Dodaj do ulubionych

Dyrektor i biolog przed sądem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 20:12
biedny nauczyciel,na sitwe nie ma rady!!!
Obserwuj wątek
        • Gość: ZSPWWT Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.chello.pl 24.06.06, 20:58
          Armagedon chyba nie jest absolwentem topolówki, skoro robi byki w pisaniu nie z
          czasownikami... poziom Boguszowej nie ma co. Kobieta od szesciu lat robie z tej
          szkoly swoj prywatny folwark, który ksztalci coraz mniej rzeczywiscie zdolnych
          mlodych ludzi, a coraz bardziej jest kuźnią bezideowych młokosów, dla którch
          liczy się tylko picie i robienie kasy. Matura międzynarodowa, to co miało
          wypchnąc topolówkę do czołówki szkół w Polsce, w obliczu "skucesów" Bogusz
          vel "carycy" jest jej przeklenstwem. W miejce idei, chociazby Ruchu Młodej
          Polski, pojawiła się tłusta modliszka w czerwonym kokonie...
    • Gość: evora Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 23:11
      A czy przypadkiem pani dyrektor nie ma czegoś wspólnego z byłym dyrektorem
      browaru w Gdańsku, później prezesem GPEC-u, też Boguszem, człowiekiem bardzo
      zasłużonym dla prawicy? Ciekawe, że cisza w jego sprawie ciągle trwa. A chodzi
      o wielkie malwersacje i pranie pieniędzy. Trwa oczekiwanie na przedawnienie
      sprawy, zdrowie szwankuje itd. Z tego co pamiętam dba o to mecenas Pomroczność
      Jasna. Proponuję aby redaktorzy GW przypomnieli czytelnikom gazety ten
      interesujący temat.
    • Gość: Bartosz Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: 217.153.221.* 22.06.06, 09:21
      Jestem absolwentem III LO w Gdańsku i miałem zajęcia z biologii, które miały
      mnie przygotować do zdawania rozszerzonej matury właśnie z profesorem Markiem
      Szumacherem. Dzięki Niemu ja i kilka innych osób z mojego liceum dostaliśmy się
      na wymarzone studia Medyczne.
      Moim zdaniem jest to wspaniały nauczyciel, posiada pasję i potrafi zarazić nią
      swoich uczniów. W sposób oryginalny i bardzo ciekawy prezentuje zagadnienia
      biologiczne. Stara się uprzyjemnić nudne i monotonne życie ucznia organizując
      liczne konkursy naukowe i sportowe, jak np. "Biologia inaczej", które cieszą
      się coraz większą popularnością. Poza tym to ciepły, miły i przyjazny uczniom
      pedagog. Obecni uczniowie "Topolówki" z pewnością bardzo dużo stracą.
    • Gość: absolwentTopol Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 09:50
      oni sie nigdy nie lubili...13 lat temu w czasie strajkow to wlasnie ow biolog
      byl moralnym zwyciezca... niestety w koncu musi zaplacic za niesubordynacje...ta
      dyrektorka tak podwyzszyla "poziom" ze z atmosfery slynnej topolowki juz nic nie
      pozostalo....a swietowanie jubileuszu 60 lecia przypominalo bardziej "firmowe
      zebranie"...zreszta szumacher nie jest pierwsza ofiara. a
    • Gość: Clam Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.attu.pl 22.06.06, 11:13
      No właśnie, bardzo mało jest już nauczycieli, którzy z taką pasją potrafią
      przekazywać wiedzę. A on to potrafi! Poświęca swoim uczniom czas. Mnie też
      przygotowywał do matury - i też jestem na wymarzonych studiach :) Jest ambitny
      i po prostu mu się CHCE! Widać, że kocha to, co robi. Jego inicjatywy już dawno
      wyszły poza obręb szkoły i ściągają coraz większe zainteresowanie.

      Niestresioro!
      • Gość: Obecny uczń Pana Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.crowley.pl 22.06.06, 11:30
        szok! Jak widzę niektóre opinie byłych absolwentów ... czy on się tak zmienił
        czy co?
        Pasją do przemdiotu mnie nie zaraził, rzeczywiście sie przygotowujemy do matury
        (teoretycznie chyba tylkio bo w domu), co do konkursów to rzeczywiście, sporo
        ich, tylko, że więcej czasu "starcilismy" na nawijanie o nich, niż poświęcilismy
        na normalne leckje. Na leckajch daje do opracowania punkty, oczywiście mamy
        wszysko zrobić sami bo wszystko jest w podręczniku, albo powinniśmy to wiedziec
        z gimnazjum.
      • Gość: solange. Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.sopot.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 22.06.06, 11:36
        mogę tylko zakrzyknąć gromkie hurra! ostatni rok, kiedy to nauczał mnie jaśnie
        pan Szumi to tylko i wyłącznie moja praca plus lokalne upokorzenia. mam na
        myśli rzucanie siedmiomiesięczną kiełbasą na stół, patyczaki to pikuś, ulubioną
        rozrywką (sądząc po minie pana profesora) jest straszenie uczniów filmem pod
        pięknym tematem "od okrężnicy do odbytnicy", treści można się nauczyć, równie
        cudownym doznaniem są opowieści o kobiecym śluzie, w których to trakcie nawet
        najwieksi twardziele przełykają ślinę z niejakim problem...powodzenia pani
        Bogusz, wybawco.
        • Gość: Absolwent Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 12:17
          To że przyroda nie zawsze jest piękna w niektórych swoich aspektach nie
          oznacza, że nie jest ważna. Podobnie jest z medycyną - nie zawsze zajęcia
          są "apetyczne" ale są ważne. Wiem to, bo dzięki właśnie takim realnym i
          praktycznym zajęciom u Pana Marka dostałem się na medycynę. Ten post
          przynajmniej udowadnia, że Pan Marek prowadzi zajęcia sumiennie a większość
          krytyki pochodzi od zazdrosnej Pani dyr Bogusz, która niszczyła i widać nadal
          niszczy wszystkich przyćmiewających jej glorię dyrektorki. Ona jest prymitywnie
          zazdrosna o sukcesy. Nie jest w stanie nic merytorycznego osiągnąć. Podlizuje
          się tylko władzom i sieje ferment wśród nauczycieli.
          • Gość: Sushi Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.chello.pl 22.06.06, 13:05
            A mi sie zdaje, ze mowimy o dwoch roznych osobach. Z pewnoscia. A moze po prostu
            p. Szumacher mozno sie zmienil przez ostatnie kilka lat? Jestem absolwentem
            Topolowki [ matura 2005 ] i lekcje przedsiebiorczosci, ktore odbywalem z p.
            Szumacherem z nauka niewiele mialy wspolnego. W przeciwienstwie do lekcji
            prowadzonych przez p. Narozna.
    • Gość: Anonim Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 11:40
      Trzeba być uczniem III LO, żeby zrozumieć decyzję dyrekcji. Rzeczywiście mamy
      dwóch świetnych biologów, którzy uczą i po polsku i po angielsku, a
      przediębiorczosc to przedmiot, którego uczyć może każdy... trzeba się też
      postawić w sytuacji dyrektora: tyle petycji uczniow, odebranie
      wychowawstwa ..nie da się tego zmazać prowadzeniem ESPERO...
    • Gość: Rafa Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 11:42
      Ludzie, wiecie jak aktywny jest ten Szumacher. Organizuje ambitne konkursy dla
      uczniów "Biologia inaczej". Skutecznie przygotowuje uczniów do matury i na
      studia. Uczy jak poradzić sobie ze stresem w tak trudnych chwilach. A i jeszcze
      zachęca do pomocy innym poprzez organizowanie akcji charytatywncyh. Szok.

      Poznajcie inne publikacje na GW Wystarczy kliknąc na link
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/3,0.html?slowo=szumacher. Jak nie zadziała
      to na stronie www.gazeta.pl/trojmiasto w wyszukiwarce wpisać słowo Szumacher.
    • Gość: ruda Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 11:52
      Szumacher to wspaniały nauczyciel . Własnie skończyliśmy z nim drugi rok
      biologi. I nie wyobrażam sobie by biologie mógł prowadzić ktoś inny! Szumacher
      jest inicjatorem wielu twórczych pomysłów, jego projekty doczekały się
      pochlebnej opini. Widać, ze biologia to dla niego coś więcej niż szkolny
      przedmiot. Jak można wyrzucać takich nauczycieli?!
    • Gość: L. Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 11:58
      Jeśli ktoś jest z Topolówki, to od razu nasuwa mu się trochę inny obraz sprawy.
      Pan Szumacher cieszy się, hm, specyficzną opinią wśród uczniów i myślę, że pani
      dyrektor wzięła to pod uwagę, szczególnie, że pomimo prowadzonej czasem
      niezrozumiałej polityki, cieszy się ogólnie sympatią i szacunkiem uczniów.
      Myślę, że to był dość dobry wybór, z punktu widzenia dalszego rozwoju szkoły.
      • Gość: Misato Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 17:24
        Przez dwa lata prof. Sz. uczył mnie biologii, a w sumie niczego. Na żadnej z
        pozostałych lecji nie było tak nudno - lekcje były do opracowania w domu, a
        poczytac tez nie było za bardzo można. Nudny nie był tylko poczatek lekcji -
        odpytywanie. Lekcje prof. Sz. były jednymi z najnudniejszych i najbardziej
        stresogennych w moim życiu. Co prawda, w trzeciej klasie uczył mnie
        przedsiębiorczości i jakby się zmienił - tj. nie siedział już całą lekcję na
        zapleczu jedząc i pijąc, lecz na zajęciach cały czas więcej mówiliśmy o różnych
        inicjatywach klubu ESPERO (przy czym te same informacje przekazywane były na 3
        albo 4 lekcjach) niż poświęcalismy na zagadnienia związane z tematami lekcji...
      • Gość: Uczen 1 D Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.chello.pl 22.06.06, 12:37
        Ludzie jak ja to czytam to mnie krew zalewa. Ten człowiek nie umie uczyć. Każda,
        dosłownie każda lekcja wygląda tak. Wchodzimy do sali Szumacher najpierw kogos
        pyta, (czasem sie okazuje ze wychodzac na zaplecze zupelnie o tym zapomina, ale
        na serio). U mnie w klasie 60% pytanych to dziewczyny a jest ich 9 na 34
        uczniów. Poza tym one sa strasznie dyskryminowane. Odp. ustna jest indywidualnym
        popisem wiedzy, gdy zadaje szczegółowe pytania, na ktore odp nie ma w ksiażce.
        Potem w pkt piszemy przebieg lekcji, po czym mamy to opracować. Nigdy tego nie
        sprawdza zdaza sie ze jeden temat wałkujemy 4 godziny, jak ktos sie o cos pyta
        to mowi ze powien to wiedziec ze to bylo w gimn. No i reszte czasu szpanuje
        swoimi konkurasami ,zawodami, akcjami (ESPERO niestresioro). Jego lekcje są
        męczące. Poza tym nie wiem czy wiecie ale jak sie chce poprawic u niego spr. to
        trzeba roznosic ulotki jego szkoly jezykowej. Kolejna rzecz, która mnie
        strasznie denerwuje to śmierdzące patyczaki. Jest jedna zaleta jego lekcji mozna
        sie uczyc do spr jezeli potem jakis jest, bo facet nic kompletnie nie widzi co
        sie dzieje
      • Gość: Sisi Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 13:51
        Jak można pisać, że z lekcji się nic nie wynosi. Jeśli chodzi o nauczanie p.
        Szumachera to owoce tejże nauki znajduje się na maturach i potek że udaje się
        dostać na studia często na medycynę. A powszechnie wiadomo, że to jest trudne.
        Ktoś kto krytykuje p. Szumachera jako prowadzącego zajęcia to albo jest leniem
        i preferowałby minimalny tok nauczania albo jest podstawiony. Powszechnie
        wiadomo, że p. Szumacher jest wymagającym nauczycielem, a takich lubią tylko
        osoby ambitne.
          • Gość: Zoza Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 14:48
            A jak w takim razie wytłumaczysz fakt olimpijczyków z biologii? Ukierunkowanie
            biologiczne pod kątem nie tylko medycyny ale i biologii jest. A testy, które p.
            Sz przerabiał z uczniami, to już było ukierunkowanie pod kątem studiów. Gdyby
            był nauczycielem, którego nic nie obchodzi to by się tak nie starał. Nie
            musiałby tego robić, bo to nie jest wymagane. A jednak mu się chciało i chce.
            Dziwne prawda? A korepetycje to każdy sobie może dodatkowo brać.
              • Gość: Ania Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.uje.nat.hnet.pl 22.06.06, 15:12
                Pan Szumacher ma ambicje i jest wrażliwym człowiekiem, czgo nie mozna
                powiedzieć o większości "uczniów- szczurków" w Topolowce. Jako jedyny z grona
                pedagogicznego się temu przeciwstawial i o tym głośno mówil. Fakt, 2 lata temu,
                w pierwszej klasie, mialy miejsce niektóre z sytuacji, o których mówicie, ale
                przecież ludzie się zmieniają!!!!!! Przez kolejne 2 lata Pan Szumacher był
                naprawdę wporzadku! Nie interesowalo go podlizywanie sie Pani Dyrektor, lecz
                robił swoje i jeszcze dużo oprócz tego- organizowal konkursy, zawody oraz
                działał charytatywnie- z tego co wiem, to za swoja dzialalność został członkiem
                honorowym jakiegos tam stowarzyszenia. I wszystko to robil naprawdę!- nie tylko
                na papierku i w dokumentach do awansu. Szkoła i uczniowie była dla niego całym
                życiem. Zrobiłby pewnie jeszcze więcej, gdyby nie to, że na reaslizaję sporej
                części z jego inicjatyw nie dostawał zgody Pani Dyrektor, a jak juz dostal, to
                i tak rzucała mu klody pod nogi. Niejednokrotnie opowiadal nam, jak to Pani
                Dyrektor i podbużone przez nią grono pedagogiczne, dla których liczy się tylko
                wlasny sukces, są przeciwko niemu. A co do ulotek, to rzeczywiście, były, ale
                to nie jemu trzeba bylo placic, lecz on zatrudniał osoby i placil im za
                roznoszenie ulotek, czy za przygotowywanie i roznoszenie innych reklam. Jeśli
                źle usłyszeliście, to nie dopowiadajcie sobie wlasnej wersji. Co do oceniania
                jak i samego przekazywania wiedzy, to w Topolowce jest kilkoro innych
                nauczycieli, którzy nie robią kompletnie nic. W ostatnim roku mojej nauki, to
                na 80% lekcjii nic sie nie działo. Siedzieliśmy...gapilismy
                sie...gadalismy...rysowalismy...odrabialismy prace domowe... Przedsiębiorczość
                akurat byla jedna z tych lekcji na których cos sie działo. Inni nauczyciele
                przychodzą nieprzygotowani, udają, że coś wiedzą i zaplanowali na dzisiaj,a w
                rzeczywistosci lekcja przepada na siedzeniu i patrzeniu sie w sciane lub
                sluchaniu bzdur o tym co bylo wczoraj w telewizji lub o tym co pisza w
                gazetach. To tych nauczycieli powinno się najpierw zwolnić! Ale nie, Pani
                Dyrektor nie zrobi tego, bo oni myślą (albo tylko udają) tak jak ona! Jak
                odejdzie Pan Szumacher, to w tej szkole juz nic nie bedzie sie dzialo.
        • Gość: olus Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:46
          yy... wogle skoro mam podstawową biologie to po co mi wiedziec jakies dziwne
          rzeczy spoza materiału? z resztą on preferuje albo osoby z cudownego klubu
          ESPERO albo fajne laski. jest kłamiwy- niby taki oh i ah a jednak jest
          strasznie mściwy, a co ważniejsze wogle nie potrafi uczyc. ale to moje prywatne
          zdanie które sie wyrobiło być moze dla tego że do mnie sie czepiŁ...
    • Gość: Sushi Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.chello.pl 22.06.06, 12:48
      Po pierwsze: decyzja o odsunieciu p. Szumachera od nauczania w 3 LO w Gdansku
      byla decyzja trudna na ktora czekano kilka lat. O tym, iz p. Szumacher ma mocne
      "tyly" wiadomo bylo juz od dawna. Biorac pod uwage jego ambicje oraz aktywnosc -
      mozna bylo sie spodziewac takiej reakcji na zwolnienie.

      Po drugie: nauczyciel ten "cieszyl" sie zla slawa posrod uczniow. I to nie ze
      wzgledu na rzetelnosc oraz wysoki poziom nauczania [ bo te cechy niestety nie
      ujawnily sie ]. O nie! Pan Szumacher byl ambitny, pomyslowy i przedsiebiorczy,
      ale... No wlasnie. Uczen z jego lekcji wynosil minimalne ilosci wiedzy. Aby cos
      osiagnac musial poswicic dwa razy wiecej czasu w domu, niz uczniowie innych
      szkol. To o czyms swiadczy. Nie ocenilbym jego sposobu nauczania na "wzorujacy"
      [ zgroza! mam nadzieje, iz nikt sie na p. Szumacherze nie wzoruje ].

      Po trzecie: przejde do bardzo delikatnego tematu opierajacego sie na
      subiektywnych odczuciach, zarowno moich, jak i licealnej braci. Zachowanie p.
      Marka bylo niekiedy kontrowersyjne. Rzucanie martwymi patyczakami i kielbasa na
      stol nie bylo przyjemne. Pomijam juz specyficzne powiedzonka, bo takowe moze
      miec przeciez kazdy. Legendy o blizszych stosunkach z uczennicami tez moga sie
      mijac z prawda. Wiadomo jednak, iz postac ta byla dosyc barwna i stawala sie
      szkolnym "postrachem" z racji swej odmiennosci. Wlasciwie - "lokalny folklor".

      Po czwarte: o ile mi wiadomo to Dyrekcja otrzymala calkiem sporo skarg od
      uczniow dotyczacych ww. nauczyciela. Okazuje sie, iz na innych profesorow
      zajmujacych sie przedsiebiorczoscia oraz biologia takich skarg nie bylo. To
      rowniez musi o czyms swiadczyc.

      Popieram decyzje Dyrekcji. Rowniez dlatego, iz obecna Dyrekcja przyklada duza
      wage do promocji szkoly oraz tego, aby szkola miala fundusze na rozwoj. Mysle,
      iz wybor Dyrekcji pomoze w osiegniecu tego cel.

      Szkoda tylko, ze p. Szumacher narobil takiego medialnego szumu. Nawet jezeli
      wroci do szkoly to sprawa godzi w dobre imie Topolowki. Po co wracac tam, gdzie
      go nie chca? Jaki w tym jest cel? Ja uwazam, iz p. Szumacher chce sie zemscic.
    • Gość: olusiamalusia Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.gdynia.mm.pl 22.06.06, 12:58
      Mialam nieszczescie "wspolpracowac" z panem Szumacherem 3 lata nauki w liceum
      nr III. Moim zdaniem powinien pożegnac sie z praca w trojce juz dawno.. jego
      hobby to wbijanie oblesnych gal w niewinne uczennice, raczenie klasy swoim
      zapachem niedomytego ciala oraz kiepskie, zdaniem wszystkich, zarty. uprawia
      mobbing, a gdy ktorys z uczniow sie z nim nie zgadza, sprzeciwia sie, ten
      probuje go oczernic przed cala klasa. znane sa historie jego romansow z
      uczennicami. gdy ja przestalam nosic sie wyzywajaco, moje oceny spadly od razu
      do 3.. wg niego wiekszosc osob w szkole to 'pochlaniacze tlenu'. sprawdzianow
      nie sprawdza, oceny stawia na mordke- patrzy na Ciebie i to, na co wygladasz,
      albo jak sie w stosunku do niego zachowujesz, dostajesz. nie ma sensu sie
      uczyc, starac. tego czlowieka nie mozna opisac slowami. to po prostu oblesny
      dziad, ktory wlepia w ciebie, dziewczynko, swoje oczy, a w glowie buzuja mu
      podupadle juz hormony dyktujace, co by z Tobą zrobil.. okropnosc!
      • Gość: Kora Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 14:36
        Nie będę tego komentowała, bo to wpis jest "obleśny". Jest on tylko dowodem na
        to, że pod przykrywką anonimowości ludzie moga wypisywać najokpropniejsze
        bzdury. Oczerniac, oczerniac.... Akurat piątki czy szóstki "za ładną buzię" u
        prof. szumachera nikt nie miał. I to jest wiadomo. A ta osoba, która to
        napisała to chyba właśnie specjalnie ubierała te mini spódniczki, aby
        podwyższyć sobie ocenę. Liczyła na awans i nici z tego. Sugerując te ohydne i
        nieprawdziwe opinie tylko zdradziła, że dałaby d za lepsze oceny. Dziewczyno ty
        to chyba nie masz ambicji, aby pozytywnie i ambitnie kształtować swojego życia.
        Jakbyś trochę psychologicznie pomyślała, to byś wiedziała, że zdradziłaś się
        jak myślisz.
        • Gość: m. Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.chello.pl 22.06.06, 15:55
          a ja to potwierdzam! szumi jest oblesnym niedomytym napalonym na ucczennice
          topowlki facetem!! i czytajac te wsyztkie opinie na jego temat w ktorych wyraza
          sie jaki to on jest dobry mily mabitny itp to nasuwaja mi sie na mysl 2 wyjsca:
          albo sam to psize w akcie desperacji albo kogos wykorzystal do tego!!!
    • Gość: uczennica pan szumacher IP: *.chello.pl 22.06.06, 13:04
      Trzeba przyznać szumacherowi, że się stara. konkursy, klub espero, jakieś biegi
      przełajowe.

      Ale nauczyciel to nauczyciel i jego głównym zajęciem powinno być nauczanie.
      Denerwowało mnie to, że "wszystko to powtórka z gimnazjum" i że "powinniśmy to
      wiedzieć". Takim stwierdzeniem zaczynał każdą lekcję, potem dawał punkty do
      opracowania, potem coś od niechcenia powiedział i taka to była biologia. Często
      puszczał coś na video, albo pokazywał na wyśietlaczu jakieś folie i chciał,
      żebyśmy zauważyli, jaki to on genialny, bo uzywa różnych środków do przekazania
      wiedzy. super.

          • Gość: Chómanka Re: Buuu! :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 13:23
            Nie, Pan Sz. nie był kolcem w róży, on był kwiatkiem na kaktusie :P Po prostu w
            tej obrzydliwie nudnej szkole, wśród nauczycieli włażących w dupę dyrekcji i na
            tle pro- IBiowskiej & protopolówkowej propagandy wyróżniał się pozytywnie. Był
            tak barwną postacią, że jego dziwactwa stały się kultowe. Na biologii nie
            umierałam ze strachu, jak np. na matmie, tylko mogłam się rozluźnić i
            niestresiorować. Chrzanię to, że mnie niewiele nauczył - i tak nie wiążę swojej
            przyszłości z biologią. A prawde powiedziawszy, w Topolówce wielu jest takich
            nauczcyieli, którzy nic nie uczą i na których lekcje nie opłaca się chodzić, bo
            lepiej się pouczyć w domu.
            • Gość: Sushi Szumi IP: *.chello.pl 22.06.06, 13:27
              Raczej malo ambitna to postawa. Ale zapewne skuteczna :D

              Swiadczy to tylko tym, iz:

              A] Pan Szumacher do pracy raczej sie nie nadaje - lepiej pozostawic puste
              miejsce w planie, aby kazdy mogl we wlasnym zakresie zagospodarowac ten czas.

              B] Trzeba wprowadzic bardziej "ukierunkowane" profile. Tak, aby osoba z klasy
              humanistycznej uczyla sie jeszzce wiecej przedmiotow, ktore przydadza sie jej na
              studiach, a mniej tych zbednych.
            • Gość: Misato Re: Buuu! :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 17:35
              Nie wiem jak mogłaś się nie stresować , no może w III klasie, bo w pierwszej to
              była masakra - ludzie płakali po jego lekcjach,a przed drżeli ze strachu
              (dosłownie) i to nie dlatego, że się nie uczyli. Po prostu wiedza, której
              wymagał była np. zbyt szczegółowa jak na klasę humanistyczną. Moglismy się
              nauczyc tego, co jest w podręczniku lub tego co mógłby podac na lekcji
              (\chociaz tego akurat nie robił), ale skąd zdoobyc wiedzę "którą powinniśmy
              miec po gimnazjum" wg prof. Sz., jesli nie ma jej nawet w podręcnziku licealnym?
      • Gość: ironlemon Re: pan szumacher IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 13:57
        Fakt, że Szumi był chyba najbardziej charakterystycznym nauczycielem w szkole. Ale "dzięki" Panu Profesorowi biologia stała się przedmiotem, z którym już nigdy nie chcę mieć do czynienia. No i na zawsze zapamiętam sobie pierwszy (i ostatni) sprawdzian, który u niego poprawiałem. Postawił mi ultimatum - albo rozdać 10 płatnych broszurek, albo mieć z miejsca niższą ocenę. Pozostali, którzy mieli ze mną pisać, wyrzucili ulotki do śmietnika i zwyczajnie przynieśli mu kasę.
    • Gość: Znawca tematu Re: Dyrektor i biolog przed sądem IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 22.06.06, 13:32
      Oczywiście, profesor Szumacher nie jest pierwszą i zapewne ostatnią ofiarą
      totalitarnych rządów dyrektor Bogusz, która jest w specyficzny sposób uczulona
      na nauczycieli wyróżniających się, lecz mających często własne zdanie na wiele
      tematów. W podobny sposób rozstali się z tą szkołą w różnych okresach wybitni
      nauczyciele: chemii, matematyki, geografii, języków obcych, poloniści - nie
      zacytuję ich nazwisk, są one znane w środowisku Topolówki, która cieszyła się i
      nadal cieszy się w opinii absolwentów i ich rodziców wielkim szacunkiem. Jest
      to szkoła z wielkimi tradycjami, o wysokim poziomie nauczania, świetną kadrą
      nauczycieli i bardzo dobrą opinią w środowisku. Wielu absolwentów tej szkoły to
      prezesi dużych firm, lakarze, adwokaci i posłowie. W tym kontekście odejście
      prof. Szumachera byłoby przede wszystkim wielką stratą dla uczniów tej szkoły.
      Mamy nadzieję, że wspóle dobro i przede wszystkim rozsądek pani Dyrektor oraz
      władz odwoławczych Gdańska zwyciężą dla dobra nas wszystkich.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka