Znacie matke kurke?

IP: 195.117.158.* 04.05.06, 11:20
Podobno w Gdansku mieszka taki onetowy troll, podpisuje sie matka kurka. Znacie go?
    • Gość: edek matka_kurka IP: 192.11.185.* 04.05.06, 11:59
      Troll jak troll, ale bardzo barwnie i fajnie pisze.
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=matka+kurka&ile=15&sort=data_desc&spojnik=and&forum=57&poz=0&A_szuka
      j=autor&zywe=2&x=16&y=10
      • liwilla1 matka_kurka rzadzi 04.05.06, 14:22
        uwielbiam czytac jego komentarze, a od poczatku roku wszystkie archiwizuje :)
        nie wiedzialam, ze jest z 3miasta :D
        • Gość: matka-kaczka a o czym pisuje/trolluje/trollejbusuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 14:26
          ??
          • liwilla1 oto przyklad: 04.05.06, 14:49
            tekst znaleziony na witrynie onet.pl z dnia 01.05.2006:

            "Działalność RM nie ma nic wspólnego z religią ! Nie kapłan tylko arykapłan!

            Kiedyś pisałem o kontrastach IVRP, dziś chciałbym użyć słowa, a właściwie
            zwrotu bardziej adekwatnego, mianowicie skrajnie odmienne. Skrajnie odmienne są
            media wolne i media propagowane przez IVRP, podobnie jak skrajnie odmienna jest
            filozofia funkcjonowania organizacji religijnej i sekty. Różnic między sektą i
            organizacją religijną jest wiele, ja chciałbym przytoczyć te najbardziej
            ewidentne. Organizacja religijna jeśli zbiera jakieś fundusze, to na cele
            charytatywne, własną działalność opiera na składkach członkowskich, sekta
            między modlitwami podaje numer konta, który ma zasilać dalszą działalność
            sekty. Organizacja religijna odwołuje się do boga, sekta odwołuje się do ludzi,
            którzy sekcie zagrażają, zazwyczaj największym zagrożeniem dla sekty są
            organizacje religijne. Organizacje religijne zwykle nie mają problemów z
            prokuraturą, sekty są niepokojone przez prokuratorów systematycznie. Sekty z
            racji swojej skrajności skupiają niewielką liczbę wyznawców, zwykle są odłamem
            antagonistycznym dla większej religii, organizacje religijne opierają się na
            milionach wyznawców przynajmniej w teorii poszukujących ekumenizmu. W
            organizacji religijnej istnieje hierarchia władzy, w sekcie władza opiera się
            na guru i jest absolutna, a kult ni dotyczy boga, a guru sekty. Po krótkiej
            charakterystyce skrajnie odmiennych pomiotów, jakimi są sekty i organizacje
            religijne, opisze kilka faktów z życia toruńskiej macochy, jego radia i
            słuchaczy, a każdy czytelnik we własnym sumieniu i rozumie odpowie sobie, czy
            RM jest sektą, czy organizacją religijną: 1) Fundusz RM zbiera środki na
            utrzymanie własnej działalności, nawet jeśli twierdzi, że zbiera na cele
            charytatywne, pieniądze nigdy nie trafiły do potrzebujących, poza RM. 2) RM nie
            odwołuje się do boga, ale do ludzi, którzy zagrażają RM, dlatego na utrzymanie
            pozycji RM konieczne są środki, które muszą gromadzić słuchacze. Przedmiotem
            kultu nie jest bóstwo, a guru - toruńska macocha. 3) RM jest na widelcu
            Kościoła Katolickiego, największej organizacji religijnej. Działalność RM jest
            kwestionowana przez władze kościoła w Polsce i przez najwyższą władzę KK w
            Watykanie. RM jest jedynym radiem na świecie odwołującym się wartości KK, które
            KK kwestionuje, czyli RM nie reprezentuje KK, lub reprezentuje tak, jak KK
            sobie tego nie życzy. 4) RM jest pod lupą prokuratury, w ostatnim czasie lupa
            zaczęła się do RM zbliżać coraz bardziej, pod naciskiem społecznym i części
            hierarchii kościoła. 5) Zasięg RM to, według wszelkich badań nie więcej niż 2%
            słuchaczy, czy jak kto woli wyznawców i jest to odłam KK, nie są to słuchacze
            rekrutowani spoza KK, więc są odłamem KK. 6) W RM nie ma żadnej hierarchii jest
            guru macocha toruńska i kilkudziesięciu arcykapłanów. Sądzę, że nie będzie
            większych problemów z ustaleniem, czy RM jest organizacja religijną czy też
            sektą. Pozostaje jeszcze jedno pytanie, jak nazwać ludzi, którzy sektę
            określają wolnymi mediami, a z recydywistami budują IVRP opartą na rewolucji
            moralnej. Czy prowodyrów takiej rewolucji można nazwać przywódcami, czy też
            arcykapłanami naczelnego guru. Jeśli jakaś organizacja odwołuje się do wartości
            i podmiotów instytucjonalnych, jak na przykład Kościół Katolicki, a sama
            instytucja wobec takiego odwołania i działalności wyraża swój sprzeciw na
            najwyższym szczeblu hierarchii, to mamy do czynienia z reprezentacją instytucji
            KK, czy też zagrożeniem dla wartości i instytucji KK. Czy IVRP jest w stanie
            zdefiniować układ, czy IVRP tylko wskazuje i podtrzymuje permanentne poczucie
            zagrożenia, aby utrzymać sektę przy zyciu?! Czy IVRP nazywając RM radiem
            głoszącym wartości katolickie, weszła w ostry konflikt z układem watykańskim,
            który podważa działalność prawdziwie patriotycznego RM i nazywa sprzeczną z
            ideałami KK!? Czy 2000 lat tradycji i trwania kościoła KK oprze się 7 miesiącom
            armagedonu wszechpolskiego i 15 letniej działalności sekty?! Czy istnieje
            jakaś wartość lub instytucja, której IVRP w nawałnicy rewolucji nie wrzuci do
            kotła układu, jeśli instytucja lub wartość odważy się iść pod prąd rewolucji.
            Szanowni rodacy, mamy do czynienia nie z rewolucją, a schizmą o charakterze
            sekciarskim, nie powstanie IVRP, nawet nie narodzi się państwo wyznaniowe, bo
            taka struktura opiera się na religii, to co się wykluwa jest strukturą
            sekciarską, ma wszelkie cechy sekty: filozofię działania, guru wraz z
            arcykapłanami, fanatycznych wyznawców i co mam nadziej wkrótce nastąpi poważne
            problemy z prawem polskim i międzynarodowym. Pocieszające w tym wszystkim jest
            to, że jak do tej pory jeszcze żadnej sekcie nie udało się opanować struktur
            demokratycznego państwa i wszystko wskazuje na to, że polska sekta IVRP
            podobnie jak wiele innych sekt właśnie przechodzi fazę agonalną, co widać po
            masowo emigrujących z sekty wyznawcach. W czasie najdłuższego we współczesnej
            Europie weekendu, rozmawiałem z 7 wyborcami IVRP, tylko jeden nie oblał się
            rumieńcem z powodu oddanego na sektę głosu. Ten jeden nieszczęśnik uznał, że ci
            co odchodzą od sekty, mają problemy z ostatnim etapem wtajemniczenia,
            polegającym na wyłączeniu mózgu z obiegu słusznych i jedynych wartości
            zadających kłam wielkim organizacjom i instytucjom całego świata, należących do
            układu, KRĘGU ZŁA!

            matka_kurka, 01.05.2006 14:10"
Pełna wersja