Dodaj do ulubionych

Relacja z wizyty Romana Kluski w Trójmieście!

IP: *.limes.com.pl 31.05.06, 23:41
trojmiasto.koliber.org/new/?cat=news&id=61
Dnia 23 maja 2006 roku gościł w Trójmieście Pan Roman Kluska - twórca potęgi
Optimusa, człowiek, którego bezpodstawnie oskarżono o przestępstwo i dręczono
przy pomocy licznych organów Państwa w celu wyłudzenia okupu. Wizyta
rozpoczęła się od zamkniętego spotkania w jednej z prywatnych szkół wyższych w
Gdańsku. Następnie Pan Roman Kluska udał się do Gdyni, gdzie o godz. 14.15
odbyło się spotkanie w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu im. Eugeniusza
Kwiatkowskiego w Gdyni przy ul. Kieleckiej 7. Przybyło ok. 100 osób, bardzo
dobra atmosfera, gość nagrodzony został burzliwymi oklaskami. Główne wątki
wystąpienia stanowiły: 1 Wolny rynek najlepszym regulatorem gospodarki; 2
Czynniki sukcesu w biznesie; 3 Jak sprawdzić się w biznesie i być szczęśliwym.
Założyciel Optimusa opowiadał o początkach swojej działalności – kiedy przed
1989 rokiem był dyrektorem jednego z zakładów Zjednoczenia, po wprowadzeniu
wynagrodzeń dających załodze udział w zysku, zakład ten z końca stawki
przesunął się na początek rankingu. Niestety działacze związkowi i partyjni
stracili na takim systemie i mimo poparcia załogi musiał pożegnać się ze
stanowiskiem. Najciekawszy był opis warunków do prowadzenia działalności
gospodarczej po 1989 roku – otóż w pełni wolny rynek był w Polsce w latach
1990-1995 – wtedy do prowadzenia firmy wystarczyło znać 3 (słownie: trzy) akty
prawne! W dodatku napisane zrozumiałym językiem. Obecnie jest to wielokrotnie
więcej, a akty te zajmują ok. 20 tys. stron! Pan Kluska podawał wiele
ciekawych przykładów dotyczących prowadzenia firmy i otoczenia tej
działalności. Szacowny Gość radził jakie warunki muszą być spełnione aby
osiągnąć sukces w biznesie i jak nie utracić radości życia kiedy uda nam się
zdobyć wszystko.
Nie zabrakło oczywiście opisu perypetii związanych z niesłusznym oskarżeniem,
aresztowaniem, konfiskatą majątku osobistego, a nawet samochodów firmowych na
manewry wojskowe (autentyczne). Pan Roman Kluska udzielił wypowiedzi Telewizji
TVP3 Gdańsk, „Dziennikowi Bałtyckiemu”
(gdynia.naszemiasto.pl/wydarzenia/604943.html), „Radiu Gdańsk”,
spotkanie nagrywała także gdyńska telewizja „Tele Top”. Według naszych
informacji obszerny wywiad z Panem Romanem Kluską ma ukazać się w piątkowym
„Dzienniku Bałtyckim” (2.06.2006). Wizyta była bardzo udana, wkrótce
Stowarzyszenie KoLiber zorganizuje wizyty kolejnych szacownych gości.

---

Relację zamieściły serwisy:

prawica.net: prawica.net/node/3752

Wolność i Kapitalizm: www.e-upr.org/?action=show&object=article&id=13491

Serdecznie Pozdrawiam

Filip Stankiewicz
Wiceprezes O/Trójmiejskiego Stowarzyszenia KoLiber
Obserwuj wątek
      • Gość: Filip Stankiewicz Re: Relacja z wizyty Romana Kluski w Trójmieście! IP: *.limes.com.pl 09.06.06, 19:23
        Witam,

        Nie podniecam się bez powodu :-) Wizyta Pan Kluski jest chyba uzasadnieniem dla
        zamieszczenia informacji? Nie odpisywałbym, gdyby nie ciekawy ranking
        najbardziej wpływowych ludzi w gospodarce portalu bankier.pl, gdzie Pan Kluska
        został wyróżniony w kategorii: „Wpływowi, bo mają charakter”:

        www.bankier.pl/wiadomosci/multiarticle.html/1443760,11,.html

        Roman Kluska

        Bohater narodowy. Symbol zwycięskiej walki podatnika z fiskusem. W 1988 r. na
        domowym strychu zaczął składać komputery. Tak powstał Optimus - źródło sukcesu
        biznesowego, a zarazem przyczyna utrapień Romana Kluski. Do roku 2000, kiedy to
        biznesmen z Nowego Sącza pozbył się wszystkich udziałów w Optimusie, udało mu
        się stworzyć ze spółki największego gracza tej branży na rynku Europy
        Środkowo-Wschodniej. Bezpośrednią przyczyną sprzedaży tak lukratywnego biznesu,
        za 262 mln zł, były niejasne przepisy podatkowe. Te niejasności odbiły się
        Klusce czkawką dwa lata później, kiedy do jego domu wtargnęli uzbrojeni
        policjanci. Po upływie półtorej doby Kluska został zwolniony z więzienia za
        rekordowe, ośmiomilionowe poręczenie. Jak sam później sugerował, "nie wszystkim
        podobało się, że pomagam ludziom i Kościołowi" - chodziło o 16-milionową
        darowiznę na rzecz sanktuarium w Łagiewnikach. Zarzucano mu oszustwa na kwotę
        8,4 mln złotych. Sprawę umorzono w grudniu 2003 r., jednak prawa do
        odszkodowania mu odmówiono. Ten skromny człowiek miał wówczas po swojej stronie
        całą Polskę (z wyjątkiem aparatu skarbowego). Po tych przejściach nie zdobył się
        na powrót do rynkowej walki. Obecnie prowadzi wydawnictwo katolickie Prodoks, a
        także promuje i wspiera hodowlę owiec w Nowosądeckiem, prowadzi wykłady na kilku
        biznesowych uczelniach, pomaga finansowo hospicjom. Trzyma się nieco z boku,
        przynajmniej gdy chodzi o biznes. W ostatniej kampanii wyborczej zdecydował się
        natomiast na jasną deklarację polityczną - poparł Prawo i Sprawiedliwość.

        Aleksandra Gieros-Brzezińska, Agata Szymborska-Sutton
    • Gość: Klaras Re: Relacja z wizyty Romana Kluski w Trójmieście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 22:27
      Jakis rok temu sluchalem wieczorem na radiowej jedynce powtarzanego reportazu o
      rodzinie, ktora w wyniku choroby i nastepnie niezdolnosci do pracy mezczyzny,
      powoli - walczac o jego zycie i wlasne przetrwanie - utracila wszystko;
      wyrzuceni za dlugi z mieszkania w Bydgoszczy tulali sie po schroniskach dla
      bezdomnych, m.in w w Trojmiescie.
      Kobieta heroicznie lapala wszelkie mozliwe drobne okazje uczciwego
      zarobkowania, starajac sie przy tym m.in. aby dzieci uczeszczaly do szkoly
      (jesli dobrze pamietam dzieci kluczyly po miescie, aby nikt z ich otoczenia sie
      nie zorientowal, gdzie powracaja na nocleg).
      Po jakims tam czasie reportaz mial ciag dalszy, czesc druga, gdyz do
      dziennikarki dotarla wiadomosc, iz po pierwszym nazwijmy to alercie o ludzkim
      nieszczesciu do Gdanska przyjechal nieznany mezczyzna, kupil mieszkanie,
      oplacil czynsz na pewien okres w przod, pozostawil tez (prawnikowi ?) pewna
      sume pieniedzy na wsparcie tej rodziny.
      Kobieta uparla sie, ze chce tego czlowieka poznac i osobiscie mu podziekowac,
      pokazujac mu jak to mieszkanie-dar przygotowali do wspolnego zycia rodziny. I
      udalo sie jej "sciagnac" tam na chwile cichego, skromnego, zmieszanego
      czlowieka. Reporterka - swiadek tego zdarzenia - po okolo pol roku zlamala
      tajemnice, o zachowanie ktorej mezczyzna ja bardzo poprosil ... i podala jego
      nazwisko na antenie. To byl Roman Kluska.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka