Niszczejący domek gauleitera

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 13:54
Istnieje różnica między domkiem gauleitera a kwaterą Hitlera pod
Kętrzynem. Gazeta wyborcza po raz kolejny daje dowód, że nie
rozumie polskiej racji stanu i polskiego patriotyzmu. Uczynienie
z domku hitlerowca - atrakcji turystycznej to pomysł, ktory mógł
się wykluć jedynie w głowach ludzi dla ktorych najważniejszą
wartością jest pieniądz - nędznych geszefciarzy.
    • Gość: BalonzPRL Re: Niszczejący domek gauleitera IP: 61.151.237.* 11.12.02, 18:16
      Jak napisal moj poprzednik-jest roznica miedzy kwatera w
      Ketrzynie,ktora jest przykladem inzynierii wojskowej mrocznego
      okresu szalenstwa, a mieszkaniem Forstera-aparatczyka, w
      Sobieszewie.(Juz sobie wyobrazam nocne kapcie w gablotce z
      tablica informacyjna!!!).
      To juz lepiej wstawic zlota tablice przed pisuarem w budynku
      bylego KW PZPR w Gdansku z nazwiskami najwybitniejszych
      towarzyszy uzytkownikow.
      Smutno, ze rozmiekczenie mozgu dotknelo tak wielu...
    • szaszka Re: Niszczejący domek gauleitera 12.12.02, 10:11
      Nie, no jasne, najlepiej dac przyklad polskiego patriotyzmu i dbalosci o racje
      stanu pozwalajac na zniszczenie wrazego niemieckiego zabytku. A najlepiej to
      moze w ogole to podpalic, nie bedzie Niemiec plul nam w twarz, Gdansk zawsze
      polski itd., itp. Proponuje jeszcze przejechac sie buldozerem (pomalowanym w
      barwy narodowe) po Starym Miescie, niszczac te wstretne przyklady architektury
      holenderskiej i niemieckiej. A taki Dom Uphagena na przyklad - kogo interesuje
      chalupa jakiegos tam mieszczanina, ktory w dodatku mowil po niemiecku???

      Tak niewiele zabytkow w tym miescie przetrwalo wojne w stanie nienaruszonym, a
      wy nie potraficie jeszcze docenic tego co macie.
      Zalosne.
      Szaszka
      • Gość: szpak Re: Niszczejący domek gauleitera IP: *.rudykot.pl 16.12.02, 15:21
        szaszka napisała:

        > Nie, no jasne, najlepiej dac przyklad polskiego patriotyzmu i dbalosci o
        racje
        > stanu pozwalajac na zniszczenie wrazego niemieckiego zabytku. A najlepiej to
        > moze w ogole to podpalic, nie bedzie Niemiec plul nam w twarz, Gdansk zawsze
        > polski itd., itp. Proponuje jeszcze przejechac sie buldozerem (pomalowanym w
        > barwy narodowe) po Starym Miescie, niszczac te wstretne przyklady
        architektury
        > holenderskiej i niemieckiej. A taki Dom Uphagena na przyklad - kogo
        interesuje
        > chalupa jakiegos tam mieszczanina, ktory w dodatku mowil po niemiecku???
        >
        > Tak niewiele zabytkow w tym miescie przetrwalo wojne w stanie nienaruszonym,
        a
        > wy nie potraficie jeszcze docenic tego co macie.
        > Zalosne.
        > Szaszka


        Pomeszanie poglądów w tym poście.
        O zabytkowy budynek należy zadbac!
        Ale jedynym śladem dla turystów mogłaby być tabliczka - wzorem np. tej na
        starej anatomii - informująca, jakiemu zbrodniarzowi ten dom służył za
        mieszkanie.
        • pumeks Re: Niszczejący domek gauleitera 16.12.02, 17:35
          Sprawa jest rzeczywiście skomplikowana. Polecam wszystkim, którzy chcą się na
          ten temat wypowiadać, fragment listu Tatiany Venclovy (żony litewskiego poety)
          do Gazety Wyborczej, opublikowany w GW z 22.03.2002 pod tytułem "Muzeum
          Stauffenberga". Autorka listu porównuje dwa miejsca związane z Hitlerem i
          sposób, w jaki w tych dwóch miejscach - w dwóch różnych krajach, których
          doświadczenie historyczne w XX wieku było całkowicie odmienne - mówi się o
          tamtej historii. Daje do myślenia:

          "Niezbyt dawno zwiedziliśmy z moim mężem szczyt jednej z najwyższych gór w
          Niemczech. (...) na szczycie restauracja i fantastyczny widok. Budynek
          restauracji pozostał z czasów przedwojennych, wiedzieliśmy z książek, że
          zapisał się w dziejach Europy. Jednak nie było o tym żadnych napomknień ani w
          budynku, ani na terenie, skąd otwiera się wspaniały widok.
          Zobaczyliśmy tam tylko jeden eksponat muzealny - film wideo ze spotkań dawnego
          gospodarza z kolesiami i zagranicznymi dygnitarzami. Imienia gospodarza się nie
          wymawia. To Adolf Hitler. Nagranie jest nieme, bez żadnych komentarzy.
          Pokazywane jest nieprzerwanie na telewizorze, który znaleźliśmy zupełnym
          przypadkiem w jednym z pomieszczeń budynku. Żadnych planów, żadnych wskazówek.
          Należy wiedzieć o gospodarzu, ale nie zasługuje on na najmniejszy honor. Jest
          to decyzja mądra.
          Niestety, inaczej wyglądają sprawy w muzeum w Kętrzynie, które zwiedziliśmy
          parę tygodni później. Muzeum znajduje się w kraju, gdzie Hitler zniszczył 6 mln
          Polaków i Żydów, lecz jego imię jest tu wymawiane zbyt często. Został swojego
          rodzaju gwiazdą dla turystów. Zapewnia pracę dziesiątkom ochroniarzy,
          przewodników, sprzedawcom pamiątek. Figuruje na pamiątkach, chociaż mordował
          albo chciał wymordować dziadków, rodziców, krewnych wszystkich tych ludzi. Robi
          się na Hitlerze niezłe pieniądze. Wszędzie pełno jego fotografii. Oficjalnie
          muzeum nazywa się Wilczy Szaniec (nazwa wymyślona chyba przez samego Führera),
          ale reklamuje się to jako kwaterę Hitlera. (...)"
    • Gość: Robert Re: Niszczejący domek gauleitera IP: *.adsl.hansenet.de 16.12.02, 19:46
      Zgadzam sie z Toba zupelnie. Gauleiter byl nazistowskim funkcjonariuszem,
      duchowym podpalaczem i przede wszystkim zbrodniarzem. Jezeli nie jestesmy sami
      w stanie madrze wykorzystac tego obiektu to proponuje przekazac go konsulatowi
      RFN - oni juz beda wiedziec co zrobic zeby nie powstalo atrakcyjne miejsce
      kultu nazistowskiego dla tych wiecznie przedwczorajszych i dla tych ktorzy
      niechca i nawet nigdy nie sprobuja zrozumiec tego co sie kiedys stalo.
      Wystarczy nam w Gdansku kult G. Grass'a ktory to w najlepszy sposob dokumentuje
      tamte czasy - kultu gauleiter'a Forster'a nie potrzebujemy.
      • Gość: Hm.. Re: Niszczejący domek gauleitera IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 00:03
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Zgadzam sie z Toba zupelnie. Gauleiter byl nazistowskim
        funkcjonariuszem,
        > duchowym podpalaczem i przede wszystkim zbrodniarzem. Jezeli
        nie jestesmy sami
        > w stanie madrze wykorzystac tego obiektu to proponuje
        przekazac go konsulatowi
        > RFN - oni juz beda wiedziec co zrobic zeby nie powstalo
        atrakcyjne miejsce
        > kultu nazistowskiego dla tych wiecznie przedwczorajszych i
        dla tych ktorzy
        > niechca i nawet nigdy nie sprobuja zrozumiec tego co sie
        kiedys stalo.
        > Wystarczy nam w Gdansku kult G. Grass'a ktory to w najlepszy
        sposob dokumentuje
        >
        > tamte czasy - kultu gauleiter'a Forster'a nie potrzebujemy.

        Sugerujesz, ze Günter Grass byl nazista?
        • Gość: Robert ABSOLUTNIE NIE !!! IP: *.adsl.hansenet.de 17.12.02, 00:25
          Stwierdzilem tylko ze to te same czase, nigdy nie wpadlbym na taki pomysl zeby
          porownywac Günthera Grassa z takimi scierwami. Sorry ... jezeli ktos mni zle
          zrozumial.
          • Gość: Hm.. Re: ABSOLUTNIE NIE !!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 22:52
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > Stwierdzilem tylko ze to te same czase, nigdy nie wpadlbym na taki pomysl
            zeby
            > porownywac Günthera Grassa z takimi scierwami. Sorry ... jezeli ktos mni zle
            > zrozumial.

            Oki, dzieki za wyjasnienie i .. sorrki za nadinterpretacje:) Pozdrawiam.
Pełna wersja