zdrada?

29.06.06, 18:39
rozmawialam dzisiaj ze znajomym na temet zdrad w związkach małżeńskich . Ja
twierdze że większa jest liczba takich związków w których przynajmniej jedna
ze stron chociaż raz zdradziła , a on że więce jest związków wiernych.jako że
z natury ciekawska ze mnie bestia więc mam prośbę do forumowiczów wpiszcie
się tutaj :tak - jeśli zdradzieliście partnera , nie: jeśli nie. Nie jest to
post po to zeby ocenic kogokolwiek...nie interesuje mnie to. Ciekawi mnie
tylko jakich związków jest więcej. Proszę - jesli was nie interesuje ten post
to po prostu nic nie piszcie
dziękuje
    • snailey Re: zdrada? 29.06.06, 23:41
      Zazwyczaj zdradza ta strona ktora jest atrakcyjniejsza dla plci przeciwnej bo
      ma wiecej okazji/propozycji.
      Wedlug mnie wśród par ze stażem <10 lat co najmniej 50% ma tzw. zdradę za sobą.
      Ale czy 'zdrada' o której możesz normalnie rozmawiać z partnerem/partnerką jest
      zdradą? to już inna sprawa.
      Ja ponad 10 lat szukałem kobiety na tyle mądrej, by potrafiła zrozumieć, że
      mężczyzna jest mężczyzną a kobieta jest tylko kobietą.
      • Gość: Olala Re: zdrada? IP: *.awf.gda.pl 30.06.06, 08:27
        Jeśli jest tak jak myśle, to Twoja przez 10 lat poszukiwana kobieta jest
        poprostu naiwna, dziwię się, że szukałeś jej tak długo. Nic nie usprawiedliwia
        zdrady. Jak można, żyć w ciągłym kłamstwie. Brzydze się czymś takim.
        • Gość: luna37 to zdradzamy czy nie? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 30.06.06, 09:48
          zdrada jest tak ludzka ja inne czynności które przypisane nam są od zarania
          dziejów. Najwięksii zdradzali. tylko ostatnio w Polsce zaczął być taki dziwny
          trend 'dulszczyzny"...typu: może jak nie będziemy o tym mówic to tego nie
          będzie. A tak nie jest. ja jestem ciekawa ( nie piszę żadnej pracy!) czy
          zdradzamy czy nie. Przecież inyternet jest anonimowy! : wystarczy napisać "tak"
          lub "nie". No i ciekawi mnie czy potrafimy byc szczerzy sami przed sobą...Ja
          odpowiem " tak"... choc częsciej bywałam w sytuacji że to ze mną zdradzają:)))
          • Gość: Olala Re: to zdradzamy czy nie? IP: *.awf.gda.pl 30.06.06, 10:02
            Nie. Nie zdradzam, nie zdradzała i ze mna też nie zdradzano. I nie wynika to z
            mojej religijności, poznieważ ja nie jestem osobą wierzącą. Po co Ci
            informacje? Czy chcesz uciszyć sumienie i udowodnić sobie, że wszyscy
            zdradzają? Ja nie znoszę kłamstwa i obłudy, a zdradzanie drugiej osoby tym
            właśnie jest. Jak można oszukiwać osobe której sie mówi, że się ją kocha?
            Tchórzami są Ci którzy zdradzają, bo nie potrafia partnerowi powiedzieć wprost,
            że coś z seksem jest nie tak i musza szukać uciechy gdzieś indziej. Czy nie
            lepiej jest odejść i nie krzywdzić drugiej osoby?
            • ba_nita Re: Podpisuję się pod powyższym obiema łapami 30.06.06, 11:06
              chociaż przyznam, że okazji nie brakuje i gdyby tylko człowiek był nieuczciwy to
              bez problemu z kwiatka na kwiatek mógłby skakać. W dodatku odnoszę wrażenie, że
              żonaci faceci stanowią wyjątkowo łakomy kąsek. Dlaczego? Odkąd nie noszę
              obrączki (gitara jest bardziej wymagająca niż żona a nią ostatnimi czasy
              dorabiam) jakby i nachalności było mniej.)))
              • luna37 Re: Podpisuję się pod powyższym obiema łapami 30.06.06, 12:06
                ale niestety takich jest duzo. tylkołatwiej przyznac się do czystego sumienia
                niz do zdrady:( wg mnie jeśli potrafię sie przyznac sama przed sobą że zrobilam
                cos źle to potrafie to naprawić i drugi raz nie popełnic błędu.
                • ba_nita Re: Podpisuję się pod powyższym obiema łapami 30.06.06, 12:52
                  luna37 napisała:

                  > ale niestety takich jest duzo. tylkołatwiej przyznac się do czystego sumienia
                  > niz do zdrady:( wg mnie jeśli potrafię sie przyznac sama przed sobą że zrobilam
                  >
                  > cos źle to potrafie to naprawić i drugi raz nie popełnic błędu.

                  Chyba kpisz.
    • Gość: xxxx Re: Nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 10:11
    • Gość: aaaaaaaaaaaaaaaaaa Re: zdrada? IP: *.laczpol.net.pl 30.06.06, 12:34
      tak to prawda kobieta jestpo to by stać przy garach a chłop może siedzieć noga
      na nogę i oglądać telewizje
    • Gość: hdfkfglullklkklklk Re: zdrada? IP: *.laczpol.net.pl 30.06.06, 12:36
      zdradzaja meżczyźni uganiajja sie za dlugonogimi blondynkami
      • ba_nita Re: Kolejne dwa mądre posty "studentki".)))))))) 30.06.06, 12:55
        Zabrakło imion w kalendarzu? Za to IP dalej to samo.Kretynka...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=43874500
    • Gość: Klaras Re: zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 22:07
      hej - co to jest zdrada ? dla wiekszosci mezczyzn stosunek fizyczny ma
      znaczenie odrobine wieksze, niz oddanie moczu ... to ze myslal, czy to ze juz
      mial wlozyc, czy to, ze wlozyl ... jak to jest ? kiedys, gdy wchodzilem w
      dorosle zycie "doswiadczony" kolega usilowal mnie przy kielichu przygotowac na
      jego meandry mowiac "pamietaj, chocby cie z nia nakryla - walczysz do konca -
      wstajesz i mowisz: kochanie, ale ja tej pani jeszcze nie wlozylem ..."
      no wlasnie - pewnie chodzi o to wkladywanie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja