unsatisfied6
02.06.06, 10:02
nie brałem udziału w głosowaniu - ewidentna rabunkowa polityka państwa
prowadzona przez poprzedników PiS nie przekonywała mnie do żadnej partii .
ostanie kampania przeciw Ministrowi Edukacji zaczyna mnie przekonywać do
teraźniejszej władzy .
jestem jednym z tych , co doświadczyli patologii komuny .pamiętam "kolegów z
SZSP" , którzy kosztem pozostałcyh wyjeżdżali na zagraniczne stypendia lub
praktyki . bandycka organizacja 'Stowarzyszenia Studentów Polskich' stosowała
terror , kumoterstwo i korupcję na uczelniach wobec kadry - na ich wniosek
protegowany przez nich student musiał zdać egzamin niezależnie od jego/jej
wiedzy . zasadniczo nie zdarzył się taki profesor , ktory z powodu braku
ich wiedzy oblałby takiego "studenta" , bo to groziło stratą pracy
na uczelni . wyjątkiem była profesor Cieślak - oblała wszystkich nieuków
z tej bandyckiej organizacji . nie wiem co się z nią później stało .
Giertych przeciwstawił się bandytom ,i postawił veto dla finansowania wczasów
dla nieuków z SZSP, a ich tatusiowie i promotorzy buntują całą Polskę w imię
"lepszej edukacji" . buntują kadry szkół nawołując do manifestacji ,
gdy Minister Oświaty proponuje rozwiązania systemowe mające przynieść
7% realny wzrost płac w oświacie - to dopiero patologia- mają manifestować
z powodu zapowiedzianych podwyzek płac ?!!
bandyckie dyskuje pod hasłami "lepszej edukacji" z Borowskim na czele ,
który to apeluje do tworzenia nielicznych klas (za czasów bandyckich rządów
komuchów zamknęli szkołę do której chodziły moje dzieci i transferowali
uczniów do przepełnionej już innej szkoły ) , wielorakich zajęć
pozalekcyjnych ( te podczas poprzednich rządów nie były pozalekcyjne ale
wielozmianowe z przepełninym i niepragmatycznym programem nauczania ) i
wprowadzenia przymusu nauczania pięciolatków dla rzekomo "wyrównania
szans" i lepszych perpektyw młodej generacji to w przypadku dotychczasowego
programu nauczania może oznaczać tylko większe pranie mózgów .
nie jestem przeciwniekiem nauczania pięciolatków . moja córka nauczyła się
czytać biegle zanim ukończyła cztery lata - w domu , nie w szkole .
faktyczne osiągnięcia to głównie zasługa ich rodziców - szkoła z takim
programem jaki jest , to często sprzeczość efektywnego nauczania i pochłania
wiele czasu i energii na jałowych czynnościach . za czasów poprzednich
rządów wprowadzono inny system nauczania dla elit naszego kraju - tzw
szkoły europejskie . elity komuchów świetnie sobie zdają sprawę z
nieskuteczności i miernoty systemu , który stowrzyli dla innych a dla
swoich dzieci stowrzyli szkołę o innym programie nauczania , innych
kwalifikacjach kadry , innym nadzorze ( poza MEN ) i innych podręcznikach
( nie z kategorii "zalecanych przez MEN" ) .
komuchy robiły dobre wrażenie - mało kto zdawał sobie sprawę z ich
sabotażu gospodarczo-intelektualnego w oświacie , może bardziej w ekonomii .
"lepsza edukacja" to ich sztandarowe hasło a ich rządy w praktyce tworzyły
coraz gorszą szkołę i coraz to gorszy program edukacji . ani ja ani kurator ,
który wspierał moją inicjatywę stworzenia szkoły anglojęzycznej z blokowym
programem nauczania i wdrażania metod poznanych przeze mnie w USA , nie
zdawaliśmy sobie sprawy z tego , że to przeciw polityce władzy komuchów -
on został usunięty ze stanowiska a ja nie mogłem otworzyć szkoły , gdyż
nikt w mieście nie chciał mie wydzierżawić budynku od prywatnych
włascicieli ( niewiele było takich budynków nadających się na ten
cel , o cenie dzierżawy nie było dsykusji a o mojej rzekomej
"znanej wszystkim przeszłości" - studiowałem na UCSD , taka faktycznie
była moja przeszłość ). zastraszono ludzi współpracujących ze mną , że utracą
prawo wykonywania zawodu , zagrożono dyrektorowi szkoły , który miał mi
wydzierżawić część pustej niemalże szkoły .