
                  wzbudzić litość i dostać trochę dutków.

                  >
                  > > Później on nie ma pieniędzy a równoczesnie zaczyna się drmat między nim a
                  > żoną.
                  >
                  > Nieuwaznie czytales artykul. Pomijasz wszystkie inne sygnaly mowiace o
                  przemocy
                  > psychicznej, a uczepiles sie jednego tekstu "facet nie mial pieniedzy".

                  Jakie np. sygnały przemocy psychicznej?


                  >
                  > > Żona jest tu źródłem daleko stronniczym - do końca nie wiadomo co sie tam
                  >
                  > > dzieje. Wiadomo, że nie jest dobrze i że nie ma tam przemocy.
                  >
                  > Nie ma przemocy fizycznej, jest przemoc psychiczna.

                  Tego nie ma udowodnionego, bo artykuł jest z tezą.

                  Ubezwlasnowolnienia moze do
                  > konac tylko sad a nie wspolmalzonek. Nikt nie ma prawa zamykac na klucz
                  pelnole
                  > tniej osoby, zakazujac jej wyjscia do sklepu czy do pracy.

                  Tzn. On zamykał drzwi na klucz i siedziała w domu, czy to jest przenośnia? Bo
                  jesli prznośnia tzn. był niezadowolony, że wychodzi, to nic takiego.


                  Nikt nie ma prawa pr
                  > owadzic w czterech scianach terroru psychicznego.

                  Możesz trochę konkretów, a nie tylko puste hasła?

                  >
                  >
                  > To jest normalna
                  > > para z problemami małżeńskimi.
                  >
                  > Pobozne zyczenie.
                  Tak wynika z artykułu, jesli usunie się hasełka o przemocy.

                  >
                  > Nie odpowiedziales praktycznie na zadne z moich pytan.
                  > Chyba zaczne sklaniac sie ku temu, ze jestes taki sam jak maz pani Kasi.

                  Co świadczy jak łatwo pochopnie wysuwasz wnioski i jak mało krytyczna jesteś
                  wobec samego siebie.
      • Gość: macho Re: Nieudane małżeństwo, żadnej przemocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 02:43
        Jesteś z Radia Maryja czy LPR?
        • normalny_ktos Re: Nieudane małżeństwo, żadnej przemocy! 14.03.06, 10:21
          Gość portalu: macho napisał(a):

          > Jesteś z Radia Maryja czy LPR?
          A ty, macho, skąd? Czy masz udaną rodzinę? I czy rzodkiewka obrodziła na
          Mozwiszu?
    • normalny_ktos A może ona go faktycznie zdradzała? 13.03.06, 17:20
      Tego w artykule nie napisano.
      • anonim_ka Normalny :)) ja tez ciebie kocham 14.03.06, 08:20
        Tak ano ...nimowo . Spotasz sie ze mna w realu ?? chetnie wymienie poglady na temat psychopatow .
        Milego dnia
        • Gość: Olek Re: Normalny -NIE IP: 213.199.204.* 14.03.06, 10:55
          Czytając Cie "normalny ktosiu" smiać mi się chce.Jaki ty jestes ograniczony.
          Typowy człowiek któremu pluja w twarz a on mówi że deszcz pada -ty taki jesteś.
          Jestem pewna że jeśli kogos napadną i będa bic w Twojej obecności to udasz że nic się nie dzieję i pójdziesz sobie, no bo napewno
          Ci bandyci tylko nie mieli pieniędzy i dlatego napadli-prawda ktosiu?

          Mówi sie tyle o znieczulicy o tym że każdy sobie i nikt nie stara sie drugiego zrozumiec a co dopiero pomóc i wiesz maja rację bo
          ty jesteś przykładem takiego ktosia.
          I jestem pewna że jestes takim samym przemocowcem jak mąż Katarzyny, dlaczego dla Ciebie nie jest to chore, dziwne,bo ty tak samo
          myslisz i postępujesz jak on.
          Jeśli masz żonę to jej współczuję,przejrzyj na oczy bo może ona tez kiedys udzieli takiego wywiadu.

          Śmieszny żałosny ludziku,gdyby Twoja siostra przyszła do Ciebie i powiedział Ci to co Katarzyna- TO jestem pewna, że byś ja wyśmiał, ponizył,i powiedział, że dobrze jej Twój szwagier robi.No cóż nie wszyscy na tym świecie wiedzą co to empatia.
          • normalny_ktos Egzaltowana tak 14.03.06, 11:05
            To co piszesz nie ma żadnego związku z moimi wypowiedziami.

            Postaraj się przeczytać krytycznie artykuł, starając się odnaleźć prawdę.
            • asia.sthm Re: Egzaltowana tak 14.03.06, 11:20
              Szkoda, ze dajecie sie podpuszczac prowokatorowi.
              :(
            • Gość: matka "normalny" ktosiu IP: *.chello.pl 14.03.06, 11:25
              Nie jestem matka pani Kasi. Jestem jej znajoma. I znam cala historie od podszewki. To, co jest napisane w artykule to zaledwie maly procent tego, co sie dzieje w jej domu. Dodam tylko, ze jestes wyjatkowo niesprawiedliwy w swoich opiniach i niestety w zadnej wypowiedzi ani w swoich domyslach nie masz racji.
              I nie musisz mi wierzyc, jest mi obojetne to, w co wierzysz.
              zegnam i zycze ci, abys nigdy na swej drodze nie spotkal kogos, kto cie ponizy, upokorzy, ubezwlasnowolni, wyzwie, uderzy ani zebys w takiej sytuacji nie spotkal na swej drodze takiego ktosia, ktory powie ci, ze to wszystko sobie wymyslasz.
              • normalny_ktos Prawdziwa historia 14.03.06, 11:53
                Gość portalu: matka napisał(a):

                > Nie jestem matka pani Kasi. Jestem jej znajoma. I znam cala historie od
                podszew
                > ki.
                To dlaczego nie powiesz od razu, że jesteś zaangażowna w tą historię??


                To, co jest napisane w artykule to zaledwie maly procent tego, co sie dziej
                > e w jej domu.

                To właśnie cały czas staram się udowodnić. Z tego artykułu nie da się wyciągnąć
                żadnych wniosków.

                Dodam tylko, ze jestes wyjatkowo niesprawiedliwy w swoich opiniac
                > h i niestety w zadnej wypowiedzi ani w swoich domyslach nie masz racji.

                To napisz mi co wiesz, a co w artykule nie zostało napisane.

                > I nie musisz mi wierzyc, jest mi obojetne to, w co wierzysz.
                > zegnam i zycze ci, abys nigdy na swej drodze nie spotkal kogos, kto cie
                ponizy,
                > upokorzy, ubezwlasnowolni, wyzwie, uderzy ani zebys w takiej sytuacji nie
                spot
                > kal na swej drodze takiego ktosia, ktory powie ci, ze to wszystko sobie
                wymysla
                > sz.

                Skąd u takiej dobrotliwej osoby takie krwiożercze życzenia? A może nie jesteś
                żadną dobrą osobą, tylko harpią?
                • Gość: matka do "normalnego" ktosia IP: *.chello.pl 14.03.06, 13:20
                  normalny_ktos napisał:

                  > To dlaczego nie powiesz od razu, że jesteś zaangażowna w tą historię??

                  Jestem tak samo zaangazowana jak inne osoby wypowiadajace sie tutaj.


                  > To właśnie cały czas staram się udowodnić. Z tego artykułu nie da się wyciągnąć
                  >
                  > żadnych wniosków.

                  Doprawdy? A wyglada caly czas tak, jakbys za wszelka cene staral sie udowodnic, ze sprawa ta nie dotyczy przemocy. A jednak dotyczy, niestety.


                  > To napisz mi co wiesz, a co w artykule nie zostało napisane.

                  Masz jakies pytania do pani Kasi? Napisz do niej. Moge Ci przekazac adres mailowy. Jesli jestes tym zainteresowany, to mozesz skontaktowac sie ze mna pod adresem matka3miasto@gazeta.pl

                  > > I nie musisz mi wierzyc, jest mi obojetne to, w co wierzysz.
                  > > zegnam i zycze ci, abys nigdy na swej drodze nie spotkal kogos, kto cie
                  > ponizy,
                  > > upokorzy, ubezwlasnowolni, wyzwie, uderzy ani zebys w takiej sytuacji ni
                  > e
                  > spot
                  > > kal na swej drodze takiego ktosia, ktory powie ci, ze to wszystko sobie
                  > wymysla
                  > > sz.
                  >
                  > Skąd u takiej dobrotliwej osoby takie krwiożercze życzenia? A może nie jesteś
                  > żadną dobrą osobą, tylko harpią?

                  Zyczenia byly abys NIE spotkal kogos takiego, a nie zebys spotkal. Czytaj ze zrozumieniem, zanim nazwiesz w domysle kogos harpia.
                  • normalny_ktos Dlaczego ona czuje się winna?? 14.03.06, 14:30
                    Gość portalu: matka napisał(a):

                    > normalny_ktos napisał:
                    >
                    > > To dlaczego nie powiesz od razu, że jesteś zaangażowna w tą historię??
                    >
                    > Jestem tak samo zaangazowana jak inne osoby wypowiadajace sie tutaj.

                    "Nie jestem matka pani Kasi. Jestem jej znajoma. I znam cala historie od
                    podszewki. To, co jest napisane w artykule to zaledwie
                    maly procent tego, co sie dzieje w jej domu."

                    A ja nikogo nie znam.

                    >
                    >
                    > > To właśnie cały czas staram się udowodnić. Z tego artykułu nie da się wyc
                    > iągnąć
                    > >
                    > > żadnych wniosków.
                    >
                    > Doprawdy? A wyglada caly czas tak, jakbys za wszelka cene staral sie
                    udowodnic,
                    > ze sprawa ta nie dotyczy przemocy. A jednak dotyczy, niestety.

                    No, ale to nie wynika z artykułu. Z artykułu wynika, że żona nie rozmawia z
                    mężem, bo on chce dyskutować tylko o jej zdradach.

                    >
                    >
                    > > To napisz mi co wiesz, a co w artykule nie zostało napisane.
                    >
                    > Masz jakies pytania do pani Kasi? Napisz do niej. Moge Ci przekazac adres
                    mailo
                    > wy. Jesli jestes tym zainteresowany, to mozesz skontaktowac sie ze mna pod
                    adre
                    > sem matka3miasto@gazeta.pl

                    Jestem zainteresowany publiczną dyskusją. Dlaczego pisze się o przemocy
                    psychicznej w nagłówku, gdy w artykule jest dość banalna historia o
                    małżeństwie, które się rozpada, bo facet nie ma pieniędzy i nie potrafią ze
                    sobą rozmawiać. Jeśli coś przoczyłem to zwróć mi na to uwagę.

                    >
                    > > > I nie musisz mi wierzyc, jest mi obojetne to, w co wierzysz.
                    > > > zegnam i zycze ci, abys nigdy na swej drodze nie spotkal kogos, kto
                    > cie
                    > > ponizy,
                    > > > upokorzy, ubezwlasnowolni, wyzwie, uderzy ani zebys w takiej sytuac
                    > ji ni

                    W artykule nie ma mowy o wyzywaniu ani uderzaniu. Natomiast można wyczytać
                    między wierszami, że Kasia się podporządkowała mu, bo czuje się winna.
                    Dlaczego?
                    > > e
                    > > spot
                    > > > kal na swej drodze takiego ktosia, ktory powie ci, ze to wszystko s
                    > obie
                    > > wymysla
                    > > > sz.
                    > >
                    > > Skąd u takiej dobrotliwej osoby takie krwiożercze życzenia? A może nie je
                    > steś
                    > > żadną dobrą osobą, tylko harpią?
                    >
                    > Zyczenia byly abys NIE spotkal kogos takiego, a nie zebys spotkal. Czytaj ze
                    zr
                    > ozumieniem, zanim nazwiesz w domysle kogos harpia.
                    • Gość: matka bo jest ofiara przemocy psychicznej IP: *.chello.pl 14.03.06, 14:35
                      Masz jakies pytania do pani Kasi? Napisz do niej. Moge Ci przekazac adres mailo
                      wy. Jesli jestes tym zainteresowany, to mozesz skontaktowac sie ze mna pod adresem matka3miasto@gazeta.pl

                      Skonczylam dyskusje z toba. Milego dnia.
                      • normalny_ktos Nie ma wyjaśnienia w artykule 14.03.06, 14:39
                        Facet nie krzyczy, nie bije. Zarzuca jej zdradę. Ona zgadza się na układ między
                        nimi. Nie ma żadnych elementów przemocy.

                        Może go zdradziła i czuje się winna?
                        • Gość: matka bzdurne domysly//n-t IP: *.chello.pl 14.03.06, 14:40
                          • normalny_ktos Bzdurna jest odpowiedź, że ktoś jest ofiarą przemo 14.03.06, 14:43
                            pzremocy, jeśli żadnych objawów przemocy tam nie widać. Dziwna jest osoba,
                            która podobno zna sprawę, ale nie potrafi nic dorzucić co by sprawę rozjaśniła.
                            • Gość: matka Do osob zainteresowanych IP: *.chello.pl 14.03.06, 14:46
                              Jesli ktos chcialby uzyskac wiecej informacji o losach pani Kasi i jej dziecka, moze to zrobic kontaktujac sie z pania Kasia.
                              Kontakt mozna uzyskac pod adresem mailowym matka3miasto@gazeta.pl, pani Kasia wyrazila zgode na podanie zainteresowanym kontaktu z nia.
                              • normalny_ktos Sprzeczne zeznania: To kupował śledzie czy mandary 14.03.06, 14:51
                                mandarynki?
                                Ale mąż miał jedzenie dla siebie?

                                - Żywił się na mieście i wypełniał całą lodówkę. Pusta była tylko półka, którą
                                nam wydzielił. Czasem przynosił sobie pizzę, mandarynki. Synek szeptał do
                                mnie: "Mamusiu, tatuś je mandarynki". Pytał mnie, czy może jedną zjeść. Nie
                                mógł.

                                Nie mogła Pani podbierać czegoś z zapasów męża dla dziecka?

                                - Mąż, chyba celowo, kupował rzeczy, których nasze dziecko nie je, na przykład
                                śledzie z cebulą. Albo takie, na które mały ma alergię. Co mogłam, to
                                podbierałam. Choćby cukier do herbaty.
                              • normalny_ktos Nie rozmawiała z nim o, bo zarzucał jej kochanków 14.03.06, 14:56
                                O jedzenie dla dziecka nie prosiła!

                                Dlaczego dziennikarz nie zapytał o tych kachanków?


                                Z Mirkiem? Nie da się. Oczywiście prosiłam, żeby kupił jedzenie dla Maćka. Ale
                                zaciął się na zdaniu, że płaci za media, które zużywamy i na więcej nie ma. Z
                                nim nie ma dyskusji. O czymkolwiek byśmy nie rozmawiali, zawsze się kończy na
                                wyliczaniu moich rzekomych kochanków. Wolę milczeć
                              • normalny_ktos Poszło o brak pieniędzy 14.03.06, 14:58
                                Ale coś się zaczęło psuć.

                                - Około pięciu lat temu. W sklepach ceny rosły, a pensja Mirka nie.
                              • normalny_ktos Sama czuła że wydaje za dużo 14.03.06, 15:00
                                Odebrał mi kartę do bankomatu, przepisał konto na siebie i postanowił, że
                                będzie mi sam wydzielał pieniądze. Uważał, że jestem niegospodarna.

                                Nie buntowała się Pani?

                                - Myślałam, że ma rację, może ja naprawdę nie umiem kontrolować wydatków. Że
                                życie z ołówkiem w ręku przywróci wszystko do porządku.
                              • normalny_ktos Mąż zgodził się na jej prace 14.03.06, 15:07
                                Pracuje Pani?

                                - Mirek zgodził się, bo powiedziałam mu, że będzie musiał płacić za obiady w
                                szkole.
                              • normalny_ktos Niech mi ktoś pokaże przemoc w tej rodzinie 14.03.06, 15:08
                                oprócz nagłówka w artykule?!!
                                • anonim_ka Re: Niech mi ktoś pokaże przemoc w tej rodzinie 14.03.06, 16:23
                                  Normalnie wspolczuje twoim partnerkom:))
                                  • mulinka prowokatorom nie nalezy odpowiadac 14.03.06, 18:23
                                    Dziewczyny, dajcie spokoj
                                    przestancie reagowac na prowokatora
                                    to zwykly forumowy troll
                                    takich sie ignoruje

                                    Kasiu, trzymaj sie cieplutko
                                    :)
                                    • dorbo prowokatorom nie nalezy odpowiadac 15.03.06, 08:12
                                      normalny_ktos jest zwyklym prowokatorem /jakze adekwatny nick forumowy zalozony
                                      specjalnie pod dyskusje/. Zobaczcie same pojawil sie na forum z tym
                                      tematem /pomocna wyszukiwarka/. Szkoda czasu na takiego trolla.

                                      Pani Kasiu wierze, ze ten duzy pierwszy kroczek, ktory Pani zrobila, by zaczac
                                      od nowa spokojne zycie wiosennie doda sil i pozwoli uwolnic sie od psychicznego
                                      terroru !
                                    • normalny_ktos nie nalezy odpowiadac jak się nie ma argumentów! 15.03.06, 10:52
                                      Po prostu mam rację i nikt na forum nie potrafił obalić moich logicznych tez.
                                      • Gość: Zosia Re: nie nalezy odpowiadac jak się nie ma argument IP: *.lublin.mm.pl 18.03.06, 18:14
                                        Eh, pajacu... Współczuję Ci biedaku, widzę że ciężko Ci żyć z Twoim
                                        ograniczeniem umysłowym, które nie pozwala ci zrozumieć najprostszych
                                        spraw...Jak chcesz to dam ci adres do dobrej poradni, może tam ci pomogą.
                                      • Gość: %% Re: nie nalezy odpowiadac jak się nie ma argument IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 20.03.06, 23:23
                                        normalny_ktos napisał:

                                        > Po prostu mam rację i nikt na forum nie potrafił obalić moich logicznych tez.

                                        Ty jestes tak logiczny jak goła du..a na Spitsbergenie.
                                        Twoje wypociny stanowczo mnie w tym utwierdzają........
    • aldi761 Re: Rozmowa z Katarzyną, ofiarą przemocy psychicz 20.03.06, 12:41
      Własciwie to nie wiem, co mam napisac. Brak mi slow, po tym co przeczytalam.
      Wspolczuje tej kobiecie i jej dziecku. Najgorsza jest bezsilnosc. Nie rozumiem
      jak mozna robic , takie rzeczy bliskim. Nie rozumiem jak wogole mozna robic
      takie rzeczy. to, co sie teraz dzieje w naszym kraju. Te wszystkie straszne
      wiadmosci. Ludzie niszcza samych siebie. Mam nadzieje ze Pani Katarzyna ulozy
      swoje zycie. Zzego Jej goraco zycze. Mam nadzieje ze pomoga jej odpowiednie
      instytucje. Pani Kasiu duzo odwagi. Z rozmowy, ktora przeczytalam wynika, ze
      jest pani dzielna i odwazna i pelna planow. Wierze ze sie uda. Powodzenia
      Aldona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja