Gość: joh
IP: 212.106.16.*
11.04.06, 00:28
Fajnie, tylko właściwie po co? Jeżeli znakomita większość społeczeństwa
izraelskiego ( w tym na pewno biznesmeni) mówi po angielsku. No chyba, że
chodzi o walor kulturowy i ogólnorozwojowy, ale wzrost szans na rynku pracy
nie będzie - moim zdaniem - proporcjonalny do czasu poświęconego na nauke tego
b. trudnego języka. Juz lepiej podszlifować angielski albo niemiecki...