Po naszej interwencji Gdynia skontroluje wszyst...

23.03.06, 20:23

Wczoraj zadzwoniliśmy po raz drugi. - Wasz czytelnik ma rację, sygnalizacja
działa wadliwie - przyznaje naczelnik Oskarbski. - Zmienimy program
sygnalizacji tych świateł. Tylko to potrwa kilka tygodni, bo musimy wybrać
wykonawcę zgodnie z procedurą.

**************************************

Wykonawcę? Dlaczego nie robi się tego w trybie ciągłym przez słuzby miejskie?



    • Gość: slupsk Re: Po naszej interwencji Gdynia skontroluje wszy IP: 195.136.35.* 23.03.06, 21:06
      i dalsze pytania: Kto odbierał takie źle zsynchronizowane światła po wykonaniu i
      czy był okres gwarancji?
      • Gość: Dąbrowa Skrzyzowanie Rdestowej z Nowowiczlinska IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.06, 23:21
        swiatla na w/w skrzyzowaniu dzialaja tylko do godz. 18:00. Pomiedzy 18:00 a
        19:00 kiedy jeszcze jest duzy ruch auta skrecajace z Rdestowej w lewo blokuja
        ruch z Rdestowej w prawo - osobowe i autobusy. Liczba aut poruszajacych sie
        wowczas Nowowiczlinska i z Nowowiczlinskiej w Rdestowa jest na tyle duza, ze
        tworza sie korki przy wyjezdzie z Rdestowej. Czy ktos odpowiedzialny w UM
        Gdynia moglby zmienic godzine wylaczenia w/w swiatel - tak aby dzialaly do
        19:00?
        • Gość: Dąbrowa A moze kontrola nawierzchni ulic? Sojowa - asfalt? IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.06, 23:32
          Moze przy okazji kontroli wszystkoch skrzyzowan warto sprawdzic takze
          nawierzchnie jezdni? To jak wyglada Nowowiczlinska to dramat. A Rdestowa tez
          zaczyna w szybkim tempie doganiac ja w jakosci...
          A pan wiceprezydent Guc jezdzi codziennie do i z pracy tymi ulicami i nic...
          Mlody wiek a juz zmysly (wzrok? blednik?) zawodza skoro nie zwraca na to uwagi
          odpowiednim sluzbom...
          P.S. I jak juz pisze o ulicach to moze ktos (pani Gajtner?) panu Guciowi
          przekaze, ze urzad miasta zobowiazal sie do remontu ulic przejmowanych od
          spoldzielni MSM. W roku 2005 przejal ulice Sojowa. Wg wieloletniego
          uzgodnionego i podpisanego planu miasto obiecalo w 2005 roku zrobic
          nawierzchnie i polozyc asfalt na kilkudziesieciu metrach (powtarzam:
          kilkudziesieciu metrach!!!!!!!! a nie kilometrach!!!!!!!!) . No i rok 2005
          dawno minal, a ulica jak nie miala nawierzchni tak nie ma. Pieniadze na to sie
          rozplynely? A moze to nowe standardy wg PIS - podpisywac, obiecywac i nie
          wypelniac? Tak czy siak, moze przed jesiennymi wyborami warto panu Guciowi sie
          przypomniec w tej sprawie? Ludzie na Dabrowie pamietliwi sa okrutnie...
      • Gość: kermitowski Re: Po naszej interwencji Gdynia skontroluje wszy IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.06, 23:48
        To nie chodzi o gwarancję, tylko o korzystanie z tzw. zdrowego rozsądku. Ten
        kto zleca takie zaprogranowanie świateł powinien mieć pokutę przez kilka lat
        przejeżdzać to (i tego typu) skrzyżowanie 10 razy dziennie.
        Innej rady nie ma. Dla ułatwienia dodam, ze to skrzyżowanie jest kilkaset
        metrów od Urzedu Miasta.
        • maruda.r Re: Po naszej interwencji Gdynia skontroluje wszy 24.03.06, 15:50
          Gość portalu: kermitowski napisał(a):

          > To nie chodzi o gwarancję, tylko o korzystanie z tzw. zdrowego rozsądku. Ten
          > kto zleca takie zaprogranowanie świateł powinien mieć pokutę przez kilka lat
          > przejeżdzać to (i tego typu) skrzyżowanie 10 razy dziennie.

          *******************************

          Amen!

    • Gość: mati W Gdyni synchronizacja świateł to koszmar IP: *.aster.pl 23.03.06, 21:22
      od Sopotu do centrum Gdańska na zielonej fali można przejechać w kilkanaście
      minut nawet w szczycie, podczas gdy w Gdyni światła sobie działają jak chcąm
      najczęściej jest jazda od skrzyżowania do skrzyżowania. I nie wierzę że władze
      Gdyni nic o tym nie wiedzą, bo już dawno obiecywały zrobićz tym porządek na
      Morskiej
      • Gość: Rad Re: W Gdyni synchronizacja świateł to koszmar IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.06, 23:53
        Teraz jeszcze taki sam telefon do Gdańska. Światła na Grunwaldzkiej w centrum
        Wrzeszcza pomiędzy skrzyzowaniem Do studzienki a Cristalem. 3 skrzyżowania +
        przejście dla pieszych. Zalicza się wszystkie po kolei, o dowolnej porze dnia i
        nocy. Średnia prędkość jazdy pomiędzy nimi żeby nie stać, najwyżej 30 km/h.
        • Gość: rogusch skrzyżowanie we Wrzeszczu IP: 83.238.208.* 24.03.06, 15:04
          potwierdzam że są problemy ze światłami na skrzyżowaniu Grunwaldzka/ Do
          Studzienki w strone Gdańska. czeka się 3 zmiany świateł, a problem to fakt, że
          jak na skrzyżowaniu z ul. Jaskowa Doliną zapala się zielone, to pojazdy nie
          mogą przejechać przez skrzyżowanie, bo 3 pasy zajęte. Efekt? Stłuczki, bo
          zapala sie zielone, kierowcy z pierwszych miejsc ruszają i stają zaraz za
          skrzyżowaniem lub na przejściu, a następni, widząc zielone, najeżdżają na nich.
          Proponowane rozwiązanie- wydłużyc o kilka sekund zielone przy ul. Do
          studzienki.
          Byc może kierowcy zjeżdżający z górnych tarasów będą tu protestowć, ale i może
          dla nich uda sie jakieś nowe rozwiązanie wynaleźć.
          jedrek
      • Gość: partyz Re: W Gdyni synchronizacja świateł to koszmar IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 24.03.06, 11:04
        Potwierdzam, Gdynia może ma i mniej dziurawe drogi ale ze światłami to jest
        maksymalna porażka. Gdańsk i Sopot można jako tako przejechać, jadać na pewnych
        odcinakach między światłami szybciej lub wolniej.
        A Gdynia??:
        -jadąc od strony Sopoty można mieć wrażenie - "Uśmiechnij się - jesteś w Gdyni.
        My tu takie wesołki, że lubimy przed samym nosem zmieniać światło z zielonego na
        czerwone." - no i ruszając spod świateł w Kolibkach dojeżdżamy do ulicy
        Przebędowskich, gdzie za moment zapali się czerwone światło. Na zielonym zdążą
        tylko ci, którzy w Kolibkach ruszyli z piskiem opon..
        -odcinek ulicy Morskiej między Estakadą Kwiatkowskiego a Obwidnicą Trójmiasta
        (często zawalony przez tiry), a szczególnie między Wijeską a Kartuską. Rozumiem,
        że można mieć problem z zsynchronizowaniem swiateł na kolejnych dwóch
        skrzyzowaniach, ale jeśli jest to tylko przejście dla pieszych, to chyba nie ma
        problemu zarządzić przejscie dwuetapowe. Na wspomnianym przeze mnie odcinku są
        własńie dwa przejścia dla pieszych i nawet oznaczone jako dwuetapowe. Nie
        rozumiem do końca tylko po co są dwuetapowe, jeśli nie są one wogóle
        zsynchronizowane z innymi światłami. Wprowadzanie w tych miejscach świateł na
        żądanie (z guzikiem) jest totalnym nieporozumieniem (chyba że zastosowałoby się
        połączeie dwóch opcji - światła na żądanie z priorytetem synchronizacji z innymi
        światłami w ciągu ulicy Morskiej). Powduje to wielkrotnie, że pieszy podchodzi
        do przejścia, naciska guzik, i jeśli nic nie jedzie (samochody stoją na
        czerwonym na skrzyżowaniu z ulicą Wiejską lub Kartuską) nie czekając na zmianę
        świateł przechodzi sobie spokojnie na czerwonym. Po chwili na przejściu już
        nikogo nie ma, dojżdżają do przejścia samochody, które muszą nagle hamować, gdyż
        zostaje spełnione wcześniejsze żądanie pieszego (zapaliło się zielone światł dla
        pieszych), które i tak nie ma dla niego znaczenia, bo on już dawno przeszedł. A
        5 tirów i 15 samochodzów osobowych musiało zmniejszyć swoją prędkość do zera,
        tak aby po chwili ponownie się rozpędzać i generować potęzne ilości spalin.
        Wspomniany odcinek ulicy Morskiej to tylko przykład jakich jest niemało w Gdyni.
        Można wydawać milony na drogi dwuch, trzy, a może i pięcio pasmowe. To i tak nic
        nie da, jeśli porządnie nie zsynchronizuje się świateł.
        Lepiej chyba wydać parę baniek na porządną analizę komputerową Gdyńskiego
        systemu drogowego pod względem zynchronizacji syngalizacji świetlnej i kosztem
        opóźnienia przez jakis czas modernizacji jednego wybranego odcinka.
    • jacek.69 Może znak STOP na wyjeździe z Demptowskiej ????? 24.03.06, 11:06
      Skrzyżowanie ul. Kartuskiej, Swarzewskiej i Demptowskiej jest koszmarem sennym.
      Wprawdzie ul. Kartuska jest główna i skręcając z niej w Swarzewską mamy
      pierwszeństwo, ale wyjeżdżający z Demptowskiej nagminnie wymuszają przejazd,
      czując że jak minęli znak USTĄP PIERWSZEŃSTWA, już są na głównej drodze. Może
      wreszcie się ktoś zainteresuje tym problemem. Dosyć stłuczek i narażania się w
      tym miejscu.
      • Gość: sealion Re: Może znak STOP na wyjeździe na Kwiatkowskiego? IP: 83.238.208.* 24.03.06, 13:32
        Znak STOP przydałby się na wjeżdzie od ulicy Unruga na ul Kwiatkowskiegu (przy
        kościele i wypożyczalni Beverly Hills). Codziennie docodzi tam do wymuszeń
        pierszeństwa na jadących estakadą przez włączających się do ruchu
        • Gość: Romas Re: Może znak STOP na wyjeździe na Kwiatkowskiego IP: *.multicon.pl 24.03.06, 23:25
          a władze gdyni kolejny raz strugają durniów i obiecują, że zajmą się tą
          sprawą...... doprawdy żałosne. tu nie chodzi o unormowanie ruchu na kilku
          skrzyżowaniach - tu chodzi o kompleksowy program płynnej jazdy w mieście. Ile
          gdynia ma skrzyzowań z prawdziwego zdarzenia ? praktycznie na każdej większej
          ulicy obserwuję totalne absurdy i rwany tryb jazdy.
          • maruda.r I inne 26.03.06, 20:44
            Gość portalu: Romas napisał(a):

            > a władze gdyni kolejny raz strugają durniów i obiecują, że zajmą się tą
            > sprawą...... doprawdy żałosne. tu nie chodzi o unormowanie ruchu na kilku
            > skrzyżowaniach - tu chodzi o kompleksowy program płynnej jazdy w mieście. Ile
            > gdynia ma skrzyzowań z prawdziwego zdarzenia ? praktycznie na każdej większej
            > ulicy obserwuję totalne absurdy i rwany tryb jazdy.

            *****************************************

            Struganie durniów z jednorazowym zleceniem wykonawcy. To w istocie kpina.

            Jak się wjeżdża od Sopotu? Pierwsze skrzyżowanie (Spóldzielcza) zawsze zapchane,
            ale rozumiem: szykana. Samochody ruszają i za 200 m (Balladyny i
            Przebendowskich) włącza się czerwone. Znów 200 m i znów czerwone (Orłowska).
            I tak cała dobę! Jest sposób, ale trzeba byc pierwszym na Spółdzielczej i dobrze
            się zebrać. Ale czy chodzi o to, zeby zielona fale organizowac sobie jeżdżąc po 120?

            Co ze skrzyzowaniem na Wielkopolską? Wjeżdżając ze Zwycięstwa (od Sopotu) mamy
            zawsze czerwone przed Kościelną. Uprzywlejowany czasowo jest wciąż skręt w prawo
            z przeciwnej strony, choć kierowcy juz zaczęli korzystac z nowego ciagu
            Różowa-Lotników.

            Mimo zakończenia przebudowy wiaduktu w Redłowie wciąż nie widac rozwiązania
            problemu oświetlenia skrzyżowania Zwycięstwa i Stryjskiej. Skręt w lewo ze
            Zwycięstwa na Witomino wciąż dostarcza naprawdę wielu wrażeń.

            Dalej: nie ma takiego ustawienia świateł na Redłowskiej, żeby nie stanąć na
            następnych i następnych światłach.

            Wciąż niedorozwiniete jest oświetlenie na węźle Cegielskiej w kierunku Geant i
            Witomino.

            Tylko prosze nie opowiadać, ze wszystkiemu jest winny remont Świetojańskiej.



Pełna wersja