Z integracją Trójmiasta jak z wejściem do Unii

09.05.06, 00:54

- Pytanie jest z gatunku tych, dlaczego np. Stany Zjednoczone Ameryki nie są
luźną konfederacją, a tworzą państwo.

********************************************

Z bardzo mocno zarysowaną niezależnością samorządów. Temat wraca jak bumerang,
choć wiadomo, że i tak nic z tego nie będzie. Duże aglomeracje i tak się kroi,
żeby sprawniej nimi zarządzać.

Za pomysłem stoi megalomania i nic więcej.

    • equipage Re: Z integracją Trójmiasta jak z wejściem do Uni 09.05.06, 09:33
      Ot, i bzdety różnych "marud". Integracja jest niezbędna, chociażby ze względu
      na ograniczenie głupoty co najmniej dwóch struktur samorządowych. Sugestie
      powiązania zamierzeń inwestycyjnych w odniesieniu do całej aglomeracji
      zaistniały po Forum Polonijnym w 1980 roku. Miały to być kompleksy hotelowo-
      rekreacyjne, modernizacja zaplecza gospodarczego, nowoczesne metody kształcenia
      menedżerów, centrum balneologiczne, wreszcie rozwiązanie coraz trudniejszej
      sytuacji komunikacyjnej w Trójmieście (estakada nad torami w Sopocie). Miało to
      być finansowane przez partnerów (PPP) zagranicznych. I łatwiej było przygotować
      oraz uzgodnić te założenia przez ówczesnego Wojewodę, prof. Jerzego
      Kołodziejskiego i władze komunalne Sopotu i Gdyni (l.o.i. 13.05.1981), niż
      dziś, gdy "głos dają" typowi nieudacznicy spod znaku Sami Swoi. Istniejące
      wcześniej możliwości rozsądnego myślenia i działania zostały jednak wykluczone
      nowelizacją legislacyjną - wyeliminowaniem (nieradnych) fachowców z komisji rad
      samorządowych.
      • maruda.r Re: Z integracją Trójmiasta jak z wejściem do Uni 09.05.06, 11:12
        equipage napisał:

        > Ot, i bzdety różnych "marud". Integracja jest niezbędna, chociażby ze względu
        > na ograniczenie głupoty co najmniej dwóch struktur samorządowych.

        ********************************************

        Bredzisz synku. Samorządy w większych aglomeracjach i tak są dzielone. Po co je
        łączyc, skoro zaraz trzeba i tak podzielic kompetencje, które siła rzeczy będą
        się sprowadzały do zarządzania terytoriami obecnych miast?

        Na tej samej zasadzie mozna się pytac: po co w ogóle samorządy, skoro wystarczy
        jedna struktura centralna?

        • hatake Re: Z integracją Trójmiasta jak z wejściem do Uni 09.05.06, 14:21
          Maruda, nie mądrz się na wyrost!

          Wśród metropolii, które zamieniły się w megalopolis, są między innymi Bosnywash
          (Boston, New York, Washington), albo megalopolis japońskie (Tokio-Jokohama z
          26,7 mln mieszkańców).

          Tu nie chodzi wcale o łączenie samorządów :P
          Tylko o ukierunkowanie polityki wszystkich samorządów, dla realizacji wspólnych
          celów, współpraca, kontrakty i tym podobne.

          Tu chodzi o wielką kasę, bo przecież nie możemy pozwolić, by Wrocław był jedynym
          dynamicznie rozwijającym się dużym miastem w tym kraju (do 2008 roku ma być tam
          zainwestowane z zagranicy ponad 5,5 miliardów złotych)

          Krytyka - TAK
          Krytykanctwo - NIE!
          Stare hasło z czasów centralnego zarządzania(pfu!)... nadal aktualne :P
          • marcowsky Gdynia i Sopot dzielnicami Gdanska? 09.05.06, 15:17
            Fikcja!Co nie znaczy ze nie mozna powołać wspólnej organizacji
            komunikacyjnej,inwestycyjnej,turystycznej,połączyc porty Gdanska i Gdyni pod
            jednym zarzadem itp.Ale samorzady muszą byc osobne!
          • maruda.r Re: Z integracją Trójmiasta jak z wejściem do Uni 09.05.06, 19:23
            hatake napisał:

            > Maruda, nie mądrz się na wyrost!
            >
            > Wśród metropolii, które zamieniły się w megalopolis, są między innymi Bosnywash
            > (Boston, New York, Washington), albo megalopolis japońskie (Tokio-Jokohama z
            > 26,7 mln mieszkańców).
            >
            > Tu nie chodzi wcale o łączenie samorządów :P

            ********************************************

            A cóz znaczy to zdanie w artykule:
            "Może niektórzy boją się po prostu utraty podmiotowości, może Gdynia i Sopot
            boją się, że w jednej metropolii przestaną się liczyć wobec wpływów największego
            Gdańska?"

            Wymienione aglomeracje nie są zarządzane centralnie. Ich znaczenie to skutek
            konkurowania we wszystkich dziedzinach, a nie centralnego sterowania.

            • hatake Re: Z integracją Trójmiasta jak z wejściem do Uni 09.05.06, 20:44
              > Wymienione aglomeracje nie są zarządzane centralnie. Ich znaczenie to skutek
              > konkurowania we wszystkich dziedzinach, a nie centralnego sterowania.

              Napisałem już o centralnym zarządzaniu:
              Krytyka - TAK
              Krytykanctwo - NIE!
              Stare hasło z czasów centralnego zarządzania(pfu!)... nadal aktualne :P

              I przy okazji o poziomie twoich wypowiedzi.
              Gdańsk jest przykładem zacieśniania stosunków między partnerami (po twoim
              ktyrykanctwie widać, że potrafisz jedynie rzucać radykalne hasła i nie widać po
              tobie współpracy >:-P)

              To Warszawa jest przykładem wchłaniania mniejszych miast.
              Tokio jest.Mimo to tworzy megalopolis z o wiele mniejszym miastem.
              Nie znasz się na rzeczy, czarnowidzisz, nie czytasz ze zrozumieniem.

              Tak wygląda internetowy wtórny analfabetyzm.

              Nie bedę się męczył na odpisywanie na czyjeś BREDNIE, będące odreagowaniem
              stresu, bądź kłopotami w jakiejś intymnej dziedzinie życia.

              Idź do psychologa, w Trójmieście co roku przybywa ich kilkudziesięciu :P
              • maj16 Re: Z integracją Trójmiasta jak z wejściem do Uni 09.05.06, 22:02
                3miasto musi się integrować .Powinien być wspólny zarząd dróg ,wspólne
                przedsiębiorstwo komunalne (czym różnią się śmieci z Gdyni czy
                Gdańska?),wspólny zarząd nad plażami i terenami zielonymi.Kłótnie między
                Gdynią ,a Gdańskiem niczemu dobremu nie służą -wspólnie całe 3miasto powinno
                realizować takie inwestycje jak budowa hali na granicy Gdańska i Sopotu lub
                Ogród Botaniczny w Kolibkach.Dlaczego nie można przedłużyć nadmorskiej trasy
                rowerowo-pieszej do Gdyni ?.
Pełna wersja