Gość: Dziesięć ton
IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com
23.04.06, 03:31
Kto ma sprzątać psie kupy?
Widok zaśmieconych psimi odchodami trawników i chodników jest dziś bardzo
powszechny. Psie kupy to nie tylko rażący, nieestetyczny element miejskiego
krajobrazu, ale również poważne zagrożenie higieniczne. Często zadajemy więc
sobie pytanie: kto odpowiada za sprzątanie tego rodzaju zanieczyszczeń?
Psie kupy zalegają na skwerach, trawnikach, chodnikach
i w piaskownicach. Tony odchodów z groźnymi pasożytami codziennie trafiają na
ulice Lublina. Straż Miejska bezradnie rozkłada ręce, bo tylko nieliczni
właściciele psów sprzątają po swoich pociechach.
Gazeta Wyborcza,
Dziesięć ton psich kup przybywa każdego dnia na chodnikach i trawnikach
Poznania. Nie pomagają akcje edukacyjne, rozdawanie łapek do sprzątania,
mandaty. Czy pomogą odkurzacze?
W Poznaniu zarejestrowanych jest 13 tys. psów. Urzędnicy szacują jednak, że
tak naprawdę psów jest dużo więcej. - Oceniamy, że w mieście jest ich około
50 tys. - mówi Józef Rapior z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej
w Urzędzie Miasta. - Licząc, że każdy z nich wydala dziennie 200 g kupki,
wychodzi, że w całym mieście przybywa 10 ton psich odchodów
Kupa forsy
W Trójmieście jest około 50 tys. psów, które codziennie zostawiają na ulicach
prawie 2 tony odchodów. Mimo nakazów właściciele czworonogów rzadko sprzątają
po swoich pupilach.
W Gdańsku, Sopocie i Gdyni właściciele psów mają obowiązek niezwłocznego
zebrania odchodów ich pupili z ulicy. Niestety, rzeczywistość jest inna.
Przekonaliśmy się o tym, gdy stopniał śnieg.
Nie mamy się czym chwalić, Warszawa należy do jednych z najbrudniejszych
miast europejskich. Nie ma chodnika, ani parkowej uliczki, gdzie nie
zalegałyby psie kupy. Trzeba w końcu to zmienić! Dlatego nasz miesięcznik
wspólnie z redakcją „Życia Warszawy” wypowiadają wojnę brudnym stołecznym
chodnikom i trawnikom
Lódzkie dane statystyczne nie są optymistyczne. W tym mieście jest około 70
tysięcy psów, co znaczy, że co piąta rodzina jest posiadaczem czworonoga.
Jeden
pies wydala dziennie około 300 gramów odchodów. Wszystkie psy pozostawiają
każdego dnia w sumie 20 ton nieczystości. Rocznie - ponad 7 tysięcy ton. Aż
strach pomyśleć, co dzieje się w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i
wielu innych pięknych, lecz brudnych miastach.
www.stargard.com.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3233
Problem ten powraca każdego roku z pierwszymi roztopami. Gdy topnieje śnieg,
okazuje się, że nasze miasto do najczystszych nie należy. Wtedy zaczyna się
poszukiwanie winnego. Jedni uważają, że winne są psy, drudzy, że ludzie. Sama
walka na argumenty nie rozwiązuje problemu. W urzędnikach i mieszkańcach
budzi
się kreatywność. Tak bardzo pochłania ich myślenie, że zanim któryś z ich
pomysłów zostanie zrealizowany, znów pada śnieg i wszystko zaczyna się od
nowa.Są wśród mieszkańców naszego miasta osoby, które zwierzęta oglądałyby
najchętniej w zoo lub na Animal Planet, ale to nie one chcą rozwiązania
problemu. Nawet ludzi kochających zwierzęta sytuacja ta zaczyna powoli
przerażać. Otóż część z właścicieli psów nie wyprowadza swoich pupilów, tylko
jest wyprowadzana przez nich, a jeśli naprawdę nie ma ochoty na spacer, to
kończy się na otwarciu drzwi i słowach „no idź”.