Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień wegetarian

28.05.06, 17:37


Ello,

Był ostatnio tydzień wegetarianizmu ale media coś to przemilczały.

Od 9 lat jestem weganinem, a może nawet frutarianinem, to znaczy jem tylko
warzywa, owoce i orzechy. Żyję, mam się dobrze. Intensywnie uprawiam sztuki
walki od paru lat, chodzę na rękach, potrafię stanąć na jednej ręce, kopnąć
cię tak że odlecisz na 10 metrów minimum, no nie wiem, ogólnie dobrze mi jest
i nie czuję się słabo. Jak choruję na jakieś przeziębienia to tylko tak
lekko, tzn. nie muszę się nigdzie kłaść, samo przechodzi po paru dniach.
Nawet nie przestaję chodzić na treningi jak jestem chory.

Moje życie się bardzo zmieniło odkąd przestałem jeść mięso i jestem bardziej
wrażliwszy na wiele spraw. Na początku przestałem jeść na próbę i zobaczyłem
jak jest. Było lepiej. Spróbować też możesz i ty.

jah bless.


Macie trochę cytatów:

"Lepszy jest pokarm z jarzyny, gdzie jest miłość, niżeli z karmnego wołu,
gdzie jest nienawiść." -Przyp. 15:17, Biblia Gdańska.

"Rasta nie je ciała zmarłych zwierząt. Dar życia jest darem Jah i tylko jemu
przynależy prawo do odebrania go."- z wikipedii.

"Człowiek jest naprawdę królem dzikich bestii, gdyż jego brutalność
przewyższa ich brutalność. Żyjemy ze śmierci innych. Jesteśmy
cmentarzyskami!" - Leonardo da Vinci

"Czy naprawdę pytasz jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa?
Zastanawiam się raczej przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości
musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i
wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi,
cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części,
które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak
oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra,
a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak
to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z
ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie
są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony - wręcz przeciwnie -
ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają
żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy
ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez
narodziny oraz życie." - Plutarch

"Jak możemy oczekiwać idealnych warunków na Ziemi, gdy nasze ciała są grobami
zamordowanych zwierząt? Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały i pola
bitew."- Lew Tołstoj

"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć." - Mahatma Gandhi

"Jeżeli twierdzisz, że natura zaprojektowała Cię abyś jadł mięso, to najpierw
zabij własnoręcznie to co zamierzasz zjeść. Zrób to, uzbrojony jednak tylko w
to, w co wyposażyła Cię natura, bez pomocy noża, tasaka czy topora." -
Plutarch

"Macie zwyczaj nazywania dzikimi bestiami węże, leopardy i lwy; lecz sami
jesteście splamieni krwią i w niczym nie ustępujecie ich okrucieństwu. One
zabijają jedynie dla zdobywania swojego normalnego pożywienia, lecz wy
zabijacie by wykwintniej zastawić stół. " - Plutarch

"Nasz naturalny instynkt nie skłania do jedzenia mięsa. Większość ludzi
kupuje mięso zwierząt, które zostały zabite przez rzeźnika, ponieważ gdyby
musieli zabić sami, byłoby to dla nich odrażające. Zamiast zjadania mięsa na
surowo, jak robią to wszystkie zwierzęta mięsożerne i roślinożerne, gotujemy,
pieczemy i smażymy je, a następnie oblewamy sosami i przyprawami tak aby nie
przypominało naturalnego produktu." - Nathaniel Altman

"Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa. Przyjdzie czas, gdy
ludzie tacy jak ja będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz
patrzą na mordercę ludzi. " - Leonardo da Vinci

"Tak długo jak człowiek będzie zabijał zwierzęta, ludzie będą zabijali się
nawzajem. W istocie, ten kto zabija i zadaje ból, nie zazna radości i
miłości." - Pitagoras

"Zwierzęta są moimi przyjaciółmi... a ja nie jadam swoich przyjaciół. " -
George Bernard Shaw

"Żaden związek chemiczny nie działa na człowieka tak silnie rakotwórczo jak
białko zwierzęce." - Collin Campbell

"Nic nie przyniesie większej korzyści ludzkiemu zdrowiu oraz nie zwiększy
szans na przetrwanie życia na Ziemi w tak dużym stopniu jak ewolucja w
kierunku diety wegetariańskiej." - Albert Einstein
    • ba_nita Re: Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień weget 28.05.06, 18:02
      Brawo - to już wiemy, że bycie weganinem lączy się z agresją. Proponuję, żebyś zaczął od kopania siebie - koniecznie w głowę, może jak odleci Ci na 10 m to zmądrzejesz.Kolejny nawiedzony gamoń z misją nawracania reszty świata. Sektę załóż.
      • shymoons Re: Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień weget 28.05.06, 20:04
        tylko nie sekte, tych ci u nas dostatek... najlepiej niech poswieci swoja
        wszechwspaniała energie na samodoskonalenie gdzies w samotnosci... i przede
        wszystkim ustali rozsadne samoograniczenia... np. nie wypowiadanie sie na
        jakimkolwiek forum publicznym przez 10 lat

        pzdr
        szym
      • Gość: miesozerca Re: Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień weget IP: 83.70.199.* 08.06.06, 15:07
        Hitler tez byl wegeterianinem
    • Gość: poniedzaiłek Re: Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 11:31
      Wegetarianizm uszlachetnia, ucząc unikania krzywdzenia i zabijania!
      • takityp Re: Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień 29.05.06, 12:49
        Co będzie jak wy wegetarianie zjecie żywność,którą jedzą zwierzęta?
        One zginą z głodu.
      • Gość: loki Re: Jak pięknie uszlachetnił autora wątku.HAhahah! IP: *.gdynia.mm.pl 29.05.06, 13:14
        Gość portalu: poniedzaiłek napisał(a):
        > Wegetarianizm uszlachetnia, ucząc unikania krzywdzenia i zabijania!
        Mało z zachwytu nie zacząłem piać jak kogut przed zarżnięciem kury.
        • Gość: wege29 Do loki Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 14:12
          I co dalej?
      • kotek.filemon Re: Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień 30.05.06, 15:14
        > Wegetarianizm uszlachetnia, ucząc unikania krzywdzenia i zabijania!

        Czego dowodem najsłynniejszy wegetarianin dwudziestego stulecia...
        • Gość: xav Re: Zostań wegetarianinem- akcja na tydzień IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 31.05.06, 18:03
          on byl semiwegetarianinem, albo jaroszem, zrodla roznie podaja...
    • lewed zielony optymizm... 30.05.06, 11:12
      Idzie wiosna,
      pora radosna,
      parki i skwery nam się zielenią -
      oj, będzie mnóstwo pysznego jedzenia!
      • ba_nita Re: Siano lepsze jest bezsprzecznie.)))n/t 30.05.06, 15:44


        • superspamerek Siano lepsze jest bezsprzecznie niż to... 30.05.06, 15:56
          Siano lepsze jest bezsprzecznie, niż to:

          www.greenangels.org/abbatoirgallery.html
          tomregan-animalrights.com/archive/slaughter.html
          • lewed Sianko z...niespodzianką. 30.05.06, 16:51
            superspamerek napisała:

            > Siano lepsze jest bezsprzecznie...

            A jaka by była niespodzianka,
            gdybyś na psie gówienko natrafił wśród tego sianka!
            • superspamerek Do lewed Re: Sianko z...niespodzianką. 30.05.06, 17:03
              By się spakowało i Tobie wysłało...
              • bobisz przykazanie:nie zabijaj 30.05.06, 17:17
                myśle ,że to powinna być odpowiedz na to czy sianko,czy mięsko.
                pozdrawiam wszystkich psędo wierzących
                • ba_nita Re: Co to jest "psędo"? 30.05.06, 19:07
                  Po za tym poczytaj sobie jeszcze raz Stary i Nowy Testament zanim rozszerzysz to przykazanie na zwierzęta.
                  • i33 Re: do ba nita 31.05.06, 08:59
                    ja się obawiam że Ty do Biblii słabo zaglądasz, albo słabo rozumiesz
                    jesli zaś chodzi o agresję---to bije ona z Twoich wypowiedzi dość mocno
                    nikt nie zmusza Ciebie do wegetarianizmu, ani do kontynuowania watku jesli Ci
                    nie odpowiada
                    tak jak Ty -nie naruszając etykiety[a nie widzę żeby coś w jego wyp. było nie
                    tak]---MA prawo pisać-
                    • ba_nita Re:Myślisz, że wszyscy są katolikami? 31.05.06, 12:11
                      Tak samo jak wege? Puknij się w czółko.
                      • i33 Reczłowiek!!! 31.05.06, 17:01
                        niewazne jakiego wyznania rasy itd--po prostu niech brzmi dumnie
                        teksty typu puknij się w czółko--świadczą tylko o ---NADAL BRAKU POLOTU
                        WYOBRAŻNI---czy naprawdę nie stać cię na więcej---przecież takimi prostymi
                        [uzuję tego słowa]wyrażeniami---tylko się ośmieszasz
                        nie masz pojęcia o czym mówisz---poczytaj trochę i wtedy włącz się do dyskusji
                        bo tak mówisz jak kmiec---o trzymaniu berła--knowledge no more zero!
              • tekst30 Potem rzekł Bóg: 30.05.06, 17:28
                Już czas, abyśmy tym biednym zwierzętom oraz sobie okazali litość i wrócili do
                diety starej jak świat:

                „Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej Ziemi
                i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: Niech to będzie dla was
                pokarmem”
                MOJŻ 1,29. []

                • Gość: wege31 Bóg swoje a ludzie swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 10:55
                  Bóg swoje, a ludzie swoje. Durni jacyś, czy co?
              • lewed Do lewed Re: Sianko z...niespodzianką. 30.05.06, 18:00
                Ech, ty mózgu ciasny -
                poczęstuję cię własnym.
                • tekst30 Do lewed Re: Sianko z...niespodzianką. 30.05.06, 18:14
                  kto sam do siebie pisuje,
                  ten zaraz się nadpsuje
                  uszanowanko "trupojadzie"
                  • lewed Do lewed Re: Sianko z...niespodzianką. 30.05.06, 18:22
                    tekst30 napisał:

                    > kto sam do siebie pisuje,
                    > ten zaraz się nadpsuje
                    > uszanowanko "trupojadzie"

                    Mnie nie wadzi
                    ten "trupjadzi"
                    Ty też się nim rozkoszujesz,
                    skoro do mnie pisujesz???
                    • kalinowski11 Czemu mam jeść zielsko ... 30.05.06, 18:30
                      kiedy wolę mięsko ...
                      • lewed Re: Czemu mam jeść zielsko ... 30.05.06, 18:36
                        Pytasz kalinosiu czemu masz jeść zielsko?
                        Odpowiem: odchudzisz cielsko!
                        • kalinowski11 Re: Czemu mam jeść zielsko ... 30.05.06, 18:48
                          lewed napisał:

                          > Pytasz kalinosiu czemu masz jeść zielsko?
                          > Odpowiem: odchudzisz cielsko!

                          Czemu zaraz cielsko ...
                          ja czuję się anielsko .
                          A tak na poważnie ,
                          Ze schabikiem jest mi raźnie :)
                          • lewed Re: Czemu mam jeść zielsko ... 30.05.06, 19:03
                            kalinowski11 napisał:

                            > A tak na poważnie ,
                            > Ze schabikiem jest mi raźnie :)

                            Wim i rozumim:
                            ...kiedy z nadmiaru intelektu
                            brakuje Ci konceptu,
                            wtedy swój schabik
                            wystawiasz na wabik?
                            • kalinowski11 Re: Czemu mam jeść zielsko ... 30.05.06, 19:07
                              lewed napisał:

                              > wtedy swój schabik
                              > wystawiasz na wabik?

                              ... schabik ... nie nadaje się na wabik :)
                              • lewed Re: Czemu mam jeść zielsko ... 30.05.06, 20:07
                                kalinowski11 napisał:
                                > ... schabik ... nie nadaje się na wabik :)

                                Znam ja niejedną kiecę,
                                pozwolisz, że im Twój "schabik" polecę?
          • ba_nita Re: Spamerek - to do mnie bardziej przemawia: 30.05.06, 19:05
            prawda.neostrada.pl/glod.html
            i można tak się przerzucać ekstremalnymi sytuacjami i fotkami bez końca. Ja tylko twierdzę: wolnoć Tomku w swoim domku. Chcesz jeść trawę bo doszedłęś do wniosku, że jesteś roślinozerny to to rób ale nie próbuj swojej filozofii nikomu na siłę narzucać. To też zachowanie ekstremalne.
            • Gość: wege31 Re: Spamerek - to do mnie bardziej przemawia: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 22:52
              to nie jest narzucanie filozofii, tylko jej prezentowanie i proponowanie :)

              Jeśli nie jesteś winien, nie broń się!
              • ba_nita Re: Spamerek - to do mnie bardziej przemawia: 30.05.06, 23:41
                Gość portalu: wege31 napisał(a):

                > to nie jest narzucanie filozofii, tylko jej prezentowanie i proponowanie :)
                > Jeśli nie jesteś winien, nie broń się!
                Proponuję Ci przeczytać jeszcze raz (ale uważnie) tekst autora wątku.Przed nim uzbroiłbym się nawet w WGP i okopał. Z kolei brak narzucania swojej filozofii, dogłębnie można ujrzeć tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=353
                Uważam, że jesteście niebezpieczni nie tylko dla zwykłych ludzi ale i dla siebie osobiście i swoich współwyznawców. Wśród konsumujących wszystko lub powiem nawet normalnie bo jednak jesteśmy znaczącą większością nie ma tylu podziałów co między Wami, ale to już nie moja sprawa.
                • i33 Re:do powyżej "normalnej" 31.05.06, 09:16
                  jesli zaś żądasz dla siebie wolności
                  niech i dla innych ona zagości
                  jeśli to dla ciebie coś naturalnego
                  nie broń weganom onego

                  lubisz jeść to --co kiedyś smutnie patrzało
                  MOJA WRAŻLIWOŚĆ ODRZUCA TO CIAŁO

                  jak będziesz te skrawki w bułeczce taczała,
                  w oleju smażyła w patelni--KUCHARKO WSPANIAŁA
                  to pomnij niewiasto wrażliwa cnotliwa-
                  że ta szyneczka befsztyczek --chciała BYĆ żywa

                  TYŚ JEJ NIE TKNĘŁA
                  TO WIELKA MACHINA- NA ŻYWCA JĄ RŻNĘŁA
                  PROSIĘ ŻYWE Z ŁONA WYRWAŁA
                  MLEKA MATKI POCZUĆ NIE DAŁA
                  ŻYWCEM NA HAK ZAWIESZONA-
                  przymakiem na twym stole ona...

                  Domine quo vadis
                  polecam zacnym katolikom lekture św Franciszka

                  • lewed Re:do powyżej "normalnej" 31.05.06, 11:26
                    I ja swoją "poezyję" dołoże:
                    spraw dobry boże,
                    bym jako wegetarianka
                    mogła przeżyć o garści sianka,
                    i czy sprawi pokrzywa,
                    że będę mnniej krzywa?
                    i czy na zaspokojenie moich zachcianek
                    jest dobry rumianek?
                    I czy przy płaceniu podatków
                    mogę przekazać garść płatków?
                  • Gość: i33 Re:do powyżej "normalnej" IP: *.dew.pl 31.05.06, 11:39
                    każdego roku w rzeżniach giną miliardy krów cielaków świń drobiu---każda śmierć
                    poprzedzona jest osobną indywidualną męką strachem bólem---
                    "wtłoczone w istnienie inseminacją inkubacją-od tej chwili az do końca trwają w
                    przerażeniu i udręce---świat jest koszmarem oblepijącym ciasno ich strach i
                    cierpienie...nie ma kogo prosić nie ma na co liczyć, opór jest bezsilny
                    ucieczka niemożliwa, smierć nieunikniona strach bez pociechy, rozpacz bez
                    ukojenia, męka bez zadośćuczynienia.najwyższą instancją zwierzęcego kosmosu---
                    CZŁOWIEK RZEŻNIK.UMIERAJĄ W PRZEKONANIU ŻE BÓG JEST OPRAWCĄ...zamiast
                    oczekiwanego gestu OPIEKUŃCZEJ dłoni, spada na bezbronny kark--dżwignia GILOTYNY
                    ....M Grodecka
                    • ba_nita Re:Jeszcze raz radzę otworzyć poniższego linka: 31.05.06, 12:17
                      prawda.neostrada.pl/glod.html
                      dopóki się tak dzieje to w d...mam krówki, świnki i inne Karolinki. Co zrobiłeś dla tych umierających dzieci?Czy chociaż 1/10 tego co dla świnek, koników i jagniątek? Byłeś chociaż raz pomóc w schronisku dla zwierząt?Adoptowałeś chociaż jedno zwierzę z tego schroniska? Wątpię. Twoje działania na rzecz i w "duchu" ograniczają się do stukania w klawisze przed kompem.Dobrze być hipokrytą - prawda? Uważam dyskusję z Tobą za zakończoną. Wesołej kalarepki życzę.
                      • i33 Re:Jeszcze raz radzę otworzyć poniższego linka: 31.05.06, 16:49
                        pytasz i nie czekasz odpowiedzi- na wszystkie ja akurat moge powiedzieć tak
                        a twoja agresja wyraża tylko brak argumentów
                        chcesz to jedz twoja sprawa---NIKT NIE MA PRAWA NICZEGO NIKOMU ZARZUCAĆ I
                        NARZUCAC W TEJ DZIEDZINIE-
                        JEŻELI TWOJE ROZUMOWANIE TAK BARDZO CHOLESTEROL CI OGRANICZYŁ TO CI WYTŁUMACZĘ
                        TU CHODZI O ZAPRZESTANIE BESTIALSKIEGO TRAKTOWANIA ZWIERZĄT--braci mniejszych -
                        jak nazywał je św Franciszek--to 1
                        a 2---że wegetarianizm jest prozdrowotny
                        3-żeby ograniczac jedzenie mięsa--co jest nie nakazem a namową---ze względu na
                        zdrowie i rozwój ch. cywilizacyjnych i związek z żywieniem tychże plag
                        cywilizacji
                        twoje wywody nie podnoszą poprzeczki rozmowy i rzeczywiście nic nie wnoszą
                        proponuję przeczytać na ten temat----wtedy będzie to bardziej owocne
                        pozdrowienia
    • tekst30 Wywiad z byłym rzeźnikiem (1) 31.05.06, 12:34
      Wywiad z rzeźnikiem, który został wegetarianinem.
      Wywiad ukazał się w czasopiśmie "Inny Świat", numer 10 (1/1999)

      Jakie są, ogólnie mówiąc, najznakomitsze myśli, które pamiętasz z czasów kiedy
      byłeś rzeźnikiem?
      Nie znałem siebie i świadomie, wiedziałem, nie działałem jak istota ludzka.

      Ile czasu spędziłeś pracując jako rzeźnik?
      11 lat, nie wliczając roku, który spędziłem robiąc to podczas służby
      wojskowej.

      Jak trafiłeś do zawodu?
      Nie wszedłem sam z siebie, zostałem wprowadzony. Mój ojciec mówił mi od
      wczesnych lat o idei otrzymania pracy i chociaż rankiem próbowałem być w szkole
      to popołudniu musiałem pracować w sklepie rzeźniczym. Kiedy miałem 14 lat
      ojciec zachorował i musiałem rzucić szkołę (mimo, że miałem stypendium)
      ponieważ praca trwała od 6 rano do 23 w nocy.

      Opowiedz nam o odejściu ze sklepu rzeźniczego i stawaniu się wegetarianinem...
      Wierzę, że każdy prędzej czy później osiągnie przebudzenie, myślę że wychodzi
      to z serca. To było konsekwencją wejrzenia do wnętrza mojej duszy i rozpoczęcia
      przemyśleń kim naprawdę jestem. Miałem wiele snów z dzieciństwa, pochodzących z
      okropnych przeżyć: załadunek jagniąt - ofiar, gdy miałem 9 lub 10 lat.
      Zajmowałem się owcami jako pastuch z Guadalajary, co polegało na spędzaniu
      całej nocy zarzynając około 600 jagniąt; jedno z nich było ze mną całą noc,
      troszczyłem się o nie i bawiłem się z nim aż do momentu gdy nastąpił wstrząs,
      oni zabrali je ode mnie, powiesili głową w dół i poderżnęli gardło. Sam fakt
      bycia tam i oglądania tej masowej rzezi jest dla młodego chłopca całkowitym
      szokiem, zwłaszcza gdy słyszy się głośny głos matek stojących na przeciwko
      śmierci swoich dzieci. Można również zauważyć reakcję owiec, niektóre są cicho
      gdy inne próbują uciec biegnąc, one nigdy nie okazują agresywnych zachowań, są
      bardzo pacyfistycznymi zwierzętami. Czy rzeź powtarzała się? Tak, zwłaszcza
      podczas Świąt Bożego Narodzenia. Tutaj w Madrycie jest dużo rzeźni i rzeźnicy
      mogą kupować mięso bezpośrednio od nich [w Hiszpanii rzeźnikami nazywa się też
      osoby zajmujące się wytwarzaniem produktówm mięsnych czyli naszych masarzy -
      dop. red.]. W każdym razie, w innych regionach Hiszpanii, głównie w małych
      wioskach, nie ma rzeźni i rzeźnicy muszą się zwracać do najbliższego bacy.
      Kupują owce bezpośrednio u niego i zabijają zwierzęta sami, nawet baca.
      Pamiętam raz jak pociąg przejechał przez stado owiec i je pozabijał. Wagony
      roznosiły wnętrzości zwierząt po całych torach aż wiadomość o tym dotarła do
      wsi i jacyś rzeźnicy z Madrytu przybyli pozbierać martwe ciała z szyn i
      sprzedali je 5 dni później po niższej cenie. Kiedy mówimy o rzeźniach to mamy
      na myśli np. The Legazpi (w Madrycie) z wysoką technologią, stosowanie
      wszelkich regulacji itp., lub Alca de Henares. Jednak większość mięsa
      konsumowanego w wiejskich obszarach pochodzi z innych rzeźni. Bez technologii
      lub nawet takich gdzie zwierzęta są zabijane nożem przez rzeźników
      sprzedających później ich mięso.

      To jest zupełnie zaskakujące co mówisz o pasterzach owiec, to burzy typowy
      obraz bacy... To prawda, to nie ma nic wspólnego z uroczym pastuszkiem z
      fletem, lub Piotrem z książki o Heidi. Tym niemniej oni są zwykłymi ludźmi z
      najbliższej wsi, zimnymi ignorantami bez uczuć, z urazami psychicznymi
      postępującymi w czasie. Tutaj występuje wysoki procent seksualnych nadużyć
      wobec zwierząt, wraz z wieloma innymi typowymi nadużyciami.

      Opowiedz o procesie przetwarzania mięsa, od śmierci zwierzęcia po otrzymanie
      mięsa przez konsumenta.
      Pamiętajmy, że właśnie zabite zwierzęta są sprowadzane bezpośrednio do rzeźni
      reprezentującej sieć magazynów lub rzeźnik idzie tam i selekcjonuje mięso,
      które chcą. Potem podążają ciężarówkami do magazynów, gdzie się rąbie mięso
      (kiedy mówimy o dużych magazynach), zaczynają szykować mięso do podziału i
      dystrybucji do innych sklepów. W sklepie rzeźnik sam przetwarza mięso i ma
      tylko jedną przesłankę: osiągnąć jak najwyższy zysk jak najmniejszym kosztem.
    • tekst30 Wywiad z byłym rzeźnikiem (2) 31.05.06, 12:37

      Jak się postępuje aby otrzymać potrzebne zyski?
      To zależy, każdy ma własne sposoby. Zwykle "świeże" mięso zostaje poddane
      całkowitemu przetworzeniu oddzielnie od kiełbas, ponieważ mięso używane do
      kiełbas jest najgorsze i najniższej jakości. "Świeże" mięso, kiedy poleży przez
      jakiś czas w wielkich lodówkach zaczyna brzydko pachnieć i gnić, wtedy właśnie
      używa się chemicznych proszków. Mięso umieszcza się w pełnych wody kontenerach
      i dodaje się proszków, leży całą noc i następnego ranka, po usunięciu wody znów
      wygląda na świeże. Jeśli chodzi o wołowinę to proszki także są używane,
      bezpośrednio do mięsa, co jest nielegalne. Niektóre substancje są co prawda
      legalne, ale większość z nich nie jest dopuszczalna. Jedną, salfema (całkowicie
      zakazana) dolewa się do zgniłej cielęciny (dolewa się nawet do świeżego mięsa
      by przetrwało dłuższy czas), mięso absorbuje tą substancje i staje się miękkie,
      lepkie jak syrop. Powoduje biegunkę, zwłaszcza silną u dzieci, które zaczynają
      chorować.

      A co powiesz o wieprzowinie?
      Prosiak jest wszystkożernym zwierzęciem, więc hodowla jest prosta a koszty
      niskie. Znam farmę gdzie aktualnie można znaleźć góry odpadów, produktów
      piekarskich, które stanowią pokarm świń. Prosię może dożyć 20 lat, ale
      tradycyjnie zabija się je kiedy ma rok, to odnośnie do tradycyjnych rzeźni w
      małych wioskach. W dzisiejszych czasach prosię przeznaczone na rynek zabija się
      w wieku 7 miesięcy, jeśli ma odpowiednią wagę. Świnia je wszystko, nawet
      zainfekowane chemicznie produkty, wszystkie rodzaje lekarstw itp., wszystko
      jest OK tak długo jak prosię tuczy się. W tym czasie wszystko jest możliwe.

      Jakie są konsekwencje otrzymania mięsa w ten sposób?
      Działa tutaj bardzo prosta logika; najniższa jakość pokarmu zwierzęcia
      powoduje, że mięso wkrótce zaczyna gnić. Zwykle mięso dobre jest dwa dni nie
      dłużej, potem ma brzydki zapach i zaczyna się proces gnilny. To dlatego
      wymyślono kiełbasy i mięso marynowane.

      Jak te produkty się wytwarza?
      Na marynaty mięso jest już z odpadów. Prepearuje się w kontenerach z wodą,
      pietruszką, cytryną, dzikim majerankiem i chemicznymi dodatkami, których
      funkcją jest zabicie wszelkich bakterii. Potem, w zależności od rodzaju
      produktu który zamierza się robić, mięso może być w kontenerach od jednago dnia
      do całego tygodnia. Następnie wyjmują mięso i marynują z innymi chemikaliami (w
      teorii jest to papryka, ale faktycznie jest to nic więcej niż antyutleniacze,
      konserwanty i dodatki). Przejdźmy do kiełbas, och to długa historia. Całą
      książkę można by napisać na ten temat. Jednym z najgorszych produktów jest
      kiełbasa Bologna, ponieważ w jej wytwarzaniu używa się zgniłego mięsa
      zmieszanego z chemicznego produktami aż do osiągnięcia fermentacji. Wiele lat
      temu, w jakimś miejscu, również wrzucano do środka kota (żywego lub martwego)
      aby sprawdzić, czy mięso było dobrze sfermentowane: to jest czy kot został
      pochłonięty przez kwas. Kiedy mięso dobrze sfermentuje, dolewa się wszystkie
      antyutleniacze, konserwanty, przyprawy (ukrywają brzydki zapach), dodatki i
      proszki, które nadają charakterystyczny smak. Gdy jemy kiełbasę Bologna lub
      Chorio [inna typowa hiszpańska kiełbasa - dop. red] różne smaki tych produktów
      to bezpośrednia konsekwencja wszystkich chemicznych dodatków wlanych do
      środka.

    • tekst30 Wywiad z byłym rzeźnikiem (3) 31.05.06, 12:38
      Jak się produkuje inne kiełbasy? Chorizo na przykład, wytwarza inaczej inny
      rzeźnik lub fabryka mięsa, choć one wszystkie są podobne. Mięso użyte do
      Chorizo obecnie pochodzi z resztek uboju, które nazbierały się przez cały
      dzień. W niektórych sklepach rzeźniczych mamy sytuację taką, że zamiata się
      podłogę i posyła wszystko do produkcji, zawiera to popiół, pety, martwe
      owady... Kiedy znajdzie się cały stos do użytku (co zwykle zabiera tydzień lub
      nawet więcej, pamiętając ile trwa proces gnilny), umieszcza się go w maszynie
      siekającej, która mieli wszystko, rozkładające się mięso i każdą inną rzecz.
      Potem, wszystkie chemiczne środki wkłada się do kontenerów z wodą i winem,
      dodaje zmielone "mięso" i miesza. Gdy mieszanka jest gotowa do włożenia do
      maszyny kiełbasianej, przygotowuje się trzewia owiec. Te wnętrzości przenoszone
      są w pękach z solą, następnie wkładane do wody, każdy oddzielnie. Potem
      wprowadza się do maszyny robiącej kiełbasę za pomocą rury i uzupełnia "mięsem",
      na koniec wiąże się to nitką. Przypuszczam, że istnieje wiele sztuczek aby
      zachować świeże mięso przez dłuższy czas niż to jest dozwolone...? Małe świnki,
      gdy nadchodzi popyt, są bardzo trudne do dostania, to jest powód dlaczego
      większość z nich jest od razu przenoszona w postaci zamrożonej. Pewnego razu
      podczas Świąt Bożego Narodzenia dostarczono około 1000 małych wieprzków i
      położono pod ladą w sklepie warzywnym (podczas całych świąt), po kolei zaczęto
      je rozmrażać, ponieważ zamrożone zostały 10 lat wcześniej!!! Kiedy zamarzają
      ich skóra robi się czarna, to nie wygląda atrakcyjnie. W tej sytuacji stosuje
      się sztuczkę, która polega na tym, że kładzie się wiperzowinę i wybiela, potem
      czyści i na końcu gotuje z krwią jagnięcą, aby wyglądała jakby dopiero co
      zabita świnia. Pierwszej rzeczy jakiej musi się nauczyć rzeźnik jest sprzedać
      najstarsze kawałki mięsa tak szybko jak to jest możliwe, dlatego istnieje
      mnóstwo sztuczek. Na przykład wiele produktów jest zalewanych salfemą
      (pamiętajmy, że jest to nielegalne) aby wyglądały na świeże. Również zwykłą
      sprawą są szczury w sklepach rzeźniczych, które są zabijane tym samym kamieniem
      używanym do zdejmowania tłuszczu zwierząt lub nawet nożem, którym kroi się
      mięso. Ogólnie rzecz biorąc, mógłbym tu przytoczyć tysiące historii takich jak
      te. Co wiesz o "wściekłych krowach"? Zanim zacznę o tym to przyznam, że
      sprzedawałem angielską i szkocką cielęcinę, co było zwykłą czynnością. Po
      przemyśleniu tego, wszystkiemu winna jest sucha karma z ubitych zainfekowanych
      tą chorobą owiec, które podano krowom. W Hiszpanii mamy angielskie owce od 11
      lat, nie więcej, z tego co wiem, ponieważ sprzedawałem to mięso od początku.
      Angielska owca jest dla rzeźnika produktem złej klasy, ponieważ kiedy się ją
      przygotowuje cuchnie. Wiele owiec posiada białe plamy pośród żeber, ropne
      bąble, a niektóre z nich są całkiem czerwone z powodu śmierci przez uduszenie
      podczas transportu. Zgodnie z powiedzeniem: "Wszystko jest OK, skoro to dla
      Hiszpanii". "Świeże" produkty pochodzą nie tylko z Anglii, gdyż większość
      białej cielęciny importuje się z Holandii. Oni podają to w skrzynkach
      wypełnionych torebkami bez powietrza zawierającymi mięso sprzed kilku miesięcy.
      Sznurek używany do marynatów przychodzi też w takich torebkach z Francji.
      Dodam, że większość produktów wewnątrz opakowań próżniowych jest zgniła, a
      nawet jeśli nie to po otworzeniu bardzo śmierdzi ponieważ tak długo były bez
      powietrza. Z drugiej strony angielska owca jest wciąż do nabycia, pamiętajmy o
      tym, że jest to choroba dziedziczna i może przechdzić na małe zwierzęta z tych
      zainfekowanych. Co byś powiedział ludziom, którzy wciąż jedzą mięso?
      Zauważyłem, że bycie wegetarianinem nie jest złe dla naszego zdrowia tak jak
      twierdzi to wielu lekarzy, chcących byśmy w to uwierzyli. Gdy przyjrzymy się
      wszystkim mięsnym produktom i ich zawartości, mogę was zapewnić, że to bardzo
      szkodzi waszemu zdrowiu i myślę, że jeśli jakiś kraj odmawia propagowania
      wegetarianizmu to tylko z jednej przyczyny: są to ekonomiczne korzyści płynące
      z tego, jak w Anglii musi się zabić wszystkie 11 milionów bydła, czego nie
      zrobienie mogłoby spowodować duży deficyt i ekonomiczną dziurę. Nie powinniśmy
      zapomnieć kto ciągnie zyski z tego biznesu: mnóstwo rolników, posiadaczy
      ziemskich, agencje transportu, rzeźnie, ubojnie, przetwórnie, sklepy,
      producenci pasz, posiadacze ziemi gdzie ta pasza wyrosła... Chciałbym
      powiedzieć tym co jedzą mięso: gdy usiądziecie za stołem musicie się zastanowić
      czy to jest dobre dla waszego zdrowia, samopoczucia i myślenia? Chciałbym także
      zapytać ich, ponieważ wiem, że bierze się owieczkę jako słodkie stworzenie ze
      znanych skeczy telewizyjnych, mając to w głowie wieszacie ją i dobrym ostrym
      ostrym nożem wbijacie ostrze w gardło, w czasie zarzynania słuchacie wrzasku
      wypełniającego całe wasze ciało zwierzęcym krzykiem, który zaczął rozlew krwi.
      Potem musicie przeciąć skórę, wyjąć wnętrzości, organy i zacząć rąbać na płaty.
      Czy jesteście zdolni zrobić to sami? Wywiad w oryginalnej wersji dla A.L.A.,
      c/Montera 34 -5, 28013 Madrid, Spain Przedruk z ANTIPODER/9. Tłum. Nata
      • Gość: tekst30 Wyznanie teksta30 IP: *.gdynia.mm.pl 31.05.06, 13:28
        Choć ostro tektsuję,
        to mięsko kupuję.
        • Gość: Barnaba Do ba_nita - podszywaujacego sie pod inne nicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 14:03
          byłaby "poeta",
          tylko łepetyna nie ta
          • ba_nita Re: Nie mam powodu podszywać się pod inne nicki. 31.05.06, 14:54
            Jeśli tak uważasz to proponuje zgłosić to do Administracji. A skoro głąbie to do Ciebie nie dociera to widocznie masz taki zwyczaj.
            • Gość: Barnaba Re: Nie mam powodu podszywać się pod inne nicki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 15:03
              Nazwałeś mnie głąbem? Przecież to jest imię zarezerwowane dla Ciebie, pacanku :)
              • ba_nita Re: Nic dodać nic ująć....n/txt. 31.05.06, 15:39


      • i33 Re: Wywiad z byłym rzeźnikiem (3) 31.05.06, 16:53
        powiedzcie sami---co może powstrzymać tą machinę na ziemi----tylko
        wegetarianizm!!!
    • Gość: milosnik.roslin WEGAoszolomie,nie krzywdź roślin! Żrej minerały!! IP: *.wur.nl 31.05.06, 18:29
      rośliny czują, są żywymi organizmami!! ;)

      Jak mozesz bydlaku żreć na żywca świeżutkie marchewki czy kalarepkę?? Ty podły
      morderco, karkówka przynajmniej nie żyje i nie czuje jak się ją spozywa!! ;>
      • Gość: i33 Re:wegetarianizm IP: *.dew.pl 01.06.06, 09:09
        wiele osób tłumaczy przedmiotowe traktowanie zwierząt tezą--Bóg nakazał
        składania ofiar ze zwierząt[tak było w wielu religiach na przestrzeni dziejów
        ludzkości na całej kuli ziemskiej]...wcześniej przypomniane przykazanie
        dekalogu-------5-NIE ZABIJAJ---"czy można rozszerzyć na zwierzęta"?---proszę
        zauważyć [mówię szczególnie do tych którzy nie zastanawiali się nigdy jak wiele
        to wyrażenie w sobie mieści]----że nie Wyszczególnia się niczego ani rasy
        przynależności do kasty wyznania----nie zabijaj krewnego swego--mogłoby
        brzmieć...
        przykazanie to odnosi się do OCHRONY WSZELKIEGO ŻYCIA---także do przyrody-fauny
        i flory,zasobów naturalnych, tego co w powietrzu na ziemi pod ziemią pod
        wodą....---szacunek i MĄDRE "PODDAŃSTWO"--TAK MIELIŚMY ROBIĆ , a nie bezmyslnie
        eksploadować, bezlitosnie gnębić ...
        hodowla zwierząt zajmuje ogromne obszary----na hodowli zarabia się więcej--
        liczy sie ilośc nie jakość[gdyby dbano o jakość mięsa-zwierzęta musiałyby być
        chowane karmione naturalnie, pasłyby się swobodnie, usmiercane w "ludzki"
        sposób--tak by nie pzedłużać ich cierpienie,ALBO WOGÓLE NIE ZWRACAĆ UWAGI NA TO
        ŻE TO CZUJĄCE ISTOTY....jeśli zaś idzie o rośliny, które w łańcuchu ewolucji są
        na 3 miejscu poniżej człowieka i zwierzęcia--to również --w przykazaniu--nie
        zabijaj--mieści się----nie niszcz, nie marnuj--zuzywaj tylko tyle ile ci
        trzeba,tak by roslina mogła odnowić sie, by zostało dla innych i dla przyszłych
        pokoleń----nie unicestwiaj,używaj,pielegnuj,dziel się i siej....odpowiednie
        cytaty są w madrych księgach w każdej religii...
        nie zabijaj odnosi sie również do ------pozbawiania---miłości...pokarmu--
        przyczyniania do śmierci...-to bardzo szerokie pojęcie
        • Gość: i33 Re:wegetarianizm IP: *.dew.pl 01.06.06, 09:20
          ---więc rozwijając--kontemplując to przykazanie---myli się ten kto myśli--że
          nie bierze udziału-w powszechnym głodzie w kr. 3 świata---że nie bierze udziału
          w złym zagospodarowaniu terenów, nadmiernym ekploatowaniu, w POZWOLENIU na
          nieludzkie traktowanie zwirzat--------------gdybysmy nadmiernie nie konsumowali-
          mięsa---przemysł przetwórczy hodowlany---ulegałby transformacji
          maszynka do zabijania----działa bo większośc z nas jest jej odbiorcą....
          OŚWIĘCIM ZWIERZĄT DZIAŁA ZA PRZYZWOLENIEM NAS WSZYSTKICH
          jeszcze raz powtarzam nikt nie każe nikomu jak co ma jeść----ale inspiruje do
          zastanowienia----SKĄD JAK ---i włączenie się w jakikolwiek protest przeciw
          takiej hodowli...przeciw wynaturzeniu ludzkiego zachoania przeciw morderczej
          ignorancji-----na rzecz LUDZKIEGO ROZWOJU NIE UPADKU....
        • Gość: hahahahah Re:do i33 IP: *.gdynia.mm.pl 01.06.06, 09:23
          Skoro tak to przestań się leczyć - wirusy, bakterie to też żywe istoty według Twojej nomenklatury - przyjmujac jakiekolwiek leki - ZABIJASZ JE, MORDUJESZ Z PREMEDYTACJĄ. Nie sprzątaj w domu, nie odkurzaj - ROZTOCZA TO ŻYWE ORGANIZMY - NIE ZABIJAJ ICH MAJĄ TAKIE SAMO PRAWO DO ŻYCIA JAK TY!!!!! Kiedy Twoje zwierzę złapie kleszcza, pchły - NIE ZAKŁADAJ MU OBROŻY OWADOBÓJCZEJ BO TO ŻYWE ISTOTY TEŻ CHCĄ ŻYĆ. Dalej bawimy się w Twoją demagogię?
          • Gość: I33 Re:do nierozumiejącej... IP: *.dew.pl 01.06.06, 10:39
            osoby---kompletnie nie rozumiesz o czym napisałam
            • ba_nita Re:do i33 01.06.06, 10:48
              Gość portalu: I33 napisał(a):

              > osoby---kompletnie nie rozumiesz o czym napisałam

              To samo co podszywając się pode mnie?

              Autor: Gość: ba nita IP: *.dew.pl
              Data: 31.05.06, 18:05 + dodaj do ulubionych wątków
              --------------------------------------------------------------------------------
              biedny,a --jesli do ciebie tak mówiono "głąbie"--to przykro ale nie trzeba tego
              dalej "nieśc"

              Myślisz, że nikt nie wie czym jest IP? Jesteś zakłamaną, wredną, złodziejską, chamską, trollowatą kreaturą. Kolejne potwierdzenie tego co robi wegetarianizm z człowieka - tfu - do człowieka Ci daleko.
            • Gość: i33 Re:do nierozumiejącej... IP: *.dew.pl 01.06.06, 11:17
              brak ci odwagi by używać 1 nicka---bo mi nie!!!
              nie masz pojęcia jak widać ani o pedagogoce ani o demagogi ani biologii, twoja
              filozofia jest -----torem raz myszki raz kotka na poziomie "młotka"
              podwyz poprzeczke rozmowy bo nie chce mi sie nawet podnieść stopy..
              nie mam satysfakcji z posiadania racji---BEZ WĄTPLIWOŚCI I POLEMIKI na poziomie
    • Gość: tekst30 Wegetariański dzień dzicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:27
      Z okazji Dnia Dziecka zapraszamy wszystkie wege dzieci, ich rodziców i nie
      tylko, do odwiedzenia nowej strony internetowej:

      www.veggie.pl

      • kalinowski11 Re: Wegetariański dzień dzicka 01.06.06, 10:37
        Mam na imię Sara i mam 10 lat. Jestem od urodzenia wegetarianką.

        Od kilku lat razem z moją rodziną nie jem niczego co pochodzi od zwierząt, np.
        jajek i mleka. Nie chcę żeby inne stworzenia przeze mnie cierpiały.

        ...

        Zamiast sera wcinam od czasu do czasu tofu... Jest tyle różnych smaków tego
        sojowego sera.

        ...

        www.veggie.pl/sara.htm

        Może się mylę ale tego raczej nie pisała dziesięciolatka .
        Czy to się nazywa indoktrynacja ? Pozdrawiam .
        • Gość: i33 Re:człowiek brzmi.... IP: *.dew.pl 01.06.06, 10:50
          czy mam to rozumieć jako wegetarianski dzień dzika-wel dzicka,czy dziecka...
          ja nie jadam tofu, z reguły nie lubie i nie muszę jeść mięsa,,,nie słuzy mi ono
          nie przepadam za jedzonkiem które miało oczka ----
          nie przepadam za ignorantami
          nie przepadam za chamstwem
          brzydze sie niesprawiedliwością
          brzydze sie złośliwością
          mam 11223344-lat i lubię pohuśtać sie na huśtawce--z sałaty można zrobić tyle
          sałatek*****
          • Gość: i33 Re:człowiek brzmi.... IP: *.dew.pl 01.06.06, 11:07
            ....wiem że wiekszośc ludzi nie umie naprawdę słuchać, tak bardzo jesteśmy
            skupieni na naszych myślach, tak bardzo zadufani w sobie...
            czy jak 1 ksiądz w parafii molestował----to znaczy że cała parafia to robi?
            czy jak ktoś zmanipulował, indokrynował cos tam gdzieś---to cała rzecz ma sie
            do niczego?
            czy jak prezydent kłamie --to cały naród jest niewiarygodny?
            czy jak jest 10 róznych poglądów to nie można dojść do 1 wspólnego konsensusu?
            czy Polak musi poczuć zagrożenie z zewnątrz żeby z drugim Polakiem mógł sie
            dogadać?
            dlaczego tak bardzo zaciekle bronimy tłustego talerza---skoro nie wychodzi to
            nam na zdrowie?
            ja odpowiem po części na wszystkie------BO SIE NAM NIE CHCE BO LUBIMY IŚĆ PO
            NAJMNIEJSZEJ LINII OPORU, BO JESTEŚMY EGOISTAMI na tej ziemi---
            a wygodniej nam zwalić winę na Boga---no bo przecież jak On może na to pozwolić?
            to samo i NIE MNIEJ tyczy sie dzieci na śmietnikach, agresji wobec nich, wobec
            kobiet,"niewidzenia" niczego blisko siebie---przecież to nas nie dotyczy--my
            nie robimy nic złego--my tylko siedzimy cicho...
            albo najlepiej zamiast poznac temat do głębi--by móc się wypowiedzieć---
            poskakać sobie do oczu-----jesteśmy w tym perfekcyjni...
            NIECHAJ NARODOWIE WŻDY POSTRONNI ZNAJA IŻ pOLACY OSTRE JĘZYKI POSIADAJĄ I SAMI
            SIE Z LUBOŚCIĄ WZAJEM PRZYGRYZAJĄ---I INNE NARODY UBAW ...I KORZYŚĆ Z TEGOŻ-
            MIEWAJĄ..
            MOŻE WIĘC zacznijmy rozmawiać---powiem że w Krakowie---lepiej to wychodziło...
          • kalinowski11 Re:człowiek brzmi.... 01.06.06, 11:13
            i33 ... niech każdy je co chce . Nie wciskajcie tu nam , że jedzenie sera i
            picie mleka to "zbrodnia" . Ale ktoś tworząc stronkę i pisząc teksty podając się
            za dziesięciolatkę liczy na to, że zobaczą ją dzieciaki i dowiedzą jakie to
            wspaniałe są "truskawki z pyszną WEGAŃSKĄ bitą śmietaną" . Bo przecież zjedzenie
            truskawek ze śmietaną tradycyjną jest takie obrzydliwe i mało WEGAŃSKIE .

            EOT
            • Gość: i33 Re:człowiek brzmi.... IP: *.dew.pl 01.06.06, 11:54
              ---po raz enty powtarzam---nikt nikogo nie może zmuszać i wiedzący o co
              naprawde walczy w tej sprawie wegetarianin czy obrońca zwierząt czy ktokolwiek
              inny---nie będzie tego robił---ja wyjaśniłam o co chodzi, odsyłam do lektury
              tekstów mamy bez liku wszedzie------czyż nie trzeba i w nich "ostro uważnie
              rozumowo" pzebierać---przecież tak jest w każdej dziedzinie!!!
              nie było wątpliwości jak trzeba ratować zabytek, jeszcze do tego sakralny
        • superspamerek Re: Wegetariański dzień dzicka 01.06.06, 10:58
          Może tak, a może nie? Kto to wie?

          Przecież z Twojego postu też nie wynika, że jesteś indoktrynatorem?
          Uszanowanie
          • superspamerek Do kalinowski11 01.06.06, 11:00
            to było do kalinowski11 - chyba zarządca tego forum
            :)
    • Gość: i33 Re:do ba nita IP: *.dew.pl 01.06.06, 11:29
      przeczytaj swoje wypowiedzi po kolei ---i zobacz ile w nich agresji w stosunku
      do innych---wynika to z własnego niedowartościowania----ale to twoja praca,
      sprawa, problem---nie masz prawa wciągać w to innych---WYŻYWAJĄC SIĘ WYZWISKAMI-
      --czy to jest TWÓJtakt---ni powiem miesożercy-----bo sród wszystkich ludzi bez
      yjątki są przerózni ludzie i przerózne zachowania----nie jedząc mięsa nie
      pozbywamy się reszty problemów zw. np ze zdrowiem psychicznym----wymaga to WOLI
      I PRACY NAD SOBĄ a nie ślęczenia nad przepisem kulinarnym---ale tez dieta ma
      ogromne znaczenie---odsyłam do makrobiotyki, żywienia wg grup krwi,zwiazków
      diety z dzialaniem ukł. nerwowego- i emocjami...
      czy wytykając ci brak wiedzy nie mam racji---nie przeczytałeś aś na ten temat
      nic więc o czym my mamy mówić?/?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja