Kierowcy autobusów ... raz jeszcze .

07.04.06, 12:37
Dzisiaj rano jechałem autobusem nr 155 . Na jednym z przystanków dziewczyna
poprosiła kierowcę o dwa karnety ulgowe i położyła na półeczce 5,20 .

Rozmowa kierowcy z pasażerką ...

- cztery dwadzieścia ...
- proszę , tu leży pięć dwadzieścia ...
- ja nie mam obowiązku wydawać reszty , poproszę cztery dwadzieścia .

Koniec rozmowy .

Dziewczyna poszukała w portfelu i znalazła tylko 2,10 .
Kupiła tylko jeden karnet . Rozumiem ... gdyby kierowca otrzymał banknot
np. stuzłotowy ma prawo mieć problem z wydaniem reszty . Ale przecież tu
chodziło o złotówkę . Grunt to dobre podejście do klienta ... Pozdrawiam .
    • Gość: pasażerka Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . IP: *.pro-internet.pl 07.04.06, 22:10
      no, jeżeli taki z czymś podobnym do mnie wyskakuje, to z przyjemnością wyjezdzam mu z ryjem. nie krępujcie się, drodzy pasażerowie :)
      BTW, w osiedlowych kioskach biletu nie uświadczę. a GDZIES muszę to ścierwo kupić.

      ps. a ciebie, kalinowski i tak nie lubię ..
      • kalinowski11 Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . 07.04.06, 22:15
        Gość portalu: pasażerka napisał(a):

        > ps. a ciebie, kalinowski i tak nie lubię ..

        Zdruzgotany jestem ...
        • Gość: pasażerka Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . IP: *.pro-internet.pl 07.04.06, 22:35
          tiaaaaaaaaaaaa
    • Gość: Piotr Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . IP: *.cable.satra.pl 08.04.06, 03:25
      tak to jest jak sie da palec.
      Kierowca ma rację. Napisane jest na w każdym pojeździe że kierowca sprzedaje
      karnety za odliczoną kwotę podczs postoju. Pierwszy raz słyszę że nie ma wydać,
      ale wydając resztę kierowca robi grzeczność, nie musi tego robić.
      Zakup u kierowcy powinien być sprawą awaryjną a nie normą. Ponieważ tak nie jest
      kierowca ma do wyboru - opóźnić odjazd lub sprzedawać i jechać jednocześnie. Mam
      nadzieję że ktoś kiedyś wpadnie na pomysł i zamontuje automaty biletowe w
      pojazdach i problem zniknie.
      Pozdrawiam
      • les1 Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . 08.04.06, 04:29
        Nareszcie ktos to jasno napisal i po polsku w dodatku?
        Wcale nie jestem pewien, czy wszyscy twoj post zrozumieja? Ale mam nadzieje?

        les1
      • Gość: olekss Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . IP: *.task.gda.pl / 153.19.250.* 15.04.06, 09:27
        Może Jeszcze powiesz że prowadząc autobus robią nam grzeczność?????!!!!!
        Wszystko zależy od nastawienia kierowców!!!!!! Jak awaryjną sprawą ma być zakup
        biletów w miejscu, gdzie nie uświadczysz kiosku z biletami???
        Nikt mu nie każe pracować!!!!!!!!!!! Nie ma już przymusu, za to mamy 20%
        berobocia, proponuję szanować pracę i drugiego człowieka!!! To nie jest moja
        wina że sprawa sprzedaży biletów zarówno miesięcznych jak jednorazowych jest
        tak żle rozwiązana.........
        Ów kierowca nadaje sie jedynie do wożenia gnoju, a nie pracy z ludźmi.
        Pozdrawiam i życze Wesołych Świąt!!!
        Dla kierowcy również............
        • Gość: Piotr Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . IP: *.cable.satra.pl 15.04.06, 12:31
          nie powiem nic więcej poza tym co powiedziałem. Wiem też że gdy jadę autobusem
          lub tramwajem wkurza mnie to że pojazd zamiast jechać stoi bo do prowadzącego
          ustawiła się kolejka i większość nie ma odliczonej kwoty. Wiem również że
          kierowcę obowiązuje rozkład jazdy i za odchylenie powyżej 3 min może być
          ukarany. Chcąc tego uniknąć robi dwie rzeczy naraz -sprzedaje i jedzie. Nie
          chciałbym też żeby wydłużono czas przejazdu o postoje na przystankach w celu
          handlowania biletami.
          Ideą sprzedaży u kierowcy jest umożliwienie zakupu biletów osobom które nie
          mogły go zakupić gdzie indziej, a nie prowadzenie handlu. Zawsze staram się
          zaopatrzyć w bilet wcześniej lub zawsze mieć jakiś bilet, bo szanuję czas innych
          i nie chcę zeby z powodu płacenia przeze mnie np 100 zł banknotem pojazd - a co
          za tym idzie -wszyscy jego pasażerowie mieli opóźnienie w podróży. Jest to moim
          zdaniem kwestia kultury i podejścia do drugiego człowieka.
          Również życzę wesołych świąt.
    • Gość: monik linia 162 IP: 81.210.115.* 12.04.06, 09:58
      dzisiaj po raz trzeci w tym tygodniu autobus który pownien odjechać o godz 8.15
      z przyst. przemyska odjechał o... 8.42.
      panowie z ztm twierdzą, że to wina korków, ale się z nimi nie zgadzam. w tym
      tygodniu trzy razy czekałam na ten autobus (8,15) ok 20 min, a kierowcy na
      prostej w okolicy carrefoura jadą z prędkością... 20km/h. nie było korka, ani
      jednego samochodu przed autobusem, a kierowca zachowuje się jakby był na
      wycieczce objazdowej.
      PANOWIE KIEROWCY, ZGADZAM SIE, ZE WASZA PRACA DO NAJLŻEJSZYCH NIE NALEŻY, ALE
      MOZE DOTRZE DO WAS FAKT, ZE PASAŻEROWIE STARAJĄ SIĘ DOJECHAĆ DO PRACY NA CZAS,
      A NIE Z OPÓŹNIENIEM KILKUNASTOWMINUTOWYM.
      dzisiaj kierowca był bardzo zajęty rozmową ze znajomą, moze dlatego autobus
    • Gość: Gdynia - City Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . IP: *.chello.pl 12.04.06, 13:13
      Jak sie domyślam Pan Kalinowski w Gdańsku podróżował?

      Dziwne macie zwyczaje w tym Gdańsku. W autobusach gdyńskich takich fanaberii
      nie ma. Kierowca wydaje pieniądze - normalka. Raz nawet mi z 50 zł wydał i nie
      marudził. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.
      • krol-bush Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . 13.04.06, 20:02
        Kiedyś jechałam do pracy w niedzielę, nadgodziny, piąta rano. Nie wiem gdzie w
        niedzielę o tej pięknej porze można nabyć bilet, czy to jest fanaberia zakup
        biletu w takiej sytuacji w pojeździe? Niestety pan kierowca mnie ofuknął, bo nie
        miał wydać z 10 zł, skąd niby mieć ma skoro mu nic na start nie dają.? a skąd
        niby ja o piątej rano mam mu wytrzasnąć odliczone 2,1? Grzecznie pytam, czy w
        takiej sytuacji mogę jechać bez biletu - podobnie do sytuacji, gdy kierowca nie
        ma biletów. nie mogę. błędne koło. są punkty gdzie nawet w środku dnia ciężko o
        bilet, bo kioskom nie opłaca się jakoś szczególnie ich najwidoczniej mieć w
        asortymencie.

        • Gość: Wojciech automaty do biletów IP: *.chello.pl 13.04.06, 20:44
          W cywilizowanym świecie są automaty z biletami. Baaa, nawet cudzoziemiec moze
          sobie taki bilet kupic, bo maszyna działa w kilku językach, w przeciwieństwie do
          kioskarek, pań w kasach czy kierowców. Niestety nasze społeczeństwo jest 20 lat
          za murzynami i pewnie pojawienie się takiego urządzenia zakończyłoby się jego
          totalną dewastacją....
          • kalinowski11 Re: automaty do biletów 13.04.06, 20:55
            Gość portalu: Wojciech napisał(a):

            > W cywilizowanym świecie są automaty z biletami.

            W parku między Grunwaldzką a Partyzantów postawiono prosty "automat"
            z torebkami na psie "klocki" , od jakiegoś czasu stoi sama obudowa , a ty chcesz
            stawiać automaty z biletami :) Pozdrawiam .
            • Gość: Wojciech Re: automaty do biletów IP: *.chello.pl 13.04.06, 21:06
              Toż właśnie pisze, ze społeczeństwo zdziczałe, ale... przecież można takie
              automaty w centrum miasta postawić. Tam jest monitoring itd. Myśle, że tam taki
              automat by się utrzymał.
            • Gość: autorka Re: automaty do biletów IP: *.pro-internet.pl 14.04.06, 21:49
              stoi obudowa, bo reszta została zdemontowana na okres zimy. wiec nikt tego nie zdewastowal, ani nie okradl. ech .. kalinowski
              • les1 Re: automaty do biletów 14.04.06, 23:41
                ech...autorka. To znaczy, ze zima pieski klockow nie robia?
                Juz stopnial i widac....obys sie tylko na nich nie pozliznela ;-)
    • clk Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . 13.04.06, 22:36
      Ja dzisiaj rano (6:30) usiłowałam kupic bilet na zabiance. Aby moc 6 pojechac do
      pracy. W 3!! kioskach biletu nie mieli. W koncu kupiłam u motorniczego.
      Fakt, na biletach sie nie zarabia, ale...
    • Gość: stefan Re: Kierowcy autobusów ... raz jeszcze . IP: *.multicon.pl 15.04.06, 14:06
      jesli kierowca odmowil sprzedazy biletu z jakiejkolwiek przyczyny (nawet z
      braku mozliwosci wydania reszty) masz prawo jechac bez biletu. Nie widze w tym
      zadnego problemu, kierowca moze sie obrazac, a ty masz zaoszczedzone pare
      zlotych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja