NSA za jawnością rekrutacji na studia

IP: *.chello.pl 25.05.06, 01:12
W Toruniu (UMK) jest to samo (ponoc na poczatku juz zmniejszyli limit przyjmowanych (sic!)). W Warszawie (UW)... Z reszta wszedzie. I zawsze jest tak, ze dzieci prawnikow dziwnym trafem sie przyjmuje. Łut szczescia?
    • Gość: gość Re: NSA za jawnością rekrutacji na studia IP: *.org.pg.gda.pl 25.05.06, 10:00
      Dziwne jest,że w uczelniach technicznych rekrutacja jest jawna, natomiast tam
      gdzie powinno uczyć się przestrzegania prawa i uczciwości uczy się nieprawości
      i nieuczciwości
      • Gość: absolwent Re: NSA za jawnością rekrutacji na studia IP: *.gdynia.mm.pl 25.05.06, 10:10
        dziwnie na tej uczelni zachowuje! się "władza"
    • nfa05 Potrzebna tez jawność rekrutacji na etaty 25.05.06, 10:02
      Potrzebna tez jawność rekrutacji na etaty akadmeickie, jawnośc dorobku
      naukowego, jawnośc osiągnięc projektow naukowych opłacanych z kieszeni
      podatnika
    • Gość: >>>ZMS<<< W UK jest centralny system rekrutacyjny IP: *.bulldogdsl.com 25.05.06, 14:59
      Wszystko chodzi jak w zegarku. Instytucja rekrutujaca jest niezalezna, jedna dla
      wszystkich uczelni wyzszych, ktora posredniczy miedzy kandydatem na studia i
      uniwersytetem. Wszystko zalatwia sie bezbolesnie i szybko przez internet.
      Studia sa w 100% platne, ale rozbudowany jest system kredytow i dotacji, wiec
      jesli ktos nie moze zaplacic - studiuje za darmo. Roznica polega na tym, ze w UK
      studiuje sie bo sie chce studiowac, a nie bo sie musi. Potem w Polsce mamy
      zastepy ludzi z tytulami, ktorzy nie potrafia logicznie myslec!
    • Gość: dociekliwy Z innej beczki IP: 153.19.183.* 25.05.06, 17:47
      Informacja jest chyba "na wyrost". Z opisu postępowania wynika, że WSA i NSA
      rozstrzygały o bezczynności - braku decyzji, a nie o tym jakiej treści decyzję
      należy wydać. Tymczaem autor sugeruje, że w obu rozstrzygniećiach przesądzono,
      jaka ma być treść decyzji. Albo przedmiot postępowania był inny, albo MJ
      bezpodstawnie ogłosił "zwycięstwo". W obu wypadkach część artykułu mija się z
      prawdą. "Dziennik opiniotwórczy" - nieważne jak było, ważne, by wnioski
      były "słuszne"? Gdyby osobno podawać fakty i komentarze czytelnik mógłby na
      podstawie tych pierwszch wyrobić sobie pogląd odmienny od komentatora,
      nieprawdaż? PS. Prywatny pogląd - listy powinny być jawne, ale w walce o tzw.
      słuszną sprawę cel nie uświęca środków (manipulowania faktami).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja